Kiedy dojrzewaja panowie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kiedy dojrzewaja panowie?

Strony Poprzednia 1 56 57 58 59 60 92 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3,706 do 3,770 z 5,918 ]

3,706

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ela210 napisał/a:

obracasz w żart, a ja serio piszę- ludzie jak chcą zwiazku, to nie gadaja godzinami przez telefon przed spotkaniem.
telefon jest też dobry dla róznych naciągaczy dla wyciągania informacji- bo mniej się kontrolujesz słysząc czyjś głos.

Nie znałem tej zasady. Muszę zapamiętać.

adela 07 napisał/a:

To hydroxyzyna. Poszłam wieczorem spać jakby nigdy nic. Ale obudziłam się kolowata.
Misinx, no to ustal sobie najpierw priorytety, bo potem jak coś zaiskrzy - zrobi się z tego problem jeślu żadne z was nie liczy się z opuszczeniem miejsca zamieszkania.

Priorytety priorytetami, ale może lepiej być w miarę elastycznym. Poza tym nie walnę jej od razu pytaniem "Czy będziesz chciała się przeprowadzić ?". Trzeba póki co wyluzować. To całkowity początek znajomości.

Zobacz podobne tematy :

3,707

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

no jasne, ale dalszy ciąg rozmowy przeprowadziłabym w Sopsnowcu wink
za tydzień mozesz mieć jasność że jest fajna znajomość, albo nie zabierać sobie i jej czasu.

3,708

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Wierzę że potrafisz zrobić to w odpowiednim momencie, to co piszesz jest oczywiste. Bycie elastycznym to zaleta i właśnie o to warto zahaczyc w rozmowie. A Ty byłbyś elastyczny?

3,709 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-02 09:46:55)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Myślę, że gdzieś pośrodku prawda leży. Mnie się baaardzo podobał ten aspekt: mianowicie przed naszym spotkaniem w mieście J. wiedziałam już sporo o Adeli i Misinkxie, nie byli mi obcy. Właściwie w momencie spotkania nie czułam już żadnej tremy, ot, przywitaliśmy się i poszło smile
Jasne, że to inna sytuacja niż związkowe zamierzenia, ale jednak...

Ale żeby nie bylo... korespondowalam za młodu z pewnym panem.  Bardzo dlugo. Pisanie było piękne, do dziś mam te listy (perfumowane, kurde! bo to było jeszcze przed erą internetu). Wreszcie to ja, choć nie jestem w tych sprawach przebojowa, zaczęłam sugerować spotkanie, a pan zaczał robić uniki. Dałam sobie spokój, ileż można pitolić na papierze?

Na przeprowadzki raczej nie uwzględniam miejsca w swoim życiu, mam ich serdecznie dość, ale jak mnie "sieknie", to kto wie? Można przecież szukać rozwiązań, kompromisów.
Czy jest sens zakładać z góry? Wiele w praniu wychodzi.


Makabrą pojadę, ale właśnie wczoraj opracowywałam kryminał i w przedmowie znalazłam wzmiankę o Edycie Wieczorek. Słyszeliście o niej?

3,710

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

A nie o Iwonie Wieczorek?

3,711 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-02 11:05:30)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Byłam przekonana, że Edyta, ale teraz widzę w internecie artykuły i o Iwonie, i o Edycie. To już nie wiem ; w książce było o Edycie.

P.S. Była jedna i druga. Obie zginęły, ale w różnych miejscach i okolicznościach. Edyta poznała mężczyznę przez internet, a Iwona poszła na imprezę...

3,712 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-07-02 11:09:51)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ela210 napisał/a:

no jasne, ale dalszy ciąg rozmowy przeprowadziłabym w Sopsnowcu wink
za tydzień mozesz mieć jasność że jest fajna znajomość, albo nie zabierać sobie i jej czasu.

Może nie od razu w Sosnowcu, ale pani jest wycieczkowa, więc może się umówimy na spotkanie w jakiejś okolicy. Między Sosnowcem, a Krakowem jest parę fajnych miejsc.

Swoją drogą zawsze mnie trochę śmieszy to takie mówienie, że coś w temacie znajomości zrobić szybko, żeby "nie zabierać sobie czasu". Teraz mamy takie czasy, że wszystko musi być szybko, od razu ? Na wszystko szkoda czasu ? Tak naprawdę to nawet nieudana relacja, znajomość nie jest wcale stratą czasu. Oczywiście przy odpowiednim podejściu. I nie twierdzę, że ja jestem mistrzem w takim podejściu. Ale podziwiam tych, którzy tak potrafią.

3,713 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-07-02 11:36:52)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

A wiesz Misinx, ja mam podobne podejście jak Ty i Piegowata. Wolę powoli. Długie rozmowy przez telefon nigdy mi nie przeszkadzały i myślę, że to byłoby słychać, gdyby rozmówca się zaspakajał jednocześnie, wręcz uważam, że lepsze to niż budowanie sobie czyjegoś obrazu na podstawie długiego pisania, bo z drugiej strony skąd ja mam wiedzieć, że piszący też tego przypadkiem nie robi (w sensie masturbacji do zdjęcia).  Dzieci już mam, mam gdzie mieszkać, co jeść, więc nie chcę się spieszyć, zwłaszcza, że pierwsze wrażenie może być mylące i niektórzy zyskują wraz z poznaniem. Ja mam na to czas.
Z drugiej strony poznałam też kogoś, kto prowadził długie rozmowy telefoniczne, ale zasłaniał się przed spotkaniem pracą (miejsca zamieszkania oddalone około 15-20 km), więc zerwałam kontakt. W sumie dwa razy się spotkaliśmy i trwało do 10 miesięcy z przerwami w kontaktach, więc naprawdę byłam cierpliwa.

3,714

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Nie musi. I nie moja sprawa w sumie kto sobie z kim zabiera czas.

3,715 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-02 12:22:48)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Misinx, ja też nie lubię tego gadania o traceniu czasu. Lubię, gdy sprawy przebiegają naturalnie, z jakimś takim luzem i swobodą. Na siłę spowalniać też nie ma co, ale zdecydowanie wolę mieć czas na ocieplenie relacji, zweryfikowanie, poznanie się. Nie lubię być osaczana i przypierana do muru, choć to wcale nie znaczy, że trzeba mnie zdobywać latami.

Miałam taką sytuację: ja tu się dopiero zastanawiam, czy mam ochotę na drugie spotkanie, a gość mi pisze: "Piegus, jak ja chciałbym się z tobą kochać!". Kurde, zero kultury.


