Kiedy dojrzewaja panowie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kiedy dojrzewaja panowie?

Strony Poprzednia 1 55 56 57 58 59 92 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3,641 do 3,705 z 5,918 ]

3,641

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Zostawiłam na dworcu w Krakowie.
A tak w ogóle- zabawny pan konduktor, lat.ok.70 zabawnie komentował kontrolę biletów, np. "na żywo ładniej Pani wyglada", albo "ładne imię " albo "o, Pan muzyk widzę, a śpiewać Pan umie?.
Podczas podróży pociąg zmienił kierunek, tzn. zaczęliśmy jechać do tyłu. Moja sąsiadka (myślałam, że żartuje) mówi do mnie ;"o rany, tyle czasu w plecy!", na co ja, że tak, wrócimy do Krakowa, że wrobili nas i że ten wesoły konduktor miał nas zdezorientować....
Potem, po jakichs 50 minutach, ona pyta sie mnie, czy myśle, że w Łodzi będziemy na czas. Ja na to, że raczej tak, bo opóźnienia nie mamy, a ona no że wszyscy tak dziwnie spokojni, a my przecież wracamy... to jak to?
W tej chwili zorientowałam się, że ona myslała serio, że sie wracamy. A ja jeszcze dołozyłam z tym wrobieniem, bo myślałam, że ona tak sobie żartuje żeby pogadać..

Zobacz podobne tematy :

3,642 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-06-28 22:25:34)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Dzisiaj mi internet w pracy diabli wzięli więc zostałam oddelegowana do innej roboty. Za fizycznego robiłam, układałam książki na półkach.  fajnie, szybko minął dzień przy tym Zajęciu,  ale nie było możliwości napisać czegoś w międzyczasie.  a w domu jak to w domu różnie bywa Zresztą na telefonie pisać to dopust boży.
zatem pospotkaniowe refleksje jeszcze muszą poczekać.
Misinx żyje, zaczepiłam  go przez Messenger.
A ja wyplewiłam moją kompromitujące zachwaszczona działkę i aż opadłam z sił.  w tym roku słabo udały mi się uprawy wiele warzyw nie wzeszło. Frustrujące.

3,643

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Buraczków na chłodnik wystarczy.
Widziałam.

3,644 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-06-29 12:24:57)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Adela, na dwuosobową rodzinę wystarczy smile Zwłaszcza, że młody się chłodnika nie czepi big_smile

3,645

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Nie lubi ,ja tam lubię .
Ostatnio z pomidorów zrobiliśmy chłodnik też jajko do tego trochę bazylii i mięty

3,646

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Chłodnik na tą porę idealny. Jako dziecko nie lubiłam buraków. Do tej pory botwiny na ciepło nie jadam ale na zimno jest zrobiona z kefiru albo jogurtu z ogórkiem, rzodkiewką... Jakirś chrupiące grzanki do tego...
Piegus, o Twoje obiady się nie martwię bo miałaś zapas ostatnio smile

3,647

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Bazylię siałam i nie wiem, czy przez pomyłkę nie wykosiłam motyką. Jedno nieśmiałe maleństwo z ziemi wyłazi.

3,648 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-06-29 12:46:19)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

Chłodnik na tą porę idealny. Jako dziecko nie lubiłam buraków. Do tej pory botwiny na ciepło nie jadam ale na zimno jest zrobiona z kefiru albo jogurtu z ogórkiem, rzodkiewką... Jakirś chrupiące grzanki do tego...
Piegus, o Twoje obiady się nie martwię bo miałaś zapas ostatnio smile

Też nie lubię botwinki na ciepło , miałem po zupie z niej "traumatyczne" przeżycia - uraz pozostał do dziś ,ale buraki są ok.

Takie najprostsze chłodniki są super na bazie maślanki,kefiru,jogurtu ,czy zsiadłego mleka z ogórkiem,pomidorkami koktajlowymi,rzodkiewką świeżymi ziołami itp no i roboty przy tym niewiele .

Piegowata'76 napisał/a:

Bazylię siałam i nie wiem, czy przez pomyłkę nie wykosiłam motyką. Jedno nieśmiałe maleństwo z ziemi wyłazi.

Bazylię to można zdaje się jeszcze dosiać o ile pamiętam,tak jak i kolendrę ta ostatnia to rośnie bez opamiętania .
Super jet też świeży majeranek .

3,649

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Dziś mam pizzę, ale na jutro inspiracja gotowa.

3,650 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-06-29 13:05:01)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Kurcze, jeszcze mam ostatki, Adelu.
No, właśnie kurcze - podzielone na porcje i upieczone z warzywami.
Dzisiaj wykończę kuraka, a na jutro leniwe babsko gotuje makaron do sera.
Dziś terapia, nie mam czasu na pier...ły wink
W związku z terapią i okołoterapeutycznymi zagadnieniami zaliczam niejaki zjazd sad

3,651

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Piegowata'76 napisał/a:

Dziś terapia, nie mam czasu na pier...ły wink

smile

3,652 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-06-29 15:35:48)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
paslawek napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

Dziś terapia, nie mam czasu na pier...ły wink

smile

A także, a raczej przede wszystkim odpowiedniej weny do garów.

