Pan Kierownik Magla on duty
Najwyżej pojeździmy we dwie. Tylko Piegusek gdzieś zginął.
2,666 2021-05-14 14:02:53
2,667 2021-05-14 14:03:28
Przecież te rolki to tylko taki pretekst oj oj ![]()
Pies ganiał rolki ![]()
2,668 2021-05-14 14:09:04 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2021-05-14 14:15:52)
Dwie pary rolek- trzy osoby. Jedna robi za pogotowie. Na zmianę. Już. to kiedyś omawialiśmy jakoś zimą ![]()
Tak z innej beczki- chyba dziś odprawię "ceremonię" ![]()
https://youtu.be/6siVoWVEEUs
2,669 2021-05-14 14:19:22
Rolki zawsze można zamienić na inną aktyność - rower, siłownia, basenik
Albo jako gra wstępna ![]()
2,670 2021-05-14 14:19:46 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-05-14 14:21:42)
Przecież te rolki to tylko taki pretekst oj oj
Pies ganiał rolki
Pretekst do czego ? ![]()
Nie baw się w swata. Nie lubię być swatany. Źle mi się to bardzo kojarzy.
Rolki zawsze można zamienić na inną aktyność - rower, siłownia, basenik
Albo jako gra wstępna
No faktycznie. Zwłaszcza na początku jazd bardzo łatwo o basenik
Pani pielęgniarka go będzie przynosić.
2,671 2021-05-14 14:33:19 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-05-14 14:34:00)
Ja się nie bawię
przecież
Pretekst ? to by się zobaczyło do czego .musi być jakiś konkretny cel ?
"Nie lubię ,nie lubię" ![]()
2,672 2021-05-14 14:35:56
Ja się nie bawię
![]()
przecież
Pretekst ? to by się zobaczyło do czego .musi być jakiś konkretny cel ?
"Nie lubię ,nie lubię"
Za dużo kombinujecie panocku ![]()
2,673 2021-05-14 14:36:49
Po kilku pierwszych jazdach wiem że bardziej plaster i bandaż. Chociaż nie zdarzyło mi się używać. Tak jak i baseniku.
(na szczęście).
2,674 2021-05-14 14:53:55
paslawek napisał/a:Ja się nie bawię
![]()
przecież
Pretekst ? to by się zobaczyło do czego .musi być jakiś konkretny cel ?
"Nie lubię ,nie lubię"Za dużo kombinujecie panocku
Oj już daj spokój ![]()
Adelo ciekaw jestem rezultatu i wrażeń z rytuału .
2,675 2021-05-14 15:08:21
W ten sposób jeszcze nie próbowałam. Zbyt elegancko się z tym obchodziłam ![]()
2,676 2021-05-14 15:15:03
Ejjjj, co mi tutaj Częstochowę szkalujecie
nie ma takiego kebaba, ten plakat to żart, a pod tym adresem są inne rzeczy, np.biuro prasowe Jasnej Góry ![]()
2,677 2021-05-14 15:22:26
O, Miętus!
Lokalna patriotka.Nawet adres sprawdziła ![]()
2,678 2021-05-14 15:38:17
Dla wyznawców Najświętszej Panienki, taki kebab nie byłby najgorszy
Ten plakat powstał chyba zaraz po tym, jak w Ełku podpalili kilka bud z kebabami...
Misinx, na taki basenik to jakieś 40 lat za wcześnie ![]()
2,679 2021-05-14 17:54:53 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-05-14 18:03:57)
Miisinx, pies trącał rolki! Przyjedź, będziesz nam za rumaka pociągowego robił
. Tudzież zabawiał damy konwersacją, bo dowcipu wszak Wam, Panocku, nie brakuje ![]()
Paslawkowy Allah snackbar przyprawił mnie o radosny kociokwik ![]()
2,680 2021-05-14 18:39:03
No! Kobitki się już dogadały.
