Kiedy dojrzewaja panowie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kiedy dojrzewaja panowie?

Strony Poprzednia 1 42 43 44 45 46 92 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2,796 do 2,860 z 5,918 ]

2,796

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

No Ty Misinx to nie, ale Wilczysko to już prędzej big_smile no u sąsiada to była kafejki, założona przez rh72, osoby które czynnie się tam udzielały już zniknęły z forum, ale tam nie można było być miękkim, tam równo wszyscy po sobie jechali, żarty niewybredne. Wdzięczna  w jakoś sposób jestem rh72, bo gdyby mi nie przemówił do rozumu to możliwe że z Wilkiem bym teraz nie była, bo miałam sporo ale, a główny to wiek, teraz myślę że młodszy facet to nieglupi wynalazek big_smile

Zobacz podobne tematy :

2,797

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
lody miętowe napisał/a:

No Ty Misinx to nie, ale Wilczysko to już prędzej big_smile no u sąsiada to była kafejki, założona przez rh72, osoby które czynnie się tam udzielały już zniknęły z forum, ale tam nie można było być miękkim, tam równo wszyscy po sobie jechali, żarty niewybredne. Wdzięczna  w jakoś sposób jestem rh72, bo gdyby mi nie przemówił do rozumu to możliwe że z Wilkiem bym teraz nie była, bo miałam sporo ale, a główny to wiek, teraz myślę że młodszy facet to nieglupi wynalazek big_smile

Coś mi tam "dzwoni w jakimś kościele" big_smile

2,798

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
paslawek napisał/a:

Cała nadzieja w Piegusie smile

A Piegus zamilkł...
Ja najwyżej mogę polewać wodą. Nawet z ostatniego zdamia w dyskusji rezygnuję.

2,799 Ostatnio edytowany przez Ajko (2021-05-27 10:06:06)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Mi się ta dyskusja bardzo podobała i te szczerości od dziewczyn i Misinxa bo to znaczy, ze się zawiązuje taka przyjacielska relacja. Każda z tych osób poczuła jako taką swobodę mówienia co czuje i nie schodziła z pola. Chciałam napisać, że rodzinna relacja, ale nie zawsze daje ona możliwość wyrażania swojego zdania. Także ten tego Piegusiorko i Symbiorko nie uciekajcie jakby co. Tylko sobie odetchnijcie i wracajcie. No i o reszcie, która zamilkła tez pamietam Lucyferze i Syl i Lady Loka i Snake. Nie chciałam by ktoś się smucił, że pominęłam. A reszta o której nia napisałam  to regularni bywalcy.

2,800 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-05-27 10:44:34)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Piegus Dzień Matki świętował big_smile
Przyszła Ulubiona Sąsiadka, a że to wariatki kawał, to wesoło było. Potem jeszcze dołączył syn aktualnej (Ulubiona jest nią już tylko z nazwy smile ) sąsiadki, który, jak się okazało, właśnie w tym niezwykłym dniu obchodził 30-e urodziny. No i nieco trunkowo się zrobiło. Niemal imprezka przed chałupą.

A synuś składając mi życzenia, nie omieszkał zadowcipkować: "I niech ci ziemia lekką będzie!" yikes yikes yikes

Nie chowam urazy do Eli, ani do Paslawka, choć troszkę musiałam ostudzić emocje po dyskusjach z nimi. Zdaję sobie sprawę, że niepozbawiona jestem czułych punktów, bo i w realu zdarza mi się to odczuwać.
No, ale nie będę udawać, że wszystko cacy, gdy coś mnie ubodzie do żywego.

Co do terapii, odbyłam już kilka spotkań, są to interesujące sprawy. Oczywiście bez wątku Pepka się nie obeszło, ale nie był głównym powodem, dla którego postarałam się o terapię. Czuję, że od wielu lat ciągną się za mną nierozwiązane problemy, że podobnie jak Rossanka, jakoś nie potrafię zaistnieć w związku, mam problem ze zdrowym funkcjonowaniem w tym obszarze. A przekonałam się - abstrahując od problemów alkoholowych - ile radości może dać taka bliska, udana relacja.
Nie chcę sama sobie stać na przeszkodzie, choć po wielekroć powtarzałam i powtórzę, że życie singla mi niestraszne.
Decyzja o terapii dojrzewała we mnie długo, a Wy trochę mi w jej zrealizowaniu pomogliście.

2,801 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-05-27 18:43:09)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Ja też świętowałam Dzień Matki, zamawiałam prezenty dla korespondencyjnej koleżanki z USA i planowałam wakacje. Wszystko mam zabukowane i ustalona trasa. Życie toczy się w realu, nie na forum.
Co do wypowiedzi Lodów - to, że raz napisałam, że nie mogę spotkać tego wymarzonego "księcia na białym koniu" wcale nie znaczy, że jestem nieszczęśliwa i nic nie czerpię z życia dobrego. Normalnie, hormonalnie, są lepsze i gorsze momenty. Więcej tych lepszych. Prawda też jest taka, że przez ostatnie 10 lat nikogo nie szukałam, dopiero ktoś przypadkiem poznany obudził na nowo we mnie tę chęć. W tym czasie odchowałam dzieci od maleńkości.

