Kiedy dojrzewaja panowie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kiedy dojrzewaja panowie?

Strony Poprzednia 1 36 37 38 39 40 92 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2,406 do 2,470 z 5,918 ]

2,406

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Misinx napisał/a:
rossanka napisał/a:
Misinx napisał/a:

Oglądałaś kiedykolwiek profile kobiet na Sympatii ? To jest naprawdę pełen przekrój społeczny. Tam nie ma samych cichych, biednych, "szarych myszek". Tam jest pełno pewnych siebie, samoświadomych i naprawdę atrakcyjnych kobiet, które nie mają kompletnie żadnego problemu z tym, że tam są. Ty masz jakieś starodawne podejście do sprawy. Profil na takim portalu to kompletnie nie jest powód do wstydu.

Tobie się chyba ciągle wydaje, że bycie tam to w jakiś sposób deprecjonuje, że to akt desperacji. A obecnie to jest normalny sposób na poznanie kogoś. Taki sam jak pójście do klubu.

Dawniej to się wydawało, że z ogłoszeń towarzyskich to korzystają już tylko "stare panny, których nikt nie chce". Te czasy już dawno minęły.

Nie o to chodzi.

A o co ?

Teraz nie chce. Musze sobie kogoś z głowy wybic yikes

Zobacz podobne tematy :

2,407

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
rossanka napisał/a:
Misinx napisał/a:
rossanka napisał/a:

Nie o to chodzi.

A o co ?

Teraz nie chce. Musze sobie kogoś z głowy wybic yikes

No to nie mam więcej pytań.

2,408

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Misinx napisał/a:
rossanka napisał/a:
Misinx napisał/a:

A o co ?

Teraz nie chce. Musze sobie kogoś z głowy wybic yikes

No to nie mam więcej pytań.

Właśnie sad
W sumie powinnam przywyknąć, tyle niepowodzeń przez lata w relacjach. Ale znów mnie zaskoczyło.
To sie teraz będę zbierać. łeee. sad

2,409

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

No ale piszesz, że byłabys spalona w pracy- w domysle, że sie dowiedzą o Twoich poszukiwaniach, a Ty tego nie chcesz- a teraz wyskakuje jakaś nowa przeszkoda.
To ktos, kto Tobie sie podoba o Ty jemu nie?

2,410

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
rossanka napisał/a:
Misinx napisał/a:
rossanka napisał/a:

Teraz nie chce. Musze sobie kogoś z głowy wybic yikes

No to nie mam więcej pytań.

Właśnie sad
W sumie powinnam przywyknąć, tyle niepowodzeń przez lata w relacjach. Ale znów mnie zaskoczyło.
To sie teraz będę zbierać. łeee. sad

To nigdy nie jest miłe. Znam to z autopsji. Ale trzeba się otrzepać i iść dalej.

2,411

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

No ale piszesz, że byłabys spalona w pracy- w domysle, że sie dowiedzą o Twoich poszukiwaniach, a Ty tego nie chcesz- a teraz wyskakuje jakaś nowa przeszkoda.
To ktos, kto Tobie sie podoba o Ty jemu nie?

Tak. Do pracy nie przenoszę życia prywatnego smile
Tak, ktoś mi się podoba a ja mu nie - czyli standard od liceum yikes Jakoś już nawet nie jestem zdziwiona, tylko mocno znowu rozczarowana.

2,412

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Jeśli Cię to pocieszy, to mogę pozazdrościć, że ktoś Ci się podoba. Mnie sie nikt nie podoba. No, może ktoś trochę ale jeszcze nie wiem. Nie wiem, czy nie życze sobie, żeby tak się stało..
Ale nie o tym mowa.
A skąd wiesz, że on nic a nic? Dawałaś jakieś sygnały?

2,413

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

Jeśli Cię to pocieszy, to mogę pozazdrościć, że ktoś Ci się podoba. Mnie sie nikt nie podoba. No, może ktoś trochę ale jeszcze nie wiem. Nie wiem, czy nie życze sobie, żeby tak się stało..
Ale nie o tym mowa.
A skąd wiesz, że on nic a nic? Dawałaś jakieś sygnały?

Daj spokój.
Mogę Ci później na maila napisać, le w sumie już nie ma o czym. Powinnam skupić się na innych rzeczach, a nie grzebać sobie w ranie.
Nie, nie podobam mu się na tyle, to pewniak. sad

2,414

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Nie pisz niczego, jeśli nie masz takiej potrzeby.
Ale wygląda na to że niedawno zostałaś zraniona. Piszesz "rana", a to sugeruje jakieś większe zaangażowanie, niż tylko odmowa pójscia na kawę, czy próba zawarcia nieco bliższej znajomości.

2,415

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

Nie pisz niczego, jeśli nie masz takiej potrzeby.
Ale wygląda na to że niedawno zostałaś zraniona. Piszesz "rana", a to sugeruje jakieś większe zaangażowanie, niż tylko odmowa pójscia na kawę, czy próba zawarcia nieco bliższej znajomości.

Już napisałam big_smile

2,416

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

OK, dotarło.

2,417

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

OK, dotarło.

Odpisałam jeszcze.

2,418 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-05-03 13:44:06)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

To jest normalne że z ludzi którym my się podobamy nam będzie odpowiadac śladowy procent.
I Vive versa.
Nie ma sensu zatrzymywać się na tych którzy nam nie odpowiadają w sensie dawania im jakiś mylnych sygnałów tylko po to to by utrzymać ich zainteresowanie a sobie podbić ego.

Portale randkowe ułatwiają to zdecydowanie bo tam można określić dość dokładnie swoje preferencje. Np co do wieku, wzrostu budowy ciała itd.
Bo preferencje są różne naprawdę i ludzie mają do nich prawo.
Ale jeżeli ktoś ich nie określa to sam sobie robi pod górkę pytanie tylko po co?
Ktoś może chcieć zainteresowania tylko blondynki 30 40 o określonych parametrach to niech to śmiało napisze, czemu nie. Wtedy taka kobieta pisząc do kogoś ma też komfort że nie strzela ślepakami smile a nawet może ją to zachęcić do napisania do Ciebie bo ludzie boją się odrzucenia i je minimalizują.
Bazując tylko na swoich wyobrażeniach kto powinien uznać że jest mnie godny narażasz się na takie kwiatki.
Natomiast jeśli to napisałeś a ktoś.pisze bez czytania profilu to można śmiało pominąć taki kontakt.
Nie mam konta na takim profilu ale gdybym miała tak właśnie bym zrobiła.
Więc byłby to dluuugi opis. smile

Rossanko kogo Ty masz sobie wybijać z głowy? Jeżeli mężczyzna nie wykazał zainteresowania to po co się na nim skupiać.?
Co do ludzi z którymi nie można się nagadać jest słowotok..dla mnie to oznaka że bie ma żadnego napięcia damsko męskiego tylko jest kumpelstwo. Niezawodne i sprawdzone smile

2,419

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ela210 napisał/a:

To jest normalne że z ludzi którym my się podobamy nam będzie odpowiadac śladowy procent.
I Vive versa.
Nie ma sensu zatrzymywać się na tych którzy nam nie odpowiadają w sensie dawania im jakiś mylnych sygnałów tylko po to to by utrzymać ich zainteresowanie a sobie podbić ego.

