No Ty Misinx to nie, ale Wilczysko to już prędzej
no u sąsiada to była kafejki, założona przez rh72, osoby które czynnie się tam udzielały już zniknęły z forum, ale tam nie można było być miękkim, tam równo wszyscy po sobie jechali, żarty niewybredne. Wdzięczna w jakoś sposób jestem rh72, bo gdyby mi nie przemówił do rozumu to możliwe że z Wilkiem bym teraz nie była, bo miałam sporo ale, a główny to wiek, teraz myślę że młodszy facet to nieglupi wynalazek ![]()
2,796 2021-05-26 22:34:01
2,797 2021-05-26 22:35:44
No Ty Misinx to nie, ale Wilczysko to już prędzej
no u sąsiada to była kafejki, założona przez rh72, osoby które czynnie się tam udzielały już zniknęły z forum, ale tam nie można było być miękkim, tam równo wszyscy po sobie jechali, żarty niewybredne. Wdzięczna w jakoś sposób jestem rh72, bo gdyby mi nie przemówił do rozumu to możliwe że z Wilkiem bym teraz nie była, bo miałam sporo ale, a główny to wiek, teraz myślę że młodszy facet to nieglupi wynalazek
Coś mi tam "dzwoni w jakimś kościele" ![]()
2,798 2021-05-27 09:11:10
Cała nadzieja w Piegusie
A Piegus zamilkł...
Ja najwyżej mogę polewać wodą. Nawet z ostatniego zdamia w dyskusji rezygnuję.
2,799 2021-05-27 09:19:35 Ostatnio edytowany przez Ajko (2021-05-27 10:06:06)
Mi się ta dyskusja bardzo podobała i te szczerości od dziewczyn i Misinxa bo to znaczy, ze się zawiązuje taka przyjacielska relacja. Każda z tych osób poczuła jako taką swobodę mówienia co czuje i nie schodziła z pola. Chciałam napisać, że rodzinna relacja, ale nie zawsze daje ona możliwość wyrażania swojego zdania. Także ten tego Piegusiorko i Symbiorko nie uciekajcie jakby co. Tylko sobie odetchnijcie i wracajcie. No i o reszcie, która zamilkła tez pamietam Lucyferze i Syl i Lady Loka i Snake. Nie chciałam by ktoś się smucił, że pominęłam. A reszta o której nia napisałam to regularni bywalcy.
2,800 2021-05-27 09:49:08 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-05-27 10:44:34)
Piegus Dzień Matki świętował ![]()
Przyszła Ulubiona Sąsiadka, a że to wariatki kawał, to wesoło było. Potem jeszcze dołączył syn aktualnej (Ulubiona jest nią już tylko z nazwy
) sąsiadki, który, jak się okazało, właśnie w tym niezwykłym dniu obchodził 30-e urodziny. No i nieco trunkowo się zrobiło. Niemal imprezka przed chałupą.
A synuś składając mi życzenia, nie omieszkał zadowcipkować: "I niech ci ziemia lekką będzie!"
![]()
Nie chowam urazy do Eli, ani do Paslawka, choć troszkę musiałam ostudzić emocje po dyskusjach z nimi. Zdaję sobie sprawę, że niepozbawiona jestem czułych punktów, bo i w realu zdarza mi się to odczuwać.
No, ale nie będę udawać, że wszystko cacy, gdy coś mnie ubodzie do żywego.
Co do terapii, odbyłam już kilka spotkań, są to interesujące sprawy. Oczywiście bez wątku Pepka się nie obeszło, ale nie był głównym powodem, dla którego postarałam się o terapię. Czuję, że od wielu lat ciągną się za mną nierozwiązane problemy, że podobnie jak Rossanka, jakoś nie potrafię zaistnieć w związku, mam problem ze zdrowym funkcjonowaniem w tym obszarze. A przekonałam się - abstrahując od problemów alkoholowych - ile radości może dać taka bliska, udana relacja.
Nie chcę sama sobie stać na przeszkodzie, choć po wielekroć powtarzałam i powtórzę, że życie singla mi niestraszne.
Decyzja o terapii dojrzewała we mnie długo, a Wy trochę mi w jej zrealizowaniu pomogliście.
2,801 2021-05-27 09:56:46 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-05-27 18:43:09)
Ja też świętowałam Dzień Matki, zamawiałam prezenty dla korespondencyjnej koleżanki z USA i planowałam wakacje. Wszystko mam zabukowane i ustalona trasa. Życie toczy się w realu, nie na forum.
Co do wypowiedzi Lodów - to, że raz napisałam, że nie mogę spotkać tego wymarzonego "księcia na białym koniu" wcale nie znaczy, że jestem nieszczęśliwa i nic nie czerpię z życia dobrego. Normalnie, hormonalnie, są lepsze i gorsze momenty. Więcej tych lepszych. Prawda też jest taka, że przez ostatnie 10 lat nikogo nie szukałam, dopiero ktoś przypadkiem poznany obudził na nowo we mnie tę chęć. W tym czasie odchowałam dzieci od maleńkości.