A ja mam dziś wolna chatę. Będzie bal. Ja, dwa koty i pluszowa małpa.
2,681 2021-05-14 18:43:30
A jak tam maturzystka ?
2,682 2021-05-14 18:54:21
Maturzystka pojechała odreagować. Polski i matma dobrze, z biologii nie była zadowolona, chemia może być. Ale poczekamy na official w lipcu.
W przyszły łikend bal będzie u mnie, więc jadę do przyjaciółki, powłóczymy się nad Wisłą. A potem Banksy, a potem szczepienie a potem do Piegusa.
2,683 2021-05-14 19:22:56
Fiu fiu nad Wisłą hmm .
2,684 2021-05-14 19:24:47 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-05-14 19:25:37)
Właśnie Adelo, jak córa sobie poradziła z biologią? Z ciekawości zawsze sprawdzam arkusze z kolejnych lat, od momentu skończenia szkoły. NO i powiem szczerze, że nie zawsze się wszystko pamięta
Jednak z biologii to raczej najwięcej
Już trochę mneij z chemii i fizyki czy matmy albo historii ![]()
Piegus, u Ciebie to chętnie bym się spróbował wykazać w prostych czynnościach, typu rąbanie drewna na opał ![]()
edit: kurde lipa, bo Ty chyba palisz węglem..:(
Adelo, Wisła długa i szeroka ![]()
2,685 2021-05-14 19:33:07
Węgiel też można rąbać
jak ktoś się uprze ![]()
2,686 2021-05-14 19:47:20
Bagienniku- dziecko nie było zadowolone.Twierdzi że łatwo nie było, humor zepsuty, a najbardziej na tym jej zależało. Myślę, ze nie będzie tak źle. Rozszerzenia proste nie są, ale brała korki , no i kurcze, naprawde dużo pracowała. Tak jak pisałam-zobaczymy w lipcu, jak będą wyniki.
Pasławku- Wisła na wysokosci Płocka
.
Ja kiedys też rąbałam drewno. Kiedys trzonek się obluzował i ostrze wyleciało. O mało nie zarobiłam w głowę. Paliłam w piecu kaflowym, pewnego razu zaczadziłabym sie, bo komin się zapchał... Takie tam, nieciekawe wspomnienia.
2,687 2021-05-14 20:37:41
Ee tam, zawsze tak każdy maturzysta mówi
Pewne zadania się powtarzają, a skoro córa się przyłożyła do nauki to pewnie będzie super ![]()
2,688 2021-05-14 21:41:37 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-05-14 22:27:54)
Ile ja się węgla narąbałam dwie zimy temu! Nie mając zielonego pojęcia o rodzajach opału, zamówiłam węgiel gruby i musiałam te potężne bryły rozbijać obuchem siekiery.
swoją drogą korci mnie poeksperymentować z drewnem. Mniej popiołu, a ciepło osiąga się o wiele szybciej Za to węgiel dłużej trzyma.
Od czasu do czasu zdarza mi się też rąbać zbyt grube szczapki na rozpałkę.
Moja siostrzenica też zdaje rozszerzoną maturę. Nie pamiętam dokładnie z jakich przedmiotów, ale zdaje się, że interesuje ją chemia i biologia, a na studia chciałaby zdawać na weterynarię.
Jutro otwierają ogródki piwne i tym podobne przybytki, Chyba z tej okazji polecę się napić ![]()
2,689 2021-05-14 22:05:04 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-05-14 22:52:46)
Nie wiem czy drewno takie tańsze ,niestety co raz droższe ,a wungiel też i polski coraz gorszy,ten z Ukrainy o ile pamiętam u teścia palenie w piecu to "ruska ruletka" raz był świetny a raz słabo - mało energii z niego.
