Kiedy dojrzewaja panowie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kiedy dojrzewaja panowie?

Strony Poprzednia 1 66 67 68 69 70 92 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4,356 do 4,420 z 5,918 ]

4,356 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-07-25 20:48:44)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Bo miał słowotok w tej 4 godzinnej rozmowie, czym sam sie pochwalił. Zaznaczyłam też że moze żle rozumiem i był to monolog tamtej Pani. jesli nie usunął tego z mojej odpowiedzi to jest do odtworzenia.
Nie znaczy to, że uważam go za gadułę- moze gadała 4 godziny ona- tego nie wyjaśniał.
wiec nie doszukuj się spisków, jak to masz w zwyczaju.
Pytał o randkę- juz jakl były te gadaniny- pisałam co o tym myślę. Kto chciał , zrozumiał.


a to że kolega mało się oddzywa przy kobietach które nie są jego celem nie znaczy że mu się gadatliwość nie włącza przy takiej co go kręci- też to widziałam io to był cel mojej sugestii z pytaniem
tymczasem nie było odpowiedzi na pytanie tylko histeria i zarzuty schematycznego myślenia do mnie, gdzie Misinx wszesł na to forum z postem: Mądrego dobrze posłuchać i sam stwierdził, ze jestem inteligentna smile 
tylko że to takie stwierdzenie Kalego- inteligencja Eli dobra- jak mnie nie dotyczy  smile

no to niech siuę posiłkuje ionteligencją innych Pań- chciałam pomóc tylko i to wszystko.

Tu cytat ze mnie z pytaniem:

Sorry ale sam pisałeś że 4 godziny gadania było, więc jakie wciskanie? No chyba że to było tylko jej gadanie A Twoje słuchanie.  .
No to słuchaj uchem a nie brzuchem smile
I nie wyżywaj się na mnie bo z twoją  Kaśką nic nie mam wspólnego.
Może po prostu mniej się emocjonuj a uważniej przyglądaj.
Bo już drugi raz opisujesz podobną sytuację gdzie się j napalasz A babka nadaje jak marszałek Witek podczas głosowania a treści  w tym mało.
Skąd wiem?
Bo jak mówi się o czymś ważnym to nie z prędkością Ckmu


no i jeszcze dopiszę dla Snake, który napisał że głuchoniema byłaby ok. ale na dopingu:
mam sąsiadów głuchoniemych.. Gorąca para, jak się kłócą to wygląda to tak, jakby się bili albo odganiali od roju pszczół- jak to 1 raz widziałam to się przestraszyłam smile

Zobacz podobne tematy :

4,357

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

W sumie to mnie też zastanawia skąd to moderatorki wiedzą co jest prawda a co nie, co dana osoba opisuje. No ok, można zweryfikować prawdziwość konta czy tam dubel, ale sama treść postów? W tym przypadku no jest zrozumiałe, bo różne historie  pisała ta sama osoba, może zle napisałam że prawdę teraz napisała, bo fakt, nie musi tak być...

4,358 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-07-25 20:50:00)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Tym niemniej zachowałas się w stosunku do niego  bardzo niemile w moim odczuciu i od razu narzuciłas mu sposób randkowania., wytykając rzekome błędy.
Ajko nie wiem, czy widziała twoje wypowiedzi, ale w moim odczuciu były po prostu chamskie. Z tego co czytałam Misinxa, miał podobne odczucia jak ja.
Wiele osób przychodzi po prostu opowiedzieć swój dzień i nie od razu szuka amatora rozwiązywacza zagadek psychologicznych.
oczywiście każdy ma prawo do wypowiedzi i swoich opinii i ja swojej na Twój temat nie cofam, jak również Ty możesz myśleć o mnie co chcesz.

Ela210 napisał/a:

Bo miał słowotok w tej 4 godzinnej rozmowie, czym sam sie pochwalił. Zaznaczyłam też że moze żle rozumiem i był to monolog tamtej Pani. jesli nie usunął tego z mojej odpowiedzi to jest do odtworzenia.
Nie znaczy to, że uważam go za gadułę- moze gadała 4 godziny ona- tego nie wyjaśniał.
wiec nie doszukuj się spisków, jak to masz w zwyczaju.
Pytał o randkę- juz jakl były te gadaniny- pisałam co o tym myślę. Kto chciał , zrozumiał.


a to że kolega mało się oddzywa przy kobietach które nie są jego celem nie znaczy że mu się gadatliwość nie włącza przy takiej co go kręci- też to widziałam io to był cel mojej sugestii z pytaniem
tymczasem nie było odpowiedzi na pytanie tylko histeria i zarzuty schematycznego myślenia do mnie, gdzie Misinx wszesł na to forum z postem: Mądrego dobrze posłuchać i sam stwierdził, ze jestem inteligentna smile 
tylko że to takie stwierdzenie Kalega- inteligencja Eli dobra- jak mnie nie dotyczy  smile

no to niech siuę posiłkuje ionteligencją innych Pań- chciałam pomóc tylko i to wszystko.

Tu cytat ze mnie z pytaniem:

Sorry ale sam pisałeś że 4 godziny gadania było, więc jakie wciskanie? No chyba że to było tylko jej gadanie A Twoje słuchanie.  .
No to słuchaj uchem a nie brzuchem smile
I nie wyżywaj się na mnie bo z twoją  Kaśką nic nie mam wspólnego.
Może po prostu mniej się emocjonuj a uważniej przyglądaj.
Bo już drugi raz opisujesz podobną sytuację gdzie się j napalasz A babka nadaje jak marszałek Witek podczas głosowania a treści  w tym mało.
Skąd wiem?
Bo jak mówi się o czymś ważnym to nie z prędkością Ckmu


no i jeszcze dopiszę dla Snake, który napisał że głuchoniema byłaby ok. ale na dopingu:
mam sąsiadów głuchoniemych.. Gorąca para, jak się kłócą to wygląda to tak, jakby się bili albo odganiali od roju pszczół- jak to 1 raz widziałam to się przestraszyłam smile

I z tą prędkością CKM ja sie nie zgadzam, nieraz mówi się szybko, nieraz wolno, wszystko zależy, czy sprawa przemyślana, czy też ktoś zastanawia sie w czasie mówienia.

4,359

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
lody miętowe napisał/a:

W sumie to mnie też zastanawia skąd to moderatorki wiedzą co jest prawda a co nie, co dana osoba opisuje. No ok, można zweryfikować prawdziwość konta czy tam dubel, ale sama treść postów? W tym przypadku no jest zrozumiałe, bo różne historie  pisała ta sama osoba, może zle napisałam że prawdę teraz napisała, bo fakt, nie musi tak być...

A nie masz tak czasami, że jak kogoś czytasz, to po samym stylu pisania widzisz, że jest potencjalnie podobny styl do kogoś innego? Żeby to wyłapać, to trzeba dużo czytać forum, ale ja jak był taki czas, że dużo siedziałam, to od razu wyłapywałam potencjalne duble i to się często potwierdzało. Wystarczy, że sposób pisania, formułowanie zdań, specyficzne wyrażenia przypominają Ci coś, co już czytałaś i tak się idzie dogrzebać.

