Złącze do kranu ( to to ustrojstwo pod zlewam) czy na koniec węża do polewania ?
3,576 2021-06-23 14:36:08 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-06-23 14:41:00)
3,577 2021-06-23 14:38:20 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-06-23 14:50:57)
Paslawek, i jedno, i drugie.
Symbi, dzięki za rady, zwrócę uwagę.
Mój wąż nie musi być długi, wystarczy jakieś 10-12 metrów. Przeciągnę go od zlewu w kuchni (od ustrojstwa) do okna w salonie, a zaraz za oknem mam swoje latyfundia ![]()
Kto płakał na terapii, przyznać się.
Ja jeszcze nie, ale nie wykluczam tego na kolejnym spotkaniu.
Kurde, jak nie lubię być taka bezradna, jak mi głupio, że mam takie durne problemy. Nie z takimi ludzie się zmagają i radzą sobie.
Trrrrema!
Dla mnie płacz w czyjejś obecności to taki ekshibicjonizm do kwadratu. Nie zawsze, ale w większości sytuacji.
3,578 2021-06-23 14:57:28 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-06-23 15:10:39)
Ja płakałam nieraz w czyjejś obecności. Miałam taki czas, że wiozłam starsze dziecko na trening na basen, z młodszym wpadałam do przyjaciółki mieszkającej w pobliżu na 20 minut wypłakać się w rękaw i wracałam po pierwsze dziecko. Regularnie, dwa razy w tygodniu, jak był trening. Zdarzało mi się też płakać w obecności zupełnie obcych ludzi pod wpływem emocji. Jak poszłam na terapię, byłam już "wypłakana" i "opowiedziana" setki razy ze swoim bólem. W zasadzie odbyło się tylko kilka spotkań, chyba po to, żeby utwierdzić się, że całą resztę muszę przerobić sama. Tyle ile książek zamiast terapii przeczytałam, starczyłoby na napisanie co najmniej pracy licencjackiej. Nawet w zeszłym roku kupiłam jakąś pozycję psychologa o rozwodach, były tam identyczne wnioski, do jakich doszłam sama, tyle, że potwierdzone badaniami.
Piegowata, nie wiem, czy czytałaś, ale będziesz musiała rodzaj pieca zgłosić do gminy niebawem.
3,579 2021-06-23 15:11:47 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-06-23 15:13:08)
Z biegiem lat trochę do okazywania łez i wrażliwości dojrzałam, ale nie zawsze tak było. Byłam harda, twarda, uśmiechnięta. Płacz w moim rodzinnym domu był dość wstydliwą rzeczą. Nie uroniłam łzy nawet na pogrzebie własnego ojca. Przeraża mnie myśl o rozklejeniu się u terapeuty, choć wiem, że to wręcz pożądane. Obawiam się okazania "słabości" w tej planowanej rozmowie, czuję wstyd.
Symbi, a czy coś wynika z faktu, że trzeba zgłosić ten piec?
3,580 2021-06-23 15:17:25 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-06-23 15:17:57)
Ma być jakaś kosmiczna kara w milionach monet liczona za brak zgłoszenia.
3,581 2021-06-23 16:40:16
Piegus ja na terapii nie ryczałam ale robię to na przykład: w pracy, na zakupach, na spacerze, itd. Ryczałam też podczas marcowej rozmowy z M. Dodałam wtedy przy okazji też, że zdaję sobie sprawy iż zachowuję się bez klasy. Jak łzy poleca, będzie lżej. To nawet wskazane, świadczy o prawdziwości tego co mówisz i jak Cie to dotyka. Czyli o najważniejszych kwestiach.
Spisz sobie wszystko. Ja w emocjach zapominam.
Nie pij, to mąci w głowie. Jak juz zaczniesz, to poleci ciurkiem, zobaczysz.
3,582 2021-06-23 17:17:08
Kto płakał na terapii, przyznać się.
.
Zdarzyło się na grupowej nawet i mnie i innym
spontaniczny autentyczny płacz to jest bardzo zdrowy .
Niezdrowy jest płacz jako forma kontroli wpływaniem na innych ludzi żeby coś wymusić,osiągnąć to infantylne bywa i na pewnym poziomie nie adekwatne za bardzo,
lepiej jak jest to sygnał dla innych a nie rozkaz, nakaz, roszczenie.
3,583 2021-06-23 17:35:58
Ja płakałam na terapii. Byłam tym trochę skrępowana trochę, ale dlatego, że brzydko wyglądam w takim stanie.Takie sytuacje wychodziły spontaniczne, teraz to jak pomyślę, to rozklejalam się chyba zwykle w kiedy terapeutka mówiła do mnie tak jak kochający rodzic.
