Kiedy dojrzewaja panowie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kiedy dojrzewaja panowie?

Strony Poprzednia 1 60 61 62 63 64 92 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3,966 do 4,030 z 5,918 ]

3,966 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-09 09:49:13)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Trochę więcej myślę ostatnio o urodzie, bo poczułam się po ostatnich historiach stara, brzydka i do niczego. Próbuję działać w tej sprawie, ale brak systematyczności przez całe życie jest moim grzechem głównym. Zapominam o tych wszystkich ceremoniach, nie mam zamiłowania.

Mała rzecz się wczoraj stała, ale znacząca i bardzo podnosząca mnie na duchu.
Był PP, a jakże. Pojechaliśmy do Biedronki (zdopingował mnie do zakupu zółtych zasłon do salonu, bo wahałam się, czy wydać pieniądze). Opowiadał o planach na weekend, a ma fajne i do tego ze swoją panią.
Oj, zabolało... Znowu poczułam się stara i brzydka, i beznadziejna.
Nie dałam się porwać czarnym myślom, udało mi się "zarządzić" emocjami. Przymierzyłam przed lustrem niebieską sukienkę, zrobiłam fryzurę (nawet się udało) i zobaczyłam babkę do rzeczy, z figurą, której niejedna koleżanka i znajoma otwarcie mi zazdrości.
Jak to mi napisała kiedyś jedna: cyc do przodu i do boju smile
Naiwne trochę to, co napisałam, banalne, ale poczułam przypływ energii i optymizmu.
I dziś mnie to niesie.

Ja też bardzo lubię dowcip Misinxa i nie zmienia tego to, co napisałam wczoraj o anonsie
Dla mnie wrażenie z lektury anonsu jest dowodem na to, jak bardzo pozory mylą i jak różne są nasze skojarzenia i odbiory. Na żywo to jest inny człowiek, niż mogłabym wyobrażać sobie na podstawie jedynie opisu z Sympatii. Na korzyść inny.

U nas wciąż upał. Po południu chyba uruchomię gada i podleję latyfundia.
Fasolkę szparagową już mam. Hurrraaa! smile


Piękna papeteria... Dawno listów nie pisalam. Za to piszę od wielu lat pamiętniki i też dbam o ładne zeszyty.
Dobrze jest się porozpieszczać. Chciałam ostatnio zabrać Piegusa na basen, ale jakoś się odwlekło. A teraz tak sobie myślę: a może Piegus wolałby w plener?
Marzenia! Jak coś z nich wyjdzie, to się pochwalę smile

Jak już tak gadam....
Moim problemem nie jest, co robić w weekendy. Wkurzam się, że tyle  bym chciała i nie wiem, gdzie to wcisnąć, co wybrać i jak się zorganizować, bo... znowu ta niesystematyczność i radosny bałagan.

Zobacz podobne tematy :

3,967

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Piegowata'76 napisał/a:

Ja też bardzo lubię dowcip Misinxa i nie zmienia tego to, co napisałam wczoraj o anonsie
Dla mnie wrażenie z lektury anonsu jest dowodem na to, jak bardzo pozory mylą i jak różne są nasze skojarzenia i odbiory. Na żywo to jest inny człowiek, niż mogłabym wyobrażać sobie na podstawie jedynie opisu z Sympatii. Na korzyść inny.

Przecież ja się nie obrażam. Każdy ma indywidualny odbiór. Spoko.

3,968

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Misinx - spoko smile

3,969

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Może najważniejsze w tych opisach wyczytuje się pomiędzy wierszami

3,970 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-09 10:50:26)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Jak czytam ten anons po raz kolejny, wydaje mi się znacznie fajniejszy. Ale poznałam Misinxa, więc nie patrzę świezym okiem.
Świeżym okiem, znając siebie, prawdopodobnie nie odebrałabym najlepiej. Podejrzliwie doszukiwałabym się błyskotliwości na pokaz.
To chyba ta paskudna preselekcja.
A także argument, że warto dawać szansę różnym ludziom.
Na portalu jest niestety tak, jak napisała Adela. Przerzuca się ludzi jak skarpety w koszu, nie widząc w nich... ludzi.
Nie zarzekam się, że nigdy z tego nie skorzystam, ale jednak ma sporo wad i ograniczeń.


Misinx napisał/a:

Czasami można między wierszami "wyczytać coś", czego tam w ogóle nie ma.

Noooo! smile

3,971

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ela210 napisał/a:

Może najważniejsze w tych opisach wyczytuje się pomiędzy wierszami

Czasami można między wierszami "wyczytać coś", czego tam w ogóle nie ma.

3,972

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

To też prawda, można,
Bo mamy różne uprzedzenia.
Ale ostatecznie zbieramy też wiele doświadczeń  i w końcu dochodzimy do jakiś wniosków. Można to jakoś tam nazwać  intuicją. 
Bo ona nie jest cudownym darem tylko bierze się z obserwacji i przerabiania tych doświadczeń

3,973 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-07-09 11:10:24)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Piegowata'76 napisał/a:

Jak już tak gadam....
Moim problemem nie jest, co robić w weekendy. Wkurzam się, że tyle  bym chciała i nie wiem, gdzie to wcisnąć, co wybrać i jak się zorganizować, bo... znowu ta niesystematyczność i radosny bałagan.

W życiu to jest miejsce na jedno i drugie ,na porządek i chaos yin yang smile równowaga .

Co wybrać i jak ?
A wybieraj przez jakiś czas odwrotnie ,między tym co mniej znane i bardziej znanym chodzi mi o pewne przyjemności
jak masz do wyboru plener i basen to wybierz basen bo to mniej znane ,ale przyjemne i wymaga nieco większego wysiłku nie chodzi mi o wysiłek fizyczny .
Zobaczysz rezultat po jakimś czasie a w plener możesz iść jako nagroda za pójście na basen proste,logiczne ,racjonalne  smile


Misinx jeszcze bym dodał jak już wspomniałeś Clinta (też go uwielbiam ) że  "jem (może być żre ) drut kolczasty i sikam napalmem" smile

Pogromca dziś odsypia i spoczywa na laurach po wczorajszym polowaniu .