4,360 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-07-25 20:56:27)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

dlatego to był ostatni mój komentarz do Misinxa Piegowatej i Ciebie Symbi.
polecam refleksji Twoje włąsne posty, bo ja moze atakowałm sposób randkowania który nie przyniósł mu efektów, ale nie robiłam do NIKOGO z was personalnych wycieczek.
Tak ze sorry, ale was pominę.

4,361 Ostatnio edytowany przez lody miętowe (2021-07-25 21:13:53)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Tak Loka, z tym się zgadzam, że zdublowane konto można wyłapać, tak jak napisałaś zreszta, ale mnie chodzi o samą treść, tego nie da się zeryfikowac, bo i jak? Może ja też wymyśliłam cała historię z Wilkiem, skąd wiecie że to co pisałam jest prawda?

Edit: udana randka jeszcze nic nie znaczy tak naprawdę, to odnośnie tego co Misinx pisał o swojej, też takie miałam. Po przychodzi zastanowienie pewne i cóż,  u mnie zawsze było tak, że po prostu brak pociągu i tyle, mimo że randka a nawet 2 były udane i fajnie się rozmawiało, ale na poziomie fizycznym nie było tego czego szukam i tyle

4,362

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
lody miętowe napisał/a:

Tak Loka, z tym się zgadzam, że zdublowane konto można wyłapać, tak jak napisałaś zreszta, ale mnie chodzi o samą treść, tego nie da się zeryfikowac, bo i jak? Może ja też wymyśliłam cała historię z Wilkiem, skąd wiecie że to co pisałam jest prawda?

No ale to nigdy nie wiesz czy to, co ktoś pisze jest prawdziwe czy nie jest.
Ale jeżeli w jednym wcieleniu mówiła jedno, w innym inne, w jeszcze innym zupełnie co innego, to jaką masz pewność, że akurat tam napisała prawdę, zwłaszcza, że i tam została przyłapana na kłamstwie? Nie sprawdzisz. Więc lepiej nie wierzyć do końca niż wierzyć.

4,363 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2021-07-25 21:13:56)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
lody miętowe napisał/a:

Tak Loka, z tym się zgadzam, że zdublowane konto można wyłapać, tak jak napisałaś zreszta, ale mnie chodzi o samą treść, tego nie da się zeryfikowac, bo i jak? Może ja też wymyśliłam cała historię z Wilkiem, skąd wiecie że to co pisałam jest prawda?

Nie wiem może ja czytam bez zrozumienia ale interpretuję post Izabelli w ten sposób, że ona nie stwierdza ze "spowiedź rity"  jest na pewno zmyślona tylko uczula na ewentualne bezkrytyczne wierzenie w zapewnienia Autorki ze historia byla prawdziwa. A ma podstawy by tak bezkrytycznie nie wierzyć w tą spowiedz skoro w ramach tejże spowiedzi Rita pozdrawia Valkirye, a to rowniez jedno z jej multikont. Innymi słowy po raz kolejny w ramach "spowiedzi "klamie. Czy w odniesieniu do fragmentu czy całości to już kazdy musi sobie sam ocenić.

4,364 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-07-25 21:21:49)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

i tak niestety chyba bezkrytycznie to nikt jej by nie potraktował, skoro sama się przyznaje że tworzy rózne osobowosci.
Ktokolwiek to jest życzę zdrowia. i chyba odrywania się od klawiatury w momencie pogorszenia..

ja akurat trollowanie poznaję po tym, ze ktoś pisze rzeczy niespójne w swoim psychologicznym wyrazie dla mnie. jeśli ktoś fdaktycznie choruje i ma osobowość mnogą, moze to robić perfekcyjnie i nie słychać fałszywych nut, w przeciwieństwie do typowego trolla- gdzie po prostu nie nastepują pewne reakcje, które by wystąpiły w odpowiedzi np na czyjś post- i nie chodzi po to, jaka jest treść takiej wypowiedzi, tylko oddzwięk.

Historia Rity była osobowośiowo dla mnie spójna, ale wątek przestałam czytać gdzieś na 3 stronie. więc mogło mi coś umknąć.

4,365

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Tak feniks35, też tak to odebrałam i racja, nigdy do końca nie można wierzyć w to co ludzie piszą. Myślę że jeśli ktoś zakłada mnóstwo kont i wymyślą kolejne historie i mu się chce, to albo bardzoo się komuś nudzi albo to jakoś zaburzona osoba.

4,366

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ela210 napisał/a:

Ktoś- nie wiemy czy Rita, napisał że tworzył wiele kont i przeprasza.
poszła za tym historia- nie wiemy czy prawdziwa
Ty Izabela napisałaś temu komuś tylko tyle, że tworzył wiele wątków i się do tego nie przyznał.
otóż właśnie ktoś to napisał przecież w 1 poście! więc nie rozumiem co chciałaś napisać.
więc zapytam tutaj , bo tam zamknęłaś taką mozliwość, czy masz jakieś narzędzia pewności, że akurat wątek Rity nie był prawdziwy.?
bo nie bardzo mogę sobie wyobrazić taką weryfikację.
więc wybacz, ale co włąściwie wnosi Twój post tutaj?
wiemy że było multikonto, ale to wiemy od dawna, takie narzędzia by to sprawdzić masz.
sprawdzania prawdziwoiści historii nie masz.

PS Ajko, dzięki:) niestety neurotycy nie są przyjemni w odbiorze, bo zafiksowani na własnych traumach, uważają się zawsze za poszkodowanych, a ja ich dziewczynką do bicia nie zamierzam być,
poza wszystkim polecam czytanie ze zrozumieniem, bo gdzie wyczytano to że uwazam Misinxa za gadułę, bo na tym oparł swoją linię ataku, albo Pioegowatą za śmiecia.
Pasławek jest zaprawiony, niech walczy z ich demonami.
Ps nie dotyczy to Adeli której nie uważam za neurotyczkę, egocentryczkę- tylko fajną , zagubioną babkę na zakręcie- 
tak- jesteś na terapii psychodynamicznej- babka chce byś puściła hamulce. jeśli Ci to nie będzie odpowiadać, szukaj dalej- taki nurt jest trudny i nie dla każdego- sama zobaczysz czy Ci odpowiada. To głeboka terapia. w razie czego poszukaj kogoś pracującego w Gestalt.
pozdrawiam

Żeby pusciły mi hamulce? czyli numer z przysypianiem to prowokacja? Bo czesto wspominałam, ze nie umiem walczyć o swoje, i wolę się wycofywać.Naciskała też na coś, z czym sie nie zgadzałam-sugerowała, że nie dowierzam w poważne traktowanie mnie jako pacjenta.
Jak jeszcze raz przyśnie, zapytam , czy nie chce kawy.

4,367 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-07-25 21:43:08)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ela210 napisał/a:

dlatego to był ostatni mój komentarz do Misinxa Piegowatej i Ciebie Symbi.
polecam refleksji Twoje włąsne posty, bo ja moze atakowałm sposób randkowania który nie przyniósł mu efektów, ale nie robiłam do NIKOGO z was personalnych wycieczek.
Tak ze sorry, ale was pominę.