2,802

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ajko napisał/a:

Mi się ta dyskusja bardzo podobała i te szczerości od dziewczyn i Misinxa bo to znaczy, ze się zawiązuje taka przyjacielska relacja. Każda z tych osób poczuła jako taką swobodę mówienia co czuje i nie schodziła z pola. Chciałam napisać, że rodzinna relacja, ale nie zawsze daje ona możliwość wyrażania swojego zdania. Także ten tego Piegusiorko i Symbiorko nie uciekajcie jakby co. Tylko sobie odetchnijcie i wracajcie. No i o reszcie, która zamilkła tez pamietam Lucyferze i Syl i Lady Loka i Snake. Nie chciałam by ktoś się smucił, że pominęłam. A reszta o której nia napisałam  to regularni bywalcy.

Z mówieniem tego co się czuje na forum to wiele osób nie ma problemu, ale nie ma to nic wspólnego z przyjacielską relacją. Część osób po prostu czuje się dużo swobodniej za osłoną forumowej anonimowości. Do przyjacielskiej relacji potrzeba dużo więcej, niż szczerości za awaterem smile

2,803

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

A mnie się często nie chce już pisać na forum, choć często przeglądam różne tematy. Zauważyłam, że są osoby skłonne do bycia "terapeutą" i znawcą tematu, choć uprawnień, kierunkowego wykształcenia i kwalifikacji zawodowych nie mają. Nie znam jednak ani jednej osoby uleczonej przez forum, za to zawsze forum czy blog daje możliwość wygadania się.
O życiu codziennym i uczuciach i emocjach mam z kim gadać.

2,804 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-05-27 10:30:24)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

W tym akurat wypadku relację przyjacielską rozumiem jako skrót myślowy oznaczający właśnie pewną otwartość - i w sumie to jest pozytywne.

P.S. Ten wątek Rh gdzieś mi kiedyś migał, ale to nie moje klimaty. Ja nie nadążam za tego rodzaju poczuciem humoru smile

2,805 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-05-27 10:29:14)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Jestem dokładnie  taka sama w realu jak na forum Misinx.

Zgadzam się że za Avatarem przyjażn się nie kryje.
Ale za prywatnymi relacjami już tak, nawet wirtualnymi.
Jeśli z kimś takich nie mam traktuję  się jak głos w dyskusji.
I widzę  że koniecznie chcesz mi dodatkowy epitet tchorza  który co innego mówi w realu A co innego na forum.
Ale to Twój problem.
Przejrzałam wczoraj wszystko co do Ciebie napisałam i nie znalazłam osobistych przytykow poza tym jak widzę  Twoją  relację  z terapeutą. 
Natomiast Ty podsumowałeś mnie jako żonę, chowając się za plecami Symbi
Jako kobietę
Jako matkę  tu oczywiście rzucona sugestia tylko wink
I jako złośliwego  człowieka na forum
A teraz jeszcze jako dwulicowego czyli innego za Avatarem niz w realu
Jednak  o ile przejelabym się tym gdybyś był kimś bliskim nawet wirtualnie, to w Twoim przypadku masz rację.  Opinię nieznajomego przyjmuję  jako opinię
Ale się z nią  nie zgadzam, uważając że masz do niej prawo.

2,806 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-05-27 10:43:07)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Symbi napisał/a:

A mnie się często nie chce już pisać na forum, choć często przeglądam różne tematy. Zauważyłam, że są osoby skłonne do bycia "terapeutą" i znawcą tematu, choć uprawnień, kierunkowego wykształcenia i kwalifikacji zawodowych nie mają. Nie znam jednak ani jednej osoby uleczonej przez forum, za to zawsze forum czy blog daje możliwość wygadania się.
O życiu codziennym i uczuciach i emocjach mam z kim gadać.

Forum nie służy stricte do leczenia smile Tu chodzi o poradę, wsparcie, nawiązanie nowych znajomości. Trochę tak jak w grupowej terapii, gdzie też uczestnicy omawiają swoje problemy, ale wcale nie są "terapeutami". I w ten sposób to forum spełnia swoje zadanie. Wiele osób tu wsparcie dostało. Mnie samemu trudno jest ocenić na ile to, co napisano w moich sprawach na tym forum mi pomogło, ale pewnie coś tam dało. Ha, przecież nawet poznałem na tym forum kogoś z kim myślałem, że uda się stworzyć coś nowego. Nie wyszło, ale jednak mimo wszystko samo doświadczenie jest wartością dodaną smile Na jesieni byłem emocjonalnie mocno rozchwiany i to się też przełożyło na pewne problemy z bytnością na tym forum big_smile Teraz jest ok, ale też miewam tak, że nie chce mi się pisać, że nie mam nic do powiedzenia. Pewne tematy omijam szerokim łukiem, żeby nie dać się wciagnąć w "gównoburze".

