Kiedy dojrzewaja panowie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kiedy dojrzewaja panowie?

Strony Poprzednia 1 43 44 45 46 47 92 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2,861 do 2,925 z 5,918 ]

2,861

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ajko napisał/a:

Paslawku czy chcesz by cię za język ciagnąć smile? Na poczatku myslałam, że to wy, czyli ty i żonka twoja, ale ty tutaj od 2018 roku jesteś. Mi wystarczy, że sie komuś dobrze wiedzie.


Nie to nie my smile ,ta dziewczyna to realna z krwi i kości istota smile ale już od dłuższego czasu nie pojawia się na forum.

Zobacz podobne tematy :

2,862

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

dalej nie rozumiem z tymi arbuzami: dlaczego jak jest dojrzały to tam jakieś echo słychać jakby był pusty..

2,863

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Nie wiem, może chodzi o to że mają dużo soku i miąższ nie jest suchy...

2,864

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

no nie wiem jak pukam w pusta butelkę z wodą to jest dżwięk kontretniejszy...
wiem, chyba chodzi o to że skórka jest sucha jak dojrzała.

2,865

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

ale kombinacje smile

2,866 Ostatnio edytowany przez Ajko (2021-05-27 21:27:51)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Ela obejrzyj sobie pierwsze sekundy filmu, może to pozwoli wybrać dobrze arbuza. Ja sama czekam na sezon i będę sprawdzać smile


2,867

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Piegowata'76 napisał/a:

Tak też zrobię,  wyskoczę na rower smile

Ech, a ja wczoraj zrobiłem sobie świetny trening na bicki. Lata na siłowni nie udało mi się takiego zrobić. Latałem z łopatą  grabkami po koparce i tak mnie piekły bicepsy, że w końcu musiałem odpuścić, bo już siły nie miałem grabić. Pomału zbliża się stan kiedy posesja będzie jako tako wyglądać, bo już stanął murowany fragment ogrodzenia, wkrótce ma wejść pan z resztą ogrodzenia, glebogryzarka, bronowanie, sianie trawy i może jeszcze w wakacje doczekam się trawy, a nie koszonych chwastów. No i na drugi dzień po zamknięciu ogrodzenia jadę szukać PSA. Jak na razie celuję w labradora ale kto wie?

2,868

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Zazdroszczę domu. Ja w ramach pobudzenia wyobraźni oglądam sobie kanał na YT "Co dziś robimy". Też teraz siali trawę, sadzą drzewa, i inne chaszcze. 2 braci bliźniaków i dziewczyna jednego z nich, wybudowali dom i pokazują co tam sobie działają. Odprężam się przy ich filmach, jakbym ten dom szykowała razem z nimi.
Ty Snake, nie sprawiałeś niedawno psa swoim chłopakom?

2,869

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ajko napisał/a:

Zazdroszczę domu. Ja w ramach pobudzenia wyobraźni oglądam sobie kanał na YT "Co dziś robimy". Też teraz siali trawę, sadzą drzewa, i inne chaszcze. 2 braci bliźniaków i dziewczyna jednego z nich, wybudowali dom i pokazują co tam sobie działają. Odprężam się przy ich filmach, jakbym ten dom szykowała razem z nimi.

Trzeba sobie wyznaczać cele do osiągnięcia. Serio. Jak wynajmowałem mieszkanie, to myślałem o własnym. Jak już miałem własne, to myślałem o domu. Teraz myślę o różnych rzeczach wink Mam trochę hamulcowego w postaci żony, bo ona nie lubi ryzykować. Teraz min. mam możliwość zamienić stare mieszkanie na nowe, w lepszym standardzie, lepszej lokalizacji i mamy lekki spór w domu wink No i sentymentalna jest, bo w tym starym mieszkaniu doczekaliśmy się dzieci i w ogóle. Dla mnie to mieszkanie jak mieszkanie. 

Ajko napisał/a:

Ty Snake, nie sprawiałeś niedawno psa swoim chłopakom?