2,802 2021-05-27 10:13:22
Mi się ta dyskusja bardzo podobała i te szczerości od dziewczyn i Misinxa bo to znaczy, ze się zawiązuje taka przyjacielska relacja. Każda z tych osób poczuła jako taką swobodę mówienia co czuje i nie schodziła z pola. Chciałam napisać, że rodzinna relacja, ale nie zawsze daje ona możliwość wyrażania swojego zdania. Także ten tego Piegusiorko i Symbiorko nie uciekajcie jakby co. Tylko sobie odetchnijcie i wracajcie. No i o reszcie, która zamilkła tez pamietam Lucyferze i Syl i Lady Loka i Snake. Nie chciałam by ktoś się smucił, że pominęłam. A reszta o której nia napisałam to regularni bywalcy.
Z mówieniem tego co się czuje na forum to wiele osób nie ma problemu, ale nie ma to nic wspólnego z przyjacielską relacją. Część osób po prostu czuje się dużo swobodniej za osłoną forumowej anonimowości. Do przyjacielskiej relacji potrzeba dużo więcej, niż szczerości za awaterem ![]()
2,803 2021-05-27 10:19:14
A mnie się często nie chce już pisać na forum, choć często przeglądam różne tematy. Zauważyłam, że są osoby skłonne do bycia "terapeutą" i znawcą tematu, choć uprawnień, kierunkowego wykształcenia i kwalifikacji zawodowych nie mają. Nie znam jednak ani jednej osoby uleczonej przez forum, za to zawsze forum czy blog daje możliwość wygadania się.
O życiu codziennym i uczuciach i emocjach mam z kim gadać.
2,804 2021-05-27 10:19:49 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-05-27 10:30:24)
W tym akurat wypadku relację przyjacielską rozumiem jako skrót myślowy oznaczający właśnie pewną otwartość - i w sumie to jest pozytywne.
P.S. Ten wątek Rh gdzieś mi kiedyś migał, ale to nie moje klimaty. Ja nie nadążam za tego rodzaju poczuciem humoru ![]()
2,805 2021-05-27 10:27:03 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-05-27 10:29:14)
Jestem dokładnie taka sama w realu jak na forum Misinx.
Zgadzam się że za Avatarem przyjażn się nie kryje.
Ale za prywatnymi relacjami już tak, nawet wirtualnymi.
Jeśli z kimś takich nie mam traktuję się jak głos w dyskusji.
I widzę że koniecznie chcesz mi dodatkowy epitet tchorza który co innego mówi w realu A co innego na forum.
Ale to Twój problem.
Przejrzałam wczoraj wszystko co do Ciebie napisałam i nie znalazłam osobistych przytykow poza tym jak widzę Twoją relację z terapeutą.
Natomiast Ty podsumowałeś mnie jako żonę, chowając się za plecami Symbi
Jako kobietę
Jako matkę tu oczywiście rzucona sugestia tylko ![]()
I jako złośliwego człowieka na forum
A teraz jeszcze jako dwulicowego czyli innego za Avatarem niz w realu
Jednak o ile przejelabym się tym gdybyś był kimś bliskim nawet wirtualnie, to w Twoim przypadku masz rację. Opinię nieznajomego przyjmuję jako opinię
Ale się z nią nie zgadzam, uważając że masz do niej prawo.
2,806 2021-05-27 10:30:15 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-05-27 10:43:07)
A mnie się często nie chce już pisać na forum, choć często przeglądam różne tematy. Zauważyłam, że są osoby skłonne do bycia "terapeutą" i znawcą tematu, choć uprawnień, kierunkowego wykształcenia i kwalifikacji zawodowych nie mają. Nie znam jednak ani jednej osoby uleczonej przez forum, za to zawsze forum czy blog daje możliwość wygadania się.
O życiu codziennym i uczuciach i emocjach mam z kim gadać.
Forum nie służy stricte do leczenia
Tu chodzi o poradę, wsparcie, nawiązanie nowych znajomości. Trochę tak jak w grupowej terapii, gdzie też uczestnicy omawiają swoje problemy, ale wcale nie są "terapeutami". I w ten sposób to forum spełnia swoje zadanie. Wiele osób tu wsparcie dostało. Mnie samemu trudno jest ocenić na ile to, co napisano w moich sprawach na tym forum mi pomogło, ale pewnie coś tam dało. Ha, przecież nawet poznałem na tym forum kogoś z kim myślałem, że uda się stworzyć coś nowego. Nie wyszło, ale jednak mimo wszystko samo doświadczenie jest wartością dodaną
Na jesieni byłem emocjonalnie mocno rozchwiany i to się też przełożyło na pewne problemy z bytnością na tym forum
Teraz jest ok, ale też miewam tak, że nie chce mi się pisać, że nie mam nic do powiedzenia. Pewne tematy omijam szerokim łukiem, żeby nie dać się wciagnąć w "gównoburze".
2,807 2021-05-27 10:35:07
Dla mnie omawianie cudzych problemów to oznaka nieradzenia sobie z własnymi, Misinx. Moim zdaniem, kto jest stabilny, rzuci zdanie, a nie pisze elaboraty i wraca do dawnych wypowiedzi. oczywiście jest to moje subiektywna opinia.
Ja też swego czasu szukałam na forach odpowiedzi na dręczące pytania, ale odpowiedzi przyszły same z czasem wewnątrz mnie, wraz z własnymi przemyśleniami, oczywiście rozłożonymi w czasie.