2,690 2021-05-14 22:32:33 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-05-14 22:35:24)
Ja na rozpałkę używam szczapek drewna - to na sam początek, następnie trochę drzewnego brykietu a dopiero jak się porządnie rozpali ogień, a brykiet zaczyna się żarzyć, ładuję węgiel. Tej zimy było jednak troszeczkę mrozów i wtedy przekonałam się, że gdy dodam więcej brykietu znacznie szybciej robi się ciepło. Węgiel wolniej się rozgrzewa, ale jak już się nagrzeje to trzyma dłużej.
Może w przyszłym sezonie zmienię proporcje opału.
2,691 2021-05-14 22:52:42
Lato idzie, a Wy o węglu i paleniu w piecu
ale tam Piegusku zanotuj, zapisz, żeby później nie było, że bagiennik chętny na rąbanie drewna na opał, znaczy do pomocy ![]()
2,692 2021-05-14 23:11:54
Z tym latem to tak jak ze szczęściem: jest wielkie i lezie powoli ![]()
2,693 2021-05-15 10:04:29
Lato idzie, a Wy o węglu i paleniu w piecu
ale tam Piegusku zanotuj, zapisz, żeby później nie było, że bagiennik chętny na rąbanie drewna na opał, znaczy do pomocy
Może im chodzi o węgiel do grilla ? Albo ten apteczny, po kiełbasce z grilla ? ![]()
2,694 2021-05-15 10:11:00
Dzisiaj opadają maski !!! Ileż to par będzie w szoku ![]()
2,695 2021-05-15 10:19:13 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-05-15 10:43:56)
Oo, niektóre drewienka to potrafią dać dużo ciepła
Choć teraz rzeczywiście przyjdzie się człowiekowi raczej chłodzić
Chyba dzisiaj skorzystam z otwarcia ogródka piwnego koło mojego bloku.
Weterynaria? No proszę
Niewiele brakowało a bym wylądował na tym kierunku ![]()
2,696 2021-05-15 10:28:56
Nie musimy nosić masek?
Że gastro się otwiera wiem...
Chyba gdzieś orbitowałam że to do mnie nie dotarło.
Śniło mi się , że eks miał wielkiego guza na głowie. Dobrze mu tak.
Pewnie co$ mu czachę rozsadza.
2,697 2021-05-15 10:31:27
Nie musimy nosić masek?
Że gastro się otwiera wiem...
Chyba gdzieś orbitowałam że to do mnie nie dotarło.
Śniło mi się , że eks miał wielkiego guza na głowie. Dobrze mu tak.
Pewnie co$ mu czachę rozsadza.
Myślałem, że Ci się śnił ex bez maski i Ty pomyślałaś "Gdzie ja miałam oczy ?" ![]()
2,698 2021-05-15 10:43:50
Maska to mu opadła już dawno, natomiast przypomniał mi się tekst z piosenki Kabaretu Starszych Panów:
"Gdy życie zdarło z faceta już maskę
Gdy mu fasada rozpada się z trzaskiem
Gdy zza niej wyjrzy jak dupa z pokrzywy
Pysk zły i obrzydliwy
I pryśnie cały blef...."
Chyba nikt nie ujął tego trafniej ![]()
2,699 2021-05-20 14:08:37 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-05-20 14:09:34)
Czy komuś z Was, korzystających z terapii, też zdarzało się poczucie rozbicia po sesji?
Bo mnie dziś. Podobno tak ma być, ale do przyjemności to zdecydowanie nie należy.
2,700 2021-05-20 14:13:13 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-05-20 14:16:27)
Czy komuś z Was, korzystających z terapii, też zdarzało się poczucie rozbicia po sesji?
oczywiście nie raz
to normalka w sensie zdarzyło się,ale to nie było jakieś nagminne i często pojawiające się poczucie,dominujące podczas okresu całej terapii.
znasz to że lekarstwo i tak dalej.
Terapia to nie spa ,ale też nie tortury.