Miałem przybłędę ale sobie poszedł.

2,870 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-05-28 09:39:20)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Jestem dziś szczęśliwa, bo wreszcie wyspana. Bez żadnych tabletek, żeby nie było... Spróbowałam z tabletką raz i wystarczy.
Ciekawi mnie, czy to zasługa roweru, czy zwykły zbieg okoliczności. Przejażdżka była niewielka, wręcz symboliczna.
Fajnie jest dążyć do celu, ale trzeba jeszcze te własne umieć rozpoznać i urealnić. Fantazje i mrzonki ma się różne...

2,871

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Piegowata'76 napisał/a:

Jestem dziś szczęśliwa, bo wreszcie wyspana. Bez żadnych tabletek, żeby nie było... Spróbowałam z tabletką raz i wystarczy.
Ciekawi mnie, czy to zasługa roweru, czy zwykły zbieg okoliczności. Przejażdżka była niewielka, wręcz symboliczna.
Fajnie jest dążyć do celu, ale trzeba jeszcze te własne umieć rozpoznać i urealnić. Fantazje i mrzonki ma się różne...

To ja dla odmiany dzisiaj mało spałem. Obudziłem się chyba gdzieś koło 4 i już nie mogłem usnąć. Może to ta pełnia ? smile

2,872 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2021-05-28 09:58:42)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Jak pełnia to Wilki wyją do księżyca

2,873

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Piegowata'76 napisał/a:

Jestem dziś szczęśliwa, bo wreszcie wyspana. Bez żadnych tabletek, żeby nie było... Spróbowałam z tabletką raz i wystarczy.
Ciekawi mnie, czy to zasługa roweru, czy zwykły zbieg okoliczności. Przejażdżka była niewielka, wręcz symboliczna.
Fajnie jest dążyć do celu, ale trzeba jeszcze te własne umieć rozpoznać i urealnić. Fantazje i mrzonki ma się różne...

Bardzo sie cieszę, że sie wyspałaś. Właśnie miałam ci napisać byś robiła krótkie nawet 30 minutowe spacery. Ale ty to już odkryłaś.

2,874

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

Jak pełnia to Wilki wyją do księżyca

Po 22 to nie wolno wyć big_smile Sąsiedzi by się wściekli.

2,875 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-05-28 10:13:39)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Ajko, chyba to potraktuję poważniej niż zwykłą przyjemność smile i na pewno warto systematyczniej to sobie dawkować. Systematyczność nie jest moją cnotą główną
Na co dzień żyje się nieraz tak automatycznie: praca - dom - codzienne zakupy (a jednak wyprawa do Biedronki to nie to samo co spacer) i marudzenie że pogoda do d... wink

2,876

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

O jakiej pięknej godzienie Piegowata udało Ci sie napisac ostatni post!
Piątek, piateczek, piątunio! Ja dzisiaj idę do kina po południu.

2,877 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-05-28 10:53:34)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Symbi, rzeczywiście! smile
Jejku, jak dawno nie byłam w kinie!
Skoro mowa o kinie i przyjemnościach, łapię się (bardzo do mnie przemawia, to, co napisała Ela o tropieniu przyczyn swoich "zjazdów' - tak a propos) na powrocie starych myśli pt. "nie stać mnie! kasy mi zabraknie i będę tynk ze ścian obgryzać!". Ma to związek z podjęciem terapii, która kosztuje, choć mniej niż standardowo. A tu trzeba portki dzieciakowi kupić i buty. Odmówiłam sobie wczoraj w Biedronce półki na drobiazgi kuchenne.
Ale z tym myśleniem, jakby powiedzieli terapeuci, nie muszę się ślepo zgadzać. Odważyłam się w tym roku na kilka śmielszych wydatków i przeżyłam. Nawet na nową lodówkę obeszło się bez pożyczania od mamy, co mi zaproponowała. Zawsze jakoś opatrzność przybywała mi z pomocą i a to PIT kapnął, a to nagroda w pracy...