Portale randkowe ułatwiają to zdecydowanie bo tam można określić dość dokładnie swoje preferencje. Np co do wieku, wzrostu budowy ciała itd.
Bo preferencje są różne naprawdę i ludzie mają do nich prawo.
Ale jeżeli ktoś ich nie określa to sam sobie robi pod górkę pytanie tylko po co?
Ktoś może chcieć zainteresowania tylko blondynki 30 40 o określonych parametrach to niech to śmiało napisze, czemu nie. Wtedy taka kobieta pisząc do kogoś ma też komfort że nie strzela ślepakami smile
Bazując tylko na swoich wyobrażeniach kto powinien uznać że jest mnie godny narażasz się na takie kwiatki.
Natomiast jeśli to napisałeś a ktoś.pisze bez czytania profilu to można śmiało pominąć taki kontakt.
Nie mam konta na takim profilu ale gdybym miała tak właśnie bym zrobiła.
Więc byłby to dluuugi opis. smile

Rossanko kogo Ty masz sobie wybijać z głowy? Jeżeli mężczyzna nie wykazał zainteresowania to po co się na nim skupiać.?
Co do ludzi z którymi nie można się nagadać jest słowotok..dla mnie to oznaka że bie ma żadnego napięcia damsko męskiego tylko jest kumpelstwo. Niezawodne i sprawdzone smile

Czy napięcie damskie męskie to chęć np pójścia do łóżka z kumpelką? Czy z koleżanką się nie chodzi?

2,420

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Ja nie mówię o losach relacji ale i tym czy w ogóle jest zainteresowanie   
Mi się bardzo łatwo rozmawia o D.. Maryni za przeproszeniem smile z kimś  kto nie budzi żadnych emocji.

2,421

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ela210 napisał/a:

Ja nie mówię o losach relacji ale i tym czy w ogóle jest zainteresowanie   
Mi się bardzo łatwo rozmawia o D.. Maryni za przeproszeniem smile z kimś  kto nie budzi żadnych emocji.

Chodzi Ci o emocje emocjonalne czy emocje fizyczne ?

2,422

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Wybacz Rossanko nie odczuwam do mężczyzn  wyłącznie emocji fizycznych.
Ale gdyby to szło w kierunku głównie fizycznym tym bardziej nie byłoby paplaniby między nami.

2,423

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ela210 napisał/a:

Wybacz Rossanko nie odczuwam do mężczyzn  wyłącznie emocji fizycznych.
Ale gdyby to szło w kierunku głównie fizycznym tym bardziej nie byłoby paplaniby między nami.

Ale ja nie chce chodzić tylko do łóżka. Może nie musi być od razu związek, ale chciałabym też wspólnego spędzania czasu, wyjść razem , rozmów, pójść na spacer, albo do kina, albo na rower. Nie umiem tak spotykać się tylko na seks.
Ale też nie umiem się spotykać z kimś, z kim mi się tylko w miarę dobrze gada a nic do niego nie czuje-zwiaxkubto z tego nie będzie. Możemy się tylko pokolegowac, ale dużo mężczyzn nie chce się tylko kolegować.

2,424

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

No i ludzie mają  prawo nie chcieć się tylko kolegować.
Nie wiem czy do końca się dobrze zrozunialysmy można mieć świetny i swobodny kontakt z mężczyzną  z którym się wchodzi w związek. Chodzi mi o to że świetny kontakt typu swobodne gadanie na początku relacji niekoniecznie jest jakimś wyznacznikiem zainteresowania drugiej strony..
Jak się tak zastanowię..może dlatego że nie tam czasu na dokładną  obserwację  drugiej osoby niezbędne do zainteresowania?  Czy fascynacji? Za dużo głowy w dyskusji A za mało odbioru innych bodźców.

2,425

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ela210 napisał/a:

No i ludzie mają  prawo nie chcieć się tylko kolegować.
Nie wiem czy do końca się dobrze zrozunialysmy można mieć świetny i swobodny kontakt z mężczyzną  z którym się wchodzi w związek. Chodzi mi o to że świetny kontakt typu swobodne gadanie na początku relacji niekoniecznie jest jakimś wyznacznikiem zainteresowania drugiej strony..
Jak się tak zastanowię..może dlatego że nie tam czasu na dokładną  obserwację  drugiej osoby niezbędne do zainteresowania?  Czy fascynacji? Za dużo głowy w dyskusji A za mało odbioru innych bodźców.

Nie o to chodzi kompletnie. Chodzi mi o swobodne gadanie na początku plus zainteresowanie fizyczne, a mimo tego sprawa stoi w miejscu .

2,426

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Jak dla mnie nie ma takiej opcji by zainteresowany kobietą  mężczyzna widząc jej przyzwolenie nie zrobił kroku.
Więc ja pisałam o błędnym  odczytaniu sygnałów niestety. Bo ludzie mają  różny sposób bycia i można czasami się pomylić. 
Czasami też można się wycofać  gdy dostrzeże się w drugiej osobie coś nie dla siebie.U mnie w przypadku mężczyzn jest to np zaborczość.
Nie lubię  i mam alergię na to. Więc automatycznie mnie to schladza.
Co to może być dla mężczyzny nie wiem.