3,974 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-09 11:24:29)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Piegus najbardziej chciałby na rowerze pojechać nad zbiornik w plenerze - no, proszę, co za rym smile
I to jest wyzwanie, a przy tym coś, co Piegusy lubią najbardziej.

Obawiam się tylko, że 12 km w koszmarnym upale to może być ciut przydużo, jak na moje skromne potrzeby.
Można by rano wyjechać i wieczorem wrócić. I opracować jakiś plan, by nie usmażyć się w słońcu na skwarek, bo teren nad zbiornikiem nie osłonięty.
Smażyć się nie lubię i nie powinnam z powodu leków oraz wrażliwej skóry.


Ale, ale! Misinx, jak wczorajsze rendez-vous?

3,975 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2021-07-09 11:30:19)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Symbi dziękuję zs obszerny wpis. Ja teoretycznie te wszystkie sposoby, porady przyswoiłam. Ale dobra lektura zawsze jest w cenie. Moje pytanie " ile to jeszcze potrwa" e zadadzie jest retoryczne i jest wyrazem mojej frustracji obecnym stanem.
Istnieje we mnie niezgoda na obecną sytuację. Chcę niemożliwego- żeby było jak kiedyś. Albo żeby wydarzyło się coś co wybije mi tamtego klina.
Mam mnóstwo pomysłów na łikrnd- koncert, kino plenerowe , śniadanie w ogrodzie przy Pałacu Herbsta, kąpielisko.
Ale ja chce wiecie, z kim. To miało smak. A teraz jest tam gorycz.
Przypadek Symbi to dowód że można wyjść z prawdziwego doła. Dlatego zawsze sobie Ją przypominam, jak mnie najdzie dół.
Dziś jadę do Joli to ją tym pomolestuję.

Mogłabym ewetualnie z Piegusem rowerem nad zbiornik, a wieczorem do kina. Tylko jeszcze jakaś teleportacja nir jest opracowana..

Misinx- to wczoraj coś było? My Ci tu kibicujemy chłopie.

3,976 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-07-09 11:30:48)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
paslawek napisał/a:

Misinx jeszcze bym dodał jak już wspomniałeś Clinta (też go uwielbiam ) że  "jem (może być żre ) drut kolczasty i sikam napalmem" smile

Pogromca dziś odsypia i spoczywa na laurach po wczorajszym polowaniu .

Aaaa cholera, coś czułem, że to nie miały być szklanki. Dlatego taki efekt słaby. Dzięki za podpowiedź. Poszukam gdzieś tego drutu kolczastego big_smile

Piegowata'76 napisał/a:

Ale, ale! Misinx, jak wczorajsze rendez-vous?

Jakie rendez-vous ? Nie było takich planów.

3,977 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-09 11:40:00)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Jest taki wierszyk Leca: "Wszystko mija, / Nawet najdłuższa żmija".

Pamiętam, jak nic mnie nie cieszyło: ani spacer, ani koncert, bo ból przyćmiewał wszystko.
Na siłę ruszałam się z domu i do ludzi, nieraz wracałam ze spotęgowanym dołem.
Ale przeszło nie wiem kiedy.
Wyłam, gdy były robił mi złośliwości, grał dzieckiem... Przeszło....
Syn wrócił do mnie dobrowolnie, były, za przeproszeniem, wącha kwiatki od spodu... (broń Boże to nie powód do zadowolenia, tylko do refleksji nad ulotnością).
Wszystko mija...

Symbi jest imponująca.


Misinx, wydawało mi się, że w czwartek ponowne spotkanie. Może coś mi się pomyliło.

Adela, no szkoda, szkoda, że bliżej nie mieszkasz.
Marzy mi się wypad do nieco dalszego miasteczka w weekend, na festyn z okazji dni tego miasta, ale chyba nie ogarnę transportu.
Ale jeszcze spróbuję do kilku znajomych zagadać.

3,978 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-07-09 13:53:56)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?


Adelo, powtarzam się z tym materiałem, posłuchaj definicji od minuty 5  i od 18
Cała sztuka odkochiwania się polega na znalezieniu szczęścia w byciu w pojedynkę, nauczeniu się żyć w towarzystwie tylko samego siebie. Sztucznie zapełnienie sobie czasu zajęciami i towarzystwem tylko przedłuży dochodzenie do siebie po rozstaniu. Dla mnie takim przykładem jest wątek Painisfinite, być może jestem odosobniona w interpretacji jej wpisów. Wybacz, ale jeśli ktoś ciągle i ciągle nazywa nową partnerkę eksa dziunią plus inne inwektywy, to dla mnie nie uspokoił swoich emocji, czyli nie zakończył procesu porozstaniowego. Przecież jak wrócisz z imprezy czy w tygodniu z pracy dalej będziesz sama i trzeba sobie jakoś z tym radzić. Nawet jak się nudzisz, to trzeba odkryć przed sobą, co jest cierpieniem z powodu zdrady, a co nudą z braku zajęć.
Moja matka, która ze swojej strony robiła wszystko, żeby wyciągnąć mnie z doła, zabrała mnie (oprócz psychiatry) nawet do pewnego czarownika, a ten po odblokowaniu czakr czy innych czary mary mi mówi, że ja się po prostu nudzę, "Niech Pani zapisze się na studia". Poszłam na kurs angielskiego. oczywiście na kursie przy okazji każdej dyskusji niemal nawiązywałam do eksa, dziś wiem, że po prostu musialam wypluć z siebie wszystkie toksyny. Kilka razy brałam udział w indiańskiej ceremonii szałasu potów, za każdym razem w intencji zdrowienia i powodzenia finansowego. Uszyłam laleczkę voodoo i wbiłam kilka szpilek, ech. Robiłam rytuał odcięcia z czarną woskową świecą. Moi rodzice dawali na mszę w intencji mojego spokoju duszy, chodziłam na msze uzdrawiające. Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu., więc imaj sie wszystkiego.
Więc skoro laleczka voodoo była, to nie przeceniajcie mnie.
też miewam dni nudy, ostatnio jak mnie złapało w Boże Ciało, to całą kostkę na podwórku wyszorowałam karcherem i wycięlam rośliny w ogrodzie, by mieć zajęcie w samotny dzień bez pracy i spotkania z ludźmi choćby na te okoliczność.

