Hej :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 56 do 110 z 219 ]

56

Odp: Hej :)

Dla mnie akt zapłodnienia też był całkiem przyjemny, nie narzekam. Współczuję doświadczeń tongue

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

57

Odp: Hej :)
santapietruszka napisał/a:

Dla mnie akt zapłodnienia też był całkiem przyjemny, nie narzekam. Współczuję doświadczeń tongue

Haha nie mówię, że nie, ale dla faceta na tym się kończy, a dla kobiety ból ma dopiero nadejść. A on ma "robotę" z głowy xD

Mężczyzna dopiero jak się zestarzeje i demon seksu go opuści, dostrzega w kobiecie człowieka.
Peter Ustinov

58

Odp: Hej :)
Nie_samica napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Dla mnie akt zapłodnienia też był całkiem przyjemny, nie narzekam. Współczuję doświadczeń tongue

Haha nie mówię, że nie, ale dla faceta na tym się kończy, a dla kobiety ból ma dopiero nadejść. A on ma "robotę" z głowy xD

Tym bardziej współczuję doświadczeń...

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

59

Odp: Hej :)
santapietruszka napisał/a:
Nie_samica napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Dla mnie akt zapłodnienia też był całkiem przyjemny, nie narzekam. Współczuję doświadczeń tongue

Haha nie mówię, że nie, ale dla faceta na tym się kończy, a dla kobiety ból ma dopiero nadejść. A on ma "robotę" z głowy xD

Tym bardziej współczuję doświadczeń...

No na szczęście w tym temacie empirycznych doświadczeń nie mam i mam nadzieje, że to się nie zmieni. Ale miałam swego czasu obsesję, nawet kupowałam gazety dla przyszłych mam, oglądałam i czytalam wszystko w necie o tym, na yt filmy młodych mam, wywiady z położnymi. Wiem tyle być móc stwierdzić, że to największa niesprawiedliwość dziejowa.

Mężczyzna dopiero jak się zestarzeje i demon seksu go opuści, dostrzega w kobiecie człowieka.
Peter Ustinov

60

Odp: Hej :)

Nasza koleżanka raczej nie ma żadnych doświadczeń jeszcze, ale pewnie to się zmieni, a wtedy i poglądy trochę zracjonalizuje.

-

61

Odp: Hej :)
Nie_samica napisał/a:

Wiem tyle być móc stwierdzić, że to największa niesprawiedliwość dziejowa.

A wiedzy gratuluję big_smile big_smile big_smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

62 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-03-14 12:39:41)

Odp: Hej :)
Nie_samica napisał/a:
Misinx napisał/a:

Ja nie jestem przeciwnikiem feminizmu. Wręcz przeciwnie. Uważam, że cywilizacja zrobiła kobietom wiele krzywd. Budowanie cywilizacji to brutalna historia wojen podbojów, którą napędzali niestety mężczyźni. Cywilizacji nie stworzyli "mędrcy w laboratoriach", tylko żądza władzy, dominacji. Postęp techniczny był jakby skutkiem ubocznym, instrumentem do zdobycia dominacji nad innymi. Kobiety w tym procesie były praktycznie zawsze zepchnięte na margines. Czasy się zmieniły i era dominacji mężczyzn się kończy. Jakie to przyniesie skutki to czas pokaże, ale biorąc pod uwagę to co było dotychczas to moim zdaniem gorzej na pewno nie będzie smile Dlatego uważam, że feminizm jest potrzebny i mu kibicuję. Oczywiście poza skrajnymi postawami, które są zwykłą mizoandrią.
Ale od naszej biologii nie uciekniemy nigdy. A popęd seksualny jest biologią. No chyba, że ktoś wynajdzie taką pigułkę jak w "Seksmisji" big_smile

Miło dla odmiany posłuchać jak mężczyzna nie odbija piłeczki i przyznaje jak było naprawdę. Feminizm jest bardzo potrzebny, na wielu płaszczyznach. Ale czy się ta dominacja kończy nie jestem pewna. Chciałabym dożyć świata gdzie zapanuje pewna równość. Ale również ta biologia stoi na przeszkodzie, zapłodniona samica jest zależna nie ma innej opcji. W przypadku ludzi na szczęścieście mamy jeszcze państwo, ale wiadomo jak to działa...Moim marzeniem jest, by wymyślono sztuczną macicę, to byłby siedmiomilowy krok w walce o równość.

Naprawdę trudno o gorszego mizogina od natury.

A co do wojen, oni umierali na wojnie, one przez tysiące lat przy porodach, a tylko ich się nazywa bohaterami.



Ja zawsze mam trudno, bo jestem inna, nie godzę się na dominację mężczyzn, bo zawsze tak było, nie akceptuje tego jak kobiety im nadskakują. Ja uważam, że to chcenie to nic innego jak hormony. Jesteśmy ewolucyjnie na przegranej pozycji. Ja się też wiele z tych rzeczy "chciałam" dopóki nie zaczęłam analizować dlaczego i nie doszłam do wniosku, że mężczyznom chodzi o jedno. A całemu gatunkowi o zapłodnienie, które nie ma żadnych plusów dla jednostek, ale hormony przysłaniają logikę. To co mężczyźni robią robią dla siebie, mają z tego zyski, nawet ten akt zapłodnienia dla nich to przyjemne, ich instynkt jest logiczny. A kobiecy? Pragnienie bólu i poświęcenia. Trochę to brutalne..

Dlaczego nazywasz mizoginem naturę skoro to rodzaj żeński ? Tak samo jak BIOLOGIA, ZIEMIA, PRZYRODA. To wszystko to rodzaje żeńskie a nie męskie. Tak zgadzam się. Natura ma cechę eugeniczną. To macocha natura. Też się na to nie godzę ale co ja mogę ?

Oj nie. Kobiety też były bohaterkami. Mało wiesz jeszcze o historii. Bardzo mało. Począwszy od Hypatii a skończywszy na Irenie Sendlerowej. Wiesz jak ktoś był piechurem, jakimś mięskiem armatnim to też był nie znany. Dzisiaj też tak masz, że tylko najsławniejsi spijają całą śmietankę.

Co do sztucznej macicy. To kwestia kilkudziesieciu lat. Dzieci będą chodowane w kapsułach. Ale czy wtedy będą jeszcze potrzebne kobiety ?
Tak samo jak sztuczna inteligencja wyrzuci większość mężczyzn na bezrobocie i będą oni zbędni dla systemu. Tak samo może być ze sztuczną macicą. Lepiej uważaj czego pragniesz bo moze się to spełnić.

Na chwilę obecną to raczej mężczyźni nadskakują kobietom. Widać to w szczególności w necie.

A co aktu zapłodnienia. No wiesz mężczyźni mają dwie strefy ergoenne. Z czego jedna jest nie praktyczna wink Natomiast kobiety majaich wiele. Ich orgazmy są o wiele intensywne. Jeśli w ogóle je mają. Ciała kobiet przez naturę zostały wręcz stworzone do kochania i rozkoszy. Ciało kobiety to poezja natury. Szkoda, że dzisiaj wiele kobiet szpeci swoje piękne naturalne ciała. Seks jest korzyścią obopólną. To nie ma tak, że facet odczuwa przyjemność a kobieta nie. Jeśli tak jest to znaczy, że coś jest nie tak. Ale nie ma co generalizować.

Wiesz co. Dobra z ciebie dziewczyna ale pogubiona. Starasz się dorabiać ideologię do każdego aspektu życia. Widzisz świat w czarnych barwach. To tak nie działa.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

63 Ostatnio edytowany przez Nie_samica (2019-03-14 12:40:07)

Odp: Hej :)
Burzowy napisał/a:

Nasza koleżanka raczej nie ma żadnych doświadczeń jeszcze, ale pewnie to się zmieni, a wtedy i poglądy trochę zracjonalizuje.

Mam nadzieję, że mi na mózg nie padnie ( nie ma mam tu zamiaru nikogo obrazić, nie wątpię, że dla wielu kobiet to coś wspaniałego, mówię o swojej perspektywie) do tego stopnia, by z własnej nieprzymuszonej woli się na to zgodzić.

Mordimer no brawo kolejna odsłona mizogini, mówienie wprost, że jesteśmy tylko potrzebne jako chodzące macice. Super.