2,427

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

A ja myślę, Rossanko, że Cię w jakimś stopniu rozumiem. Doświadczam tego samego. Jak wstawiłam moim zdaniem ciekawy opis na Sympatii, to byłam wyśmiewana, nawet ktoś wpadł tylko bluzgi mi napisać. Jak dałam w opisie tylko  "lubię modę i podróże", ale za to podrasowane zdjęcie paszportowe, gdzie byłam świeżo pomalowana i po fryzjerze, to nawet dorosły ministrant się odezwał. Ela jeszcze nikogo nie szukała na partnera (jak sądzę, z tego co tu napisała), to nie ma w tej kwestii doświadczenia.
Dla mnie same nieogarnięte mameje we stylu tego kucharza, co Adeli zaproponował jointa na spotkaniu. Jestem szczupła, ładna, zadbana, niezależna finansowo, bez nałogów, z prawem jazdy i własnym pojazdem, po trzech studiach podyplomowych i państwowymi uprawnieniami, z niezłym majątkiem, wiele rzeczy potrafię sama zorganizować i gucio, same lebiegi do mnie ciągną albo zajęci. Na obecną chwilę nie mam po prostu ochoty znowu się bawić w jakieś podchody, żeby stwierdzić, że to nie to.

2,428 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-05-03 18:35:29)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Nie szukałam przez portale. Ale na pewno nie powiedziałabym że mam małe kontakty z mężczyznami i obycie z nimi  smile
Jeśli  na takich portalach trzeba przerzucić kupę chłamu to trudno.  Może tak jest nie wiem.
Ale tym bardziej nie dałabym tam swojego fajnego zdjęcia by sobie tego chłamu do przerzucania dołożyć  smile Ja Symbi doskonale zdaję  sobie sprawę  że mężczyzn i lecą na wygląd wszyscy i fajni i mało warci. Ale trzeba się zastanowić na jaką  przynętę  mówi się ba tych portalach. Może warto dłużej poczekać  głupie  zaczepki odsiać ale kogoś wartościowego wyłowić z nadzieją że fizycznie nie odrzuci niż wyłowić 100 i spotykać się by znaleźć fajny charakter?
Ps podoba mi się Symbi że tak o sobie piszesz. A nie marudzisz. smile
Na logikę  to wydaje mi się że warto się jakby odkrywać  w zakresie podejścia  do zycia i myślenia  o sobie jak ma sie plany na szukanie bliskiej osoby bo to co rokuje na dlugą relację  to wlasnie podobne podejscie.
To że w Internecie frustraci szukają  ulgi to chyba trzeba wliczyc w koszty. .

2,429

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Symbi napisał/a:

A ja myślę, Rossanko, że Cię w jakimś stopniu rozumiem. Doświadczam tego samego. Jak wstawiłam moim zdaniem ciekawy opis na Sympatii, to byłam wyśmiewana, nawet ktoś wpadł tylko bluzgi mi napisać. Jak dałam w opisie tylko  "lubię modę i podróże", ale za to podrasowane zdjęcie paszportowe, gdzie byłam świeżo pomalowana i po fryzjerze, to nawet dorosły ministrant się odezwał. Ela jeszcze nikogo nie szukała na partnera (jak sądzę, z tego co tu napisała), to nie ma w tej kwestii doświadczenia.
Dla mnie same nieogarnięte mameje we stylu tego kucharza, co Adeli zaproponował jointa na spotkaniu. Jestem szczupła, ładna, zadbana, niezależna finansowo, bez nałogów, z prawem jazdy i własnym pojazdem, po trzech studiach podyplomowych i państwowymi uprawnieniami, z niezłym majątkiem, wiele rzeczy potrafię sama zorganizować i gucio, same lebiegi do mnie ciągną albo zajęci. Na obecną chwilę nie mam po prostu ochoty znowu się bawić w jakieś podchody, żeby stwierdzić, że to nie to.

No, ale zakładam, że ktoś szuka partnera czytającego ze zrozumieniem w stopniu nie poniżej przeciętnej smile Dlatego moim zdaniem warto coś pisać na takich profilach. No i co z tego, że jakiś debil to wyśmieje, albo zhejtuje ? Chodzi o tego, który to przeczyta i pomyśli "O, to jest to czego szukam. To jest to co mi się podoba". Jest wiele profilów na Sympatii, które poza zdjęciami nie mają w ogóle treści. Nawet jeśli te zdjęcia są atrakcyjne, to dla mnie to jest raczej zniechęcające, bo mam wrażenie, że ktoś próbuje mnie zainteresować tylko swoim wyglądem.

2,430

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Tylko fotka i banalny opis to budzi podejrzenia o to że nic ciekawego tam nie ma. Poza tym fotka to fotka to jeszcze nie wszystko na temat wyglądu smile

2,431 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-05-03 18:40:51)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Ela, było to pierwsze lepsze zdjęcia, jakie miałam na podorędziu, kiedy ktoś mnie zbluzgał, po czym natychmiast zablokował. Założyłam na szybko nowy profil (musiał być ze zdjęciem), żeby się dowiedzieć, że to kawaler przed 50-tką.
Misinx, po tym, jak do pewnego faceta, inteligentnego, z fajną pracą, piszącego poprawnie po polsku podeszłam szczerze i usłyszałam w zamian, że "pewnie i tak nie spełnię jego fantazji seksualnych (...) a właściwie przy dzieciach nie mam co liczyć na związek, tylko jakieś P...lenie przy winie", to mi się na jakiś czas odechciało. Dzisiaj mam silne krwawienie okresowe, to mi smutno, pewnie z powodu hormonów, ale jutro do pracy, fajni ludzie tam i od razu inne myślenie będzie.
Aha, zdarzyło mi sie, że zahaczyłam jakiegos pana, który spodobal mi się z wyglądu, to mi napisał, że "szuka partnerki dla kolegi z więzienia".

2,432

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Symbi, niezła partia z Ciebie. Jakby mnie kręciły babki, smaliłabym cholewki. smile

2,433

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Symbi napisał/a:

Ela, było to pierwsze lepsze zdjęcia, jakie miałam na podorędziu, kiedy ktoś mnie zbluzgał, po czym natychmiast zablokował. Założyłam na szybko nowy profil (musiał być ze zdjęciem), żeby się dowiedzieć, że to kawaler przed 50-tką.
Misinx, po tym, jak do pewnego faceta, inteligentnego, z fajną pracą, piszącego poprawnie po polsku podeszłam szczerze i usłyszałam w zamian, że "pewnie i tak nie spełnię jego fantazji seksualnych (...) a właściwie przy dzieciach nie mam co liczyć na związek, tylko jakieś P...lenie przy winie", to mi się na jakiś czas odechciało. Dzisiaj mam silne krwawienie okresowe, to mi smutno, pewnie z powodu hormonów, ale jutro do pracy, fajni ludzie tam i od razu inne myślenie będzie.
Aha, zdarzyło mi sie, że zahaczyłam jakiegos pana, który spodobal mi się z wyglądu, to mi napisał, że "szuka partnerki dla kolegi z więzienia".