3,653 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-06-29 22:38:57)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Uuuuffff!  było dzisiaj na terapii bardzo produktywnie i konstruktywnie Mam dużą satysfakcję ale emocjonalnie czuję się  wyczerpana do cna.

3,654 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-06-29 23:17:39)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Piegowata'76 napisał/a:

Uuuuffff!  było dzisiaj na terapii bardzo produktywnie i konstruktywnie Mam dużą satysfakcję ale emocjonalnie czuję się  wyczerpana do cna.

zabrzmiało interesująco i tajemniczo smile .
To zmykaj spać jak tak .

kumpel kiedyś powiedział po terapii że cyt : "dostałem dziś ze łba poszedłem na dechy " oczywiście uroczo przegiął ,bo terapia to nie ring bokserski.

3,655 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-06-30 15:23:14)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Na poprzedniej sesji rozmowa poruszyła we mnie coś bardzo osobistego i najgłębsze moje bolączki, sprawy, o których zawsze trudno było mi mówić, bo hamował mnie wstyd i autocenzura. Poczułam, że to jest TO - sedno i źródło moich niepokojów.
Ponieważ mam zamiłowanie do pisania i potrzebę wywnętrzenia się, utrwaliłam różne myśli i emocje na kartce, jak to często robię. Nabazgroliłam w tzw. międzyczasie, po kryjomu w pracy i wczoraj wspomniałam o tym terapeutce, a potem przeczytałam.
Babce szczęka opadła, widziałam, pod jakim była wrażeniem. Powiedziała, że to takie szczere i prawdziwe i że poczuła wielką bliskość ze mną.
Chyba przede mną najtrudniejsza, ale i najbardziej fascynująca część terapii. Wyczekuję z ogromną ciekawością i jestem taaaaka dumna ze swojej odwagi.
Gdyby nie ta kartka, nie wiem czy wykrztusiłabym to wszystko z siebie. Nie wiem, czy nie "zapomniałabym" połowy, czy zwyczajnie by mi to nie umknęło.
Było to trudne, jeszcze dziś jestem "rozwalona", ale pozytywnie.

A przy okazji usłyszałam, że mam talent do pisania - nieskromnie przyznam, że nie pierwszy raz w życiu.
Kurczę, powinnam coś z tym zrobić, bo już pisałam, że za gadanie niekoniecznie, ale za pisanie czasem płacą smile
Uwielbiam pisać.

Idę se w nagrodę w szmateksie pokopać, bo dziś przecenę mają big_smile

3,656

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Piegusie- dużo czytasz, to i wyrobiona jesteś literacko smile. Twoje posty są zgrabne, ciekawe, nie ma w nich chaosu. Terapeutka potwierdziła to, co tutaj u nas widać, a szczerość to juz inna sprawa. Dobrze, że tak zrobiłaś. To świetny sposób na przekazanie trudnych emocjonalnie rzeczy.
Ja też dziś w pracy ułozyłam sobie w głowie o czym powiem jutro, a teraz gdzieś mi się to rozwiało.
Miałam dziś runde rowerowa po miescie. Jechałam zobaczyc jedno mieszkanie. Jak zobaczyłam, to sie załamałam. W drodze powrotnej mijałam kilka "naszych "miejsc, park pachnacy lipą i jasminem i sie rozbeczałam.
Dla równowagi: zapisałam się na spływ kajakowy i zrobiłam pyszny chłodnik z pomidorów.

3,657

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

OdpisywałamNa telefonie i właśnie Skasował mi się cały gotowy już post.
Ja chcę laptopa!!!

3,658 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-06-30 22:27:09)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

.

3,659 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-06-30 22:48:30)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Piegowata'76 napisał/a:

.

.--. .. . --. ..- ... -.... --...

3,660

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
paslawek napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

.

.--. .. . --. ..- ... -.... --...


big_smile  big_smile. big_smile

3,661 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-06-30 23:24:35)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

a co napisałem ? hę smile
dziadek był dzielnym ułanem radiotelegrafistą przed  II wojną
trzy lata był w wojsku 2 normalnie jeden rok w anclu za samowolkę przypiliło go udał się na "przepustkę" do babci  no i jeszcze miał ko ko konflikt z kapralem smile ale zatarto mu karę bo potem był wzorowym żołnierzem.

dziadek był z Powiśla nie pękał smile

3,662

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Wstaję rano a tu ułan - telegrafista. smile smile

3,663 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-01 06:35:18)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

S.O.S.?

Eeee, chyba nie.