2,807

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Dla mnie omawianie cudzych problemów to oznaka nieradzenia sobie z własnymi, Misinx. Moim zdaniem, kto jest stabilny, rzuci zdanie, a nie pisze elaboraty i wraca do dawnych wypowiedzi. oczywiście jest to moje subiektywna opinia.
Ja też swego czasu szukałam na forach odpowiedzi na dręczące pytania, ale odpowiedzi przyszły same z czasem wewnątrz mnie, wraz z własnymi przemyśleniami, oczywiście rozłożonymi w czasie.
Często się nie wypowiadam, bo z mojego punktu widzenia widzę tylko, że ktoś chce się wygadać, a nie szuka naprawdę rady i gotowego rozwiązania.

2,808 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-05-27 10:46:58)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

No, mnie kilka razy forum zainspirowało i szerzej ukazało różne sprawy.
Niebezpieczeństwem w moim przypadku jest zatracanie się w gadulstwie. Zwyczajnie pisanie mnie wciąga, zabierając czas.
Tych kilka ostatnich scysji to był kubeł zimnej wody na moją głowę. Przyłapałam się po raz pierwszy na przenoszeniu emocji z forum w realne życie (byłam autentycznie rozbita) i stwierdziłam, że tak być nie może.

2,809 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-05-27 10:47:21)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ela210 napisał/a:

Jestem dokładnie  taka sama w realu jak na forum Misinx.

Zgadzam się że za Avatarem przyjażn się nie kryje.
Ale za prywatnymi relacjami już tak, nawet wirtualnymi.
Jeśli z kimś takich nie mam traktuję  się jak głos w dyskusji.
I widzę  że koniecznie chcesz mi dodatkowy epitet tchorza  który co innego mówi w realu A co innego na forum.
Ale to Twój problem.
Przejrzałam wczoraj wszystko co do Ciebie napisałam i nie znalazłam osobistych przytykow poza tym jak widzę  Twoją  relację  z terapeutą. 
Natomiast Ty podsumowałeś mnie jako żonę, chowając się za plecami Symbi
Jako kobietę
Jako matkę  tu oczywiście rzucona sugestia tylko wink
I jako złośliwego  człowieka na forum
A teraz jeszcze jako dwulicowego czyli innego za Avatarem niz w realu
Jednak  o ile przejelabym się tym gdybyś był kimś bliskim nawet wirtualnie, to w Twoim przypadku masz rację.  Opinię nieznajomego przyjmuję  jako opinię
Ale się z nią  nie zgadzam, uważając że masz do niej prawo.

To teraz już wszystko co napiszę będziesz brać konkretnie do siebie ? No to ja odpowiem, że to Twój problem, że myślisz, że ja uważam Cię za tchórza, osobę dwulicową, za złą matkę, za złośliwca. Wcale nie mam na temat Ciebie takiego zdania. Doszukałaś się między wierszami czegoś czego nie było. Jeśli sobie mamy już tak jechać po szczerości to uważam Cię za osobę mocną, a przynajmniej przeświadczoną o swojej sile, za osobą dokładnie taką samą w relacjach bezpośrednich, bliższych i tu na forum. Myślę, że potrafisz "walić między oczy", czasem bez głębszej refleksji nad tym, czy "waląc" na pewno masz rację i jakie to "walenie" może mieć skutki dla osoby "przywalonej". Ta Twoja szczerość ma więc swoje plusy i minusy. Jedyna refleksja jaka mi wczoraj przeszła na Twój temat przez głowę, to taka, że "Ela nie potrzebuje w domu lodówki" big_smile Ot co. Ale ja nie twierdzę kompletnie, że mam rację i się nie mylę co do Ciebie. Mówię tylko o tym jak Cię odbieram. Czasem ciekaw jestem jak by to było spotkać Cię na żywo, ale myślę, że oboje jesteśmy raczej z tych którzy unikają takich osób jak my smile
Powtarzam, że to tylko moja refleksja i tyle. Jeśli znów coś z tego wyczytasz między wierszami, to Twoja sprawa. Ja starałem się wyrazić jasno.

Symbi napisał/a:

Dla mnie omawianie cudzych problemów to oznaka nieradzenia sobie z własnymi, Misinx. Moim zdaniem, kto jest stabilny, rzuci zdanie, a nie pisze elaboraty i wraca do dawnych wypowiedzi. oczywiście jest to moje subiektywna opinia.
Ja też swego czasu szukałam na forach odpowiedzi na dręczące pytania, ale odpowiedzi przyszły same z czasem wewnątrz mnie, wraz z własnymi przemyśleniami, oczywiście rozłożonymi w czasie.
Często się nie wypowiadam, bo z mojego punktu widzenia widzę tylko, że ktoś chce się wygadać, a nie szuka naprawdę rady i gotowego rozwiązania.

Symbi, ale każdy z nas, no prawie każdy smile , ma jakieś problemy z którymi sobie nie radzi. To nie znaczy, że nie mamy omawiać czyiś problemów. Przecież tak to właśnie działa na terapiach grupowych. Ja uważam, że można w takich sytuacjach też wynieść coś dla siebie. A w tym, że ktoś chce się wygadać na tym forum też nie ma nic złego. Nie każdy ma się komu wygadać. Ludzie mają różne sytuacje. Poza tym czasem spostrzeżenia osób anonimowych bywają celniejsze, od tego co powiedzą ci osoby bliskie, które nie są obiektywne i czasem z troski o ciebie nie powiedzą ci "brutalnej prawdy".

