Kiedy dojrzewaja panowie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kiedy dojrzewaja panowie?

Strony Poprzednia 1 65 66 67 68 69 92 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4,291 do 4,355 z 5,918 ]

4,291 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-07-23 20:30:53)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Bez komentarza

Zobacz podobne tematy :

4,292

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ela210 napisał/a:

Sorry ale sam pisałeś że 4 godziny gadania było, więc jakie wciskanie? No chyba że to było tylko jej gadanie A Twoje słuchanie.  .
No to słuchaj uchem a nie brzuchem smile
I nie wyżywaj się na mnie bo z twoją  Kaśką nic nie mam wspólnego.
Może po prostu mniej się emocjonuj a uważniej przyglądaj.
Bo już drugi raz opisujesz podobną sytuację gdzie się j napalasz A babka nadaje jak marszałek Witek podczas głosowania a treści  w tym mało.
Skąd wiem?
Bo jak mówi się o czymś ważnym to nie z prędkością Ckmu

Raz nam się zdarzyło rozmawiać 4 godziny, więc dla Ciebie to jest równoznaczne ze słowotokiem ? Ok. Masz swoje "kalki" przez które postrzegasz różne rzeczy, zazwyczaj właśnie tak, żeby mieć poczucie, że masz rację.
Specjalnie dla Ciebie właśnie znów zrzuciłem pelerynkę. Nikt w tej rozmowie nie mówił z prędkością ckm.
A przyglądam się bardziej, niż Ci się wydaje.

4,293 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-07-23 20:43:07)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Dobrze Misinx.
Cofam swoje słowa i dołączam do komentarza  koleżanek.
Nie ma chemii. Spławiła Cię to splawila.
Dobrze że miałaś udaną  randkę, to bardzo ważne
Następnym  razem się uda.
Zadowolony? smile

Ja edytuje swoje posty Ty możesz mnie wyedytowac że swoich

Jak się prowadzi takie small talki to moim zdaniem szybko wszystko zdycha.
Ale to nie mój  cyrk i nie moje małpy.
Odmowa Pani też gładka była, by było miło.

4,294

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ela210 napisał/a:

Dobrze Misinx.
Cofam swoje słowa i dołączam do komentarza  koleżanek.
Nie ma chemii. Spławiła Cię to splawila.
Dobrze że miałaś udaną  randkę, to bardzo ważne
Następnym  razem się uda.
Zadowolony? smile

Ja edytuje swoje posty Ty możesz mnie wyedytowac że swoich

Jak się prowadzi takie small talki to moim zdaniem szybko wszystko zdycha.
Ale to nie mój  cyrk i nie moje małpy.
Odmowa Pani też gładka była, by było miło.

Aż byłbym ciekaw jak to wygląda idealnie w Twoim wydaniu...

4,295

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Adela chyba dobrze się odnalazła na Sympatii. ;-) Najważniejsze, że nie brakuje dystansu

Mnie by się ta wycieczka podobała, ale może nie z kimś, kogo na oczy nie widziałam :-)
A co mówią o kieleckim?

4,296

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Brałbym w ciemno każdą kobietę z którą można 4 godziny milczeć. Byle nie głuchoniema, bo to już doping wink

4,297 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-07-23 22:48:21)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

To dla Ciebie bez znaczenia.  Nie ma jednego wzoru. Tylko że jak u Ciebie jest tak dobrze, to czemu jest tak żle.
Nie mnie tu omawiamy.:)
Powiem Ci tylko tyle, że moje relacje trwają długo. Te które chcę.  Może dlatego że gdy widzę że się chce zbliżyć ktoś kto nie chce się odkrywać do końca, kończę znajomość  od razu, bo na płytkie znajomości szkoda mi energii.  Tzn na dawanie szansy by się z czasem pogłębiałý.
Ludzie którzy są skryci, pozostają  zwykle tacy, nawet jak dużo gadają i w przyjaźni i w miłości.
Ale to moje prywatne wnioski, inni mogą mieć inaczej.
I tu nie chodzi o to, że mogłeś  z tą Panią inaczej zadziałać, że coś lepiej zrobić.
Tylko o to, że może w ogóle nie warto było się z nią spotykać, może byś to wiedział, gdybyś się skupił się na czymś ważnym w tych rozmowach.
Ale nie przejmuj się tak mną, bo może inni mają inną koncepcję.

4,298

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
aniuu1 napisał/a:

A co mówią o kieleckim?

jak ten czas leci smile

4,299

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Heh, mój ojciec jak przyprowadzilam narzeczonego: wiesz że to scyzoryki? big_smile

4,300

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

W kieleckim strasznie piździ. Tak mówią.
Ja się tam nie wybieram przecież, chłopa nie znam.
A na koncercie Scyzoryka to kiedyś byłam. Masz, Pasławku rację, wieki temu.

4,301 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-07-24 06:37:54)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Widziałam Ela, co tam natworzyłaś wczoraj do Misnixa i naprawdę nie dziwię się Twojemu mężowi, że odszedł. Terapia tylko otworzyła mu oczy.
oczywiście możesz mi strzelić wykład, jaką wspaniałą partnerka byłaś i jak dzieci Cię super oceniają, ale wciąż to ocena wyłącznie Twoja Twojej osoby jako żony i dzieci Ciebie jako matki. Jaka partnerką byłaś dla męża, trzeba by było zapytać jego samego, jak on to widział, a skoro odszedł, to raczej niespecjalnie mu się podobało.
Tak mi się jeszcze nasunęło, w ilu wieloletnich związkach byłaś, bo na forum napisałaś tylko o długim małżeństwie, więc oceniając Twój wiek, tych innych długoletnich związków raczej nie było, skoro problemy z rozwodem zaczęły się kilka lat temu. Z tego co pisałaś, nigdy też nie szukałaś po rozwodzie drugiej połówki, więc moim zdaniem jeszcze sporo rozczarowań Cię czeka, zwłaszcza, że odkładasz to w czasie.

