adela 07 napisał/a:Ajko to przytulanie siebie i troska jak o kogoś bezbronnego - często o tym zapominam, choć na tetapii przerabiałam.
.
To znaczy że wiesz o wewnętrznym dziecku o powrocie do domu .
możemy najpierw zaopiekować się zranionym dzieckiem wewnątrz nas. Każdego dnia możesz praktykować powracanie do swojego zranionego dziecka. Musisz przytulać je z czułością, tak jak starszy brat albo starsza siostra. Musisz do niego mówić. Możesz też napisać list do Małego dziecka wewnątrz siebie – dwie, trzy strony, które zapewnią, że wiesz o jego istnieniu i zrobisz wszystko, co w twojej mocy, aby uleczyć jego rany.
― Thích Nhất Hạnh, Anger
Jest jeszcze coś ,bo czasem wspominasz o tacie (będzie długie ,a ile się tego naszukałem)
„Bardzo wiele młodych osób deklaruje, że nienawidzą swoich ojców lub matek. Mówią mi czasem otwarcie: „Nie chcę mieć z nią/nim nic do czynienia”. Mają w sobie tyle złości na rodziców, że chcą całkowicie zerwać relacje z nimi. Nieraz istnieją ważkie powody do tego, by oddzielić się od rodziców fizycznie bądź emocjonalnie, zwłaszcza jeśli rodzice nadużywają swojej władzy. Lękamy się niekiedy, że przebywając w pobliżu rodziców nigdy nie wyzbędziemy się słabości i zawsze będziemy cierpieć.
Lecz nawet jeśli przestajemy spotykać się i rozmawiać z rodzicami, nie możemy oddzielić się od nich całkowicie. Z nich powstaliśmy. Jesteśmy naszym ojcem, jesteśmy naszą matką. To jest faktem, nawet jeśli w swoim mniemaniu ich nienawidzimy.
Jesteśmy kontynuacją naszych matek i ojców. Nie możemy wykorzenić ich z siebie. Złość na rodziców wcale tego nie zmienia. Złościmy się wyłącznie na siebie samych. Trzeba pojednać się z wewnętrznymi rodzicami, porozmawiać z nimi i poszukać sposobu na pokojową koegzystencję. Uświadomienie sobie tego ułatwia pojednanie. (…)
Gdy mówimy, że ciało i umysł są połączone, nie mamy na myśli tylko naszego indywidualnego ciała i umysłu. Żyją w nas wszyscy nasi krewni, a także nasi duchowi przodkowie. Obecności ojca i matki możemy dotknąć w każdej komórce naszego ciała. Są oni w nas prawdziwie obecni, podobnie jak dziadkowie i pradziadkowie. Jesteśmy ich kontynuacją. Możemy myśleć, że nasi przodkowie już nie istnieją, ale nawet naukowcy potwierdzają, że przodkowie są w nas obecni, w dziedzictwie genetycznym, które zawiera się w każdej komórce naszego ciała. To samo dotyczy naszych potomków. My będziemy obecni w każdej komórce ich ciał. I jesteśmy obecni w świadomości każdej osoby, z którą nawiązaliśmy kontakt.
Pomyśl o drzewie śliwy. W każdej śliwce tego drzewa tkwi pestka. Pestka zawiera całe drzewo i wszystkie jego poprzednie pokolenia – nieskończoną liczbę drzew śliwy. W pestce zawiera się inteligencja, wiedza o tym, jak stać się śliwą, jak wypuścić gałęzie, liście, kwiaty i owoce. Drzewo nie robi tego samo z siebie. Może to zrobić tylko dzięki doświadczeniu i adaptacji pokoleń swoich przodków. Tak samo jest z tobą. Posiadasz mądrość i inteligencję, które pozwalają ci osiągnąć pełnię człowieczeństwa, ponieważ odziedziczyłeś wieczną mądrość po swoich krewnych z poprzednich pokoleń
I po przodkach duchowych.
Twoi duchowi przodkowie są w tobie, ponieważ to kim jesteś z natury i z kim jesteś z kultury nie da się rozdzielić. Kultura przekształca twoją odziedziczoną naturę. Twoja duchowość i praktyka uważności, które towarzyszą ci w codziennym życiu obecne są w każdej komórce twojego ciała. Tak więc obecni są tam twoi duchowi przodkowie. Nie możesz zaprzeczyć ich obecności.
Niektórzy z nas mają wspaniałych rodziców, inni mają rodziców którzy wiele wycierpieli i stanowią źródło cierpień dla swoich partnerów i dzieci. Prawie każdy z nas ma krewnych, których podziwia i takich, w których dostrzega wiele wad i nie jest z nich dumny. Wszyscy oni są naszymi krewnymi. Mamy także duchowych przodków, którzy nam nie pomogli a może nawet nas skrzywdzili. Możemy się na nich złościć, ale to wciąż nasi przodkowie.
Trzeba powrócić do siebie i przytulić swoich krewnych i przodków duchowych. Nie możemy się ich pozbyć. Są naszą rzeczywistością i tkwią w nas, w ciele, umyśle i duchu. ”.
THICH NHAT HANH
może o jedna bitwę mniej ?