No ja rozumiem Symbi, ale przecież wiesz, że na debila w necie trafić nie trudno smile No tak już niestety jest. Mnie jest naprawdę wstyd za tych wszystkich pustaków, ale nie ma się co łudzić, że to zniknie. Przyjmniej ważne jak takie "kwiatki" wypływają w miarę szybko, bo żal jest jak się zainwestuje sporo czasu, energii i emocji w taką relację, a potem wyskakuje coś takiego.

2,434

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

Symbi, niezła partia z Ciebie. Jakby mnie kręciły babki, smaliłabym cholewki. smile

Dodam, że mieszkam w niezłej okolicy, w domu 300 metrów z ogrodem.
naprawdę, biały elektryk u faceta, to nie jest coś, czym może mi zaimponować.
Teraz pisuję sobie od kilku dni z jednym panem, spotkaliśmy się jesienią dwa razy, ale jakos to umarło wtedy, czytałam ostatnio artykuł o czymś, o czym on kiedyś napomknął i sie odezwałam, więc odpisał.
Za każdą znajomościa coraz mniej entuzjastycznie do tego podchodzę, naprawdę bardziej rozumem, czy to ma szanse, niż emocjami.
Kiedy byłam młodziutka i nic nie miałam wszystko było prostsze, wystarczyło, że ktos miał "gadane" i ja mu wpadłam w oko.

2,435

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Symbi napisał/a:

. Jestem szczupła, ładna, zadbana, niezależna finansowo, bez nałogów, z prawem jazdy i własnym pojazdem, po trzech studiach podyplomowych i państwowymi uprawnieniami, z niezłym majątkiem, wiele rzeczy potrafię sama zorganizować i gucio, same lebiegi do mnie ciągną albo zajęci. Na obecną chwilę nie mam po prostu ochoty znowu się bawić w jakieś podchody, żeby stwierdzić, że to nie to.

Mogłabym to samo napisać. Wiesz co, ale  dla facetów to, że ma się studia, damochod, prawo jazdy, niezależność finansową, potrafisz się sama ogarnąć - myślę, że to fajne cechy, ale one zupełnie nie świadczą o tym, czy kogoś przyciagnuesz. Powiem przewrotnie  możesz przyciągnąć, ale jakieś lebiegi  albo leni bez pracy, własnego mieszkania , pracy... Ale nie p to ci przecież chodzi.  Też miałam problem albo z jakimiś nieudacznikami albo przeciwnie, pisali cwaniaczki dla których miałam być jak materac. Dziękuję;)
Mężczyźni patrzą na inne cechy, nie wiem na jakie. Czasami poznaje kobietę i dziwię się, że ona jest sama. A onna koleżanka wredna i wymagającą ma męża jak marzenie.

2,436

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Symbi napisał/a:
adela 07 napisał/a:

Symbi, niezła partia z Ciebie. Jakby mnie kręciły babki, smaliłabym cholewki. smile

Dodam, że mieszkam w niezłej okolicy, w domu 300 metrów z ogrodem.
naprawdę, biały elektryk u faceta, to nie jest coś, czym może mi zaimponować.
Teraz pisuję sobie od kilku dni z jednym panem, spotkaliśmy się jesienią dwa razy, ale jakos to umarło wtedy, czytałam ostatnio artykuł o czymś, o czym on kiedyś napomknął i sie odezwałam, więc odpisał.
Za każdą znajomościa coraz mniej entuzjastycznie do tego podchodzę, naprawdę bardziej rozumem, czy to ma szanse, niż emocjami.
Kiedy byłam młodziutka i nic nie miałam wszystko było prostsze, wystarczyło, że ktos miał "gadane" i ja mu wpadłam w oko.

300 metrów to już podchodzi pod "Rolnik szuka żony" ? big_smile

2,437 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-05-03 18:50:00)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Symbi napisał/a:
adela 07 napisał/a:

Symbi, niezła partia z Ciebie. Jakby mnie kręciły babki, smaliłabym cholewki. smile

Dodam, że mieszkam w niezłej okolicy, w domu 300 metrów z ogrodem.
naprawdę, biały elektryk u faceta, to nie jest coś, czym może mi zaimponować.
Teraz pisuję sobie od kilku dni z jednym panem, spotkaliśmy się jesienią dwa razy, ale jakos to umarło wtedy, czytałam ostatnio artykuł o czymś, o czym on kiedyś napomknął i sie odezwałam, więc odpisał.
Za każdą znajomościa coraz mniej entuzjastycznie do tego podchodzę, naprawdę bardziej rozumem, czy to ma szanse, niż emocjami.
Kiedy byłam młodziutka i nic nie miałam wszystko było prostsze, wystarczyło, że ktos miał "gadane" i ja mu wpadłam w oko.

300 metrów to już podchodzi pod "Rolnik szuka żony" ? big_smile

Ooo zdublowało mi się.

Przypadek ??? Nie sądzę big_smile

2,438

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Rossanko, tak dokładnie jest. Mój mąż przy odejściu zapytał mi się, po co mi jest. Niektórzy nie rozumieją, że czasem kocha się za samą możliwość obcowania z kimś. Wziął dziewczynę, której wszystko robi, nawet do jej dzieci na wywiadówki chodzi zamiast niej. Dzięki Bogu, nareszcie czuje sie potrzebny, bo ja go może niepotrzebnie wykastrowałam swoją samodzielnością.

2,439 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-05-03 18:55:25)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

No ale sama widzisz Symbi że dałaś sobie przelać  trochę  złej energii  od tego kawalera przed 50 . I po co?  W realu też takie sytuacje bywają  spotkałam się kiedyś z Panem co na moje niezainteresowanie wyciągnął urzędniczą legitymację  inspektora big_smile

Spotkałam w życiu setki dziwnych typów  i setki fajnych facetów.  Gdybym przeżywała każdego kto poczuł się niedoceniony  to bym chyba zwariowała. Więc tego kawalera spuscilabym po prostu w kiblu serio i nie interesowaloby mnie kto kto.

