Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 71 ]

Temat: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka

Witam.

Jakoże nie mam żadnych doświadczeń z kobietami,chciałbym się podzieliś z wami moimi przemyśleniami i uzyskać odpowiedzi.Tylko prosiłbym o konkretne odpowiedzi w podpunktach tak jak napisałem:

1.Badania jak i same wypowiedzi kobiet pokazują,że w blisko 50 % zbliżeń nie osiągają one orgazmu,oglądałem kiedyś film dokumentalny gdzie młode dziewczyny mówiły,że na kilkunastu partnerów seksualnych orgazm miały z....dwoma czy trzema z nich.Dla mnie jest to informacja DRUZGOCĄCA.Może mam jakieś idealistyczne podejście,ale jeżeli moja partnerka miałaby orgazm tylko w połowie przypadków podczas gdy ja miałbym go ZAWSZE jest dla mnie frustrująca.Po prostu czułbym,że wykorzystuje seksualnie Kobietę bo przyjemność miałem tylko ja.Nie oszukujmy się ale faceta łatwiej doprowadzić do orgazmu i zanim pójdzie od łóżka z kobietą już może być w zasadzie pewny swojego orgazmu-stąd tak rozpowszechniona prostytucja.Jeżeli tak wygląda ten cały seks to naprawdę odechciewa mi się zaczynać z nim przygodę już na starcie.

2.Jeszcze gorsza dla mnie rzecz.Podobno Kobiety swój brak orgazmu traktują jako....coś normalnego(!)."No nie szczytowałam ale było mi przyjemnie","Ostatni orgazm miałam miesiąc temu,spoko luz".Przepraszam bardzo ale orgazm jest NAJWAŻNIEJSZY.Dla Facetów seks bez wytrysku i orgazmu jest wyjątkowo niekomfortowy.Nie wyobrażam sobie aby kobieta zostawiła mnie bez wytrysku i z erekcją,którą będę musiał stłumić.To byłoby szalenie frustrujące,a wręcz byłoby to niegodziwością ze strony kobiety wobec faceta.Dlatego nie rozumiem jak Kobiety mogą akceptować  i bagatelizować swój brak orgazmu.Wam kobietom naprawdę nie zależy aż tak na orgazmie?

3.Skoro Kobieta mówi,że miała orgazm tylko z nielicznymi to czyja to jest w końcu wina? Bo wychodzi na to,że faceta co jest dla mnie przerażające.Czy wy Kobiety myślałyście kiedyś,że to że nie macie orgazmu to wasza wina?,że to z wami jest coś nie tak,czy to raczej zawsze wina faceta bo za szybko skończył/ma za małego/ma słabą technikę? Ja raczej skłaniam się ku tezie,że to prawie zawsze wina facetów.I boję się,że to by była też zawsze moja wina gdybym nie umiał zaspokoić partnerki....

4.Jakie jest wasze zdanie o lekach na potencję? gdyby wasz partner musiał się ciągle wspomagać takimi lekami,żeby w ogóle mógł osiągnąć wzwód to byłby dla was w jakis sposób mało męski i pewny siebie? Czy byłby w waszych oczach w pewien sposób inwalidą,który musi ciągle łykać tabletki,żeby mu stanął?

Ja myślę,że w obecnych czasach mężczyźni są pod ogromną presją-mają dobrze zarabiać,mieć lekką pracę i być długodystansowcami w łóżku.Wątpię,żebym wytrzymał coś takiego.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka

A kto Tobie każe tej presji ulegać?

3

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka

Twój problem polega na tym, że patrzysz na temat kobiecego orgazmu przez pryzmat wytrysku.
W ten sposób nigdy nie zrozumiesz.

4

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka
Lucyfer666 napisał/a:

A kto Tobie każe tej presji ulegać?

Kobiety? Skoro ja będę miał zawsze orgazm o co u prawiczka nietrudno a ją mam zostawiać często w łóżku niezaspokojoną to wychodzę w tym momencie na ofertę i egoistę.
Wyobrażasz sobie,że przy co drugim stosunku kobieta zostawia cię z erekcją bo nie ma już siły i radź sobie sam? (Czyli dokończ se sam ręką w łazience)

To jak mam niby patrzeć na kobiecy orgazm jak nie przez pryzmat męskiego? To wam kobietom to obojętne czy ten orgazm będzie czy nie? WTF?

5

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka
Podgrzybek napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

A kto Tobie każe tej presji ulegać?

Kobiety? Skoro ja będę miał zawsze orgazm o co u prawiczka nietrudno a ją mam zostawiać często w łóżku niezaspokojoną to wychodzę w tym momencie na ofertę i egoistę.
Wyobrażasz sobie,że przy co drugim stosunku kobieta zostawia cię z erekcją bo nie ma już siły i radź sobie sam? (Czyli dokończ se sam ręką w łazience)

To jak mam niby patrzeć na kobiecy orgazm jak nie przez pryzmat męskiego? To wam kobietom to obojętne czy ten orgazm będzie czy nie? WTF?

Poproś użytkownika Gary o książkę - Jej orgazm najpierw.
Naprawdę w tej kwestii pouczająca lektura.

Dopóki sprowadzasz sprawę orgazmu do swojego naliczania sekundowego, to naprawdę ciężko będzie.
Można skrótowo by rzec, że u kobiet sprawa orgazmu jest w kategorii "to skomplikowane"

6 Ostatnio edytowany przez Bbaselle (2021-02-16 01:08:50)

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka

Kolejny teoretyk. Jestem prawiczkiem ale już się martwię o orgazmy mojej przyszłej dziewczyny.
Nabierz praktyki a później wróć podyskutować.

Zacznij od - seks to nie tylko orgazm, sex to cały wachlarz różnych odczuć ale skąd możesz to wiedzieć ? Naoglądałes się porno i myślisz ze jak finału nie będzie u niej i u niego i to jeszcze pewnie w tym samym momencie to sex można do kosza wyrzucić i uznać za nieudany.

7

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka
Bbaselle napisał/a:

Kolejny teoretyk. Jestem prawiczkiem ale już się martwię o orgazmy mojej przyszłej dziewczyny.
Nabierz praktyki a później wróć podyskutować.

Akurat w późniejszym wieku takie rozkminy trochę stają się powszechne.
Masz idealny przykład tego, że brak zaspokojenia podstawowych potrzeb jest szkodliwy. Chociażby psychicznie.

8

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka

Nie da się porównywać ze sobą męskich i żeńskich orgazmów, dlatego Twoje spojrzenie na opisane zagadnienia wydaje się już na starcie skrzywione.
Kolejna kwestia: generalizacje zawsze są szkodliwe, z tego powodu nie warto zadawać tego typu pytań, bo jedna kobieta ma tak, a druga może mieć zupełnie inaczej, w efekcie czego zdobyte w ten sposób informacje mogą się kompletnie nie przekładać na to, z czym zetkniesz się u swojej partnerki.

9

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka
Bbaselle napisał/a:

Kolejny teoretyk. Jestem prawiczkiem ale już się martwię o orgazmy mojej przyszłej dziewczyny.
Nabierz praktyki a później wróć podyskutować.

Zacznij od - seks to nie tylko orgazm, sex to cały wachlarz różnych odczuć ale skąd możesz to wiedzieć ? Naoglądałes się porno i myślisz ze jak finału nie będzie u niej i u niego i to jeszcze pewnie w tym samym momencie to sex można do kosza wyrzucić i uznać za nieudany.

