Ja myślę że Syl nauczyła go tym ogonem odkurzać ![]()
3,511 2021-06-13 22:21:41
3,512 2021-06-14 22:08:31
Ogonek nieopitolony, bo taka jest niepisana zasada, tego u maltańczyków nie wolno robić.
Chociaż ja i tak poszłam o krok dalej i maluch ma ostrzyżone uszy, a powinny pozostać długie. I włosy na nogach mogłyby być ciut dłuższe. Ale uwielbiam go takiego. Dodatkowa zaleta jest taka, że po 3 miesiącach piesio znów zaczął spać ze mną w łóżku, raz nawet pod kołdrą. ![]()
Do tej pory na ulicy nie wzbudzał takiego zachwytu jak teraz...
Ogonkiem nie poodkurza, bo prawie zawsze jest zawinięty - opada tylko wtedy, gdy piesek śpi. ![]()
3,513 2021-06-14 22:25:52
Ogonek nieopitolony, bo taka jest niepisana zasada, tego u maltańczyków nie wolno robić.
Poważna sprawa ![]()
3,514 2021-06-15 12:11:08
Ogonek nieopitolony, bo taka jest niepisana zasada, tego u maltańczyków nie wolno robić.
Chociaż ja i tak poszłam o krok dalej i maluch ma ostrzyżone uszy, a powinny pozostać długie. I włosy na nogach mogłyby być ciut dłuższe. Ale uwielbiam go takiego. Dodatkowa zaleta jest taka, że po 3 miesiącach piesio znów zaczął spać ze mną w łóżku, raz nawet pod kołdrą.
Do tej pory na ulicy nie wzbudzał takiego zachwytu jak teraz...
Ogonkiem nie poodkurza, bo prawie zawsze jest zawinięty - opada tylko wtedy, gdy piesek śpi.
W sumie może dobrze, bo ogon u zwierząt to taka intymna część ciała, od wyrażania emocji, po ochronę akcesoriów tylnych części ciała.
3,515 2021-06-15 12:11:56
Syl napisał/a:Ogonek nieopitolony, bo taka jest niepisana zasada, tego u maltańczyków nie wolno robić.
Chociaż ja i tak poszłam o krok dalej i maluch ma ostrzyżone uszy, a powinny pozostać długie. I włosy na nogach mogłyby być ciut dłuższe. Ale uwielbiam go takiego. Dodatkowa zaleta jest taka, że po 3 miesiącach piesio znów zaczął spać ze mną w łóżku, raz nawet pod kołdrą.
Do tej pory na ulicy nie wzbudzał takiego zachwytu jak teraz...
Ogonkiem nie poodkurza, bo prawie zawsze jest zawinięty - opada tylko wtedy, gdy piesek śpi.W sumie może dobrze, bo ogon u zwierząt to taka intymna część ciała, od wyrażania emocji, po ochronę akcesoriów tylnych części ciała.
Ajko nie tylko u zwierząt ![]()
3,516 2021-06-15 12:12:50
ale co też chronisz tylne części ciała? ![]()
3,517 2021-06-15 12:13:30
ale co też chronisz tylne części ciała?
Chodziło mi o wyrażanie emocji ![]()
3,518 2021-06-15 12:15:20
Ale pewnie nie masz takiego puchatego jak Elvisek ![]()
3,519 2021-06-15 12:16:39
Ale pewnie nie masz takiego puchatego jak Elvisek
No Elvisek jest wyjątkowy ![]()
3,520 2021-06-15 12:18:19
Elvisek moze chodzić bez majtek, wyrażać te emocje na prawo i lewo. Jest dodatkowo zniewalająco słodki. ![]()
3,521 2021-06-15 12:20:13
Elvisek moze chodzić bez majtek, wyrażać te emocje na prawo i lewo. Jest dodatkowo zniewalająco słodki.
Pod tym względem też ma szczęście ![]()
3,522 2021-06-15 12:46:39
Zszdrościsz mu chodzenia bez majtek?
3,523 2021-06-15 12:52:53
Zszdrościsz mu chodzenia bez majtek?
Chodzić bez majtek to jedno, ale jeszcze być przy tym zniewalająco słodki to już naprawdę wyczyn ![]()
3,524 2021-06-15 12:57:58
Mnie tam latem w sprzyjających okolicznościsvh zdarza się chodzenie bez majtek ![]()
Natomiast tego drugiego zdecydowanie mi brakuje.