Elu, żeby nie było... To, co niekiedy mnie w Tobie irytuje, jednocześnie imponuje mi, a więc ten Twój spokój i pewność siebie. Tylko to czasami takie zimne bywa (a może tylko się wydaje, nie wykluczam) i wyniosłe.
Ale dość już na ten temat.

2,878

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Mnie wczoraj się coś zepsuło w zegarze i wyświetlacz cyfrowy pokazał 16:60  przez chwilę potem już było dobrze
nie zdążyłem zrobić zdjęcia sad

2,879

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Ogólnie nastrój taki:
fajny tekst piosenki i nuta w sam raz na lato smile

2,880

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

A ja sobie słucham jazzowych snujów z jakiejś przypadkowej playlisty smile Pasują mi do pogody.
W plenerze (na rowerze na przykład) nie lubię słuchać muzyki. Wolę jak mi ptaszki świergolą i wiatr w uszach świszcze.

2,881 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-05-28 11:57:35)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

.

2,882

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Piegusie dobrze że się wyspałaś- mam znajomą która ma tak jak Ty pisałaś- budzi sie o 2 w nocy i nie może spać. Ma z tym kłopot już kilka miesięcy.
Ja niestety planów na łikend nie mam a tak szczerze to chciałabym żeby mi się chciało.
Co do wycia- to ja w poduszkę: wczoraj, a i dziś ulgi nie czuję.
Ajko te wykłady Ajahna są też dostępne na yt. Ale skoro się ptzypomniał to zrobię łikend buddyjski.

2,883

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

piosenka dla Adeli specjalnie tylko i wyłącznie.

2,884

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Zlośc we mnie buzuje więc nuta w sam raz.
Jak mam ochotę przywalić w ten głupi samczy łeb !

2,885 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-05-28 12:11:27)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Adelo, zwykle sypiam jak niemowlę, uwielbiam spać i ciągle mi mało smile A tu trafiła się seria bezsennych nocy. Koszmarnie irytujące i psujące humor, zwłaszcza gdy trzeba wstawać rano, co przez całe życie szkolne i zawodowe jest moją zmorą. Zaczęłam bać się kolejnych takich nocy.
Za planowaniem, szczerze mówiąc, nie przepadam, lubię spontaniczność, a poza tym wkurza mnie, gdy nie realizuję planów, ale czasem coś tam się planuje.
Też nie mam planów na nadchodzący weekend. Działkę jak zwykle, trochę trzeba odchwaścić...
Aha! Przypomniało mi się: wsiadam jutro na rower i pędzę na targ po pelargonie na parapety i żółte irysy do ogródka - będą pięknie wyglądać obok tych fioletowych. I nasiona cynii kupię.
No, więc dzisiaj podgonić domowe gospodarcze sprawy, żeby jutro mieć więcej czasu. I odwieczne pytanie: co ugotować na jutrzejszy obiad??? Żeby nie stać nad garami za długo, a żeby dobre było wink Mój synalek lubi tradycyjną kuchnię, ja natomiast mogłabym co dzień jadać jakiś makaron ze szpinakiem i serem.

2,886 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-05-28 12:13:51)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

Zlośc we mnie buzuje więc nuta w sam raz.
Jak mam ochotę przywalić w ten głupi samczy łeb !

to może być dobra nuta  na taki stan i do biegania dobre - tekst od czapy nie pasuje kompletnie do Twojej sytuacji ale co tam rytm jest dobry agresywny

2,887

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Piegowata, moi synowie lubią schab w sosie własnym, taki jaki mi tata gotował  w dzieciństwie. Kupuję kawałek schabu, kroję na plastry, solę i pieprzę, podsmażam (można wcześniej otoczyć w mące), przekładam do gara, zalewam wodą, daję przyprawy, jakie mam (na pewno zioła prowansalskie,sól i co tam akurat mam), wstawiam na małe grzanie pod przykryciem (mam kuchenkę elektryczną), samo się dusi. Zagęszczam śmietaną, niektórzy dają zasmażkę. Roboty tyle co przy smażeniu, potem robi się samo. Zajadają się.