Miałam też jak najbardziej realnego znajomego, który dzwoniąc do mnie otwarcie przyznał się do masturbacji. Byłam w ciężkim szoku, bo grał przed nami (mną i koleżanką) bardzo układnego harcerzyka.
Nadal go widuję, bo się z koleżanką ożenił, ale nie zapomniałam... Nie wracamy do tamtej sprawy.

3,716

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Symbi napisał/a:

A wiesz Misinx, ja mam podobne podejście jak Ty i Piegowata. Wolę powoli. Długie rozmowy przez telefon nigdy mi nie przeszkadzały i myślę, że to byłoby słychać, gdyby rozmówca się zaspakajał jednocześnie, wręcz uważam, że lepsze to niż budowanie sobie czyjegoś obrazu na podstawie długiego pisania, bo z drugiej strony skąd ja mam wiedzieć, że piszący też tego przypadkiem nie robi (w sensie masturbacji do zdjęcia).  Dzieci już mam, mam gdzie mieszkać, co jeść, więc nie chcę się spieszyć, zwłaszcza, że pierwsze wrażenie może być mylące i niektórzy zyskują wraz z poznaniem. Ja mam na to czas.

Każdy ma swoje tempo. U mnie to nie oznacza, że ja chcę, żeby było jakoś bardzo powoli. Tak wyszło, że ona wczoraj zaproponowała rozmowę przez telefon. Zaskoczyła mnie, ale ok. Pomyślałem, że spróbuję, zobaczymy jak będzie. Było całkiem miło. Ma poczucie humoru, udaje mi się ją rozśmieszyć, więc to już coś. Przynajmniej dla mnie. Podoba mi się też wizualnie. Nawet bardzo. Jest po rozwodzie, ma 13-letnią córkę. Wydaje się być całkiem zwyczajna, ale w taki pozytywny sposób. Pożyjemy zobaczymy.

3,717 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-02 11:48:31)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Bardzo lubię zwyczajnych ludzi. - ja mówię: takich normalnych. Misinx, Ty też to masz smile

3,718

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Tak, na pewno nie chodzi o przeciąganie w czasie, ale jak byłam nastolatką, to jakoś to szło na luzie i człowiek wcale się nie zastanawiał, czy coś z tego wyjdzie, czy nie, ale pewnych działań po prostu nie podejmował w z różnych względów. Albo była sympatia, albo nie. Ja mam na myśli to, że nie chcę iść od razu na seks, bo w sumie wiele relacji do tego w dzisiejszych czasach się sprowadza.

3,719 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-02 12:27:51)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Już nawet nie o ten seks chodzi, chociaż też.
Spotkałam w sanatorium człowieka, z którym sporo razem spacerowałam, dużo rozmawialiśmy. Był taki normalny, szczery, całkiem przystojny mimo wieku. Imponowało mi jak zajmuje się sam dorosłą niepełnosprawną córką.
Tak bym chciała zaczynać znajomość - NIEZOBOWIĄZUJĄCO (broń Boże, nie w kategoriach niezobowiązującego seksu smile ), bez presji. Na zobowiązania przychodzi odpowiedni czas.


Chciałam podkreślić "niezobowiązująco" trzy razy, ale nie ma takiej możliwości smile
Obawiam się tylko, czy moje oczekiwania nie są naiwne i mało realne.

3,720 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-07-02 12:27:03)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Symbi napisał/a:

Tak, na pewno nie chodzi o przeciąganie w czasie, ale jak byłam nastolatką, to jakoś to szło na luzie i człowiek wcale się nie zastanawiał, czy coś z tego wyjdzie, czy nie, ale pewnych działań po prostu nie podejmował w z różnych względów. Albo była sympatia, albo nie. Ja mam na myśli to, że nie chcę iść od razu na seks, bo w sumie wiele relacji do tego w dzisiejszych czasach się sprowadza.

Z tym seksem to nic na siłę. To musi jakby samo wyniknąć. Czasem jest tak, że obie osoby dają sobie na to przyzwolenie wcześniej, bo jest chemia i emocje, a czasem później. Zresztą zanim jest ten seks jest wiele innych fajnych rzeczy, jak sam dotyk, pocałunki itd. Nie powiem, że za tym nie tęsknię.

Piegowata'76 napisał/a:

Już nawet nie o ten seks chodzi, chociaż też.
Spotkałam w sanatorium człowieka, z którym sporo razem spacerowałam, dużo rozmawialiśmy. Był taki normalny, szczery, całkiem przystojny mimo wieku. Imponowało mi jak zajmuje się sam dorosłą niepełnosprawną córką.
Tak bym chciała zaczynać znajomość - NIEZOBOWIĄZUJĄCO (broń Boże, nie w kategoriach niezobowiązującego seksu smile ), bez presji. Na zobowiązania przychodzi odpowiedni czas.

Spotkanie kogoś np. w sanatorium inaczej układa przebieg początkowy znajomości. Bardziej swobodnie. No chyba, że ktoś jest na czymś mocno zafiksowany. Ale poznanie przez portal randkowy już jakby z góry coś determinuje. Tam ludzie poznają się przeważnie w określonym celu. Rzadziej, żeby sobie ot tak po prostu pogadać.

3,721 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-02 12:39:49)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Misinx napisał/a:

poznanie przez portal randkowy już jakby z góry coś determinuje. Tam ludzie poznają się przeważnie w określonym celu. Rzadziej, żeby sobie ot tak po prostu pogadać.

I tego raczej nie lubię. Brakuje elastyczności.
Mocno mnie to do portali zniechęcilo. Nie żeby zupełnie, bo i tu wszystko jest możliwe, ale jednak...

Tak sobie myślę... jak można chcieć związku z kimś, kogo się nie zna? Lekki absurd, a tak powszechny.

3,722

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Piegowata'76 napisał/a:
Misinx napisał/a:

poznanie przez portal randkowy już jakby z góry coś determinuje. Tam ludzie poznają się przeważnie w określonym celu. Rzadziej, żeby sobie ot tak po prostu pogadać.

I tego raczej nie lubię. Brakuje elastyczności.
Mocno mnie to do portali zniechęcilo. Nie żeby zupełnie, bo i tu wszystko jest możliwe, ale jednak...

Tak sobie myślę... jak można chcieć związku z kimś, kogo się nie zna? Lekki absurd, a tak powszechny.