Gdybyś oglądała porno to wiedziałbyś,że tam orgazm i przyjemność kobiety W OGÓLE się nie liczy i jest udawana :-).
Gdybym wzorował się na porno to przyjemność kobiety w ogóle nie miałaby dla mnie znaczenia,a to właśnie na jej przyjemności mi zależy.Bo ja jako facet jestem w tej komfortowej sytuacji,że zawsze będę miał wytrysk co jest równoznaczne z orgazmem.

Kobiety powinny się chyba cieszyć,że ich potencjalnemu kochankowi bardzo zależy na ich orgazmie.

I ponawiam prośbę na odpowiedzi na moje pytania w podpunktach bo widzę,że chyba ich nie przeczytaliście.

10

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka

Bo Twoje podpunkty są bez sensu i nie da się na nie odpowiedzieć.
Kobieta nie ma orgazmu bo jej wsadzisz penisa i nim poruszasz. Stąd nie liczy się Twój rozmiar i technika. Liczy sie otwartość i to, że posłuchasz, jak Ci partnerka powie, co zrobić, żeby ona tez miała orgazm.

I to nie jest tak, że on jest niewazny i może go nie być. Po prostu nie porównuj tefo z erekcją, bo to zupełnie inna materia. Czasami jest tak, że w czasie seksu jest przyjemnie, ale órgazm gdzied po drodze ucieknie, bo się kobieta wybije myslowo. Zdarza się. Ale to nie tak, że zostaje takie napięcie jak erekcja bez wytrysku wink

11

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka

Za bardzo się wszystkim przejmujesz. Podejdź do tego z większym luzem i nie dramatyzuj.
Moje zdanie jest takie, że brak orgazmu nie musi znaczyć, że facet coś źle zrobił. Ja miałam kilku partnerów i z żadnym nie miałam orgazmu. A niektórzy bardzo się starali i uważam, że byli bardzo dobrzy. I uwielbiałam seks z nimi. Szczerze mówiąc uważam, że "problem" jest po mojej stronie. Tylko dla mnie to jest problem bardziej wtedy, kiedy facet właśnie się przejmuje. Sam brak orgazmu nie jest dla mnie żadną tragedią. Lubię bliskość.
Nie martw się na zapas, bo się może okazać, że przez ten stres sam będziesz miał problemy.

Myślę, że brak orgazmu może być związany ze zbytnim napięciem mięśni dna miednicy, ale nie mam pewności.

12

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka
Podgrzybek napisał/a:

1.Badania jak i same wypowiedzi kobiet pokazują,że w blisko 50 % zbliżeń nie osiągają one orgazmu,oglądałem kiedyś film dokumentalny gdzie młode dziewczyny mówiły,że na kilkunastu partnerów seksualnych orgazm miały z....dwoma czy trzema z nich.Dla mnie jest to informacja DRUZGOCĄCA.Może mam jakieś idealistyczne podejście,ale jeżeli moja partnerka miałaby orgazm tylko w połowie przypadków podczas gdy ja miałbym go ZAWSZE jest dla mnie frustrująca.Po prostu czułbym,że wykorzystuje seksualnie Kobietę bo przyjemność miałem tylko ja.Nie oszukujmy się ale faceta łatwiej doprowadzić do orgazmu i zanim pójdzie od łóżka z kobietą już może być w zasadzie pewny swojego orgazmu-stąd tak rozpowszechniona prostytucja.Jeżeli tak wygląda ten cały seks to naprawdę odechciewa mi się zaczynać z nim przygodę już na starcie.

W filmie Predator Schwarzenneger powiedział:   "Jak krwawi to można go zabić...".
Z kobietami uważam, że jest tak:      "Jak ona ma orgazmy w czasie masturbacji, to można ją do orgazmu doprowadzić...".
A chyba każda kobieta się masturbuje i ma orgazmy.

Po drugie -- od orgazmu jest łechtaczka. Od spodu, w cipce jej korzeń to punkt G. Można pukać/pocierać penisem punkt G i może wtedy ona osiągnie orgazm. Może osiągnie jak penis będzie stymulował wejście do cipki. Ale najłatwiej jest chyba przez minetkę i masowanie palcami punktu G, wejścia do pochwy. Czytaj książkę Ian Kerner "Jej orgazm najpierw".

Dziewczyny które miały orgazm przez penetracje zapytane jak dokładnie to było odpowiadają, że dodatkowo same się masowały po łechtaczce. Przyjaciółka kiedyś mi opowiadała, że z jednym partnerem miała orgazmy przez penetrację, a z innym nie i nie wie dlaczego tak się działo.

W końcu seks to zabawa dwojga ludzi. Jak im jest obojgu przyjemnie to nie trzeba może się zbytnio tym spinać. Kobiety czasami mają orgazm tylko wtedy gdy chcą mieć. Czasami nie mają orgazmu i nie mają, a potem im się coś w głowie przestawi i zawsze mają orgazm. Szybki seks niekoniecznie daje kobiecie orgazm.

Mężczyźni też niekoniecznie zawsze mają orgazm... albo zonk z erekcją (to najgorsze co się może trafić), albo erekcja jest, ale on nie może dojść...


2.Jeszcze gorsza dla mnie rzecz.Podobno Kobiety swój brak orgazmu traktują jako....coś normalnego(!)."No nie szczytowałam ale było mi przyjemnie","Ostatni orgazm miałam miesiąc temu,spoko luz".Przepraszam bardzo ale orgazm jest NAJWAŻNIEJSZY.

Przypuszczam, że kobieta w seksie z samej bliskości, skóra przy skórze, już czerpie satysfakcję -- taką naturalną, zaspokajającą. Być możę na tym tle są nieporozumienia -- ona chce "tylko" przytulania... a on chce ją po prostu przelecieć. Gdyby ona chętniej się oddawała do seksu, a on trochę więcej był blisko niej, to dwoje byłoby zadowolonych.

Jeśłi ona po randce jest zadowolona, to znaczy że tak jest. Ważne, że jeszcze chce się spotykać, że jej było dobrze, że czuje się szczęśliwsza. Uważam, że jak kobieta nie ma orgazmu w czasie seksu, to jeśli sama zacznie masować sobie łechtaczkę tak jak lubi, a mężczyzna będzie ją masował w cipce, pieścił piersi i jej nie przeszkadzał w dojściu do orgazmu, to tym sposobem dwoje zawsze ma w seksie orgazm. To nie jest złe -- normalnie ona sama sobie robi dobrze, a tutaj ma masaż na cztery ręce plus jedne usta.


Dla Facetów seks bez wytrysku i orgazmu jest wyjątkowo niekomfortowy.Nie wyobrażam sobie aby kobieta zostawiła mnie bez wytrysku i z erekcją,którą będę musiał stłumić.

A jak się podniecisz w ciągu dnia a nie ma seksu/orgazmu?



To byłoby szalenie frustrujące,a wręcz byłoby to niegodziwością ze strony kobiety wobec faceta.Dlatego nie rozumiem jak Kobiety mogą akceptować  i bagatelizować swój brak orgazmu.Wam kobietom naprawdę nie zależy aż tak na orgazmie?

Ja lubię pieszczoty erotyczne i nawet jak mam erekcję, a nie mam orgazmu to i tak odczytuję tę zabawę jako coś super fajnego. A kobietom po prostu trzeba uwierzyć, że są zadowolone nawet jak nie mają orgazmu -- to też komfort, że nie ma takiego ciśnienia "musisz dojść, musisz dojść". Być może nawet orgazm łatwiej kobiecie osiągnąć, gdy jest w stosunku do orgazmu obojętna.



