Kiedy dojrzewaja panowie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kiedy dojrzewaja panowie?

Strony Poprzednia 1 40 41 42 43 44 60 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2,461 do 2,520 z 3,558 ]

2,461

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
bagienni_k napisał/a:

Hmm, ok, ale jeśli ktoś jest kimś zaintereoswany, to musi istnieć ku temu jakaś realna podstawa. Patrząc w drugą stronę, to można się z kimś świetnie dogadywać, ale z jakiś powodów, tych bardziej realnych, nie widzimy w kimś partnera. I tu można osbie wpisąć dowolne oczekiwania czy o..

Jaka to jest"realna podstawa"?

Zobacz podobne tematy :

2,462

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ela210 napisał/a:

Można być kimś zainteresowanym na różne sposoby. niekoniecznie w ten smile I nie piszemy o wejsciu w zwiazek- ale w ogóle o wzbudzeniu zainteresowania.
Ominęłaś moje pytanie Rossanka smile czy zauważyłaś jakimi kobietami interesuje się ten Pan ?  I

Czekaj które pytanie?

2,463

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Mnie błędy zniechęcają. I nie chodzi tu o niestawianie przecinków.

" Pamietaj, że Rzecz,która przedstawia się dorzecznie w Twoim łebku, może wyglądać mniej dorzecznie poza nim"
K. Puchatek.

2,464

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

Mnie błędy zniechęcają. I nie chodzi tu o niestawianie przecinków.

To mnie nie. Czasem można się pozytywnie zdziwić przy spotkaniu.

2,465

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Nie wykluczam tego. W związku z tym jeśli lktoś robi błędy ale pisze z sensem zweryfikowałabym ta osobę w realu dość szybko. Bo może ma tą przypadłośc... Jak jej tam...

" Pamietaj, że Rzecz,która przedstawia się dorzecznie w Twoim łebku, może wyglądać mniej dorzecznie poza nim"
K. Puchatek.

2,466

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

Nie wykluczam tego. W związku z tym jeśli lktoś robi błędy ale pisze z sensem zweryfikowałabym ta osobę w realu dość szybko. Bo może ma tą przypadłośc... Jak jej tam...

Tak. Co innego, jak ktoś sensownie pisze, miło,inteligentnie, ale z błędami, a co innego jak są błędy i rozmowa się nie klei, albo jest taka typu-ej co tam hejka, co robisz piekna?

2,467

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

(...)To, że ktoś ma doktorat czy samo gimnazjum, czy jest łysy czy ma fryzurę z zurnala, czy robi błędy ortograficzne czy nie, czy ubiera się modnie czy chodzi w dresie (...)

Sama podałaś przykład tzw rzeczy przyziemnych, określanych po prostu wymaganiami smile Zresztą rzadko tak wprost widywało się, aby dziewwczyna portalu pisała, że "musi miec to coś". Przecież, aby owo "to coś" w ogóle zaistniało, dwoje ludzi musi chociaż zacząć ze sobą rozmawiać, nawet w sieci. A do samej rozmowy nie dochodzi z każdym kandydatem, ajki się nawinie.
Co do błędów ortograficznych, to akurat uważam, że o ile tylko można się posłużyć słownikiem, to warto z niewgo korzystać. Mnie błędy odrzucają, choć oczywiście warto w realu wszystko zweryfikować.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

2,468

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
bagienni_k napisał/a:

(...)To, że ktoś ma doktorat czy samo gimnazjum, czy jest łysy czy ma fryzurę z zurnala, czy robi błędy ortograficzne czy nie, czy ubiera się modnie czy chodzi w dresie (...)

Sama podałaś przykład tzw rzeczy przyziemnych, określanych po prostu wymaganiami smile Zresztą rzadko tak wprost widywało się, aby dziewwczyna portalu pisała, że "musi miec to coś". Przecież, aby owo "to coś" w ogóle zaistniało, dwoje ludzi musi chociaż zacząć ze sobą rozmawiać, nawet w sieci. A do samej rozmowy nie dochodzi z każdym kandydatem, ajki się nawinie.
Co do błędów ortograficznych, to akurat uważam, że o ile tylko można się posłużyć słownikiem, to warto z niewgo korzystać. Mnie błędy odrzucają, choć oczywiście warto w realu wszystko zweryfikować.

Moment, sam pisałeś, że kocha się za coś, więc za co?
A co do wymagań to ja mam bardzo wysokie. Po 49 mi się tak zrobiło. Jak byłam młodsza, to umówiłabym się z każdym kto zaproponował.

2,469

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
rossanka napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Można być kimś zainteresowanym na różne sposoby. niekoniecznie w ten smile I nie piszemy o wejsciu w zwiazek- ale w ogóle o wzbudzeniu zainteresowania.
Ominęłaś moje pytanie Rossanka smile czy zauważyłaś jakimi kobietami interesuje się ten Pan ?  I

Czekaj które pytanie?

to z posta 2448

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

2,470

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Właśnie te wymagania to jest coś realnego, coś co można określić albo zdefiniować. Jeśli ktoś ich nie spełni, to raczej nie poczujesz z nim żadnej chemii czy "czegoś tam", bo go nawet nie spotkasz. Chyba, że spotykasz iluś tam ludzi i na 10 osób,  zktórymi się stykasz, z jedną czujesz, że coś iskrzy, ale po czasie okazuje się, że jednak coś stoi na przeszkodzie..