Dla mnie płacz nie jest żadnym wstydem, po prostu uwolnieniem emocji. No chyba, że w pracy, to jest mega krępujące. Zdarzyło płakać do monitora w swoim kubiku (z powodów nie zawodowych) i to było dla mnie najgorsze, bo obawiałam się, że koledzy uznają mnie za niezrównoważoną. Mam nadzieję, że nikt nie zauważył ;-)
3,584 2021-06-23 20:29:43
Paslawek, i jedno, i drugie.
Symbi, dzięki za rady, zwrócę uwagę.
Mój wąż nie musi być długi, wystarczy jakieś 10-12 metrów. Przeciągnę go od zlewu w kuchni (od ustrojstwa) do okna w salonie, a zaraz za oknem mam swoje latyfundiaKto płakał na terapii, przyznać się.
Ja jeszcze nie, ale nie wykluczam tego na kolejnym spotkaniu.
Kurde, jak nie lubię być taka bezradna, jak mi głupio, że mam takie durne problemy. Nie z takimi ludzie się zmagają i radzą sobie.
Trrrrema!
Dla mnie płacz w czyjejś obecności to taki ekshibicjonizm do kwadratu. Nie zawsze, ale w większości sytuacji.
Płakałem, płakałem.
3,585 2021-06-23 23:16:24 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-06-23 23:20:44)
A propos tego płakania przy ludziach... Przypomniało mi się jak odstawiłam cyrk w PTTK na imprezie noworocznej. To było kilka miesięcy po śmierci mojego męża, impreza była bez tańców, więc poszłam z Koleżanką. Było wesoło wódeczka się lała, co nieco łyknęłam i ja. Tak się wtedy rozkleiłam, że schowałam się w ubikacji i zaczęłam potwornie płakać. Ktoś mnie tam znalazł, koleżanka odwiozła mnie do domu. zostałam potraktowana bardzo wyrozumiale i życzliwie.
3,586 2021-06-24 06:45:12
Ech, Piegus. Ja na kursie angielskiego miałam opowiedzieć o sobie, mówię m.in: "I'm divorced" i w bek. 3 czy 4 lata po rozstaniu, może nawet 5.
3,587 2021-06-24 08:02:49
Ech, Piegus. Ja na kursie angielskiego miałam opowiedzieć o sobie, mówię m.in: "I'm divorced" i w bek. 3 czy 4 lata po rozstaniu, może nawet 5.
Mnie się w pracy zdarzało płakać. Na szczęście w poprzednim dziale miałem fajną i wyrozumiałą ekipę. Teraz natomiast od paru lat siedzę w pojedynkę w pokoju, więc można płakać swobodnie ![]()
3,588 2021-06-24 08:07:47
Tak, Misinix, w pracy wiele razy. Plus inne zachowania. Ostatnio w marcu br. w czasie wizyty lekarskiej, kiedy nowy lekarz zapytał mnie o historię choroby, zamiast poczytać wypisy ze szpitali. Ponad dekada od rozstania. Mnie wystarczy impuls, na szczęście bez impulsu jestem stabilna.
3,589 2021-06-24 09:21:32
kuniec świata ,potop,grad, ciemno, pieruny
miłego dnia
dziś dzień przytulania ![]()
3,590 2021-06-24 09:37:49 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-06-24 11:12:02)
kuniec świata ,potop,grad, ciemno, pieruny
Poważnie czy to jakaś przenośnia?
U mnie żar się z nieba leje. Nieludzki upał.
Węża nie kupiłam, bo poszłam do sklepu bez złączki, naiwnie przeświadczona, że wąż to wąż. Otóż nie, są różne średnice na przykład. Dzisiaj gada kupię ![]()
Ulubiona zwróciła się do mnie z prośbą o pogadanie z PP na temat dowiezienia jej i męża na wczasy. Wczoraj oczywiście wpadł na moje podwórko, gdzie siedziałam z sąsiadami, powiedziałam mu, jaka sprawa, więc pojechaliśmy obgadać temat. Wokół tego wyjazdu nasi znajomi rozkręcili niezłą małżeńską aferę. Trochę interweniowaliśmy i przemówiliśmy do rozumu zapalczywej i zaślepionej w żalu koleżance (tym razem racja ewidentnie nie była po jej stronie). Czułam się dość głupio przemawiając do rozumu ludziom starszym o prawie dekadę.
Stanęło na rozwiązaniu kompromisowym: wyjeżdżamy całą czwórką na jeden dzień, zrzucamy się na paliwo. Miałam przystopować w tymi wojażami, ale dla dobra sprawy pozwolę sobie na tę przyjemność.
A z Pepkiem i tak pogadam. Czekam na sposobność, wczoraj po prostu nie byliśmy sami.