3,979

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Ale ja już nażyłam się sama ze sobą. Było to naturalne- po prostu nikogo nie miałam. I nie cierpiałam w ogóle z tego powodu.
Ale teraz jestem do tego zmuszona a przekonałam się że we dwójkę jest mi lepiej.
Nie jestem typem samotniczki. Nie jestem też wybitnie towarzyska ale bliski człowiek jest mi bardzo potrzebny. Żebym mogła dawać i odbierać milość.
Tu nie chodzi o nudę.
Co do sposobu opowiadania o " dziuniach" zgadzam si€ w 100%.
To lekko pogardliwe i niesie ze sobą oczywiste emocje.

3,980 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-09 14:45:54)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Nazywałam drugą kobietę mojego byłego męża Grubą Maryśką (imię trochę inne było), bo była przy kości.
Małoduszne, ale to było wyłącznie dla mnie, dla odreagowania i nigdy jej nie okazałam negatywnych emocji, wręcz ją w pewnym momencie wsparłam.
Dziś nie poczuwam się do szacunku, bo paskudnie byłego wykorzystała i oszukała, a mojego syna, który ją polubił - bardzo zawiodła.
A niech jej będzie Gruba Maryśka hmm

Do Pani Nowej Pepka nic nie mam w gruncie rzeczy, chyba całkiem fajna dziewczyna.

3,981 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-07-09 14:21:41)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Pojadę banałem, ale nie tylko od partnera można dostawać i brac miłość. Był taki program Cojak i tam psycholożka tłumaczyła dzieciom, że najbliższym człowiekiem dla siebie możemy być tylko sami. Sami możemy być swoim najlepszym przyjacielem. Przecież i tak byłaś sama, bo tylko wolny czas spędzaliście razem (z tego co napisałaś), mieszkaliście osobno i mieliście osobne budżety. Chyba, że nie.
Skoro nażyłaś sie sama, teraz moim zdaniem powinno być CI łatwiej znowu się do tego przyzwyczaić. A jak nie, to zmień to, Misinx próbuje. Jeden niewypał w postaci kucharza i randki z marychą w tle nie przesądza. Ja miałam jedna znajomość z portalu S i drugą z innego, skończyły się, ale fajne wspomnienia zostały. Ta pierwsza przywróciła mi zdruzgotaną kobiecość. Ta druga zupełnie przypadkowa pomogła mi znowu otworzyć się na związek (choć praktyki mieszkania wspólnego sobie nie umiem wyobrazić).
Piegus ja też nie byłam święta w nazewnictwie, bo wielkie emocje mną targały, ale po jakimś czasie zaczęłam szanować wybór eksmęża. W końcu go kochałam i chcę jego szczęscia.

3,982

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Jestem na tym etapie że szanowanie jego wyboru jest dla mnie nieosiągalne. Przyznaję się otwarcie. Teraz nie stać mnie na to.
Dziuni nie znam może jest fajną babką. Wiem jedno - M powiedział jej ze jest wolny, a tak nie było. Kobita miała prawo  flirtowania.
Ale określenie mi się podoba.

3,983 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-09 14:49:37)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

U mnie było inaczej, bo męską decyzję o rozstaniu podjęłam ja.
Mimo przykrości uznaję jego święte prawo do układania sobie życia. Raz się wprawdzie wtrąciłam, bo nie zdzierżyłam, że kolejna kobieta, być może, pcha się w bagno nie wiedząc, z kim ma do czynienia i on kolejną robi w balona, ale raz wystarczy.

Kurde, jaka to przewrotna historia! Szczerze mnie ciekawi ciąg dalszy, niczym w dobrej telenoweli.
Ta pokrętność losów i przewrotność jest naprawdę - bez grama ironii - fascynująca.

3,984

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

Jestem na tym etapie że szanowanie jego wyboru jest dla mnie nieosiągalne. Przyznaję się otwarcie. Teraz nie stać mnie na to.
Dziuni nie znam może jest fajną babką. Wiem jedno - M powiedział jej ze jest wolny, a tak nie było. Kobita miała prawo  flirtowania.
Ale określenie mi się podoba.

No i luz. Może przyjdzie na to czas.

3,985

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Świetny fragment znalazłam dziś w zupełnie przypadkowej książce. Na Fejsa wrzuciłam, ale jeśli ktoś chce, mogę i tutaj "zapodać".

3,986

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Piegowata'76 napisał/a:

Świetny fragment znalazłam dziś w zupełnie przypadkowej książce. Na Fejsa wrzuciłam, ale jeśli ktoś chce, mogę i tutaj "zapodać".

I teraz całe forum otwiera facebooka smile aż internet mi siada big_smile

3,987 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-09 14:58:31)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Całe nie smile
Ameryki autor nie odkrył, ale w dobry moment utrafiło. Właśnie czegoś takiego potrzebowałam.
Często mi się to przydarza, podświadomie chyba szuka się potwierdzenia. Intuicja też ponoć działa na podobnej zasadzie, po prostu stajemy się wyczuleni na różne "znaki".

3,988

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Piegus, widzisz "znaki"? może to moja dolegliwość;)

3,989 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-09 15:13:26)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Symbi napisał/a:

Piegus, widzisz "znaki"? może to moja dolegliwość;)

Nie rozumiem.


Aaaaaa!
Kto ją tam wie? smile
Jeśli tak, to mogę sobie mieć tę dolegliwość smile


Lubię odnajdywać te znaki.
Danuta Wawiłow napisała kiedyś cale opowiadanie zainspirowana napisami na koszulce cz czy plecaku nastolatka w tramwaju. Podziwiam taką wrażliwość i zazdroszczę zdolności.

3,990

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Piegowata'76 napisał/a:

Całe nie smile
Ameryki autor nie odkrył, ale w dobry moment utrafiło. Właśnie czegoś takiego potrzebowałam.
Często mi się to przydarza, podświadomie chyba szuka się potwierdzenia. Intuicja też ponoć działa na podobnej zasadzie, po prostu stajemy się wyczuleni na różne "znaki".

Jest tak jak piszesz ,nie jest to "wariactwo" to pewien mechanizm po prostu szukania i znajdywania, też to robię,to rodzaj kontemplacji ,dlatego tak lubię cytować
a wszystko już było ,tylko każdy odkrywa dawno odkrytą Amerykę na swój sposób i po swojemu.