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

2,471 Ostatnio edytowany przez rossanka (2021-05-03 21:54:48)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ela210 napisał/a:

Może patrzysz wzrokiem z okularami własnych oczekiwań a nie trzeźwego obserwatora.
Czy np zauważyłaś na co w innych kobietach zwraca uwagę Pan który Cię ostatnio zainteresował? Do czego mu się błyszczą oczy?

Nie wiem. Przez jakiś czas myślałam, że do mnie , ale się pomyliłam. Myślę jednak, że lubi bardziej wyluzowane kobiety. Staram się taką być, ale do końca nigdy taka nie będę, bo taką mam naturę, raczej sztywną, musiałabym cały czas grać  . Lubi też wesołe, ja wesoła bywam czasami, na ogół jestem smutna. Lubi też otwarte, ja jestem dość skryta, zwykle nie lubię się niepotrzebnie wywnętrzać napotkanym ludziom. Lubi też szczupłe,zgrabne, raczej drobne i inteligentne, z którymi można sobie poroznawiac- tu mam dwa plusy, a raczej miałam. A może jeden plus, bo może nie jestem inteligentna  . Może jestem nudna i nieciekawa  Może głupia. Na pewno czymś go zraziłam. Może nie jestem taką, jakiej oczekiwał i ogólnie nie zasługuje na niego. Więc to się układa w całość, że to by było niemożliwe, mnie się takie rzeczy nie zdarzają, że zauraczam się że wz,ajemnoscia. Może to za wysokie progi dla mnie.
Znowu się zdołowałam sama siebie, jakbym była uzależniona od tego uczucia, zdołowania samej siebie, bez tego nie czuje,że żyje.
Spaprałam kolejną znajomość już nigdy nikogo takiego nie spotkam.

2,472 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-05-03 22:13:32)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

więc w wielu punktach lubi inne niż Ty jesteś. właśnie w tym rzecz by zauważyć takie rzeczy wcześniej, zanim zaczniemy się w relację wkręcać.
Nic złego w zdystansowaniu, uwierz że wielu mężczyznom to nie przeszkadza, wcale nie lubia wyluzowanych babek. całe stado mężczyzn nie cierpi jakiś wybitnie inteligentnych, wolą takie , którym mogą pokazywać świat i objaśniać go itd.
w relacji z naprawdę zainteresowanym mężczyzną trzeba coś naprawdę poważnego zrobić by jak to określasz: "spieprzyć" wiuęc chyba niepotrzebnie wyrzucasz sobie. poza tym nie mozna patrzeć na druga osobę jak na jedyną życiową szansę.

jedyne co Ci mogę poradzić, to ze na otwartość warto sie zdobyć, to ryzyko, ale bez tego ciężko sie do kogoś zbliżyć.

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

2,473

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ela210 napisał/a:

więc w wielu punktach lubi inne niż Ty jesteś. właśnie w tym rzecz by zauważyć takie rzeczy wcześniej, zanim zaczniemy się w relację wkręcać.
Nic złego w zdystansowaniu, uwierz że wielu mężczyznom to nie przeszkadza, wcale nie lubia wyluzowanych babek. całe stado mężczyzn nie cierpi jakiś wybitnie inteligentnych, wolą takie , którym mogą pokazywać świat i objaśniać go itd.
w relacji z naprawdę zainteresowanym mężczyzną trzeba coś naprawdę poważnego zrobić by jak to określasz: "spieprzyć" wiuęc chyba niepotrzebnie wyrzucasz sobie. poza tym nie mozna patrzeć na druga osobę jak na jedyną życiową szansę.

jedyne co Ci mogę poradzić, to ze na otwartość warto sie zdobyć, to ryzyko, ale bez tego ciężko sie do kogoś zbliżyć.

Otwartość w znaczeniu, że mam wprost powiedzieć o zaintetesowaniy, na przykład?
Tylko,że to nie ma sensu, jak ktoś nie jest zainteresowany.

2,474

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Raczej okazywać co się czuje i myśli  i być szczerym.

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

2,475

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ela210 napisał/a:

Raczej okazywać co się czuje i myśli  i być szczerym.

Kiedyś coś takiego usłyszałam od psychologa. 
Ty to sama wymyśliłas, tak czujesz, czy też chodzilas na terapie?

2,476 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-05-04 07:36:39)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
rossanka napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Raczej okazywać co się czuje i myśli  i być szczerym.

Kiedyś coś takiego usłyszałam od psychologa. 
Ty to sama wymyśliłas, tak czujesz, czy też chodzilas na terapie?

Moim zdaniem to zupełnie naturalne. Problem w tym, że w wyniku negatywnych doświadczeń gubimy tę naturalność, nabieramy zahamowań.
Nie mam problemu z wyznaniem koleżance, że jest cudowną osobą, ale już wobec mężczyzn mocno mnie taka otwartość peszy. A znam takich, którzy "zasługują" na takie słowa, do których czuję sympatię, a nawet podziw.