Często się nie wypowiadam, bo z mojego punktu widzenia widzę tylko, że ktoś chce się wygadać, a nie szuka naprawdę rady i gotowego rozwiązania.
2,808 2021-05-27 10:41:45 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-05-27 10:46:58)
No, mnie kilka razy forum zainspirowało i szerzej ukazało różne sprawy.
Niebezpieczeństwem w moim przypadku jest zatracanie się w gadulstwie. Zwyczajnie pisanie mnie wciąga, zabierając czas.
Tych kilka ostatnich scysji to był kubeł zimnej wody na moją głowę. Przyłapałam się po raz pierwszy na przenoszeniu emocji z forum w realne życie (byłam autentycznie rozbita) i stwierdziłam, że tak być nie może.
2,809 2021-05-27 10:43:14 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-05-27 10:47:21)
Jestem dokładnie taka sama w realu jak na forum Misinx.
Zgadzam się że za Avatarem przyjażn się nie kryje.
Ale za prywatnymi relacjami już tak, nawet wirtualnymi.
Jeśli z kimś takich nie mam traktuję się jak głos w dyskusji.
I widzę że koniecznie chcesz mi dodatkowy epitet tchorza który co innego mówi w realu A co innego na forum.
Ale to Twój problem.
Przejrzałam wczoraj wszystko co do Ciebie napisałam i nie znalazłam osobistych przytykow poza tym jak widzę Twoją relację z terapeutą.
Natomiast Ty podsumowałeś mnie jako żonę, chowając się za plecami Symbi
Jako kobietę
Jako matkę tu oczywiście rzucona sugestia tylko
I jako złośliwego człowieka na forum
A teraz jeszcze jako dwulicowego czyli innego za Avatarem niz w realu
Jednak o ile przejelabym się tym gdybyś był kimś bliskim nawet wirtualnie, to w Twoim przypadku masz rację. Opinię nieznajomego przyjmuję jako opinię
Ale się z nią nie zgadzam, uważając że masz do niej prawo.
To teraz już wszystko co napiszę będziesz brać konkretnie do siebie ? No to ja odpowiem, że to Twój problem, że myślisz, że ja uważam Cię za tchórza, osobę dwulicową, za złą matkę, za złośliwca. Wcale nie mam na temat Ciebie takiego zdania. Doszukałaś się między wierszami czegoś czego nie było. Jeśli sobie mamy już tak jechać po szczerości to uważam Cię za osobę mocną, a przynajmniej przeświadczoną o swojej sile, za osobą dokładnie taką samą w relacjach bezpośrednich, bliższych i tu na forum. Myślę, że potrafisz "walić między oczy", czasem bez głębszej refleksji nad tym, czy "waląc" na pewno masz rację i jakie to "walenie" może mieć skutki dla osoby "przywalonej". Ta Twoja szczerość ma więc swoje plusy i minusy. Jedyna refleksja jaka mi wczoraj przeszła na Twój temat przez głowę, to taka, że "Ela nie potrzebuje w domu lodówki"
Ot co. Ale ja nie twierdzę kompletnie, że mam rację i się nie mylę co do Ciebie. Mówię tylko o tym jak Cię odbieram. Czasem ciekaw jestem jak by to było spotkać Cię na żywo, ale myślę, że oboje jesteśmy raczej z tych którzy unikają takich osób jak my ![]()
Powtarzam, że to tylko moja refleksja i tyle. Jeśli znów coś z tego wyczytasz między wierszami, to Twoja sprawa. Ja starałem się wyrazić jasno.
Dla mnie omawianie cudzych problemów to oznaka nieradzenia sobie z własnymi, Misinx. Moim zdaniem, kto jest stabilny, rzuci zdanie, a nie pisze elaboraty i wraca do dawnych wypowiedzi. oczywiście jest to moje subiektywna opinia.
Ja też swego czasu szukałam na forach odpowiedzi na dręczące pytania, ale odpowiedzi przyszły same z czasem wewnątrz mnie, wraz z własnymi przemyśleniami, oczywiście rozłożonymi w czasie.
Często się nie wypowiadam, bo z mojego punktu widzenia widzę tylko, że ktoś chce się wygadać, a nie szuka naprawdę rady i gotowego rozwiązania.
Symbi, ale każdy z nas, no prawie każdy
, ma jakieś problemy z którymi sobie nie radzi. To nie znaczy, że nie mamy omawiać czyiś problemów. Przecież tak to właśnie działa na terapiach grupowych. Ja uważam, że można w takich sytuacjach też wynieść coś dla siebie. A w tym, że ktoś chce się wygadać na tym forum też nie ma nic złego. Nie każdy ma się komu wygadać. Ludzie mają różne sytuacje. Poza tym czasem spostrzeżenia osób anonimowych bywają celniejsze, od tego co powiedzą ci osoby bliskie, które nie są obiektywne i czasem z troski o ciebie nie powiedzą ci "brutalnej prawdy".
2,810 2021-05-27 10:52:30
Tak, masz rację, Misinx. Często też forum jest dostępne od ręki, podczas gdy do przyjaciółki nie pojadę w nocy smarkać jej w rękaw.