I bardzo dobrze. Mnie Twoje teorie na mój temat interesują tak samo, jak Ciebie moje zdanie na Twój temat.

adela 07 napisał/a:

Żeby pusciły mi hamulce? czyli numer z przysypianiem to prowokacja? Bo czesto wspominałam, ze nie umiem walczyć o swoje, i wolę się wycofywać.Naciskała też na coś, z czym sie nie zgadzałam-sugerowała, że nie dowierzam w poważne traktowanie mnie jako pacjenta.
Jak jeszcze raz przyśnie, zapytam , czy nie chce kawy.

Ale jak przysypia ? Dosłownie, czy w przenośni ? Nie wiem, czy pamiętasz, ale w którymś wątku opisywałem terapeutkę, która mnie zaskoczyła jako pierwsza podejściem takim, jak to nazywam, "na cyborga". Może to o to chodzi ? Jak ona przysypia ?

Jeśli chodzi o Ritę, to mnie jest ciężko dokładnie się połapać w tej historii, bo jej dokładnie nie śledziłem. Ale jeśli to co napisała (o ile to ona napisała, ale po co ktoś inny zawracałby sobie tym głowę) jest przynajmniej w sporej części prawdą, to jak widać mamy do czynienia z osobą chorą i to, że ona w swoim poście pozdrawia swoje internetowe alter ego, tak naprawdę wcale nie podważa tego co napisała. Ja rozumiem, że to jest jeden z objawów choroby, że ona pewnych rzeczy po prostu nie ogarnia (mam na myśli tego co robiła na forum).
Zwykły troll raczej nie zawracałby sobie głowy pisaniem takich obszernych wyjaśnień. Po co ? Łatwiej założyć nowe konto i wymyślić sobie nową tożsamość.

4,368 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-07-25 22:06:00)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

tak Adela: w takiej terapii właściwie gadasz sama do siebie- i babka bedzie różne rzeczy odgrywać.  zdecyduj w miarę szybko co z tą terapią, bo lepiej ją skończyć, niż się rozgrzebać.
wyjaśnien od niej się nie spodziewaj czy doradzania.
Esit: jeszcze jedno mi przyszło do głowy:
czy Ty Adela przed tym rozpadem związku byłaś tak ogólnie zadowolona z siebie czy coś Cię dręczyło?
chodzi mi o to, czy jesteś Adelą jaką chciałaś być, tylko wybita teraz z rytmu, czy byłaś raczej niezadowolona z wielu rzeczy?
chodzi mi o to, czy warto siebie kompletnie rozwalać i tworzyć na nowo, czy tylko wesprzeć na zakręcie, jak Ty to czujesz?

4,369

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

w oczach innych będę księżniczką siedzącą w domu, która nie raczy sama nawet sprzątać i gotować i siedząc w domu potrzebuje opiekunki i złapała go na dziecko, bo to np. rozpowiadał nasz plaster (pozdrawiam- Valkyrie, odtworzyłam co pisała i co jej pisano, chciałam wejść jej do głowy).

Jestem zaskoczona, że to zostało odebrane jako kłamstwo. Ja odczytałam to jako przyznanie się Rity (nie wprost) do tego, że stworzyła tę postać, przywołanie jej.
Pozdrawiam Ritę i życzę jej zdrowia. Wzbudziła moją sympatię a jej postać też wydawała mi się spójna.
Zabrakło mi napisania, które konta były stworzone przez nią i ile ich było.

Niezły numer z tym przysypianiem. Koleżanka też kiedyś wspominała o takiej sytuacji na sesji. Obie niedowierzałyśmy. Ona była wkurzona i szybko się zniechęciła. Nie wnikała w nurty terapii, uznała, że gadanie do siebie i bierny terapeuta to nie dla niej. Nie przyszło mi do głowy, że to mogło być celowe.

4,370 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-07-26 07:34:00)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Pasławku, bardzo to ładnie napisałeś do Piegowatej w wątku Rossanki o tych "chorym" myśleniu, "chorych" emocjach. Nie powiedziałabym jednak, że tylko w romansach są "chore" emocje, bo są rodziny i małżeństwa, które z zewnątrz wyglądają przyzwoicie, a w środku toczy je "rak".  Związki ugruntowane oficjalną formą prawną nie zawsze są zdrowe.
Co nie znaczy, że aktualną relację Piegowatej z PP uważam za zdrową. Tym niemniej: "jak się nie przewrócisz, to się nie nauczysz", ja za nią życia jej nie przeżyję, może ona musi to empirycznie doświadczyć.
P.S. Mam nadzieję, że przebrniesz dobrze przez dzień pogrzebu brata, właśnie się ostatnio zastanawiałam, co znaczą te krzyżyki w sygnaturce, czy to liczba plusów po 50-tce, czy liczba "zaliczonych" śmierci bliskich.

4,371 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-07-26 07:51:21)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
aniuu1 napisał/a:

w oczach innych będę księżniczką siedzącą w domu, która nie raczy sama nawet sprzątać i gotować i siedząc w domu potrzebuje opiekunki i złapała go na dziecko, bo to np. rozpowiadał nasz plaster (pozdrawiam- Valkyrie, odtworzyłam co pisała i co jej pisano, chciałam wejść jej do głowy).

Jestem zaskoczona, że to zostało odebrane jako kłamstwo. Ja odczytałam to jako przyznanie się Rity (nie wprost) do tego, że stworzyła tę postać, przywołanie jej.

To samo wrażenie odnioslam

4,372 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-26 08:16:34)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Nigdy nie twierdziłam że jestem w typowej, standardowej sytuacji.
Wyrażałam tu swoje zdziwienie tą sytuacją, opisywałam, co u mnie słychać. Najbardziej jednak męczyło mnie to, że że coś "powinnam ", "Nie powinnam", a nie bardzo to czułam.
Najbardziej czułam okropnie zaniżoną samoocenę.  Najbardziej potrzebowałam wtedy słów podnoszących na duchu a nie dobijania, że rżnę głupa i mam chore myślenie.

W moim otoczeniu jeśli się komuś mówi masz chore myślenie to najczęściej chcąc go obrazić.  to po prostu jest obelga

Gdybym miała na terapii wyłącznie gadać, też byłabym wkurzona.  czułabym się niepewnie i chybaby mnie to zamykało.

4,373 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-07-26 08:33:02)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Piegowata'76 napisał/a:

W moim otoczeniu jeśli się komuś mówi masz chore myślenie to najczęściej chcąc go obrazić.  to po prostu jest obelga

.

Wiem, Piegowata, wiem. W moim otoczeniu jest podobnie. Pasławek napisał o sobie, jak on to postrzega. Ale on jest, z tego co napisał, po terapiach i z tego co i jak pisze, ma wiedzę, a zatem i inny ogląd. Przeciętnemu Kowalskiemu tego brakuje. Przeciętny Kowalski myśli, że osoba taka jak ja (chora) biega po wsi z siekierą w ręku lub co najmniej przy najmniejszej spornej wymianie zdań wbija widelec w klatkę piersiową interlokutora.
Mnie jak rani znajomość, to ją kończę, ale to JA. Jestem też w innej sytuacji, np. mam prawo jazdy, samochód, dużo rzeczy koło domu potrafię zrobić sama albo stać mnie opłacenie fachowca, więc uwarunkowania inne. Nic Ci nie chcę narzucić, sama zdecydujesz, co dalej.
Co do terapeutki Adeli - tu też Adela sama zdecyduje. Ja miałam kilka spotkań raptem, ze cztery, ale terapeutka była bardzo zaangażowana, pytała, robiła notatki itd. Dziecko moje przez rok chodziło na terapię, dostawało nawet prace domowe. Z drugiej strony zaufanie do sposobu prowadzenia, o którym pisał Misinx.
Tym niemniej jednak ja przypomniałam sobie marcową wizytę u nowego psychiatry w PZP po odejściu z niej mojej dotychczasowej lekarki i po pierwszym spotkaniu znalazłam "starą" lekarkę w innej poradni, bo ten nowy dla mnie był do bani, zupełnie biologiczne i wyłącznie teoretyczne podejście miał, gdy tymczasem "stara" lekarka wprost mówi, że biologia jak najbardziej łączy się z emocjami.