4,302 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-07-24 08:12:54)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Symbi,  wiedziałam że staniesz w roli adwokata Misinxa.
Miejmy nadzieję że to doceni. smile
Na forum odkrywamy się na tyle, na ile mamy ochotę. Jeśli będę miała ochotę podzielić się czymś że swojego życia, na pewno wysłucham każdego zdania, wglebiając się w nie.
Nie mam żadnych emocji do Misinxa,  patrzę chłodnym okiem.
Nie chcę też poprawiać sobie samopoczucia czyimś kosztem, jak Ty..niestety.
Jeśli Misinx nie selekcjonuje znajomości, to nie może  liczyć że 2 czy 3 wypali.
Musi z 10 przerobić by była jakaś  statystyka.
Wątpię czy doceni Twoje zaangażowanie, swoją drogą wink
Twój post świadczy o Tobie.. nie o mnie.

Ach i ponieważ  się trochę  zawiesiłaś:
Moje małżeństwo w tym wątku skomentowałaś już wielokrotnie, chociaż o to nie prosiłam.
Pozostało Ci napisanie
Czemu żona zostawiła Misinxa
Czemu M Adelę
I mąż Ciebie  smile

4,303 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-24 09:29:17)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Mówcie Co chcecie A dla mnie to jakieś kompletnie niepojęte że mam być otwarta i jeszcze do tego namiętna na  na samym początku znajomości hmm
Nie widzę tu wielkiej filozofii w przypadku Misinxa.. Babka po prostu nie zdecydowała się na Bliższe relacje i tyle.  Mnie się też zdarzało na początku myśl: możemy spróbować, a potem jednak się wycofywałam. Powody mogą być różne,  w moim przypadku panowie zwykle od razu za dużo ode mnie chcieli.


Pepe wczoraj zachował się skandalicznie. był nerwowy krzykliwy. koleżankę to jeszcze traktował z szacunkiem bo ją mało zna ale ze mną pozwalał sobie jak kapral ze swoim za przeproszeniem przydupasem. w drodze powrotnej miarka mi się przebrała, opier...am  ile wlazło, z góry na dół,a z domu jeszcze Wysłałam wiadomość że jeżeli tak to ma wyglądać to proszę się ze mną nie zadawać bo nawet od koleżeństwa  mam inne oczekiwania.

4,304 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-07-24 08:58:00)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

To Misinx zadał pytanie dlaczego?
A nie: czy coś z tego będzie.
Też uważam że nie będzie,  ale ja tak uważałam przed spotkaniem.
Z powodów z ktorymi się autor nie zgodził i nie ma co komentować.  smile

Co do zachowania PP to musi tak wyglądać, bo oboje szukacie emocji.
Jak to w romansie bywa.

No nic, kochani, trzymajcie się w tym wątku.  smile
Adela powodzenia.  smile
Trochę się czuję jakbym obdzierala kogoś z marzeń,  ale właściwie w imię czego ? wink

4,305

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Nie wiem o co chodzi z tym docenianiem tego co napisała Symbi, ale może na potrzeby tego forum przyjmijmy, że to doceniam.

4,306 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-24 09:20:27)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Ja czegoś może nie doczytałam ale nie mam pojęcia czego chce Ela od Misinxa. Dla mnie to jest najoczywistsze w świecie, że znajomości zaczynają się od rozmów.

Elu, jeśli ma Cie to zadowolić, to tak, jestem masochistka i szukam emocji. Czy jesteś usatysfakcjonowana?

A może jednak, ku... mać, szukałam ciepła i zainteresowania?  czy w dobrym miejscu to już inna kwestia, oddzielna.

4,307 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-07-24 09:33:35)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Skąd to przekonanie o zadowoleniu i satysfakcji jeżeli napisze się coś  od innej strony krytycznego ?

szukałem i znalazłem nieco inne i ciekawe dość szerokie spojrzenie na uzależnienie, nawyki emocje   "naszego" ulubionego mnicha

Ela210 napisał/a:

No nic, kochani, trzymajcie się w tym wątku.  smile
Adela powodzenia.  smile

Teraz Ela się obraziła no weź.
Adela weź jej coś powiedz.

4,308 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-07-24 09:38:50)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Nie obrazilam się.
Po prostu nie będę  pisać  tu już.
Do napisania w innych wątkach.
We własnym sosie lepiej wam będzie po prostu wink karmelowym smile
Myślę że wpadną tu inne osoby co myślą podobnie jak Piegowata, Misinx Symbi  a które mogę niechcący odstraszyć.
Trzymajcie się. smile

4,309 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-24 09:43:21)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Dlaczego Ela "lepiej "ode mnie wie co czułam i jakie potrzeby chciałam zaspokoić w związku a raczej w pseudozwiązku?
pytanie jest retoryczne.

A poza tym  może Ela poczuje się urażona ale jej posty są bardzo trudne W odbiorze.
jak to już kiedyś ktoś napisał Ela napiszę co ma napisać i ma wywalone Jak to kto odbierze.

4,310 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-24 09:55:19)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Zauważ Elu, że Paslawek też pisze nieraz krytyczne rzeczy i nawet do niego parę razy szurnęłm ale jest w tym wszystkim jakiś taki ciepły i ludzki.  ty robisz wrażenie osoby wyniosłej i zadufanej w sobie ChoĆ Domyślam się że niekoniecznie tak Musi być.

szczerze zależało mi żeby się z Tobą dogadywać "merytorycznie" i odstawić emocje,  ale nie będę w imię dogadywania się  i poprawności udawać że wszystko cacy.

4,311 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-07-24 09:59:10)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Piegowata'76 napisał/a:

A poza tym  może Ela poczuje się urażona ale jej posty są bardzo trudne W odbiorze.
jak to już kiedyś ktoś napisał Ela napiszę co ma napisać i ma wywalone Jak to kto odbierze.