Mężczyzna dopiero jak się zestarzeje i demon seksu go opuści, dostrzega w kobiecie człowieka.
Peter Ustinov

64

Odp: Hej :)
Nie_samica napisał/a:
Burzowy napisał/a:

Nasza koleżanka raczej nie ma żadnych doświadczeń jeszcze, ale pewnie to się zmieni, a wtedy i poglądy trochę zracjonalizuje.

Mam nadzieję, że mi na mózg nie padnie ( nie ma mam tu zamiaru nikogo obrazić, nie wątpię, że dla wielu kobiet to coś wspaniałego, mówię o swojej perspektywie) do tego stopnia, by z własnej nieprzymuszonej woli się na to zgodzić.

Mordimer no brawo kolejna odsłona mizogini, mówienie wprost, że jesteśmy tylko potrzebne jako chodzące macice. Super.

Ktoś Cię zmusza, biedaczko? Nie chcesz rodzić dzieci, nie rodzisz i po sprawie. Wydumane jakieś problemy masz.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

65

Odp: Hej :)
Nie_samica napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Dla mnie akt zapłodnienia też był całkiem przyjemny, nie narzekam. Współczuję doświadczeń tongue

Haha nie mówię, że nie, ale dla faceta na tym się kończy, a dla kobiety ból ma dopiero nadejść. A on ma "robotę" z głowy xD

Zaryzykuję stwierdzenie, że kobiety mają dużo większą przyjemność w seksie i lepszy orgazm, od mężczyzn. Oczywiście jeśli ją mają, bo z tym różnie bywa.

No można faktycznie tak stwierdzić, że natura jest mizoginem big_smile ale to byłoby jednak, spora nieuczciwość wobec natury, bo z tym bywa różnie (wide modliszki big_smile )

Podstawowym prawem natury jest równowaga, ale to nie jest to samo co sprawiedliwość smile

Na pocieszenie mogę Ci powiedzieć, że gdzieś czytałem, że jest możliwe, że ewolucja wyeliminuje kiedyś sama chromosom Y, gdyż nie jest on niezbędny do reprodukcji wink Trzeba cierpliwie czekać.

66 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-03-14 12:47:15)

Odp: Hej :)
Nie_samica napisał/a:
Burzowy napisał/a:

Nasza koleżanka raczej nie ma żadnych doświadczeń jeszcze, ale pewnie to się zmieni, a wtedy i poglądy trochę zracjonalizuje.

Mam nadzieję, że mi na mózg nie padnie ( nie ma mam tu zamiaru nikogo obrazić, nie wątpię, że dla wielu kobiet to coś wspaniałego, mówię o swojej perspektywie) do tego stopnia, by z własnej nieprzymuszonej woli się na to zgodzić.

Mordimer no brawo kolejna odsłona mizogini, mówienie wprost, że jesteśmy tylko potrzebne jako chodzące macice. Super.

Miej pretensje do natury i przestań manipulować moimi wpisami. Trzeci raz o to nie poproszę. Jasno się wyraziłem, że mogą być nie potrzebne jak większość mężczyzn po wprowadzeniu sztucznej inteligencji.  Jesteś chora i powinnaś się leczyć. Od ponad roku piszesz ciagle to samo. Wylewasz swój jad i frustracje zamiast iść do psychiaty.

Czytaj uważnie całą wypowiedź a nie po łebkach jak Ci się podoba. Albo dyskutujemy jak cywilizowani ludzie albo nie. Narazie jeszcze trakruję ciebie poważnie ale moja cierpliwość się powoli kończy. Wtedy uznam cie za trolla.

"Na pocieszenie mogę Ci powiedzieć, że gdzieś czytałem, że jest możliwe, że ewolucja wyeliminuje kiedyś sama chromosom Y, gdyż nie jest on niezbędny do reprodukcji wink Trzeba cierpliwie czekać." - LOL.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

67

Odp: Hej :)
Mordimer napisał/a:
Nie_samica napisał/a:
Burzowy napisał/a:

Nasza koleżanka raczej nie ma żadnych doświadczeń jeszcze, ale pewnie to się zmieni, a wtedy i poglądy trochę zracjonalizuje.

Mam nadzieję, że mi na mózg nie padnie ( nie ma mam tu zamiaru nikogo obrazić, nie wątpię, że dla wielu kobiet to coś wspaniałego, mówię o swojej perspektywie) do tego stopnia, by z własnej nieprzymuszonej woli się na to zgodzić.

Mordimer no brawo kolejna odsłona mizogini, mówienie wprost, że jesteśmy tylko potrzebne jako chodzące macice. Super.

Miej pretensje do natury i przestań manipulować moimi wpisami. Trzeci raz o to nie poproszę. Jasno się wyraziłem, że mogą być nie potrzebne jak większość mężczyzn po wprowadzeniu sztucznej inteligencji.  Jesteś chora i powinnaś się leczyć. Od ponad roku piszesz ciagle to samo. Wylewasz swój jad i frustracje zamiast iść do psychiaty.

Czytaj uważnie całą wypowiedź a nie po łebkach jak Ci się podoba. Albo dyskutujemy jak cywilizowani ludzie albo nie. Narazie jeszcze trakruję ciebie poważnie ale moja cierpliwość się powoli kończy. Wtedy uznam cie za trolla.

"Na pocieszenie mogę Ci powiedzieć, że gdzieś czytałem, że jest możliwe, że ewolucja wyeliminuje kiedyś sama chromosom Y, gdyż nie jest on niezbędny do reprodukcji wink Trzeba cierpliwie czekać." - LOL.

Ja czytałam, że ewolucjoniści się zastanawiają dlaczego w ogóle ludzie się rozmnażają płciowo i po co w ogóle chromosom xy.

A co do wcześniejszego kobiety tak samo pracują. Z tego co napisałeś wiesz co wynika? Intelekt - mężczyzni, macica = kobiety.
Nie to miałes na myśli? Ok, ale dokładnie tak to zabrzmiało.
Kobiety są tak samo inteligentne i tak samo ich praca może być zastępiona robotami. A nie on jako człowiek. Indywidualna jednostka.

Mężczyzna dopiero jak się zestarzeje i demon seksu go opuści, dostrzega w kobiecie człowieka.
Peter Ustinov

68 Ostatnio edytowany przez Burzowy (2019-03-14 12:56:00)

Odp: Hej :)

Pietruszko, ona się boi, że jej samej się zachce. A co wtedy? Jak spójrzy w lustro? Instynkty? Niemożliwe, co ludzie powiedzą. No bo kto to widział, kobieta i facet robią dziecko:). Musieliby stać się obiektami seksualnymi.

-

69

Odp: Hej :)
Nie_samica napisał/a:
Mordimer napisał/a:
Nie_samica napisał/a:

Mam nadzieję, że mi na mózg nie padnie ( nie ma mam tu zamiaru nikogo obrazić, nie wątpię, że dla wielu kobiet to coś wspaniałego, mówię o swojej perspektywie) do tego stopnia, by z własnej nieprzymuszonej woli się na to zgodzić.

Mordimer no brawo kolejna odsłona mizogini, mówienie wprost, że jesteśmy tylko potrzebne jako chodzące macice. Super.

Miej pretensje do natury i przestań manipulować moimi wpisami. Trzeci raz o to nie poproszę. Jasno się wyraziłem, że mogą być nie potrzebne jak większość mężczyzn po wprowadzeniu sztucznej inteligencji.  Jesteś chora i powinnaś się leczyć. Od ponad roku piszesz ciagle to samo. Wylewasz swój jad i frustracje zamiast iść do psychiaty.

Czytaj uważnie całą wypowiedź a nie po łebkach jak Ci się podoba. Albo dyskutujemy jak cywilizowani ludzie albo nie. Narazie jeszcze trakruję ciebie poważnie ale moja cierpliwość się powoli kończy. Wtedy uznam cie za trolla.

"Na pocieszenie mogę Ci powiedzieć, że gdzieś czytałem, że jest możliwe, że ewolucja wyeliminuje kiedyś sama chromosom Y, gdyż nie jest on niezbędny do reprodukcji wink Trzeba cierpliwie czekać." - LOL.

Ja czytałam, że ewolucjoniści się zastanawiają dlaczego w ogóle ludzie się rozmnażają płciowo i po co w ogóle chromosom xy.