3.Skoro Kobieta mówi,że miała orgazm tylko z nielicznymi to czyja to jest w końcu wina? Bo wychodzi na to,że faceta co jest dla mnie przerażające.Czy wy Kobiety myślałyście kiedyś,że to że nie macie orgazmu to wasza wina?,że to z wami jest coś nie tak,czy to raczej zawsze wina faceta bo za szybko skończył/ma za małego/ma słabą technikę? Ja raczej skłaniam się ku tezie,że to prawie zawsze wina facetów.I boję się,że to by była też zawsze moja wina gdybym nie umiał zaspokoić partnerki....

Wina, wina... Daj z tym spokój.

Twój największy problem życiowy polega na tym, że nie masz z kim uprawiać seksu.



... i być długodystansowcami w łóżku.Wątpię,żebym wytrzymał coś takiego.

Ian Kerner "Jej orgazm najpierw".

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka
Podgrzybek napisał/a:

Kobiety? Skoro ja będę miał zawsze orgazm o co u prawiczka nietrudno a ją mam zostawiać często w łóżku niezaspokojoną to wychodzę w tym momencie na ofertę i egoistę.

Chłopie, ty to się martw jak szybko będziesz miał ten orgazm. Bo może być już po minucie lub jeszcze przed....co u prawiczka jest nietrudno.
I co wtedy? Może zaczniesz się wtedy zastanawiać, że przyrodzenie to nie wszystko....

14

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka
Gary napisał/a:

Dziewczyny które miały orgazm przez penetracje zapytane jak dokładnie to było odpowiadają, że dodatkowo same się masowały po łechtaczce. Przyjaciółka kiedyś mi opowiadała, że z jednym partnerem miała orgazmy przez penetrację, a z innym nie i nie wie dlaczego tak się działo.

Bo to co pasowało z jednym niekoniecznie pasuje z drugim. Tak naprawdę każdy z nas jest inny i nawet jeśli istnieją jakieś ogólne wytyczne czy wskazówki, to i tak dwoje ludzi musi się siebie nawzajem nauczyć. O ile uzyskanie orgazmu poprzez pieszczoty jest dość łatwe i częste, to w przypadku penetracji już niekoniecznie. Ja osobiście uważam, że najlepszym sposobem jest po prostu ćwiczenie, poznawanie siebie, swoich ciał, reakcji... Dużo zależy od pozycji co pewnie wynika z dopasowania/budowy. Pewnie dlatego Twoja przyjaciółka z jednym miała, a z innym nie. Z innym partnerem tak naprawdę trzeba (prawie) wszystkiego uczyć od nowa bo to co się sprawdzało z innym, niekoniecznie musi z obecnym.

15

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka

Za dużo wyczytanej praktyki. Wybij ją sobie. Bo prawda jest taka, że do obalenia Twojej  teorii trzeba żywą kobiete. Orgazmu nie odczuwa się od tak. Trzeba wiedzieć co wsadzić tu i tam. Co pobudzić i jak. Trzeba się dobrze poznać, co się lubi. Żeby kobietę zadowolić. I siebie przy okazji też.Gdybanie nikomu nie pomogło.

16 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-02-16 15:46:29)

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka
Podgrzybek napisał/a:

Skoro ja będę miał zawsze orgazm o co u prawiczka nietrudno [...]

Też tak kiedyś myślałam a jak związałam się z prawiczkiem to okazało się że od dnia 1 są na tym polu problemy

Podgrzybek napisał/a:

Wyobrażasz sobie,że przy co drugim stosunku kobieta zostawia cię z erekcją bo nie ma już siły i radź sobie sam? (Czyli dokończ se sam ręką w łazience)

A kto powiedział że do doprowadzenia jej do orgazmu potrzeba nieludzkiej siły i wygibasów? Mozecie doprowadzić ja do orgazmu na dziesiątki sposobów w różnych konfiguracjach, niektórych niewymagających wiele energii z Twojej strony

Podgrzybek napisał/a:

To wam kobietom to obojętne czy ten orgazm będzie czy nie? WTF?

Zdarza mi się mieć bardzo przyjemny stosunek z partnerem nie zakończony orgazmem. I dochodza mnie słuchy że nie ja jedyna tak mam.



Po tym jednym poście mogę stwierdzić że teoretyzujesz, wszystko chcesz zaplanować i przygotować się na bazie teorii i założeń a tak się nie da. Wyluzuj i jak już poznasz ta z która chcesz to zrobić to będziecie myśleć, próbować, rozmawiać i zobaczycie jak wyjdzie.

17

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka

To ja Tobie autorze dołożę ;-)
Wyobraź sobie, że zdarza mi się przeżywać seks nie zakończony orgazmem, który daje mi wiele więcej satysfakcji niż seks z orgazmem.
To dopiero zagwozdka.

18

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka
MagdaLena1111 napisał/a:

To ja Tobie autorze dołożę ;-)
Wyobraź sobie, że zdarza mi się przeżywać seks nie zakończony orgazmem, który daje mi wiele więcej satysfakcji niż seks z orgazmem.
To dopiero zagwozdka.

Nie niszcz jego obrazu świata tongue
Bo jeszcze bidulka głowa rozboli.

19

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka
Podgrzybek napisał/a:

Skoro ja będę miał zawsze orgazm o co u prawiczka nietrudno a ją mam zostawiać często w łóżku niezaspokojoną to wychodzę w tym momencie na ofertę i egoistę.

Może być dokładnie odwrotnie, bo teoretycznie ten orgazm możesz mieć bardzo szybko, ale w praktyce może zjeść Cię stres i to do tego stopnia, że cała Twoja męskość pójdzie się paść.

20 Ostatnio edytowany przez Gary (2021-02-16 17:27:49)

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka
Podgrzybek napisał/a:

Wyobrażasz sobie,że przy co drugim stosunku kobieta zostawia cię z erekcją bo nie ma już siły i radź sobie sam? (Czyli dokończ se sam ręką w łazience)

Dlaczego w łazience? Razem z nią w łóżku... miałbyś masaż penisa, jąder, całowanie sutków, szyi, masaż udami, bliskość kobiety.

Podgrzybek napisał/a:

Gdybym wzorował się na porno to przyjemność kobiety w ogóle nie miałaby dla mnie znaczenia,a to właśnie na jej przyjemności mi zależy.

Leniwy kochanek, któremu nie chce się robić jej dobrze -- to zły kochanek.
Kochanek, który uporczywie stosuje pieszczoty w celu aby ona miała orgazm to też zły kochanek, bo ona może czuć presję i zamiast zbliżać się do orgazmu to się oddali.


Kobiety powinny się chyba cieszyć,że ich potencjalnemu kochankowi bardzo zależy na ich orgazmie.

Tylko że może to wyglądać tak, że ona musi mieć orgazm, aby on był zadowolony i jego ego nie upadło od faktu, że ona z nim nie miała orgazmu.


I ponawiam prośbę na odpowiedzi na moje pytania w podpunktach bo widzę,że chyba ich nie przeczytaliście.

Uff... upomniałeś użytkowników forum.
Musimy się zdyscyplinować w takim razie.
Zupełnie jak twoja kochanka, która musi mieć orgazm.


Kochanka, której nie ma... (?) .

21 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-02-16 18:44:35)

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka
Podgrzybek napisał/a:

Gdybyś oglądała porno to wiedziałbyś,że tam orgazm i przyjemność kobiety W OGÓLE się nie liczy i jest udawana :-).

Niby wiesz ze nie jest jak w porno a i tak Twoje myśli ewidentnie oscylują wokół penetracja = orgazm. A tysiace kobiet takiego orgazmu nawet nigdy nie doświadczają i są zadowolone z seksu

22

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka

1. Seks to nie jest synonim "penetracja waginalna penisem".
2. Nie każdy seks musi się kończyć orgazmem.
3. Seks bez orgazmu jest ok, jeśli osobie zainteresowanej to pasuje.