3,591 2021-06-24 09:38:44 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-06-24 09:39:38)
Tak a propos Dnia Przytulania: no właśnie wczoraj, jak syn młodszy z kolegami oglądał mecz, to byłam w szoku, jakie słownictwo, gdzie mój słodki synek, co rano i wieczorem przychodzi się przytulić
.
3,592 2021-06-24 09:48:46
Pomyślałaś kiedyś Piegowata, że cały ten ślub z Nową to jakaś ściema?
Którą narzeczona przed ślubem zgadza się na takie wojaże z koleżanką?
No chyba że to jakieś wyzwolone towarzystwo artystów, bo PP podobno maluję..
3,593 2021-06-24 09:55:53 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-06-24 13:56:20)
kuniec świata ,potop,grad, ciemno, pieruny
Poważnie czy to jakaś przenośnia?
U mnie żar się z nieba leje. Nieludzki upał.
Poważnie dawno taki grad nie padał w Wawie ,ale już przestaje lać, uspokaja się, kuniec świata odroczony
od wczoraj się zbierało na burzę - zadowolony jestem bo mam wolne hahaha
Węża nie kupiłam, bo poszłam do sklepu bez złączki, naiwnie przeświadczona, że to wąż. Otóżnie, są różne średnice na przykład. Dzisiaj gada kupię
.
różne średnice
Ciebie pewnie dotyczy wąż o średnicy 1/2 cala do złączek nakrętek 3/4 cala albo też 1/2 cala są takie i takie
a jakie masz te złączki od strony zaworu mi się rozchodzi taki jak do pralki czy mniejszej średnicy
złączki też są różne niektóre są skręcane zaciskowe samozaciskowe itd
mogą być potrzebne obejmy albo jedna obejma takie skręcane czasem nazywane cybantami żeby uszczelnić połączenie węża i złączki
dopytaj się dokładnie w sklepie no i weź ze sobą złączkę
3,594 2021-06-24 10:00:51 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-06-24 11:09:51)
Ela, wcale tego nie wykluczam, ale nie widzę sensu w analizowaniu i dociekaniu prawdy. Ich problem, ich sprawa. Ja nie uwodzę, nie podrywam, sumienie mam czyste. Jest dla mnie jasne, że poważnego związku z nim nie chcę. Za dużo obaw, za mało zaufania. Nawet go lubię na swój sposób, ale to za mało. Nie napraszałabym się absolutnie, gdyby zniknął. Nie wydzwaniam, nie szukam, gdy go nie ma. Jest, to jest.
Chcę jednak dać wybrzmieć niedomówieniom.
Tak, on czasami rysuje, szkicuje i przyznaję, że wychodzi mu to. Wiem, bo widziałam.
Podejrzewam, że Nowej całej prawdy o wycieczkach nie mówi. Nieraz poruszałam ten temat i miałam wyjaśnienia, w których prawdziwość nie wnikam. Pasjami lubię wypady, możliwości mam ograniczone, więc jeśli jest okazja, to korzystam. Przyznaję jednak, że już tego trochę za wiele, jak na moje poczucie umiaru.
Pani Nowa - wnioskuję ze strzępów informacji i obserwacji - lubi brać sprawy w swoje ręce, organizować i załatwiać. Fajne to, ale nie zawsze warto. Życzę jej, by nie żałowała, ale wcale mocno w to nie wierzę.
Przez moment czułam się przez to gorsza, bo ja tak się angażować ani zakochiwać nie potrafię.
3,595 2021-06-24 10:01:06
U mnie też już po nawałnicy.
Piegus, mam nadzieję że u Ciebie nie zbierze się akurat w sobotę :0
3,596 2021-06-24 10:04:17 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-06-24 10:19:37)
Adelo, też mam taką nadzieję, liczę jednak, że nawet burza nie zepsuje nam humorów.
Upał to mógłby zelżeć, nie znoszę upałów w mieście.
Paslawek, właśnie ze złączką dziś idę po gada.
3,597 2021-06-24 10:08:45
dziś dzień przytulania
Jak to ? Oficjalnie ? To ja nic nie wiem. Nie jestem przygotowany !! Nie mam z kim !! ![]()
3,598 2021-06-24 12:51:58
kto wymyśla dzień przytulania w czerwcu.? To powininna być zima..
3,599 2021-06-24 14:02:09
kto wymyśla dzień przytulania w czerwcu.? To powininna być zima..
Może w zimie też jest ? W takiej cieplejszej wersji ![]()
3,600 2021-06-24 14:27:24
Ha! Gdzieś chłodniejszą porą był dzień przytulania bibliotekarzy.