Pewnie bym spłonęła rumieńcem niczym przedwojenna pensjonarka wink

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

Navigare necesse est, vivere non est necesse.

2,477 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-05-04 07:55:31)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Czasami człowiek musi bo inaczej się udusi smile
Mężczyznom też często mówię  co myślę więc jak idzie krytyka komplementy też idą smile
Tak,  dawno temu byłam na terapii ale tego akurat chyba nie usłyszałam za to parę  mądrych słów nt swojego krótkiego wtedy małżeństwa  których nie przyjęlam  wtedy smile

Jak jesteś otwarta może być ciut więcej konsternacji na poczatku ale tak naprawdę  na plus bo ludzie nie muszą się domyślać. 
Oczywiście nie na każdego się tak otwieramy ale na ludzi dla nas ważnych powinniśmy.

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

2,478

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ela210 napisał/a:

Czasami człowiek musi bo inaczej się udusi smile
Mężczyznom też często mówię  co myślę więc jak idzie krytyka komplementy też idą smile
Tak,  dawno temu byłam na terapii ale tego akurat chyba nie usłyszałam za to parę  mądrych słów nt swojego krótkiego wtedy małżeństwa  których nie przyjęlam  wtedy smile

Jak jesteś otwarta może być ciut więcej konsternacji na poczatku ale tak naprawdę  na plus bo ludzie nie muszą się domyślać. 
Oczywiście nie na każdego się tak otwieramy ale na ludzi dla nas ważnych powinniśmy.

Tam już pozamiatane. Myślę, że możliwe, że przy bliższym Poznaniu stwierdził,że się chce tylko pobawić, a nie bral mnie na poważnie. Nie mam nic przeciwko zabawie, ale szkoda mi czasu na takie rzeczy, z resztą zaangażowałaby się mocniej a potem cierpiała niepotrzebnie.

2,479 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-05-04 10:48:20)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

W relacjach międzyludzkich, szczególnie na stopie prywatnej zawsze starałem się mówić, to co myślęi przekazywać to wprost. Od młodości i dziecińśtwa mnie tak uczuono i jest to jedno z tych rzeczy, za które jestem wdzięczny. Organicznie nienawidzę aluzji, podtekstów, niedomówień i dwuznacnzości. Dla mnie każde takie postępowanie sprawia, że zamiast rozmowy z drugim człowiekiem, gram z ta osobą w jakąś grę, która przypomina kiepski teatrzyk. W tym teatrzyku dochdzi do stroszenia piórek, dąsów, dziwnych szpileczek słownych, wbijanych sobie wzajemnie, co potem sprawia, że człowiek ma zwyczajnie dość tej żenady.

Należy oczywiśćie odróżnić swobodę wypowiedzi, w odpowiednich momentach okrojon ą dyplomatycznie od zwykłego chamstwa i prostactwa.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

2,480

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
bagienni_k napisał/a:

W relacjach międzyludzkich, szczególnie na stopie prywatnej zawsze starałem się mówić, to co myślęi przekazywać to wprost. Od młodości i dziecińśtwa mnie tak uczuono i jest to jedno z tych rzeczy, za które jestem wdzięczny. Organicznie nienawidzę aluzji, podtekstów, niedomówień i dwuznacnzości. Dla mnie każde takie postępowanie sprawia, że zamiast rozmowy z drugim człowiekiem, gram z ta osobą w jakąś grę, która przypomina kiepski teatrzyk. W tym teatrzyku dochdzi do stroszenia piórek, dąsów, dziwnych szpileczek słownych, wbijanych sobie wzajemnie, co potem sprawia, że człowiek ma zwyczajnie dość tej żenady.

Należy oczywiśćie odróżnić swobodę wypowiedzi, w odpowiednich momentach okrojon ą dyplomatycznie od zwykłego chamstwai prostactwa.

Bagiennik jako przyrodnik pewnie wiesz, że stroszenie piórek bywa niezbędne. Także w celu przekazywania genów. U ludzi też to działa big_smile

Przed użyciem wstrząsnąć.

2,481

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Jakoś zawsze dostrzegam różnicę między nami a resztą fauny smile Tym bardziej, jeśli owo stroszenie piórek u nas przybiera formę, powiedzmy żałosną, jak chociażby taką, jaka jest polecana w filmikach PUA. Dlatego apeluję, żeby jednak dostrzegać pewne różnicę między Homo sapiens a resztą świata zwierząt.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

2,482

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Czyżbyś uważał gatunek homo sapiens za pozbawiony instynktów? wink
I lepszy od innych gatunków? smile
Toż takie myślenie podważają nawet nauki humanistyczne teraz smile
A chęć dominacji spowodowała degradację planety i samego gatunku.
Pokory.. smile

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

2,483

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
bagienni_k napisał/a:

Jakoś zawsze dostrzegam różnicę między nami a resztą fauny smile Tym bardziej, jeśli owo stroszenie piórek u nas przybiera formę, powiedzmy żałosną, jak chociażby taką, jaka jest polecana w filmikach PUA. Dlatego apeluję, żeby jednak dostrzegać pewne różnicę między Homo sapiens a resztą świata zwierząt.

Stanowczo przeceniasz tą różnicę smile

Przed użyciem wstrząsnąć.