A jak internet spowalnia mimo że opłacony to co to za "znak" smile

3,991

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Symbi, patrz wyżej, edytowałam smile

3,992 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-09 15:10:41)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
paslawek napisał/a:

A jak internet spowalnia mimo że opłacony to co to za "znak" smile

Że trza d...ę zza biurka podnieść smile


Poniedzielski jakoś tak kiedyś powiedział. Że spotkał w życiu paru poetów i wie od nich, że jest to radość niebywała - odkryć po raz dziewiewięćdzisąty dziewiąty coś, co było już odkryte dziewięćdziesiąt osiem razy smile
Dokładnie tego cytatu nie przytoczyłam, nie pamiętam.
Miałam kiedyś taką kasetę magnetofonową z nagranym koncertem Wolnej Grupy Bukowiny i gości. Konferansjerkę prowadził właśnie mistrz Poniedzielski.

https://i.ibb.co/MVcZth8/OK-ADKA.jpg

3,993 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-07-09 15:09:56)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Pasławek, może masz włączony LTE i limit CI się kończy.
Co do tego odkrywania Ameryki - tak, masz rację, mnie to fascynowało ten proces dochodzenia do wiedzy, teraz mało co mnie dziwi.

3,994 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-07-09 15:48:09)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Piegowata'76 napisał/a:
paslawek napisał/a:

A jak internet spowalnia mimo że opłacony to co to za "znak" smile

Że trza d...ę zza biurka podnieść smile

Nie można praca dziś na tym polega akurat,papierologia na dziś zaplanowana, nie da się zastosować spychotechniki niestety,nie ma na kim - urlopy .
może jak znowu zapowiadany huragan coś poprzewraca i coś j.....e na mieście
to się ruszę łaskawie i  zostanę  bohaterem smile ale bohaterowie są zmęczeni .

Symbi wszystko Ok z internetem - podpuszczam Piegusa smile tza inspiruje

Symbi napisał/a:

Co do tego odkrywania Ameryki - tak, masz rację, mnie to fascynowało ten proces dochodzenia do wiedzy, teraz mało co mnie dziwi.

wtedy wszystko jest dokładnie takie jakie być powinno ,świetne momenty życia .
Ja jak tak czasem na was sobie popatrzę to mam właśnie tak jesteście tacy dokładnie jacy powinniście być nic bym nie zmieniał w was.

3,995 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-07-09 15:17:27)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Ja zostałam kiedyś bohaterką domu naprawiając sobie pasek klinowy w pralce.
O Ty Pasławku podstępny.

3,996

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

No, gad jeden...
Grządki by lepiej podlał, zamiast podpuszczać smile

3,997

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Piegowata'76 napisał/a:

No, gad jeden...
Grządki by lepiej podlał, zamiast podpuszczać smile

Grządki to dziś będzie grzęzawisko jak lunie - szkoda wody magistrackiej smile

3,998 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-09 15:39:35)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Tyż prawda smile

U mnie wciąż gorąc, ale mam wrażenie, że niebo się zmienia. Za wiele nie widzę.

Wczoraj napomnknęłam wiadomemu gościowi, że marzy mi się malowanie mieszkana, ale się cykam (pierwszy zaczał temat, bo coś tam dłubie u rodziców). "To ja ci pomaluję, a jutro przyjadę i podskoczymy do sklepu z farbami" - ot, cały Pepek.
Ja mu na to: "Ale ty już nie jesteś mój chłop, nie mogę cię tak wykorzystywać".
On mi na to: "Wiesiek też nie jest mój chłop, a malowałem u niego".


Cały Pepek. I nie mój, cholera wink

3,999 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-07-09 17:02:22)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Wiesz co Piegowata, ja też chyba dostaję znaki, bo od kilku dni FB wyświetla mi reklamy romansów wakacyjnych, książek o tytułach w stylu "Upojne lato", " itd.

paslawek napisał/a:
Symbi napisał/a:

Co do tego odkrywania Ameryki - tak, masz rację, mnie to fascynowało ten proces dochodzenia do wiedzy, teraz mało co mnie dziwi.

wtedy wszystko jest dokładnie takie jakie być powinno ,świetne momenty życia .
Ja jak tak czasem na was sobie popatrzę to mam właśnie tak jesteście tacy dokładnie jacy powinniście być nic bym nie zmieniał w was.

Wiesz co, ja się nawet tej laleczki voodoo ze starej koszuli nie wstydzę, byłam na takim etapie wtedy, a nie innym. teraz jak patrzę na siebie, to trochę jestem jak postać z "Chłopaków do wzięcia", też chciałabym sie zakochać albo chociaż kogos mocno polubić, tyle, że ładnie mieszkam i wszystkie zęby mam. Ale co zrobić, bagna w internecie nie chce mi się przerzucać, w firmie same baby, klienci co do mnie uderzają albo w wieku mojego ojca, albo znam ich sprawy i jak to mówią G bym nie tknęła, może pójdę kiedyś po mleko do sklepu i spotkam przy półce tego jedynego wink

4,000 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-09 17:24:21)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Czasami chciałoby się zawołać: Życie jest zaj...ste!!!
zadzwoniła do mnie koleżanka  z zapytaniem czy mam ochotę na koncert Starego Dobrego Małżeństwa w Rzeszowie bo dysponuje wolnym biletem No jasne, że mam.  zjadam coś na chybcika i pędzę w umówione miejsce.

4,001

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Symbi jak dobrze , ze jestes! Mam w komodzie skarpetki eksa. Jakie są instrukcje montażu laleczki? Kiedy wbijać?
Wróciłam od Joli i mówię Wam- ona w pewnym momencie usnęła. Zamknęła oczy i głowa jej lekko w lewo.
Potem chciała ode mnie wydostać info że czuje sie opuszczona bo w przyszłym tygodniu ma urlop.
Prawie że sie uparła. Pomilczałam ze trzy minuty i powiedziałam że stanowczo nie czuję tej emocji.

4,002

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

Jakie są instrukcje montażu laleczki? Kiedy wbijać?

4,003

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

Symbi jak dobrze , ze jestes! Mam w komodzie skarpetki eksa. Jakie są instrukcje montażu laleczki? Kiedy wbijać?