3,664

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Piegowata'76 napisał/a:

Na poprzedniej sesji rozmowa poruszyła we mnie coś bardzo osobistego i najgłębsze moje bolączki, sprawy, o których zawsze trudno było mi mówić, bo hamował mnie wstyd i autocenzura. Poczułam, że to jest TO - sedno i źródło moich niepokojów.
Ponieważ mam zamiłowanie do pisania i potrzebę wywnętrzenia się, utrwaliłam różne myśli i emocje na kartce, jak to często robię. Nabazgroliłam w tzw. międzyczasie, po kryjomu w pracy i wczoraj wspomniałam o tym terapeutce, a potem przeczytałam.
Babce szczęka opadła, widziałam, pod jakim była wrażeniem. Powiedziała, że to takie szczere i prawdziwe i że poczuła wielką bliskość ze mną.
Chyba przede mną najtrudniejsza, ale i najbardziej fascynująca część terapii. Wyczekuję z ogromną ciekawością i jestem taaaaka dumna ze swojej odwagi.
Gdyby nie ta kartka, nie wiem czy wykrztusiłabym to wszystko z siebie. Nie wiem, czy nie "zapomniałabym" połowy, czy zwyczajnie by mi to nie umknęło.
Było to trudne, jeszcze dziś jestem "rozwalona", ale pozytywnie.

A przy okazji usłyszałam, że mam talent do pisania - nieskromnie przyznam, że nie pierwszy raz w życiu.
Kurczę, powinnam coś z tym zrobić, bo już pisałam, że za gadanie niekoniecznie, ale za pisanie czasem płacą smile
Uwielbiam pisać.

Idę se w nagrodę w szmateksie pokopać, bo dziś przecenę mają big_smile

Terapeutka nie powinna moim zdaniem mówić, że czuje wielką bliskość z pacjentem. To niezbyt profesjonalne z jej strony.

3,665 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-01 09:46:11)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Misinx, może nie zacytowalam dokładnie. Absolutnie nie odczytałam tego jako próbę spoufalenia się.
Babka (że tak sobie pozwolę ją nazwać) zobaczyła we mnie żywe emocje i żywego człowieka, który ma autentyczne, żywe uczucia. Padł mur, który mnie chronił i oddzielał.
Bardzo dużo w życiu biorę "na główkę" i wiele emocji trzymam na wodzy, nie dopuszczam do siebie.

3,666

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Zguba się znalazła. Widzicie? Przeżył. smile

3,667 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-01 13:20:12)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Żyje! smile



Adelo, rozumiem, co piszesz o wspomnieniach. Ja zaraz po wywaleniu Pepka nie czułam nic, byłam zadowolona i chłodna, potem docierało do mnie to i owo z emocji, ale czułam się tym upokorzona - że taki ancymon tak na mnie wpływa, że czuję zazdrość o Nową, że czuję się od niej gorsza.
Bardzo, bardzo tego nie chciałam czuć. To przecież idiotyzm - żałować kogoś, z kogo osobiście i z pełnym przekonaniem się zrezygnowało. To przecież idiotyzm lubić nadal kogoś, kto nie był w porządku i pozwalać mu na obecność, czerpać korzyści i nawet przyjemność z tej obecności. To przecież idiotyzm, że zaczęłam z facetem, którego od początku nie byłam pewna.
Na tej kartce dałam sobie upust i tym wszystkim żalom, złości na siebie i na niego, porzucałam ch...ami i k...ami. Była ekspresja smile
Wiesz, Adelo, stopniowo się wyciszam, czuję to, ale niedawno widziałam jej zdjęcie w takiej pięknej czerwonej spódnicy (sąsiadce pokazywał zdjęcia z urodzin, które mu urządziła).
Na tym zdjęciu ona taka radosna... A k...a, czemu nie ja?



Z nim też pogadałam. Trochę robił uniki, aż w końcu zawołał: "No, bo cię lubię. Znajomych mieć nie można?"
Obgadałam to z Babką (tak ją sobie nazwę, bo to poręczne słowo). Pomogła mi to poukładać. Doszłam do wniosku, że większym problemem jest dla mnie nie on, ale te wszystkie moje rozterki pt. "Czy powinnam?", "Chyba jestem idiotką", "Wszyscy mi mówią, że..."
Już wiem: na swój sposób jest fajny, mam z nim bogatsze życie towarzyskie, co bardzo lubię, mam atrakcje i mam trochę radości. Mam znajomość na satysfakcjonującym poziomie intelektualnym i rodzaj porozumienia, bo sporo poglądów mamy wspólnych.
A Nowa? Niech sobie ma dziesięć Nowych, ja swoją decyzję podjęłam i jestem jej pewna. A że mi czasem przykro? Przeżyję.
Nie będę żałować, gdy zniknie, nie dążę sama do spotkań, ale nie unikam go za wszelką cenę.
Byliśmy wczoraj razem u Ulubionej i Meczowego, bo coś Meczowemu w komórce nawaliło i poprosił o pomoc.
I nic, i o.k.


A w szmateksie kupiłam wczoraj nieprzemakalną kurtkę, taką cienką wiatrówkę z kapturem. W sam raz na lato. Taliowaną, a nie jakiś koszmarny wór, jak to bywa z tą przeciwdeszczową odzieżą. Czerwoną, na przekór burzowym chmurom. Wczoraj już zdała egzamin, bo złapał mnie w drodze powrotnej deszcz.
Nie cierpię parasoli, wreszcie nie będą mi potrzebne.