2,810

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Tak, masz rację, Misinx. Często też forum jest dostępne od ręki, podczas gdy do przyjaciółki nie pojadę w nocy smarkać jej w rękaw.
Są też pozytywne aspekty pisania w necie - ja na przykład ostatnio kupiłam bardzo fajny podkład do makijażu zainspirowana opiniami na forum. I czasem dowiaduję się o nowinkach technicznych.

2,811 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-05-27 10:56:19)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Jeżeli to jedyną Twoja refleksja że ja nie potrzebuję  w domu lodówki to nie mam więcej pytań  big_smile

Z mojej strony to koniec  off topa w wątku Adeli.

2,812 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-05-27 10:59:40)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Skoro Symbi kupiła fajny podkład, to może mi podpowiecie w innej kwestii.
Kurrrde, spać nie mogę po nocach od pewnego czasu. Wieczorem zasypiam normalnie, a potem wybudzam się koło drugiej w nocy - i koniec spania. Wiercę się z boku na bok, czasem wstaję, by nie leżeć bez sensu. Za to nad ranem ścina mnie z nóg, pozwalam sobie na drzemkę i gdy pora wstawać do pracy, to jest czarna rozpacz.
Nigdy w życiu nie miałam problemów z bezsennością, zaczęło się chyba w Iwoniczu.
Wczoraj odstawiłam numer wszechczasów, bo zdesperowana zażyłam o pierwszej w nocy tabletkę nasenną (od koleżanki dostałam na próbę). Usnęłam jak ta lala i nie słyszałam budzika, nie wiedziałam o bożym świecie, a oczęta błękitne otworzyłam kilka minut po dziewiątej, kiedy powinnam już być w pracy. Poprosiłam o urlop sad
Dzisiaj też noc była zarwana, tabletki nie brałam obawiając się ponownego zaspania. Zresztą wolę się obejść bez chemicznych wspomagaczy.

2,813 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-05-27 11:05:35)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ela210 napisał/a:

Jeżeli to jedyną Twoja refleksja że ja nie potrzebuję  w domu lodówki to nie mam więcej pytań  big_smile

Z mojej strony to koniec  off topa w wątku Adeli.

Kto pyta nie błądzi big_smile

Zapomniałem też dodać, że uważam Cię za osobę bardzo inteligentną. To tak, żeby nie było niedomówień.

A Adela się za off top na pewno nie obraża.


Cholera, chyba znowu włożyłem kubraczek lol Ale coś mi ciągło po plecach.

2,814 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-05-27 11:34:44)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Piegowata, ja brałam melatoninę LekAM 5 mg i jednocześnie  coś na uspokojenie ziołowego z szyszek chmielu bodajże, czy też kozłka lekarskiego. Pilnuję też żeby nie mieć nerwów przed zaśnięciem, nie siedzieć za bardzo na telefonie (czytanie Internetów), generalnie się wyciszyć. Też wybudzam się często w nocy, ale staram się nie sięgać po telefon, tylko leżę i czekam, aż sen wróci. Od psychiatry poprosiłam na wszelki wypadek tabletki nasenne, ale w ciągu ponad miesiąca po emocjonalnych akcjach wzięłam w sumie 3 tabletki.
EDIT: Przede wszystkim usunęłam z życia problem, który owo niespanie powodował.

2,815

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Symbi napisał/a:

Piegowata, ja brałam melatoninę LekAM 5 mg i jednocześnie  coś na uspokojenie ziołowego z szyszek chmielu bodajże, czy też kozłka lekarskiego. Pilnuję też żeby nie mieć nerwów przed zaśnięciem, nie siedzieć za bardzo na telefonie (czytanie Internetów), generalnie się wyciszyć. Też wybudzam się często w nocy, ale staram się nie sięgać po telefon, tylko leżę i czekam, aż sen wróci. Od psychiatry poprosiłam na wszelki wypadek tabletki nasenne, ale w ciągu ponad miesiąca po emocjonalnych akcjach wzięłam w sumie 3 tabletki.
EDIT: Przede wszystkim usunęłam z życia problem, który owo niespanie powodował.

Wysłałem do Ciebie maila, ale nie wiem czy doszedł.

2,816 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2021-05-27 11:51:25)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Możecie sibie pisać do woli, nie mam z tym problemu.
Ciekawa ta dyskusja . Dla uzupełnienia wizerunku zerkn€łam na temat Eli o mężu. W tej historii widać, że Eli zależało na naprawie małżeństwa. Także jeśli jest chłód to na pewno nie tylko. Nawet byłam zaskoczona bo myślałam że Ela twardo pójdzie sama do przrodu. Co prawda ten wątek koñczy się tym że są razem. Potem chyba jakieś panny na bokach były i nastąpił rozpad?
Ale ja nie o tym. Ela jest silna babka i umie się bronić czego trichę jej zazdroszczę. Ja to taka miętka jestem a jak mam komuś wyłożyć " kawę na ławę"(niezbyt przyjemnemną albo krttyczną) to tak długo się waham aż jest po ptokach. Chyba że jestem pod ścianą.
Piegus może spróbuj przed snem zwykłe ziołowe tabsy i melisę?