Tak po prawdzie to moja laleczka bez rytuałów była warta tyle, co poduszeczka krawiecka do igieł. Eks kwitł jak magnolia na wiosnę. Więcej problemu miałam, jak ją zutylizować. Zrób, jak Ci pomoże, wypchaj skarpetę watą, narysuj tułów, możesz doczepić zdjęcie w miejsce twarzy.
Boższ, nie wierzę, że Ci ten pomysł podsunęłam.

4,004 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2021-07-09 19:14:22)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Symbi napisał/a:
adela 07 napisał/a:

Symbi jak dobrze , ze jestes! Mam w komodzie skarpetki eksa. Jakie są instrukcje montażu laleczki? Kiedy wbijać?

Tak po prawdzie to moja laleczka bez rytuałów była warta tyle, co poduszeczka krawiecka do igieł. Eks kwitł jak magnolia na wiosnę. Więcej problemu miałam, jak ją zutylizować. Zrób, jak Ci pomoże, wypchaj skarpetę watą, narysuj tułów, możesz doczepić zdjęcie w miejsce twarzy.
Boższ, nie wierzę, że Ci ten pomysł podsunęłam.

"Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu" smile
Eee myślałam że napiszesz coś w stylu że podczas nowiu trzy igły w brzuch dwa w jajka i po jednej w skronie....

4,005 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-07-09 19:24:54)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Po nowiu, przy przybywającym Księżycu (czyli miedzy nowiem a pełnią) w dzień Wenus (czyli w piątek) zapalaj czerwoną woskową świecę  - ma przywoływać miłość.
Lub jeśli wolisz, módl się do św. Józefa o dobrego męża.

4,006 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-07-09 19:23:13)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:
Symbi napisał/a:
adela 07 napisał/a:

Symbi jak dobrze , ze jestes! Mam w komodzie skarpetki eksa. Jakie są instrukcje montażu laleczki? Kiedy wbijać?

Tak po prawdzie to moja laleczka bez rytuałów była warta tyle, co poduszeczka krawiecka do igieł. Eks kwitł jak magnolia na wiosnę. Więcej problemu miałam, jak ją zutylizować. Zrób, jak Ci pomoże, wypchaj skarpetę watą, narysuj tułów, możesz doczepić zdjęcie w miejsce twarzy.
Boższ, nie wierzę, że Ci ten pomysł podsunęłam.

"Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu" smile
Eee myślałam że napiszesz coś w stylu że podczas nowiu trzy igły w brzuch dwa w jajka i po jednej w skronie....

" Trzykroć miauknął bury kot.
Tak, i trzykroć puszczyk wrzasł.
Lelek jęczy, czas już, czas.
Dalej, dalej, siostry wiedźmy,
Czarodziejski krąg zawiedźmy
Wkoło kotła, wrzućmy doń
Zbójczych jadów pełną dłoń.
Ropuszko, siostro płazu,
Coś pod zimną bryłą głazu
Przez trzydzieści dni i nocy
W odrętwiałej spiąc niemocy,
Skisło, zgniło w własnej ropie,
Ciebie najprzód w kotle topię.
.........................................
Łuska smocza i ząb wilka,
Z mumii sok, kiszka i ślina
Zbójcy morskiego rekina,
Korzeń lulka i cykuty
Z łona ziemi w noc wypruty,
Język bluźniącego żyda,( smile )
.........................................
. Palec mię świerzbi, to dowodzi,
Że jakiś potwór tu nadchodzi,
Odsłońcie otwór, niech wnijdzie potwór."

Jestem prorokiem smile

4,007

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Mnie to bawi, bo tak samo wierzę, jak w to, że znak dłonią uczyniony nad wodą czyni ją wielkiej mocy.
Wierzę w to, co choćby chwilowo przynosi mi pocieszenie. Skoro choćby na chwilę pomaga duszy, to działa.

4,008

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Symbi sprawdziłam sobie ten szałas potów i powiem Ci : już Cię lubię za to że miałaś taki pomysł. To musi być niesamowite przeżycie. Tylko że mi od gorącego robi się słabo.
Natomiast intrygująco brzmi nazwa. " Rytuał kakao " smile
W tym roku 7 i 8 sierpnia Twierdza na Podkarpaciu (?)

4,009 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-07-09 20:04:38)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Tak, szałas potów to skrzyżowanie sauny z medytacjami. Z tym, że my wbrew opisowi, który mi wyskoczył w necie, nie byliśmy nago, tylko w skromnych ubraniach (ja przykładowo w babcinej koszuli nocnej do kostek), ciało miało być zakryte, a strój skromny i bez dekoltów dla kobiet i pokazywania kolan.

4,010 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-07-09 20:23:34)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Mnie dzisiaj w drodze powrotnej z pracy dopadła ta nawałnica z gradem. Było nieprzyjemnie. Jeszcze czegoś takiego nie przeżyłem. Huk walącego gradu o samochód był tak duży, że naprawdę się bałem, że zaraz mi szyby szlag trafi. Na dodatek drogi pozalewane. Musiałem szukać alternatywnej trasy powrotnej do domu.

A z takich spraw sercowych, to dzisiaj poczułem lekki "kubeł zimnej wody na głowie". Myślałem, że się spotkamy w ten łikend, ale się nie spotkamy i nie wiadomo, kiedy się w ogóle spotkamy. Trochę mi to przypomina pewną inną sytuację z jesieni. Jednocześnie dostałem komunikat, że stałem się kimś ważnym i bliskim. A z drugiej strony tak jakby ktoś jednak zaciągał hamulec. Nie wiem. Ja doskonale rozumiem, że można mieć obawy związane z nową znajomością. Też je mam. Ale myślę, że istotna jest pewna obopólna świadmość "intencji" (to nie jest dobre słowo, ale nie wiem jakim go zastąpić) dotycząca relacji. Mnie się ona podoba, lubię ją i jej jasno to komunikuję. To już jest jakaś "intencja". Kiedy tego nie ma, to może się okazać, że jedna strona żywi nadzieję na coś więcej, a druga np. znalazła sobie kogoś fajnego do pogadania. A ja się w tzw. friend zone nie chcę pakować. Już to przerobiłem wiele razy.