P.S. Kajaki - supersprawa, raz próbowałam i spróbowałabym jeszcze. Szkoda, Adela, że bliżej nie mieszkasz, boś babka do tańca i różańca smile

3,668 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-01 10:48:39)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
paslawek napisał/a:

a co napisałem hę?


piegus67


smile
Czeski błąd się wkradł, panie kolego smile

No, chyba że to zamierzone.

3,669 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-07-01 11:37:33)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

Zguba się znalazła. Widzicie? Przeżył. smile

Ja to już myślałem że on tam biedak dalej na tym dworcu w Krakowie stoi.

Piegowata'76 napisał/a:
paslawek napisał/a:

a co napisałem hę?


piegus67


smile
Czeski błąd


brawo.  oczywiście że zamierzony musi być na opak smile coś

.--. .. . --. ..- ... --... -....

teraz prawidłowo

3,670

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

.-- / .-. --.. . -.-. --.. -.-- / ... .- -- . .--- --..-- / - . .-. .- --.. / -.. --- -... .-. --.. . .-.-.-


HA! smile

3,671

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

.-- ---.-- smile

3,672

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

.--. --- .--. .-. --- ... --.. ..-.. / -. --- .-. -- .- .-.. -. .. .

pliz

3,673

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

dziewczęta przeginacie big_smile

ale wciąga co nie ? smile

3,674 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-07-01 12:22:03)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Tak, przeginamy. Ja poszłam na skróty i skorzystałam z translatora.
Piegus, zrobisz ze znajomością co będziesz chciała, to Twoje życie, choćby tysiąc osób na forum pisało Ci, że nie warto. Musisz sama oceniać, jak się z tym czujesz.

3,675

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Dokładnie, Symbi, ale się męczyłam z rozterkami.
Zostawiam to jak jest. Nie wykluczam zmiany.

3,676

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Przejdźcie na znaki dymne, bo nic nie rozumiem.

3,677 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-07-01 12:52:30)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

ale z nas to chyba nikt tu nie jara i chyba (trza by sprawdzić to ) u mnie obowiązuje zakaz rozpalania ognisk

tlumacz-translator-alfabetu-morsea-online

3,678 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-01 12:56:26)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Za pomocą dymu też chyba można by Morse'em nadawać smile


- --- / .--- .- --..-- / - --- / .--- .- --..-- / - --- / .--- .- .- .- / -..-. / ... .-..- -.-- ... --.. ... --.. --..-- / .-- --- .-..- .- -- / -.-. .. . -... .. . / .--- .- .-.-.- .-.-.- .-.-.- / .--. .. . --. ..- ...


No, dobra, na tym kończę morse'owanie smile

3,679 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-07-01 13:02:55)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

jeszcze lusterkiem albo znaki świetlne możliwości jest wiele smile

-.-. --.. -.-- / .--. .- -. .. / .--. .. . --. ..- ... / .--. --- ... .. .- -.. .- / ... - --- ... --- .-- -. . / .--. --- --.. .-- --- .-.. . -. .. . / -. .- / -. .- -.. .- .-- .- -. .. . /
--.. .- / -... .-. .- -.- / .--. --- --.. .-- --- .-.. . -. .. .- / --. .-. --- --..-. .-.- / -.- .- .-. -.-- /

dzień dziecka już był ale co tam

3,680

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

-.-. --.. -.-- / .--. .- -. .. / .--. .. . --. ..- ... / .--. --- ... .. .- -.. .- / ... - --- ... --- .-- -. . / .--. --- --.. .-- --- .-.. . -. .. . / -. .- / -. .- -.. .- .-- .- -. .. . /
--.. .- / -... .-. .- -.- / .--. --- --.. .-- --- .-.. . -. .. .- / --. .-. --- --..-. .-.- / -.- .- .-. -.-- /

.--. .- -. .. / .--. .. . --. ..- ... / .--. --- --.. .-- --- .-.. . -. .. .- / ..- -.. --.. .. . .-.. .. .-..- .- / ... --- -... .. . / ... .- -- .-
.--. .- -. .. / .--. .. . --. ..- ... / - --- / .--- . ... - / - .- -.- .- / ... .- -- --- .-. --.. .-.- -.. -. .- / -.. .- -- .- .-.-.-
.-.. ..- -... .. / ... --- -... .. . / -.-. --.. .- ... . -- / - ..- .--. -. .-.- -.-.. / -. ---. --..-. -.- .-.-
.. / .--. --- -.. .-.- --..-. .- / .-- .-..- .- ... -. .-.- --..-- / .- -.-. --.. / .--. --- -.- .-. ..-.. - -. .-.- / -.. .-. ---. --..-. -.- .-.- .-.-.-


Jak szaleć to szaleć, drogie dziateczki! big_smile

3,681 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-07-01 13:20:20)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Piegowata'76 napisał/a:

-.-. --.. -.-- / .--. .- -. .. / .--. .. . --. ..- ... / .--. --- ... .. .- -.. .- / ... - --- ... --- .-- -. . / .--. --- --.. .-- --- .-.. . -. .. . / -. .- / -. .- -.. .- .-- .- -. .. . /
--.. .- / -... .-. .- -.- / .--. --- --.. .-- --- .-.. . -. .. .- / --. .-. --- --..-. .-.- / -.- .- .-. -.-- /

.--. .- -. .. / .--. .. . --. ..- ... / .--. --- --.. .-- --- .-.. . -. .. .- / ..- -.. --.. .. . .-.. .. .-..- .- / ... --- -... .. . / ... .- -- .-
.--. .- -. .. / .--. .. . --. ..- ... / - --- / .--- . ... - / - .- -.- .- / ... .- -- --- .-. --.. .-.- -.. -. .- / -.. .- -- .- .-.-.-
.-.. ..- -... .. / ... --- -... .. . / -.-. --.. .- ... . -- / - ..- .--. -. .-.- -.-.. / -. ---. --..-. -.- .-.-
.. / .--. --- -.. .-.- --..-. .- / .-- .-..- .- ... -. .-.- --..-- / .- -.-. --.. / .--. --- -.- .-. ..-.. - -. .-.- / -.. .-. ---. --..-. -.- .-.- .-.-.-


Jak szaleć to szaleć, drogie dziateczki! big_smile


dać dziecku zabawkę smile

kiedyś swojej córce sprezentowałem bębenek big_smile ciężko było smile

3,682

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Już poważnieję smile

3,683

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

https://mblogthumb-phinf.pstatic.net/MjAxODA0MDRfMjc5/MDAxNTIyODMyMzEyMzAw.uZb72N62otT2v5gUxF_TSeOE37uCYHzu0MFsdlbmBEIg.7rGqHeZUCx9Zflkkh5WCqP63lBGU0EoQf8drjn3FZesg.GIF.music98980/932e5a06501c9f6d63cfb3f15708b.gif?type=w2

3,684

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

O, stare zabawki! smile

3,685 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2021-07-01 16:38:30)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Piegus- nie dość że szyfrem to jeszcze rymuje.
Myślę ze określenie "do tañca i do różańca" w równym stopniu odnosi się też do Ciebie.)
Czwartej jeszcze nie ma, a u mnie już sporo się zadziało
.
1. Napisała do mnie nasza wspólna znajoma (moja i M, chociaż bardziej jego, znają się od studiów, pomagali przy pierwszych dzieciach, są chrzestnymi , jak rodzina bardziej). Wyjeżdża z rodziną na wakacje i czy bym nie chciała posiedzieć u nich na chacie w tym czasie (chałupa z ogrodem, taras, koty, pies, pomidory do podlewania).
Zawsze zostawiają komuś dom pod opieką. Pilnowaliśmy jej swego czasu z M. Ja tam uwielbiam siedzieć, dla kogoś kto mieszka w blokach to jak urlop. Trochę za Łodzią, 30 minut pociągiem. No ja chętna jestem, tym bardziej że stację mam pod pracą i nawet nie muszę brać urlopu.
Ale do mnie zadzwonili! Nie spodziewałam się, bo M im bliższy, mobilny jest...
No i fajnie, no i git.

2.Potem przyszedł szef pogadać ze mną o moich poszukiwaniach mieszkania. Zasugerował sprzedanie kawalerki ojca, i jako wkładu własnego staranie się o kredyt. Trzy pokoje bym potrzebowała, bo ojca musiałabym wziąć do siebie... co jest minusem, ale prędzej czy póxniej i tak musiałabym się nim zająć. No i zaproponowała pomoc w kwestiach bankowych, a potem usiedli z Szefową oglądać mieszkania na sprzedaż.

3. Byłam na terapii. Tu właściwie dużego zaskoczenia nie było, ale zaczęłam kopać w poczuciu wstydu, nieważności, bezradności, bycia wybrakowaną  o ogromnej potrzebie wsparcia. Jestem taka niedorobiona, pewne rzeczy sa poza moim zasiegiem, a próby osiągania czegokolwiek to wstyd nawe podejmować, no bo z czym ja do ludzi...

No taka jestem rozedrgana jakaś i niespokojna że zaraz sobie chlapnę syropku co go od psychiatry dostałam.

Piegus- nie jestem w stanie przełknąć, że kiedyś mogę spotkać eksa z dziunia. Juz na sam widok wiadomości od niego serce mi wali, robi mi sie zimno i goraco.. taki widok zwalił by mnie z nóg.

3,686 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-07-01 18:15:10)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

Piegus- nie jestem w stanie przełknąć, że kiedyś mogę spotkać eksa z dziunia. Juz na sam widok wiadomości od niego serce mi wali, robi mi sie zimno i goraco.. taki widok zwalił by mnie z nóg.