Wcale nieprawda że Ela ma wywalone ,po prostu to wiem i mam dowody tylko nie mogę ich ujawnić .
Z drugiej strony to Ela pyta często a nie ogłasza coś.
Z trzeciej strony nawet pewne prowokacje ,które i ja czasem stosuje wcale nie są po to żeby kogoś atakować czy komuś dowalić .
To co potem to na ogół nawykowa reakcja obronna bariera w pierwszym rzucie ,pod tym są prawdziwsze emocje jeżeli wkurzacie się na kogoś i za to co napisał .
A okrutna trochę prawda jest taka że za uczucia każdy sam odpowiada ,tak jak za interpretowanie słów a że trudne czasem, życie .
Warto rozszerzać perspektywę,a nie od razu bronić się przed atakiem który nim nie jest w istocie ,stąd te przykrości się biorą.
Forma tak naprawdę nie jest tak istotna w dodatku Ela nie jest obcesowa i jakaś chamska .
Chłodniej czasem się wypowiada bo tak chce widocznie .

4,312 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-24 10:19:59)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Ja nie jestem jasnowidzem ani wróżką i nie wiem co jest  tylko prowokacją  i w jakim celu użytą.
Dobra, uciekam  pławić się w swoim karmelowym sosie.

4,313

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Ale przecież Ela zgodziła się z nami, że chemia nie zagrała. Dodała tylko od siebie spostrzeżenie, że Misinx nie selekcjonował, tylko po kilku (dwóch? jednej?) rozmowie zdecydował się na spotkanie i własciwie to była dla Niego już "randka".
Bardzo mozliwe, że jednak te rozmowy to nie była 'paplanina", bo nie sadzę, żeby Misinx miała ochotę na bliższe spotkanie z Hanką Bielicką:). Musiało Go coś pociągnać , i bynajmniej nie sadzę, że napalił się jak szczerbaty na suchary.
Nie wiem, czy dobrze rozumiem że widzisz coś, co inni przeoczyli ? i nie chca mówić, bo wolą
"towarzystwo wzajemnej adoracji?". Bez przesady. Wspieramy się, ale nie karmimy wyłącznie karmelem. Ja też nie piszę tu tylko po to, żeby zostać pogłaskana, chociaż to miłe.
W każdym razie nie chciałabym, żebyś przestała sie tu udzielać. Ferment od czasu do czasu jest wskazany, w postaci włożenia kija w mrowisko.
Rozumiem, że mogłaś poczuć sie wkurzona przytykami do swojego małżenstwa.
Ochłoń i wracaj, jak będziesz chciała.
P.s. Też wybrałam chóry cerkiewne, o ile wstane jutro na 9 rano smile

4,314 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-07-24 11:04:03)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
paslawek napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

A poza tym  może Ela poczuje się urażona ale jej posty są bardzo trudne W odbiorze.
jak to już kiedyś ktoś napisał Ela napiszę co ma napisać i ma wywalone Jak to kto odbierze.

Wcale nieprawda że Ela ma wywalone ,po prostu to wiem i mam dowody tylko nie mogę ich ujawnić .
Z drugiej strony to Ela pyta często a nie ogłasza coś.
Z trzeciej strony nawet pewne prowokacje ,które i ja czasem stosuje wcale nie są po to żeby kogoś atakować czy komuś dowalić .
To co potem to na ogół nawykowa reakcja obronna bariera w pierwszym rzucie ,pod tym są prawdziwsze emocje jeżeli wkurzacie się na kogoś i za to co napisał .
A okrutna trochę prawda jest taka że za uczucia każdy sam odpowiada ,tak jak za interpretowanie słów a że trudne czasem, życie .
Warto rozszerzać perspektywę,a nie od razu bronić się przed atakiem który nim nie jest w istocie ,stąd te przykrości się biorą.
Forma tak naprawdę nie jest tak istotna w dodatku Ela nie jest obcesowa i jakaś chamska .
Chłodniej czasem się wypowiada bo tak chce widocznie .

Prowokować też trzeba umieć, bo jak się tego nie umie robić to wychodzi z tego bełkot i zwykłe wbijanie szpilek, dla samego wbijania. Ja nie potrzebuję, żeby mi ktoś wciskał, że ja mam słowotok, co jest obiektywnie takim samy pierd... jak gadanie, że mam 2 metry wzrostu. Jakbym powiedział mojej ex, że ktoś mnie "posądził" o słowotok, to by chyba padła ze śmiechu. Ale teoryjka ze słowotokiem się spinała, więc jest ok. Bo rozmowa z kimś przez 4 godziny musi być słowotokiem. Poza tym jak się przegina z tym "prowokowaniem", to nie ma się co potem dziwić, że parę osób ma tego dość.

4,315

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

No tak- Misinx i słowotok to dwie skrajności smile

4,316

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Miałam tygodniową przerwę w terapii. W tym czasie zajęłam się trochę wiecie, czym.. W czwartek na sesji opowiedziałam, że znalazłam sobie zajęcie, i że to mój kolejny krok w stronę zamykania furtki. Że próbowałam odciąć się na maksa (pół roku), potem wylać wszystkie pretensje, żale i emocja oraz niedopowiedziane kwestie.
I jakby dalej nic. No to idę dalej. Portal. Bo przez działanie mam nadzieje na jakieś zmiany. Bo jak tylko wewnętrznie przeżywam żałobę, to zamieram w jakimś bezruchu..
I czy może trzeba jednak duuużo więcej czasu, i czy może powinnam liczyć na ten czas, bo może te moje działania to takie miotanie się.. Zadałam takie pytanie- jak ona to ocenia, w końcu jest specjalistką od tych spraw, czy może mi coś zasugerować, czy robię jakis postęp, czy to co wyprawiam służy mi, bo może nie i ja brnę w jakieś ślepe uliczki.
I nie dostałam ŻADNEJ odpowiedzi. Usłyszałam tylko " Czyli teraz liczy pani na upływ czasu... musi Pani wiedzić, że żałoba jest jak koło, a Pani nie umie się z tego koła wyrwać.."
No tak, jasne, ale ja to wiem, bo mówiłam, że mam wrażenie siedzenia w grajdołku żalu, złości itp.Ona potwierdza tylko to co ja wiem.
No to czy mam siedzieć i nie działać? czy to dobrze, że działam?
Żeby chociaż powiedziała " proszę robić to, co Pani czuje, nic nie jest głupie i czemuś to służy".
NIC.
Czasami myślę, że przychodzę tam po to żeby usłyszeć swoje wywody wypowiedziane na głos.
Nie pojmuję tego. Ale nie zrezygnuję jeszcze, bo może ma to jakiś sens, którego nie jestem w stanie zobaczyć.
Ale jest tu haczyk- bo prowadzi do do mojego schematu pod tytułem "jesteś głupia, i nie pojmujesz, a terapia jest stworzona przez mądrych ludzi ".