Co do roli forum - kilka razy pisałam o wspierającej jego roli. Ustawia też nieco do pionu. Na przykład dziś od rana mam dzieñ płaczliwy po wczorajszych rozkminach o przyszłości. Już łzy pociekły, już brzuch boli. A jak tu weszłam to siup- oderwałam się nieco od tych myśli.

2,817 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-05-27 12:21:33)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Misinx, niestety nic na razie nie doszło. Jakby co. na popularnej amerykańskiej platformie na g.

2,818 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-05-27 11:53:44)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Symbi napisał/a:

Misinx, niestety nic na razie nie doszło. Jakby co symbinetkobieta na popularnej amerykańskiej platformie na g.

Na g ????? Ja to tylko znam tą na f big_smile

A propos platform to dzisiaj czytałem, że naszą-klasę wyłączają już całkowicie. Było minęło big_smile Może ktoś jeszcze z tego korzystał. A pamiętam jak był szał.

Aaaaa... już chyba zajarzyłem smile

2,819

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Trochę korzystałam. Wykluło się z tego kilka klasowych spotkañ po latach.

2,820 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-05-27 12:18:52)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

.

2,821

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Symbi napisał/a:

ta na g z mailem w nazwie serwisu.

Tak myślałem smile

2,822 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-05-27 15:35:25)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Tak Adela było.
Ale to nie temat o mnie tylko dotyczył terapii.
A ona niestety polega na urealnieniu  obrazu siebie i to czasem bywa nieprzyjemne bo następuje chwilowe rozchwianie.
W każdym razie nie jest to wadą terapii.
Czasami dotyczy to siebie w związkach A czasami jeszcze głębiej: siebie ogólnie w relacjach.
Po prostu wczoraj rano  chciałam Ci przekazać  że to nie jest kwestia tylko przyzwyczajenia się do nowej osoby której opowiadasz życie na nowo.
Przede wszystkim opowiadasz je sobie i sama sobie na pewne rzeczy odpowiesz prawdopodobnie.
Tak samo jak zaczniesz rozpoznawać co powoduje u Ciebie zjazd emocjonalny i tym niejako "zarzadzac"

2,823 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-05-27 17:09:43)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Piegowata'76 napisał/a:

Piegus Dzień Matki świętował big_smile
Przyszła Ulubiona Sąsiadka, a że to wariatki kawał, to wesoło było. Potem jeszcze dołączył syn aktualnej (Ulubiona jest nią już tylko z nazwy smile ) sąsiadki, który, jak się okazało, właśnie w tym niezwykłym dniu obchodził 30-e urodziny. No i nieco trunkowo się zrobiło. Niemal imprezka przed chałupą.

A synuś składając mi życzenia, nie omieszkał zadowcipkować: "I niech ci ziemia lekką będzie!" yikes yikes yikes

Nie chowam urazy do Eli, ani do Paslawka, choć troszkę musiałam ostudzić emocje po dyskusjach z nimi. Zdaję sobie sprawę, że niepozbawiona jestem czułych punktów, bo i w realu zdarza mi się to odczuwać.
No, ale nie będę udawać, że wszystko cacy, gdy coś mnie ubodzie do żywego.

Co do terapii, odbyłam już kilka spotkań, są to interesujące sprawy. Oczywiście bez wątku Pepka się nie obeszło, ale nie był głównym powodem, dla którego postarałam się o terapię. Czuję, że od wielu lat ciągną się za mną nierozwiązane problemy, że podobnie jak Rossanka, jakoś nie potrafię zaistnieć w związku, mam problem ze zdrowym funkcjonowaniem w tym obszarze. A przekonałam się - abstrahując od problemów alkoholowych - ile radości może dać taka bliska, udana relacja.
Nie chcę sama sobie stać na przeszkodzie, choć po wielekroć powtarzałam i powtórzę, że życie singla mi niestraszne.
Decyzja o terapii dojrzewała we mnie długo, a Wy trochę mi w jej zrealizowaniu pomogliście.

No widzisz zawsze twierdziłem że nie jest z
Ciebie ani żaden dziwoląg ,ani słabeuszka też jesteś twarda na swój sposób choć kruszynka
zwłaszcza po dokładnym przeczytaniu Twoich wątków tak twierdzą ,a działo się tam Krejzolka ,Wielokropek.,MagdaLena nie takie teksty uskuteczniały,jak się nie pochlastałaś po tamtych niektórych akcjach to posty Eli,Syl i moje to dla  dal Ciebie Piegus małe piki są .:)
Natomiast Symbi ,którą też lubię tak naprawdę,chowa chyba jakieś urazy do ludzi z forum i ukrywa to skrzętnie w mroczny zakamuflowany nie wiem po co sposób,biorąc odpowiedzialność za Twoje samopoczucie.
A melatonina naprawdę jest dobra i nie przymula jak niektóre klasyczne środki nasenne .bo nim nie jest absolutnie.