2,701 2021-05-20 14:18:06 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-05-20 14:49:42)
Drastycznie źle się nie czuję, ale szału nie ma. Biorę na klatę
no i przyglądam się, co we mnie siedzi i co ze mnie wyłazi.
Tylko przez to ciężko się skupić na tzw. prozie życia, a zmęczenie daje się we znaki. Zmęczenie to chyba najbardziej charakterystyczny mój objaw zniżek i stresu ; jedni nie mogą spać, inni jedzą jak zwariowani, a ja jestem zmęczooooona.
2,702 2021-05-25 19:46:00
Co tu tak cicho ?
2,703 2021-05-25 19:51:42
Co tu tak cicho ?
2,704 2021-05-25 19:56:02
Misinx napisał/a:Co tu tak cicho ?
Oooo ciad ![]()
2,705 2021-05-25 20:03:00
Od niewątpliwie sympatycznego pana paslawka dla niewątpliwie sympatycznego pana Misinxa ...... ![]()
2,706 2021-05-25 20:06:24
Mam nową terapeutkę. Po dwóch spotkaniach które naxwała " konsultacjami" orzekła że na terapię się nadaję. W czwartek zobaczę jak pójdzie.
Dawka leków jest zwiększona więc czasem. Wydaje mi się że emocje mam nieco stłumione.
I jakoś tak czuję że z takim zapałem jak opowiadałam Anecie ( pierwszejterapeutce) tutaj już nie wystąpię. Wiecie wszystko od nowa...
2,707 2021-05-25 20:16:44
Od niewątpliwie sympatycznego pana paslawka dla niewątpliwie sympatycznego pana Misinxa ......
To trafiłeś z utworem ![]()
2,708 2021-05-25 20:18:17
Opowiedzenie o sobie raczej konieczne ,ale czy entuzjazm w opowiadaniu o ostatnich miesiącach jest taki konieczny to mam wątpliwość ,poobserwuj się jak zmienia ci się w niektórych momentach spojrzenie na to co się stało,wiadomo że opowiadanie o sobie któryś raz już nie budzi takich emocji.
Dawki leków zostaną z czasem zmniejszone.
2,709 2021-05-25 21:49:40
Taaa... na jesieni miałam już to z głowy... ta depresję . Tabsy odstawione, myslałam noszsz nareszcie przestałam sie truć...
Dziadyga dał mi kopa i znów się zaczęło. Najpierw nie takie, potem zmiana, potem za mała dawka..Ech...
Po sesjach z Aneta czułam ulgę, lepiej mi było, podnosiła mnie na duchu. Właśnie wtedy zmieniało mi się spojrzenie. Zobaczyłam ex i siebie w innym świetle, utwierdziłam w tym, co wcześniej podskórnie czułam.
No ale dobra.Może sie rozkręci. Czekam na czwartek.
\
Kurde, jakaś inna jestem. Nie podoba mi się to. Rozpaczliwie chce utrzymać resztki radości z codziennego życia, i szczątki spontaniczności.
2,710 2021-05-26 07:53:40
Czasami jest się w fazie, że tej radości z codziennych rzeczy nie ma. Ale to nie znaczy że stalas się inną osobą z charakteru.
Wŕóci.
Przyjaciel powtarza że obniżenie nastroju zwalcza się obraniem celu nawet małego.
Myślę że ma rację i ludzie w depresji nudzą się bardziej niż inni.
Dla jasnosci : nie lekceważę zjawiska bo wiem że choroba że się to leczy itd.
Ale skupienie się na czymś mocno pomaga.
A ba pewno są rzeczy ktorymi mogłabyś poprawić swój świat w wielu aspektach i może warto w tym kierunku zadziałać?
2,711 2021-05-26 08:30:57
Taaa... na jesieni miałam już to z głowy... ta depresję . Tabsy odstawione, myslałam noszsz nareszcie przestałam sie truć...