Ja tam lubię o każdej porze roku ![]()
3,601 2021-06-24 18:49:03 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-06-24 19:09:28)
Czy są na tym forum tacy, którzy głupio zdradzili, a po jakimś czasie zrozumieli,jakimi idiotami byli? Interesuje mnie to, jak widzieli swojego partnera, gdy zaczęli zdradzać, co się zadziało,że po jakimś czasie mózg wrócił na miejsce. Jak to jest kochać partnera, a nagle pod wpływem impulsu odkrywać, że "chyba to nie to". Jak to jest, gdy istotne wartości, jak lojalność, zaufanie, oddanie- przestają być ważne?
Chciałabym spojrzeć na to od "drugiej strony"
Adelo na forum są takie wątki tylko z reguły i tak większość wypowiedzi pochodzi od osób zdradzonych
a to moim zdaniem nie jest to samo chodzi o perspektywę i pozycję- nie wszystkie wypowiedzi są bardzo nacechowane frustracją, ale ogląd tego jest inny i
nie chodzi mi o usprawiedliwianie i tłumaczenie się ze zdrady o powody i przyczyny tylko o refleksję po czasie i jak na to patrzy się w różnym czasie przed w trakcie i po to bywają różne spojrzenia.
masz tu jeden przykładowy ale też nie uwzględnia różnych aspektów zdradzania i niewierności https://www.netkobiety.pl/t66270.html
na forum w mniejszości zdecydowanej są osoby które zdradziły , jak również istotny co do refleksji jest czas po zdradzie
taki przykład dość częsty to :
młode mężatki które miały romans w pracy jak pojawiają się na forum mają więcej pretensji do kochanka a wyrzuty wobec męża są w innym miejscu potraktowane w różny sposób istotnym tez jest czy romans wyszedł na jaw czy się zakończył czy wypalił kto miał jakie oczekiwania i jak został zakończony.
moją historię trochę znasz ale ona też nie jest uniwersalna czy jakaś mega reprezentatywna.
3,602 2021-06-24 18:56:46 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-06-24 19:50:55)
.
3,603 2021-06-24 19:21:21 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-06-24 19:26:43)
Podwójny post
3,604 2021-06-24 19:25:17
Ja od razu wiem po zachowaniu exa kiedy coś mu nie idzie w relacjach.
Tylko mnie to nie wzrusza, bo wiem że to nie ma nic wspólnego z moją osobą, jego muszę zachowanie.
Pierwszy raz gdy odcięła wszystko grubą krechą i dałam nam szansę nie został przez niego doceniony, zresztą w twarz mi się zaśmial kiedyś, jak mogłam być taka naiwna.
Jedyną szczerość jaką uzyskałam z jego ust, oprócz tego co powtórzyła mi osobą z jego otoczenia: powiedział jej że się po prostu mną znudził:)
Fakt że ja nie urządzam atrakcji życiowych w postaci afer i zolzowanoa więc dla jakiejś grupy osób to nudne jest.
Cała ta sytuacja nauczyła mnie dostrzegać tę swoją "ulomnosc" na tle innych kobiet i unikania mężczyzn którzy tego potrzebują, a jest ich sporo. .
Ogólnie myślę tak: ludzie zdradzają nie bez powodu, co nie znaczy że z czyjejś winy.
Więc nie ma sensu powrót, chyba że zniknął powód. A on zwykle nie znika, tylko zmieniają się okoliczności.
Właściwie to się cieszę na ten moment że nie jesteśmy razem i co lepsze, usłyszałam to ostatnio od córki też.
Plus dojrzałości: nie zachwycać się każdym kto zachwyca się Tobą: wybierasz świadomie.
3,605 2021-06-25 09:47:56 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-06-25 10:17:57)
Nabyłam wczoraj gada, przetestowalam skwarnym popołudniem - działa! Przy okazji podlałam ogródek, a nocą deszcz poprawił.
Zakwitła mi lilia od sąsiadki
Taka pomarańczowa. Białych nie lubię, bo kojarzą mi się pogrzebowo.
Powiedzcie mi, dobrzy ludzie, czy do 500 zł. da się kupić laptopa? Oczywiście nie musi być nowy, ale żeby "hulał". Zależy mi na redagowaniu tekstów (jeśli nie płacą za gadanie, to za pisanie czasami owszem), posłuchaniu muzyki i oberzeniu czasem filmu. O co dopytywać i na co zwrócić uwagę?
W telewizorze diabli wzięli mi ustawienia internetowe, zresztą nie wszystko się da na nim zrobić, a korzystanie z komputera w synowym pokoju jest niekomfortowe, bo albo go okupuje, albo właśnie śpi, więc mu przeszkadzam. Nie mam za wiele miejsca, by ustawić go w ogólnodostępnym miejscu.
3,606 2021-06-25 09:59:42
Piegus, rozejrzyj się za jakimiś poleasingowymi, może da się coś wyszperać.