Ale to jest absurd stary jak świat, bo ludzie zawsze chcą związku z kimś kogo nie znają big_smile Już to kiedyś pisałem, ale komuś się po prostu daje kredyt na zaufanie.

3,723 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-02 13:02:29)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Hmmm.... Coś w tym jest, ale trochę jednak muszę poznać, żeby wiedzieć, czy chcę z kimś już zostać. Na początku wiem tylko, czy chcę powtórzyć spotkanie, spędzić razem więcej czasu, przyblizyć się. Na tym etapie snucie większych planów i gadanie o kochaniu się raczej odstrasza.

Trochę mi trudno to sprecyzować, więc może nie do końca jestem zrozumiała.

3,724 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-07-02 13:14:46)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

dokłądnie chodziło mi o to, że wiele osób, a zwłaszcza Panów szukając partnerki zwraca dużą uwagę na wygląd.
więc nie chciałabym na przykład pisać długo z Panem, który tez szukałby partnerki na poważnie, a nie bylibyśmy w swoim typie.
jesli już mówić o portalowym charakterze znajomości który zakłada szukanie kogoś, bo są znajomości co rozwijają się bez takiego zamierzenia w różne strony wink
jeżeli dwoje ludzi jest wolnych i zdecydowanych by iść w kierunku związku to wydawało mi się, ze po co czekać./
nie oznacza to przecież ślubu w USC natychmiast smile

ale oczywiscie można kogoś poznawać z charakteru, poglądów, tylko że wtedy nie polecam przez ucho, bo słyszeliście o syrenkach ? smile
ale ok, są skypy, whats upy, wiec to faktycznie wizualnie przybliża.
jak jest wizja i fonia, to już blisko smile

3,725 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-07-02 13:46:17)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Piegowata'76 napisał/a:

Hmmm.... Coś w tym jest, ale trochę jednak muszę poznać, żeby wiedzieć, czy chcę z kimś już zostać. Na początku wiem tylko, czy chcę powtórzyć spotkanie, spędzić razem więcej czasu, przyblizyć się. Na tym etapie snucie większych planów i gadanie o kochaniu się raczej odstrasza.

Trochę mi trudno to sprecyzować, więc może nie do końca jestem zrozumiała.

Jeśli się mylę to mnie popraw ,ale wydaje mi się że Tobie po prosu chodzi o to że zanim zdecydujesz się na następny krok w znajomości
pierwsze,drugie wrażenie oswaja Ciebie lub odrzuca od innej osoby - nic w tym dziwnego jak zwał tak zwał .
Decyzja o związku to i tak jest skok w przepaść, żadnych gwarancji nie ma i nie da się pozabezpieczać na wszelkie sytuacje, emocje okoliczności etc .
Zakochanie jest też wyborem i decyzją postawa w tym jest ważna i równowaga "natura" z tym zakochaniem z jednej strony pomaga zdecydować a z innej to trochę pułapka jest ale nie taka znowu straszliwa.

Mnie się spodobała szczerość jednej z naszych znanych i lubianych forumowiczek
Opowiadała jak na pierwszej randce zapowiedziała w rozmowie teraz już obecnemu narzeczonemu że jak do 30 nie wyjdzie za mąż i nie urodzi dziecka to się pochlasta ,jeden słysząc taki "manifest" by uciekł inny jak widać nie ,ja na przykład bym się zainteresował i nie uciekł ,ale mnie do "wariatek" zawsze nieco bardziej ciągnęło .
Także z tymi wrażeniami też można i tak, można i tak smile

A z Tobą Piegus jak miałbym się teoretycznie chęć spotykać po takich internetowych pisaniach to pierwsze co bym sprawdził eksperymentalnie czy rzeczywiście taka pyskata jesteś - poszło by na "konfrontacje " smile

reakcja chemiczna trudna do przewidzenia big_smile

3,726

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

zawsze twierdziłąm że ujawnienie się z pogladami przyniesie pożądaną segregację. big_smile
jak mają jacyś uciekać z randki to lepiej że od razu,

3,727 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-02 14:05:30)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
paslawek napisał/a:

Jeśli się mylę to mnie popraw ,ale wydaje mi się że Tobie po prosu chodzi o to że zanim zdecydujesz się na następny krok w znajomości
pierwsze,drugie wrażenie oswaja Ciebie lub odrzuca od innej osoby

Dokładnie tak.

paslawek napisał/a:

...zapowiedziała w rozmowie teraz już obecnemu narzeczonemu że jak do 30 nie wyjdzie za mąż i nie urodzi dziecka to się pochlasta

Aparatka smile Ciekawe, która to.

paslawek napisał/a:

A z Tobą Piegus jak miałbym się teoretycznie chęć spotykać po takich internetowych pisaniach to pierwsze co bym sprawdził eksperymentalnie czy rzeczywiście taka pyskata jesteś - poszło by na "konfrontacje " smile

Nienawidzę testowania i prowokacji.
Podobno wyglądam na miłą i spokojną panią bibliotekarkę, ale czasem się ludzie dziwią.
Przyjaciółka rozśmieszyła mnie wczoraj niebywale, bo skarżyła się na niedomówienia z koleżanką. Zapytałam ją więc, czemu nie wyjaśni nieporozumień, nie zapyta, a ona na to, że jakoś tak nie potrafi. Ja jej na to, że ze mną jakoś nie ma oporów. Odpowiedź: "Bo ty nie jesteś taka typowa baba" big_smile Dopytałam o co chodzi i i okazało się, że po prostu mówię, jak jest i otwarcie stawiam sprawy.

Ale i mnie bywa trudno rozmawiać otwarcie, szczególnie w niektórych sytuacjach. Nie zawsze mam śmiałość. Pisać jest o wiele łatwiej niż mówić.

3,728 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-07-02 14:08:39)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ela210 napisał/a:

zawsze twierdziłąm że ujawnienie się z pogladami przyniesie pożądaną segregację. big_smile
jak mają jacyś uciekać z randki to lepiej że od razu,

Z Elą oczywiście też czysto teoretycznie jeżeli za te 15 lat miałaby szczerą chęć spotykać się i ja też smile to sprawdziłbym czy lubi chociaż trochę chodzić i rozmawiać,mnie nie sprawia trudności słuchanie i mówienie chodząc ,no lubię łazić ,nie sprawia mi też specjalnie rozmawianie siedząc , to chciałbym sprawdzić,oczywiście ilość kilometrów ,tempo marszu i rytm dostosowane byłoby do obuwia, wiadomo nie można być okrutnym .
Nawet jak bym usłyszał "że pazurki bolą i brzuszek po asfalcie się ciągnie" to nie zraża mnie to,jednak intencje dobrze jest docenić też .