4,374 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-07-26 14:18:20)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Dzięki Symbi
Ciężko dziś ale damy radę jakoś
Dawno się tak nie czułem zawsze gdzieś
ten starszy brat był  w pobliżu  a teraz.....
Pogrzeb o 11
Później dopiszę więcej.
Pozdrawiam

4,375 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-07-26 10:10:29)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Ach i jak już to kogoś tak bardzo  interesuje bo temat mojego męża wraca
Mój EX mąż przerwał terapię  gdy tylko zaczęły  sie sugestie że ma wpływ na nasze życie a nie tylko żoną zła..
Stwierdził że terapeutka niekompetencja, nawiązał wiele krótkich znajomości z różnymi Paniami które nie przetrwały.
Groził mi swoim samobójstwem, co mnie nie obeszło i słusznie bo za parę tygodni uratowała to jakaś inna.
Jest sam i od czasu do czasu próbuje mnie obciążyć swoimi dylematami życiowymi, na co jestem już odporna i nie robię za ratowniczkę. :do czego miałam skłonności w tym małżeństwie, a co uważam że jest złe i na pewno podobny Pan do ratowania na pewno się w moim życiu nie pojawi.
.mam nadzieję że zaspokoilam ciekawość i więcej adwokatów mojego męża nie będzie się tu pojawiać.

4,376 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-26 16:06:20)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Jasne, Symbi, że biologia i emocje idą w parze,
Ja na przykład widzę wyraźną różnicę w mojej emocjonalności, gdy jest stabilna pogoda, ja jestem wyspana, nic mnie nie boli i nie jestem głodna. Banały, ale wpływ mają ogromny.
Już się nieraz złapałam na tym, że np. stawałam się rozdrażniona i przygnębiona, szukałam Bóg wie gdzie przyczyn, snułam rozważania, cytując kogoś, na miarę antycznej tragedii, a okazywało się, że przecież po prostu zapomniałam o śniadaniu. Albo przychodziła burza (ta dosłowna) i natychmiast odczuwałam ulgę.
Często na przykład potrzebuję się przespać, by wrócić do równowagi.
Wszystkiego na biologię składać nie można, ale ma ogromne znaczenie.

Moja siostra miała w ciąży okropne chandry. Z drugim dzieckiem już było jej łatwiej je (chandry wink ) znosić, bo wiedziała, że to po prostu hormony.
Ciąża kiedyś się kończy, a ja z przeklętą neurologią muszę dawać sobie radę do końca życia. Czasami mam dość.



Paslawku, nie wiem, co Ci napisać odnośnie pogrzebu brata, ale nie chciałabym przejść obojętnie. Ściskam dłoń.

4,377

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Ela, nie wiem, czy do mnie pijesz, ale ja niczyim adwokatem nie jestem. Napisałam, że zdaje mi się, że rozumiem Twojego męża z motywami odejścia sugerując się moimi odczuciami na podstawie Twoich wypowiedzi. Może się mylę, może nie. Natomiast wcale go nie usprawiedliwiam, jak również nie widzę wyłącznie Twojej niewinności.
Tak samo nikt tu z forum nie był materacem w moim łóżku, a i ja nie twierdzę, że byłam święta.
Ja też miałam piątkę za każdym razem z polskiego, na maturze też i nawet uczestniczyłam z sukcesami w olimpiadach polonistycznych, więc wiem, że potrafię czytać ukryte przesłania.
  W związku są dwie osoby i one są za niego odpowiedzialne. To, co piszesz, wciąż jest tylko Twoją wersją wydarzeń. On nawet nie ma szans napisać o Tobie tutaj, bo przecież pewnie nie wie, że pisujesz na forum. On oskarża Ciebie, Ty zrzucasz winę na niego, typowy porozwodowy standard. Skoro on Cię już nie obchodzi, to po co w ogóle wracasz do tematu?
Co do jego związków, mi to "loto", ani Ty, ani ja związków też nie mamy, czy to celowo, czy z rozsądku, czy z przypadku. Szczerze mówiąc nie mogę się doczekać Twojej sześćdziesiątki, kiedy to zgodnie z daną kiedyś na forum obietnicą, zaczniesz poszukiwania partnera.

4,378 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-07-26 13:26:15)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Symbi bez komentarza,.W jakich jestem związkach też nie Twoja broszka.:)

4,379 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-07-26 15:13:54)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Po wszystkim już.
Pożegnaliśmy mojego braciszka.
Ładnie wszystko wyszło,choć w marynarce myślałem że się rozpłynę duchota straszna w Wawie.
Na początku byłem spięty,bardziej niż na pogrzebie mamy ,ale jak zobaczyłem że wszystko i tak bez mojej (nad)kontroli i tak odbędzie się jakoś ,to mnie puściło,mam też 3 starszych kuzynów zwanych u mnie w rodzinie braćmi - ukochani bratankowie mojej mamy, którzy stanęli przy mnie ot tak  ,nawet pogoda przestała ''zagrażać" ulewą.
Najwięcej obaw mieliśmy o bratową o jej stan, nie o emocje chodzi bo wolno i ma prawo czuć co czuje ,nie musi być jakaś twarda , była pod znakomitą opieką ,była autentycznie spokojna choć smutna .
,chyba najlepiej jednak kobietą w takiej sytuacji potrafią zająć się inne kobiety
i nie jest to ukryta spychotechnika męska tak jest i już.Czasem mi jest trudno się nadziwić jak one to robią te moje kobiety,niesamowita są.

Symbi te 5 + ( naprawdę  mam też te 55 lat ) tak to od początku roku osoby ,które pożegnałem ,mama, brat i jeszcze 3 bliskie osoby z rodziny i nie z rodziny zmarły  ,między innymi ten mój wieloletni przyjaciel zmarł ,bardzo ciężko przeszedł covid jednakże jego organizm się poddał M miał inne przewlekłe dolegliwości płucne wcześniej.
Piegus dzięki.

4,380

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Pasławku współczuję straty...
mam taka dygresję - myślałam że moja mama 'Warszawianka' przesadza z tymi braćmi/kuzynami ale widzę że to tak przyjęte, u mnie tak daleko poszło że nawet córka takiego brata to siostra,  pozdrawiam Cię serdecznie w tej ciężkiej dla Ciebie chwili

4,381 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-26 16:18:51)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Ja mam ciotecznych braci i siostry smile Dopiero na Podkarpaciu przyswoiłam słowo "kuzyn".