3,607 2021-06-25 10:05:43
Powiedzcie mi, dobrzy ludzie, czy do 500 zł. da się kupić laptopa? Oczywiście nie musi być nowy, ale żeby "hulał". Zależy mi na redagowaniu tekstów (jeśli nie płacą za gadanie, to za pisanie czasami owszem), posłuchaniu muzyki i oberzeniu czasem filmu.
.
Do takich celów i potrzeb spokojnie kupisz w miarę nowoczesnego laptopa.Najważniejsze żeby nie był mocno zmacerowany .
Najlepiej o szczegóły pomęczyć Lucka jakiś pożytek z niego przynajmniej będzie ![]()
3,608 2021-06-25 10:06:36 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-06-25 10:15:27)
Rozglądałam się, ale stwierdziłam, że nie zaszkodzi mi i na forum popytać, zawsze czegoś się dowiem,.
Kurde, coś mi się "pomerdało" i zamiast zmacerowanego laptopa, strzeliło mi do głowy coś o maltretowaniu naszego Lucka.
Lucek, daj się pomaltretować! No, daaaj... ![]()
3,609 2021-06-25 10:19:15 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2021-06-25 10:22:40)
Nabyłam wczoraj gada, przetestowalam skwarnym popołudniem - działa! Przy okazji podlałam ogródek, a nocą deszcz poprawił.
Zakwitła mi liliaTaka pomarańczowa. Białych nie lubię, bo kojarzą mi się pogrzebowo.
Powiedzcie mi, dobrzy ludzie, czy do 500 zł. da się kupić laptopa? Oczywiście nie musi być nowy, ale żeby "hulał". Zależy mi na redagowaniu tekstów (jeśli nie płacą za gadanie, to za pisanie czasami owszem), posłuchaniu muzyki i oberzeniu czasem filmu. O co dopytywać i na co zwrócić uwagę?
W telewizorze diabli wzięli mi ustawienia internetowe, zresztą nie wszystko się da na nim zrobić, a korzystanie z komputera w synowym pokoju jest niekomfortowe, bo albo go okupuje, albo właśnie śpi, więc mu przeszkadzam. Nie mam za wiele miejsca, by ustawić go w ogólnodostępnym miejscu.
Zwróć koniecznie uwagę na ram. Niby jakiś rok temu używałam komputera z 4GB ram i działał spokojnie jeśli chodzi o zwykłe korzystanie, internet, podstawowe programy. To 4GB to jest raczej absolutne minimum (lepiej 8GB żeby mieć spokój). Nie kupowałabym takiego, który ma 4GB i nie można tej pamięci dołożyć.
Z firm to NIE polecam hp, często się psują i mają małą żywotność. Polecam Lenovo, Dell, Toshiba (mają jednak mało modeli i głównie chyba z błyszczącym ekranem co nie każdemu pasuje), nie mam doświadczenia z Asusem, ale przyjaciółka ma bardzo starego, którego używała wiele lat (10?) i dalej jest sprawny.
Możesz też poszukać w sklepach z poleasingowymi komputerami, jest ich dużo. Zwykle chyba dają roczną gwarancję. Mogą to często być takie "składaki". Ja takiego kupiłam na Allegro. O ile pamiętam dali mi 2lata gwarancji. Nie jest to jakieś cudo, ale parametry ma takie jak pisali, działa bez problemów już 1,5 roku. Tylko droższy był, ale do pisania tekstów, to nie potrzeba np wielkiego dysku, 16GB ram a nawet sprawnej baterii.
3,610 2021-06-25 12:38:37 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-06-25 12:39:08)
Piegowata'76 napisał/a:Nabyłam wczoraj gada, przetestowalam skwarnym popołudniem - działa! Przy okazji podlałam ogródek, a nocą deszcz poprawił.
Zakwitła mi liliaTaka pomarańczowa. Białych nie lubię, bo kojarzą mi się pogrzebowo.
Powiedzcie mi, dobrzy ludzie, czy do 500 zł. da się kupić laptopa? Oczywiście nie musi być nowy, ale żeby "hulał". Zależy mi na redagowaniu tekstów (jeśli nie płacą za gadanie, to za pisanie czasami owszem), posłuchaniu muzyki i oberzeniu czasem filmu. O co dopytywać i na co zwrócić uwagę?
W telewizorze diabli wzięli mi ustawienia internetowe, zresztą nie wszystko się da na nim zrobić, a korzystanie z komputera w synowym pokoju jest niekomfortowe, bo albo go okupuje, albo właśnie śpi, więc mu przeszkadzam. Nie mam za wiele miejsca, by ustawić go w ogólnodostępnym miejscu.Zwróć koniecznie uwagę na ram. Niby jakiś rok temu używałam komputera z 4GB ram i działał spokojnie jeśli chodzi o zwykłe korzystanie, internet, podstawowe programy. To 4GB to jest raczej absolutne minimum (lepiej 8GB żeby mieć spokój). Nie kupowałabym takiego, który ma 4GB i nie można tej pamięci dołożyć.