A co do wcześniejszego kobiety tak samo pracują. Z tego co napisałeś wiesz co wynika? Intelekt - mężczyzni, macica = kobiety.
Nie to miałes na myśli? Ok, ale dokładnie tak to zabrzmiało.
Kobiety są tak samo inteligentne i tak samo ich praca może być zastępiona robotami. A nie on jako człowiek. Indywidualna jednostka.

Sztuczna macica jest elementem cyborgizacji społeczeństwa. Te rozważanie dotyczące płci są dobre dla filozofów, biologów, antropologów, socjologów i psychologów ewolucyjnych. Może na innych planetach jest jedna płeć albo trzy. A może więcej ? A co jeśli nie ma wcale ? Na jednych są same kobiety a na innych sami mężczyźni. Tutaj zasady są jasne i klarowne. Nie wiem dlaczego chcesz kijem zawrócić Wisłę ?

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

70

Odp: Hej :)
Misinx napisał/a:

Zaryzykuję stwierdzenie, że kobiety mają dużo większą przyjemność w seksie i lepszy orgazm, od mężczyzn.

Już się parę razy z takimi stwierdzeniami spotkałam i niezmiennie mnie ciekawi kto i w jaki sposób to badał wink

71

Odp: Hej :)
Burzowy napisał/a:

Pietruszko, ona się boi, że jej samej się zachce. A co wtedy?

Fakt, z takimi poglądami może być ciężko o chętnego do współdziałania w tym temacie tongue

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

72 Ostatnio edytowany przez Nie_samica (2019-03-14 13:04:48)

Odp: Hej :)
luc napisał/a:
Misinx napisał/a:

Zaryzykuję stwierdzenie, że kobiety mają dużo większą przyjemność w seksie i lepszy orgazm, od mężczyzn.

Już się parę razy z takimi stwierdzeniami spotkałam i niezmiennie mnie ciekawi kto i w jaki sposób to badał wink

'

Mnie też, niby łechtaczka ma dużo więcej zakończeć nerwowych od penisa. ale kto o seks częściej zabiega? Dla kogo jest on centrum wszechświata? A kto musi się odpędzać zmęczeniem i bolącą głową? xD

Burzowy owszem, nie zapanowanie nad instynktami i zostanie kwoczką, rozczulającą się 2 kreskami, a potem gadającą do brzucha + pieluszkowe zapalenie mózgu ( są badania, które potwierdzają, że kobiecie się obniża iq po porodzie) to moja osobista porażka by była. Już częściowo odczuwam porażkę, przez to, że coś mnie blokuje przed pojechaniem na Słowację i pozbyciu się problemu. Ale może kiedyś w końcu logika przemówi do rozsądku temu czemuś co hamuje i tak na razie nie mogę, bo zabieg można zrobić od 25 lat.

Mężczyzna dopiero jak się zestarzeje i demon seksu go opuści, dostrzega w kobiecie człowieka.
Peter Ustinov

73

Odp: Hej :)
luc napisał/a:
Misinx napisał/a:

Zaryzykuję stwierdzenie, że kobiety mają dużo większą przyjemność w seksie i lepszy orgazm, od mężczyzn.

Już się parę razy z takimi stwierdzeniami spotkałam i niezmiennie mnie ciekawi kto i w jaki sposób to badał wink

Chyba były takie badania, choć mogę się mylić. Ale nawet jak się porówna reakcje fizjologiczne i w ogóle długość orgazmu, to trudno o inny wniosek.

74 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-03-14 13:03:51)

Odp: Hej :)
luc napisał/a:
Misinx napisał/a:

Zaryzykuję stwierdzenie, że kobiety mają dużo większą przyjemność w seksie i lepszy orgazm, od mężczyzn.

Już się parę razy z takimi stwierdzeniami spotkałam i niezmiennie mnie ciekawi kto i w jaki sposób to badał wink

Ponoć kobiece ciało jest naszpikowane receptorami czuciowymi czyli strefami erogennymi. Emocjonalność też robi swoje. Kobiety w tym aspekcie są o wiele bardziej złożone od mężczyzn. Kobiety są hipersensytywne.

"Mnie też, niby łechtaczka ma dużo więcej zakończeć nerwowych od penisa. ale kto o seks częściej zabiega? Dla kogo jest on centrum wszechświata? A kto musi się odpędzać zmęczeniem i bolącą głową? xD" -

Bo kobiety to generatory energii seksualnej, którą my potrzebujemy do sprawniejszego działania w życiu np. zawodowym. Zresztą kobiety mają tak samo wysokie libido co mężczuźni. A może nawet wyższe. Ja widzę, że ty nic nie wiesz.

No cóż widocznie mężczyźni tęsknią za domem wink

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

75

Odp: Hej :)
Nie_samica napisał/a:
luc napisał/a:
Misinx napisał/a:

Zaryzykuję stwierdzenie, że kobiety mają dużo większą przyjemność w seksie i lepszy orgazm, od mężczyzn.

Już się parę razy z takimi stwierdzeniami spotkałam i niezmiennie mnie ciekawi kto i w jaki sposób to badał wink

'

Mnie też, niby łechtaczka ma dużo więcej zakończeć nerwowych od penisa. ale kto o seks częściej zabiega? Dla kogo jest on centrum wszechświata? A kto musi się odpędzać zmęczeniem i bolącą głową? xD

Bo często to naprawdę jest zmęczenie. Fizyczne i psychiczne. I wcale to nie jest tak, że tylko kobiety tak mają. Znajdziesz tutaj na forum całe mnóstwo tematów w których kobiety narzekają, że ich partnerzy nie chcą się już z nimi kochać tak często jak dawniej.

76

Odp: Hej :)

Kobiece ciało - 15% sfer erogennych, męskie 3. Zresztą to nawet widać w praktyce big_smile. Chciałbym być kobietą ;p.

-

77 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-03-14 13:07:53)

Odp: Hej :)
Nie_samica napisał/a:

Ja zawsze mam trudno, bo jestem inna, nie godzę się na dominację mężczyzn, bo zawsze tak było, nie akceptuje tego jak kobiety im nadskakują. Ja uważam, że to chcenie to nic innego jak hormony. Jesteśmy ewolucyjnie na przegranej pozycji. Ja się też wiele z tych rzeczy "chciałam" dopóki nie zaczęłam analizować dlaczego i nie doszłam do wniosku, że mężczyznom chodzi o jedno. A całemu gatunkowi o zapłodnienie, które nie ma żadnych plusów dla jednostek, ale hormony przysłaniają logikę. To co mężczyźni robią robią dla siebie, mają z tego zyski, nawet ten akt zapłodnienia dla nich to przyjemne, ich instynkt jest logiczny. A kobiecy? Pragnienie bólu i poświęcenia. Trochę to brutalne..

A jeszcze do kochania facetow nie zapomnij dodać, że często też cierpimy xD

Oni też cierpią. Wcale nie mniej.
Po co Tobie walka płci, udowadnianie kto ma lepiej, kto ma gorzej, mniej lub bardziej cierpi i dlaczego?
Chciałabyś znaleźć się na miejscu facetów? Toż to jakaś masakra by była :-D. Pomyśl sobie jak to super, że jesteś kobietą. Nie chciałabym nawet w najmniejszym stopniu upodobnić się do mężczyzny.



luc napisał/a:
Misinx napisał/a:

Zaryzykuję stwierdzenie, że kobiety mają dużo większą przyjemność w seksie i lepszy orgazm, od mężczyzn.

Już się parę razy z takimi stwierdzeniami spotkałam i niezmiennie mnie ciekawi kto i w jaki sposób to badał wink

Jest na to trochę badań. Podłączają ludzi, kobiety i mężczyzny do urządzeń skanujących funkcje mózgu oraz doznania w ciele (także poziomy neuroprzekażników i hormonów przed i po)i rejestrują aktywność oraz ukrwienie narządów płciowych.

78 Ostatnio edytowany przez Nie_samica (2019-03-14 13:08:29)

Odp: Hej :)
Burzowy napisał/a:

Kobiece ciało - 15% sfer erogennych, męskie 3. Zresztą to nawet widać w praktyce big_smile. Chciałbym być kobietą ;p.