3,525 2021-06-15 13:27:24
Mnie tam latem w sprzyjających okolicznościsvh zdarza się chodzenie bez majtek
Natomiast tego drugiego zdecydowanie mi brakuje.
Jak już kiedyś wspomniałem, byłem parokrotnie na plaży nudystów i raczej zniewalająco słodko nie było ![]()
3,526 2021-06-15 14:30:17
Hej! Pozdrawiam, parskając śmiechem z ogonków ![]()
3,527 2021-06-15 14:32:20
Mnie tam latem w sprzyjających okolicznościsvh zdarza się chodzenie bez majtek
Natomiast tego drugiego zdecydowanie mi brakuje.
Zapomniałem zapytać. Co to jest "to drugie" ? ![]()
3,528 2021-06-15 14:33:37
Zapomniałem zapytać. Co to jest "to drugie" ?
To długie ![]()
3,529 2021-06-15 14:35:51
Misinx napisał/a:Zapomniałem zapytać. Co to jest "to drugie" ?
To długie
A... Nie zajarzyłem
Przereklamowane ![]()
3,530 2021-06-15 14:42:02 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-06-15 14:43:17)
Adeli chyba o zniewalającą słodycz chodziło, a ja od razu ze skojarzeniami...
Ale tak miałam ochotę porymować
.
3,531 2021-06-15 15:28:06
No raczej , Piegus. O słodycz chodziło.
A jsk było na plaży, Misinx? Kwaśno?
3,532 2021-06-15 17:41:25 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-06-15 17:42:02)
No właśnie nie rozumiem idei tego naturyzmu..
Przecież wtedy do tyłka wchodzi piasek?
Albo trawa? Przecież niezdrowe.
3,533 2021-06-15 17:51:14 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2021-06-15 17:52:29)
Idea jest taka zeby bladych tyłków nie było. Poza tym to przyjemne jest. Wypróbowałam raz z koleżankami poszłyśmy daleko, daleko...
Ale i tak nie wiadomo skąd przypałętał się jakiś typ. Chyba spadochroniarz. I posuł nam zabawę.
3,534 2021-06-15 19:00:36
3,535 2021-06-15 19:49:23
A to ja mam gdzieś czy odbijają się majtki czy nie.
Natomiast przyjemnie byłoby nago wchodzić do morza i schnąc na słońcu.
Stringi i topless to prawie to samo. W sumie jeśli chodzi o opalanie A piasek nie przeszkadza.
3,536 2021-06-15 20:11:09
Stringi sa niewygodne
3,537 2021-06-15 20:17:20 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-06-15 20:19:14)
No właśnie nie rozumiem idei tego naturyzmu..
Przecież wtedy do tyłka wchodzi piasek?
Albo trawa? Przecież niezdrowe.
No, ale na takiej plaży przecież nikt nie leży gołym tyłkiem na piasku, albo trawie. Przynajmniej ja nikogo nie widziałem. Ludzie mają leżaki, albo koce. Całkiem zwyczajnie.
Ja tam nie chodziłem dla idei, tylko dla towarzystwa żonie i znajomym. Oni natomiast po prostu uwielbiają się opalać w całości ![]()
A jsk było na plaży, Misinx? Kwaśno?
No nie wiem do jakiego smaku to porównać ![]()
3,538 2021-06-15 20:21:47
Czasem pewnie do niesmaku :0
3,539 2021-06-15 20:26:13
Zwykle na kocach też jest piasek.
Ale nie jestem zwolenniczką smażenia się na słońcu, bo słońce to kiler dla skóry.
Od kiedy mi wybielilo plamy na niemowlęcych spioszkach którym Vanish nie dał rady unikam.
Myślałam że chodzi o jakąś manifestację wolności a nie solarkę.. .
3,540 2021-06-15 20:33:34
No właśnie nie rozumiem idei tego naturyzmu..
Dla mnie w tym chodzi o poczucie wolności i pełnej akceptacji swojego ciała.
Sama idea całkiem fajna ale nie praktykowałam i niespecjalnie mnie ciągnie do tego.
3,541 2021-06-15 20:41:22
Zwykle na kocach też jest piasek.