Z firm to NIE polecam hp, często się psują i mają małą żywotność. Polecam Lenovo, Dell, Toshiba (mają jednak mało modeli i głównie chyba z błyszczącym ekranem co nie każdemu pasuje), nie mam doświadczenia z Asusem, ale przyjaciółka ma bardzo starego, którego używała wiele lat (10?) i dalej jest sprawny.
Możesz też poszukać w sklepach z poleasingowymi komputerami, jest ich dużo. Zwykle chyba dają roczną gwarancję. Mogą to często być takie "składaki". Ja takiego kupiłam na Allegro. O ile pamiętam dali mi 2lata gwarancji. Nie jest to jakieś cudo, ale parametry ma takie jak pisali, działa bez problemów już 1,5 roku. Tylko droższy był, ale do pisania tekstów, to nie potrzeba np wielkiego dysku, 16GB ram a nawet sprawnej baterii.
Lucek ma wolne jak widzę
nie trzeba go macerować ,maltretować .można Anie ![]()
3,611 2021-06-25 12:42:59 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2021-06-25 13:06:00)
Ja okazjonalnie sprzętem się interesuję, tzn tylko jak coś kupuję :-) ale, że zawsze zajmuję się tym sama to mogę coś tam doradzić :-)
Ram najważniejszy, bo przeglądarki mają coraz większe możliwości i potrzebują coraz więcej. Dyski teraz są tanie, duże. Najlepiej ssd ale za tę cenę to wątpię aby był. Komputer który ma system zainstalowany na ssd działa szybciej. Poza tym ssd nie jest wrażliwy na poruszanie, dysk hdd (zwykły) może niestety łatwo zostać uszkodzony kiedy poruszy się nim w trakcie działania. Spotkało mnie to 2 razy w krótkim okresie czasu i było bardzo frustrujące. Odzyskiwanie danych w takim przypadku może być bardzo kosztowne. Wiele razy nic sie nie wydarzy przy poruszeniu a za entym razem dysk trafia szlag.
Na sam system warto zarezerwować miejsce z 20gb dysku przynajmniej, choć na początku pewnie starczy kilkanaście. Procesora nie doradzę, znalazłam sobie jakieś wytyczne pod swoje potrzeby jak kupowałam.
Zapytaj w sklepie co ci proponują za te pieniądze i pod te potrzeby. Doradzą.
3,612 2021-06-25 12:46:18 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2021-06-25 12:56:16)
adela 07 napisał/a:Czy są na tym forum tacy, którzy głupio zdradzili, a po jakimś czasie zrozumieli,jakimi idiotami byli? Interesuje mnie to, jak widzieli swojego partnera, gdy zaczęli zdradzać, co się zadziało,że po jakimś czasie mózg wrócił na miejsce. Jak to jest kochać partnera, a nagle pod wpływem impulsu odkrywać, że "chyba to nie to". Jak to jest, gdy istotne wartości, jak lojalność, zaufanie, oddanie- przestają być ważne?
Chciałabym spojrzeć na to od "drugiej strony"Adelo na forum są takie wątki tylko z reguły i tak większość wypowiedzi pochodzi od osób zdradzonych
a to moim zdaniem nie jest to samo chodzi o perspektywę i pozycję- nie wszystkie wypowiedzi są bardzo nacechowane frustracją, ale ogląd tego jest inny i
nie chodzi mi o usprawiedliwianie i tłumaczenie się ze zdrady o powody i przyczyny tylko o refleksję po czasie i jak na to patrzy się w różnym czasie przed w trakcie i po to bywają różne spojrzenia.masz tu jeden przykładowy ale też nie uwzględnia różnych aspektów zdradzania i niewierności https://www.netkobiety.pl/t66270.html
na forum w mniejszości zdecydowanej są osoby które zdradziły , jak również istotny co do refleksji jest czas po zdradzie
taki przykład dość częsty to :
młode mężatki które miały romans w pracy jak pojawiają się na forum mają więcej pretensji do kochanka a wyrzuty wobec męża są w innym miejscu potraktowane w różny sposób istotnym tez jest czy romans wyszedł na jaw czy się zakończył czy wypalił kto miał jakie oczekiwania i jak został zakończony.moją historię trochę znasz ale ona też nie jest uniwersalna czy jakaś mega reprezentatywna.
Pasławku, aleś wygrzebał mój post z listopada!. Wtedy pisałam go w większych emocjach, ale powiem szczerze, że pytanie w mojej głowie jest aktualne. Od tamtego czasu, kiedy to myślałam jeszcze że M "dojdzie do rozumu" nic takiego się nie zadziało. Znaczy tamta go nie kopnęła , więc refleksji nie uświadczył. Zakochany jest to po co mu nieciekawe wnioski na własny temat.