23

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka

Patrzenie na seks tylko i wylacznie pod wzgledem orgazmow to tak jak patrzenie na jedzenie tylko i wylacznie pod wzgledem napchania zoladka.
Tak to nie dziala. Tak jak mowia przedmowcy, lepiej sprobuj zamiast teoretyzowac.

24

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka

Poza tym,  jedno  i być może najważniejsze...  Kobieta  dochodzi nie tylko poprzez penetracje.  Sam Seks bez orgazmu też jest satysfakcjonujacy.  Jeśli poprzez penetracje nie osiągnie  kobieta orgazmu,  zawsze są inne sposoby wink

Autorze,  za bardzo teoryzujesz,  ale  cieszy mnie fakt,  że w seksie będziesz dbać o przyjemność kobiety,  to już duży plus,  ale nie skupiaj się tylko na tym by doprowadzić poprzez penetracje  bo skupiając się na tym, będziesz zbyt sztuczny w seksie a to czuć. 


W moim przypadku orgazm  jest prawie zawsze,  ale jak nie ma to też jestem zadowolona. Seks u kobiet jest dużo bardziej skomplikowany niż u mężczyzn  big_smile

25

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka
MagdaLena1111 napisał/a:

To ja Tobie autorze dołożę ;-)
Wyobraź sobie, że zdarza mi się przeżywać seks nie zakończony orgazmem, który daje mi wiele więcej satysfakcji niż seks z orgazmem.
To dopiero zagwozdka.

Owszem,ale to nie zagwozdka ale wręcz absurd.
Ciekawych rzeczy się tu dowiaduje-orgazm to nic takiego i po co się na nim skupiać,seksy bez orgazmów są lepsze niż te z orgazmami.....to ja jeszcze mam pytanie do doświadczonych kobiet-jak będę kończył po 30 sekundach to też mam się nie przejmować bo dla kobiet nie liczy się orgazm? Jak będę w stanie doprowadzić do orgazmu tylko palcem to też mam się nie przejmować bo penetracja to przereklamowany zabobon?

Prosiłbym w takim razie o szczerą odpowiedź:Z poprzednim partnerem miałyście zawsze orgazmy i to takie,że pół Warszawy się trzęsło,niestety rozstaliście się i poznajecie nowego partnera,z którym orgazm jest raz na 4 stosunki.Rozumiem,że ten drugi facet też jest dla was dobry w łóżku i nagle przestało wam zależeć na nieziemskich orgazmach? Czy nie będziecie podejrzewać,że drugo jegomość jest słabszy od pierwszego? Czyż nie będziecie z rozżewnieniem wspominać upojnych nocy z tym pierwszym?
Wy chyba oszukujecie same siebie bo inaczej tego skomentować nie mogę.

Poprosiłbym jeszcze o odpowiedź na pytanie dotyczące wspomagania się viagrą.

Skoro orgazmy są dla Kobiet nieważne to czy Wasza masturbacja też nie zawsze kończy się orgazmem? Masturbacja bez orgazmu kompletnie mija się z celem w przypadku mężczyzn jak to wygląda u Kobiet?

26

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka

Taaaa my sie oszukujemy, a Ty tu jako jedyny, na dodatek prawiczek z zerowym doświadczeniem, możesz nam to uświadomić.
Śmiech na sali big_smile

27 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-02-17 09:17:40)

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka

Ja nie miałam takiego problemu że z jednym miałam orgazmy a z drugim nie. Znam dobrze swoje ciało i wiem co na mnie działa a co nie. Tyle że z każdym partnerem seks jest inny, w każdej relacji uczycie się swoich ciał niejako na nowo - tak więc z jednym dochodzilam zazwyczaj w taki sposób a z drugim robimy to inaczej, i tak dalej


Twoje pytania dalej zadawane są w kontekście orgazm = penetracja. Co jest MOCNYM zawężeniem. Nie wiem też czemu "orgazm palcem" jest gorszy od "orgazmu penisem". To jest wartościowanie z którym spotkałam się TYLKO u mężczyzn, nigdy u żadnej kobiety.


Co do mastrubacji - ona w założeniu sluzy temu żeby dojść, nie ma w tej czynności nic więcej. Zaś w seksie owszem, są inne płaszczyzny na których mi zależy. Co nie oznacza ze z partnerem nie chce dochodzić nigdy - po prostu czasem nie jest to konieczne abym dostała z tego seksu inne przyjemne doznania które są dla mnie ważne smile

28 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2021-02-17 09:26:32)

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka

To nie jest pytanie tylko projekcja lęków :-p ("Co będzie jak jej eks był lepszy?")
Wysoko stawiasz sobie poprzeczkę, chciałbyś od razu być doskonałym kochankiem, ale boisz się, że nie sprostasz. Wyluzuj, nie przejmuj się tak bardzo, bo ten stres wszystko zepsuje. To nie egzamin, który musisz zaliczyć na 5.

29 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-02-17 10:04:38)

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka
jjbp napisał/a:

Ja nie miałam takiego problemu że z jednym miałam orgazmy a z drugim nie. Znam dobrze swoje ciało i wiem co na mnie działa a co nie. Tyle że z każdym partnerem seks jest inny, w każdej relacji uczycie się swoich ciał niejako na nowo - tak więc z jednym dochodzilam zazwyczaj w taki sposób a z drugim robimy to inaczej, i tak dalej

W istocie. Porównywanie mija się z celem i sensem bo to, że seks z inną osobą jest inny to oczywista oczywistość. Brak orgazmu czy zadowolenia z seksu wynika w dużej mierze z braku doświadczenia i znajomości własnego i partnera ciała.

jjbp napisał/a:

Twoje pytania dalej zadawane są w kontekście orgazm = penetracja. Co jest MOCNYM zawężeniem. Nie wiem też czemu "orgazm palcem" jest gorszy od "orgazmu penisem". To jest wartościowanie z którym spotkałam się TYLKO u mężczyzn, nigdy u żadnej kobiety.

Wiele kobiet osiąga orgazm poprzez same pieszczoty. Natura nas tak obdarzyła, że mamy wiele miejsc erogennych, trzeba tylko je znaleźć i nauczyć wykorzystywać. A to sprowadza się do tego o czym pisałam wyżej: doświadczenia i świadomości własnego i partnera ciała.
Seks jest pojęciem tak szerokim, że każdy znajdzie coś dla siebie. Wiadomo, że ludzie mają różne budowy i wrażliwość na dotyk ale... seks to też przygoda, wzajemne poznawanie się i jeśli nawet coś wychodziło z jednym super a z drugim nie bo np. fizycznie nie ma takich predyspozycji, to zawsze można znaleźć coś innego.
Też nie rozumiem dlaczego faceci przedkładają orgazm poprzez penetrację nad ten wywołany pieszczotami? Myślę, że większość kobiet przyzna mi rację, że np. seks oralny jest często bardziej przyjemny a orgazm niemal pewny... i to jaki! Przy samej penetracji trzeba się więcej nagimnastykować i nie mam tu na myśli półgodzinnego czy godzinnego klepania, tylko znalezienia odpowiedniej pozycji, kąta, szybkości, siły... To wymaga czasu, cierpliwości i chęci. Wielkość penisa naprawdę ma tu drugorzędne znaczenie.
Także jeśli nastawiasz się, że za pierwszym razem doprowadzisz kobietę do orgazmu bo na tym Ci zależy, to od razu skup się na innych sposobach niż penetracja. Oczywiście możesz to robić równolegle. Jednak jestem przekonana, że na początku swojej przygody z seksem więcej zdziałasz języczkiem i paluszkiem. Niemniej, trening czyni mistrza wink

Podgrzybek napisał/a:

Owszem,ale to nie zagwozdka ale wręcz absurd.
Ciekawych rzeczy się tu dowiaduje-orgazm to nic takiego i po co się na nim skupiać,seksy bez orgazmów są lepsze niż te z orgazmami.....to ja jeszcze mam pytanie do doświadczonych kobiet-jak będę kończył po 30 sekundach to też mam się nie przejmować bo dla kobiet nie liczy się orgazm? Jak będę w stanie doprowadzić do orgazmu tylko palcem to też mam się nie przejmować bo penetracja to przereklamowany zabobon?