Są też pozytywne aspekty pisania w necie - ja na przykład ostatnio kupiłam bardzo fajny podkład do makijażu zainspirowana opiniami na forum. I czasem dowiaduję się o nowinkach technicznych.
2,811 2021-05-27 10:52:52 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-05-27 10:56:19)
Jeżeli to jedyną Twoja refleksja że ja nie potrzebuję w domu lodówki to nie mam więcej pytań ![]()
Z mojej strony to koniec off topa w wątku Adeli.
2,812 2021-05-27 10:58:24 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-05-27 10:59:40)
Skoro Symbi kupiła fajny podkład, to może mi podpowiecie w innej kwestii.
Kurrrde, spać nie mogę po nocach od pewnego czasu. Wieczorem zasypiam normalnie, a potem wybudzam się koło drugiej w nocy - i koniec spania. Wiercę się z boku na bok, czasem wstaję, by nie leżeć bez sensu. Za to nad ranem ścina mnie z nóg, pozwalam sobie na drzemkę i gdy pora wstawać do pracy, to jest czarna rozpacz.
Nigdy w życiu nie miałam problemów z bezsennością, zaczęło się chyba w Iwoniczu.
Wczoraj odstawiłam numer wszechczasów, bo zdesperowana zażyłam o pierwszej w nocy tabletkę nasenną (od koleżanki dostałam na próbę). Usnęłam jak ta lala i nie słyszałam budzika, nie wiedziałam o bożym świecie, a oczęta błękitne otworzyłam kilka minut po dziewiątej, kiedy powinnam już być w pracy. Poprosiłam o urlop ![]()
Dzisiaj też noc była zarwana, tabletki nie brałam obawiając się ponownego zaspania. Zresztą wolę się obejść bez chemicznych wspomagaczy.
2,813 2021-05-27 10:58:41 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-05-27 11:05:35)
Jeżeli to jedyną Twoja refleksja że ja nie potrzebuję w domu lodówki to nie mam więcej pytań
Z mojej strony to koniec off topa w wątku Adeli.
Kto pyta nie błądzi ![]()
Zapomniałem też dodać, że uważam Cię za osobę bardzo inteligentną. To tak, żeby nie było niedomówień.
A Adela się za off top na pewno nie obraża.
Cholera, chyba znowu włożyłem kubraczek
Ale coś mi ciągło po plecach.
2,814 2021-05-27 11:14:07 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-05-27 11:34:44)
Piegowata, ja brałam melatoninę LekAM 5 mg i jednocześnie coś na uspokojenie ziołowego z szyszek chmielu bodajże, czy też kozłka lekarskiego. Pilnuję też żeby nie mieć nerwów przed zaśnięciem, nie siedzieć za bardzo na telefonie (czytanie Internetów), generalnie się wyciszyć. Też wybudzam się często w nocy, ale staram się nie sięgać po telefon, tylko leżę i czekam, aż sen wróci. Od psychiatry poprosiłam na wszelki wypadek tabletki nasenne, ale w ciągu ponad miesiąca po emocjonalnych akcjach wzięłam w sumie 3 tabletki.
EDIT: Przede wszystkim usunęłam z życia problem, który owo niespanie powodował.
2,815 2021-05-27 11:38:04
Piegowata, ja brałam melatoninę LekAM 5 mg i jednocześnie coś na uspokojenie ziołowego z szyszek chmielu bodajże, czy też kozłka lekarskiego. Pilnuję też żeby nie mieć nerwów przed zaśnięciem, nie siedzieć za bardzo na telefonie (czytanie Internetów), generalnie się wyciszyć. Też wybudzam się często w nocy, ale staram się nie sięgać po telefon, tylko leżę i czekam, aż sen wróci. Od psychiatry poprosiłam na wszelki wypadek tabletki nasenne, ale w ciągu ponad miesiąca po emocjonalnych akcjach wzięłam w sumie 3 tabletki.
EDIT: Przede wszystkim usunęłam z życia problem, który owo niespanie powodował.
Wysłałem do Ciebie maila, ale nie wiem czy doszedł.
2,816 2021-05-27 11:43:29 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2021-05-27 11:51:25)
Możecie sibie pisać do woli, nie mam z tym problemu.
Ciekawa ta dyskusja . Dla uzupełnienia wizerunku zerkn€łam na temat Eli o mężu. W tej historii widać, że Eli zależało na naprawie małżeństwa. Także jeśli jest chłód to na pewno nie tylko. Nawet byłam zaskoczona bo myślałam że Ela twardo pójdzie sama do przrodu. Co prawda ten wątek koñczy się tym że są razem. Potem chyba jakieś panny na bokach były i nastąpił rozpad?
Ale ja nie o tym. Ela jest silna babka i umie się bronić czego trichę jej zazdroszczę. Ja to taka miętka jestem a jak mam komuś wyłożyć " kawę na ławę"(niezbyt przyjemnemną albo krttyczną) to tak długo się waham aż jest po ptokach. Chyba że jestem pod ścianą.
Piegus może spróbuj przed snem zwykłe ziołowe tabsy i melisę?