Mogę napisać tyle, że powiedział że " zachował się bez klasy", " za dużo sobie pozwolił" ale nie używa słowa " zdrada" ani " zrobiłem to" , tylko " kiedy to się stało". Zupełnie jakby było to niezależne od niego.
3,613 2021-06-25 12:53:43 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-06-25 15:46:54)
Aniuu bardzo dobre sugestie sprzętowe podałaś moim zdaniem ,dodałbym jeszcze MSI, bo takiego też używam od 7 lat ( mam windows7 na nim akurat jeszcze
)
system operacyjny jest też ważny XP to staroć i raczej nie będzie go na laptopach interesujących Piegusa a Vista była beznadziejna ,ale winda 7,8 są naprawdę spoko i wystarczą do jej potrzeb .
z tymi matowymi starszymi ekranami też dobrze zwrócić uwagę czy mają dobry obraz patrząc pod niewielkim kątem.
Pasławku, aleś wygrzebał mój post z listopada!. Wtedy pisałam go w większych emocjach, ale powiem szczerze, że pytanie w mojej głowie jest aktualne. Od tamtego czasu, kiedy to myślałam jeszcze że M "dojdzie do rozumu" nic takiego się nie zadziało. Znaczy tamta go nie kopnęła , więc refleksji nie uświadczył. Zakochany jest to po co mu nieciekawe wnioski na własny temat.
To widocznie nie tylko ja jestem archeologiem
ale w jakiś dziwny sposób wczoraj się pojawił w podpowiedziach ten temat ![]()
3,614 2021-06-25 13:00:22 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-06-25 13:01:34)
.
3,615 2021-06-25 13:11:27
System najlepiej nie za stary oczywiście. Najlepiej chyba 10 tkę.
3,616 2021-06-25 14:35:24 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-06-25 14:39:28)
Dzięki za rady.
...A nad miastem chmury oooogromne
i za chwilę pewnie będzie padał deszcz.*
*
3,617 2021-06-25 14:41:48 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-06-25 14:43:28)
Dzięki za rady.
...A nad miastem chmury oooogromne
i za chwilę pewnie będzie padał deszcz.*
"Na zewnątrz, gdzieś w oddali zawył dziki kot
Dwaj jeźdźcy się zbliżają I wiatr zaczynał wiać, hey" ![]()
3,618 2021-06-25 14:49:53
Taa..nie wiem czy zabierać rolki...
3,619 2021-06-25 17:51:26
Gdyby Ci się gdzieś udało kupić starego Asusa Zenbooka to bardzo Ci polecam. Bo to super sprzęt jest cichy na dodatek kompletnie i do damskiej większej torebki wchodzi .
3,620 2021-06-25 19:01:56
Taa..nie wiem czy zabierać rolki...
Dla czystości i świętości spokoju sumienia to bym wziął ,nigdy nic nie wiadomo.
ale trzy ciekawe gaduły z tego samego forum, w jednym miejscu i o jednym czasie ........ ![]()
trochę wam zazdraszczam ![]()
3,621 2021-06-25 20:20:05
Jak zmieniły Ci si€ plany, możesz dołączyć. Miejsca jest na 5 osób.
3,622 2021-06-25 20:38:32
nie nic się nie zmieniło
3,623 2021-06-25 21:40:55 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-06-25 21:43:15)
Czasu trochę nie miałam, żeby pisać. Adela Myślę że te rolki nie zaszkodzą, pomysłów i planów jest na spędzenie czasu jest trochę, ale może gdzieś wciśniemy te rolki w harmonogram. dla chcącego nic trudnego.
kupiłam kude składniki na sernik i okazało się że przepis uwzględniał zupełnie inne wymiary blachy do pieczenia niż ta, którą posiadam.
coś się zaimprowizuje:)
3,624 2021-06-27 11:11:29 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-06-27 11:12:36)
No i pojechali już moi goście. Trochę jestem zawiedziona, że tak szybko, bo było naprawdę fajnie, przynajmniej w mojej ocenie. Z naszej Adeli to urodzona animatorka kultury i życia towarzyskiego. Co do drugiej osoby, na razie nie napiszę nic, bo nie wiem czy sobie tego życzy, Ale jak najbardziej pozytywnie... ![]()
3,625 2021-06-27 11:14:13
Sernik zjedzony , wino wypite , zwiedzanie zrobione.Gry towarzyskie zaliczone. U Misinxa reflex rośnie wraz z wyputym piwem.Jarosław jest bardzo urokliwy i w samą porę zdążyliśmy usiaść w knajpie na obiedzie. Piękna ulewa była a potem się wypogodziło. Nagadaliśmy się, pożegnalśmy Piegusa a teraz jedziemy na spacer po Krakowie do godz 17, kiedy mam powrotny pociąg do Łodzi.