2,440 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-05-03 18:57:22)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Skoro się schował przede mną, żebym nie mogła mu odpisać, to znaczy, że jest tchórzem. Zobaczyłam kto zacz i wszystko stało sie jasne. A TObą Ela nie jestem i nie mogę miec Twoich reakcji.

2,441

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Symbi napisał/a:

Rossanko, tak dokładnie jest. Mój mąż przy odejściu zapytał mi się, po co mi jest. Niektórzy nie rozumieją, że czasem kocha się za samą możliwość obcowania z kimś. Wziął dziewczynę, której wszystko robi, nawet do jej dzieci na wywiadówki chodzi zamiast niej. Dzięki Bogu, nareszcie czuje sie potrzebny, bo ja go może niepotrzebnie wykastrowałam swoją samodzielnością.

Wiesz co, jeszcze jedno sobie pomyślałam. Te wszystkie cechy co posiadasz może posiadać też mężczyzna.  Ale to nie znaczy, że się w nim zakochasz, bo ma 3 fakultety, dom, prawo jazdy, jest szczupły i ćwiczy. To tak nie działa i chyba tu chodzi o mityczne "coś ". A poza tym dla jednego będziesz atrakcyjna a dla drugiego nie.
Poza tym jakbyś była niezaradna, nie zarabiała, bez wykształcenia i bez pracy,twój exmaz pewnie powiedziałby, że woli ambitne babki, a Ciebie musiał utrzymywać, płacić Twoje rachunki i zarabiać za dwoje  .
Powód się zawsze znajdzie jak ktoś chce odejść.

2,442

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ela210 napisał/a:

Jak dla mnie nie ma takiej opcji by zainteresowany kobietą  mężczyzna widząc jej przyzwolenie nie zrobił kroku.
Więc ja pisałam o błędnym  odczytaniu sygnałów niestety. Bo ludzie mają  różny sposób bycia i można czasami się pomylić. 
.

To być może się pomyliłam. Przecież nikomu w głowie nie siedzę i nie wiem, co zamierza.

2,443

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Tak, Rossanko,. wiem o tym, przerobiłam to w głowie, wszelkie wzorce par wyniesione z rodzinnych domów i takie tam. Niezgodność charakterów, nie te feromony, ot co.
Poza tym ja miałam małe dzieci, to nie chciałam im fundować nowego "wujka" co pół roku, więc też na Sympatii bywałam po parę w dni w roku. A z pracy nie chce faceta, bo jak nie wyjdzie, to jak dalej współpracować, a pracę mam bardzo fajną, więc póki mogę, nie chcę z niej rezygnowac. Zresztą wielu moich klientów to też takie mameje nieżyciowe albo zajęci, więc nie ma na kim oka zawiesić.

2,444 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-05-03 19:25:54)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Ja tylko Rossanko mówię  że nie zawsze dobrze czytamy sygnały więc dzielę się swoim doświadczeniem.
Miałam taką  pracę  w życiu że spotykałam mnóstwo mężczyzn i mało kobiet. Dlatego mężczyzn lepiej jakby "czytam" ale nie urodziłam się z tym  tylko nabyłam  doświadczenia.
Studiowałam humanistyczny babski kierunek i jako 2O latka miałam zerową  wiedzę. 
Nie miałam wielu kumpli bo chłopaków oniesmielalam powiedzieli mi to niektórzy spotkanie po latach.
Ale w życiu zawodowym poznałam ich wielu w różnym wieku i o różnym statusie społecznym i  cały czas przerabialam doświadczenia. I obserwacje się wyostrzaly.
Może nie są  one uniwersalne ale wydaje mi się że jakieś wnioski da się wyciągnąć. 
Więc może moje wnioski na temat zainteresowania wzajemnego komuś się przydadzą  komuś nie.
Np Pan w towarzystwie który okazywał mi jawne  zainteresowanie  nie był typowany na zainteresowanego moja osobą  smile Nawet jak koleżanką po spotkaniu twierdziła: ten na Ciebie leci.. smile) wtedy mogłam jej powiedzieć o co zakład że jeszcze dzisiaj dostanę  wiadomość od X co siedział w kącie i słowa że mną  nie zamienił?  Zawsze miałam rację.
To nie jakiś nadzwyczajny talent tylko obserwacja Rossanka ..
A obserwacja jest stąd że ja się mało skupiam na sobie wiec mam czas na skupienie na innych  smile

2,445

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ela210 napisał/a:

Ja tylko Rossanko mówię  że nie zawsze dobrze czytamy sygnały więc dzielę się swoim doświadczeniem.
Miałam taką  pracę  w życiu że spotykałam mnóstwo mężczyzn i mało kobiet. Dlatego mężczyzn lepiej jakby "czytam" ale nie urodziłam się z tym  tylko nabyłam  doświadczenia.
Studiowałam humanistyczny babski kierunek i jako 2O latka miałam zerową  wiedzę. 
Nie miałam wielu kumpli bo chłopaków oniesmielalam powiedzieli mi to niektórzy spotkanie po latach.
Ale w życiu zawodowym poznałam ich wielu w różnym wieku i o różnym statusie społecznym i  cały czas przerabialam doświadczenia. I obserwacje się wyostrzaly.
Może nie są  one uniwersalne ale wydaje mi się że jakieś wnioski da się wyciągnąć. 
Więc może moje wnioski na temat zainteresowania wzajemnego komuś się przydadzą  komuś nie.
Np Pan w towarzystwie który okazywał mi jawne  zainteresowanie  nie był typowany na zainteresowanego moja osobą  smile Nawet jak koleżanką po spotkaniu twierdziła: ten na Ciebie leci.. smile) wtedy mogłam jej powiedzieć o co zakład że jeszcze dzisiaj dostanę  wiadomość od X co siedział w kącie i słowa że mną  nie zamienił?  Zawsze miałam rację.
To nie jakiś nadzwyczajny talent tylko obserwacja Rossanka ..
A obserwacja jest stąd że ja się mało skupiam na sobie wiec mam czas na skupienie na innych  smile

Poczułam zazdrość, bo ja pojęcia nie mam co myślą inni, a już panowie to kompletnie czarna magia. To jakiś inny gatunek.

2,446

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

To tylko kwestia doświadczeń. Może zacznij mieć oczy dookoła:)

2,447

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ela210 napisał/a:

To tylko kwestia doświadczeń. Może zacznij mieć oczy dookoła:)

Ja widzę, ale widać mam coś nie tak że wzrokiem jak widać.