4,011

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Trochę to mętne , czemu " nie wiadomo kiedy się spotkacie". Pewnie nie podała powodu a pytać trochę niezręcznie.
I te sygnały że nie jesteś jej obojętny.
Ech, nie wiem co o tym myśleć.
Jakby trzymała Cię w odwodzie albo nie była jednak gotowa na dalsze zaangażowanie?
Swoją drigą słowo " ważny"  jakoś tak jest trochę na wyrost.

4,012 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-07-09 20:51:30)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

Trochę to mętne , czemu " nie wiadomo kiedy się spotkacie". Pewnie nie podała powodu a pytać trochę niezręcznie.
I te sygnały że nie jesteś jej obojętny.
Ech, nie wiem co o tym myśleć.
Jakby trzymała Cię w odwodzie albo nie była jednak gotowa na dalsze zaangażowanie?
Swoją drigą słowo " ważny"  jakoś tak jest trochę na wyrost.

Bo o tym nie wiadomo co myśleć.
Wiadomo, że człowiek się już tak szybko nie "zapala". Ona sama to powiedziała. Ale albo się dmucha, żeby ten żar był większy wink albo to się nie rozpali, tylko zgaśnie. Tak ja to widzę. Nie mamy do siebie daleko, a jeśli się będziemy widywać raz na kilka tygodni, to ja tego nie widzę.

4,013

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Zgadzam się z Tobą. Szkoda byłoby, bo fajny wstęp. Ale piszecie ze sobą? Nie umiem wejść w cudze buty. Mnie, jak się ktoś podoba to nie mówię " nie wiadomo kiedy"...

4,014

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

Zgadzam się z Tobą. Szkoda byłoby, bo fajny wstęp. Ale piszecie ze sobą? Nie umiem wejść w cudze buty. Mnie, jak się ktoś podoba to nie mówię " nie wiadomo kiedy"...

Tak piszemy. Rozmawiamy też przez telefon. Kontakt jest. No, ale na samym necie się nie da. Jesteśmy już dorośli.

4,015

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

To nie rozumiem czemu nie chce spotkań.Może ją o to po prostu zapytaj?

4,016 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-07-09 22:17:35)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Chyba trochę tempo za duże dla niej było,co nie znaczy że źle się bawiła i się nie podobałeś ,możliwe że jest z tych kobiet co jednak lubią odkrywać i lubią tajemnice stopniowo zgłębiać same, dumać i mieć swoje refleksje, według niej odkryte a nie podane od razu gotowe,
niestety nie wszystkie kobiety bywają na forum smile
Moje dwie babcie czasem się spierały o to czy facet powinien od razu pokazać wiele z siebie z przeszłości, swoje obecne przekonania, bardzo dużo z charakteru itp czy stopniowo się pokazywać   i otwierać siebie.
nie doszły do złotej zasady smile

Pytaj wprost ,jak dostaniesz odpowiedź że sama nie wie, to może znaczyć że nie chce powiedzieć wprost czegoś.

4,017 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-07-09 22:07:23)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Dziś w Krakowie było strasznie przez jakiś czas ulewa i grad na który się nie zanosiło w ogóle. Alert RBC przyszedł do mnie po godzinie od wydarzenia.
Też byłam w aucie w charakterze pasazerki i bałam się że wybije szyby, przy jednoczesnym zalewaniu  jezdni wodą. 
Z czystego nieba w minuty do gradu.

A potem znowu gorąco, miasto w korkach.

Przecież tempo Misinxa Panie same narzucają, czy On ma się  chować  po kątach jak pensjonarka? Hmm..może i tak..
Co za czasy wink
Może trzeba jednak trochę  było przycierac nosa pani , a nie pozwolić jej nawijać makaron na uszy?

4,018 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-07-09 22:28:13)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ela210 napisał/a:

Dziś w Krakowie było strasznie przez jakiś czas ulewa i grad na który się nie zanosiło w ogóle. Alert RBC przyszedł do mnie po godzinie od wydarzenia.
Też byłam w aucie w charakterze pasazerki i bałam się że wybije szyby, przy jednoczesnym zalewaniu  jezdni wodą. 
Z czystego nieba w minuty do gradu.

A potem znowu gorąco, miasto w korkach.

Przecież tempo Misinxa Panie same narzucają, czy On ma się  chować  po kątach jak pensjonarka? Hmm..może i tak..
Co za czasy wink
Może trzeba jednak trochę  było przycierac nosa pani , a nie pozwolić jej nawijać makaron na uszy?

Myślisz że to Pani dała pierwszy impuls podała takt do rytmu jak dyrygent ale ,w ten sposób żeby tak wyglądało że To nasz Misinx zainicjował impuls - możliwe .
Też "stary " numer .

4,019

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Nie ma znaczenia kto pierwszy  podaje rytm.
Potem i tak  charaktery ludzi się ścierają i układają  tak,  jaki jest uklad sil., najlepuej w jakiś  balansie.jak w tańcu.
Miałam taką sygnaturkę kiedyś z piosenki: każde słowo ma swój zapach.
To może nie mieć znaczenia dla innych ludzi, bo przecież nie wszyscy  odbierają  świat tak samo: ale mogę  podzielić się jak ja mam.
Jeśli ktoś wrzuca mi na spotkaniu kilometry informacji, to wbrew pozorom dla mnie oddała bliższe poznawanie się.
Więc rozwija się taka relacja gdzie słów jest stopniowo mniej, ale mają większą  wagę.
Ale to ja tak mam.
Inni może budują  intymność  w zgiełku..

4,020

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Fajnie napisane Elu. Ja od siebie dodam tylko tyle, że nie zawsze słowa pisane oddają to co naprawdę się czuje. Ich odbiór może być różny.

4,021 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-07-10 08:23:48)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Tak, Ela, ja też wolę powoli, a nie od razu natłok informacji.
Z drugiej strony czasem na spotkaniach gaduła coś chlapnie, co od razu pozwala określić szanse powodzenia relacji: mnie się zdarzyło, że facet wyśmiał na randce jakąś swoją znajomą, która po rozwodzie zaczęła leczyć sie psychiatrycznie. Nie spotkałam się z nim więcej.
Misinx, bardzo mi przykro. Z mojego punktu widzenia też to zmierza do friendzonu.