Dziadyga dał mi kopa i znów się zaczęło. Najpierw nie takie, potem zmiana, potem za mała dawka..Ech...Po sesjach z Aneta czułam ulgę, lepiej mi było, podnosiła mnie na duchu. Właśnie wtedy zmieniało mi się spojrzenie. Zobaczyłam ex i siebie w innym świetle, utwierdziłam w tym, co wcześniej podskórnie czułam.
No ale dobra.Może sie rozkręci. Czekam na czwartek.
\
Kurde, jakaś inna jestem. Nie podoba mi się to. Rozpaczliwie chce utrzymać resztki radości z codziennego życia, i szczątki spontaniczności.
Zmiana terapeuty na początku nie jest jakaś "miła", bo to jednak ktoś obcy, którego trzeba "wdrażać" w swoje najgłębsze sprawy. To całkiem normalne. Zawsze tak miałem. Ale jeśli złapiesz kontakt z terapeutką, to to minie i będzie dobrze. A jeśli nie będzie dobrze, to po prostu poszukaj innego terapeuty. Nie każdy terapeuta każdemu pasuje.
2,712 2021-05-26 08:38:59
Przepraszam zapomniałam: dlaczego Adela zmieniłaś terapeutkę?
2,713 2021-05-26 09:03:18
adela 07 napisał/a:Taaa... na jesieni miałam już to z głowy... ta depresję . Tabsy odstawione, myslałam noszsz nareszcie przestałam sie truć...
Dziadyga dał mi kopa i znów się zaczęło. Najpierw nie takie, potem zmiana, potem za mała dawka..Ech...Po sesjach z Aneta czułam ulgę, lepiej mi było, podnosiła mnie na duchu. Właśnie wtedy zmieniało mi się spojrzenie. Zobaczyłam ex i siebie w innym świetle, utwierdziłam w tym, co wcześniej podskórnie czułam.
No ale dobra.Może sie rozkręci. Czekam na czwartek.
\
Kurde, jakaś inna jestem. Nie podoba mi się to. Rozpaczliwie chce utrzymać resztki radości z codziennego życia, i szczątki spontaniczności.Zmiana terapeuty na początku nie jest jakaś "miła", bo to jednak ktoś obcy, którego trzeba "wdrażać" w swoje najgłębsze sprawy. To całkiem normalne. Zawsze tak miałem. Ale jeśli złapiesz kontakt z terapeutką, to to minie i będzie dobrze. A jeśli nie będzie dobrze, to po prostu poszukaj innego terapeuty. Nie każdy terapeuta każdemu pasuje.
Miałem podobnie w dodatku wtedy jakby strzeliłem lekkiego focha ,kiedy moja najlepsza w świecie i pierwsza psycholog,psychoterapeutka z pewnych względów zaproponowała mi przeniesienia do inne grupy terapeutycznej nawet w innym nurcie.
To wszystko od nowa - wydawało się takie nudne,i to że trzeba się postarać ,zobaczyłem też to tak na marginesie jak bardzo chce w pewnym sensie przekonać do siebie i urobić nową psycholog tak żeby mnie polubiła .
2,714 2021-05-26 09:19:34
Właśnie że względu na to urabianie niekoniecznie jest dobre chodzenie do terapeuty płci przeciwnej. Chociaż wiele osób zaprzeczy. ![]()
Może też zmiana terapeuty zmusza do podsumowania dotychczasowych wniosków.
Czasami dopiero jak coś na głos mówimy to słyszymy jaki to cholerny absurd jest. .
2,715 2021-05-26 09:20:00
Misinx napisał/a:adela 07 napisał/a:Taaa... na jesieni miałam już to z głowy... ta depresję . Tabsy odstawione, myslałam noszsz nareszcie przestałam sie truć...
Dziadyga dał mi kopa i znów się zaczęło. Najpierw nie takie, potem zmiana, potem za mała dawka..Ech...Po sesjach z Aneta czułam ulgę, lepiej mi było, podnosiła mnie na duchu. Właśnie wtedy zmieniało mi się spojrzenie. Zobaczyłam ex i siebie w innym świetle, utwierdziłam w tym, co wcześniej podskórnie czułam.