2,824

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Rozumiem że chodzi o to powtarzanie niby tego samego ale również obserwacji czy nastąpił pprogres. IUrealnienie mojego spojrzenia na związek i na osobę ex przrobiłyśmy dośc skutecznie. To znaczy potrafię już spojrzeć " nieco z boku". I teraz jak będę mówić historia będzie pełniejsza o te moje wnioski.
Jest we mnie sterta pretensji i żalu w związku z tym mam problem z zamknięciem tematu. Zrozumienie motywów i wwiwisekcja drugiej strony może by mi pomogło, ale tego nie dostanę.
A tak to czasem czuję się jak ten pies wyrzucony z auta. To jest takie denne. Tego chcę się pozbyć.

2,825 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-05-27 14:07:52)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Pasławek, ha ha ha, co do mnie zupełnie przekombinowałeś, ale skoro tak uważasz, to nie będę się spierać.

2,826 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-05-27 13:59:47)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Symbi napisał/a:

Pasławek, ha ha ha, co do mnie zupełnie przekombinowałeś, ale skoro tak uważasz, to nie będe sie spierać.

To była  "prowokacja" ,żeby Ciebie wciągnąć w dyskusje bardziej smile

2,827

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Pasławek, rozbawiłeś mnie!

2,828 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-05-27 14:15:48)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Symbi napisał/a:

Pasławek, rozbawiłeś mnie!

I o to chodzi smile

Traktowanie problemów ze śmiertelną powagą to nie jest dobry sposób na jakiekolwiek problemy ,ani własne ,ani cudze.
Ta śmiertelna powaga niestety wzmacnia ważność i znaczenie .

2,829

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

A tak to czasem czuję się jak ten pies wyrzucony z auta

To ja w przypływie rozgoryczenia stwierdziłam swego czasu, że - jak brudna ścierka, w którą wytarto buty.

2,830 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-05-27 14:27:53)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Doświadczyłam takiego stanu, że wyszłam z domu jak stałam, szłam po lesie i pomyślałam o sobie, że jestem jak pusta, plastikowa butelka nabita do góry dnem na patyk: nic się we mnie już nie zatrzyma, wszystko wypłynie.
Na szczęście intensywność i odczucie prawdziwości tej myśl minęło.
Za Szymborską o chwili "jesteś, a więc musisz minąć".

Piegus - ścierkę zawsze można wyprać i będzie z powrotem czysta.

2,831 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-05-27 14:31:07)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Symbi napisał/a:

Piegus - ścierkę zawsze można wyprać i będzie z powrotem czysta.

A wiesz, że pomyślałyśmy o tym samym w jednym momencie? smile
Na "polu" wyschnie i będzie tak fajnie świeżym praniem pachnieć big_smile
Uwielbiam ściągać świeże pranie ze sznura.

2,832 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-05-27 14:44:23)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

Rozumiem że chodzi o to powtarzanie niby tego samego ale również obserwacji czy nastąpił pprogres. IUrealnienie mojego spojrzenia na związek i na osobę ex przrobiłyśmy dośc skutecznie. To znaczy potrafię już spojrzeć " nieco z boku". I teraz jak będę mówić historia będzie pełniejsza o te moje wnioski.
Jest we mnie sterta pretensji i żalu w związku z tym mam problem z zamknięciem tematu. Zrozumienie motywów i wwiwisekcja drugiej strony może by mi pomogło, ale tego nie dostanę.
A tak to czasem czuję się jak ten pies wyrzucony z auta. To jest takie denne. Tego chcę się pozbyć.

Ciekawe porównanie z tym psem.. pies oczywiście jechał tam gdzie chciał jego Pan ? smile
A myślał że tam gdzie on chce?

Mam nadzieję  Adela  że masz więcej dystansu do takich porównań  niż Misinx czy Piegowata.
Chciałam Ci pokazać to, że czujesz się źle i jak pies bo uważasz że straciłaś  coś naprawdę  wspaniałego.
Nie chodzi o to, by Twoją  przeszłość pozbawiać  wartości ale żeby to wszystko urealnić. Może są jakieś powody by wysiadki z tego samochodu nie uznawać za takie nieszczęście.  A inwestowanie własnych pozytywnych emocji  w kogoś kto zawiódł niekoniecznie jest stratą. Bo po swojej stronie też coś zyskujemy, przez fakt że byłaś w tej relacji fajną partnerką, wartościową  kobietą.

A co do tego co napisałaś o mojej sile:)
Bierze się stąd że nie staram się być lubiana przez wszystkich. Nie zawsze warto.
Mogę polecić takie podejście bo wbrew pozorom zyskuje się fajnych ludzi wokół, a nie traci. Sprawdzone!

2,833

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Piegowata'76 napisał/a:
Symbi napisał/a:

Piegus - ścierkę zawsze można wyprać i będzie z powrotem czysta.

A wiesz, że pomyślałyśmy o tym samym w jednym momencie? smile
Na "polu" wyschnie i będzie tak fajnie świeżym praniem pachnieć big_smile
Uwielbiam ściągać świeże pranie ze sznura.