Piegowata'76 napisał/a:

Nienawidzę testowania i prowokacji.
.

Nie chodzi o testowanie i prowokowanie chodzi mi bardziej o weryfikowanie własnych wrażeń i przeczuć - właśnie otwarcie wprost
A to że ludzie się testują czasem prowokując wpływając w ten sposób bywa automatyczne i nie jest ani dobre ani złe, zależy od intencji i sposobu testowania prowokacją , najbardziej
skutek się liczy czyli jakaś refleksja wniosek ,opieranie się tylko na spekulacjach domysłach jak widzisz może być barierą w komunikacji.

3,729 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2021-07-02 14:12:06)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Jakoś tak też męczyłoby mnie takie zbyt długie internetowe lub telefoniczne spotkania. Szczególnie jeśli chodzi o randki. Taki wstęp jest najbardziej wskazany ale jeśli ktoś mnie interesuje, to chcę ogarnąć całkokształt. Przecież to nie drsperacja. To zwyczajna ciekawość i rozwój. Być może gadki przez telefon były fajne, interesujące a na żywo jakby dupa. Tak jak z tym od papilotów. A może odwrotnie - choviaż nie wiem . Mam niewielkie doświadczenie. Zawsze chlopów na żywo poznawałam. No a Piegus bychciał kogoś dobrze znać żeby się zdecydować na związek. A to chyba tak nie działa. Jak już kogoś dobrze znasz, to co nagle się zakochujesz? Na przykład dobrego kolegę znasz ze dwa lata(powiedzmy że to jest że już jest " dobrze") i se myślisz " nadaje się na zwiazek, trza się zakochać?
To jest zawsze ryzyko i kredyt zaufania, jak napisał Misinx.
A o tych założeniach z góry podczas randek z portali chyba gadalśmy. Że ludzie z nich są jednak nastawieni na poznanie kogoś w konkretnym celu. Czyli czym$ jest to zdeterminowane. Jednakniektórzy wkręcają to sobie za bardzo i po jednym spotkaniu mówią Piegusowi że bara bara by chcieli. To trochę odstrasza.

A no i Misinx- je$li gadałeśz babką 1, 5 godziny i jeszcze ją rozśmieszyleś to znaczy że jest DOBRZE więc łap ten sznurek i proszę nie zakładaj z góry że" nie masz nic do zaoferowania".Myśl tak jak ta moja koleżanka " złe myśli przyciągają złe zdarzenia".

3,730 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-02 14:16:58)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Oj, nie mówmy o skrajnościach.
Ale jak się z kimś dopiero zaczęłam spotykać i chcę tego, podoba mi się ktoś, to w życiu na tym etapie nie nazwę tego związkiem.
Mnie się marzy pójść razem w góry, pogadać poważnie albo powygłupiać się i żeby to nie było od razu takie wiążące, takie seksualne. Żeby to sobie tak fajnie dojrzewało.
No, nie wiem, może jakaś infantylna jestem... Szlag mnie trafia jak facet spada mi znikąd i bierze się do całowania na pierwszym spacerze. Miałam taką randkę, której nie poprzedziło nawet porządne pisanie. I nawet mi się gość podobał, fajnie płynął czas, sympatycznie się gawędziło i spacerowało, ale do licha z obcymi się, za przeproszeniem, nie liżę na ulicy!!!!!!! Uchylłam się jak przed ciosem bokserskim, gdy spróbował.
No, przepraszam, ale jak o tym myślę, to mam ochotę najgrubszymi bluzgami rzucać.

3,731 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2021-07-02 14:55:00)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

No bo to jest właśnie skrajność.
Przecież jeślu komuś chodzi o sybki sex to są takie portale też. Tutaj raczej wszystko w swoim tempie - raz szybciej raz wolniej. Pchasię od razu z łapami ? Burak i tyle. Nieburak, jeśli czuje mocną miętę to poczeka i poobserwuje czy ta mięta z drugiej strony jest.

Powiem Wam że Piegus nie zdążył pokazać swojej pazurzastej strony. Za mało czasu spędziliśmy. ze sobą i gdybym nie wiedziała co wiem, też określiła ją mianem "spokojnej i łagodnej".
Co innego że trochę przejęła się rolą gospodyni.

Misinx-  przez to że,jak twierdzi jest " niewyrobiony towarzysko" plus okulary robi wrażenie poważnego faceta co go głupoty nie interesują. A co js Mu naopowiadałam! Po winie na spółę z Piegusem to nawet historię o kurze opowiedziałsm , co trochę się jej wstydzę.
Bez okularów nabiera takiego rysu.... Bezbronności (?).






I

3,732 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-02 15:40:27)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Cóż... mnie bardzo długo blokował wstyd i poczucie własnej nienormalności. Dopiero z ostatnim delikwentem odważyłam się postawić sprawę jasno: tak, bardzo mi się marzy i bliskość, i przytulenie się do kogoś, ale nie z marszu, nie od razu.
Był, jaki był, ale tu - co za normalność! Co za cudowna, zaje....sta normalność! Cholernie to było dla mnie ważne.

Adela, no, bo ja jestem spokojna i dość pokojowa... póki mi na odcisk za mocno nikt nie nadepnie smile No i rozkręcam się przy bliższym poznaniu, a na początku raczej stonowana jestem.
A co do roli gospodyni, mam poczucie, że mogłam Wam więcej zaoferować smile Tak to się wszystko jakoś szybko potoczyło, jeszcze tak migiem uciekliście wink
Tak czy owak, bardzo mile Waszą wizytę wspominam.

3,733 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-07-02 14:49:58)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Piegowata'76 napisał/a:

Szlag mnie trafia jak facet spada mi znikąd i bierze się do całowania na pierwszym spacerze. Miałam taką randkę, której nie poprzedziło nawet porządne pisanie. I nawet mi się gość podobał, fajnie płynął czas, sympatycznie się gawędziło i spacerowało, ale do licha z obcymi się, za przeproszeniem, nie liżę na ulicy!!!!!!! Uchylłam się jak przed ciosem bokserskim, gdy spróbował.
No, przepraszam, ale jak o tym myślę, to mam ochotę najgrubszymi bluzgami rzucać.