2,448 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-05-03 19:52:13)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Może patrzysz wzrokiem z okularami własnych oczekiwań a nie trzeźwego obserwatora.
Czy np zauważyłaś na co w innych kobietach zwraca uwagę Pan który Cię ostatnio zainteresował? Do czego mu się błyszczą oczy?

2,449

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ela210 napisał/a:

Może patrzysz wzrokiem z okularami własnych oczekiwań a nie trzeźwego obserwatora.

To normalne. Przecież patrzę jako ja, przez pryzmat siebie i moich doświadczeń. Z boku ktoś może widzieć cos innego.

2,450 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-05-03 19:57:49)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Niestety w sieci jest mnóstwo pustaków, po jednej jak i po drugiej stronie. Ludzie w sieci są bardziej śmiali, bo mogą sobie pisać co im do głowy przyjdzie. Nie wiem, co ci faceci mają w głowach, tym bardziej, jeśli z zewnątrz wydają się całkiem normalni.
Co do tej samodzielności, to wielu niestety jeszcze ciągle żyje w przeświadczeniu, że kobiecie należy we wszystkim usługiwąć i pomagać, bo sama sobie nie poradzi. Takie kobiety, jak Symbi, to prawdziwy diament wink Pewne cechy u płci przeciwnej przyciągają i nie ma co się oszukiwać, że należy tua choćby pewność siebie, zaradność, praca, fajny charakter, niezależność itp. Może i da się kochać kogoś(prawie) za nic, ale wydaje mi się, że ZA COŚ też trzeba. Jeden będzie dla kobiety atrakcyjny, bo prezentuje się świetnie(niekoniecznie w sensie fizycznym) i do tego ma w sobie to coś. Ciężko mi sobie wyobrazić, że da się kogoś kochać tylko za "to coś"...

2,451 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-05-03 20:06:03)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Rossanka niekoniecznie. No jak miałam 20 lat spodobał mi się jeden wysoki bardzo przystojny blondyn student prawa.
Mi niczego w moim mniemaniu nie brakowało, byłam wysoką super zgrabną brunetką inteligentną i oczytaną ładną przynajmniej przeciętnie .
W swojej głowie uznałam że pasowalibysmy do siebie. Pracowaliśmy razem i wracaliśmy razem na miasteczko studenckie.
Gdybym podczas tego powrotu mielila ozorem zamiast go pociągnąć za język nie dowiedziałabym się że jest zachwycony starszą 10 lat koleżanką mocno przy kości niską i jeszcze zachwyca tym że ona u opowiada jak chodzi na aerobik smile
Pewnie snulabym sobie w głowie jakieś dziwne wizje na nasz temat. smile Bo pytał czy czekać na mnie by razem iść do domu smile

2,452

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
bagienni_k napisał/a:

Niestety w sieci jest mnóstwo pustaków, po jednej jak i po drugiej stronie. Ludzie w sieci są bardziej śmiali, bo mogą sobie pisać co im do głowy przyjdzie. Nie wiem, co ci faceci mają w głowach, tym bardziej, jeśli z zewnątrz wydają się całkiem normalni.
Co do tej samodzielności, to wielu niestety jeszcze ciągle żyje w przeświadczeniu, że kobiecie należy we wszystkim usługiwąć i pomagać, bo sama sobie nie poradzi. Takie kobiety, jak Symbi, to prawdziwy diament wink Pewne cechy u płci przeciwnej przyciągają i nie ma co się oszukiwać, że należy tua choćby pewność siebie, zaradność, praca, fajny charakter, niezależność itp. Może i da się kochać kogoś(prawie) za nic, ale wydaje mi się, że ZA COŚ też trzeba. Jeden będzie dla kobiety atrakcyjny, bo prezentuje się świetnie(niekoniecznie w sensie fizycznym) i do tego ma w sobie to coś. Ciężko mi sobie wyobrazić, że da się kogoś kochać tylko za "to coś"...

Da się.  Wtedy nawet nie wiesz za co. To, że ktoś ma doktorat czy samo gimnazjum, czy jest łysy czy ma fryzurę z zurnala, czy robi błędy ortograficzne czy nie, czy ubiera się modnie czy chodzi w dresie - nie ma to znaczenia . Nie umiem Ci tego wyjaśnić. Czujesz wtedy, że to Ta osoba . A możesz spotkać kogoś, kto ma fajna pracę, dobrze wygląda, macie wspólne tematy, jest wolny, zaradny - i nie czujesz do niego kompletnie nic, w najlepszym razie jest to koleżeństwo, w gorszym tylko znajomy, który niewiele Cię obchodzi, choć nic do niego osobiście nie masz .

2,453

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

G

Ela210 napisał/a:

Niekoniecznie. No jak miałam 20 lat spodobał mi się jeden wysoki bardzo przystojny blondyn student prawa.
Mi niczego w moim mniemaniu nie brakowało, byłam wysoką super zgrabną brunetką inteligentną i oczytaną ładną przynajmniej przeciętnie .
W swojej głowie uznałam że pasowalibysmy do siebie. Pracowaliśmy razem i wracaliśmy razem na miasteczko studenckie.
Gdybym podczas tego powrotu mielila ozorem zamiast go pociągnąć za język nie dowiedziałabym się że jest zachwycony starszą 10 lat koleżanką mocno przy kości niską i jeszcze zachwyca tym że ona u opowiada jak chodzi na aerobik smile
Pewnie snulabym sobie w głowie jakieś dziwne wizje na nasz temat. smile Bo pytał czy czekać na mnie by razem iść do domu smile

A haha. To ja w takich sytuacjach myślałam, o zapulytal czy zaczekać, więc na pewno jest mną zainteresowany. A potem okazywało się,  że wzdycha do innej, albo i jest z inną  . Na takim wzdychaniu do zajętych minęło mi do 30ki. Potem, już byłam mądrzejsza i nie zdarzyło mi się to, to znaczy dosyć szybko interesowałam się, czy facet kogoś ma, czy nie interesuje się czasem inną. W żadno zauroczenie więc nie wpadłam, bo szybko odskakiwałam od żonatych czy zajętych, którzy mi wpadli w oko.
Co do siebie w wieku 20 lat-a widzisz, ja widziałam grubą, pryszczatą, nudną i małomówną dziewczynę, która nie zasługuje na fajnego faceta.