Zamień się. Bo ja wiele bym dała by urodzić się mężczyzną. A nie czuć się człowiekiem drugiej kategorii. Od podniecania, wyglądania i rodzenia.

Naprawdę? Ja nie widzę żadnych plusów, może prócz dłuższym życiem w byciu kobietą. Wszelkie przywileje, które mamy wynikają albo z tego, że mają nas za gorsze i słabsze, albo że chcą z nami kopulować, no albo jedno i drugie.

Mężczyzna dopiero jak się zestarzeje i demon seksu go opuści, dostrzega w kobiecie człowieka.
Peter Ustinov

79 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-03-14 13:08:45)

Odp: Hej :)
Burzowy napisał/a:

Chciałbym być kobietą ;p.

W dzisiejszych czasach to żaden problem big_smile spełniaj swoje marzenia big_smile

Nie_samica napisał/a:

A nie czuć się człowiekiem drugiej kategorii. Od podniecania, wyglądania i rodzenia.

To przestań się tak czuć, a jeśli sama nie potrafisz, to poproś o pomoc specjalistę.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

80

Odp: Hej :)
Burzowy napisał/a:

Kobiece ciało - 15% sfer erogennych, męskie 3. Zresztą to nawet widać w praktyce big_smile. Chciałbym być kobietą ;p.

W czym problem ? Jedź do Tajlandi jak Krzysiu Bęgowski. Tam zrobią z ciebie sexy lady. wink To teraz takie nowoczesne, modne.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

81

Odp: Hej :)
Mordimer napisał/a:

Ja widzę, że ty nic nie wiesz.

Tam od razu. Coś tam wiem big_smile
Niemniej nadal uważam, że trudno o miarodajne porównanie skali orgazmu. Reakcje fizjologiczne czy długość orgazmu to nie wszystko.
Odczucia są w ogóle trudno mierzalne. Tak jak z badaniem skali bólu. Niby też są badania, ale w sumie i tak najwięcej zależy od indywidualnych predyspozycji.

82 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-03-14 13:14:01)

Odp: Hej :)
Nie_samica napisał/a:
Burzowy napisał/a:

Kobiece ciało - 15% sfer erogennych, męskie 3. Zresztą to nawet widać w praktyce big_smile. Chciałbym być kobietą ;p.

Zamień się. Bo ja wiele bym dała by urodzić się mężczyzną. A nie czuć się człowiekiem drugiej kategorii. Od podniecania, wyglądania i rodzenia.

Naprawdę? Ja nie widzę żadnych plusów, może prócz dłuższym życiem w byciu kobietą. Wszelkie przywileje, które mamy wynikają albo z tego, że mają nas za gorsze i słabsze, albo że chcą z nami kopulować, no albo jedno i drugie.

A to ciekawe. Chciałabyś być tym znienawidzonym samcem, który jest prymitywny i myśli tylko o jednym? Już Ci mówiłem abyś poszła się leczyć. Ta otyłość i epizod prostytucji mocno w tobie tkwi.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

83

Odp: Hej :)

Ha, zrobilbym to gdyby dało się calkowicie transformowac w kobietę. A tak to będę taki oszukany i dalej jednak facet, to już wolę swoją dolę dźwigać.

Zamień się. Bo ja wiele bym dała by urodzić się mężczyzną. A nie czuć się człowiekiem drugiej kategorii. Od podniecania, wyglądania i rodzenia.

Spoko, a ja bym był księżniczką. Cieszylbym się, ze podobam się setkom facetów i kobiet, cieszył się z przywilejow i z tego, ze na każdym kroku jest ktoś gotów mi pomóc i to zupelnie za darmo. Bylbym na pewno fajna laska, bo w rodzinie u nas prawie wszyscy zgrabni i młodo wyglądają. Moze bym znalazl bogatego frajera, a na boku miał 5 Greyow? Who knows. A tak to muszę zapierdzielac i walczyc o ochlapy, bo to nie czasy szkolne, ze dziewczyny grupami biegaly za mną i próbowały zwrócić uwagę big_smile.
Doceń to co masz jak dla mnie, bo ja uważam, ze i tak masz lepiej niż 90% facetów.

-

84

Odp: Hej :)
Nie_samica napisał/a:
Burzowy napisał/a:

Kobiece ciało - 15% sfer erogennych, męskie 3. Zresztą to nawet widać w praktyce big_smile. Chciałbym być kobietą ;p.

Zamień się. Bo ja wiele bym dała by urodzić się mężczyzną. A nie czuć się człowiekiem drugiej kategorii. Od podniecania, wyglądania i rodzenia.

Naprawdę? Ja nie widzę żadnych plusów, może prócz dłuższym życiem w byciu kobietą. Wszelkie przywileje, które mamy wynikają albo z tego, że mają nas za gorsze i słabsze, albo że chcą z nami kopulować, no albo jedno i drugie.

Myślisz, że będąc mężczyzną można się nie czuć człowiekiem drugiej kategorii ?
A zastanawiałaś się czemu wśród samobójców jest więcej mężczyzn, niż kobiet ?

Stworzyłaś sobie w głowie pewien obraz rzeczywistości i wszystkie tezy są dopasowywane do tego obrazu.
Poza tym jakie przywileje masz na myśli ? W porównaniu z sytuacją naszych babek, matek to sytuacja i tak jest dla kobiet diametralnie lepsza. I będzie coraz lepsza. To jest nieuniknione. Oczywiście jeśli mówimy o naszym kręgu kulturowym. Bo niestety są jeszcze regiony świata gdzie sytuacja jest jeszcze bardzo tragiczna dla kobiet. Ale to się też będzie zmieniać. Choć wiele zależy od samych kobiet, bo one same też się bardzo krzywdzą np. brutalnie obrzeżając swoje córki.

85 Ostatnio edytowany przez Nie_samica (2019-03-14 13:29:35)

Odp: Hej :)
Misinx napisał/a:
Nie_samica napisał/a:
Burzowy napisał/a:

Kobiece ciało - 15% sfer erogennych, męskie 3. Zresztą to nawet widać w praktyce big_smile. Chciałbym być kobietą ;p.

Zamień się. Bo ja wiele bym dała by urodzić się mężczyzną. A nie czuć się człowiekiem drugiej kategorii. Od podniecania, wyglądania i rodzenia.

Naprawdę? Ja nie widzę żadnych plusów, może prócz dłuższym życiem w byciu kobietą. Wszelkie przywileje, które mamy wynikają albo z tego, że mają nas za gorsze i słabsze, albo że chcą z nami kopulować, no albo jedno i drugie.

Myślisz, że będąc mężczyzną można się nie czuć człowiekiem drugiej kategorii ?
A zastanawiałaś się czemu wśród samobójców jest więcej mężczyzn, niż kobiet ?

Stworzyłaś sobie w głowie pewien obraz rzeczywistości i wszystkie tezy są dopasowywane do tego obrazu.
Poza tym jakie przywileje masz na myśli ? W porównaniu z sytuacją naszych babek, matek to sytuacja i tak jest dla kobiet diametralnie lepsza. I będzie coraz lepsza. To jest nieuniknione. Oczywiście jeśli mówimy o naszym kręgu kulturowym. Bo niestety są jeszcze regiony świata gdzie sytuacja jest jeszcze bardzo tragiczna dla kobiet. Ale to się też będzie zmieniać. Choć wiele zależy od samych kobiet, bo one same też się bardzo krzywdzą np. brutalnie obrzeżając swoje córki.

To co jest Afryce, Azji czy Ameryce południowej to dopiero temat rzeka. Nieraz się zastanawiam jaką wartość ma naprawdę kobieta skoro to czy jest czlowiekiem czy zwierzęciem zależy gdzie się urodziła...

Mężczyźni mają słabszą psychikę i patriarchat każe im być silnymi, męskimi, słabość jest dla bab, a nikt nie chce być jak baba prawda? Dlatego nie mówią o problemach, emocjach, rzadziej korzystają z usług psychologów, zawsze muszą poradzić sobie sami. Kult siły, któremu nie każdy podoła. Mężczyźni też bywają ofiarami patriarchatu, ale ci stereotypowo "niemęscy".

W porównaniu do tego co było czy do tego jak jest na wschodzie to tak. Ale patrzać na mężczyzn w Polsce cały czas widzę przepaść. I to, że kobiety same tego bronią.