Aaaa ten to właśnie skrajny przypadek wybitnie .
i nie o takiego typu konfrontacje mi chodziło oj Piegus tylko o jednym myślisz smile
To że wiele wiele kobiet nie przepada i nielubi być traktowana jako tylko i wyłącznie przedmiot obiekt seksualny to naprawdę średnio bystry facet skuma czasem już jako nastolatek,tamten nie skumał i pies go drapał - strzeli se w kolano po prostu.

Piegowata'76 napisał/a:
paslawek napisał/a:

...zapowiedziała w rozmowie teraz już obecnemu narzeczonemu że jak do 30 nie wyjdzie za mąż i nie urodzi dziecka to się pochlasta

Aparatka smile Ciekawe, która to.

Krakowianka jedna LL. smile

3,734 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-02 15:16:32)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Paslawek, mam niezłego szmergla na tym punkcie, bo agresja seksualna, tudzież inna nie ominęła mnie w życiu. I pewnie widzę problem nawet tam, gdzie go nie ma. No i miałam chwilami wrażenie, że same skrajności spotykam, albo że to ze mną coś grubo nie tak.
W pewnym momencie już naprawdę nie wiedziałam, gdzie leży granica, czy wszystko ze mną w porządku i czy nie przesadzam. To właśnie na forum trochę sobie rozjaśniłam w głowie.

Był taki moment osobistszej rozmowy z Adelą, gdy poczułam, że jak więcej o sobie powiem, to zacznę po prostu płakać. Adela, chyba wiesz, kiedy.
A więc różnie z tym moim wygadaniem. Pisać łatwiej.

Paslawek, ja wiem, że nie o takie Ci chodzilo. Ale cholernie nie lubię, jak mnie ktoś mnie "bierze pod włos". A tak mi się skojarzyło to o testowaniu mojej pyskatości smile



No, dobra, a skoro już ciągle gadam o jednym... wink
A jak odczytać to, że do mnie taki Meczowy startował jak ostatni burak, a nigdy sobie na to nie pozwolił ze swoją obecną żoną (pytałam jej, była szczerze zaskoczona, ja z kolei trochę się dziwię, że wyszła za niego wiedząc o takich buractwach, ale to już nie mój problem)? To, kim ja jestem, że sobie tak ze mną "można" pozwalać? Nie wydaje mi się, bym dawała jakieś powody.

3,735 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-02 15:13:32)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

.

3,736 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-07-02 15:22:24)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Piegowata'76 napisał/a:

Paslawek, mam niezłego szmergla na tym punkcie, bo agresja seksualna, tudzież inna nie ominęła mnie w życiu. I pewnie widzę problem nawet tam, gdzie go nie ma.
W pewnym momencie już naprawdę nie wiedziałam, gdzie leży granica, czy wszystko ze mną w porządku i czy nie przesadzam. To właśnie na forum trochę sobie rozjaśniłam w głowie.

To jest jedna z najistotniejszych spraw moim zdaniem idealna sprawa na dalszy etap terapii,myślę za spokojnie dasz z tym radę i swobodnie to pokonasz ,ponieważ wszystko dąży w nas do integracji i równowagi wystarczy nie kombinować i nie majstrować przy tym za bardzo unikając siebie ,samemu jak widzę po ludziach prawie niemożliwym jest rozwiązanie tego problemu z przeszłości, tak tylko w samotności i czytając książki bardzo często konfrontacja z osobami o podobnym doświadczeniu pomaga wyjść ze skorupy i się otrząsnąć z roli ofiary i natrętnego myślenie o sobie jako o celu .Twoje podejście temperament ,w tej dziedzinie seksualności sensualności był i jest w porządku z tym że zdeterminowany w pewien sposób doświadczeniem ,które nie miało mieć miejsca a miało miejsce.Mogłaś mieć wrodzone predyspozycje do bycia łagodną i nie epatującą seksem istotą po prostu ponieważ to nie jest jedyny rodzaj sensualności jedynie słuszny ,kwiaty są różne różniaste jedne pachą bardziej niż wyglądają inne nie pachą a jeszcze inne tylko wyglądają pięknie ,kwestie atencji i adoracji to osobna ale powiązana z tym kwestia no i  te języki miłości one jakby są wrodzone albo predyspozycje do ich rozwijania używania.
Masz niezbywalne prawo do posiadania takiej osobowości jaką masz i Twoja postawa wobec takich namolnych typów jest jak dla mnie normalna ,ale istotne jest to molestowanie Ciebie w przeszłości ponieważ spowodowało przekrzywienie i nadwrażliwość w stosunku do samej siebie przede wszystkim , nie jest to jedyny skutek molestowania i agresji seksualnej która Ciebie dotknęła inny wariant tego w skutkach ,który jest możliwym u niektórych kobiet  to skrajność w drugą stronę autentycznie -  kompulsywne zachowania różnego typu w tym też nimfomania związana często z chorobą dwubiegunową na szczęście Ciebie nie dotyczy to.

3,737 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-02 15:32:47)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Znałam taki skrajny w drugą stronę przypadek. Dziewczyna słynęła w miasteczku. Szalenie intelgentna, ale chyba nikt o niej inaczej nie mówił, jak "ta zboczona". Podobno tak ją załatwiło molestowanie w dzieciństwie.

Jedno mnie zastanawia. Nie uważam się za nadzwyczajną mimozę, a więc dlaczego niektóre sprawy tak bardzo na mnie wpłynęły (czego bardzo długo nie przyjmowalam do wiadomości, grając dzielną i "mającą w nosie")?
Upokarza mnie to. Ludzie nie z takich traum wychodzą bez szwanku.

Sorry, chyba za dużo gadam, ale zeszło na frapujące mnie sprawy.
Adelo, wybacz smile

3,738 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-07-02 16:12:54)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Piegowata'76 napisał/a:

Paslawek, ja wiem, że nie o takie Ci chodzilo. Ale cholernie nie lubię, jak mnie ktoś mnie "bierze pod włos". A tak mi się skojarzyło to o testowaniu mojej pyskatości smile

Po prostu z Tobą Piegus to najzwyczajniej w świecie ,dla wzajemny rozrywki płochej bo obopólna frajda jest warunkiem koniecznym do takich "eksperymentów "to bym się podroczył i poprzekomarzał tak jak na przykład z moją córką która nie pozostaje mi dłużna bo zna dystans i wie o co chodzi.
Z niektórymi osobami nie da się poprzekomarzać - niestety a z niektórymi to ogromna radocha jest usłyszeć nawet o sobie różne rzeczy
świetne ćwiczenie .