Ale nie jestem zwolenniczką smażenia się na słońcu, bo słońce to kiler dla skóry.
Od kiedy mi wybielilo plamy na niemowlęcych spioszkach którym Vanish nie dał rady unikam.
Myślałam że chodzi o jakąś manifestację wolności a nie solarkę.. .
Ale przecież to nie jest jakaś świadomość zbiorowa. Nie wiem jakie inni mają powody. Może właśnie lubią po prostu poczuć tą wolność, swobodę. Coś w tym jest.
Ja też nie lubię się smażyć. Z reguły siedzę pod parasolem.
3,542 2021-06-17 20:48:42 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2021-06-17 20:52:43)
Dziś na terapii pojawiło się nieco więcej interakcji ze strony pani. Początek standardowy- zaczęłam ja. Miałam o czym mówić , gdyż dostałam info od właściciela mieszkania, które wynajmuję, o zbliżajacym się zakończeniu naszej wsółpracy. Znaczy sie, że mam się wyprowadzić. I chociaż od kilku miesięcy i tak za czymś się rozglądam, to wiadomo że takie info do miłych nie należy. To, że zostałam w dupie w tym mieszkaniu między innymi za sprawą ex w połączeniu z nieuchronnościa wyprowadzki spowodowała falę złości, poczucia wyrolowania i strachu przed trudną zmianą.
Poruszyłam kwestię braku poczucia wsparcia, bezsilności i pokrzywdzenia. Terapeutka na podstawie tego co mówię, utwierdzała się w czymś, pytając na przykład: "pozwala Pani sobie na wykorzystywanie (siebie)", albo "godzi się Pani na cośtam kosztem czegoś", "dużo niewiary w własne możliwości".
W moim odczuciu, trafnie to podsumowuje.
Chciałabym aby w końcu coś z tego wyniknęło takiego bardziej konkretnego dla mnie, na przykład "z moich obserwacji wynika to i to i myślę że nad tym popracujemy",
albo " na głupotę, i naiwność droga Pani, lekarstwa nie ma" ![]()
Nie jest tak, że niczego mi te spotkania nie dają, bo samo opowiadanie o sobie i o problemach przynosi mi wsparcie. I czasem to że powiem głosno coś do czego trudno mi sie przyznać, powoduje że zaczynam nad tym się zastanawiać a nie z powrotem upychać.
3,543 2021-06-18 08:10:10 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-06-18 08:10:59)
Adelo. Moze to dobrze ze zmienisz mieszkanie? Stała pracę masz jak rozumiem, konkretny i pożadany zawód też, odpukac zdrowa jesteś, córka jest przy Tobie, fajna z Ciebie i sympatyczna kobietka ktora nie boi sie w papilotach przyjsc na randkę. To jest bardzo dużo wg mnie.
Inne rzeczy są do zdobycia , te które znasz.
A jeszcze inne być może do odkrycia.
Nikt nie ma samych asów w ręku, zawsze jakieś słabe karty są , może Twoją jest niewiara w siebie i to właśnie zmieniasz.
3,544 2021-06-18 11:27:30 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-06-18 11:33:55)
fajna z Ciebie i sympatyczna kobietka ktora nie boi sie w papilotach przyjsc na randkę. To jest bardzo dużo wg mnie.
Zajefajna i cieszę się, że wkrótce poznam Cię osobiście. Ośmielam się chwalić, bo sama kiedyś o tym pisalaś.
A tremę mam, że o mamusiu!
Przeważa jednak ciekawość i wyczekiwanie czegoś miłego.
Moje spotkania z terapeutką nie potrwają już chyba długo. Okazuje się, że przy wszystkich swoich wątpliwościach mam też niezłe zasoby do radzenia sobie. Po prostu nawkręcałam sobie pewnych rzeczy. Pracowałam i pracuję nad sobą od dawna, niezależnie od terapii i coś to daje.
Na bieżąco notuję kwestie do omówienia, by mi nie umknęły w ferworze hurraoptymizmu ![]()
3,545 2021-06-18 12:57:03
Tak , Elu- wiara e swoją sprawczość nie jest moją mocną stroną. Powiedziałabm że nawet mocno kulejącą. Nigdy nie byłam "Zosią samosią" i żeby skutecznie działać potrzebuję czuć czuć wsparcie.