Tak jak plastikową butelkę można sprzątnąć i przerobić na pożyteczne ubranie.

2,834 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-05-27 16:00:51)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ela210 napisał/a:

Mam nadzieję  Adela  że masz więcej dystansu do takich porównań  niż Misinx czy Piegowata

Zapewniam, że do tej akurat uwagi zachowam dystans, wiem że to takie "Elowe", ale to doskonała ilustracja.

2,835

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Ela, poczucie bezradnosci i niedowierzania.. i chęć pogoni za autem...
Piesek ślepo wierzył, ze gdzie by pan nie pojechał, będzie dobrze.

Żeby nie było, ja też miałam coś do powiedzenia- po prostu przegięłam z zaufaniem (można? można!)

Wróciłam z terapii, i było jak u Misinxa- przywitanie i ... cisza. Patrzy na mnie i milczy.Przypomniało mi się o cyborgu, i zaczęłam mówić.
Właściwie żadnych pytań- ja głośno myslałam, a ona czasem upewniała się czy dobrze rozumie.
Prawie freestyle. Czasem zastanawiałam się, czy jej to nie nudzi.No bo o nic nie pyta smile

2,836 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-05-27 16:06:02)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Oj, źle bym się czuła z poczuciem że mówię do ściany sad

Reprymendę dostałam za tę wczorajszą nieobecność w pracy. Cóż, należała się,  a i tak była bardzo delikatna.
Martwię się, co będzie dalej.  Mam chęć rzucić to wszystko w diabły ale przecież tak nie można.

2,837

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Hmm..proponuję  zastanowić  się nad tym co jest "Piegowate"  bardziej się przyda  wink

2,838

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Ale co rzucić konkretnie?

2,839 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-05-27 16:16:43)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Robotę, ale jeszcze nie zgłupiałam.
Nie twierdzę że Piegowata nie ma swoich piegowatych zagrań.

Zastanawiam się, co mi bardziej teraz pomoże: przejażdżka rowerem czy drzemka?
Chyba to pierwsze wybiorę, bo jak się zdrzemnę w środku dnia to znowu będą w nocy cyrki

2,840 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2021-05-27 16:18:26)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Tez przydałaby mi się zmiana pracy. Ostatnio myślałam o zostaniu konduktorką smile

Piegusie- na rower. Albo wypróbuj rolki... bo wiesz...

2,841 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-05-27 16:23:26)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Szczerze przyznam przed sobą i nie tylko przed sobą że niechęć do aktualnej pracy we mnie narasta.  Tylko rozsądek mnie tu trzyma.
Noszę się z zamiarem poszerzania kwalifikacji, ale sprawa niestety się odwleka, na przeszkodzie stoją finanse.  ale może coś się jeszcze wymyśli.
Najbardziej marzę o elastycznym czasie wykonywanie pracy,  najlepiej u siebie w domu. Mniejsze już znaczenie miałby jej rodzaj.

2,842

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Tak też zrobię,  wyskoczę na rower smile

2,843

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Tylko Adela jak można przegiąć z zaufaniem? Co by ci to dało jakbyś nie ufała? Co by to zmieniło u tego pana? Nie zrobiłby tego? Zdecydował, że pozwala by by go siekło i poleciał.. Pewnie chciał działać na początku na  2 fronty, ale jak sie okazało, że wyczułaś co się święci, stwierdził, że nie jest w stanie cię oszukiwać i wybrał odejście.

Miłego rowerowania dziewczyny.

2,844

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Też się zgadzam że relacja damsko męska jest zerojedynkowa w zaufaniu albo coś z nią  nie tak.
Nie da się być  przy kimś i ciągle to podejrzewać. Gdybym teraz dała komuś  jakiś  okrojony pakiet miłości czy zaufania to uznałabym że to krzywdę za nie jego grzechy.

2,845 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2021-05-27 17:01:29)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ajko napisał/a:

Tylko Adela jak można przegiąć z zaufaniem? Co by ci to dało jakbyś nie ufała? Co by to zmieniło u tego pana? Nie zrobiłby tego? Zdecydował, że pozwala by by go siekło i poleciał.. Pewnie chciał działać na początku na  2 fronty, ale jak sie okazało, że wyczułaś co się święci, stwierdził, że nie jest w stanie cię oszukiwać i wybrał odejście.

Miłego rowerowania dziewczyny.

To było troche ironicznie napisane..
Zaufanie, że jesteśmy tak samo zaangażowani... że jestem warta żeby o mnie walczyć.. no ja bym walczyła.. i kilka innych kwestii, na przykład ta że zostałam z ręka w nocniku na wynajmowanym mieszkaniu.
Nie myślałam, że może mnie skrzywdzić- tu przegięłam.

Nie! Tez źle- jakbym tak myślała, nie bylibyśmy razem.

Nie stawiałam zbytnich wymagań?