Piegowata'76 napisał/a:

No, dobra, a skoro już ciągle gadam o jednym... wink
A jak odczytać to, że do mnie taki Meczowy startował jak ostatni burak, a nigdy sobie na to nie pozwolił ze swoją obecną żoną (pytałam jej, była szczerze zaskoczona, ja z kolei trochę się dziwię, że wyszła za niego wiedząc o takich buractwach, ale to już nie mój problem)? To, kim ja jestem, że sobie tak ze mną "można" pozwalać? Nie wydaje mi się, bym dawała jakieś powody.

Powiem Ci Piegusie że Meczowy ,czytając Twoje posty w których o nim wspominasz, w ogóle mnie jakoś specjalnie nie zainteresował ,nic a nic nie za rezonowało u mnie na jego temat  taki nijaki mi się wydał  po prostu na pierwsze wrażenie o nim ,nawet te jego "zaloty" jakieś takie nijakie .

Jak odczytać jego burakowate zachowanie ? umiarkowany desperat ,na pokaz i na złość robiący komuś kto miał okazję go obserwować ewentualnie miął możliwość słyszeć na jego temat jakieś newsy .O ile pamiętam to najpierw dostał kosza od tej osoby (chyba że coś mnie się pomyliło) ,a że blisko mieszkacie to co za problem urządzić małą demonstracje on nawet chyba nie traktował waszej potencjalnej znajomości jak plaster to też takie wydaje mi się bez przekonania w nim .Z góry domyślam się założył że i tak dostanie kosza od Ciebie ,potraktował Ciebie jak narzędzie ale też tak jakoś bez polotu .

3,739

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Ależ lubiłam się droczyć z moim tatuśkiem. Z bratem też jest zabawa smile
I Pepek to coś miał smile

3,740

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Tak, Piegusie , wiem o której chwili mówisz. Tak szczerze to liczyłam się z tym że dotrzemy do tego etapu podczas rozmów.. i tak by było sle czasu trochę mało...
I pisać zdecydowanie łatwiej.

Pasławku w ogóle nie jarzę o co Ci chodzi w poście do Eli i co byś sprawdzil i dlaczego. Nie kumam podtekstu zupełnie.

3,741 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-07-02 15:51:49)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

Pasławku w ogóle nie jarzę o co Ci chodzi w poście do Eli i co byś sprawdzil i dlaczego. Nie kumam podtekstu zupełnie.

No bo z Tobą chyba nie było by raczej problemu przemaszerować z Żoliborza na Mokotów albo do Wilanowa,a z Elą to nie wiem tak do końca czy dobry z niej piechur byłby - to oczywiście w teorii bo przecież ja nie szukam związku ,ale -gdybym szukał to bym Elę zweryfikował jako piechura.
Tu nie ma podtekstu po prostu - takie gdybanie tylko.

Dlaczego bym sprawdzał to proste - czy ma tak jak moja żona czy nie ma, z tym łażeniem i szlifowaniem bruków smile

3,742 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-02 16:03:18)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

Misinx-  przez to że,jak twierdzi jest " niewyrobiony towarzysko" plus okulary robi wrażenie poważnego faceta co go głupoty nie interesują. A co js Mu naopowiadałam! Po winie na spółę z Piegusem to nawet historię o kurze opowiedziałsm , co trochę się jej wstydzę.
Bez okularów nabiera takiego rysu.... Bezbronności (?).

Misinx w moim odczuciu jest ciepłym, spokojnym, bardzo "takim normalnym" facetem. To jest cecha, która mnie w ludziach ujmuje. Zdecydowanie wrażenie robi na plus i ani grama w tym, co pisze, protekcji.
Może nie ma metr osiemdziesiąt, ale wizualnie chłopak naprawdę do rzeczy wink
Ja wysokich lubię, ale teoretycznie. W praktyce nie wzrost decyduje.

Adeli fryzury zazdroszczę. Ma takie zdyscyplinowane włosy smile Moje w chorobie zrobiły się jak siano, rady sobie z nimi dać nie mogę. Jak popatrzyłam w lustro po powrocie na Waszą kwaterę, to się zdziwiłam, że nie uciekliście yikes
A może to dlatego w niedzielę tak szybko daliście nogę? big_smile



_____________________________



Meczowy raz jeden mnie zaskoczył pewną trafną obserwacją na mój temat. Wydawało mi się, że to nie takie łatwe do odczytania i tym mnie ujął. A potem się okazał jednak pospolitym "wsiowym mędrkiem".
Koleżance, jego żonie czasami to mocno przeszkadza, ale cóż... On gnał do tego ślubu, a ona uległa, twierdząc teraz, że przed ślubem był inny. Hehehehe sad
Mimo wszystko zależy im na sobie, a to ważne.

3,743 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-02 15:59:21)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

.

3,744 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2021-07-02 16:48:00)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Piegus pisałaś z rana że źle się czujesz więc nie chcieliśmy Cię nadwyrężać , także Twoja fryzura nie ma tu nic do rzeczy.
Moja za to zdyscyplinowana fryzura już mi bokiem wychodzi, ale niewiele jest cięć odpowiednich dla moich   cienkich i delikatnych wlisów. Lubię artystyczny nieład a one smętnie zwisają - lata prob utwierdziły mnie w tym.
Misinxa uszy pieką ale dodam że zgadzam się z tym co napisałaś no i dżentelmen z Niego torbę mi wtachał do pociągu i na półkę wrzucił. smile

Pasławku , ja z przyjemnością się przejdę z Wilanowa dokądkolwiek a to bez dwóch zdań jeśli jeszcze w miłym towarzystwie.
I w wygonych butach. Bo właśnie przypomniało mi się jak Katarzyna Bonda na wywiad z Michałem Nogasiem założyła czerwone szpilki a on zabrał ją na spacer na  Księży Młyn po kocich łbach.

3,745 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-02 16:51:14)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Trochę mi noga  zastrajkowała, mam problemy naczyniowe. Dawno się nie zdarzyło, aż tu jak na złość.
właściwie od urodzenia były kłopoty z moim zdrowiem ale nigdy nie chciałam żyć gadaniem o chorobach. Aż przyszły te piękne czasy że nie da się ich ignorować.
Ale spróbowałabym rolek mimo to.
Fajnie musiał wyglądać trening Misinxa w korytarzu.