Co do roli forum - kilka razy pisałam o wspierającej jego roli. Ustawia też nieco do pionu. Na przykład dziś od rana mam dzieñ płaczliwy po wczorajszych rozkminach o przyszłości. Już łzy pociekły, już brzuch boli. A jak tu weszłam to siup- oderwałam się nieco od tych myśli.
2,817 2021-05-27 11:49:22 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-05-27 12:21:33)
Misinx, niestety nic na razie nie doszło. Jakby co. na popularnej amerykańskiej platformie na g.
2,818 2021-05-27 11:52:56 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-05-27 11:53:44)
Misinx, niestety nic na razie nie doszło. Jakby co symbinetkobieta na popularnej amerykańskiej platformie na g.
Na g ????? Ja to tylko znam tą na f ![]()
A propos platform to dzisiaj czytałem, że naszą-klasę wyłączają już całkowicie. Było minęło
Może ktoś jeszcze z tego korzystał. A pamiętam jak był szał.
Aaaaa... już chyba zajarzyłem ![]()
2,819 2021-05-27 12:12:02
Trochę korzystałam. Wykluło się z tego kilka klasowych spotkañ po latach.
2,820 2021-05-27 12:13:48 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-05-27 12:18:52)
.
2,821 2021-05-27 12:17:22
ta na g z mailem w nazwie serwisu.
Tak myślałem ![]()
2,822 2021-05-27 12:55:50 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-05-27 15:35:25)
Tak Adela było.
Ale to nie temat o mnie tylko dotyczył terapii.
A ona niestety polega na urealnieniu obrazu siebie i to czasem bywa nieprzyjemne bo następuje chwilowe rozchwianie.
W każdym razie nie jest to wadą terapii.
Czasami dotyczy to siebie w związkach A czasami jeszcze głębiej: siebie ogólnie w relacjach.
Po prostu wczoraj rano chciałam Ci przekazać że to nie jest kwestia tylko przyzwyczajenia się do nowej osoby której opowiadasz życie na nowo.
Przede wszystkim opowiadasz je sobie i sama sobie na pewne rzeczy odpowiesz prawdopodobnie.
Tak samo jak zaczniesz rozpoznawać co powoduje u Ciebie zjazd emocjonalny i tym niejako "zarzadzac"
2,823 2021-05-27 13:16:35 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-05-27 17:09:43)
Piegus Dzień Matki świętował
Przyszła Ulubiona Sąsiadka, a że to wariatki kawał, to wesoło było. Potem jeszcze dołączył syn aktualnej (Ulubiona jest nią już tylko z nazwy) sąsiadki, który, jak się okazało, właśnie w tym niezwykłym dniu obchodził 30-e urodziny. No i nieco trunkowo się zrobiło. Niemal imprezka przed chałupą.
A synuś składając mi życzenia, nie omieszkał zadowcipkować: "I niech ci ziemia lekką będzie!"
![]()
![]()
Nie chowam urazy do Eli, ani do Paslawka, choć troszkę musiałam ostudzić emocje po dyskusjach z nimi. Zdaję sobie sprawę, że niepozbawiona jestem czułych punktów, bo i w realu zdarza mi się to odczuwać.
No, ale nie będę udawać, że wszystko cacy, gdy coś mnie ubodzie do żywego.Co do terapii, odbyłam już kilka spotkań, są to interesujące sprawy. Oczywiście bez wątku Pepka się nie obeszło, ale nie był głównym powodem, dla którego postarałam się o terapię. Czuję, że od wielu lat ciągną się za mną nierozwiązane problemy, że podobnie jak Rossanka, jakoś nie potrafię zaistnieć w związku, mam problem ze zdrowym funkcjonowaniem w tym obszarze. A przekonałam się - abstrahując od problemów alkoholowych - ile radości może dać taka bliska, udana relacja.
Nie chcę sama sobie stać na przeszkodzie, choć po wielekroć powtarzałam i powtórzę, że życie singla mi niestraszne.
Decyzja o terapii dojrzewała we mnie długo, a Wy trochę mi w jej zrealizowaniu pomogliście.
No widzisz zawsze twierdziłem że nie jest z
Ciebie ani żaden dziwoląg ,ani słabeuszka też jesteś twarda na swój sposób choć kruszynka
zwłaszcza po dokładnym przeczytaniu Twoich wątków tak twierdzą ,a działo się tam Krejzolka ,Wielokropek.,MagdaLena nie takie teksty uskuteczniały,jak się nie pochlastałaś po tamtych niektórych akcjach to posty Eli,Syl i moje to dla dal Ciebie Piegus małe piki są .:)
Natomiast Symbi ,którą też lubię tak naprawdę,chowa chyba jakieś urazy do ludzi z forum i ukrywa to skrzętnie w mroczny zakamuflowany nie wiem po co sposób,biorąc odpowiedzialność za Twoje samopoczucie.
A melatonina naprawdę jest dobra i nie przymula jak niektóre klasyczne środki nasenne .bo nim nie jest absolutnie.
2,824 2021-05-27 13:30:52
Rozumiem że chodzi o to powtarzanie niby tego samego ale również obserwacji czy nastąpił pprogres. IUrealnienie mojego spojrzenia na związek i na osobę ex przrobiłyśmy dośc skutecznie. To znaczy potrafię już spojrzeć " nieco z boku". I teraz jak będę mówić historia będzie pełniejsza o te moje wnioski.