3,626 2021-06-27 11:16:08 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-06-27 11:32:24)
No i całe forum wie, już gdzie mieszkam ![]()
Wybaczam ![]()
Jarosław ma przejściowe problemy z wyglądem, podobnie niestety jak i ja
Miałam z tego ostatniego powodu trochę oporów przed spotkaniem, ale nie można pozwolić, żeby taka błahostka przeszkodziła gromadzeniu przeżyć i wspomnień.
Mój wypasiony obiad pozostał nietknięty, będę go jadła z synem chyba 3 dni. Sernik, choć daleki od ideału, okazał się nie taki najgorszy: wszyscy żyją!
A jak Misinx zacznie na forum bredzić, że jest nieatrakcyjny towarzysko, to palnijcie go w ucho ![]()
3,627 2021-06-27 11:28:17
Znam Twoje miasto, jest urokliwe i przejeżdżamy przez niego jadąc do rodziny w zamojskie.
Ale miejsce już ktoś wcześniej zdradził niechcący na forum, bo podał wskazówki:) więc Adela niewinna ![]()
3,628 2021-06-27 11:35:21
Nie czuję się winny
pozdrawiam
3,629 2021-06-27 11:37:22
Uderz w stół ![]()
3,630 2021-06-27 11:57:43 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-06-27 12:07:05)
Spoko, przeżyję ![]()
jednym z terapeutycznych aspektów forum, o którym nawet wczoraj wspominałam moim gościom, jest fakt że tyle człowiek o sobie o powiedział że czasami nawet wstydzi się własnych wypowiedzi, a jednak stwierdza że świat się od tego nie zawalił.
Chociaż może z niektórymi danymi zanadto się nie powtarzajmy ![]()
3,631 2021-06-27 12:33:59
A jak Misinx zacznie na forum bredzić, że jest nieatrakcyjny towarzysko, to palnijcie go w ucho
Zrobię to obiecuję ![]()
A co zrobiłaś do jedzenia oprócz sernika ?
Wiadomo życie życiem a jeść trzeba.
3,632 2021-06-27 15:58:28
Jarosław ma przejściowe problemy z wyglądem, podobnie niestety jak i ja
Kiedyś się zgadaliśmy, że miałem okazję poznać te okolice. Dokładnie to ok 28 lat temu i w Jarosławiu tylko przesiadałem się do Oleszyc, gdzie spędziłem studenckie praktyki wakacyjne.
3,633 2021-06-27 18:13:24
Haha a ja się nie zorientowałam i myślałam, że byliście w towarzystwie jakiegoś Jarosława :-P
3,634 2021-06-27 18:36:44
Piegowata'76 napisał/a:A jak Misinx zacznie na forum bredzić, że jest nieatrakcyjny towarzysko, to palnijcie go w ucho
Zrobię to obiecuję
A co zrobiłaś do jedzenia oprócz sernika ?
Wiadomo życie życiem a jeść trzeba.
No obiad naszykowała, kiedy wyraźnie zaznaczałam że zjemy coś wieczorem u nas na kwaterze.
3,635 2021-06-28 00:02:52
No i całe forum wie, już gdzie mieszkam
phi tylko 96563 wyświetleń
co to jest ![]()
Słodkich snów .
3,636 2021-06-28 11:53:19 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2021-06-28 11:56:32)
Piegus zrobiła ze mnie " kaowca a potem oboje stwierdzili ,że jestem kierowniczką wycieczki. A ja tylko czułam odpowiedzialność za to zamieszanie. Zazwyczaj znajduje się ktośbardziej zdecydowany i często na to liczę.
Ale Piegusek w toli przewodniczki niczego sobie!
Na rolki jakoś nie starczyło czasu i okoliczości, chociaż Misinx przymierzył i pojeździł parę minut po korytarzu.![]()
3,637 2021-06-28 12:07:17 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-06-28 14:22:18)
Zapracowanam dziś wielce. Odezwę się później, a tymczasem pozdrawiam.
A Misinx z wrażenia oniemiał czy co? ![]()
3,638 2021-06-28 15:52:43 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-06-28 16:06:16)
Piegus zrobiła ze mnie " kaowca
Adelo ale nie musiałaś się przedstawiać przynajmniej tak jak ten kaowiec ? ![]()
3,639 2021-06-28 16:41:46
Nie przewidzialłam takiej prezentacji. A i pytañ też nie było.
3,640 2021-06-28 19:15:33
Adela, gdzieś Ty zakopała Misinxa?!
Milczy jak grób.
A taka filigranowa kobietka...