4,317 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-07-24 19:16:39)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

No to czy mam siedzieć i nie działać? czy to dobrze, że działam?
Żeby chociaż powiedziała " proszę robić to, co Pani czuje, nic nie jest głupie i czemuś to służy".
.

Więc wychodzi na to, że sama musisz sobą pokierować. Powiedz sama sobie" rób, to co czujesz, nic nie jest głupie i czemuś to służy". Czas i tak upłynie.

4,318 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-25 07:01:58)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

A ja bym chciała mieć przyzwolenie na tyle żałoby, ile mi się podoba. W końcu minie na pewno.

O nowych znajomościach na razie nie chcę słyszeć,  chyba że jakimś zrządzeniem losu przyjdą same.

pod wpływem ostatnich dyskusji uruchamia mi się stary wredny schemat: "Nie dla ciebie normalne związki, normalne życie.  Won do kąta i nie wychylać się!".  A jak się wychylę, to Po łapach, po łbie i w mordę yikes
Nie umiem  chyba funkcjonować w tej relacyjnej i związkowej w sferze.  Analfabetyzm, za długo byłam sama hmm

no dobra, zbyt dramatycznie to opisałam ( dla ekspresji), aż w tak złym nastroju dzisiaj nie jestem. ale optymizmem nie tryskam.

Pozostaje filozoficznie wzruszyć ramionami i nadal trenować pozytywną samotność.

4,319

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Piegowata'76 napisał/a:

A ja bym chciała mieć przyzwolenie na tyle żałoby, ile mi się podoba. W końcu minie na pewno.

.

To właśnie miałam na myśli. Dać sobie czas, tyle, czasu ile potrzebuję i pozwolenie na popełnianie własnych błędów, wybranie własnej ścieżki. Terapeuta przecież nie podejmie decyzji za mnie.  To ja mam dowiedzieć się i ocenić, co jest dla mnie dobre, a co złe.  Czasem muszę się przekonać na własnej skórze, ale daję sobie pozwolenie na sparzenie się. Mam wolną wolę, mogę czerpać z doświadczeń innych, ale mogę też sama doświadczać.
Zbyt szybkie wejście w nowy związek też może okazać się porażką porozstaniową.
Piegowata, rób z PP, co chcesz, dla mnie przeżyłaś z nim to, co powinno wydarzyć się 20 lat temu. Taka pierwsza fascynacja i bliskość. Boli traktowanie jak ciurę teraz, trudno, ale sama wybrałaś taką drogę, w sensie drogę kontaktu z nim. On się nie zmieni, a Ty masz wpływ na zmianę swojego podejścia. Ja to doskonale rozumiem, byłam  w takim miejscu.

4,320 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-25 07:42:10)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Symbi,  nie żebym cieszyła się,, że byłaś w tym samym miejscu,  ale dobrze jest usłyszeć że nie jestem taka całkiem porąbana, że inni też to przeżywają.

Nie jest mi fajnie że jakieś 20 lat mam wycięte z życiorysu.  Ela mi tym wczoraj dowaliła do żywego.  A ja niestety nie na wszystko mam i miałam wpływ.

W sprawie którą tak ostatnio wałkuję, coś mi się dzisiaj zaczęło klarować o 3:00 nad ranem Chyba zaczynam pojmować o co mi chodziło. Jak się uleży, to napiszę.

Szykuje mi się dzisiaj cały dzień w domu, a kto  wie, czy nie wizyta na pogotowiu.  Jakby mało było emocji,  zwichnęłam wczoraj nogę.  Jak leżę, to mocno nie boli ale gdy próbuje chodzić widzę z bólu gwiazdy.  Podpieram się kijem od szczotki  albo taboretem.

4,321 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-07-25 12:24:40)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Ja po prostu wiem jak to jest.  Rozum rozumem, a serce sercem. Odwieczna walka racjonalnego podejścia z emocjami.

4,322 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-25 07:39:06)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Ja po zdarzeniach ostatnich kilku dni czuję, że teraz mogę wreszcie pójść do przodu.  Może nie tak żwawo, może jeszcze zwichnięta ale będzie już łatwiej.

Ja jak gadam, to sobie układam  i pozbywam się balastu. Narażam się, co prawda, ale i czegoś się dowiaduję.  Nawet i od Eli,  choć bywa bardzo nieprzyjemna.

4,323 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-07-25 07:49:20)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

To dobrze. Sama narzucaj sobie tempo, nie pospieszaj się. To nie plan " Kuchennych rewolucji", żebyś musiała w tydzień wykonać zadanie.
TaK, zdaję sobie sprawę, że jak gadasz, to układasz. Ja miałam tak z pisaniem bloga.
Dla mnie Ela ma sama niepoukładane jeszcze do końca sprawy porozstaniowe, więc autorytetem nie jest. Dla mnie każdym by chciała kierować i za każdego podejmować decyzje i myślę, że tego nie wytrzymał jej mąż, ale to moja prywatna opinia, bo ja nie żyłam z nimi w czterech ścianach i Bóg raczy wiedzieć, jaki obraz małżeństwa miał jej mąż, że zdecydował się je zakończyć. Chłodu nie widzę, raczej emocje (pasje), ale narzucanie własnego sposobu myślenia każdemu i wściekanie się, gdy ktoś śmie jednak postępować po swojemu.
Poza tym, kiedyś napisałam do Pasławka "Ty stary ćpunie", przyjął z humorem i poprawił, że nie "stary", a "ponury".