Jest we mnie sterta pretensji i żalu w związku z tym mam problem z zamknięciem tematu. Zrozumienie motywów i wwiwisekcja drugiej strony może by mi pomogło, ale tego nie dostanę.
A tak to czasem czuję się jak ten pies wyrzucony z auta. To jest takie denne. Tego chcę się pozbyć.
2,825 2021-05-27 13:56:10 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-05-27 14:07:52)
Pasławek, ha ha ha, co do mnie zupełnie przekombinowałeś, ale skoro tak uważasz, to nie będę się spierać.
2,826 2021-05-27 13:58:21 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-05-27 13:59:47)
Pasławek, ha ha ha, co do mnie zupełnie przekombinowałeś, ale skoro tak uważasz, to nie będe sie spierać.
To była "prowokacja" ,żeby Ciebie wciągnąć w dyskusje bardziej ![]()
2,827 2021-05-27 14:02:47
Pasławek, rozbawiłeś mnie!
2,828 2021-05-27 14:13:44 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-05-27 14:15:48)
Pasławek, rozbawiłeś mnie!
I o to chodzi ![]()
Traktowanie problemów ze śmiertelną powagą to nie jest dobry sposób na jakiekolwiek problemy ,ani własne ,ani cudze.
Ta śmiertelna powaga niestety wzmacnia ważność i znaczenie .
2,829 2021-05-27 14:18:22
A tak to czasem czuję się jak ten pies wyrzucony z auta
To ja w przypływie rozgoryczenia stwierdziłam swego czasu, że - jak brudna ścierka, w którą wytarto buty.
2,830 2021-05-27 14:20:48 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-05-27 14:27:53)
Doświadczyłam takiego stanu, że wyszłam z domu jak stałam, szłam po lesie i pomyślałam o sobie, że jestem jak pusta, plastikowa butelka nabita do góry dnem na patyk: nic się we mnie już nie zatrzyma, wszystko wypłynie.
Na szczęście intensywność i odczucie prawdziwości tej myśl minęło.
Za Szymborską o chwili "jesteś, a więc musisz minąć".
Piegus - ścierkę zawsze można wyprać i będzie z powrotem czysta.
2,831 2021-05-27 14:28:35 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-05-27 14:31:07)
Piegus - ścierkę zawsze można wyprać i będzie z powrotem czysta.
A wiesz, że pomyślałyśmy o tym samym w jednym momencie? ![]()
Na "polu" wyschnie i będzie tak fajnie świeżym praniem pachnieć ![]()
Uwielbiam ściągać świeże pranie ze sznura.
2,832 2021-05-27 14:36:49 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-05-27 14:44:23)
Rozumiem że chodzi o to powtarzanie niby tego samego ale również obserwacji czy nastąpił pprogres. IUrealnienie mojego spojrzenia na związek i na osobę ex przrobiłyśmy dośc skutecznie. To znaczy potrafię już spojrzeć " nieco z boku". I teraz jak będę mówić historia będzie pełniejsza o te moje wnioski.
Jest we mnie sterta pretensji i żalu w związku z tym mam problem z zamknięciem tematu. Zrozumienie motywów i wwiwisekcja drugiej strony może by mi pomogło, ale tego nie dostanę.
A tak to czasem czuję się jak ten pies wyrzucony z auta. To jest takie denne. Tego chcę się pozbyć.
Ciekawe porównanie z tym psem.. pies oczywiście jechał tam gdzie chciał jego Pan ? ![]()
A myślał że tam gdzie on chce?
Mam nadzieję Adela że masz więcej dystansu do takich porównań niż Misinx czy Piegowata.
Chciałam Ci pokazać to, że czujesz się źle i jak pies bo uważasz że straciłaś coś naprawdę wspaniałego.
Nie chodzi o to, by Twoją przeszłość pozbawiać wartości ale żeby to wszystko urealnić. Może są jakieś powody by wysiadki z tego samochodu nie uznawać za takie nieszczęście. A inwestowanie własnych pozytywnych emocji w kogoś kto zawiódł niekoniecznie jest stratą. Bo po swojej stronie też coś zyskujemy, przez fakt że byłaś w tej relacji fajną partnerką, wartościową kobietą.
A co do tego co napisałaś o mojej sile:)
Bierze się stąd że nie staram się być lubiana przez wszystkich. Nie zawsze warto.
Mogę polecić takie podejście bo wbrew pozorom zyskuje się fajnych ludzi wokół, a nie traci. Sprawdzone!
2,833 2021-05-27 14:46:01
Symbi napisał/a:Piegus - ścierkę zawsze można wyprać i będzie z powrotem czysta.
A wiesz, że pomyślałyśmy o tym samym w jednym momencie?
Na "polu" wyschnie i będzie tak fajnie świeżym praniem pachnieć
Uwielbiam ściągać świeże pranie ze sznura.
Tak jak plastikową butelkę można sprzątnąć i przerobić na pożyteczne ubranie.
2,834 2021-05-27 15:55:33 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-05-27 16:00:51)
Mam nadzieję Adela że masz więcej dystansu do takich porównań niż Misinx czy Piegowata
Zapewniam, że do tej akurat uwagi zachowam dystans, wiem że to takie "Elowe", ale to doskonała ilustracja.