Także odpowiadając na Twoje pytanie i nawiązując do tego co napisałam wyżej, i co już wiele osób wcześniej pisało, zbyt wielkie znaczenie przywiązujesz do orgazmu poprzez penetrację. Zadowolić kobietę można na wiele sposobów. Również seks nie zakończony orgazmem może być dla niej satysfakcjonujący, bo jest po prostu przyjemny, podniecający itd. Oczywiście nie 30 sekundowy ale wtedy facet powinien w inny sposób zaspokoić kobietę. To wcale nie jest trudne i wcale nie jest gorsze, na pewno nie z punktu widzenia kobiety. To sami faceci częściej wpędzają się w kompleksy z tego powodu a przez to stresują jeszcze bardziej i z tych 30 sec wychodzi 20 sec lub mniej i pojawia pomysł/konieczność wspomagania wiagrą.
Seks zaczyna się w głowie. wink

30

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka
Podgrzybek napisał/a:

Jakoże nie mam żadnych doświadczeń z kobietami,chciałbym się podzieliś z wami moimi przemyśleniami i uzyskać odpowiedzi.

Na pocieszenie - ta potrzeba ci przejdzie. A nie masz ciekawszych rzeczy do studiowania? Jakieś nowe lekarstwo na raka, nowe planety, ultraszybki procesor?

31 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-02-17 11:26:38)

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka

Swoją droga ja bym była mega niezadowolona z seksu który mimo że długi i intensywny okraszony byłby pretensją partnera że dochodzę nie tak jak on sobie wyobrażał. I jakby każdy kolejny raz był misją żebym w końcu doszła poprzez penetrację. I to ani trochę nie jest staraniem się zeby partnerka miała dobrze to jest tylko szukanie satysfakcji dla swojego ego

32

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka
Podgrzybek napisał/a:

Skoro orgazmy są dla Kobiet nieważne to czy Wasza masturbacja też nie zawsze kończy się orgazmem? Masturbacja bez orgazmu kompletnie mija się z celem w przypadku mężczyzn jak to wygląda u Kobiet?

Chyba nikt nie napisał, albo przeoczyłam, że orgazmy nie są ważne :-P

Zastanów się teraz po co Tobie ewentualnie partnerka w seksie, skoro możesz załatwić sobie orgazmy bez jej udziału, a być może uda się Tobie wydedukować, dlaczego czasami tak bywa, że dla kobiet seks bez orgazmu może być lepszy niż ten z orgazmem.

Sorki, źe tak nie wykładam kawę na ławę, ale wychodzę z założenia, że w teoretycznych rozważaniach do ludzi dociera więcej, gdy sami dochodzą do pewnych wniosków niż wówczas, gdy ktoś im wyłuszcza co i jak krok po kroku.

33

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka

Dlaczego unikajcie odpowiedzi na pytanie nr 4?????

Jakoś nie przekonuje mnie gadanie,że są lepsze alternatywy niż doprowadzenie do orgazmu przy pomocy penisa.Sorry ale penis i pochwa zostały stworzone żeby się ze sobą połączyć i jest to właśnie najbardziej satysfakcjonujący rodzaj seksu.Nie chciałbym aby kobieta robiła mi dobrze częściej ręką niż pochwą,tak samo jak kobieta woli penisa niż palec czy dildo.

34

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka
Podgrzybek napisał/a:

Jakoś nie przekonuje mnie gadanie,że są lepsze alternatywy niż doprowadzenie do orgazmu przy pomocy penisa.Sorry ale penis i pochwa zostały stworzone żeby się ze sobą połączyć i jest to właśnie najbardziej satysfakcjonujący rodzaj seksu.

Skoro wiesz lepiej, a przy tym masz swoją jedynie słuszną opinię na ten temat, to po co w ogóle pytasz? My zupełnie nie mamy powodu, aby Cię do czegoś przekonywać, najwyżej samo życie pewne Twoje teorie zweryfikuje w praktyce.

35 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-02-17 20:54:47)

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka

To po co pytasz nas jak masz gotowe odpowiedzi co do których jesteś przekonany?

36

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka
Podgrzybek napisał/a:

Dlaczego unikajcie odpowiedzi na pytanie nr 4?????

Jakoś nie przekonuje mnie gadanie,że są lepsze alternatywy niż doprowadzenie do orgazmu przy pomocy penisa.Sorry ale penis i pochwa zostały stworzone żeby się ze sobą połączyć i jest to właśnie najbardziej satysfakcjonujący rodzaj seksu.Nie chciałbym aby kobieta robiła mi dobrze częściej ręką niż pochwą,tak samo jak kobieta woli penisa niż palec czy dildo.

Współczuję Twoim przyszłym partnerkom. Będą miały mało satysfakcjonujące życie seksualne. Widzisz, w seksie chodzi o to, żeby działać tak, jak oboje lubicie. Czyli jeżeli Ty chcesz penetracji to jest penetracja, a potem jak ona woli inaczej, to jest też inaczej. Jedno nie wyklucza drugiego.
Nastaw się na to, że 99% kobiet wchodzących w świat seksu po prostu NIE MA orgazmu od penetracji. Ma od stymulacji łechtaczki. Nie przeskoczysz tego. Możesz penetrować i godzinę, a jej to i tak nie zrobi różnicy poza tym, że będzie obolała i zmęczona na koniec. Więc ogólnie to też nie ma znaczenia na początku czy skończysz po 20min czy po minucie (a jak po minucie, to co za problem, żeby potem spróbować jeszcze raz? Wtedy zwykle jest dłużej)
Bez umiejętności słuchania partnerki i tego, w jaki sposób ona chce mieć orgazm, nie będzie udanego seksu.

Co do pytania 4 - moim zdaniem takie rzeczy konsultuje się z lekarzem i leki bierze się pod kontrolą lekarza. Jeżeli ktoś ma problem z wzwodem w młodym wieku, tym bardziej powinno to być zdiagnozowane, bo może są tam inne problemy.

Swoją drogą odnosiłeś się jeszcze do masturbacji. A wiesz, że większość kobiet przy masturbacji nie zajmuje się wkładaniem sobie czegoś do pochwy, tylko właśnie stymulacją łechtaczki? smile

37 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-02-17 21:25:27)

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka

Loka no bo przecież on mówi jasno że to nie wkładanie czegokolwiek a penisa jest najbardziej satysfakcjonujace big_smile

Swoją droga jestem ciekawa jaka różnica jest między dildo a penisem pod kątem samego odczuwania (bo inne aspekty seksu są w tym wątku okrutnie pomijane)

38

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka
jjbp napisał/a:

Loka no bo przecież on mówi jasno że to nie wkładanie czegokolwiek a penisa jest najbardziej satysfakcjonujace big_smile

Swoją droga jestem ciekawa jaka różnica jest między dildo a penisem pod kątem samego odczuwania (bo inne aspekty seksu są w tym wątku okrutnie pomijane)

No tak, wybacz, po prostu dawno nie spotkałam się z takim fallocentryzmem xD

39

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka
Podgrzybek napisał/a:

Jakoś nie przekonuje mnie gadanie,że są lepsze alternatywy niż doprowadzenie do orgazmu przy pomocy penisa.Sorry ale penis i pochwa zostały stworzone żeby się ze sobą połączyć i jest to właśnie najbardziej satysfakcjonujący rodzaj seksu.