4,382

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Ela- właściwie to jestem wybita z rytmu. Przed rozpadem związku nie miałam ze sobą problemów,  pokonałam depresję, i odzyskałam siebie. Może nie miałam o sobie supermniemania, ale pogodziłam z tym, czego u siebie nie lubię, przestałam się nadmiernie krytykować, takie tam.. Chciało mi się, potrafiłam się cieszyć, więc w sumie zadowoliłby mnie powrót do tamtej Adeli.
Na terapii zobaczyłam jednak w sobie rzeczy, które wymagają popracowania nad nimi. Na przykład jasne wyrażanie swoich potrzeb. Wiara w swoja sprawczość, zaprzestanie myślenia o sobie w kategoriach "gorsza, nieogarnięta, głupkowata".

4,383

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Piegowata,  wygląda że my tu na południu tak mamy, Adela chciała do Lublina a ja stamtąd wróciłam, pogoda im dopisała, tym sztukmistrzom, byłam od soboty, ludzi było multum, okrutne ilości, na tym deptaku w kierunku zamku taka rzesza ludzi że aż zgubiła się malutka dziewczynka, żongler ogłaszał zgubę ale chwilę trwało nim szczęśliwa matka, szczęśliwa w tym dokładnie momencie odnalezienia, dopadła spłakanej córeczki, nic dziwnego bo nawet dorosły mógł tam zaginąć, ja byłam na targach staroci ale nie szło nie zauważyć karnawału magików

4,384 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-07-26 18:47:44)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

Ela- właściwie to jestem wybita z rytmu. Przed rozpadem związku nie miałam ze sobą problemów,  pokonałam depresję, i odzyskałam siebie. Może nie miałam o sobie supermniemania, ale pogodziłam z tym, czego u siebie nie lubię, przestałam się nadmiernie krytykować, takie tam.. Chciało mi się, potrafiłam się cieszyć, więc w sumie zadowoliłby mnie powrót do tamtej Adeli.
Na terapii zobaczyłam jednak w sobie rzeczy, które wymagają popracowania nad nimi. Na przykład jasne wyrażanie swoich potrzeb. Wiara w swoja sprawczość, zaprzestanie myślenia o sobie w kategoriach "gorsza, nieogarnięta, głupkowata".

wiem.. tylko niestety terapia psychodynamiczna bardzo głęboko idzie i nie da się jej w połowie rzucić, chociaż niektórzy tak robią.
ten nurt jest popularny, ale nie jest jedynym skutecznym. Powiedziałabym że dla terapeutów bez talentu to niebezpieczna metoda, jak cała psychoanaliza.
zerknij może tutaj:
wklejanie linków jest niezgodne z regulaminem forum

4,385

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

Ela- właściwie to jestem wybita z rytmu. Przed rozpadem związku nie miałam ze sobą problemów,  pokonałam depresję, i odzyskałam siebie. Może nie miałam o sobie supermniemania, ale pogodziłam z tym, czego u siebie nie lubię, przestałam się nadmiernie krytykować, takie tam.. Chciało mi się, potrafiłam się cieszyć, więc w sumie zadowoliłby mnie powrót do tamtej Adeli.
Na terapii zobaczyłam jednak w sobie rzeczy, które wymagają popracowania nad nimi. Na przykład jasne wyrażanie swoich potrzeb. Wiara w swoja sprawczość, zaprzestanie myślenia o sobie w kategoriach "gorsza, nieogarnięta, głupkowata".

A może nie grzebie głęboko tylko odetnij kreską przeszłości i powiedz sobie, że nie jesteś nieogarniętym, głupia czy jeszcze jakas-tak nie brzmi z postów. Na terapii rozbebeszysz się i co dalej? Moim zdaniem terapia powinna trwać rok, maximum 2 dla utrwalenia. Jak się terapeutyxuje latami, to dla mnie coś jest nie halo. Trzeba aktywnie żyć.

4,386 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-07-26 19:32:13)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Więc zami3ast linku bo nie wiem czy zobaczyłaś, wpisz w Google : nurty psychoterapii The presja

4,387

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Link działa bez zarzutu.
Dzięki.

4,388

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Ranna_Panna dziękuje .

4,389

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Byłam wczoraj na sympatiowym spotkaniu.
Facet niby spoko , ale mnie jakoś nie rusza.
Dam szansę na jeszcze jednym spotkaniu, bo trochę spiety był. Ale chyba się trochę nakręcił, bo już wieczotem pisał a dziś pyta, czy się jeszcze spotkamy.
No jeszcze raz to tak. Żeby nie było że za szybko skreślam. I po to żeby poobserwować siebie. Bo może jestem zaimpregnowana jeszcze.

4,390

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

Byłam wczoraj na sympatiowym spotkaniu.
Facet niby spoko , ale mnie jakoś nie rusza.
Dam szansę na jeszcze jednym spotkaniu, bo trochę spiety był. Ale chyba się trochę nakręcił, bo już wieczotem pisał a dziś pyta, czy się jeszcze spotkamy.
No jeszcze raz to tak. Żeby nie było że za szybko skreślam. I po to żeby poobserwować siebie. Bo może jestem zaimpregnowana jeszcze.

Zobaczysz. Albo coś ruszy, albo nie. Ciężko powiedzieć. To jest właśnie minus takich randek
Na neutralnym gruncie, np w miejscu, gdzie często razem bywacie jednocześnie, znajomość przebiega naturalniej, można się poobserwować, poznać. A tu na randce z Sympatii, musisz się określić ba tak czy na nie. A najgorzej jak chcesz się pospotykac aby zobaczyć czy to się rozwinie, potem widzisz, że nie, a facet ma pretensje, po co w takim razie się spotykałaś?
Tu punkt dla mężczyzn, oni od razu oceniają, czy podobasz się fizycznie, jak nie to drugiej randki nie ma. To zaoszczędza dużo czasu.

4,391 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-28 11:41:32)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
rossanka napisał/a:

A najgorzej jak chcesz się pospotykac aby zobaczyć czy to się rozwinie, potem widzisz, że nie, a facet ma pretensje, po co w takim razie się spotykałaś?

Jak facet ma takie pretensje, to jego problem, a nie mój.
Swoją drogą, ja też wiem od razu, czy mi się facet "widzi" z wyglądu. A dokładniej - od razu wiem, gdy mi się nie widzi.
Jeżeli nie mdleję z zachwytu na jego widok, ale mnie od niego nie odrzuca, to w porządku.

4,392

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Właśnie. Zależy jakie ktoś ma oczekiwania.
Z załozenia, docelowo jest to związek. Albo to, co jest zawarte w opisie.
Tylko że u każdego idzie to w iinym tempie.
Ja mam dystans, niczego nie wykluczam. Moze mnie " trzasnąć " szybko albo zacząć się od zainteresowania. I to jest ten haczyk, którego potrzebuję. A jakoś po krótkim pisaniu i weryfikacji nie znajduję niczego interesującego w Panach, chociaż na oko są "do rzeczy".
Ross, na samym wyglądzie i pierwsxym wrazeniu facio też może się przejechać i zrezygniwać. Każdy ma do tego prawo a pretensje można mieć w przypadkach gdy ktoś ściemnia w ważnych kwestiach, ustalonych na poczatku.