4,022 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-07-10 08:46:36)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

To prawda że z takich życiowych opowiadań można sobie zbudować obraz, czy poglądy na życie są podobne, jeśli ktoś jest nieznajomy w ogóle i nic o nim nie wiemy.
Więc na początku trochę  gadulstwa siłą rzeczy jest..tylko we friendzonie właśnie chyba zostaje tego gadania więcej, w końcu z przyjaciółkami  to się wisi  na telefonach.
Ale później się musi to skrócić,  przynajmniej na etapie budowania tej intymnosci, więc lepiej może by powoli przestawalo być  hm..tak "glosno"
Trochę to przypomina koncerty w filharmonii.albo tango.A nie disco polo , gdzie wszyscy się bawią:)
Ciężko doradzać, bo będzie na mnie, ale może przestać Panią zabawiać? I nie dac jej tak się zagadywać?
Przypomniała mi się sytuacja, gdy załatwiając jakieś sprawy przypadkowo poznałam kogoś,
Potem spotkaliśmy się na kawie i już po 3 minutach wiedziałam że nie będzie w tej znajomosci nic z tych rzeczy, chociaż to był przystojny i elokwentny gość i rozmawiało  się tak super, że chyba z 3 godziny było. I wiele wspólnego. Zegnalam się jak z kumplem, po tygodniu telefon od niego, nie poznałam po głosie, a on oburzony że nie zapisałam go w komórce.
Ale Misinx to chyba co innego, bo Panią spotkał jakby nie było na portalu randkowym i była randka., może nawet się całował, albo coś, hihi wink
Ale może to wada portalu randkowego czy podejscia ludzi do niego, ludzie nawiązują wiele znajomości na raz i sprawdzają  inne opcje .
Misinx zawiesiles konto, ona też?

4,023

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ela210 napisał/a:

To prawda że z takich życiowych opowiadań można sobie zbudować obraz, czy poglądy na życie są podobne, jeśli ktoś jest nieznajomy w ogóle i nic o nim nie wiemy.
Więc na początku trochę  gadulstwa siłą rzeczy jest..tylko we friendzonie właśnie chyba zostaje tego gadania więcej, w końcu z przyjaciółkami  to się wisi  na telefonach.
Ale później się musi to skrócić,  przynajmniej na etapie budowania tej intymnosci, więc lepiej może by powoli przestawalo być  hm..tak "glosno"
Trochę to przypomina koncerty w filharmonii.albo tango.A nie disco polo , gdzie wszyscy się bawią:)
Ciężko doradzać, bo będzie na mnie, ale może przestać Panią zabawiać? I nie dac jej tak się zagadywać?
Przypomniała mi się sytuacja, gdy załatwiając jakieś sprawy przypadkowo poznałam kogoś,
Potem spotkaliśmy się na kawie i już po 3 minutach wiedziałam że nie będzie w tej znajomosci nic z tych rzeczy, chociaż to był przystojny i elokwentny gość i rozmawiało  się tak super, że chyba z 3 godziny było. I wiele wspólnego. Zegnalam się jak z kumplem, po tygodniu telefon od niego, nie poznałam po głosie, a on oburzony że nie zapisałam go w komórce.
Ale Misinx to chyba co innego, bo Panią spotkał jakby nie było na portalu randkowym i była randka., może nawet się całował, albo coś, hihi wink
Ale może to wada portalu randkowego czy podejscia ludzi do niego, ludzie nawiązują wiele znajomości na raz i sprawdzają  inne opcje .
Misinx zawiesiles konto, ona też?

Właśnie sprawdziłem i widzę, że ona też zawiesiła konto.

Gadulstwo nie jest kompletnie moją domeną, więc uważam, że jeśli ta relacja miałaby się opierać tylko na tym polu, to to się rozejdzie po kościach. Poza tym mówiąc brutalnie ja kolejnej przyjaciółki już nie potrzebuję. Mam z kim pogadać. Są to osoby które mnie już znają jak łysego konia i mogę się czuć przy nich kompletnie swobodnie. Dla mnie jest ważne też, żeby w relacji budować też właśnie tą intymność, bliskość. Ważne jest dla mnie móc kogoś wziąć za rękę, przytulić. No przez net, albo telefonicznie tego się nie da. To, że na obecnym etapie znajomości rozmawia się więcej, to dla mnie naturalne, bo ludzie się dopiero poznają, opowiadają o sobie, o swoim życiu itd. Ale potem to się zmienia. Przynajmniej ja tak to widzę ze swojego punktu widzenia.
Myślę, że przy najbliższej okazji muszę jej wyłożyć jak ja to widzę, żeby nie było niedomówień.

4,024 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-10 10:53:34)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Nie wiie.m... może ja czegoś nie rozumiem ale dla mnie intymność to jest coś co Powstaje stopniowo, Co powinno powstawać naturalnie i czego nie warto ani spowalniać ani przyśpieszać na siłę.  to jest proces a nie – pyk! i już będziemy ze sobą intymnie.
ja po pierwszym spotkaniu to wiedziałabym jedynie czy mam ochotę na następne.


sama kocham rozmowy ale w nadmiarze nic nie jest dobre. kiedyś poznałam takiego faceta którego nie brałam  pod uwagę jako partnera, ale oboje mieliśmy ochotę po prostu sobie czasem pogadać, mieliśmy na to czas.
O matko boska co za koszmarna gaduła z niego była! mógłby nadawać cały boży dzień dosłownie o wszystkim: jakie spodnie sobie i kupił, że jego była żona właśnie ma okres itd., itp.  męcząco to było i nudne.  zamęczał mnie tak po półtorej godziny   albo i lepiej.
kocham rozmowy po świt ale niech one będą prawdziwymi rozmowami a  nie gadanie dla samego gadania.

A Ciebie Misinx, zupełnie nie odebrałam jako mruka. Normalny gość smile

4,025

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Nie wiem czy da się to"omówić" by nie było niedomówień. 
Owszem, na żywo mamy mocniejsze środki wyrazu, ale przytulić  kogoś  słowami da się jak najbardziej. smile
Więc może właśnie takiego flirtu ta Pani oczekuje, bardziej intymnego?