Spokojnie, to minie. Ja cierpłam na myśl, że może może będę musiała eksmęża z panią znosić przy okazji np. ślubu któregoś z dziecka. Może jeszcze gdybym ja była z kimś.  Ale potem doszłam do wniosku, że dopiero na łożu śmierci, jak będę miała jeszcze czas i świadomość, będę mogła ocenić, czy moje życie uczuciowe było udane. Jak wiesz, sprawa rozwiązała się sama. Plotki potwierdzone przez osobę mająca bezpośredni kontakt z eksmężem, w dodatku po latach weszłam na jego profil na FB i usunął wspólne z nią zdjęcie. Nigdy nie wiesz, jak życie się ułoży. A miły dla mnie eksmąż, jak nigdy po rozwodzie, co bym nie poprosiła, wszystko robi.

3,687 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-07-01 18:37:20)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Adela , potrzebujesz 20 procent wkładu własnego..
Może szefostwo mogliby Ci udzielić takiej pożyczki?

Może znowu naraze się  na hejt w tym wątku, ale czy Twój ojciec jest niesamodzielny już?
Z tego co pisałaś układy macie nierewelacyjne, czy Ty nie zasługujesz na trochę  prywatności jeszcze przez najbliższe lata?
Sorry, głośno myślę..Może niekoniecznie powinnaś podejmować tę decyzję  teraz na szybko w Twoim stanie ducha.

3,688 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-07-01 21:24:01)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

To jeszcze istotnym ,może być to co tata na to wszystko.
Jak sobie przypomnę nastawienie teścia do okresowego zamieszkania u nas czy u siostry żony, przygody z jego uporem , relacje jego z córkami nie były też rewelacyjne, przed tym jego pomieszkiwaniem ,wizje horror były u córek u po prostu, w praktyce i codzienności okazało się ze nie jest tak tragicznie jak sobie to wyobrażaliśmy wszyscy.
jest to wyzwanie nie ma co .
Stan ducha Adeli mam wrażenie ściśle wiąże się też z tym mieszkaniem i rozwianymi planami z M to taki fragment tego stanu
sprawa do rozwiązania.
A Adela to lubi sobie dokopać ot tak za cichy chód po ulicy i wbrew faktom że jakoś daje radę jak potrafi .
Nie przez przypadek szefostwo chce pomóc Adeli i niekoniecznie musi być w tym podstęp i jakiś interes .
Szybkie decyzje pod presją z reguły nie są dobre ,ale pomyślmy co się stanie jeżeli Adela popełni jakiś błąd i jaki błąd może popełnić, w ogóle czy na szybko czy powoli?
Co może się stać ?
Adelo07 zgłoś się .

3,689 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-01 20:57:22)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Ja uważam, Adelo, że mieszkanie z ojcem to niezła rozwiązanie, o ile koszty emocjonalne nie są zbyt wysokie. Ja z moją mamą raczej nie chciałabym mieszkać na stałe,  byłoby to bardzo trudne.
A co do byłych facetów... cóż... mamy odmienną sytuację ja nie byłam w stałym, zdeklarowanym,  długim i poważnym związku Przez cały czas miałam świadomość, że to może być niewypał i szczerze mówiąc nie czułam, że jestem w związku tak naprawdę, nie miałam odwagi porządnie się zakochać,  choć niewątpliwie pociągał  mnie ten człowiek.
sama sobie z perspektywy czasu się dziwię że zaczęłam to wszystko. Cóż...  ciekawość, emocje i ukryte pragnienia.
nie żałują mimo wszystko, dostałam sporo rzeczy o których marzyłam,  a nie dostałam we wcześniejszym długim i poważnym związku  ani nigdy wcześniej w życiu.

3,690 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-07-01 20:46:51)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Nie o to mi chodziło czy to jest dobre czy źle rozwiązanie tak ogólnie, tylko czy to jest to, czego Adela chce? Czy chce tego szef z szefową.
I co na to starszy Pan.
Jak to jest to czego pragniesz Adela, to super bo to jakieś rozwiązanie.
Moja pamięć zapamiętałam niestety opis układów  ojcem bo gdyby to była osobą z którą  jesteś zżyta i może być wsparciem to co innego.
Jeśli Twoja decyzja i się z tego cieszysz, to nie było tematu.
Jeśli natomiast to dlatego że boisz się mieszkać pod mostem to chyba takiego zagrożenia nie ma? Masz stałą  pracę I pewnie w Łodzi sytuacja jak w KRK.? czyli mieszkania do wynajęcia w dół.

3,691 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-07-01 21:06:37)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Piegowata'76 napisał/a:

nie miałam odwagi porządnie się zakochać,  choć niewątpliwie pociągał i nadal pociąga mnie ten człowiek.