3,746

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Nie mam pojęcia jaką będzie moja kondycja zav15 lat, ale mam na krokomierz w smartfonie ostatnio codziennie 10 do 15 tyś kroków.  Jak wiadomo na szpilkach tego się nie pokona

Szpilki mam w szafie w pracy, zamieniam z Nikeow.w różowe paski.
Na chwilę  by elegancko wyglądać  i mam w nich z 182 cm. Ale tyle by przejść od ekspresu do biurka.  Bo u mnie jest dress Code i w sportowych butach nie wypada..:)
Przez  lata byłam sobie szefem ale się po Covidzie skończyło. Nowe doświadczenie nawet fajne. O 17 uciekam do domu big_smile

3,747 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-07-02 18:52:14)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

Misinx-  przez to że,jak twierdzi jest " niewyrobiony towarzysko" plus okulary robi wrażenie poważnego faceta co go głupoty nie interesują. A co js Mu naopowiadałam! Po winie na spółę z Piegusem to nawet historię o kurze opowiedziałsm , co trochę się jej wstydzę.
Bez okularów nabiera takiego rysu.... Bezbronności (?).

I

lol Tak mi się skojarzyło. Pamiętasz w "Pszczółce Mai" była taka mysz Aleksander ? I on miał okulary. Ale jak je czasami gubił to też był taki "bezbronny". O taki rys Ci chodzi ? big_smile
A Ty wiesz, że ja już nie pamiętam o co chodziło z tą kurą ? Ale może sobie przypomnę wink

Piegowata'76 napisał/a:

Misinx w moim odczuciu jest ciepłym, spokojnym, bardzo "takim normalnym" facetem. To jest cecha, która mnie w ludziach ujmuje. Zdecydowanie wrażenie robi na plus i ani grama w tym, co pisze, protekcji.
Może nie ma metr osiemdziesiąt, ale wizualnie chłopak naprawdę do rzeczy wink
Ja wysokich lubię, ale teoretycznie. W praktyce nie wzrost decyduje.

Adeli fryzury zazdroszczę. Ma takie zdyscyplinowane włosy smile Moje w chorobie zrobiły się jak siano, rady sobie z nimi dać nie mogę. Jak popatrzyłam w lustro po powrocie na Waszą kwaterę, to się zdziwiłam, że nie uciekliście yikes
A może to dlatego w niedzielę tak szybko daliście nogę? big_smile

Piegus bardzo dziękuję Ci za miłe słowa smile Wy również obie jesteście bardzo fajne, normalne kobitki. Mnie ta sytuacja ogólnie trochę peszyła, bo ja po prostu tak mam w takich sytuacjach. Wewnętrzny krytyk i te sprawy. Wiadomo. Ale generalnie było bardzo pozytywnie smile

3,748 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2021-07-02 19:10:07)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Nie, nie... bardziej tak trochę...do przytulenia i pocieszenia? Czy ja wiem..o zonie z takim smutkiem powiedziałeś sad

Jestem ciekawa jak by było bez tego speszenia.

3,749

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

Nie, nie... bardziej tak trochę...do przytulenia i pocieszenia? Czy ja wiem..o zonie z takim smutkiem powiedziałeś sad

Jestem ciekawa jak by było bez tego speszenia.

Ja chyba za dużo o niej gadam.

3,750

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

No dobra wszystko pięknie ,ale co z tą kurą ? smile

3,751

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
paslawek napisał/a:

No dobra wszystko pięknie ,ale co z tą kurą ? smile

Ja naprawdę nie pamiętam big_smile

3,752

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Misinx napisał/a:
paslawek napisał/a:

No dobra wszystko pięknie ,ale co z tą kurą ? smile

Ja naprawdę nie pamiętam big_smile

To było raptem tydzień temu, mnie to by męczyło już bardzo, jakbym nie mógł sobie przypomnieć smile

3,753

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
paslawek napisał/a:
Misinx napisał/a:
paslawek napisał/a:

No dobra wszystko pięknie ,ale co z tą kurą ? smile

Ja naprawdę nie pamiętam big_smile

To było raptem tydzień temu, mnie to by męczyło już bardzo, jakbym nie mógł sobie przypomnieć smile

Ja już się przyzwyczaiłem do tego, że mi różne rzeczy z głowy uciekają. Niby to było przy drugim piwie, ale to słabe wytłumaczenie. Ja mam chyba po prostu za mału RAMu.

3,754

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Misinx napisał/a:
adela 07 napisał/a:

Nie, nie... bardziej tak trochę...do przytulenia i pocieszenia? Czy ja wiem..o zonie z takim smutkiem powiedziałeś sad

Jestem ciekawa jak by było bez tego speszenia.

Ja chyba za dużo o niej gadam.

Niee... to były może ze 3 zdania.

3,755

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:
Misinx napisał/a:
adela 07 napisał/a:

Nie, nie... bardziej tak trochę...do przytulenia i pocieszenia? Czy ja wiem..o zonie z takim smutkiem powiedziałeś sad

Jestem ciekawa jak by było bez tego speszenia.

Ja chyba za dużo o niej gadam.

Niee... to były może ze 3 zdania.

ale co z tą kurą ? smile

3,756

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
paslawek napisał/a:
adela 07 napisał/a:
Misinx napisał/a:

Ja chyba za dużo o niej gadam.

Niee... to były może ze 3 zdania.

ale co z tą kurą ? smile

Kura jak kura. Nie powiem. Wtedy byłam pod wpływem.

3,757

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Ja też zapomniałam już o co chodziło z kurą smile Ale wydaje mi się że historia nie była aż  taka straszna. smile

Pewnej znajomej mama,  lekko już dementywna, zimową porą ukryła gdzieś na balkonie tuszkę kaczki,  bo w lodówce zabrakło miejsca. Tyle że nikomu o tym nie powiedziała i nikt nie wiedział nic, dopóki kaczka na wiosnę nie dała o sobie znać roztaczającą się wonią.