4,324

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

No, może... smile

4,325

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Edytowałam wypowiedź powyżej.

4,326

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Symbi napisał/a:

Widziałam Ela, co tam natworzyłaś wczoraj do Misnixa i naprawdę nie dziwię się Twojemu mężowi, że odszedł. Terapia tylko otworzyła mu oczy.
oczywiście możesz mi strzelić wykład, jaką wspaniałą partnerka byłaś i jak dzieci Cię super oceniają, ale wciąż to ocena wyłącznie Twoja Twojej osoby jako żony i dzieci Ciebie jako matki. Jaka partnerką byłaś dla męża, trzeba by było zapytać jego samego, jak on to widział, a skoro odszedł, to raczej niespecjalnie mu się podobało.
Tak mi się jeszcze nasunęło, w ilu wieloletnich związkach byłaś, bo na forum napisałaś tylko o długim małżeństwie, więc oceniając Twój wiek, tych innych długoletnich związków raczej nie było, skoro problemy z rozwodem zaczęły się kilka lat temu. Z tego co pisałaś, nigdy też nie szukałaś po rozwodzie drugiej połówki, więc moim zdaniem jeszcze sporo rozczarowań Cię czeka, zwłaszcza, że odkładasz to w czasie.

Czy ty kobieto myślisz zanim cos napiszesz? Czy tylko lecisz i bredzisz, podniecając się swoją wspaniałością. Nie oceniaj innych miarą siebie. To, że od ciebie mąż odszedł właśnie z takich powodów jakie przypisujesz Eli to nie znaczy, że u niej tak samo było. Twoje zwracania uwagi  są chamskie, rynsztokowe. Wieka obrończyni uciśnionych się trafiła, wyrocznia, która zamiast skupić się na swoich ułomnościach, szuka ich u wszystkich innych tylko nie u siebie. Niby chcesz komuś pomóc, a tak naprawdę tylko zostawiasz zażenowanie i niedowierzanie, że można być tak płytkim i bez wyobraźni. . Potem jak gdyby nigdy nic słodzi swoim ulubieńcom. Jestem zaskoczona, że pozwalacie tutaj na takie chamstwo. Szok. Rozumiem dyskusję, ale poziom, który wprowadza Symbi jest poniżej wszelkiej krytyki.

4,327 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-25 11:14:23)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Mnie nic do Eli małżeństwa. Ale jak mi ktoś bez cienia subtelności i zważania na odbiór, pisze że mam chore myślenie na przykład, to mam wrażenie że okazywana jest mi wyższość, że robi się ze mnie kogoś niewydarzonego.  autorytarnie i z wyższością stwierdza że szukam silnych emocji Podczas kiedy ja szukałam przede wszystkim zainteresowania i ciepła.
nie ma miejsca na własne zdanie bo słuszność Ma jedynie Ela.
są inni forumowicze, którzy też niekoniecznie się ze mną zgadzają ale nie robią tego w sposób tak  tak chłodny i wyniosły że człowiek czuje się jak śmieć.

4,328

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Misinx, paslawek, musicie chłopy wziąć się w garść i lepiej tu paniami zarządzać, bo zaczynają się brać za kudły lol

4,329

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Snake napisał/a:

Misinx, paslawek, musicie chłopy wziąć się w garść i lepiej tu paniami zarządzać, bo zaczynają się brać za kudły lol

Jeszcze by tego brakowało
Nie bądź taki cwany smile

Poradzą sobie
widocznie, jakieś zaszłości i niedomówienia, urazy wychodzą interpretacje semantyka kompleksy .

4,330 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-25 11:29:40)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Dochodzę do wniosku, że Eli muszę odpisywać na drugi dzień, gdy już dotrze do mnie, co chciała powiedzieć.
Widzę wartość merytoryczną jej postów, ale ten sposób przekazania... Oj, potrafi przywalić, choć niby kulturalnie.
Nie będę uszu po sobie kłaść w imię wartości merytorycznej. Raz i drugi zmilczałam, ale ileż można.

4,331

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Ja tam przychodzę dchłodzić atmosferę.
Lodu? Lemoniady? Zimnego piwa?

I pytam , żeby trochę przynudzić, czy ta moja terapia sprowadza się do wypowiadania na głos monologu wewnętrznego? Jola,zapytana o to, odrzekła " Pani jest przyzeyczajona bardziej do dialogu, tak?"
No tak, kurde, zazwyczaj nie gadam ze sobą na głos, a z kimś prowadzę dialog.

4,332

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

Ja tam przychodzę dchłodzić atmosferę.
Lodu? Lemoniady? Zimnego piwa?

I pytam , żeby trochę przynudzić, czy ta moja terapia sprowadza się do wypowiadania na głos monologu wewnętrznego? Jola,zapytana o to, odrzekła " Pani jest przyzeyczajona bardziej do dialogu, tak?"
No tak, kurde, zazwyczaj nie gadam ze sobą na głos, a z kimś prowadzę dialog.

Miedzy innymi na pewno nie tylko do tego się sprowadza,ale obserwowanie wewnętrznego cenzora krytyka to początek w ogóle obserwacji tego co się i jak myśli na tym poziomie świadomego dialogu/monologu dobrze jak obserwuje się też uczucia i co z nimi się robi.
Uczucia zdecydowanie łatwiej obserwować ,niektóre rodzaje myślenia są za szybkie żeby podążać za myślami ale to raczej te podświadome myśli dochodzące do świadomości w mgnieniu oka i z uczuciami razem lub już tylko pod postacią uczuć i odruchu zrobienia czegoś z nimi.
ufff.
Kiedyś u mnie przeważały wewnętrzne dialogi z samym sobą lub z tymi innymi ,albo z kimś konkretnym teraz więcej chyba monologu ,albo milczenia ( to znacznie rzadziej smile ) a na głos raczej nie gadam ani przez sen podobno też nie .

4,333 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-25 11:38:33)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

A swoją drogą Misinx nie jest paplającą gadułą. Choć nie jest też milczkiem.