Lubię jak się coś dzieje i snuję często plany ale w kontekście " zróbmy to razem".
Dziękuję za miłe słowa.
Mam kawalerkę i to korzystnie, ale z dzieckiem się tam nie pomieszczę. Ona do okna życia się już nie zmieści,
zatem
nie wiem , może niech idzie w świat, zamieszka z jakąś koleżanką na spółę czy coś...
Zaproponuję jej to, niech sobie przemyśli..
Piegus - ja też mam tremę no ale przrcież się znamy już trochę. I o nieciekawych reczach wiemy... Damy radę.
3,546 2021-06-18 13:08:52 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-06-18 13:13:13)
Ja miałem wczoraj bardzo intensywny dzień, bo mieliśmy w rodzinie żony pogrzeb jej babci. Jechaliśmy więc w trójkę na wieś. Pogrzeb był dość późno, bo dopiero o 15.30. Potem jeszcze stypa. Wróciliśmy do Krakowa dopiero gdzieś na 23. Ale było ok. Nasłuchałem się komplementów od rodziny żony, że bardzo dobrze wyglądam itd.
Zresztą żona też. Mimo okoliczności było całkiem miło. Zabawna była sytuacja jak żona przedstawiała mnie jakimś członkom dalszej rodziny jako byłego męża
Śmierć babci nie była niczym niespodziewanym, bo kobieta miała 93 lata i już od bardzo długiego czasu praktycznie nie wstawała z łóżka. Było to więc wyzwolenie dla niej i dla jej córki, która przez ostatnie lata mieszkała z nią, opiekując się, w starym wiejskim domu, bez wody bieżącej i łazienki.
3,547 2021-06-18 13:10:38
Damy radę.
O to to możemy być jak najbardziej spokojni ![]()
3,548 2021-06-18 14:39:01 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-06-18 14:48:27)
Adela, no kurde, jak to wątpisz w swoją sprawczość? To z Twojej inicjatywy mam teraz tremę ![]()
A papiloty? Odważna jesteś.
Przypomniał mi się pogrzeb byłego męża, jak niepewnie się czułam wobec jego rodziny. Nawet nie wiedziałam, czy wypada mi iść zaraz za urną. Syna wzięły między siebie matka b. męża i jej siostra. I ta siostra, ciotka byłego pięknie się zachowała, wciągnęła mnie w szereg pod rękę. Potem z wielkimi wahaniami wylądowałam na stypie (jak nie lubię tego słowa ; chciałam być z synem, to przecież jego ojciec). Muszę przyznać, że potraktowano mnie bardzo w porządku i nadal tak jest, choć nie rzucamy się sobie na szyje.
3,549 2021-06-18 20:31:15 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2021-06-18 20:38:31)
Jadę na wernisaż wystawy niejakiego GU-TANG CLAN, czyl latorośli M. Zdolna bestia, tkaniny projektuje i instalacje arytstyczne. W zeszłe lato pomagałam mu przy dyplomie. Robiłam torby na winyle. Chłopina dostał 5 z wyróżnieniem.
Odstrzeliłam się gdybym miała przypadkiem trafić na M ( odpukać). Jest zbiórka karmy dla psów i mam ciężki plecak od puszek.
Na jesieni też była taka akcja przyokazji wystawy i wtedy sprzedawaliśmy z M jeszcze autorskie plakaty i tiszerty. Przy puncie zbiórki karmy. Zrobiłam mam psie uszy na opasce, było super a koszulki poszły na pniu. Okaxało się nawet że mimo różnicy pokoleń mamy wspólnych znajomych.
Po wystawie jest afterparty ale no cholera nie mam z kim..
3,550 2021-06-19 07:03:53
Mam nadzieję, że dobrze się bawiłaś. Strategia dobra: zgodnie z prawem Murphy'ego w dniu, w którym nie umyjesz włosów, spotkasz na pewno kogoś wyjątkowego, tak więc pewnie, że trzeba się było wystroić.
3,551 2021-06-19 10:18:26 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-06-19 10:19:34)
Jadę na wernisaż wystawy niejakiego GU-TANG CLAN, czyl latorośli M. Zdolna bestia, tkaniny projektuje i instalacje arytstyczne. W zeszłe lato pomagałam mu przy dyplomie. Robiłam torby na winyle. Chłopina dostał 5 z wyróżnieniem.