2,846 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-05-27 17:21:22)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Więc  już przestań  sobie wyrzucać..zawsze coś można zrobić inaczej, ale prawda jest taka że jak 2 osoby chcą  być razem to nie rozwala się to tak łatwo.
Po przemyśleniach : dla mnie teraz najważniejsze cechy mężczyzny to otwartość  i refleksyjnosc  oraz brak egocentryzmu.
Czyli dojrzałość  z Twojego tytułu, Adela.
Kiedy dojrzewają  Panowie.?
Chyba nie ma jednoznacznej odpowiedzi na ten temat a już na pewno nie koreluje wprost z wiekiem.
Zbytnich? A czego wymagałaś?
A może stawiałaś za małe?
Niektórzy żeby poczuć  zaangażowanie kobiety muszą czuć  smycz.
Jak przypadkowo otrzymałam smsa exa do jakiejś Pani to wierzyć mi się nie chciało jakim jest podnózkiem.. bo ja to zawsze stawiałam na piedestale a tu sie okazalo ze ciężkiej ręki potrzebuje by czuć  że jest kochany. wink
Więc ludzie czasami są że sobą  długo, ale kompletnie niedobrani.

2,847 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2021-05-27 17:41:04)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Najlepiej jakby jakis tester było mozna kupić. Albo tak jak z arbuzem : pukasz w łeb i wiesz czy dojrzały.

Dziury w brzuchu nie kręciłam. Wymagania- byliśmy tak zgodni, że ustalania wystarczały. Czasem pomarudziłam, ale ster trzymał on, i mnie było z tym dobrze.
Co go ujęło w dziewczynie? energia i młodość

No cóż: jestem stara i nudna.

Co za bzdury

2,848

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

Najlepiej jakby jakis tester było mozna kupić. Albo tak jak z arbuzem : pukasz w łeb i wiesz czy dojrzały.


Adela parsknęłam śmiechem genialne lol

2,849 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-05-27 17:41:19)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Ja też.:)
Ale serio arbuza da się tak sprawdzić? Bo nie lubię  tych jasnoróżowych..
Rozumiem że echa nie ma być? smile

20 stki to mają latwo: widzą siwy włos i kasę  i myślą że to dojrzałość. smile

2,850

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

masz Adela na rowera

2,851

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ajko napisał/a:

masz Adela na rowera

O to,to, to smile

2,852

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Wiesz Adela jakby tak pomyśleć logicznie to on czuł się stary i nudny.  Dlatego był potrzebny ktoś nowy, kto go nie znał, przy kim mógłby udawać kogoś innego niż przeciętnego starzejącego się faceta .

2,853 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2021-05-27 17:50:06)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Taaak. Jak jest dojrzały (ARBUZ), to przy pukaniu słychać taki głęboki, głuchy dźwiek. Jak nie, to taki.. no nic nie słychać
U facetów to nie wiem... głęboki, głuchy to chyba pusty łeb

Ajko- że chciał się odmłodzić, to już ustalone smile

Ten wykład jest świetny, Znam go.

2,854

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Polecam muzyczną chmurę SC do pobrania na komórę, mozna z niej fajnie na wycieczkach podcasty słuchać. Jak się nie domyślicie to wysle wam na skrzynki.

2,855

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ajko napisał/a:

Polecam muzyczną chmurę SC do pobrania na komórę, mozna z niej fajnie na wycieczkach podcasty słuchać. Jak się nie domyślicie to wysle wam na skrzynki.

Mi wyslij, proszę.

2,856

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Tak Paslawku miło się go słucha. Działa kojąco na umysł.

2,857 Ostatnio edytowany przez Ajko (2021-05-27 17:59:31)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Adela chyba poszło Temat chyba tylko litera S bo sie pośpieszyłam. Jakby coś było niejasne to pisz.

2,858 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-05-27 18:14:16)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Z  tą metodą/metodami, technikami  odpuszczania to ja się czasem też pewnie i  powtarzam ale to nie ważne jest warto się nad nią pochylić, poznałem ją nawet nie z YT tylko od znajomych buddystów z którymi sympatyzuje,a których poznałem przez AA ,a z tym odpuszczaniem wiąże się pewna anegdota o rzucaniu kamieniem lub kłodą ,
to akurat był jeden z moich pierwszych postów na forum,pisany do młodej dziewczyny zostawionej przez chłopaka,
było z tego dźwigania kamienia i rzucania nim sporo śmiechu w sumie,nie wiem czy dziewczyna wykorzystała tę metodą w życiu ,w każdym bądź razie od tamtej pory wiele w jej życiu się zmieniło ,wyszła za mąż i urodziła dziecko jest szczęśliwą kobietą żoną mamą ,także nigdy nic nie wiadomo smile a skąd wiem ? ,Ha wiem to na pewno, ale nie powiem smile

2,859

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Paslawku czy chcesz by cię za język ciagnąć smile? Na poczatku myslałam, że to wy, czyli ty i żonka twoja, ale ty tutaj od 2018 roku jesteś. Mi wystarczy, że sie komuś dobrze wiedzie.

2,860

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

ajko- wszystko dotarło,dzięki

Posty [ 2,796 do 2,860 z 5,918 ]

Strony Poprzednia 1 42 43 44 45 46 92 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kiedy dojrzewaja panowie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024