No ale dobra.Może sie rozkręci. Czekam na czwartek.
\
Kurde, jakaś inna jestem. Nie podoba mi się to. Rozpaczliwie chce utrzymać resztki radości z codziennego życia, i szczątki spontaniczności.Zmiana terapeuty na początku nie jest jakaś "miła", bo to jednak ktoś obcy, którego trzeba "wdrażać" w swoje najgłębsze sprawy. To całkiem normalne. Zawsze tak miałem. Ale jeśli złapiesz kontakt z terapeutką, to to minie i będzie dobrze. A jeśli nie będzie dobrze, to po prostu poszukaj innego terapeuty. Nie każdy terapeuta każdemu pasuje.
Miałem podobnie w dodatku wtedy jakby strzeliłem lekkiego focha ,kiedy moja najlepsza w świecie i pierwsza psycholog,psychoterapeutka z pewnych względów zaproponowała mi przeniesienia do inne grupy terapeutycznej nawet w innym nurcie.
To wszystko od nowa - wydawało się takie nudne,i to że trzeba się postarać ,zobaczyłem też to tak na marginesie jak bardzo chce w pewnym sensie przekonać do siebie i urobić nową psycholog tak żeby mnie polubiła .
Hehehehe to ja pamiętam jak, gdy chodziłem na tą terapię grupową, to w ramach tego miałem też raz w tygodniu sesję indywidualną z terapeutką. I tam się pierwszy raz zetknąłem z terapeutką-cyborgiem
Przychodzę, witamy się, siadam i ona nic
siedzi i patrzy na mnie. No i trzeba było samemu zacząć gadać
Dopiero wtedy się włączała, ale tak bezemocjonalnie całkowicie
No na początku nie było łatwo, ale potem się przyzwyczaiłem
Jakiś czas później chodziłem przez dwa lata też do takiego "cyborga"
Ta do której teraz chodzę to w sumie też taki trochę "cyborg" ![]()
2,716 2021-05-26 09:22:38
Właśnie że względu na to urabianie niekoniecznie jest dobre chodzenie do terapeuty płci przeciwnej. Chociaż wiele osób zaprzeczy.
Może też zmiana terapeuty zmusza do podsumowania dotychczasowych wniosków.
Czasami dopiero jak coś na głos mówimy to słyszymy jaki to cholerny absurd jest. .
I ja zaprzeczam. To kwestia indywidualna. Nie ma reguły. W kontakcie z terapeutą ważny jest pewien komfort psychiczny i poczucie zrozumienia. To jest istotne, a nie to, żeby unikać jakiejś płci.
2,717 2021-05-26 09:26:57 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-05-26 09:38:02)
Właśnie że względu na to urabianie niekoniecznie jest dobre chodzenie do terapeuty płci przeciwnej. Chociaż wiele osób zaprzeczy.
Może też zmiana terapeuty zmusza do podsumowania dotychczasowych wniosków.
Czasami dopiero jak coś na głos mówimy to słyszymy jaki to cholerny absurd jest. .
Ela kiedyś na prośbę jednej pani psycholog robiłem" za przykład dla młodzieży"to znaczy opowiadałem o swoim przypadku na wydziale psychologi UW - 85% studentów na sali wykładowej to były studentki a w późnych latach 90 spotkać psychologa faceta nie było łatwo zwłaszcza w moim temacie
2,718 2021-05-26 09:36:15
Komfort nie jest wyznacznikiem skuteczności terapii niestety.
Jeśli mi się zdarzy pójść do terapeuty będzie to na pewno bajka z mojej przyszłości: czyli starsza ode mnie doświadczona kobieta.