2,888 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-05-28 15:00:13)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

A, tak, czasem robię i lubię. Młody też chętnie zjada. Tydzień temu zrobiłam klops z mielonego mięsa, nawiasem mówiąc PP mnie nauczył smile Mój syn od niego nie chciał, a ode mnie - powiedział, że dobre big_smile

P.S. Z psychologicznych różności i inspiracji odkryłam niedawno Pati Garg. Prowadzi blog, który nietrudno odnaleźć.

2,889 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2021-05-28 12:28:44)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

PUNK NOT DEAD, Pasławku.
Tak,to nuty na tą chwilę.
Przypomniał mi się koncert Fugazi w Warszawie. W jakiejś dupie, na Jelonkach.
Skiny się zaczaiły za krzakami na panków.
Ale dziewczyn nie bili.
Tak sobie myślę czy by nie zobaczyć Heya w Jarocinie.

2,890 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-05-28 13:37:00)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Na mnie już te blogi wrażenia nie robią, prędzej mam wrażenie, że chodzi tylko o promocję własnej osoby i książki. Ale swego czasu sporo szukałam, czytałam i oglądałam przekazów w rodzaju filmu "Sekret" i generalnie o sztuce wdzięczności i pozytywnego myślenia. nawet słuchałam wykładów księdza Pawlukiewicza (mnie akurat nie przeszkadza, że to ksiądz) i co tam w ręce wpadło. Nawet miałam folder na MP4 piosenek zatytułowany "Podnoszące na duchu", w tym "Oh, happy day" z Sister Act2. Generalnie preferuję piosenki z przyjemna linią melodyczną, te zanadto rockowe denerwują mnie i wcale nie dają ulgi, tylko podrażniają system nerwowy.
A propos piosenek - w zeszły piątek popłakałam się, jak "moja" Amerykanka przesłała mi swój filmik do "Buki" Kwiatu Jabłoni.

2,891 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-05-28 13:28:45)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Mnie też męczy zbyt ostra muzyka. Ale dobra jest, gdy się ma ochotę przydzwonić komuś w łeb big_smile
Wdzięczność jakoś tak od małego mi wpajano i w szkole, i w domu - żeby doceniać co się ma i nie grymasić. Pamiętam lekcje polskiego z liceum i jak polonistka i wychowawczyni w jednej osobie podkreślała potrzebę szukania piękna i pozytywów, pionu moralnego w niełaskawym nieraz świecie. Pamiętam, jak nie podobało się mojemu tacie, gdy koleżanki marudziły, że za mało zarobiliśmy wycinaniem żyta z pszenicy w PGR-ze (taką fuchę nam, dzieciakom zaproponował kierownik). Pamiętam jak mama pokazywała nam, swoim dzieciom wijącą się w trawie dżdżownicę (jedno z moich najstarszych wspomnień). I tak dalej, i tak dalej...
Kwiat Jabłoni podoba mi się.

2,892

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

PUNK NOT DEAD, Pasławku.
Tak,to nuty na tą chwilę.
Przypomniał mi się koncert Fugazi w Warszawie. W jakiejś dupie, na Jelonkach.
Skiny się zaczaiły za krzakami na panków.
Ale dziewczyn nie bili.
Tak sobie myślę czy by nie zobaczyć Heya w Jarocinie.

Wspomnień czar smile na Jelonkach to klub Progresja ,ale ja nie byłem na tym koncercie

2,893

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Oczywiście nie zaprzeczam, że potrzebny jest czas na żałobę po związku i trzeba dać temu czasowi minąć. Mnie zajęło to kilka lat i nawet interesowałam się teoriami, jak długo to może trwać. Z różnymi opiniami się spotkałam: że rok, jak nie było wspólnych dzieci , a dwa lata jak łączą dzieci; nawet, że połowę czasu, ile trwał związek. Na pewno im kto bardziej był zaangażowany i miał większe oczekiwania, tym dłużej to trwa.