3,758 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-07-03 07:25:03)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

w przypadku kury mamy do czynienia ze zjawiskiem niepamięci zbiorowej smile

https://animalsy.pl/upload/bbaf1e530bcf97415697e4bbdfa4db6d2133.jpg

miłego sabatu

3,759 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-07-03 08:41:57)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Dżizasss.... Rozmawialiśmy wczoraj przez telefon 4,5 godziny (!!). Ela wyobrażasz sobie takiego faceta po drugiej stronie telefonu przez 4,5 godziny ? big_smile Hardcore, nie ? Nie pamiętam kiedy ostatnio tak gadałem big_smile Szok. Było i bardzo poważnie, i śmiesznie.
Umówiliśmy się na jutro na spotkanie. Cholera, a ja nie mam umówionego fryzjera, kosmetyczki. A tu trzeba fryz zrobić, kolor poprawić, końcówki przyciąć, bo mi się rozdwajają.... tongue

3,760

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

O matko jedyna, ręka i ucho by mi odpadły big_smile
Fryz zrobić, kolor poprawić, końcówki przyciąć, ale gdzie? Tam na dole? big_smile a wez ogol na zero i po problemie tongue wróć, końcówki nie przycinaj tongue a tak serio to super, mam nadzieję że na żywo będzie równie ciekawie i owocnie, a może i się coś z tego wykluje, jak juz o jajach i kurach big_smile

3,761

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

4,5 godziny rozmowy telefonicznej? No, o jakieś  4 godziny i 20 minut za długo smile

3,762

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
lody miętowe napisał/a:

O matko jedyna, ręka i ucho by mi odpadły big_smile
Fryz zrobić, kolor poprawić, końcówki przyciąć, ale gdzie? Tam na dole? big_smile a wez ogol na zero i po problemie tongue wróć, końcówki nie przycinaj tongue a tak serio to super, mam nadzieję że na żywo będzie równie ciekawie i owocnie, a może i się coś z tego wykluje, jak juz o jajach i kurach big_smile

Słuchawki miałem, więc luz big_smile
Cholera nie pomyślałem o fryzurze na dole big_smile Ale to chyba jeszcze nie ten etap. Chociaż muszę przyznać, że dynamika jest duża big_smile

3,763 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-07-03 10:03:40)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Hmm..mam dejavu..:)
Ale może sezon2 w wykonaniu Misinxa będzie ciekawszy.;)
Osobiście nie gustuję w gadułach żadnej płci,  więc nie wyobrażam sobie smile
Ale ludzie różnie mają więc powodzenia:).

PS,.Mam nadzieję  że to były jakieś bzdurki to gadanie, a nie zdradziłeś jakiejś jaskólce tajemnic państwowych;)

3,764

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ela210 napisał/a:

Hmm..mam dejavu..:)
Ale może sezon2 w wykonaniu Misinxa będzie ciekawszy.;)
Osobiście nie gustuję w gadułach żadnej płci,  więc nie wyobrażam sobie smile
Ale ludzie różnie mają więc powodzenia:).

PS,.Mam nadzieję  że to były jakieś bzdurki to gadanie, a nie zdradziłeś jakiejś jaskólce tajemnic państwowych;)

Deja vu, ale swoje, czy odnośnie mnie ? smile

Ja jestem transparentny, więc gadałem jak na spowiedzi big_smile

3,765

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Misinx napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Hmm..mam dejavu..:)
Ale może sezon2 w wykonaniu Misinxa będzie ciekawszy.;)
Osobiście nie gustuję w gadułach żadnej płci,  więc nie wyobrażam sobie smile
Ale ludzie różnie mają więc powodzenia:).

PS,.Mam nadzieję  że to były jakieś bzdurki to gadanie, a nie zdradziłeś jakiejś jaskólce tajemnic państwowych;)

Deja vu, ale swoje, czy odnośnie mnie ? smile

Ja jestem transparentny, więc gadałem jak na spowiedzi big_smile

Odnośnie tego co tu pisałeś w tamtym roku?.
Jesteś marzeniem agentek obcych wywiadów:D

3,766 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-07-03 10:33:53)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ela210 napisał/a:
Misinx napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Hmm..mam dejavu..:)
Ale może sezon2 w wykonaniu Misinxa będzie ciekawszy.;)
Osobiście nie gustuję w gadułach żadnej płci,  więc nie wyobrażam sobie smile
Ale ludzie różnie mają więc powodzenia:).

PS,.Mam nadzieję  że to były jakieś bzdurki to gadanie, a nie zdradziłeś jakiejś jaskólce tajemnic państwowych;)

Deja vu, ale swoje, czy odnośnie mnie ? smile

Ja jestem transparentny, więc gadałem jak na spowiedzi big_smile

Odnośnie tego co tu pisałeś w tamtym roku?.
Jesteś marzeniem agentek obcych wywiadów:D

Widocznie jestem bardzo schematyczny smile Mogę być marzeniem agentek. Dobrze być w ogóle czyimś marzeniem big_smile
Te agentki w filmach to często niczego sobie są smile Można sobie dać łebek odgryźć...

3,767

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Misinx.ja Ci życzę powodzenia.
Zaczepiasz mnie natomiast świadomie czy podświadomie w swoim poście po to, by była okazja odegrać pokrzywdzonego przez zła Elę Misia.
Dzisiaj nie mam ochoty się w to bawić.
To skuteczna metoda a ostatnim razem wygrałeś w tej grze wyznanie od Symbi.
I co zrobiłeś z wygraną?:)

3,768

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ela210 napisał/a:

Misinx.ja Ci życzę powodzenia.
Zaczepiasz mnie natomiast świadomie czy podświadomie w swoim poście po to, by była okazja odegrać pokrzywdzonego przez zła Elę Misia.
Dzisiaj nie mam ochoty się w to bawić.
To skuteczna metoda a ostatnim razem wygrałeś w tej grze wyznanie od Symbi.
I co zrobiłeś z wygraną?:)

Ależ Ty mnie rozgryzłaś... Cały misterny plan mi się zawalił.

3,769 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-03 10:56:53)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Misinx, powodzenia smile

Coraz częściej nawiedza mnie refleksja: nie kombinujmy, nie myśmy za dużo. Żyjmy.
Jedni lubią gadać inni romantycznie milczeć i OK niech każdy robi jak mu pasuje.
A ja wczoraj gadałam z Adelą smile  Ale nie zdradzę tajemnic państwowych smile


Na jakieś konkretne poszukiwania znajomości  nie czuję się teraz gotowa.  mocno mi spadło poczucie własnej atrakcyjności z powodu wspomnianych problemów z wyglądem i zdrowiem.  Najpierw to trzeba załatwić a dopiero potem się za romansowanie brać wink

3,770 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-07-03 10:55:53)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Między przyjaciółkami to inna para kaloszy. .pisalam o nieznajomych.
Fajnie jak możecie się wesprzeć czy na telefonie dokończyc jakieś "rozmowy niedokończone"

A w sprawie Misinxa wypowiadam się bo mnie wywołał i nawet pogrubil imię:)

Posty [ 3,706 do 3,770 z 5,918 ]

Strony Poprzednia 1 56 57 58 59 60 92 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kiedy dojrzewaja panowie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024