4,393

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

Właśnie. Zależy jakie ktoś ma oczekiwania.
Z załozenia, docelowo jest to związek. Albo to, co jest zawarte w opisie.
Tylko że u każdego idzie to w iinym tempie.
Ja mam dystans, niczego nie wykluczam. Moze mnie " trzasnąć " szybko albo zacząć się od zainteresowania. I to jest ten haczyk, którego potrzebuję. A jakoś po krótkim pisaniu i weryfikacji nie znajduję niczego interesującego w Panach, chociaż na oko są "do rzeczy".
Ross, na samym wyglądzie i pierwsxym wrazeniu facio też może się przejechać i zrezygniwać. Każdy ma do tego prawo a pretensje można mieć w przypadkach gdy ktoś ściemnia w ważnych kwestiach, ustalonych na poczatku.

Chodziło mi o to, że jak kobieta nie podoba się fizycznie, to nie ma sensu dla takiego faceta dalsza znajomość, bo on nie pójdzie z nią do łóżka. Co najwyżej można się kolegować.
To zaoszczędza takiemu mężczyźnie czasu.

4,394

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Sugerujesz, że faceci poza powierzchowniścią nie szukają czegoś głębiej? Że odrzucają pi pierwsxym spotkaniu, a babki próbują poszukać czego poza tym?
Być może... Nie mam takiego doświadczenia jak Ty. Znaczyłoby ,że są bardzo płytcy i tyle.
No chyba że ktoś jest odpychający.

4,395

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

Sugerujesz, że faceci poza powierzchowniścią nie szukają czegoś głębiej? Że odrzucają pi pierwsxym spotkaniu, a babki próbują poszukać czego poza tym?
Być może... Nie mam takiego doświadczenia jak Ty. Znaczyłoby ,że są bardzo płytcy i tyle.
No chyba że ktoś jest odpychający.

Nie. Oni, tak sądzę bo nie jestem facetem, jak widza kobietę i nie mają ochoty zaciągnąć jej do łóżka ( nie musi być wcale brzydka,  po prostu nie pociąga ich), to mogą się z nią kolegować, ale w głowie nie będą mieli myśli, że to będzie ich partnerka ( a na portalach nie szuka się koleżanek, więc kontakty się ucinają).

Jeśli kobieta pociąga ich fizycznie, jest etap drugi gdy poznają jej wnętrze, spędzają z nią czas itd. I jeżeli tutaj też jest porozumienie, lubią z nią rozmawiać, przebywać z nią , nie widzą w niej tylko obiektu seksualnego ale jednocześnie partnerkę, czlowieka- wtedy może powstać związek.

Gdy kobieta bardzo ich pociąga fizycznie, ale przy bliższym poznaniu okazuje się, że osobowościowo to nie to, to związku z tego też nie będzie, ich drogi się rozejdą ( nie mowie o przypadku, gdy facet wykorzysta okazję, bo ma ochotę a potem się zawija, bo poznawszy wnętrze nie chce mieć z nią nic wspolnego).
Coś na zasadzie - pojawi się pociąg do danej osoby - możesz z nią zacząć się spotykać, może będziecie parą, albo okaże się nudna  wredna, głupia, zlosliwa- wtedy się znajomość kończy.
W drugim przypadku poznajesz kogoś, okazuje się, że jest zero pociągu, albo Cię ktoś wręcz odrzuca-gdy po bliższym poznaniu okazałoby się, że to jest świetny człowiek, ale jeśli pociągu nie ma to relacja będzie jedynie kolezanska. Tak to rozumiem.

4,396

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

No cóż. To wydaje mi się logiczne i zrozumiałe. Jeśli mnie ktoś nie pociąga - to raczej też zostanie na poziomie kolegi.

4,397

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Dziewczyny, mam pytanie, czy wam chodzi tylko o wygląd zewnętrznym, uczucie zakochania? Co wy chcecie poczuć, bo ja nie rozumiem?

4,398

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ajko napisał/a:

Dziewczyny, mam pytanie, czy wam chodzi tylko o wygląd zewnętrznym, uczucie zakochania? Co wy chcecie poczuć, bo ja nie rozumiem?

Jak Cię facet nie pociąga to nie zbudujesz na tym zwiazku, tylko koleżeństwo. Tak to rozumiem.

4,399

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Dokładnie tak jak pisze Ross.
Zakochanie i wygląd zewnętrzny też maczlce w tym palce. Ale decyduje przyciąganie, i tyle.

4,400 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-07-28 17:50:07)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Przyznam że u mnie wygląd jako cechy fizyczne konkretne nie ma wielkiego znaczenia.
Niby jest typ urody faceta który zawsze wciągnie moją uwagę na ulicy  ale to tyle.
Gdy się Pan odezwie to oceną rusza jakby na nowo, bo wychodzi jego charakter, najpierw taki ogólny w sensie temperamentu, sposobu mówienia itd. Potem dochodzi analiza słów.
Bardzo rzadko się zdarza aby mnie ktoś  z marszu odrzucał swoją osobą. Patrzę na ludzi raczej na plus.  Wątpię by ktoś nieznajomy wzbudził jakiś wielki entuzjazm na starcie, chociażby nie wiadomo jak był piękny:)
Szybciej już się zachwycę czyimś głosem, stylem bycia.
A to wszystko o tak może paść  na konkurencji pt organizacja myślenia. Czyli tam gdzie poznaje się czyjąś moralność i podejście do ludzi A nie tylko do mnie.
To tak ogólnie o mężczyznach, bo nie wybierałam kogoś do stałego związku już dawno, bo tam bierze się pod uwagę jeszcze inne rzeczy, czyli czy sobie ktoś wyobraża codzienne życie z takim Panem.
Znajomość z exem oparła się na fizycznosci na początku, potem wspólnych sprawach, życiu, przywiązaniu, ale nie byliśmy bratnimi duszami,  co teraz uważam za przeszkodę. 
Spotykam wielu mężczyzn w realu teraz i w prawie każdym widzę coś interesujacego.
Na dodatek pierwsze wrażenie różni się od kolejnych., czyli np w pracy dostrzegam w Kolegach różne rzeczy, których na początku nie widziałam. Ale to koledzy z pracy a nie kandydaci na związek czy kochanków.
Problem portalu jest pewnie taki że mężczyzn I bardziej niż kobiety oczekują deklaracji.
Ale i tak myślę  że jak kobieta jest mocno w ich typie fizycznie ma karnet Open..

4,401

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

No ja właśnie się zastanawiałam, że te randkowania w sumie tak rzadko się udają, bo ludzie oczekują jakiegoś impulsu, olśnienia. Uważam, że obecne "reguły" są do bani, bo ludzie nie są w stanie stwierdzić czy ktoś jest ciekawy, dobry kandydat po takich 2 spotkaniach, które się odbywają jak rozmowy kwalifikacyjne. Przecież żeby się przekonać jaki kto jest trzeba by było pójść gdzieś kilka razy razem. Umówić się na jakieś wyjście. Np jeden dzień jedna ze stron organizuje spotkanie, które ma pokazać coś o nim, co lubi. Następnie druga strona kolejnego dnia organizuje taki "program" tego co ona lubi. Wspólny wyjazd, składanie mebli. Pójście razem do dentysty. Po takich np 4 spotkaniach decydują tak. albo nie. smile
Ja pomijam przypadki, nieuczciwych oblechów  szukających frajerki na seks.