2,835 2021-05-27 16:00:56
Ela, poczucie bezradnosci i niedowierzania.. i chęć pogoni za autem...
Piesek ślepo wierzył, ze gdzie by pan nie pojechał, będzie dobrze.
Żeby nie było, ja też miałam coś do powiedzenia- po prostu przegięłam z zaufaniem (można? można!)
Wróciłam z terapii, i było jak u Misinxa- przywitanie i ... cisza. Patrzy na mnie i milczy.Przypomniało mi się o cyborgu, i zaczęłam mówić.
Właściwie żadnych pytań- ja głośno myslałam, a ona czasem upewniała się czy dobrze rozumie.
Prawie freestyle. Czasem zastanawiałam się, czy jej to nie nudzi.No bo o nic nie pyta ![]()
2,836 2021-05-27 16:03:02 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-05-27 16:06:02)
Oj, źle bym się czuła z poczuciem że mówię do ściany ![]()
Reprymendę dostałam za tę wczorajszą nieobecność w pracy. Cóż, należała się, a i tak była bardzo delikatna.
Martwię się, co będzie dalej. Mam chęć rzucić to wszystko w diabły ale przecież tak nie można.
2,837 2021-05-27 16:07:26
Hmm..proponuję zastanowić się nad tym co jest "Piegowate" bardziej się przyda ![]()
2,838 2021-05-27 16:07:32
Ale co rzucić konkretnie?
2,839 2021-05-27 16:09:22 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-05-27 16:16:43)
Robotę, ale jeszcze nie zgłupiałam.
Nie twierdzę że Piegowata nie ma swoich piegowatych zagrań.
Zastanawiam się, co mi bardziej teraz pomoże: przejażdżka rowerem czy drzemka?
Chyba to pierwsze wybiorę, bo jak się zdrzemnę w środku dnia to znowu będą w nocy cyrki
2,840 2021-05-27 16:17:03 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2021-05-27 16:18:26)
Tez przydałaby mi się zmiana pracy. Ostatnio myślałam o zostaniu konduktorką ![]()
Piegusie- na rower. Albo wypróbuj rolki... bo wiesz...
2,841 2021-05-27 16:20:20 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-05-27 16:23:26)
Szczerze przyznam przed sobą i nie tylko przed sobą że niechęć do aktualnej pracy we mnie narasta. Tylko rozsądek mnie tu trzyma.
Noszę się z zamiarem poszerzania kwalifikacji, ale sprawa niestety się odwleka, na przeszkodzie stoją finanse. ale może coś się jeszcze wymyśli.
Najbardziej marzę o elastycznym czasie wykonywanie pracy, najlepiej u siebie w domu. Mniejsze już znaczenie miałby jej rodzaj.
2,842 2021-05-27 16:24:42
Tak też zrobię, wyskoczę na rower ![]()
2,843 2021-05-27 16:39:50
Tylko Adela jak można przegiąć z zaufaniem? Co by ci to dało jakbyś nie ufała? Co by to zmieniło u tego pana? Nie zrobiłby tego? Zdecydował, że pozwala by by go siekło i poleciał.. Pewnie chciał działać na początku na 2 fronty, ale jak sie okazało, że wyczułaś co się święci, stwierdził, że nie jest w stanie cię oszukiwać i wybrał odejście.
Miłego rowerowania dziewczyny.
2,844 2021-05-27 16:45:14
Też się zgadzam że relacja damsko męska jest zerojedynkowa w zaufaniu albo coś z nią nie tak.
Nie da się być przy kimś i ciągle to podejrzewać. Gdybym teraz dała komuś jakiś okrojony pakiet miłości czy zaufania to uznałabym że to krzywdę za nie jego grzechy.
2,845 2021-05-27 16:58:06 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2021-05-27 17:01:29)
Tylko Adela jak można przegiąć z zaufaniem? Co by ci to dało jakbyś nie ufała? Co by to zmieniło u tego pana? Nie zrobiłby tego? Zdecydował, że pozwala by by go siekło i poleciał.. Pewnie chciał działać na początku na 2 fronty, ale jak sie okazało, że wyczułaś co się święci, stwierdził, że nie jest w stanie cię oszukiwać i wybrał odejście.
Miłego rowerowania dziewczyny.
To było troche ironicznie napisane..
Zaufanie, że jesteśmy tak samo zaangażowani... że jestem warta żeby o mnie walczyć.. no ja bym walczyła.. i kilka innych kwestii, na przykład ta że zostałam z ręka w nocniku na wynajmowanym mieszkaniu.
Nie myślałam, że może mnie skrzywdzić- tu przegięłam.
Nie! Tez źle- jakbym tak myślała, nie bylibyśmy razem.
Nie stawiałam zbytnich wymagań?
2,846 2021-05-27 17:14:44 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-05-27 17:21:22)
Więc już przestań sobie wyrzucać..zawsze coś można zrobić inaczej, ale prawda jest taka że jak 2 osoby chcą być razem to nie rozwala się to tak łatwo.