2,894 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-05-28 13:47:05)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Padła taka kwestia na terapii: czy może podświadomie nie wybrałam Pepka tak, żeby się za bardzo nie zakochać i nie stracić gruntu pod nogami? Oj, możliwe,możliwe...
Wydawało mi się, że nie będzie problemem przetestować znajomość i "w razie W" zarządzić odwrót. Tylko los i emocje okazały się nieco niesforne i wymknęły się spod kontroli.
Ale może to dobrze, może to kop do rozwoju? smile

2,895

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Właśnie tak długi okres żałoby mnie martwi. Że tak mnie gnębią te złe emocje , że nigdy nie czułam do kogoś tak długo pretensji i żalu , że zgorzknieję od tego zmienię się na gorsze depresja mnie pokona. Nie chowałam urazy do nikogo zbyt długo. Dystans i nie przzejmowanie się odpuszczenie zazwyczj łatwo mi przychodziły. A tu złe i złe i złe emocje. Negatywne. No ile jeszcze? Jak nie złość to rozżalenie. Nie chcę żeby mnie wyżarły jaj domestos bakterie.

2,896

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Wiecej jest złości na typka, czy obwiniania siebie i poczucia odrzucenia?

2,897 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-05-28 13:55:27)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Piegowata'76 napisał/a:

Padła taka kwestia na terapii: czy może podświadomie nie wybrałam Pepka tak, żeby się za bardzo nie zakochać i nie stracić gruntu pod nogami? Oj, możliwe,możliwe...
Wydawało mi się, że nie będzie problemem przetestować znajomość i "w razie W" zarządzić odwrót. Tylko los i emocje okazały się nieco niesforne i wymknęły się spod kontroli.
Ale może to dobrze, może to kop do rozwoju? smile

Los zostaw w spokoju Piegusie smile
a pytanie  i kwestia poniesiona na terapii  bardzo interesująca jest.
wujek Karol Gucio się kłania.

2,898 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-05-28 14:07:12)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Adelo, szczerze mówiąc, pół roku po poważnym i długim związku wcale nie wydaje mi się długim czasem. Dla mnie byłoby rodzajem profanacji tak raz-dwa się otrząsnąć po czymś, co było ważne.
Ale z pewnością czas się dłuży, gdy się cierpi.

2,899

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Adelo, mam na blogu rysunek na tablicy przedstawiający okres poszczególnych etapów żałoby w formie okręgu. ktoś mi na starym blogu napisał w komentarzu, że nie przypadkowo jest to okrąg, bo wciąż się kręci, etapy przeplatają się ze sobą, nie muszą następować w określonej kolejności, mogą wracać. Pewnie cały sekret tkwi w tym, żeby nie wprawiać tego koła ciągle w ruch. Kłopoty finansowe nie pomagają, jak to mówią ludzie: lepiej płakać w mercedesie niż w pekaesie.

2,900 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-05-28 14:00:59)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
paslawek napisał/a:

Los zostaw w spokoju Piegusie smile
a pytanie  i kwestia poniesiona na terapii  bardzo interesująca jest.

Los w tym sensie, że i PP miał coś do powiedzenia. Nie miał ochoty grzecznie i bez protestów ode mnie odejść, a tego kompletnie nie wzięłam pod uwagę zaczynając, nie bez wątpliwości, całą historię.

2,901

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Piegowata'76 napisał/a:
paslawek napisał/a:

Los zostaw w spokoju Piegusie smile
a pytanie  i kwestia poniesiona na terapii  bardzo interesująca jest.

Los w tym sensie, że i PP miał coś do powiedzenia. Nie miał ochoty grzecznie i bez protestów ode mnie odejść, a tego kompletnie nie wzięłam pod uwagę zaczynająć nie bez wątpliwości całą historię.

Rozumiem .