2,484 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-05-04 12:07:14)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Ela, daleki jestem od wywyższania naszego gatunku w sensie ideologicznym, jednak pod względem biologicznym już z pewnością stoimy wysoko, co nie znaczy, że nie mamy instynktów. Maksyma "czyńcie sobie Ziemię poddaną" wywołuje u mnie jedynie odruch wymiotny. Nie o to mi chodziło smile Po prostu śmieszy mnie, jak prawie każdy kontakt między osobami dwóch płci  ma prowadzić do związku(pomińmy samą prokreakcję), co widać w wielu wątkach i naokoło nas. Jak ktoś odrzuci drugiego człowieka jako partnera, to tamten od razu czuje rozgoryczenie. Ale litości! Może podświadomie i instynktowo widzę w każdej kobiecie obiekt seksualny czy partnerkę, ale wydaje mi się, że dobrze się dzieje, iż tego nie realizuję.

Zresztą nie o tym była mowa a raczej o przekazie informacji między ludźmi, w sensie ogólnym. Lubię mówić, to co myślę, staram się jak najwięcej moich myśli przelewać w słowa a komunikaty formuję bezpośrednio. To jest dla mnie naturalne, w przeciwieństwie do obchodzenia łukiem czy wymijania głównego celu, aby stworzyć nutkę napięcia, tajemniczości czy dwuznaczności.
Przykładowo: jeśli ktoś się mnie np. pyta o adres najbliższego oddziału jakiegoś banku, bo chce załatwić tam jakąś sprawę, to nie pytam z uśmiechem " A co, chcesz zrobić skok? tongue", tylko ten adres podaję.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

2,485

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
bagienni_k napisał/a:

Ela, daleki jestem od wywyższania naszego gatunku w sensie ideologicznym, jednak pod względem biologicznym już z pewnością stoimy wysoko, co nie znaczy, że nie mamy instynktów. Maksyma "czyńcie sobie Ziemię poddaną" wywołuje u mnie jedynie odruch wymiotny. Nie o to mi chodziło smile Po prostu śmieszy mnie, jak prawie każdy kontakt między osobami dwóch płci  ma prowadzić do związku(pomińmy samą prokreakcję), co widać w wielu wątkach i naokoło nas. Jak ktoś odrzuci drugiego człowieka jako partnera, to tamten od razu czuje rozgoryczenie. Ale litości! Może podświadomie i instynktowo widzę w każdej kobiecie obiekt seksualny czy partnerkę, ale wydaje mi się, że dobrze się dzieje, iż tego nie realizuję.

Zresztą nie o tym była mowa a raczej o przekazie informacji między ludźmi, w sensie ogólnym. Lubię mówić, to co myślę, staram się jak najwięcej moich myśli przelewać w słowa a komunikaty formuję bezpośrednio. To jest dla mnie naturalne, w przeciwieństwie do obchodzenia łukiem czy wymijania głównego celu, aby stworzyć nutkę napięcia, tajemniczości czy dwuznaczności.
Przykładowo: jeśli ktoś się mnie np. pyta o adres najbliższego oddziału jakiegoś banku, bo chce załatwić tam jakąś sprawę, to nie pytam z uśmiechem " A co, chcesz zrobić skok? tongue", tylko ten adres podaję.

Pamiętaj, że teraz nie w każdym oddziale banku są kasy big_smile

Przed użyciem wstrząsnąć.

2,486 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-05-04 13:16:18)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

No i proszę jaki fajny tekst na podryw wymyślił smile naturalny talent tongue

kobieta ( W typie Bagiennika:)  - przepraszam, wiesz gdzie jest bank X?
B: a co? chcesz zrobić napad?  ( tu szczerzenie zębów)
K: hahha. smile a co szukasz wspólniczki?
B: właśnie. smile podejdziemy razem sprawdzić zabezpieczenia?
K. hihi i ida razem w stronę banku.

potem proponujesz kawę w celu omówienia planu.. ale to po 15 maja smile

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

2,487 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-05-04 18:39:12)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ela210 napisał/a:

No i proszę jaki fajny tekst na podryw wymyślił smile naturalny talent tongue

kobieta ( W typie Bagiennika:)  - przepraszam, wiesz gdzie jest bank X?
B: a co? chcesz zrobić napad?  ( tu szczerzenie zębów)
K: hahha. smile a co szukasz wspólniczki?
B: właśnie. smile podejdziemy razem sprawdzić zabezpieczenia?
K. hihi i ida razem w stronę banku.

potem proponujesz kawę w celu omówienia planu.. ale to po 15 maja smile

Eeeehhhh.... Ela, wychodzisz na "dziadersa" wink Teraz już praktycznie nikt nie pyta o drogę, bo każdy ma Google Maps, tak samo jak prawie nikt nie pyta już "która godzina ?".
Poza tym już ten tekst o "sprawdzaniu zabezpieczeń" może być brany dwuznacznie, a w dobie MeToo lepiej uważać wink

Przed użyciem wstrząsnąć.