Paslawek: one urabialy Ciebie bo jesteś podatny ![]()
2,719 2021-05-26 09:37:16 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-05-26 09:39:11)
Te studentki ? ![]()
wcześniej oj bardzo podatny ,teraz już nie tak.
2,720 2021-05-26 09:38:22 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-05-26 09:40:10)
Komfort nie jest wyznacznikiem skuteczności terapii niestety.
Jeśli mi się zdarzy pójść do terapeuty będzie to na pewno bajka z mojej przyszłości: czyli starsza ode mnie doświadczona kobieta.
Paslawek: one urabialy Ciebie bo jesteś podatny
Komfort jest ważny w każdym leczeniu. Psychicznym też. Nie jest wyznacznikiem skuteczności, ale potrafisz sobie wyobrazić chodzenie do terapeuty, przy którym nie czujesz się dobrze ? Wtedy terapeuta staje się dodatkowym problemem, a chyba nie o to chodzi.
2,721 2021-05-26 10:05:02 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-05-26 10:05:33)
Przy terapeucie zwykle człowiek nie czuje się dobrze. To jest jak leczenie zębów w czasach gdy nie było skutecznego znieczulenia.
Niestety taka branża.
Do dentysty czy kowala szedleś po to by pozbyć się problemu.
Pracuje się na emocjach owszem ale głową głównie. Dlatego terapeuta siedzi jak Cyborg.
Kumpelki łaty I glaskajace mamusie..to chyba nie ten fach Misinx ..:)
Terapia to nie pieszczoty. Chociaż wiele osób tak myśli i często ucieka z terapii w chwili przełomu. Bo to jest trudne.
2,722 2021-05-26 10:13:47
Przy terapeucie zwykle człowiek nie czuje się dobrze. To jest jak leczenie zębów w czasach gdy nie było skutecznego znieczulenia.
Niestety taka branża.
Do dentysty czy kowala szedleś po to by pozbyć się problemu.
Pracuje się na emocjach owszem ale głową głównie. Dlatego terapeuta siedzi jak Cyborg.
Kumpelki łaty I glaskajace mamusie..to chyba nie ten fach Misinx ..:)
Terapia to nie pieszczoty. Chociaż wiele osób tak myśli i często ucieka z terapii w chwili przełomu. Bo to jest trudne.
Przepraszam, ale komu Ty to tłumaczysz ? Mnie ? Ja sobie doskonale zdaję sprawę jak to działa i się temu nie sprzeciwiam. To Tobie się zdaje się wydaje, że na przykład ja idę na terapię, żeby mnie ktoś "przytulił i pogłaskał".
2,723 2021-05-26 10:37:36
Elu
Zmiana terapeutki nastąpiła bo pojawiło się dzieciątko. Aneta urodziłw chłopczyka , na razie nie pracuje.
Radość z codzienności.... hmmm , może lepiej określę to jak taką. pogodną stabilność. Docenianie stanu posiadania( na różnych poziomach) Nie to, że jestem codziennie megahappy ale. brak niepokoju, ciągłego niezadowolenia i pesymizmu.
Nie potrzeba wtedy zapychaczy czasu żeby nie czuć zgorzkniałości i bezsensu.
Po prostu_ poczucie że jesteś dokładnie tu gdzie piwinnaś być.
2,724 2021-05-26 10:48:21
Na razie jestem skupiona na szukaniu mieszkana bo bez tego stoję w miejscu. A w temacie głucho.
2,725 2021-05-26 10:50:32
Elu
Zmiana terapeutki nastąpiła bo pojawiło się dzieciątko. Aneta urodziłw chłopczyka , na razie nie pracuje.
Radość z codzienności.... hmmm , może lepiej określę to jak taką. pogodną stabilność. Docenianie stanu posiadania( na różnych poziomach) Nie to, że jestem codziennie megahappy ale. brak niepokoju, ciągłego niezadowolenia i pesymizmu.