Najbardziej rozmowna była Adela smile

Ja bardzo dużo gadam do siebie. Na głos, czasem aż głupio, gdy ktoś niepowołany usłyszy.

4,334

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
paslawek napisał/a:

Kiedyś u mnie przeważały wewnętrzne dialogi z samym sobą lub z tymi innymi ,albo z kimś konkretnym teraz więcej chyba monologu ,albo milczenia ( to znacznie rzadziej smile ) a na głos raczej nie gadam ani przez sen podobno też nie .

Ja też prowadziłam swego czasu wyimaginowane dyskusje niemal z innymi, miałam też doświadczenie samorozmowy, to było niesamowite, ale nic zdrowego w tym. Teraz czasem myślę o pewnych sprawach i potem w rozmowie okazuje się, że nieraz mam gotowe odpowiedzi.
Na pewno pomaga mi obserwacja własnego ciała, nieraz nie czuję emocji, czy to pozytywnych, czy negatywnych, ale reakcja ciała na poziomie nieświadomym (np. brak snu) mówi, że te emocje są.

4,335

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

Ja tam przychodzę dchłodzić atmosferę.
Lodu? Lemoniady? Zimnego piwa?

I pytam , żeby trochę przynudzić, czy ta moja terapia sprowadza się do wypowiadania na głos monologu wewnętrznego? Jola,zapytana o to, odrzekła " Pani jest przyzeyczajona bardziej do dialogu, tak?"
No tak, kurde, zazwyczaj nie gadam ze sobą na głos, a z kimś prowadzę dialog.

Może lepszy byłby inny nurt terapii? Terapia ma pomóc, a nie kręcić się w kółko.

4,336 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-25 13:26:10)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Coś Wam powiem jeszcze i postaram się przystopować z tym moim przynudzaNiem na jeden temat.

Zastanawiałam się, o co mi chodzi.  zdaje się że już wiem.
Chyba nie chciałam tracić resztek złudzeń że w tej całej historii Było coś pozytywnego.
a dalszy wniosek jest taki że nawet jeśli z jego strony nie było nic pozytywnego, jeśli Była to wielka ściema, to ja jednak coś mimo wszystko zyskałam.

Wczoraj zdarzyło się coś, co  rozwiało mi resztki złudzeń.
zapraszana byłam na grilla I odmówiłam. potem jednak zadzwonił Kolega i tak miło namawiał, zachęcał, że powiedziałam: wpadnę na chwilę ale jeżeli on zacznie na mnie ryja dzeć, to natychmiast wychodzę.
Wyszłam stamtąd bardzo szybko. kurtuazyjnie poczęstowałam  się grillowanymi wypiekami, Pogadałam z kolegą i jego dziewczyną,  po czym oznajmiłam że jakoś mnie ciągnie do domu i że ja już pójdę.  trochę protestowali.
już w drodze powrotnej Wysłałem koledze sms-a: Sorry że tak nagle wyszłam ale nie mogę spokojnie patrzeć jak PP się znowu rozpija.

Nie zazdroszczę już wcale Nowej.

pan wiadomy odezwał się wczoraj do mnie więc mu napisałam ,  że miałam nadzieję że trochę się ogarnął i że nawet żal mi było że nie ze mną, ale widzę że  jednak się Nie myliłam.

Uuuuffff, jaki spokój poczułam.
Choć Nie wątpię że będzie mnie jeszcze nachodził.

to właśnie u tego kolegi Załatwiłam sobie nogę. na szczęście już mniej mnie boli i jakoś kuśtykam.  obiad jakiś zamówię, Żeby nie  stać i nie dreptać przy garach.

4,337 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-07-25 13:47:17)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

To może wreszcie warto trochę bardziej zająć się sobą teraz i "przysiąść fałdy" ,nie uciekać "w to coś" ,bo "to coś "Ciebie jak widzę odrywało od własnych spraw ,że na przykład nieśmiało wspomnę o niejakim stomatologu na początek .Brrry.:) Odsapnij, odpocznij,  ,nie ma czym tak naprawdę się ekscytować, złap dystans ,bo na tym że wyszło na Twoje i braku zazdrości ,jakiejś tam satysfakcji, trwałego niezależnego spokoju to się nie zbuduje eskalując w/w uczucia.Kiepsko że facet zapił to żaden sukces,ale już jego świadomy w tym momencie wybór jeżeli pije .Trudno to będzie zatrzymać a wiele niewiadomego może się stać. 
Już nic nie zrobisz z Pepe jak zassał, klops ,koniec kropka, finito musi się dopić i tyle różnie to może być nie ma wzoru choć to podobne do siebie te zapicia w różnych wariantach ,może mu to jest potrzebne ,nie nasza to sprawa , co pewnie potrwa zanim wyląduje gdzieś tam ,chyba że lubisz takie atrakcje oglądać ,ale chyba jednak nie bardzo ,jak będzie Ciebie tam ciągnąć znowu to z premedytacją i świadomie już  ,szukać będziesz jednak emocji i to raczej nie zrozumienia i ciepła.

4,338 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-25 13:47:00)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Coś tam ze stomatologiem zaczęłam. Ale czeka mnie U niego grubsza impreza,  No i się cykam,  ale się "odcykam".  Zęby to duży problem u Sjögrenów.  nawet gdy się o nie dba,  nie zawsze udaje się je uratować sad

jeszcze mi laryngolog doszedł do zestawu atrakcji. kurde, to latanie po lekarzach to prawie drugi etat. nienawidzę!

4,339

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Piegowata'76 napisał/a:

Coś tam ze stomatologiem zaczęłam. Ale czeka mnie U niego grubsza impreza,  No i się cykam,  ale się "odcykam".  Zęby to duży problem u Sjögrenów.  nawet gdy się o nie dba,  nie zawsze udaje się je uratować sad

jeszcze mi laryngolog doszedł do zestawu atrakcji. kurde, to latanie po lekarzach to prawie drugi etat. nienawidzę!

możesz jak chcesz przyjąć plan 24 godzin do przeżycia i załatwiać jedną sprawę dziennie nie włączając programu maniana ,planuj mniej ale realniej bez ociągania się niepotrzebnego .