2,488

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Elu, fajny scenariusz, ale nierealny smile Wiem, ciężko uwierzyć w niektóre rzeczy, tym bardziej jeśli człowiek odpowiada wprost i bez zbędnego kołowania smile

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

2,489 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-05-06 15:34:38)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Adelo, nie miałam dobrych warunków do pisania w sanatorium, więc wypowiadałam się skrótowo.
Moim zdaniem trzeba robić swoje. Jak napisał Stachura:

I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja z moją miłością niech sobie będę głupi

Ważne, że kochałaś najlepiej jak potrafilaś, dawałaś szczerze i z serca, w zgodzie z sobą. A reszta nie od Ciebie zależy.

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

Navigare necesse est, vivere non est necesse.

2,490

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Ale oprócz tego że byłam takim pieprzonym aniołem , to musiałam co$ przegapić albo nie tak robić. Ponieważ ,jak to mówią, " wina. leży pośrodku". A ja nie za bardzo widzę tą swoją winę. Od M niczego się nie dowiedziałam.I nie mogę wyciągnąć wniosków. On twierdzi, że mam rację we. wszystkim, a sam nie ma nic mądrego do. powiedzenia (cytat).

" Pamietaj, że Rzecz,która przedstawia się dorzecznie w Twoim łebku, może wyglądać mniej dorzecznie poza nim"
K. Puchatek.

2,491

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

Ale oprócz tego że byłam takim pieprzonym aniołem , to musiałam co$ przegapić albo nie tak robić. Ponieważ ,jak to mówią, " wina. leży pośrodku". A ja nie za bardzo widzę tą swoją winę. Od M niczego się nie dowiedziałam.I nie mogę wyciągnąć wniosków. On twierdzi, że mam rację we. wszystkim, a sam nie ma nic mądrego do. powiedzenia (cytat).

Słowo "wina" ma negatywną konotację i nie jest w tym kontekście dobrym. Chodzi raczej o pewien związek przyczynowo - skutkowy. Można by w tym sensie powiedzieć, że z Twoim strony przyczyną rozpadu Twojego związku był... wybór tego faceta. Niewłaściwego faceta. Ot co. Ale nie traktuj tego jako swoją winę. To był po prostu błąd. Każdy popełnia jakieś błędy w kwestii wyboru. Mniejsze lub większe. Co z tego, że byłaś wobec kogoś jak najlepsza, skoro wybrałaś nie tą osobę.

Przed użyciem wstrząsnąć.

2,492

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Właśnie o ten związek przyczynowo skutkowy mi chodzi. Jaki był mój wkład w to, że to poszło w tą stronę...
Po Twoim b Misinx wpisie wnoszę, że status pieprzonego anioła się utrzymuje, brak mi jedynie daru jasnowidzenia. smile

" Pamietaj, że Rzecz,która przedstawia się dorzecznie w Twoim łebku, może wyglądać mniej dorzecznie poza nim"
K. Puchatek.

2,493

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

Właśnie o ten związek przyczynowo skutkowy mi chodzi. Jaki był mój wkład w to, że to poszło w tą stronę...
Po Twoim b Misinx wpisie wnoszę, że status pieprzonego anioła się utrzymuje, brak mi jedynie daru jasnowidzenia. smile

Adelo ale żeś się siebie uczepiła - koniecznie chcesz coś znaleźć ,jakiegoś haka na siebie samą .
Wystarczy do zdrady tylko i wyłącznie zwykła banalna ,do bólu ludzka "słabość",a druga strona może być najzupełniej obiektywnie w porządku ,tak bywa i już ,jak tak będziesz szukać "winy" to ją znajdziesz niewątpliwie ,tylko po co Ci to jak Ci z tym będzie .
To analizowanie jest kompulsywne i automatyczne nawykowe ale niekoniecznie potrzebne ,ponieważ nawet jeżeli zaczniesz być może nowy związek to nowy związek jest nową planetą ,błędy i tak się jakieś popełni na ,które już teraz daj sobie zgodę ,a stare domniemane subiektywne bo i w stanie obniżonego nastroju też sobie odpuszczaj za nic ,bezwarunkowo,ponieważ możesz to zrobić i Ci wolno ,masz prawo czuć spokój.

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

2,494

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

A ja myslałam, że na błędach człowiek sie uczy, i to najlepiej na swoich.
Zewsząd słyszę " wina leży po srodku, PO ŚRODKU". Więc myślę o tym. Doszukałam się tylko jakichś dupereli, zwyczajnych drobnostek, które nie mogłyby spowodować jakiegos kryzysu (niewidzialnego)...
Zostaje więc faktycznie ta słabość.

" Pamietaj, że Rzecz,która przedstawia się dorzecznie w Twoim łebku, może wyglądać mniej dorzecznie poza nim"
K. Puchatek.

2,495

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

A tak w ogóle- matura idzie jak po maśle. No ale jeszcze biologia i chemia, w przyszłym tygodniu.

" Pamietaj, że Rzecz,która przedstawia się dorzecznie w Twoim łebku, może wyglądać mniej dorzecznie poza nim"
K. Puchatek.

2,496 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-05-07 18:01:28)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

A ja myslałam, że na błędach człowiek sie uczy, i to najlepiej na swoich.
Zewsząd słyszę " wina leży po srodku, PO ŚRODKU". Więc myślę o tym. Doszukałam się tylko jakichś dupereli, zwyczajnych drobnostek, które nie mogłyby spowodować jakiegos kryzysu (niewidzialnego)...
Zostaje więc faktycznie ta słabość.