4,402 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-07-28 20:30:28)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

No tak. Kawa i rozmowa za nieznajomym to chyba najsłabszą opcja gdy się kogoś nie zna.
W sumie to na żadnego z bliskich mi mężczyzn gdy ich poznawalam nie zwróciłam specjalnie uwagi przy
pierwszym A nawet drugim spotkaniu.
Nie wiem czy nie lepiej do kina pójść  i potem o filmie pogadać,  więcej się można o kimś dowiedzieć.

4,403

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Bo randka to trochę taki eksperyment,gdzie obserwuje się obiekt ,obiekt obserwuje obserwującego ,w eksperymencie istnieje błąd "pomiaru",ponieważ taka randka jest zdarzeniem niecodziennym, widzenie i obserwowanie zależy od wielu zmiennych co już nie jest obiektywnym
nawykowo stwarza się często jakby lepsze wrażenie i przedstawia się lepszą wersję siebie na podstawie domniemań i wyobrażeń co jest mega  subiektywnie i również na podstawie zależnych wielu zmiennych oceniane.
Najlepiej byłoby umieć być tu i teraz w jednej chwili i widzieć to co jest, bez oceniania, projektowania ,wymaga to jednak uważności
a mało kto to robi bo nauczeni jesteśmy żyć przeszłością i przyszłością na podstawie złudzeń i wyobrażeń jako coś co dominuje determinując.

4,404

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ela210 napisał/a:

No tak. Kawa i rozmowa za nieznajomym to chyba najsłabszą opcja gdy się kogoś nie zna.
W sumie to na żadnego z bliskich mi mężczyzn gdy ich poznawalam nie zwróciłam specjalnie uwagi przy
pierwszym A nawet drugim spotkaniu.
Nie wiem czy nie lepiej do kina pójść  i potem o filmie pogadać,  więcej się można o kimś dowiedzieć.

Tak Ela. To też fajnie daje możliwość mieć wspólne wrażenia. Albo umówić się na kurs lepienia garnków, gotowania, wolontariatu w schronisku. Coś co zdejmie tą presję sztucznego gadania, a da możliwość rozmowy o ciekawych wspólnych doświadczeniach.

Ja np z moim chłopiną poznaliśmy się w grze i mieliśmy o czym gadać, bo nas ta gra interesowała. My się nie widzieliśmy.

4,405 Ostatnio edytowany przez Snake (2021-07-28 22:24:16)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Żonę zapoznałem na zainscenizowanej przez wspólną koleżankę swatkę randce w ciemno . Taka ówczesna sympatia wink Nawet gorzej, bo na randkę przyszedłem nie wiedząc o niej nic, nie zamieniając wcześniej słowa na komunikatorze, bo ich nie było. Gadu-gadu, to dopiero za jakiś czas było. No i jakoś dało radę i proszę, związek od 28 lat... Koleżanka miała nosa wink

Ale, ale zdradzę jak tam mój piesek! Niestety nabawił się jakiegoś zapalenia skóry. W paru miejscach wyłazi mu sierść, widzę jakieś ślady zaczerwienione. Ma to na grzbiecie, gdzie nie jest w stanie się drapać więc to nie od tego. Wizyta na szczepienie odłożona, bo weterynarz kazał go najpierw znów odrobaczyć. Pod koniec tygodnia podaję na szczepienie, to pokażę tą sierść, co się dzieje. W sumie dawno temu mój poprzedni pies za szczeniaka miał coś podobnego ale już nie pamiętam co i jak leczone. Poza tym jest niemożliwy. Ewidentnie określił mnie jako pana domu, śpi zawsze w moim pobliżu. Niestety oznacza to, że również pierdzi w moim pobliżu lol

4,406 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-07-29 08:55:24)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Snake napisał/a:

Żonę zapoznałem na zainscenizowanej przez wspólną koleżankę swatkę randce w ciemno . Taka ówczesna sympatia wink Nawet gorzej, bo na randkę przyszedłem nie wiedząc o niej nic, nie zamieniając wcześniej słowa na komunikatorze, bo ich nie było. Gadu-gadu, to dopiero za jakiś czas było. No i jakoś dało radę i proszę, związek od 28 lat... Koleżanka miała nosa wink

Ale, ale zdradzę jak tam mój piesek! Niestety nabawił się jakiegoś zapalenia skóry. W paru miejscach wyłazi mu sierść, widzę jakieś ślady zaczerwienione. Ma to na grzbiecie, gdzie nie jest w stanie się drapać więc to nie od tego. Wizyta na szczepienie odłożona, bo weterynarz kazał go najpierw znów odrobaczyć. Pod koniec tygodnia podaję na szczepienie, to pokażę tą sierść, co się dzieje. W sumie dawno temu mój poprzedni pies za szczeniaka miał coś podobnego ale już nie pamiętam co i jak leczone. Poza tym jest niemożliwy. Ewidentnie określił mnie jako pana domu, śpi zawsze w moim pobliżu. Niestety oznacza to, że również pierdzi w moim pobliżu lol

Fajnie jest kogoś poznać przez znajomych, bo wtedy od razu możesz liczyć na wsparcie (albo i nie wink ), no i tworzy się pewna naturalność relacji. Ale niestety w naszym wieku już jest o to trudno, przynajmniej w moim przypadku. Co prawda miałem ostatnio sytuację, że w oko na fejsie mi wpadła przyjaciółka jednej koleżanki, ale tamta nie wyraziła ochoty na poznawanie. Oczywiście tamta jest po rozwodzie i najwyraźniej ma dość facetów.

A tak z innej bajki, to wczoraj wieczorem oglądałem film "Młoda. Obiecująca. Kobieta.". Nie wiedziałem o czym jest. Spodziewałem się lekkiej komedii romantycznej, a zobaczyłem coś naprawdę dającego po głowie. Bardzo polecam. Chociaż jako facet czułem po tym filmie wstyd za cały rodzaj męski.

4,407

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Cześć.
Fajne tematy poruszacie, Całkowicie się zgadam co do przewagi nawiązywania znajomości w realu, odbywa się to naturalniej i swobodniej. To co Ela napisała o spotkaniach przy kawie to też ważne spostrzeżenie.  W realu idzie się na kawę z powodów trochę "większych" niż sam fakt, że chce się kogoś poznać ; zwykle trochę się już zna.

Miałam chwilę zawahania po napisaniu tego wczorajszego wątku o zniknięciu z forum, jednak uznaję, że to ma sens.
Zmykam na wakacje od forum. Miejcie się dobrze.

4,408 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-07-29 10:23:44)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

W ogóle zmykaj na wakacje ,odpocznij od siebie przede wszystkim nieco i daj cynk od czasu do czasu co się dzieje.
Na spokojnie przemyśl pewne sprawy, podane Ci w różnej formie i z różnych stron na Twój temat.
To ogromny w sumie luksus ,ludzie płacą ciężkie pieniądze za psychoanalizę.Tu co prawda prawie sami pacjenci, amatorzy i "szaman(ki)i"psychologii, ale z podobnymi doświadczeniami bardziej lub mniej przepracowanymi,weź pod uwagę że jak ktoś piszę o Tobie to trochę pisze o sobie smile
Na forum jest subiektywnie i obiektywnie ,egocentryków tu też sporo jest na różnym poziomie panowania nad ego smile
Na powstrzymanie ego jest jeden dobry sposób ,odwalić się od siebie czasem,to nie boli.
Mimo wszystko jak widzisz to i tak dajesz się akceptować i lubić o tym też pamiętaj .
Nie wszystkie osoby łączą obowiązkowo przekonania z osobami ,to znaczy ja być może potrafię oddzielać słowa od istoty ,a więcej chyba tu takich .
Nikt też nic chce Cię upokorzyć,upodlić i zgnoić ,to się dzieje głównie w Twojej głowie .
Magda moim zdaniem miała sporo racji w wątku Ross,a że jest pyskata jak Ty to wyszło jak wyszło. smile.
Trzymaj się .