Kiedyś byłyśmy uprzedmiatawiane do ról inkubatorów i pomocy domowych. Dziś kobiety nieraz slyszą propozycje awansu za seks. era hostess, klubów go - go, sekretarki, asystentki mają przede wszystkim wyglądać. Przybiera to różne formy, ale kobieta cały czas jest dla radości mężczyzny, oni cały czas są na górze i dyktują warunki. 

Wyjmij seks, rodzenie i obowiązki domowe. Jakie wartości kobiety oczami mężczyzny zostają?

Burzowy serio dla Ciebie to takie fajne, być obiektem seksulnym? Jako facetowi pewnie tak, ale będą kobietą to uwłaczające.
A ja będąc facetem na pewno założyłabym firmę, mając testosteron, może byłabym też bardziej ścisła, teraz mi matma nie idzie najgorzej, a podobno faceci w tym są lepsi...politechnika, potem jakaś dobra firma, do 35 spokojnie mogę się rozwijać, zaliczać panienki albo zapłacić, potem wziąć jakąś mlodą co mi dzieci urodzi i gotować obiadki będzie? No i byłabym mężczyzną, miałabym jaja co jest w tej kulturze największą chwałą, udowodniłabym, że jestem prawdziwym mężczyzną, a nie ci*ą!

Mężczyzna dopiero jak się zestarzeje i demon seksu go opuści, dostrzega w kobiecie człowieka.
Peter Ustinov

86

Odp: Hej :)
Nie_samica napisał/a:
Misinx napisał/a:
Nie_samica napisał/a:

Zamień się. Bo ja wiele bym dała by urodzić się mężczyzną. A nie czuć się człowiekiem drugiej kategorii. Od podniecania, wyglądania i rodzenia.

Naprawdę? Ja nie widzę żadnych plusów, może prócz dłuższym życiem w byciu kobietą. Wszelkie przywileje, które mamy wynikają albo z tego, że mają nas za gorsze i słabsze, albo że chcą z nami kopulować, no albo jedno i drugie.

Myślisz, że będąc mężczyzną można się nie czuć człowiekiem drugiej kategorii ?
A zastanawiałaś się czemu wśród samobójców jest więcej mężczyzn, niż kobiet ?

Stworzyłaś sobie w głowie pewien obraz rzeczywistości i wszystkie tezy są dopasowywane do tego obrazu.
Poza tym jakie przywileje masz na myśli ? W porównaniu z sytuacją naszych babek, matek to sytuacja i tak jest dla kobiet diametralnie lepsza. I będzie coraz lepsza. To jest nieuniknione. Oczywiście jeśli mówimy o naszym kręgu kulturowym. Bo niestety są jeszcze regiony świata gdzie sytuacja jest jeszcze bardzo tragiczna dla kobiet. Ale to się też będzie zmieniać. Choć wiele zależy od samych kobiet, bo one same też się bardzo krzywdzą np. brutalnie obrzeżając swoje córki.

To co jest Afryce, Azji czy Ameryce południowej to dopiero temat rzeka. Nieraz się zastanawiam jaką wartość ma naprawdę kobieta skoro to czy jest czlowiekiem czy zwierzęciem zależy gdzie się urodziła...

Mężczyźni mają słabszą psychikę i patriarchat każe im być silnymi, męskimi, słabość jest dla bab, a nikt nie chce być jak baba prawda? Dlatego nie mówią o problemach, emocjach, rzadziej korzystają z usług psychologów, zawsze muszą poradzić sobie sami. Kult siły, któremu nie każdy podoła. Mężczyźni też bywają ofiarami patriarchatu, ale ci stereotypowo "niemęscy".

W porównaniu do tego co było czy do tego jak jest na wschodzie to tak. Ale patrzać na mężczyzn w Polsce cały czas widzę przepaść. I to, że kobiety same tego bronią.

Kiedyś byłyśmy uprzedmiatawiane do ról inkubatorów i pomocy domowych. Dziś kobiety nieraz slyszą propozycje awansu za seks. era hostess, klubów go - go, sekretarki, asystentki mają przede wszystkim wyglądać. Przybiera to różne formy, ale kobieta cały czas jest dla radości mężczyzny, oni cały czas są na górze i dyktują warunki. 

Wyjmij seks, rodzenie i obowiązki domowe. Jakie wartości kobiety oczami mężczyzny zostają?

Burzowy serio dla Ciebie to takie fajne, być obiektem seksulnym? Jako facetowi pewnie tak, ale będą kobietą to uwłaczające.
A ja będąc facetem na pewno założyłabym firmę, mając testosteron, może byłabym też bardziej ścisła, teraz mi matma nie idzie najgorzej, a podobno faceci w tym są lepsi...politechnika, potem jakaś dobra firma, do 35 spokojnie mogę się rozwijać, zaliczać panienki albo zapłacić, potem wziąć jakąś mlodą co mi dzieci urodzi i gotować obiadki będzie? No i byłabym mężczyzną, miałabym jaja co jest w tej kulturze największą chwałą, udowodniłabym, że jestem prawdziwym mężczyzną, a nie ci*ą!

W pełni się zgadzam ale sama wiesz jak kobiety reagują na słabych, płaczliwych z problemami mężczyzn. Żadna kobieta nie chce byc matką dla takiego mężczyzny. Nie mówią o swoich problemach tylko przed strachem, że ich małżonka, partnerka przestanie ich pożądać. A wiesz czym to się kończy ?

Dlatego powinnaś się cieszyć, że urodziłaś się w cywilizacji białego człowieka a nie gdzieś na peryferiach świata.
Nikt nie zmusza hostess czy kobiet w klubch go-go aby tak pracowały. Jeśli masz takie informacje to zgłoś to na policję.

Jakie wartości zostaną ? Uśmiech, dziewczęcy urok, spontanczność, mądrość. Mało ?

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

87

Odp: Hej :)
Nie_samica napisał/a:
Misinx napisał/a:
Nie_samica napisał/a:

Zamień się. Bo ja wiele bym dała by urodzić się mężczyzną. A nie czuć się człowiekiem drugiej kategorii. Od podniecania, wyglądania i rodzenia.

Naprawdę? Ja nie widzę żadnych plusów, może prócz dłuższym życiem w byciu kobietą. Wszelkie przywileje, które mamy wynikają albo z tego, że mają nas za gorsze i słabsze, albo że chcą z nami kopulować, no albo jedno i drugie.

Myślisz, że będąc mężczyzną można się nie czuć człowiekiem drugiej kategorii ?
A zastanawiałaś się czemu wśród samobójców jest więcej mężczyzn, niż kobiet ?

Stworzyłaś sobie w głowie pewien obraz rzeczywistości i wszystkie tezy są dopasowywane do tego obrazu.
Poza tym jakie przywileje masz na myśli ? W porównaniu z sytuacją naszych babek, matek to sytuacja i tak jest dla kobiet diametralnie lepsza. I będzie coraz lepsza. To jest nieuniknione. Oczywiście jeśli mówimy o naszym kręgu kulturowym. Bo niestety są jeszcze regiony świata gdzie sytuacja jest jeszcze bardzo tragiczna dla kobiet. Ale to się też będzie zmieniać. Choć wiele zależy od samych kobiet, bo one same też się bardzo krzywdzą np. brutalnie obrzeżając swoje córki.

To co jest Afryce, Azji czy Ameryce południowej to dopiero temat rzeka. Nieraz się zastanawiam jaką wartość ma naprawdę kobieta skoro to czy jest czlowiekiem czy zwierzęciem zależy gdzie się urodziła...

Mężczyźni mają słabszą psychikę i patriarchat każe im być silnymi, męskimi, słabość jest dla bab, a nikt nie chce być jak baba prawda? Dlatego nie mówią o problemach, emocjach, rzadziej korzystają z usług psychologów, zawsze muszą poradzić sobie sami. Kult siły, któremu nie każdy podoła. Mężczyźni też bywają ofiarami patriarchatu, ale ci stereotypowo "niemęscy".

W porównaniu do tego co było czy do tego jak jest na wschodzie to tak. Ale patrzać na mężczyzn w Polsce cały czas widzę przepaść. I to, że kobiety same tego bronią.