Odstrzeliłam się gdybym miała przypadkiem trafić na M ( odpukać). Jest zbiórka karmy dla psów i mam ciężki plecak od puszek.
Na jesieni też była taka akcja przyokazji wystawy i wtedy sprzedawaliśmy z M jeszcze autorskie plakaty i tiszerty. Przy puncie zbiórki karmy. Zrobiłam mam psie uszy na opasce, było super a koszulki poszły na pniu. Okaxało się nawet że mimo różnicy pokoleń mamy wspólnych znajomych.
Po wystawie jest afterparty ale no cholera nie mam z kim..
Ja myślę, że Ty jednak miałaś trochę nadzieję na to, że spotkasz tam M
i właśnie dlatego się odstrzeliłaś. "Niech zobaczy i żałuje"
No i był na wystawie ?
Mnie się śmiać chciało z żony, bo na pogrzeb włożyła małą czarną, no i jako, że ostatnio biega z przyjaciółką to naprawdę wyglądała w niej rewelacyjnie. Ja jej mówiłem, że pogrzeb babci, to nie z tych pogrzebów na których dobrze być seksi
Na pogrzeb męża to rozumiem
No i była zdecydowanie miss pogrzebu
Kobiety ze wsi będą miały temat do plotek na parę tygodnii.
3,552 2021-06-19 10:54:37
Misinx - mała czarna przy dobrej figurze to sukces murowany. Na pogrzebie męża to , fakt , można sobie pozwolić pozwolić na więcej- gołe plecy i fascynator z woalką. ![]()
Na wystawie ubawu nie było , dużo młodych ludzi i wykładowców z ASP. Niestety, nikogo nie znam. Spotkałam jedynie Marysię - to taki mój znajomy. Jest dzieciorobem.
Trochę pogadaliśmy i tyle.
M nie było, pomagał pewnie w przewozie i wieszsaniu prac także już je widział.
Poza tym było dość wcześnie- tak po 22 takie rzeczy się rozkręcają.
3,553 2021-06-19 12:25:45 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-06-19 12:35:04)
Misinx, słyszałam o małżeństwie, które poznało się w publicznej toalecie, bo któreś pomyliło damską z męską. Nigdy nic nie wiadomo, a i wrażenie wywarte na byłym mężu jest nie do pogardzenia.
A ja wczoraj byłam z Pepkiem na przejażdżce, odwiedziliśmy moją "prawie siostrę" na wsi. Byłam w krótkich spodenkach, a w takim stroju chodzę właściwie tylko koło domu i miałam kompletnie wywalone, co on na to.
Faktem wprawdzie jest, że na ogół wychodzę z założenia: jak się komuś nie podobam, to niech nie patrzy.
Od kilku dni są takie upały że nawet do sklepu gdzieś dalej poleciałam dzisiaj z gołymi giczołami. A pitolę, nie muszę non stop wyglądać pięknie.
Lubię takie poczucie wolności.
3,554 2021-06-19 13:21:08
Jest dzieciorobem.
??? ![]()
Adelo Twoje podsumowania są niesamowite ![]()
3,555 2021-06-19 14:29:06
adela 07 napisał/a:Jest dzieciorobem.
???
Adelo Twoje podsumowania są niesamowite
Tak Go podsumowała jrgo przyjaciółka. Ma chyba trójkę ,każde z inną a z żadną nie jest. Ma coś w sobie takego że baby go lubią. A wcale nie jest przystojniakiem.
Ta koleżanka żartowała że czasem płaszcz strach piwiesić obok jego ciucha na wieszaku ![]()
3,556 2021-06-19 14:32:23
paslawek napisał/a:adela 07 napisał/a:Jest dzieciorobem.
???
Adelo Twoje podsumowania są niesamowiteTak Go podsumowała jrgo przyjaciółka. Ma chyba trójkę ,każde z inną a z żadną nie jest. Ma coś w sobie takego że baby go lubią. A wcale nie jest przystojniakiem.