Nie zrozum mnie źle ,bo to nie złośliwe i raczej to życzenia ,ale jak Ty się zakochasz "porządnie" to dopiero będzie trzęsienie ziemi smile

Mam też wrażenie że trzymasz się tego "nieszczęśnika" w pobliży, nie tylko dla korzyści ,pomocy od niego.rozrywki,wycieczek,z ciekawości itp wcześniej byłaś/nie byłaś z nim w związku/pół związku żeby tak w ogóle się porządnie nie zakochać i być cała sobą w jakimkolwiek związku,podobnie jak Ty chyba  to widzę .
Mój romans był takim czymś (wiele wiele lat temu:) ) ,był po to żeby tkwić w czymś na niby niby znanym niby tymczasowo/stałym smile a był tak naprawdę unikiem przed czymś prawdziwszym, realniejszym nieznanym,ale jak w tym się jest trudno to dostrzec niby ,a nawet jak coś dochodzi do głosu to się temu zaprzecza i wypiera to - stara sztuczka.
Adeli historia jest czymś innym  .
z tym że obydwie macie podobne zadanie do wykonania jeżeli chcecie
dzisiaj "jadę" Jungiem ostro "wszędzie" chociaż jest dopiero 1 dzień miesiąca smile

"Nie trzymaj tego, kto odchodzi od Ciebie. Inaczej nie przyjdzie ten, kto idzie do Ciebie"

3,692

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Nie zgodzę  się Paslawek że do zakochania się silnego potrzebne  jest trzęsienie ziemi.
Czasem po prostu rodzi się mocne przywiązanie z kimś Ci dobrze i lekko, nie musi być aż takich emocji przez cały czas.
Co się szybko zapala to często szybko spala. .
Pytanie czy żar powstaje w który zawsze dmuchać albo zimny popiół. To 2 różne efekty.

3,693 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2021-07-01 21:11:46)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Słuchajcie, kochani. Łyknęłam tego syropu i spałam jak zabita prawie 3 godziny. Właśnie mnie obudziło dziecko a ja zdziwiona bo mi dzień uciekł.
Mocne cholera. Na myszach pędzone.
Sprawa z ojcem średnio mi się podoba. To znaczy jest on teraz po prostu męczący i przypomina nieciekawe przejścia a lubi grzebac w przeszłości. Jest za to bezradny i " usiadł na dupie". Ale potrafi swowim marudzeniem zmęczyć i rozzłościć.
Mieszkać razem- byłby za, bo czułby się zaopiekowany. Tego jestem pewna.
Elu poruszyłaś istotny problem bo nie darzę ojca uczuciami i cenię spokój jaki mam w domu.
Muszę się ruszyć i ogarnąc jeszcze conieco.
Cieszę się że Was mam.

3,694 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-07-01 21:19:45)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ela210 napisał/a:

Nie zgodzę  się Paslawek że do zakochania się silnego potrzebne  jest trzęsienie ziemi.

To był żart z tym trzęsieniem ziemi, z resztą chodziło mi o sam stan zakochania jego przeżywanie i tym co dalej, a nie impuls przed nim,a Piegus pisała wiele razy że takie zakochanie jest jej nie do końca nieznane i boi się czasem tak zakochać - pisała nawet że motyle są przereklamowane smile ,więc wszystko możliwe wzorca jedynie słusznego ludzkość nie zna smile jak się powinno zakochać poprawnie i prawidłowo smile
można i tak ,można i tak smile

3,695 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-01 22:20:14)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Na terapii padło takie przypuszczenie, oczywiście z zaznaczeniem żebym poprawiła jeśli to nie tak: mogłam sobie tak wybrać i mojego męża, i Pepka żeby właśnie się nie zakochać.  No cóż, nie zaprzeczyłam.


Na sławetnej kartce napisałam: " czuję żal i złość że taka Nowa potrafi po prostu czuć, nie cenzurować się, a ja trzymam emocje na wodzy a i tak ch...a mi to dało. Wiem że ona może jeszcze gorzko zapłakać... a jeżeli jednak nie? a jeżeli Jednak wygrała?".


  mimo wszystko po tej dawce ekspresji czuję się lepiej i jakoś więcej we mnie przyzwolenia na to co się dzieje.

Może chodzi Gdzieś po świecie ktoś dla mnie, a w terapii Pokładam nadzieję że pokonam obronną skorupę i mur.
zawsze powtarzam że mogę być sama ale niech będzie że mogę być sama a nie że nie mogę być z kimś.  kurde, wybór chcę mieć.

P.S.  Nie trzymam się kurczowo Pepka, drogę ma wolną.

3,696

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Piegowata'76 napisał/a:

a jeżeli Jednak wygrała?".


chciałoby się zaśpiewać w tym momencie "hey górale nie bijta się",ale w damskiej wersji się nie rymuje i wy dwie nie góralki  smile



Piegowata'76 napisał/a:

P.S.  Nie trzymam się kurczowo Pepka, drogę ma wolną.

nie napisałem kurczowo, a w pobliżu i że to jest moje wrażenie .

On drogę ma wolną ? Na pewno ma wybór tylko czy jest on wolny ten wybór? ,a czy Ty również sobie dałaś na pewno prawo do tego,tylko Ty to możesz wiedzieć jeżeli chcesz.

3,697

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Prawo do czego? I co znaczy to o wolnym wyborze?
To już chyba on wie (lub nie wie), czy ma wolny wybór.