2,902

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Karol Gucioa? Czyli że co? Że nieświadome i świadome? smile

2,903

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Tak to też i to również

"Spotkanie dwóch osobowości przypomina kontakt dwóch substancji chemicznych: jeżeli nastąpi jakakolwiek reakcja, obie ulegają zmianie."
C.G Jung

2,904 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-05-28 14:10:36)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
paslawek napisał/a:

Tak to też i to również

- a co jeszcze?

paslawek napisał/a:

"Spotkanie dwóch osobowości przypomina kontakt dwóch substancji chemicznych: jeżeli nastąpi jakakolwiek reakcja, obie ulegają zmianie."
C.G Jung


- no, niewątpliwie.

2,905

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Ajko złości pretensji mam dużo do typa. I nie umiem mu życzyć dobrze.
Co do siebie, to poczucie odrzucenia i nieco złości.
Symbi jak ten blog się zwie?
Wiem że to się przeplata. To koło właśnie mnie przeraża. Żeby nie było błędne.
Piegusie to osiem miesięcy. Ale środki żrące są za żrące.

2,906

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

Ale środki żrące są za żrące.

Wierzę i rozumiem.

2,907

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Idę po ogórki kiszone małżonka znowu wszystkie nałogowo wciągnęła co kupi się to wszystko ze.... znaczy zje .
ciekawe czy jeszcze będą - zara wracam smile

2,908

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Adelo, dałam linka do wpisu mailem.

2,909

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Symbi napisał/a:

Adelo, dałam linka do wpisu mailem.

Dzięki, Symbi. I mam już lekturę.

2,910

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

moze u Ciebie Adela jednak to nagłe zakończenie wywołało jakiś szok i dlatego ciężko Ci to przetrawić..
ale długie rozstania gdy sa wspólne dzieci i gdy mąż zmienia się we wroga nr 1 tez łatwe nie są.
nie wiem dlaczego chcesz koniecznie dobrze mu życzyć i szczęścia mu życzyć.
właściwie to jego dalsze losy powinny Ci być obojętne kompletnie.
jak sobie pościele tak się wyśpi.
każda złośc się kiedys kończy.. no nie wygladasz mi na isobę chowającą urazy. wydaje mi się natomiast zę mało w siebie wierzysz i nie stawiasz sobie celów  nowych- bo to jednak pomaga.

mi się wydaje tak z boku- że z waszej dwójki to jednak lepiej być Tobą niż nim.. To moze niesłuszne, ale na mnie egocentryczni ludzie robią wrażenie nieszczęśliwych bardzo na własne życzenie. Wystarczajaco dużo dowodów na jego egocentryzm by było czego aż tak żałować.

a wiele osób ma dużo trudniejszą sytuację życiową- warto o tym pamiętać.

2,911

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

"Po co się mścić skoro karma i tak dostanie drania"
- Ajahn Brahm.
Karma w sensie konsekwencjo swoich działań , nie jakaś " siła wyższa"
Elu, przyznaję , z wyzwaniami u mnie ciężko.

I wiem, że inni mieli dużo gorzej. Że byli w gorszym bagnie. Myśle o tym często jak muszę się ustawić do pionu.

2,912 Ostatnio edytowany przez Ajko (2021-05-28 15:29:48)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