Ta koleżanka żartowała że czasem płaszcz strach piwiesić obok jego ciucha na wieszaku
Przyroda zna takie przypadki i takich ancymonów ![]()
3,557 2021-06-19 14:47:20
Jadę sobie koleją aglomeracyjną do podłódzkich Koluszek na relaksik i zimne piwko opd drzewkiem. Liczę też na polewanie z węża ogrodowego. W tym wagonie jest tak przyjemnie chłodno że nie chce się wysiadać. Mam nadzieję że podczas przyszłotygodniowej wycieczki do Piegusa też będę mieć taki komfort ![]()
3,558 2021-06-19 14:49:13
Piegus szykuj węża ogrodowego ![]()
3,559 2021-06-19 15:36:38 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-06-19 15:48:15)
Paslawku, chyba jakaś opatrzność wsadziła tu swój opatrznościowy palec, bo właśnie się dowiedziałam, może przed kwadransem, że mam pod zlewem takie ustrojstwo do podłączania węża. W czasie prania zalało mi całą kuchnię dzisiaj (pralka stoi w kuchni). Akurat gdy z obłędem w oku wycierałam podłogę, wpadł Pepek, zajrzał pod zlew i przy okazji odkrył to ustrojstwo. To super, bo z 14 litrową konewką ciężko trochę po działce latać. Bardzo możliwe że po niedzieli stanę się właścicielką nowiutkiego pięknego, długiego węża! ![]()
3,560 2021-06-20 14:30:07 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2021-06-20 14:53:54)
Piegus, no to świetnie. Nie jestem pewna, czy basen będzie potrzebny ![]()
Wczoraj miałam relaks, polewanie, spacer po lesie, wizytę jeża, naleśniki i MALUTKIEGO KOTECZKA. Wisienka na torcie.:).
Usłyszałam też zabawną historię, jak babka umawiała się na randki z badoo, jakieś tam niepowodzenia, ale hitem było:
Któraś randka z kolei, kolacja, w zamysle "pierwsza konsumpcja", ona wyszykowana, szpilki, świece, bielizna.. no i jest akcja, ale jakoś tak niemrawo ( z jego strony)...
W końcu facet przełamuje się i mówi "Wiesz, musze Ci coś powiedzieć..." dziewczyna już sztywnieje... boże, coś strasznego... a on kończy - "jestem członkiem PISU"
Konsumpcja się nie odbyła.
Koteczek- wybaczcie, nie mogłam nie pokazać
3,561 2021-06-20 18:07:48 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-06-20 18:08:22)
Piegus, no to świetnie. Nie jestem pewna, czy basen będzie potrzebny
Wczoraj miałam relaks, polewanie, spacer po lesie, wizytę jeża, naleśniki i MALUTKIEGO KOTECZKA. Wisienka na torcie.:).
Usłyszałam też zabawną historię, jak babka umawiała się na randki z badoo, jakieś tam niepowodzenia, ale hitem było:
Któraś randka z kolei, kolacja, w zamysle "pierwsza konsumpcja", ona wyszykowana, szpilki, świece, bielizna.. no i jest akcja, ale jakoś tak niemrawo ( z jego strony)...
W końcu facet przełamuje się i mówi "Wiesz, musze Ci coś powiedzieć..." dziewczyna już sztywnieje... boże, coś strasznego... a on kończy - "jestem członkiem PISU"Konsumpcja się nie odbyła.
Koteczek- wybaczcie, nie mogłam nie pokazać
U mnie widać ciemność i "kici kici" tylko słychać ![]()
PiS to nie jest afrodyzjak ![]()
3,562 2021-06-20 19:39:34
Któraś randka z kolei, kolacja, w zamysle "pierwsza konsumpcja", ona wyszykowana, szpilki, świece, bielizna.. no i jest akcja, ale jakoś tak niemrawo ( z jego strony)...
W końcu facet przełamuje się i mówi "Wiesz, musze Ci coś powiedzieć..." dziewczyna już sztywnieje... boże, coś strasznego... a on kończy - "jestem członkiem PISU"Konsumpcja się nie odbyła.
Koteczek- wybaczcie, nie mogłam nie pokazać
Niezła historia ;-) facet trochę samobója strzelił. Długo zwlekał z wyznaniem ;-)
3,563 2021-06-20 20:08:02
Przepraszam za jakość , coś nie poszło z. filmem.
3,564 2021-06-23 10:08:47 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-06-23 10:21:37)
O mały włos nie stało się z moją terapią tak jak dawniej, przy innych podejściach.