2,454

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Ela, to co opisujesz, to realna sytuacja, bo się okazało, że facet jest zainteresowany kimś innym. smile

Natomiast to, o czym mówi Rossanka, to jakieś odealnione, nieokreslone wyobrażenie o cudownej sile "czegoś tam", oc jest w stanie przezwyciężyć wszystko inne. Co więcej, pewne realne cechy czy "przywary" uniemozliwiają wytworzenie między ludźmi "tego czegoś". Skoro ktoś się nam nie podoba pod pewnymi względami, to jak ma się do neigo zbliżyć i nawiązać znajomość, skoro coś od razu mnie w nim odrzuca. A kobiety podobno twierdzą, że potrafią wyczuwać takie rzeczy smile Dla mnie Rossanka piszę po prostu o zwykłym zakochaniu/zauroczeniu.

2,455 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-05-03 20:29:27)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Nie o to mi chodziło Bagiennik.
Dla mnie ta sytuacja to nie było coś do sprawdzenia i odhączenia że facet interesuje się inną i już ..idziemy dalej.
To była lekcja obserwacji jak wygląda mężczyzna zafascynowany kobietą, lekcja by odrzucić schematy kto do kogo pasuje.
Bo równie dobrze mógł nic nie powiedzieć rozumiesz?
Całe życie się uczymy. Takie tylko wesołe przyjęcie info bez wniosków skazuje na popełnianie tych samych błędów w kółko.

2,456

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
bagienni_k napisał/a:

Ela, to co opisujesz, to realna sytuacja, bo się okazało, że facet jest zainteresowany kimś innym. smile

Natomiast to, o czym mówi Rossanka, to jakieś odealnione, nieokreslone wyobrażenie o cudownej sile "czegoś tam", oc jest w stanie przezwyciężyć wszystko inne. Co więcej, pewne realne cechy czy "przywary" uniemozliwiają wytworzenie między ludźmi "tego czegoś". Skoro ktoś się nam nie podoba pod pewnymi względami, to jak ma się do neigo zbliżyć i nawiązać znajomość, skoro coś od razu mnie w nim odrzuca. A kobiety podobno twierdzą, że potrafią wyczuwać takie rzeczy smile Dla mnie Rossanka piszę po prostu o zwykłym zakochaniu/zauroczeniu.

Bo to tak nie działa, że widzisz kobietę, ma pracę, umie gotować, jest miła, ładną, ma dobrą figurę, ładnie pachnie- ale to nie musi być od razu dla Ciebie partnerka. Jedynie koleżanka. Miałam kiedy kolegę  wysoki, dobrze zbudowany, wykształconych, miał dobra prace i pieniądze, inteligentny, mieliśmy takie samo poczucie humoru, lubili te same filmy, podobne usposobienie i tak dalej. I co? I nico. Podobałam się mu, nawet pomyślałam, że spróbuję się poumawiać z nim, może się zakocham. Nic takiego nie nastąpiło, jak był tylko kolegą tak został nadal kolegą. Zakończyłam to, bo on zaczynał się wkręcać, jemu zależało. Stare czasy. Miałam 20 czy 22 lata on prawie 30.
Co ciekawe po latach spotkałam go będąc tuż po 40, on dobiegal  50, powspominaliśmy dawne czasy,ale nadal był to dla mnie tylko kolegą, nie zmieniło się nic przez tyle lat. Był wtedy i teraz po latach dla mnie jak starszy brat. A teoretyzując niczego mu nie brakowało.

2,457

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
bagienni_k napisał/a:

Ela, to co opisujesz, to realna sytuacja, bo się okazało, że facet jest zainteresowany kimś innym. smile

Natomiast to, o czym mówi Rossanka, to jakieś odealnione, nieokreslone wyobrażenie o cudownej sile "czegoś tam", oc jest w stanie przezwyciężyć wszystko inne. Co więcej, pewne realne cechy czy "przywary" uniemozliwiają wytworzenie między ludźmi "tego czegoś". Skoro ktoś się nam nie podoba pod pewnymi względami, to jak ma się do neigo zbliżyć i nawiązać znajomość, skoro coś od razu mnie w nim odrzuca. A kobiety podobno twierdzą, że potrafią wyczuwać takie rzeczy smile Dla mnie Rossanka piszę po prostu o zwykłym zakochaniu/zauroczeniu.

Bo to tak nie działa, że widzisz kobietę, ma pracę, umie gotować, jest miła, ładną, ma dobrą figurę, ładnie pachnie- ale to nie musi być od razu dla Ciebie partnerka. Jedynie koleżanka. Miałam kiedy kolegę  wysoki, dobrze zbudowany, wykształconych, miał dobra prace i pieniądze, inteligentny, mieliśmy takie samo poczucie humoru, lubili te same filmy, podobne usposobienie i tak dalej. I co? I nico. Podobałam się mu, nawet pomyślałam, że spróbuję się poumawiać z nim, może się zakocham. Nic takiego nie nastąpiło, jak był tylko kolegą tak został nadal kolegą. Zakończyłam to, bo on zaczynał się wkręcać, jemu zależało. Stare czasy. Miałam 20 czy 22 lata on prawie 30.
Co ciekawe po latach spotkałam go będąc tuż po 40, on dobiegal  50, powspominaliśmy dawne czasy,ale nadal był to dla mnie tylko kolegą, nie zmieniło się nic przez tyle lat. Był wtedy i teraz po latach dla mnie jak starszy brat. A teoretyzując niczego mu nie brakowało.

2,458

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ela210 napisał/a:

Nie o to mi chodziło Bagiennik.
Dla mnie ta sytuacja to nie było coś do sprawdzenia i odłączenia że facet interesuje się inną i już ..idziemy dalej.
To była lekcja obserwacji jak wygląda mężczyzna zafascynowany kobietą, lekcja by odrzucić schematy kto do kogo pasuje.
Bo równie dobrze mógł nic nie powiedzieć rozumiesz?
Całe życie się uczymy. Takie tylko wesołe przyjęcie info bez wniosków skazuje na popełnianie tych samych błędów w kółko.

To ja na to wpadłam dopiero po 30stce wink a mimo tego teraz i tak pomyliłam się w ocenie sytuacji.