Facet o takich poglądach - prawiczek czy nie - byłby dla mnie skreślony jako partner seksualny. Ktoś taki nie ma szans być dobrym kochankiem.

Swoją drogą wiesz, że lesbijki miewają bardzo satysfakcjonujący seks, mimo że realizują go bez udziału penisa? lol

40

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka
Podgrzybek napisał/a:

Jakoś nie przekonuje mnie gadanie,że są lepsze alternatywy niż doprowadzenie do orgazmu przy pomocy penisa.Sorry ale penis i pochwa zostały stworzone żeby się ze sobą połączyć i jest to właśnie najbardziej satysfakcjonujący rodzaj seksu.

No popatrz, a ja od nie jednego faceta słyszałam, że nie ma dla nich nic przyjemniejszego niż seks oralny i lodzika często stawiają dużo ponad zwykłą penetrację.
Dasz wiarę?
Czy to też Cię nie przekonuje?
W sumie to takie gdybanie czysto teoretyczne kompletnie mija się z celem bo jak widać masz wyrobione zdanie na dany temat, tylko szkoda, że nie podparte praktyką.

41 Ostatnio edytowany przez Gary (2021-02-17 23:20:59)

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka
Podgrzybek napisał/a:

Jakoś nie przekonuje mnie gadanie,że są lepsze alternatywy niż doprowadzenie do orgazmu przy pomocy penisa.

Skoro kobieta osiąga orgazm po 15 minutach, a mężczyzna po 5 minutach, to masz rację -- trzech mężczyzn penetrujących kobietę pewnie doprowadzi ją do orgazmu... Zatem masz mega problem -- bo nie dość, że musisz szukać dziewczyny, to jeszcze dwóch kolegów.

Aby uniknąć dodatkowych dwóch kolegów w związku musisz robić tak, aby ona miała orgazm nie przez penetrację.



Swoją drogą -- ten wątek traktuję jako zabawę "Jestem daltonistą... Jak odróżniacie zielony od czerownego? Czy one mają jakąś inną strukturę? Dlaczego nie odpowiadacie na pyttanie numer 4 -- skoro zielony i czerwony odbijają fale innej długości, to na pewno mają inną strukturę..."

Czaisz różnicę? Teoretyzujesz... a my w praktyce widzimy kolory... zielony jak trawa albo czerwony jak płatchta na byka.
Z seksem podobnie -- ludzie uprawiają seks i po tym seksie jakoś się czują. Kobiety wiedzą jak się czują. Nie muszą tak układać w głowie jak Ty.

42

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka
Podgrzybek napisał/a:

Jakoś nie przekonuje mnie gadanie,że są lepsze alternatywy niż doprowadzenie do orgazmu przy pomocy penisa.Sorry ale penis i pochwa zostały stworzone żeby się ze sobą połączyć i jest to właśnie najbardziej satysfakcjonujący rodzaj seksu.Nie chciałbym aby kobieta robiła mi dobrze częściej ręką niż pochwą,tak samo jak kobieta woli penisa niż palec czy dildo.

Uważam ze autor to trolololo. Nie można być aż tak opornym na wiedzę.

Nikt nigdy ci nie zrobił dobrego loda stad twoje stwierdzenie ze nie chciałbyś. Nie znam faceta który by nie lubił loda.

Wracając do tematu porno ktory wcześnie poruszyłam. Na internecie można znaleść wiele filmików „amateur” gdzie jest pokazana faktyczna rozkosz kobiety i orgazm. Większość z nich dochodzi wlasnie poprzez minete  a nie ze chłop ja piłuje penisem przez 20 minut. Oczywiście może i piłować ale babeczka zawsze sobie dopomoże palcem po łechtaczce.

43

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka

Nadal nie uzyskałem odpowiedzi na pytanie nr 4.Zastanawiam się dlaczego.
Wobec tego ja napiszę co myślę u podobnej sytuacji u Kobiety-czyli przed seksem musi zawsze zastosować lubrykat,albo jakiś środek rozluźniający aby doszło do zbliżenia.Dla mnie jako faceta byłaby to przykra sprawa i czułbym,że uprawiam seks z chorą kobietą i w pewien sposób lituję się nad nią,a już widok jakichś łykanych tabletek czy lubrykantów niezbędnych do seksu skutecznie zespsułby nastrój.

Czy Kobiety mają podobne odczucia wobec facetów łykających Viagrę?

44

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka

Raz jeszcze wrócę do tego posta:

Podgrzybek napisał/a:

Sorry ale penis i pochwa zostały stworzone żeby się ze sobą połączyć i jest to właśnie najbardziej satysfakcjonujący rodzaj seksu.

Jeśli w celu prokreacji, to owszem, ale my tu mówimy o seksie, który służy przyjemności, a nie rozmnażaniu.

Generalnie ile osób, tyle preferencji. Dla jednych orgazm jest głównym celem seksu, dla innych bliskość i jedyna w swoim rodzaju intymność, jaką wówczas przeżywa się z drugim człowiekiem, okazuje się być jeszcze cenniejsza. Są i tacy, którzy w ogóle nie lubią i/lub nie potrzebują zbliżeń w jakiejkolwiek formie. Jedni ponad wszystko przedkładają pieszczoty oralne, inni będą ich unikać. Jedni skupiają się na sobie, żeby to im było dobrze, inni bardzo dbają również o satysfakcję partnera/rki. Jesteśmy różni, każdy z nas ma inną budowę, doświadczenia, wrażliwość na dotyk, mamy inne potrzeby, a Ty wszystkich wkładasz do jednego worka, w dodatku tego z napisem "bo ja tak uważam".

Swoją drogą skąd Ty możesz wiedzieć, jaki jest najbardziej satysfakcjonujący rodzaj seksu?

Edit:
Pojawił się nowy post, którego wcześniej nie zauważyłam, dlatego dopisuję.

Podgrzybek napisał/a:

Wobec tego ja napiszę co myślę u podobnej sytuacji u Kobiety-czyli przed seksem musi zawsze zastosować lubrykat,albo jakiś środek rozluźniający aby doszło do zbliżenia.Dla mnie jako faceta byłaby to przykra sprawa i czułbym,że uprawiam seks z chorą kobietą i w pewien sposób lituję się nad nią,a już widok jakichś łykanych tabletek czy lubrykantów niezbędnych do seksu skutecznie zespsułby nastrój.

Sorry, ale ja wysiadam. Inaczej musiałbym Cię obrazić. Napiszę tylko, że zanim w praktyce zaczniesz sprawdzać to, o czym tak ochoczo teoretyzujesz, to najpierw dorośnij.

45

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka

Przecież Ci loka odpisała na to pytanie 4. Teraz to już ewidentnie szukasz co by powiedzieć najbardziej kontrowersyjnego big_smile

46

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka
Podgrzybek napisał/a:

Nadal nie uzyskałem odpowiedzi na pytanie nr 4.Zastanawiam się dlaczego.
Wobec tego ja napiszę co myślę u podobnej sytuacji u Kobiety-czyli przed seksem musi zawsze zastosować lubrykat,albo jakiś środek rozluźniający aby doszło do zbliżenia.Dla mnie jako faceta byłaby to przykra sprawa i czułbym,że uprawiam seks z chorą kobietą i w pewien sposób lituję się nad nią,a już widok jakichś łykanych tabletek czy lubrykantów niezbędnych do seksu skutecznie zespsułby nastrój.