Po przemyśleniach : dla mnie teraz najważniejsze cechy mężczyzny to otwartość i refleksyjnosc oraz brak egocentryzmu.
Czyli dojrzałość z Twojego tytułu, Adela.
Kiedy dojrzewają Panowie.?
Chyba nie ma jednoznacznej odpowiedzi na ten temat a już na pewno nie koreluje wprost z wiekiem.
Zbytnich? A czego wymagałaś?
A może stawiałaś za małe?
Niektórzy żeby poczuć zaangażowanie kobiety muszą czuć smycz.
Jak przypadkowo otrzymałam smsa exa do jakiejś Pani to wierzyć mi się nie chciało jakim jest podnózkiem.. bo ja to zawsze stawiałam na piedestale a tu sie okazalo ze ciężkiej ręki potrzebuje by czuć że jest kochany. ![]()
Więc ludzie czasami są że sobą długo, ale kompletnie niedobrani.
2,847 2021-05-27 17:27:05 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2021-05-27 17:41:04)
Najlepiej jakby jakis tester było mozna kupić. Albo tak jak z arbuzem : pukasz w łeb i wiesz czy dojrzały.
Dziury w brzuchu nie kręciłam. Wymagania- byliśmy tak zgodni, że ustalania wystarczały. Czasem pomarudziłam, ale ster trzymał on, i mnie było z tym dobrze.
Co go ujęło w dziewczynie? energia i młodość
No cóż: jestem stara i nudna.
Co za bzdury
2,848 2021-05-27 17:34:07
Najlepiej jakby jakis tester było mozna kupić. Albo tak jak z arbuzem : pukasz w łeb i wiesz czy dojrzały.
Adela parsknęłam śmiechem genialne ![]()
2,849 2021-05-27 17:39:29 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-05-27 17:41:19)
Ja też.:)
Ale serio arbuza da się tak sprawdzić? Bo nie lubię tych jasnoróżowych..
Rozumiem że echa nie ma być? ![]()
20 stki to mają latwo: widzą siwy włos i kasę i myślą że to dojrzałość. ![]()
2,850 2021-05-27 17:41:05
masz Adela na rowera
2,851 2021-05-27 17:44:07
masz Adela na rowera
O to,to, to ![]()
2,852 2021-05-27 17:45:03
Wiesz Adela jakby tak pomyśleć logicznie to on czuł się stary i nudny. Dlatego był potrzebny ktoś nowy, kto go nie znał, przy kim mógłby udawać kogoś innego niż przeciętnego starzejącego się faceta .
2,853 2021-05-27 17:46:21 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2021-05-27 17:50:06)
Taaak. Jak jest dojrzały (ARBUZ), to przy pukaniu słychać taki głęboki, głuchy dźwiek. Jak nie, to taki.. no nic nie słychać
U facetów to nie wiem... głęboki, głuchy to chyba pusty łeb
Ajko- że chciał się odmłodzić, to już ustalone ![]()
Ten wykład jest świetny, Znam go.
2,854 2021-05-27 17:48:36
Polecam muzyczną chmurę SC do pobrania na komórę, mozna z niej fajnie na wycieczkach podcasty słuchać. Jak się nie domyślicie to wysle wam na skrzynki.
2,855 2021-05-27 17:51:04
Polecam muzyczną chmurę SC do pobrania na komórę, mozna z niej fajnie na wycieczkach podcasty słuchać. Jak się nie domyślicie to wysle wam na skrzynki.
Mi wyslij, proszę.
2,856 2021-05-27 17:51:17
Tak Paslawku miło się go słucha. Działa kojąco na umysł.
2,857 2021-05-27 17:58:47 Ostatnio edytowany przez Ajko (2021-05-27 17:59:31)
Adela chyba poszło Temat chyba tylko litera S bo sie pośpieszyłam. Jakby coś było niejasne to pisz.
2,858 2021-05-27 18:01:34 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-05-27 18:14:16)
Z tą metodą/metodami, technikami odpuszczania to ja się czasem też pewnie i powtarzam ale to nie ważne jest warto się nad nią pochylić, poznałem ją nawet nie z YT tylko od znajomych buddystów z którymi sympatyzuje,a których poznałem przez AA ,a z tym odpuszczaniem wiąże się pewna anegdota o rzucaniu kamieniem lub kłodą ,
to akurat był jeden z moich pierwszych postów na forum,pisany do młodej dziewczyny zostawionej przez chłopaka,
było z tego dźwigania kamienia i rzucania nim sporo śmiechu w sumie,nie wiem czy dziewczyna wykorzystała tę metodą w życiu ,w każdym bądź razie od tamtej pory wiele w jej życiu się zmieniło ,wyszła za mąż i urodziła dziecko jest szczęśliwą kobietą żoną mamą ,także nigdy nic nie wiadomo
a skąd wiem ? ,Ha wiem to na pewno, ale nie powiem ![]()
2,859 2021-05-27 18:37:52
Paslawku czy chcesz by cię za język ciagnąć
? Na poczatku myslałam, że to wy, czyli ty i żonka twoja, ale ty tutaj od 2018 roku jesteś. Mi wystarczy, że sie komuś dobrze wiedzie.
2,860 2021-05-27 18:43:13
ajko- wszystko dotarło,dzięki