3,698 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-07-01 23:28:17)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Piegowata'76 napisał/a:

Prawo do czego? I co znaczy to o wolnym wyborze?
To już chyba on Pepe wie (lub nie wie), czy ma wolny wybór.

Prawo do dobrowolności do swobodnego wyboru ,bez warunków czyli determinacji czymś tam ,jakąś wewnętrzna presją .

Właśnie "chyba" wie lub nie wie ,czym jego wybory są uwarunkowane i zdeterminowane, tego można się tylko domyślać lub nie, mylić lub nie mylić.Ty możesz określić czy to Twój problem czy nie ,samo deklarowanie tego bywa często tylko "po wierzchu" tak myślę
Założenie że każdy wybór jest z góry wolny, albo nawet że musi być wolnym, myślę że jest nieco błędne, nie przystaje do tego co się z ludźmi dzieje w życiu, chodzi mi o uważność, wnikliwość, przytomność w działaniu, czuciu, myśleniu.

A ja nie wiem, nie znam się na Pepe ,zarobiony jestem smile.

3,699 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-07-02 08:06:31)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Paslawek, do gór z Podkarpacia nie tak daleko więc można podciągnąć  nas pod te góralki.  zwłaszcza ją,, u niej już niezłe górki wink


Jeśli o wybory chodzi, to dosyć często zadaję sobie pytanie, na ile one są naprawdę nasze.

3,700 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-07-02 08:34:23)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

Słuchajcie, kochani. Łyknęłam tego syropu i spałam jak zabita prawie 3 godziny. Właśnie mnie obudziło dziecko a ja zdziwiona bo mi dzień uciekł.
Mocne cholera. Na myszach pędzone.
Sprawa z ojcem średnio mi się podoba. To znaczy jest on teraz po prostu męczący i przypomina nieciekawe przejścia a lubi grzebac w przeszłości. Jest za to bezradny i " usiadł na dupie". Ale potrafi swowim marudzeniem zmęczyć i rozzłościć.
Mieszkać razem- byłby za, bo czułby się zaopiekowany. Tego jestem pewna.
Elu poruszyłaś istotny problem bo nie darzę ojca uczuciami i cenię spokój jaki mam w domu.
Muszę się ruszyć i ogarnąc jeszcze conieco.
Cieszę się że Was mam.

Co to za syrop ??? Jakiś makowy ? big_smile


A ja ostatnio miło koresponduję na Sympatii z pewną panią z Sosnowca. Miałem cholera unikać relacji na odległość. Może się w coś głupiego pakuję. Wczoraj pierwszy raz rozmawialiśmy telefonicznie i wyszło tego prawie półtorej godziny, więc chyba całkiem dobrze. Oczywiście byłem stremowany jak to zaproponowała.

3,701 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-07-02 08:45:50)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Mi się zawsze wydaje że jak obcy facet chce długo gadać przez telefon to sobie przy tym dobrze robi big_smile
przynajmniej takie miałam wrazenie jak ktoś przedłuzał rozmowy w innych sprawach smile
ex miał jedną taką wielbicielkę. jak doszło co do czego, by się spotkać, okazało się że syn jej umiera w szpitalu i mążteż tam jest i scalają rodzinę.
zadzwoń następnym razem przy śniadaniu  w niedzielę do tego Sosnowca smile
albo zaproponuj spotkanie tam na miejscu na Rynku- o ile mają smile

3,702

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

To hydroxyzyna. Poszłam wieczorem spać jakby nigdy nic. Ale obudziłam się kolowata.
Misinx, no to ustal sobie najpierw priorytety, bo potem jak coś zaiskrzy - zrobi się z tego problem jeślu żadne z was nie liczy się z opuszczeniem miejsca zamieszkania.

3,703

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

serio to myślę że Sosnowiec od Krakowa "kamieniem rzucił"
Rzecz w tym czy Pani nie zmyślaczka.
tak jak uważam ze cudownie jest poznawać ludzki charakter online, to jednak w przypadku poszukiwania partnera /ki przez portal randkowy spotkałabym sie jak najszybciej by zweryfikować, bo ściemniaczek też jest wiele wśród Pań.

3,704 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-07-02 09:04:09)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ela210 napisał/a:

Mi się zawsze wydaje że jak obcy facet chce długo gadać przez telefon to sobie przy tym dobrze robi big_smile

Cholera, że też na to nie wpadłem... Zmarnowałem półtorej godziny....

3,705 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-07-02 09:07:56)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

obracasz w żart, a ja serio piszę- ludzie jak chcą zwiazku, to nie gadaja godzinami przez telefon przed spotkaniem.
telefon jest też dobry dla róznych naciągaczy dla wyciągania informacji- bo mniej się kontrolujesz słysząc czyjś głos.
Ona zadzwoniła czy Ty do niej? Obyś się nie zdziwił przy rachunku smile

Posty [ 3,641 do 3,705 z 5,918 ]

Strony Poprzednia 1 55 56 57 58 59 92 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kiedy dojrzewaja panowie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024