4,409 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-29 10:26:29)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Już napisalam do Olinki.
Nawet u Ross w pewnym stopniu Magdzie tę rację przyznałam... Wykorzystała to, żeby sobie poużywac. Owszem, czasem się nieźle rozpędzam i powtarzam.
A co do rzeczy dziejących się w mojej głowie, mam tę świadomość, ale bodźców bywa za wiele. Moja odporność ma swoje granice. Niezależnie od tego, czyja to "wina".
Pozdrawiam.

4,410

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Piegowata, jesteś jedną nielicznych stałych bywalczyń forum, które niemal codziennie opisują z detalami swoje perypetie związkowe plus watki poboczne. Stąd dla czytelnika wrażenie, że Twoje życie kręci się tylko wokół problemów, ostatnio wiadomo z kim. Plus, że zawsze odpowiadasz na każdy komentarz odnoszący się do Twojej osoby. To tylko wzmaga moim zdaniem niepotrzebne dyskusje.
Przyznam, że to zachowanie nie jest mi obce, miałam tak koło 30-tki, przeżywałam emocjonalnie, analizowałam, zacietrzeźwiałam się wręcz. Po latach myślę, że to była moja "terapia" i "grupa wsparcia", bo akurat trafiłam na wątek z osobami z moimi problemami ówczesnymi, więc dużo osób rozumiało moje uczucia i emocje. Ale też dało mi to dużo do myślenia na dalsze życie, bo spotykałam osoby na różnych etapach żałoby porozstaniowej i mogłam skorzystać z ich przemyśleń i doświadczeń.
Bardzo Cię podziwiam, że dałaś radę przejść przez okres po rozwodzie w czasie, gdy dziecko wybrało bycie z ojcem.
Powodzenia we wszystkich dziedzinach!

4,411 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-29 13:25:55)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Jeszcze jestem? smile
Symbi, ulegam pokusie pisania, gaduła jestem, lubię relacjonować, dyskutować. opisywać, potrzebuję tego, ale to pociąga konsekwencje. Trudno nie reagować emocjonalnie. To jeden z powodów mojej decyzji. Muszę, a raczej chcę "dać se na wstrzymanie". Już nieraz miałam takie wątpliwości i gdy sytuacja po raz kolejny się powtórzyła, uznałam to za ważny sygnał.
Mam zresztą teraz swoją terapię, dzięki forum, nawiasem mówiąc. Zmobilizował Paslawek, a pomogła w znalezieniu Adela. Tam się mogę wygadać i nie musi pół Polski wiedzieć smile
Sprawa, o której piszę, jest najbardziej emocjonująca, ale na pewno nie jedyna w moim życiu.

4,412

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Moja Jola nie przysypiała tym razem. Więcej- nawet odezwała się kilka razy. Doszłam do wniosku, że takie głośne gadanie o sobie, takie wypowiadanie swoich myśli do kogoś pozwala na jaśniejsze ich sformułowanie, takie "wzmocnienie". Niektóre wnioski, wypowiedziane na głos robia sie jakby wyraźniejsze, nie gina tak szybko w umyśle. A jak Jola dostrzeże w nich coś ważnego, łapie sznurek i dopytuje.
Takie moje spostrzezenie z ostatniej swsji.
Z frontu sympatiowego:
Facet, nazwijmy go B spotkał sie ze mna w parku. Rozmowa niby się klei, ale on jakiś taki rozkojarzony, pazury skubie.. myślę sobie że zestresowany. Umówilismy sie na  ewentualne nastepne spotkanie. Nie zaciekawił mnie za bardzo, ale dobra- może się rozkręci.
No i pisze za dwa dni, czy się zobaczymy, ja się zgadzam, i pytam gdzie, na co on "może kawa u mnie?"
Ja: o nie, nie bardzo, te klimaty mnie nie interesują
B: Bo może nie jesteś jeszcze gotowa na zwiazek?
J:na pewno nie jestem gotowa na bzykanko, jeśli nawet nie iskrzy.
B: no to po co chciałaś sie spotkać?
J: ??? ( i daje do zrozumienia, żeby juz do mnie nie pisał).
B: I tak pisze raz dziennie, co robię.
Nie wygladał na desperata.
A jutro idę na ciacho z tym od motoru.

4,413

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Jaka stylówka? Papiloty?:)

4,414

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ela210 napisał/a:

Jaka stylówka? Papiloty?:)

Nie , ale żeby było wiadomo umówiliśmy się pod Urzędem Miasta. Tam jutro petentów nie będzie.

4,415

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Jaka stylówka? Papiloty?:)

Nie , ale żeby było wiadomo umówiliśmy się pod Urzędem Miasta. Tam jutro petentów nie będzie.

Gotowa ? Wyszykowana ?

4,416

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Jeśli my$lisz że jak na Oscary, to nie. W trampkach jestem.
W spodniach i t shircie z Pulp Fiction.
Głowę doprowadziłam do porządku, chociaż jeszcze mi ćmi..
Mój ulubiony miesią się zaczął. Może dlatego że zaczyma się urodzinami pryjaciółki a kończy moimi.
Po drodze jeszcze ze dwie okazje , nie wszystkie teraz aktualne.
A dziecko na początku września. Dożo Panien wokoł mnie, nawet mój czarny kot.

4,417

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

A dopiero co była dyskusja, jak to młody chłopak był zawiedziony, bo panna na randkę w parku przyszła w dżinsach, bluzie i kucyku i bez makijażu.

4,418 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-08-01 15:46:23)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

Jeśli my$lisz że jak na Oscary, to nie. W trampkach jestem.
W spodniach i t shircie z Pulp Fiction.
.

Moooże byyyć smile

mojego taty urodziny byłby wczoraj a dziś znowu syreny o 17:00
dostał prezent po 10 urodzinach .

Symbi napisał/a:

A dopiero co była dyskusja, jak to młody chłopak był zawiedziony, bo panna na randkę w parku przyszła w dżinsach, bluzie i kucyku i bez makijażu.

Tamten bardzo jakiś krytyczny był i bez luzu formalno oficjalny .
A nie jak przywódca gangu motocyklowego

4,419

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Ciekawe, czy dzisiaj w tv będą "Zakazane piosenki"?

4,420 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2021-08-01 15:58:19)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Zawsze się wzruszam i to do łez jak słyszę "Warszawo ma"..

Lubię się odstrzelić, a najbardziej jak idę gdzieś z moim facetem. Obcasy jak najbardziej mam i sukienki też. A teraz jeszcze te co z córką i dzielimy.

Posty [ 4,356 do 4,420 z 5,918 ]

Strony Poprzednia 1 66 67 68 69 70 92 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kiedy dojrzewaja panowie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024