Z tymi błędami i nauką na nich trochę pewnie tak jest jak piszesz z tym, że życie potrafi zaskakiwać ,zmieniać i jest zdecydowanie bogatsze od wzorów które mamy w sobie i powtarzamy czy chcemy ich nie powtarzać

adela 07 napisał/a:

A tak w ogóle- matura idzie jak po maśle. No ale jeszcze biologia i chemia, w przyszłym tygodniu.


hura ,hura  !
z dedykacją dla córki smile

chyba lepsza wersja

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

2,497

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

A ja myslałam, że na błędach człowiek sie uczy, i to najlepiej na swoich.
Zewsząd słyszę " wina leży po srodku, PO ŚRODKU". Więc myślę o tym. Doszukałam się tylko jakichś dupereli, zwyczajnych drobnostek, które nie mogłyby spowodować jakiegos kryzysu (niewidzialnego)...
Zostaje więc faktycznie ta słabość.

To się tak mówi, że "po środku", ale rzadko kiedy to jest tak zbalansowane smile Przeważnie jest niestety tak, że kobiety sobie biorą kompletnie "niekompatybilnych" (eufemizm) facetów, bo wiadomo... miłość jest ślepa, ma problemy ze słuchem, z dotykiem itd... no, a potem okazuje się, że "król jest nagi". W drugą stronę oczywiście też tak bywa. No, ale tego błędu nigdy nie da się całkiem wyeliminować.
Skończ z tym analizowaniem tego związku. Zapewniam Cię, że jak przyjdzie co do czego to "na błędach" się już coś nauczyłaś. Grzebiesz w tym i grzebiesz, "robaki" się denerwują, że im ktoś przeszkadza big_smile Daj już spokój. Zakop, zaklep i niech spokojnie zgnije.

Przed użyciem wstrząsnąć.

2,498 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-05-07 19:55:16)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Adelo, zważ, że w polskim sądownictwie, jak jest 5% winy jednej, a 95% winy drugiej strony, to orzeka się winę obu stron. Nie ma stopniowania. Ja też, jak napisał Misinx, doszłam dawno temu do wniosku, że jako młoda, niedoświadczona dziewczyna popełniłam błąd w wyborze. Były znaki, a nie  widziałam ich. Ale wybaczyłam to sobie.
P.S. Dziś to uważam, że nie ma takiej sytuacji, która by w końcowym rezultacie na dobre nie wyszła.

2,499

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Dziękuję, chłopaki. Poprawiliście mi humor. Robakami i piosenką. Przekazałam córce.
Symbi, ja juz taka młoda nie byłam jak się zaczęło z M. I znaków też nie było, jak patrzę z perspektywy.
Ale dobra, nie grzebię.

" Pamietaj, że Rzecz,która przedstawia się dorzecznie w Twoim łebku, może wyglądać mniej dorzecznie poza nim"
K. Puchatek.

2,500 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-05-07 20:45:21)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Może taka młoda nie byłaś, ale ile poważniejszych związków miałaś na koncie? W sensie jakie wcześniej doświadczenia związkowe? Powiem Ci, że ja dopiero przy czwartej relacji umiałam stanąć z boku i patrzeć. Dlatego z niej świadomie zrezygnowałam.

2,501

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

Dziękuję, chłopaki. Poprawiliście mi humor. Robakami i piosenką. Przekazałam córce.
Symbi, ja juz taka młoda nie byłam jak się zaczęło z M. I znaków też nie było, jak patrzę z perspektywy.
Ale dobra, nie grzebię.

Tutaj wiek nie ma znaczenia smile

Przed użyciem wstrząsnąć.

2,502

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Adelo, może zwyczajnie taki pechowy los Wyciągnęłaś na loterii i rzeczywiście nie ma sensu szukać przyczyn.  z autopsji Wiem jednak jak Trudno się temu oprzeć.  ja na przykład mam potrzebę przemielenia do końca każdej sprawy, która mnie porusza.
również przez dłuższy czas zadawałam sobie pytanie w związku z podatkiem jego nową Panią. już mi przeszło. niech im się wiedzie, ja i tak nigdy już nie zaufałabym temu człowiekowi.

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

Navigare necesse est, vivere non est necesse.

2,503

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Symbi napisał/a:

Może taka młoda nie byłaś, ale ile poważniejszych związków miałaś na koncie? W sensie jakie wcześniej doświadczenia związkowe? Powiem Ci, że ja dopiero przy czwartej relacji umiałam stanąć z boku i patrzeć. Dlatego z niej świadomie zrezygnowałam.

No tak, to prawda. W sumie ten był najpoważniejszy.Poprzedni, nieciekawy z ojcem mojej córki- jakies dwa lata razem, a potem on wyjechał i w sumie się to skończyło.

" Pamietaj, że Rzecz,która przedstawia się dorzecznie w Twoim łebku, może wyglądać mniej dorzecznie poza nim"
K. Puchatek.