Kiedyś byłyśmy uprzedmiatawiane do ról inkubatorów i pomocy domowych. Dziś kobiety nieraz slyszą propozycje awansu za seks. era hostess, klubów go - go, sekretarki, asystentki mają przede wszystkim wyglądać. Przybiera to różne formy, ale kobieta cały czas jest dla radości mężczyzny, oni cały czas są na górze i dyktują warunki. 

Wyjmij seks, rodzenie i obowiązki domowe. Jakie wartości kobiety oczami mężczyzny zostają?

Burzowy serio dla Ciebie to takie fajne, być obiektem seksulnym? Jako facetowi pewnie tak, ale będą kobietą to uwłaczające.
A ja będąc facetem na pewno założyłabym firmę, mając testosteron, może byłabym też bardziej ścisła, teraz mi matma nie idzie najgorzej, a podobno faceci w tym są lepsi...politechnika, potem jakaś dobra firma, do 35 spokojnie mogę się rozwijać, zaliczać panienki albo zapłacić, potem wziąć jakąś mlodą co mi dzieci urodzi i gotować obiadki będzie? No i byłabym mężczyzną, miałabym jaja co jest w tej kulturze największą chwałą, udowodniłabym, że jestem prawdziwym mężczyzną, a nie ci*ą!

No właśnie, ale to jacy w ogóle mają być wg Ciebie mężczyźni ? Pod warunkiem, że ten chromosom Y jeszcze jakiś czas będzie wink No bo ci z tymi "jajami" to zdaje się odpadają, bo to przeważnie macho, myślą tylko o jednym itd. A ci bez "jaj" ? Faceci bez "jaj" są przeważnie dla kobiet seksualnie "niewidzialni". Mimo, że potencjalnie są dla kobiety niegroźni to jednak na "rynku" mają słabe wzięcie. Można z nimi pogadać, przyjaźnić się, wyżalić, ale do związków nie są brani. No chyba, że przez kobiety, które mają silną potrzebę dominacji.

Gustujesz w ogóle w jakiś facetach ? Jaki jest Twój wymarzony ideał ? O ile jest.

88

Odp: Hej :)
Misinx napisał/a:

No właśnie, ale to jacy w ogóle mają być wg Ciebie mężczyźni ? Pod warunkiem, że ten chromosom Y jeszcze jakiś czas będzie wink No bo ci z tymi "jajami" to zdaje się odpadają, bo to przeważnie macho, myślą tylko o jednym itd. A ci bez "jaj" ? Faceci bez "jaj" są przeważnie dla kobiet seksualnie "niewidzialni". Mimo, że potencjalnie są dla kobiety niegroźni to jednak na "rynku" mają słabe wzięcie. Można z nimi pogadać, przyjaźnić się, wyżalić, ale do związków nie są brani. No chyba, że przez kobiety, które mają silną potrzebę dominacji.

Gustujesz w ogóle w jakiś facetach ? Jaki jest Twój wymarzony ideał ? O ile jest.

Ech....to bardzo trudne pytanie. Mam problem moja logika kłóci się z animal planet xD Gdzie indziej pisałam niedawno, że wagina to największy wróg kobiety. Ja się nie będe wiązać właśnie z tego powodu. Że gdybym miała wyłączyć poglądy i poczucie niesprawedliwośći i zapytam siebie jakoś głębiej co mnie "kręci" i jaki facet jest dla mnie męski to można być się załamać. No i ja się załamuje xD

Niedawno doszlam do wniosku, że może powinnam się z gejem związać, popęd seksulny zostawic dla sesji z wibratorem, a związać się z kimś dla kogo nie będe obiektem seksualnym i będzie we mnie widział człowieka.

Bo jak myślę o tym co mnie zawsze kręciło w facetach i co przez lata się nie zmieniło mimo poznania ich natury i zostania feministką to mam ochotę se palnąć w łeb xd

Mężczyzna dopiero jak się zestarzeje i demon seksu go opuści, dostrzega w kobiecie człowieka.
Peter Ustinov

89

Odp: Hej :)

Już nie przesadzajmy. Widzisz na czarno-biało jak ona. Pomiędzy macho a plasterkami są jeszcze normalni. Ona chce zlikwidować męskość w ogóle bo to ucisk kobiet. Pozostało jej to po pół rocznej przygodzie u samczego guru. Ma traumę dziewczyna wink

Zresztą zawsze może zostać lesbijką. Dzieci nie chce, mężczyznami gardzi. To jest jakieś rozwiązanie. Ale jak się ma boredera to będzie z tym ciężko.

Jaką masz pewność, że on zniknie ? Czy tego chcesz czy nie to mężczyźni są siłą napędową całej ludzkości. Gdyby nie oni to nigdy byśmy z jaskiń nie wyszli. Mężczyźni mogą budować ale też i niszczyć cywilizacje. Taka kolej rzeczy.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

90 Ostatnio edytowany przez Nie_samica (2019-03-14 14:26:03)

Odp: Hej :)
Mordimer napisał/a:

Już nie przesadzajmy. Widzisz na czarno-biało jak ona. Pomiędzy macho a plasterkami są jeszcze normalni. Ona chce zlikwidować męskość w ogóle bo to ucisk kobiet. Pozostało jej to po pół rocznej przygodzie u samczego guru. Ma traumę dziewczyna wink

Zresztą zawsze może zostać lesbijką. Dzieci nie chce, mężczyznami gardzi. To jest jakieś rozwiązanie. Ale jak się ma boredera to będzie z tym ciężko.

Jaką masz pewność, że on zniknie ? Czy tego chcesz czy nie to mężczyźni są siłą napędową całej ludzkości. Gdyby nie oni to nigdy byśmy z jaskiń nie wyszli. Mężczyźni mogą budować ale też i niszczyć cywilizacje. Taka kolej rzeczy.


Pół? Znacznie dłużej xD Nie wiesz jak bym chciała zmienić orientację, ale to nie takie proste...
Nie męskość, tylko toksyczną męskość, to co prowadzi do dominacji nad kobietami.

Mężczyźni budowali, bo one rodziły, rozkładały nogi i przyrządzały "mamuta".

Zawsze one żyły w ich cieniu, mamy pełnie praw dopiero od 100 lat, dopóki nie wynaleziono antykoncepcji to miałyśmy marne szanse się wykazać...

Mężczyzna dopiero jak się zestarzeje i demon seksu go opuści, dostrzega w kobiecie człowieka.
Peter Ustinov

91 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-03-14 14:34:38)

Odp: Hej :)
Nie_samica napisał/a:
Mordimer napisał/a:

Już nie przesadzajmy. Widzisz na czarno-biało jak ona. Pomiędzy macho a plasterkami są jeszcze normalni. Ona chce zlikwidować męskość w ogóle bo to ucisk kobiet. Pozostało jej to po pół rocznej przygodzie u samczego guru. Ma traumę dziewczyna wink

Zresztą zawsze może zostać lesbijką. Dzieci nie chce, mężczyznami gardzi. To jest jakieś rozwiązanie. Ale jak się ma boredera to będzie z tym ciężko.

Jaką masz pewność, że on zniknie ? Czy tego chcesz czy nie to mężczyźni są siłą napędową całej ludzkości. Gdyby nie oni to nigdy byśmy z jaskiń nie wyszli. Mężczyźni mogą budować ale też i niszczyć cywilizacje. Taka kolej rzeczy.


Pół? Znacznie dłużej xD Nie wiesz jak bym chciała zmienić orientację, ale to nie takie proste...
Nie męskość, tylko toksyczną męskość, to co prowadzi do dominacji nad kobietami.

Mężczyźni budowali, bo one rodziły, rozkładały nogi i przyrządzały "mamuta".

Zawsze one żyły w ich cieniu, mamy pełnie praw dopiero od 100 lat, dopóki nie wynaleziono antykoncepcji to miałyśmy marne szanse się wykazać...

Każdy robił to co do niego należy. Mylisz się. Kobiety pracowały już w średniowieczu. I to za kasę sprzedając ziółka na staraganch, prowadząc karczmy pod nieobecność męża ( był na wojnie) albo szyjąc te suknie dla książąt i królewn. Kobiety pracowały w fabrykach i manufakturach w czasie rewolucji przemysłowej. Znacznie wcześniej pracowały w młynach i na polu. Wy naprawdę nie znacie historii. Nic a nic. Przez tych lewaków trzeba wszystko odkręcać.