4,026 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-07-10 10:53:20)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Piegowata'76 napisał/a:

Nie wiie.m... może ja czegoś nie rozumiem ale dla mnie intymność to jest coś co Powstaje stopniowo, Co powinno powstawać naturalnie i czego nie warto ani spowalniać ani przyśpieszać na siłę.  to jest proces a nie – pyk! ijuż będziemy ze sobą intymnie.
ja po pierwszym spotkaniu to wiedziałabym jedynie czy mam ochotę na następne

Ja nie mówię o przyśpieszaniu. Ja mówię, że przez telefon i przez internet w ogóle się nie da jej budować. Taki sposób kontaktu determinuje rozwój relacji tylko w jedną stronę.
Tempo w jakim ktoś potrzebuje na budowanie intymności jest dla każdego indywidualne i nikomu nic do tego.

Ela210 napisał/a:

Nie wiem czy da się to"omówić" by nie było niedomówień. 
Owszem, na żywo mamy mocniejsze środki wyrazu, ale przytulić  kogoś  słowami da się jak najbardziej. smile
Więc może właśnie takiego flirtu ta Pani oczekuje, bardziej intymnego?

No dobra, niech będzie, że jakieś niedomówienia zawsze będą, ale jeśli ta relacja ma sobie płynąć jak statek bez steru no to ja nie jestem zainteresowany i to zamierzam wprost powiedzieć. Nie potrzebuję przyjaciółki i tyle. Chcę oszczędzić wzajemnych rozczarowań i jak to niektórzy mówią "marnowania wzajemnego czasu".
Jasne, że da się kogoś przytulić słowami. Seks przez internet też się da uprawiać. Jeśli komuś takie coś wystarczy to ok.

4,027 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-07-10 11:01:43)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Piegowata'76 napisał/a:

Nie wiie.m... może ja czegoś nie rozumiem ale dla mnie intymność to jest coś co Powstaje stopniowo, Co powinno powstawać naturalnie i czego nie warto ani spowalniać ani przyśpieszać na siłę.  to jest proces a nie – pyk! ijuż będziemy ze sobą intymnie.
ja po pierwszym spotkaniu to wiedziałabym jedynie czy mam ochotę na następne


w sumie Piegus to się zgadzam z tym,tylko nasze ludzkie mózgi mają swoje chimery .
Na przykład po sporej mocnej wysokiej euforii potrafią się zmęczyć zmienia się percepcja  wtedy nieco .
W którymś momencie fascynacja ,zauroczenie,zakochanie jest decyzją do podjęcia ,za tym idą emocje,wątpliwości i pewność jednocześnie
decyzję jednak podjąć można jedną ,mając możliwości co do kontynuacji lub nie nowej relacji.
Tu dużo zależy od postawy i odbioru postawy innej osoby ,sama koncentracja tylko na swoich odczuciach może być błędna ,dlatego nie ma że niezręcznie,warto pytać i stawiać sprawy jasno ,dawanie zbyt dużego pola do domysłów jest błędne i powoduje mnóstwo nieporozumień.

Misinx napisał/a:

No dobra, niech będzie, że jakieś niedomówienia zawsze będą, ale jeśli ta relacja ma sobie płynąć jak statek bez steru no to ja nie jestem zainteresowany i to zamierzam wprost powiedzieć. Nie potrzebuję przyjaciółki i tyle. Chcę oszczędzić wzajemnych rozczarowań i jak to niektórzy mówią "marnowania wzajemnego czasu".
Jasne, że da się kogoś przytulić słowami. Seks przez internet też się da uprawiać. Jeśli komuś takie coś wystarczy to ok.

Łapka w górę .
Do dzieła facet.
Wykonać.
Meldować o wykonaniu.

4,028

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Oczywiście że wyłącznie przez telefon to bez sensu.

4,029

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
paslawek napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

Nie wiie.m... może ja czegoś nie rozumiem ale dla mnie intymność to jest coś co Powstaje stopniowo, Co powinno powstawać naturalnie i czego nie warto ani spowalniać ani przyśpieszać na siłę.  to jest proces a nie – pyk! ijuż będziemy ze sobą intymnie.
ja po pierwszym spotkaniu to wiedziałabym jedynie czy mam ochotę na następne


w sumie Piegus to się zgadzam z tym,tylko nasze ludzkie mózgi mają swoje chimery .
Na przykład po sporej mocnej wysokiej euforii potrafią się zmęczyć zmienia się percepcja na przykład wtedy nieco .
W którymś momencie fascynacja ,zauroczenie,zakochanie jest decyzją do podjęcia ,za tym idą emocje,wątpliwości i pewność jednocześnie
decyzję jednak podjąć można jedną mając możliwości co do kontynuacji lub nie .
Tu dużo zależy od postawy i odbioru postawy innej osoby ,sama koncentracja tylko na swoich odczuciach może być błędna ,dlatego nie ma że niezręcznie,warto pytać i stawiać sprawy jasno ,dawanie zbyt dużego pola do domysłów jest błędne i powoduje mnóstwo nieporozumień.

A euforia na początku pojawia się często. Normalka.
My jesteśmy już na takim etapie wiekowym i życiowym, że z jednej strony nic już człowiek nie musi, a z drugiej trochę szkoda czasu na takie ciągłe "obwąchiwanie się z dystansu". Obawy i wątpliwości są całkowicie naturalne. Ja mam ich bardzo dużo. Ale jakaś decyzja jest niezbędna. Decyzja co do pewnego określonego kierunku. Nikt nie mówi, że do celu się dopłynie. Jest dużo czasu na wycofanie się, bo na te najpoważniejsze decyzje jest jeszcze nie pora. Często się okazuje, że w trakcie drogi jednak jest ludziom nie po drodze i wtedy muszą się rozstać, ale wtedy wiedzą, że są niekompatybilni i po prostu podejmują decyzję.

4,030 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-10 11:13:19)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Euforia n początku?
Bez obrazy ale dla mnie to naiwność.

cały elaborat mi przepadł na temat mówienia otwarcie.
Są sytuacje kiedy nie mam z tym większego problemu ale bywa że jest to bardzo krępujące i trudne,  człowiek po prostu wstydzi się coś powiedzieć, Boi się ośmieszenia niezrozumienia i tak dalej.

Posty [ 3,966 do 4,030 z 5,918 ]

Strony Poprzednia 1 60 61 62 63 64 92 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kiedy dojrzewaja panowie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024