2,504 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-05-08 11:56:44)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Oglądam programy Dominiki Kulczyk i tam pełno jest samotnych kobiet, które wychodzą z trudności. Czego Ci szczerzę życzę!

2,505

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

Ale oprócz tego że byłam takim pieprzonym aniołem , to musiałam co$ przegapić albo nie tak robić. Ponieważ ,jak to mówią, " wina. leży pośrodku". A ja nie za bardzo widzę tą swoją winę. Od M niczego się nie dowiedziałam.I nie mogę wyciągnąć wniosków. On twierdzi, że mam rację we. wszystkim, a sam nie ma nic mądrego do. powiedzenia (cytat).

Niekoniecznie. Może on się po prostu zakochał, zauroczył w innej, Ty nic złego nie musiałaś robić? Ale tak myślę, że pisałaś, że 3 lata temu mieliście kryzys, zażegnany, a może on pozornie był zażegnany, ale od tamtego czasu to już nie było dla niego to co przed tem. Poznał inną i dalej już poszło.  Logicznie biorąc, jakby wszystko było dobrze, to w momencie gdy poznał inną, to nic by to nie zmieniło bo by się nie zauroczył.
Nie doczytałam, a czy on miał wcześniej inne partnerki? Jak to wyglądało?

2,506

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Adelo, Dołączam się do życzeń powodzenia u córy na maturze smile W końću na studia i tak wyniki z biologii i chemii będą najważniejsze smile

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

2,507 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2021-05-08 10:50:23)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Ta wersja jest chyba najbliższa prawdy.
Lecz w momencie gdy coś się zaczyna dziać w kwestii że ktośtam wpada Ci w oko, to dojrzały człowiek dystansuje się od tego mając kochającego partnera a nie leci jak ćma do świecy.
Może tamten kryzys zostawił coś po sobie ale z tego co wiem , to tak , on się zakochał. Młodość, świeżość a tu facet po 50. Tylko pozornie dorosły.

Dzięki, Bagienniku. Ta najważniejsza batalia jeszcze przed Nią. Te przedmioty są istotne. Cel - biologia kryminalistyczna.

" Pamietaj, że Rzecz,która przedstawia się dorzecznie w Twoim łebku, może wyglądać mniej dorzecznie poza nim"
K. Puchatek.

2,508

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

Ta wersja jest chyba najbliższa prawdy.
Lecz w momencie gdy coś się zaczyna dziać w kwestii że ktośtam wpada Ci w oko, to dojrzały człowiek dystansuje się od tego mając kochającego partnera a nie leci jak ćma do świecy.
Może tamten kryzys zostawił coś po sobie ale z tego co wiem , to tak , on się zakochał. Młodość, świeżość a tu facet po 50. Tylko pozornie dorosły.

Dlatego piszę, że to z boku wygląda na następstwo tego kryzysu. Może od tamtej pory coś mu nie grało, ale siedział w związku albo z dobra wiara, że się ułoży, albo coś mu już nie pasowało, ale bał się odejść, bo nie chciał być sam. Inaczej inna nie zawricilaby mu w głowie. Chyba.

2,509

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Podobno matura wcale straszna nie jest póki co, ale ja czekam na oficjalny rezultat:) I tak mieli pod górę z tą nauką zdalną.
To co Rossanka napisała to prawdopodobny scenariusz. Tak naprawdę nic nie rozwala się nagle.
Tutaj chodzi tylko o rozczarowanie z niewspółmiernych ocen wartości swojego związku przez partnerów i tu naprawdę ktoś może głęboko ukryć swoje podejście ja np uważam że tuż przed zdradą moje małżeństwo wydawało się na topie we wszystkich sferach:)
Co do 50 letnich Panów.. mam niestety takie zdanie, że ten wiek obnaża charakter mężczyzny..

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

2,510 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-05-08 11:01:30)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Jesteśmy odpowiedzialni za wiele, ale nie za wszystko.  I nie za decyzje innych ludzi
Moja mama bardzo długo obwiniała się za pewne rzeczy po śmierci taty. W końcu powiedziała kiedyś do mnie: "Wiesz, chyba po prostu tak miało być".
Nie jesteśmy bogami.

Adelo, kciuki za córkę.  Moja siostrzenica też w tym roku zdaje.
A jutro Pierwsza Komunia bratanicy smile

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

Navigare necesse est, vivere non est necesse.

2,511

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Nie kategoryzowalabym tego wieku 50lat jako granicy, czy komuś " odbije" . Równie dobrze może być to w wieku 35 jak i 40 lat.
A prawda, że z dnia na dzień związek nie upada, coś musiało się wcześniej dziać. Potem jest szok "jak to się mogło stac".

2,512 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-05-08 11:26:13)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Nie każdemu 50 latkowi odbije. Ale temu co nie dojrzał  odbije z dużym prawdopodobieństwem.
Natomiast 40 latek ma jeszcze czas. smile

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

2,513

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ela210 napisał/a:

Nie każdemu 50 latkowi odbije. Ale temu co nie dojrzał  odbije z dużym prawdopodobieństwem.
Natomiast 40 latek ma jeszcze czas. smile

Jak niedojrzały to problemem jest nie odbicie, ale niedojrzałość. Strach z takim cokolwiek zaczynać.