Czy Kobiety mają podobne odczucia wobec facetów łykających Viagrę?

Nie uprawiaj seksu. Nigdy. Bo póki co to bardzo będziesz krzywdził swoje potencjalne partnerki.

Używanie lubrykantów jest naturalne i potrzebne. Nie jest to nic złego, nic dziwnego i nic, co by znaczyło, że z kobieta jest cos nie tak. Poza tym lubrykant a środek rozluźniajacy to są tak rózne rzeczy, że nie wiem jak mozna je wrzucać w jedno zdanie.

Odpisalam Ci zreszta na pytanie nr 4.

Jak to jest, ze jesteś prawiczkiem, nie masz z seksem nic wspolnego, nie wiesz, jak to jest wg kobiety seks uprawiac, a mimo to, twierdzisz, że wiesz lepiej niż my tutaj, po pierwsze kobiety, a po drugie kobiety aktywnie seksualnie?

Serio mowie. Nie uprawiaj seksu, bo to co piszesz moze skonczyc sie krzywda Twojej partnerki.

47

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka

To jest akurat prawda że jak autor trafi na dziewczynę z małym doświadczeniem to może jej zrobić niezły pasztet w głowie

48

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka
Podgrzybek napisał/a:

Nadal nie uzyskałem odpowiedzi na pytanie nr 4.Zastanawiam się dlaczego.
Wobec tego ja napiszę co myślę u podobnej sytuacji u Kobiety-czyli przed seksem musi zawsze zastosować lubrykat,albo jakiś środek rozluźniający aby doszło do zbliżenia.Dla mnie jako faceta byłaby to przykra sprawa i czułbym,że uprawiam seks z chorą kobietą i w pewien sposób lituję się nad nią,a już widok jakichś łykanych tabletek czy lubrykantów niezbędnych do seksu skutecznie zespsułby nastrój.

Czy Kobiety mają podobne odczucia wobec facetów łykających Viagrę?

masz pochwę? wiesz jak działa w pochwie lubrykacja? Wiesz, jak boli penetracja na sucho?

49 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-02-18 12:03:41)

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka

Szczególnie że wilgotność może zależeć od czynników jak faza cyklu, wiek, podatność na stres itd. i może się zmieniać na przestrzeni chociażby miesiąca. Ale mam wrażenie że podgrzybek to widzi jednostajnie, zawsze trzeba dochodzić, zawsze trzeba wydzielać taką sama ilość śluzu itd itp. Czyli typowe rozważania teoretyka tongue

50

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka
kao_makao napisał/a:

[
masz pochwę? wiesz jak działa w pochwie lubrykacja? Wiesz, jak boli penetracja na sucho?

Autor zdaje się stawiać znak równości między suchością pochwy i problemem ze wzwodem, twierdząc, że są to tożsame problemy zdrowotne polegające na braku gotowości czy możności uprawiania seksu.

Ja też się podpisuje pod tym, że facet ze swoimi poglądami nie powinien mieć kobiety.
Cytując klasyka "beton to beton".

51

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka
jjbp napisał/a:

Szczególnie że wilgotność może zależeć od czynników jak faza cyklu, wiek, podatność na stres itd. i może się zmieniać na przestrzeni chociażby miesiąca. Ale mam wrażenie że podgrzybek to widzi jednostajnie, zawsze trzeba dochodzić, zawsze trzeba wydzielać taką sama ilość śluzu itd itp. Czyli typowe rozważania teoretyka tongue

nawet nie teoretyka, bo teoretyk znałby więcej teorii, taką jaką mu tu przedstawiamy, i by nie pisał takich rzeczy. To po prostu ignorant

52

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka
kao_makao napisał/a:

masz pochwę? wiesz jak działa w pochwie lubrykacja? Wiesz, jak boli penetracja na sucho?

Przy okazji może warto dodać, że poziom nawilżenia zależy między innymi od sprawności kochanka. Tym samym podgrzybkowa teoria, że sucha kobieta to chora kobieta jest po części zdejmowaniem z siebie odpowiedzialności za brak własnych umiejętności i zdolności do wywołania u niej podniecenia.
I to by było na tyle suchej (nomen omen) teorii wink.

53

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka
Olinka napisał/a:
kao_makao napisał/a:

masz pochwę? wiesz jak działa w pochwie lubrykacja? Wiesz, jak boli penetracja na sucho?

Przy okazji może warto dodać, że poziom nawilżenia zależy między innymi od sprawności kochanka. Tym samym podgrzybkowa teoria, że sucha kobieta to chora kobieta jest po części zdejmowaniem z siebie odpowiedzialności za brak własnych umiejętności i zdolności do wywołania u niej podniecenia.
I to by było na tyle suchej (nomen omen) teorii wink.

Niekoniecznie, nie kladzmy tez presji na facetach i ich sprawnosci. Sa kobiety, ktore po prostu sa suche i tyle. Podniecone, napalone, ale nie wylewa sie z nich wink po prostu dodatkowa lubrykacja to cos naturalnego i dobrego w seksie, gdzie przeciez im wiekszy poslizg tym lepiej.

54

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka
Lady Loka napisał/a:

Niekoniecznie, nie kladzmy tez presji na facetach i ich sprawnosci. Sa kobiety, ktore po prostu sa suche i tyle. Podniecone, napalone, ale nie wylewa sie z nich wink po prostu dodatkowa lubrykacja to cos naturalnego i dobrego w seksie, gdzie przeciez im wiekszy poslizg tym lepiej.

Jasne, że tak. Chodziło mi raczej o te sytuacje, kiedy dobre nawilżenie zależne jest głównie od podniecenia. Faza cyklu robi swoje i to jest znaczący czynnik, tzw. osobnicza suchość pochwy, wynikająca zwykle z pewnego rodzaju zaburzeń hormonalnych, to inny temat, ale prawdą jest również, że duże podniecenie u większości z nas może zdziałać cuda.

55

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka

Nie sądziłem,że macie aż takie problemy z czytaniem ze zrozumieniem.
Nie chodzi mi o brak nawilżenia z powodu fazy cyklu,nastroju czy zmiennych faz księżyca.
Chodzi mi o TRWAŁY I NIEODWRACALNY,brak nawilżenia będący następstwem jakiejś choroby,w wyniku której kobieta MUSI ZAWSZE zażywać jakieś lekarstwo przed stosunkiem albo stosować lubrykat.W takiej sytuacji nie mógłbym być z taką Kobietą i nie miałbym kompletnie nastroju do zbliżeń z kimś,kto musi się do tego sztucznie i mechanicznie przygotowywać.
Jeszcze raz jak krowie na rowie:

Co myślicie o mężczyznach,którzy mają TRWAŁE I NIEODWRACALNE zaburzenia erekcji i muszą ZAWSZE stosować leki na potencję przed jakąkolwiek formą aktywności sekusalnej.Czy tacy mężczyźni są dla was mało męscy,są w waszych oczach nieatrakcyjnymi seksualnie inwalidami?
Może teraz doczekam się odpowiedzi.

56 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-02-19 08:21:49)

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka

Dla mnie mało męski jest facet który zamiast posłuchać co lubię i jak lubię miałby kręciołka na punkcie własnej wizji jak i kiedy powinnam odczuwać przyjemność. Tyle mogę powiedzieć na pewno. A facet z problemem że wywodem - to zalezy, z czego to wynika, jak on się w związku z tym zachowuje, czy chce się leczyć i czy da się to leczyć.