Nie potrzeba wtedy zapychaczy czasu żeby nie czuć zgorzkniałości i bezsensu.
Po prostu_ poczucie że jesteś dokładnie tu gdzie piwinnaś być.
Oj tam, oj tam... Pesymizm nie jest wcale taki zły
W przyrodzie optymizm się nie sprawdza
Wyobraź sobie zajączka stojącego przed lwem i myślącego "Na pewno nie jest głodny" ![]()
2,726 2021-05-26 11:21:30 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-05-26 11:33:09)
A ..dzidziuś siła wyższa:)
Właśnie nie chodzi mi o zapychacze na siłę tylko takie rzeczy które pchają Cię do przodu bo tego chcesz.np szukanie mieszkania.
Czy zmiana pracy czy jakoś nowy projekt dla siebie czy dla kogoś.
Tak Misinx. Niestety tak uważam.. że lubisz być glaskany.
Tzn moje uwazanie może być mylne bo wynika z tego co piszesz na forum.
Ktoś kto Cię zna lepiej może mieć inne zdanie.. I nie o to chodzi że facet nie może być glaskany: może i powinien. ![]()
Ale nie przez terapeutę.
2,727 2021-05-26 11:27:45 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-05-26 11:30:16)
A wyobrażasz sobie 20 letniego Polaka wpuszczanego z uklonami na zamknięte spotkanie pewnej hollywoodzkiej gwiazdy i ogladajacego z nim prapremierę wielkiego światowego hitu którego nie ma jeszcze w kinie?
))
Bo ja znam takie wydarzenie. Dlaczego tam się znalazł? Bo pomylił imprezy?
A dlaczego to wpuszczono?
Bo miał pewność że idzie na tą na której jego obecność jest niezbędna. Pewność siebie jaką z niego biła była nie do odparcia
Info sprawdzone ![]()
To o czym piszesz to realizm. Rzecz między zajączkiem i lwem więc miedzygatunkowa.
2,728 2021-05-26 11:36:49 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-05-26 11:37:24)
A ..dzidziuś siła wyższa:)
Właśnie nie chodzi mi o zapychacze na siłę tylko takie rzeczy które pchają Cię do przodu bo tego chcesz.np szukanie mieszkania.
Czy zmiana pracy czy jakoś nowy projekt dla siebie czy dla kogoś.Tak Misinx. Niestety tak uważam.. że lubisz być glaskany.
Tzn moje uwazanie może być mylne bo wynika z tego co piszesz na forum.
Ktoś kto Cię zna lepiej może mieć inne zdanie.. I nie o to chodzi że facet nie może być glaskany: może i powinien.
Ale nie przez terapeutę.
Rozumiem, że Ty nie lubisz być głaskana, ani głaskać
Pewnie, że lubię być głaskany i bardzo lubię głaskać. Ale w stopniu takim jak większość ludzi. Ale jakoś nie mam szczęścia do głaskaczy
A na pewno absolutnie nie wymagam głaskania od terapeutów. To już jest Twoja projekcja.
2,729 2021-05-26 11:57:50 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-05-26 12:01:42)
Przeciwnie. Lubię byc glaskana i glaskać w BLISKICH relacjach.
A naprawdę terapeuta nie jest od tego.
Więcej Ci powiem: nawet jest szkolona by od tego nie być ![]()
Powiedziałabym że jest jak lustro w którym się przeglądasz A czasem coś skomentuje to lusterko czy zapyta. Cała robotę klient odwala sam. Tu nie ma innej drogi.
2,730 2021-05-26 12:00:23 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-05-26 12:01:27)
Przeciwnie. Lubię byc glaskana i glaskać w BLISKICH relacjach.
A naprawdę terapeuta nie jest od tego.
Więcej Ci powiem: nawet jest szkolona by od tego nie być
Ja to rozumiem, więc po co mi to tłumaczysz ?
Ty chyba bardzo lubisz czuć się mądrzejsza ![]()