2,514 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-05-08 11:35:54)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ela210 napisał/a:

Podobno matura wcale straszna nie jest póki co, ale ja czekam na oficjalny rezultat:) I tak mieli pod górę z tą nauką zdalną.
To co Rossanka napisała to prawdopodobny scenariusz. Tak naprawdę nic nie rozwala się nagle.
Tutaj chodzi tylko o rozczarowanie z niewspółmiernych ocen wartości swojego związku przez partnerów i tu naprawdę ktoś może głęboko ukryć swoje podejście ja np uważam że tuż przed zdradą moje małżeństwo wydawało się na topie we wszystkich sferach:)
Co do 50 letnich Panów.. mam niestety takie zdanie, że ten wiek obnaża charakter mężczyzny..

Nie tyle obnaża charakter bo charakter jest czymś "płynnym" ile u wielu facetów ukazuje ujawnia "klona" ojca który żył przyczajony wewnątrz  i jako różne wzorce ,taka moja obserwacja nienaukowa.

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

2,515

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

A kobiecie też może odbić?

2,516

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

każdemu może - płeć jest tu bez specjalnego znaczenia moim zdaniem.

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

2,517

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Hej Adelo daj spokój zadręczaniu siebie, szukaniu rozwiązania  tej "porażki" w sobie, w nim . Szukaniu co mogłaś zrobić ty, co powinien zrobić on. Takie jest jest życie postawiło was na chwilę koło siebie, pozwoliło spędzić miło, czasem niemiło razem kilka lat i potem zakończyło. Na nic nigdy nie masz wiecznej gwarancji w życiu, ani na pokój, ani na zdrowie, ani na smutek (chociaż to potrafimy sobie chyba pielęgnować mistrzowsko), ani na radość, ani na wieczny związek, ani na bogactwo, ani na biedę...Nie znajdziesz rozwiązania tej zagadki bo jej nie ma. Życie tylko w bajkach jest schematyczne, a w realu jest nieprzewidywalne. Możesz tylko przewidywać swoje działania, ale to też nie zawsze się udaje. To co się  stało nie jest "porażką", jest czymś co dostaliście od losu jako kilka miłych lat. Miałaś szansę tego doznać, mieć z tego dużo miłych wspomnień i nie tylko. Idź do przodu, nie trzymaj się tego co się skończyło tak kurczowo (jak ci się uda). Zmień myślenie, dostrzegaj pozytywy, nie trwaj tylko w negatywach, które już przeminęły, są tylko dlatego, że ty tego chcesz. Wiem, że to nie jest takie proste, ale codziennie ucz się tego po trochu.

2,518 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2021-05-08 11:47:01)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Pewnie , że tak. Mało tu takich hostorii?
Każdemu ( prawie)r może odbić, ale zależy co z tym zrobi.

Ajko- miło Cię widzieć. Chcia£abym już mieć taką wła$nię perspektywę. Jeszcze trochę , jeszcze trochę... to dopiero 7 miesięcy. Tyle że to sinusoidą idzie, nie po prostej. wink
Co u Ciebie?

" Pamietaj, że Rzecz,która przedstawia się dorzecznie w Twoim łebku, może wyglądać mniej dorzecznie poza nim"
K. Puchatek.

2,519 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-05-08 12:05:24)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
paslawek napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Podobno matura wcale straszna nie jest póki co, ale ja czekam na oficjalny rezultat:) I tak mieli pod górę z tą nauką zdalną.
To co Rossanka napisała to prawdopodobny scenariusz. Tak naprawdę nic nie rozwala się nagle.
Tutaj chodzi tylko o rozczarowanie z niewspółmiernych ocen wartości swojego związku przez partnerów i tu naprawdę ktoś może głęboko ukryć swoje podejście ja np uważam że tuż przed zdradą moje małżeństwo wydawało się na topie we wszystkich sferach:)
Co do 50 letnich Panów.. mam niestety takie zdanie, że ten wiek obnaża charakter mężczyzny..

Nie tyle obnaża charakter bo charakter jest czymś "płynnym" ile u wielu facetów ukazuje ujawnia "klona" ojca który żył przyczajony wewnątrz  i jako różne wzorce ,taka moja obserwacja nienaukowa.

Powaliles mnie tym zdaniem. .
Teść  zdradzał teściową  i mieli nieudane małżeństwo. Ex w kryzysie zaczął mówić okrągłym zdaniami takimi jak teść.  Miałam nawet przez moment paskudne wrażenie  że to nie teścia pochowalismy niedawno  ale jego ,męża..Tak się zrobił obcy.

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

2,520 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-05-08 18:46:38)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Adelu,, uważam sinusoidę w podobnych Twojemu przypadkach za rzecz zupełnie ale to zupełnie naturalną.
Mnie chyba wyhamowały.  Ze wspominanym wielokrotnie panem wciąż jestem na stopie koleżeńskiej, ale jakoś mnie to już nie rusza.  Co nie znaczy, że jego losy nie są dla mnie ciekawostką.

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

Navigare necesse est, vivere non est necesse.

Posty [ 2,461 do 2,520 z 3,558 ]

Strony Poprzednia 1 40 41 42 43 44 60 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kiedy dojrzewaja panowie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021