2,459 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-05-03 20:35:39)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Hmm, ok, ale jeśli ktoś jest kimś zaintereoswany, to musi istnieć ku temu jakaś realna podstawa. Patrząc w drugą stronę, to można się z kimś świetnie dogadywać, ale z jakiś powodów, tych bardziej realnych, nie widzimy w kimś partnera. I tu można osbie wpisąć dowolne oczekiwania czy wymagania.
Swoją drogą, popełnianie błędów ortograficznych, o czym wcześniej wspomniano, było na portalach randkowych tym, co według wieli dziewczyn, skutecznie ich od tych facetów odstraszało..

edit: Rossanka, masz swoje podejście, ale żyjemy w realnym świecie i o ile nie da się kochać tylko za szereg pozytywnych cech, bo potrzeba "tego czegoś", to tak samo nie wyobrażam sobie darzyć uczuciem osoby, z którą czuję tylko to chemię. Miałem tak i uwierz, żę po głębszym zastanowieniu, z innych powodów, nie mógłbym być z tymi osobami. Dojrzałą miłość zawsze wyobrażałem sobie jako coś, co istnieje dzięki wielu wspólnym czynnikom, które z kolei sprawiają, że wytrwarza się między ludźmi więź.  Przecież to nie bierzę się z nikąd..

2,460 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-05-03 20:33:45)

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Można być kimś zainteresowanym na różne sposoby. niekoniecznie w ten smile I nie piszemy o wejsciu w zwiazek- ale w ogóle o wzbudzeniu zainteresowania.
Ominęłaś moje pytanie Rossanka smile czy zauważyłaś jakimi kobietami interesuje się ten Pan ?  I

2,461

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
bagienni_k napisał/a:

Hmm, ok, ale jeśli ktoś jest kimś zaintereoswany, to musi istnieć ku temu jakaś realna podstawa. Patrząc w drugą stronę, to można się z kimś świetnie dogadywać, ale z jakiś powodów, tych bardziej realnych, nie widzimy w kimś partnera. I tu można osbie wpisąć dowolne oczekiwania czy o..

Jaka to jest"realna podstawa"?

2,462

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
Ela210 napisał/a:

Można być kimś zainteresowanym na różne sposoby. niekoniecznie w ten smile I nie piszemy o wejsciu w zwiazek- ale w ogóle o wzbudzeniu zainteresowania.
Ominęłaś moje pytanie Rossanka smile czy zauważyłaś jakimi kobietami interesuje się ten Pan ?  I

Czekaj które pytanie?

2,463

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Mnie błędy zniechęcają. I nie chodzi tu o niestawianie przecinków.

2,464

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

Mnie błędy zniechęcają. I nie chodzi tu o niestawianie przecinków.

To mnie nie. Czasem można się pozytywnie zdziwić przy spotkaniu.

2,465

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Nie wykluczam tego. W związku z tym jeśli lktoś robi błędy ale pisze z sensem zweryfikowałabym ta osobę w realu dość szybko. Bo może ma tą przypadłośc... Jak jej tam...

2,466

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
adela 07 napisał/a:

Nie wykluczam tego. W związku z tym jeśli lktoś robi błędy ale pisze z sensem zweryfikowałabym ta osobę w realu dość szybko. Bo może ma tą przypadłośc... Jak jej tam...

Tak. Co innego, jak ktoś sensownie pisze, miło,inteligentnie, ale z błędami, a co innego jak są błędy i rozmowa się nie klei, albo jest taka typu-ej co tam hejka, co robisz piekna?

2,467

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

(...)To, że ktoś ma doktorat czy samo gimnazjum, czy jest łysy czy ma fryzurę z zurnala, czy robi błędy ortograficzne czy nie, czy ubiera się modnie czy chodzi w dresie (...)

Sama podałaś przykład tzw rzeczy przyziemnych, określanych po prostu wymaganiami smile Zresztą rzadko tak wprost widywało się, aby dziewwczyna portalu pisała, że "musi miec to coś". Przecież, aby owo "to coś" w ogóle zaistniało, dwoje ludzi musi chociaż zacząć ze sobą rozmawiać, nawet w sieci. A do samej rozmowy nie dochodzi z każdym kandydatem, ajki się nawinie.
Co do błędów ortograficznych, to akurat uważam, że o ile tylko można się posłużyć słownikiem, to warto z niewgo korzystać. Mnie błędy odrzucają, choć oczywiście warto w realu wszystko zweryfikować.

2,468

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
bagienni_k napisał/a:

(...)To, że ktoś ma doktorat czy samo gimnazjum, czy jest łysy czy ma fryzurę z zurnala, czy robi błędy ortograficzne czy nie, czy ubiera się modnie czy chodzi w dresie (...)

Sama podałaś przykład tzw rzeczy przyziemnych, określanych po prostu wymaganiami smile Zresztą rzadko tak wprost widywało się, aby dziewwczyna portalu pisała, że "musi miec to coś". Przecież, aby owo "to coś" w ogóle zaistniało, dwoje ludzi musi chociaż zacząć ze sobą rozmawiać, nawet w sieci. A do samej rozmowy nie dochodzi z każdym kandydatem, ajki się nawinie.
Co do błędów ortograficznych, to akurat uważam, że o ile tylko można się posłużyć słownikiem, to warto z niewgo korzystać. Mnie błędy odrzucają, choć oczywiście warto w realu wszystko zweryfikować.

Moment, sam pisałeś, że kocha się za coś, więc za co?
A co do wymagań to ja mam bardzo wysokie. Po 49 mi się tak zrobiło. Jak byłam młodsza, to umówiłabym się z każdym kto zaproponował.

2,469

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?
rossanka napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Można być kimś zainteresowanym na różne sposoby. niekoniecznie w ten smile I nie piszemy o wejsciu w zwiazek- ale w ogóle o wzbudzeniu zainteresowania.
Ominęłaś moje pytanie Rossanka smile czy zauważyłaś jakimi kobietami interesuje się ten Pan ?  I

Czekaj które pytanie?

to z posta 2448

2,470

Odp: Kiedy dojrzewaja panowie?

Właśnie te wymagania to jest coś realnego, coś co można określić albo zdefiniować. Jeśli ktoś ich nie spełni, to raczej nie poczujesz z nim żadnej chemii czy "czegoś tam", bo go nawet nie spotkasz. Chyba, że spotykasz iluś tam ludzi i na 10 osób,  zktórymi się stykasz, z jedną czujesz, że coś iskrzy, ale po czasie okazuje się, że jednak coś stoi na przeszkodzie..

Posty [ 2,406 do 2,470 z 5,918 ]

Strony Poprzednia 1 36 37 38 39 40 92 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kiedy dojrzewaja panowie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024