A ja zauważyłam, że u mnie było tak. Nie opisuję zawodu miłosnego, tylko inny. Ciągle pojawiał się gniew, ja go nie chciałam. Chciałam  byc taka mądrzejsza, tłumaczyłam sobie, chciałam być takim liściem na tafli jeziora. Też te teksty sobie dawałam, ze inni mają gorzej i to sie tak ciągnęło latami. Przyszedł czas, że pozwoliłam na to (gniew) przyjełam z otwartymi rękami, bez obwiniania siebie. Pierwszy raz w życiu stanęłam po swojej stronie. Pozwoliłam sobie nienawidzić. I zrozumiałam, że czekałam całe życie aż w końcu sama uznam swoje nieszczęścia, aż stanę po swojej stronie. To było takie mega oczyszczające, poczuć że akceptuję moje uczucia. Po tym (po kilku miesiącach) przyszło takie oczyszczenie z przeszłości. Przestała wracać, a ja poczułam, że jestem dopiero wtedy gotowa by tego dalej nie ciągnąć. Jestem gotowa by zrozumieć tych co krzywdzili, że oni też byli krzywdzeni. Jestem gotowa by nie oczekiwać od nich zmian i przeprosin i kontaktów. Tak, że wszystko pięknie ładnie, ale nic na siłę, bo to i tak się nie uda smile. Ważne by w całym tym procesie być dla siebie szczerym przyjacielem.
Brzmi to może infantylnie, ale tak było żadni mnisi, księża, religie, pomagali tylko na chwilę. A potem od nowa, a teraz rozumiem, że to moje wkurzone wnętrze (nazwijmy tym wewnętrznym dzieckiem) krzyczało WYSŁUCHAJ MNIE WRESZCIE!!! CHCĘ BYĆ DLA CIEBIE WAŻNA!!!

2,913 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-05-28 16:04:17)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

U mnie faza wkurzenia też była.
Ale o dziwo uruchamiala się tylko na widok exa po jego wyprowadzce.
Więc zaczęłam go mocno unikać chociaż On do tych kontaktów dążył.
A potem mi przeszło.
Trwało to że 2 miesiące gdzieś. 
Zrozumiałam że Adela ma poczucie że się na tym zawiesila.
Ale może to po prostu dłużej u niej trwa.
Mam gdzieś jeszcze wymianę  smswą po tym jak mnie EX wkurzył męcząc że powinnam się do niego oddzywac  jak się kontaktuje bo on taki dla mnie dobry smile to jest hit. Aż boję  się tam zajrzeć  ale po tym się odczepil  na dłuższy moment co pozwoliło mi zobojetniec do końca.
W sumie Adela to nie ma komu tego wykrzyczeć bo gość  się zmył nagle.
Może czasami ta złość  nie jest na kogoś,  tylko na siebie że zwiazalysmy się z kimś kto nas po prostu nie kochał.

2,914

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

A może ten ktoś kochał, ale potrafił tylko przez jakiś czas. A potem gdzieś cos się zadziało w jego przemianach życiowo- myślowych i zakochanie przerzucił do kogoś innego.
Ja bardziej widzę ogromy ból odrzucenia, rozliczanie, czekania na wytłumaczenie i przeproszenie.
A ponieważ z odrzuceniem chyba nam najbardziej ciężko, bo to takie pierwotne uczucie, jedno z pierwszych mocniejszych, które doznajemy i będziemy doznawać po wielokroć które można przeżywać wielokrotnie każdego miesiąca. Uczucie odrzucenia, które sami sobie zapewniamy jak go jest za mało w naszym życiu. No i teraz zamiast odwracać od niego oczy i starać się wytłumić innymi zajęciami trzeba się nauczyć z nim gadać. Rozliczać te uczucia, sprawdzać czy ich pojawienie się faktycznie ma cos nas nauczyć, czy tylko bezsensownie natrętnie zamęczyć.

Ela jak poczujesz, że już możesz to przy oglądaniu smsów się zaśmiej nad kombinacjami ex. Bo to na nic więcej nie zasługuje smile.

2,915 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2021-05-28 16:32:15)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Ajko- to co opisujesz jest mi znajome. Pozwolenie na to by te złe uczucia posiedziały sobie, poznanie ich, niejako "przetrawienie" pojawia sie w wykładach o buddyźmie, i często psychologowie tez podkreślają, że to jest ważne. Nie da rady ich wygonić, trzeba zaakceptować, że są u nas gościem, a one będą blednąć, mniej dokuczać. Ty tak zrobiłas, z tego co czytam i podziałało. Świetnie!
Ja też staram się żyć z nimi w niejakiej "symbiozie", no bo nie mam wyjścia. Ale czasem tak juz mam ich dość, że się wkurzam że jeszcze są.