4,340

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
rossanka napisał/a:
adela 07 napisał/a:

Ja tam przychodzę dchłodzić atmosferę.
Lodu? Lemoniady? Zimnego piwa?

I pytam , żeby trochę przynudzić, czy ta moja terapia sprowadza się do wypowiadania na głos monologu wewnętrznego? Jola,zapytana o to, odrzekła " Pani jest przyzeyczajona bardziej do dialogu, tak?"
No tak, kurde, zazwyczaj nie gadam ze sobą na głos, a z kimś prowadzę dialog.

Może lepszy byłby inny nurt terapii? Terapia ma pomóc, a nie kręcić się w kółko.

Może i tak. Ale to chyba ona powinna widzieć , że potrzebna jest zmiana? Bo może ja za szybko oczekuję efektów?
I nawet nie chciała powiedzieć , jakim nurtem pracuje. Pytałam.

4,341

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:
rossanka napisał/a:
adela 07 napisał/a:

Ja tam przychodzę dchłodzić atmosferę.
Lodu? Lemoniady? Zimnego piwa?

I pytam , żeby trochę przynudzić, czy ta moja terapia sprowadza się do wypowiadania na głos monologu wewnętrznego? Jola,zapytana o to, odrzekła " Pani jest przyzeyczajona bardziej do dialogu, tak?"
No tak, kurde, zazwyczaj nie gadam ze sobą na głos, a z kimś prowadzę dialog.

Może lepszy byłby inny nurt terapii? Terapia ma pomóc, a nie kręcić się w kółko.

Może i tak. Ale to chyba ona powinna widzieć , że potrzebna jest zmiana? Bo może ja za szybko oczekuję efektów?
I nawet nie chciała powiedzieć , jakim nurtem pracuje. Pytałam.

Powinna Ci powiedzieć jaki to nurt.

4,342 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-07-25 17:02:02)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:
rossanka napisał/a:
adela 07 napisał/a:

Ja tam przychodzę dchłodzić atmosferę.
Lodu? Lemoniady? Zimnego piwa?

I pytam , żeby trochę przynudzić, czy ta moja terapia sprowadza się do wypowiadania na głos monologu wewnętrznego? Jola,zapytana o to, odrzekła " Pani jest przyzeyczajona bardziej do dialogu, tak?"
No tak, kurde, zazwyczaj nie gadam ze sobą na głos, a z kimś prowadzę dialog.

Może lepszy byłby inny nurt terapii? Terapia ma pomóc, a nie kręcić się w kółko.

Może i tak. Ale to chyba ona powinna widzieć , że potrzebna jest zmiana? Bo może ja za szybko oczekuję efektów?
I nawet nie chciała powiedzieć , jakim nurtem pracuje. Pytałam.

A jest w zarejestrowana w Polskim Towarzystwie Psychologicznym ? po tym można dojść po nitce do kłębka.
tylko nie wiem czy to ma sens, nurt nurtem, ale jednak chyba Jolka nie pasuje Adeli za bardzo
jakaś taka ta Jolka niemrawa wydaje się czasem.

4,343

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
rossanka napisał/a:
adela 07 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Może lepszy byłby inny nurt terapii? Terapia ma pomóc, a nie kręcić się w kółko.

Może i tak. Ale to chyba ona powinna widzieć , że potrzebna jest zmiana? Bo może ja za szybko oczekuję efektów?
I nawet nie chciała powiedzieć , jakim nurtem pracuje. Pytałam.

Powinna Ci powiedzieć jaki to nurt.

Nigdy mi się nie zdarzyło, żeby mi terapeutka mówiła jakim nurtem pracujemy. Zauważyłem, że terapeuci generalnie unikają w bezpośredniej pracy z pacjentem jakiś sztywnych terminologii psychologicznych. Można się łatwo domyślić, że terapia którą ma Adela jest w nurcie psychodynamicznym. Tak samo jak moja. To jest przeważający nurt. W terapii behawioralno-poznawczej chyba specjalizuje się mniej terapautów.

4,344

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Może i łatwo się domyślić. Ja tam nie wiem, Misinx jest dinozaurem terapiowym to się zorientował. Czy w tym nurcie stosuje się poddawanie pacjenta testom " a teraz udam że zasnęłam, zobaczę, jsk zareaguje"?
Misinx, kąpiel była?

4,345

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Misinx napisał/a:
rossanka napisał/a:
adela 07 napisał/a:

Może i tak. Ale to chyba ona powinna widzieć , że potrzebna jest zmiana? Bo może ja za szybko oczekuję efektów?
I nawet nie chciała powiedzieć , jakim nurtem pracuje. Pytałam.

Powinna Ci powiedzieć jaki to nurt.

Nigdy mi się nie zdarzyło, żeby mi terapeutka mówiła jakim nurtem pracujemy. Zauważyłem, że terapeuci generalnie unikają w bezpośredniej pracy z pacjentem jakiś sztywnych terminologii psychologicznych. Można się łatwo domyślić, że terapia którą ma Adela jest w nurcie psychodynamicznym. Tak samo jak moja. To jest przeważający nurt. W terapii behawioralno-poznawczej chyba specjalizuje się mniej terapautów.

W trakcie terapii może i nie, ale jak Adela spytała, to powinna powiedzieć. Poza tym klienci szukają terapeutów pracujących w różnych rodzajach terapii. Dla mnie to dziwne.

4,346

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Przeczytajcie sobie temat dlaczego to zrobiłam, tam rita opisała swoją prawdziwa historie

4,347 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-07-25 18:52:11)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
rossanka napisał/a:
Misinx napisał/a:
rossanka napisał/a:

Powinna Ci powiedzieć jaki to nurt.