Prawa wyborcze i swobody obywatelskie to przełom XIX i XX w. Czasy sufrażystek i emancypatek. W Polsce chyba najwcześniej w Europie. Czasy rewolucji seksualnej to swobody seksualne, które tak naprawdę stworzyły problem pornografii i uprzedmiotowienia kobiet. Kobiety stały się ofiarami swojej własnej ideologii. I dalej brną w tym obłedzie. Przynajmniej jakaś część.

A antykoncepcje kto wynalazł ?  A słyszałaś o starożytnej roślinie SYLFION ?
Myślisz, że antykoncepcja to czasy XX wieku ?

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

92 Ostatnio edytowany przez Misinx (2019-03-14 14:37:31)

Odp: Hej :)
Mordimer napisał/a:

Już nie przesadzajmy. Widzisz na czarno-biało jak ona. Pomiędzy macho a plasterkami są jeszcze normalni. Ona chce zlikwidować męskość w ogóle bo to ucisk kobiet. Pozostało jej to po pół rocznej przygodzie u samczego guru. Ma traumę dziewczyna wink

Zresztą zawsze może zostać lesbijką. Dzieci nie chce, mężczyznami gardzi. To jest jakieś rozwiązanie. Ale jak się ma boredera to będzie z tym ciężko.

Jaką masz pewność, że on zniknie ? Czy tego chcesz czy nie to mężczyźni są siłą napędową całej ludzkości. Gdyby nie oni to nigdy byśmy z jaskiń nie wyszli. Mężczyźni mogą budować ale też i niszczyć cywilizacje. Taka kolej rzeczy.

Ten kij ma dwa końce. Owszem gdyby nie mężczyźni to pewnie nie "wyszlibyśmy z jaskiń", ale z drugiej strony to przyjmując za "wyjście z jaskiń" ten cały postęp technologiczny i cywilizacyjny jaki nastąpił, to czy jesteśmy z tego powodu szczęśliwsi ? Są na świecie wciąż pewne zgromadzenia ludzkie, wspólnoty, które żyją w sposób, jakby to można określić - pierwotny i Ci ludzie są częściej szczęśliwsi od standardowego przedstawiciela cywilizacji zachodniej.

Nie_samica napisał/a:

Ech....to bardzo trudne pytanie. Mam problem moja logika kłóci się z animal planet xD Gdzie indziej pisałam niedawno, że wagina to największy wróg kobiety. Ja się nie będe wiązać właśnie z tego powodu. Że gdybym miała wyłączyć poglądy i poczucie niesprawedliwośći i zapytam siebie jakoś głębiej co mnie "kręci" i jaki facet jest dla mnie męski to można być się załamać. No i ja się załamuje xD

Niedawno doszlam do wniosku, że może powinnam się z gejem związać, popęd seksulny zostawic dla sesji z wibratorem, a związać się z kimś dla kogo nie będe obiektem seksualnym i będzie we mnie widział człowieka.

Bo jak myślę o tym co mnie zawsze kręciło w facetach i co przez lata się nie zmieniło mimo poznania ich natury i zostania feministką to mam ochotę se palnąć w łeb xd

A związek z kobietą ? Czy to jest też tak, że gdyby seksualnie pożądała Cię jakaś kobieta to również byłoby to dla Ciebie tak odrzucające jak w przypadku faceta ?
Pisząc, że wagina jest największym wrogiem kobiety odbieram Cię jako osobę, która ma spory problem z samoakceptacją.

93

Odp: Hej :)

To już temat do filozoficznych rozważań. Dzisiejszy świat obfitości i dobrobytu. Przynajmniej wśród białych społeczeństw nie jest stanem naturalnym.
Ponoć człowiek dobrze się czuje w małych społecznościach do 150 ludzi. Więcej nie może zapamiętać. Takie były ponoć badania na ten temat. Natura ludzka to permanetny niedostatek i walka o byt. Gdy ludzie mają za dobrze to im po prostu odwala. Szukają wrażeń albo się degenerują. Nie jedna cywilizacja upadła. My też upadniemy. Prewnie znowu przyjdzie jakaś barbarzyńska siła ( Islam) i cykl zacznie się od nowa. Tak samo jak było z upadkiem Rzymu.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

94

Odp: Hej :)
Misinx napisał/a:

A związek z kobietą ? Czy to jest też tak, że gdyby seksualnie pożądała Cię jakaś kobieta to również byłoby to dla Ciebie tak odrzucające jak w przypadku faceta ?
Pisząc, że wagina jest największym wrogiem kobiety odbieram Cię jako osobę, która ma spory problem z samoakceptacją.

Całkiem inaczej bym to odbierała, ale nie umiem być homo... Kobiety są inne pożądają, ale to się stricte łączy z uczuciem. Penis to też symbol dominacji.

Tak mam, bo u mnie możliwe prze border czy jak stwierdził Lew - Starowicz ( tak, chodziłam po różnych specjalistach) osobowość chwiejną pojawiają się sprzeczne potrzeby. I ja to trochę spłycam i sprowadzam do potrzeb, waginy, hormonów i tego co mówi rozsądek. Mam duży libido i myśli, które się pojawiają u mnie w czasie napięcia seksualnego to szkoda gadać.... odwrotność wszystkiego co tu piszę, ale jak wraca jasność umysłu to wszystko jest po staremu. Są pewne cechy w mężczyznach, których nienawidzę i zaraz one mnie pociągają. To strasznie skomplikowane.

Znalazłam przed chwilą strasznie ciekawy blog, co najlepsze prowadzony prze mężczyznę, jest fragment o tym o czym Wam tu piszę:

"Feminizm chce po prostu ocenzurować seksualność
Wielu (zwłaszcza) mężczyzn reaguje silnym oporem na feministyczną krytykę seksualizacji kobiet w mediach, reklamie czy popkulturze. Jest to odbierane jako swego rodzaju atak – w końcu co złego w tym, że faceci chcą sobie popatrzeć na półnagą kobietę ganiającą po jaskiniach czy wojowniczkę w pancernym bikini?
Jest to przykład niezrozumienia sedna tej krytyki. Krytykowana nie jest nagość sama w sobie. Nie ona jest problemem. Problemem jest kilka konkretnych przekazów, które przemycane są obok tej nagości:
a) Główną (a często jedyną) cechą kobiety jest jej seksualność. Mężczyźni mają pasje, umiejętności, mają swoje życia. Kobiety mają ładnie wyglądać i być tłem dla mężczyzn. (Tu przykładem może być np. kampania reklamowa gry Hitman Blood Money, skądinąd całkiem dobrej. Mamy tu cztery ofiary – dwójkę mężczyzn, dwójkę kobiet. Mężczyźni ubrani są w stroje służbowe, w pełni odziani, ustawieni w kontekstach swoich zawodów, ich pozycje nie są w żaden sposób kojarzone z seksem. Kobiety są roznegliżowane, upozowane w sposób kojarzący się z seksualnością, nie mamy też nawet cienia sugestii tego kim są, jakie były ich zawody, kompetencje, itp.) To warunkuje w taki sam sposób, w jaki warunkowało wspomniane sugerowanie kobietom, że ich zdolności matematyczne są gorsze.
b) Ponieważ główną cechą kobiety jest jej seksualność, musi się ubierać w sposób podkreślający jej seksualność, zamiast zapewniać jej wygodę. Nathan Drake może się ubierać w sposób pasujący do poszukiwania przygód w zapomnianych ruinach. Lara Croft musiała pokazywać nogi. (Nieco zostało to skorygowane w nowej serii gier, aczkolwiek Lara wciąż odsłania dużo więcej ciała niż Nathan.) Mężczyźni-rycerze chodzą w zbroi zasłaniającej całe ciało. Kobiety często dostają wspomniane pancerne bikini, które w magiczny sposób ochrania całą resztę ich ciała. Pozornie to nic, ale w praktyce utrwala i normalizuje pewne skojarzenia i interpretacje. Uczy mężczyzn oczekiwać, że kobiety będą stawiały na demonstrowanie swojej seksualności kosztem swojej wygody, uczy kobiety, że powinny tak robić i jest to od nich oczekiwane. Dobrym przykładem parodii tego nurtu jest tzw. Hawkeye Initiative, akcja rysowania Hawkeye z Avengersów w pozycjach typowo przyjmowanych przez kobiece postacie w komiksach.
c) Bardzo często takie seksualizowanie kobiet uczy też mężczyzn, że seks jest czymś, co im się należy i jest nagrodą za ich starania. Buduje to roszczeniową postawę wobec kobiet i ich zgody na seks. Zaczyna być ona interpretowana nie jako wybór wolnej jednostki, a jako coś, co należy „odblokować” przez odpowiednie działania.
d) Co jest o tyle problematyczne, że seksualizacja kobiet bardzo często jest łączona z przemocą. Widać to choćby na przytoczonych wcześniej reklamach Hitman’a. Jest to też (zapewne niezamierzoną) konsekwencją choćby wspomnianych „pancernych bikini”. O ile mężczyźni są przedstawiani bez podkreślania ich cech płciowych (więc jak są zabijani, w filmach czy grach, to generuje to ogólne skojarzenie pt. przemoc wobec ludzi), o tyle kobiety są często przedstawiane w sposób mocno seksualizowany, z podkreśleniem ich cech płciowych. To tworzy, na poziomie czysto behawioralnego warunkowania, skojarzenie między seksem i przemocą, oraz między kobietami i przemocą."