Ela no nie wykrzyczałam gościowi, ale powiedziałam, co mi leży na wątrobie. W marcu jakoś pisałam, że się spotkaliśmy. Trochę pomogło, ale przełom to nie był. Z biegiem czasu mam następną listę pretensji, ale widzę że to te same w większości..
Może i sie zawiesiłam, nie wiem. Z perspektywy czasu dopiero da się to zobaczyć.

Wytłumaczenie i przeproszenie należy mi się jak psu buda !(albo kanapa). Ale go nie dostanę, no i już.

2,916

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ajko napisał/a:

Ela obejrzyj sobie pierwsze sekundy filmu, może to pozwoli wybrać dobrze arbuza. Ja sama czekam na sezon i będę sprawdzać smile




Dziś w sklepie wreszcie wiedziałam jaki ma być ten bębenkowy dźwięk i wybrałam dobrze arbuza. Tak się obżarłam i teraz mi się przelewa w brzuchu smile.

tutaj jeszcze inne informacje pomocne w wyborze arbuza

https://i.imgur.com/jGbsMi5.jpg

2,917

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

To ja nie jestem dojrzały ,tak do końca ,ogonek nie jest suchy,ale mam pajęczynki i jestem słodziutki ,a w głowie pusto bo wydaje odgłosy perkusyjne smile

2,918

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
paslawek napisał/a:

To ja nie jestem dojrzały ,tak do końca ,ogonek nie jest suchy,ale mam pajęczynki i jestem słodziutki ,a w głowie pusto bo wydaje odgłosy perkusyjne smile

He he he Paslawek śmieszniaku  jeszcze sprawdź czy gąbczasty nie jesteś.

Niedługo dzień dziecka i wreszcie robię sobie dzień słodyczowy. Już się nie mogę doczekać. Kiedyś za dzieciaka marzyłam o krainie słodyczowej. Piękna była smile.

2,919

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

jestem bardziej żylasty niż gąbczasty, także trza dojrzewać se na  spokojnie smile

2,920 Ostatnio edytowany przez lody miętowe (2021-05-28 17:02:25)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Nawet przy arbuzie  rozmiar ma znaczenie, no dajcie spokój big_smile tongue ale cenne porady, odnośnie arbuza i nie tylko

2,921 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-05-28 17:19:33)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

No to wszystko jasne, czuję  się już arbuzowo wyedukowana smile
Teraz trzeba jeszcze  każdego mijanego z pajęczynkami chlopa postukac  w głowę  i sprawdzić czy dojrzały:)
Trochę  się boję reakcji...:D
Czyli jeśli faceci są jak arbuzy to im brzydszy tym slodszy.

2,922 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-05-28 17:32:59)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

im brzydszy tym jedynie słusznie i prawdziwie słodki o tak smile nie mdli a syci i orzeźwia smile

ja cię kręce tego się sam po sobie nie spodziałem to znaczy takich wniosków a mam ponoć "zakuty" inżynierski łeb smile

2,923

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

No to te wątki gdzie dziewczyny czują się samotne i szukają partnera powinny się szybko zamykać bo instrukcja już gotowa. Już na 1 randce kilka klapnięć w głowę, pajęczynki żółty zleżały placek, suchy ogonek i bingo. Tyle wieków przemyśleń na temat doboru partnera poszło w  śmietnik.

2,924 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2021-05-28 17:45:28)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Trochę mnie zmartwił ten suchy ogonek.

Mysle, że Rossanka powinna przeczytać te wskazówki smile

2,925

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

Trochę mnie zmartwił ten suchy ogonek.

Mysle, że Rossanka powinna przeczytać te wskazówki smile

Dlaczego suchy ogonek Cię zmartwił ?

Posty [ 2,861 do 2,925 z 5,918 ]

Strony Poprzednia 1 43 44 45 46 47 92 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kiedy dojrzewaja panowie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024