Bo wychodziło na to, że sobie wymyśliłam problem, nawkręcałam niestworzonych rzeczy. Zakończyłabym z chwilowym przypływem optymizmu i myślą: "czego ty, babo, chcesz od siebie?!", a potem bolączki wróciłyby jak bumerang.
Szczęściem wyszły wczoraj w rozmowie najbardziej osobiste sprawy. Po tych osobistych sprawach czuję ogromną powagę i smutek, przytłoczenie odczuwalne aż fizycznie - ale też satysfakcję, że dałam temu wybrzmieć. Co dalej? Zobaczymy. Jak powiedziała Nosowska, nie ma nudy, gdy człowiek pracuje nad sobą i sobie się przygląda.
Po raz kolejny szykuję się do poważnej rozmowy z PP i mam nadzieję, że tym razem nie stchórzę. Blokuje mnie wielki wstyd przed przyznaniem się do swoich uczuć. No bo jak to? Po takim gościu, którego sama przepędziłam, któremu sporo mam do zarzucenia miałabym cierpieć, przyznać się do tego? Jednak męczą mnie te spotkania, a raczej nie tyle spotkania, co ich niejasność. Jest huśtawka - od akceptacji stanu rzeczy, nawet zadowolenia z korzyści i atrakcji (no, kurde, nie co dzień mam możliwość i okazję wyjechać w Bieszczady czy do Zamościa) do poczucia, że to układ co najmniej niezdrowy. Myślałam, że potrwa to chwilę, on się gdzieś z tą Nową wyprowadzi i samo zdechnie, a przez ten czas niech będzie jak jest. A któż to wie? Na dłuższą metę to bez sensu.
Chyba se przed tą rozmową strzelę ze trzy kielichy dla kurażu. Nagrałam też sobie na telefon to, co chcę mu przekazać.
Bardzo proszę ewentualne kazania prawić krótko i zwięźle ![]()
3,565 2021-06-23 10:31:07
Myślę, Piegowata, że dobrze, że w swoim tempie i sama doszłaś do takich wniosków. Korzyści są, ale trzeba też przyjrzeć się swojemu wnętrzu i odpowiedzieć na pytania, jakie masz oczekiwania TERAZ względem tej znajomości i jak się TERAZ z nią czujesz TY. Powodzenia w rozmowie!
3,566 2021-06-23 10:35:42 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-06-23 10:42:00)
Dziękuję, Symbi. Tak, widocznie potrzebowałam czasu.
Szkoda mi całkiem fajnych chwil, sporego wsparcia, ale to nie jest zdrowa i uczciwa sytuacja.
Mogłabym to nawet tak zostawić, gdybym była pewna motywów i intencji. Mnie na koleżeństwo po związku stać, ale dręczy mnie, kim jestem dla niego. Czy poczytywać sobie za komplement to utrzymywanie znajomości czy też nie godzić się na jakąś drugorzędną rolę i nie zjadać resztek z pańskiego stołu. Może naiwna jestem i głupia?
3,567 2021-06-23 10:52:48 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-06-23 10:58:12)
Myślę, że w dobrym kierunku myślenia idziesz.
3,568 2021-06-23 10:58:50
Myślę Piegowata, że możesz mu na spokojnie wyjawic swoje odczucia i zadać pytania.
Nie masz wpływu na to co on odpowie, sama też masz prawo nie odpowiadać mu od razu tylko to sobie na spokojnie przemyśleć.
Proponuję Ci to uważnie wysłuchać byś miała materiał do tego.
W tej rozmowie żadne rozstrzygnięcie sądowe nie musi przeciez paść .
3,569 2021-06-23 11:15:53 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2021-06-23 11:16:25)
Piegus gratuluję że udało Ci się dojść do sedna tych Waszych spotkań. Że to co niektórzy tu pisali dotarło do Ciebie w akceptowalnej dla Ciebie formie.
Zresztą pogadamy w sobotę . ![]()
3,570 2021-06-23 11:19:46 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-06-23 11:23:45)
No, Adela, spać chyba nie pójdziemy ![]()
Dzisiaj kupuję węża ![]()
3,571 2021-06-23 13:43:08 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-06-23 16:44:31)
Chyba se przed tą rozmową strzelę ze trzy kielichy dla kurażu. Nagrałam też sobie na telefon to, co chcę mu przekazać.