Nigdy mi się nie zdarzyło, żeby mi terapeutka mówiła jakim nurtem pracujemy. Zauważyłem, że terapeuci generalnie unikają w bezpośredniej pracy z pacjentem jakiś sztywnych terminologii psychologicznych. Można się łatwo domyślić, że terapia którą ma Adela jest w nurcie psychodynamicznym. Tak samo jak moja. To jest przeważający nurt. W terapii behawioralno-poznawczej chyba specjalizuje się mniej terapautów.

W trakcie terapii może i nie, ale jak Adela spytała, to powinna powiedzieć. Poza tym klienci szukają terapeutów pracujących w różnych rodzajach terapii. Dla mnie to dziwne.

Nie zupełnie dziwne. To jest trochę tak, jakbyś poszła do dentysty i mówiła mu jak ma Cię leczyć. Zakładając, że masz jakiś problem z którym idziesz na terapię, to nie możesz terapeucie dyktować co ma robić z Tobą w terapii. Nie jesteś w swojej sprawie obiektywna i nie potrafisz sama sobie pomóc, bo gdybyś potrafiła, to nie znalazłabyś się na terapii. A skoro nie potrafisz, to nie ucz "ojca dzieci robić". Albo zaufasz terapeucie, albo to nie ma sensu.

lody miętowe napisał/a:

Przeczytajcie sobie temat dlaczego to zrobiłam, tam rita opisała swoją prawdziwa historie

Nie rozumiem. To jest tytuł tematu ? Jak opisała jak ma bana ?

4,348

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Nie oszukałam was że swoją historia, taki jest temat

4,349

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
lody miętowe napisał/a:

Nie oszukałam was że swoją historia, taki jest temat

https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 8#p3764428

4,350

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
paslawek napisał/a:
lody miętowe napisał/a:

Nie oszukałam was że swoją historia, taki jest temat

https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 8#p3764428

Ostatnio mnie tu mało, bo ślubne rzeczy mnie na maksa zajmują, mogłabym prosić o jakieś wprowadzenie w temat, co tu się podziało? Widzę, że jakieś totalne multikonto? Albo na priw możecie mi napisać. Dzisiaj właśnie wpadłam na ten temat i jestem mega zaskoczona.

4,351

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
lody miętowe napisał/a:

Przeczytajcie sobie temat dlaczego to zrobiłam, tam rita opisała swoją prawdziwa historie

Jeśli chcecie w to wierzyć, to proszę bardzo przeczytajcie również i mój post zamykający wątek.

4,352 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-07-25 20:08:16)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Ktoś- nie wiemy czy Rita, napisał że tworzył wiele kont i przeprasza.
poszła za tym historia- nie wiemy czy prawdziwa
Ty Izabela napisałaś temu komuś tylko tyle, że tworzył wiele wątków i się do tego nie przyznał.
otóż właśnie ktoś to napisał przecież w 1 poście! więc nie rozumiem co chciałaś napisać.
więc zapytam tutaj , bo tam zamknęłaś taką mozliwość, czy masz jakieś narzędzia pewności, że akurat wątek Rity nie był prawdziwy.?
bo nie bardzo mogę sobie wyobrazić taką weryfikację.
więc wybacz, ale co włąściwie wnosi Twój post tutaj?
wiemy że było multikonto, ale to wiemy od dawna, takie narzędzia by to sprawdzić masz.
sprawdzania prawdziwoiści historii nie masz.

PS Ajko, dzięki:) niestety neurotycy nie są przyjemni w odbiorze, bo zafiksowani na własnych traumach, uważają się zawsze za poszkodowanych, a ja ich dziewczynką do bicia nie zamierzam być,
poza wszystkim polecam czytanie ze zrozumieniem, bo gdzie wyczytano to że uwazam Misinxa za gadułę, bo na tym oparł swoją linię ataku, albo Pioegowatą za śmiecia.
Pasławek jest zaprawiony, niech walczy z ich demonami.
Ps nie dotyczy to Adeli której nie uważam za neurotyczkę, egocentryczkę- tylko fajną , zagubioną babkę na zakręcie- 
tak- jesteś na terapii psychodynamicznej- babka chce byś puściła hamulce. jeśli Ci to nie będzie odpowiadać, szukaj dalej- taki nurt jest trudny i nie dla każdego- sama zobaczysz czy Ci odpowiada. To głeboka terapia. w razie czego poszukaj kogoś pracującego w Gestalt.
pozdrawiam

4,353

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ela210 napisał/a:

Ktoś- nie wiemy czy Rita, napisał że tworzył wiele kont i przeprasza.
poszła za tym historia- nie wiemy czy prawdziwa
Ty Izabela napisałaś temu komuś tylko tyle, że tworzył wiele wątków i się do tego nie przyznał.
otóż właśnie ktoś to napisał przecież w 1 poście! więc nie rozumiem co chciałaś napisać.

Chciałam napisać tylko tyle, że ktoś w swojej tym razem na pewno prawdziwej historii po raz kolejny skłamał.
Pozdrowił osobę, która również była jego kolejnym wcieleniem.
A napisałam to po to, żeby wszyscy, którzy zechcieliby dać się nabrać na tą, "tym razem prawdziwą historię", mogli sami zdecydować, czy mają ku temu powody.
Ale jeśli taka informacja niczego nie wnosi, to oczywiście przepraszam i za chwilkę usuwam post.

4,354

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

nie zauważyłam pozdrowień, jeśli tak, to coś oczywiście wnosi.

4,355 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-07-25 20:29:00)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Izabelo, niczego nie usuwaj, niektórzy zalecają czytanie ze zrozumieniem, a sami tego nie czynią. Mnie akurat zdziwiła ta deklarowana postawa krytyczna do objawów choroby, bo to chyba w ogóle sie nie zdarza. I zauważyłam pozdrowienia dla Valkyrii.
Ela w usuniętym przez Ciebie poście użyłaś określenia, że Misinx miał "słowotok". Więc nie chodziło o delikatne określenie, że jest zwykłym gadułą. Usunęłaś posty i namawiałaś Misinxa, by zrobił to samo.

Posty [ 4,291 do 4,355 z 5,918 ]

Strony Poprzednia 1 65 66 67 68 69 92 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kiedy dojrzewaja panowie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024