57

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka
Podgrzybek napisał/a:

Co myślicie o mężczyznach,którzy mają TRWAŁE I NIEODWRACALNE zaburzenia erekcji i muszą ZAWSZE stosować leki na potencję przed jakąkolwiek formą aktywności sekusalnej.Czy tacy mężczyźni są dla was mało męscy,są w waszych oczach nieatrakcyjnymi seksualnie inwalidami?
Może teraz doczekam się odpowiedzi.

Problemy z erekcją można leczyć. Problem w tym, że wielu mężczyzn nie chce, bagatelizuje problem, unika rozmów, co z czasem powoduje u nich coraz większe frustracje i kompleksy, które nie raz wyładowują na partnerce czy w ogóle innych.
Problemem zatem nie jest sam problem z erekcją, tylko jego wpływ na psychikę danego faceta, a w dalszej kolejności na relacje z kobietą.
Ja z takim facetem nie mogłabym być. Szkoda czasu i nerwów.
Natomiast gdyby facet wykazał wolę i chęci rozwiązania problemu, nie unikał tematu i nie wylewał frustracji na innych, a pod innymi względami by mi odpowiadał, to wspierałabym go i nie miałabym problemu by poczekać.
Każdorazowe stosowanie tabletek na potencję to nie jest rozwiązanie.

PS. W ogóle jak można porównywać tabletki na potencję z lubrykatem? Ignorancja level hard hmm

58

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka

Mogę mniej więcej podpisać się pod tym co napisała roxann

59

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka
Podgrzybek napisał/a:

Nie sądziłem,że macie aż takie problemy z czytaniem ze zrozumieniem.
...
Jeszcze raz jak krowie na rowie:

Jaki agresorek... Powinien się cieszyć, że ktokolwiek chce do niego mówić...

60

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka
Gary napisał/a:
Podgrzybek napisał/a:

Nie sądziłem,że macie aż takie problemy z czytaniem ze zrozumieniem.
...
Jeszcze raz jak krowie na rowie:

Jaki agresorek... Powinien się cieszyć, że ktokolwiek chce do niego mówić...

Moim zdaniem to jest ten rodzaj frustracji wynikający z kompleksów na tle seksualnym o których wspomniałam w poprzednim poście.

61

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka

Fascynujący jest sposób, w jaki autor wątku przedstawia swe opinie. A zacytowane niżej niezwykle dużo, pewnie w sposób zupełnie niezamierzony, mówią o nim.

Podgrzybek napisał/a:

(...) Jeszcze raz jak krowie na rowie:

Co myślicie o mężczyznach,którzy mają TRWAŁE I NIEODWRACALNE zaburzenia erekcji i muszą ZAWSZE stosować leki na potencję przed jakąkolwiek formą aktywności sekusalnej.Czy tacy mężczyźni są dla was mało męscy,są w waszych oczach nieatrakcyjnymi seksualnie inwalidami?
Może teraz doczekam się odpowiedzi.

Spotykając człowieka nic nie wiem, bo i skąd, o jego zdrowiu, życiu, tym bardziej intymnym. Te informacje nie są mi potrzebne, by stwierdzić, czy warto - mym zdaniem - kontynuować tę znajomość. Nigdy też nie spotkałam się z kimś, kto na 'dzień dobry' lub chwilę później wyznaje szczegóły życia intymnego.
Nie rozwijałabym znajomości z kimś, kto patrzy na świat przez pryzmat swych umiejętności (czy ich braku) seksualnych, ale nie dlatego, że jest on nieatrakcyjnym seksualnie, ale dlatego, że bycie i życie z człowiekiem mającym kompleksy i tak bardzo na nich zafiskowanym, to sport niezwykle ekstremalny.



I jeszcze jedna uwaga, pozornie nie na temat.
Podgrzybku, Twa frustracja jest tak wielka, że jesteś - być może nieświadomie - agresywnym wobec tych, którzy zabierają głos w tym wątku; jeśli tak zachowujesz się też w realu, to współczuję Tobie. Tobie, bo ludzie sobie bez Ciebie i kontaktów z Tobą poradzą.

62

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka
Wielokropek napisał/a:

Podgrzybku, Twa frustracja jest tak wielka, że jesteś - być może nieświadomie - agresywnym wobec tych, którzy zabierają głos w tym wątku; jeśli tak zachowujesz się też w realu, to współczuję Tobie. Tobie, bo ludzie sobie bez Ciebie i kontaktów z Tobą poradzą.

Mam te same odczucia, dlatego jeśli pozwolisz, chętnie się pod tymi słowami podpiszę.
Swoją drogą domaganie się odpowiedzi na to konkretnie pytanie wydaje się bardzo wymowne.

Podgrzybku, weź pod uwagę, że tu nikt nic nie musi - ani w ogóle z Tobą dyskutować, ani odpowiadać na Twoje pytania, a jeśli czegoś od nas oczekujesz, byłoby z Twojej strony miło, gdybyś przynajmniej się nie unosił.

63 Ostatnio edytowany przez Olinka (2021-02-19 18:20:13)

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka

ja osobiscie mysle inaczej jak ide z chłopakiem do łóżka oczekuje że będe miała ten orgazm jak nie miałam bo za szybko skończył to mu powiedziałam: ,,już jestes dla mnie za szybki '' nie przyjął tego zbyt dobrze ale na 2 raz już miałam orgazm o technice powiem tyle że cieżej mi osiągnoć ten orgazm na jeźca (jak siedze chłopakowi na kolanach) dlatego tak nie lubie i każdemu to mówię a odnosnie erekcji seks nie powinien być najważniejszy w związku jak chłopak leczy te problemy bo mu zależy żeby zaspokoić kochanke i nie boi sie o tym rozmawiać to dobrze o nim swiadczy

64

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka

Cytat: Ja myślę,że w obecnych czasach mężczyźni są pod ogromną presją-mają dobrze zarabiać,mieć lekką pracę i być długodystansowcami w łóżku.Wątpię,żebym wytrzymał coś takiego.

Fakt, niewątpliwie jesteś prawiczkiem. Nie tylko seksualnym, ale również życiowym. Nie zarabiam dużo, praca stresująca, średni dystans, ale zajebiście duży dystans do siebie. Biorąc pod uwagę obecne warunki moja żona ma orgazmy, tylko łechtaczkowe. Może na palcach jednej ręki policzyłbym orgazmy poprzez penetrację, co było sumą nieznanych nam warunków i przyczyn, które doprowadziły do orgazmu. Może kąt bicia penisa w górną część pochwy, może praca jej mięśni Kegla, może kolor ścian. Na początku małżeństwa nie miała dużo orgazmów, nie była też z tego powodu niezadowolona, no... nigdy się oficjalnie nie poskarżyła. Możliwe, że nie chciała mnie w jakiś sposób deprymować, ale ogólnie bez większych komplikacji. Obecnie dąży do orgazmów za każdym razem, jest bardziej świadoma swego ciała. Pragnie bym dał jej orgazm lub uczestniczył w tym procesie i to nas zbliża.

Autorze, jak wyżej już pisano, zacznij od empirycznego zbadania tematu poprzez bezpośredni kontakt z pachnącą cipką, potem tu wróć i przyznaj jak bardzo myliłeś się w swoich osądach.
Nie dziękuj.

65

Odp: Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka

Oby uznał że myli się w osadach. Jest jeszcze opcja że będzie ich uparcie bronił i terroryzował swoje partnerki o brak orgazmu, zły orgazm, zła ilość śluzu itd

Posty [ 1 do 65 z 71 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Brak orgazmów u kobiet-kilka przemyśleń prawiczka

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024