Bardzo proszę ewentualne kazania prawić krótko i zwięźle
Dobraaa ![]()
Po pierwsze dobrze się stało z tą terapią .
Po drugie nie popieram pomysłu ze strzelaniem dla kurażu przed rozmową, zdaje sobie sprawę że to może żarcik taki
.
Nie dlatego że jestem jakimś" psem ogrodnika co sam nie zeżre i drugiemu nie da" i nie dlatego też że jestem abstynentem
kilka razy podkreślałem że ja nie jestem aktywistą krzewienia wstrzemięźliwości od alko wśród narodu.Na tyle chyba mnie znacie.
Chodzi o coś zupełnie innego o zapis/nadawanie w innej "częstotliwości"zapis i odbiór,odreagowanie emocji i uczuć pod wpływem alko.
Pewnie konsekwencji tych trzech kielichów to nie będziesz mieć żadnych nie zostaniesz alkoholiczką,nie pójdziesz zaraz na detoks i odwyk ![]()
o wiele lepiej jest moim zdaniem przytomnie i uważnie oglądać emocje i myślenie w trzeźwiejszym zapisie po prostu.
To dotyczy wszystkich ludzi nie istotne czy uzależnianych od chemii czy nieuzależnionych.Nie warto się zmulać w sprawach ważnych.
To dość istotna sytuacja w Twoim życiu ,ale też nie umrzesz od tego co powiesz i usłyszysz, słowa w znaczeniu najbardziej prostym i dosłownie - nie bolą nie muszą boleć (chociaż czasem bolą) .
A to że "straszne z was opoje" to zupełnie inna sprawa ![]()
3,572 2021-06-23 14:27:32 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-06-23 14:34:12)
To była autoironia z tymi kielichami, choć przyznaję, całkiem serio miałam przez moment taką myśl. Ale masz rację, to niepotrzebne.
Boję się, że się zwyczajnie rozbeczę, albo nie wykrztuszę słowa, ale uważam że najlepiej postawić sprawę jasno. No i obawiam się, że to i tak może być grochem o ścianę.
A poza tym nasiąkłam dzisiaj jak gąbka cudzymi problemami.
Wróciła do pracy ta koleżanka, która straciła córkę. Trzyma się dzielnie, ale dziś zebrało się jej na zwierzenia, popłakała się, pobeczałyśmy z nią (od lat pracujemy we trzy w jednym pokoju). Żal mi jej serdecznie.
Ulubiona Sąsiadka ma poważny konflikt z Meczowym, dzwoniła z rano, też się popłakała. Widzę, że częściej jest z nim nieszczęśliwa niż zadowolona, robi dobrą minę do złej gry. Nie rozwinę więcej tematu, bo nie moja sprawa, ale mam dużo gorzkich refleksji i ponurej satysfakcji. Jestem mimowolnym świadkiem afery, bo poproszono mnie o przysługę w tej sprawie.
A trzecia koleżanka od lat użera się z pijakiem i nie ma odwagi się z nm rozstać.
Wiem z doświadczenia, ile odwagi wymaga wyjście z bagna. Wiem też, jaka to nieziemska ulga wreszcie nie musieć się w nim taplać.
Dobrze, że za chwilę do domu. Chłodny prysznic, obiad i chwila relaksu. A najpierw po węża ![]()
W międzyczasie pewnie PP wpadnie, więc może uda się dzisiaj pogadać.
3,573 2021-06-23 14:33:53
A najpierw po węża
.
O złączka ,końcówkach do tego węża nie zapomnij bo mogą być potrzebne i czy 3/4 czy 1/2 cala .
3,574 2021-06-23 14:34:40 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-06-23 14:36:32)
Złączkę już mam, wczoraj nabyłam w Biedrze. Wiadomy delikwent doradził.
3,575 2021-06-23 14:35:33
Piegowata, jak będziesz węża brała, to zwróć uwagę na sztywność, zbyt miękki będzie się zaginał i wstrzymywał przepływ wody. Mam w domu dwa, jeden fajny pomarańczowy z firmy drogiej na G, drugi zielony trochę dziadowski, ale czasem muszę się wspomagać i łączyć węże złączką, jak chcę coś zrobić z przodu domu, bo kran mam tylko z tyłu.