To właśnie sprawia, że dostaje szału. Że kobiety są w naszej kulturze obiektem seksualnym, dodatkiem, a sprawczymi podmiotami są mężczyźni.

Mężczyzna dopiero jak się zestarzeje i demon seksu go opuści, dostrzega w kobiecie człowieka.
Peter Ustinov

95

Odp: Hej :)

Treść z cytatu jest już nie aktrualna. Teraz jest na odwrót. Jeśli masz wysokie libido to na litość boską zacznij rozładowywać napięcie. Nie ważne czy samemu czy z kimś. Chcesz się doprowadzić do ruiny psychicznej ? Przestań tłumić swoje popędy bo to źle się dla ciebie skończy. Chcesz skończyć w czubkolandii z totalnym załamaniem ? Chcesz być zgorzkniałą kobietą ?

Im bardziej walczysz ze swoimi demonami tym mocniej oen ciebie osaczają. Tak demonizujesz seksualność ludzi jak jakaś nawiedzona dewota. To droga donikąd.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

96

Odp: Hej :)

Kobieta z kompleksami próbuje udowodnić, że ich nie ma.
Proszę Was, nie dyskutuje z nią, bo to nie ma sensu.
Każda płeć ma różną rolę w społeczeństwie, w budowaniu więzi, w rodzinie. I one naturalnie są różne. Ale oczywiste jest, że obie płcie są równe.
A od takich dziewczyn jak Ty, nie_samico, to zawsze będę trzymał się jak najdalej, bo to zaprzeczenie kobiecości. I myślę, że nie tylko ja.
Zrób coś ze sobą, bo całe życie będziesz narzekać, rywalizować, będziesz nieszczęśliwa, samotna, a po co Ci to?

97

Odp: Hej :)
Arkadiusz Ar napisał/a:

Kobieta z kompleksami próbuje udowodnić, że ich nie ma.
Proszę Was, nie dyskutuje z nią, bo to nie ma sensu.
Każda płeć ma różną rolę w społeczeństwie, w budowaniu więzi, w rodzinie. I one naturalnie są różne. Ale oczywiste jest, że obie płcie są równe.
A od takich dziewczyn jak Ty, nie_samico, to zawsze będę trzymał się jak najdalej, bo to zaprzeczenie kobiecości. I myślę, że nie tylko ja.
Zrób coś ze sobą, bo całe życie będziesz narzekać, rywalizować, będziesz nieszczęśliwa, samotna, a po co Ci to?

Święta prawda. Amen.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

98 Ostatnio edytowany przez Nie_samica (2019-03-14 15:15:28)

Odp: Hej :)
Arkadiusz Ar napisał/a:

Kobieta z kompleksami próbuje udowodnić, że ich nie ma.
Proszę Was, nie dyskutuje z nią, bo to nie ma sensu.
Każda płeć ma różną rolę w społeczeństwie, w budowaniu więzi, w rodzinie. I one naturalnie są różne. Ale oczywiste jest, że obie płcie są równe.
A od takich dziewczyn jak Ty, nie_samico, to zawsze będę trzymał się jak najdalej, bo to zaprzeczenie kobiecości. I myślę, że nie tylko ja.
Zrób coś ze sobą, bo całe życie będziesz narzekać, rywalizować, będziesz nieszczęśliwa, samotna, a po co Ci to?


Oho, to mój ulubiony "typ" nie chcesz być posłuszną wrażliwą, uleglą samiczką rodzącą dzieci, gotującą obiadki i czekającą na pana domu w sypialni to jesteś niekobieca i sfrustrowana. To co dla Ciebie jest "kobiecością" dla mnie jest obrazą.
I dobrze trzymajcie się jak najdalej jak macie steretypowy podział rol, baba w domu, a facet od zarabiania. Wszelkie podziały ról ma kobiece i męskie są złe, wzmacniają patriarchat i uzależniają kobietę od mężczyzny.

Mężczyzna dopiero jak się zestarzeje i demon seksu go opuści, dostrzega w kobiecie człowieka.
Peter Ustinov

99

Odp: Hej :)

To znaczy, ze od mężczyzny wymaga się więcej, co jest jego dyskryminacją. Inaczej kobieta by zależna nie była.

-

100

Odp: Hej :)
Burzowy napisał/a:

To znaczy, ze od mężczyzny wymaga się więcej, co jest jego dyskryminacją. Inaczej kobieta by zależna nie była.

Kpisz czy o drogę pytasz? xD Kobieta w domu wykonuje pracę nawet większą, ale że nikt jej za to nie płaci to ona jest zależna. Na tym polega ta niesprawiedliwość.

Mężczyzna dopiero jak się zestarzeje i demon seksu go opuści, dostrzega w kobiecie człowieka.
Peter Ustinov

101

Odp: Hej :)
Nie_samica napisał/a:
Misinx napisał/a:

A związek z kobietą ? Czy to jest też tak, że gdyby seksualnie pożądała Cię jakaś kobieta to również byłoby to dla Ciebie tak odrzucające jak w przypadku faceta ?
Pisząc, że wagina jest największym wrogiem kobiety odbieram Cię jako osobę, która ma spory problem z samoakceptacją.

Całkiem inaczej bym to odbierała, ale nie umiem być homo... Kobiety są inne pożądają, ale to się stricte łączy z uczuciem. Penis to też symbol dominacji.

Tak mam, bo u mnie możliwe prze border czy jak stwierdził Lew - Starowicz ( tak, chodziłam po różnych specjalistach) osobowość chwiejną pojawiają się sprzeczne potrzeby. I ja to trochę spłycam i sprowadzam do potrzeb, waginy, hormonów i tego co mówi rozsądek. Mam duży libido i myśli, które się pojawiają u mnie w czasie napięcia seksualnego to szkoda gadać.... odwrotność wszystkiego co tu piszę, ale jak wraca jasność umysłu to wszystko jest po staremu. Są pewne cechy w mężczyznach, których nienawidzę i zaraz one mnie pociągają. To strasznie skomplikowane.

Znalazłam przed chwilą strasznie ciekawy blog, co najlepsze prowadzony prze mężczyznę, jest fragment o tym o czym Wam tu piszę:

"Feminizm chce po prostu ocenzurować seksualność
Wielu (zwłaszcza) mężczyzn reaguje silnym oporem na feministyczną krytykę seksualizacji kobiet w mediach, reklamie czy popkulturze. Jest to odbierane jako swego rodzaju atak – w końcu co złego w tym, że faceci chcą sobie popatrzeć na półnagą kobietę ganiającą po jaskiniach czy wojowniczkę w pancernym bikini?
Jest to przykład niezrozumienia sedna tej krytyki. Krytykowana nie jest nagość sama w sobie. Nie ona jest problemem. Problemem jest kilka konkretnych przekazów, które przemycane są obok tej nagości:
a) Główną (a często jedyną) cechą kobiety jest jej seksualność. Mężczyźni mają pasje, umiejętności, mają swoje życia. Kobiety mają ładnie wyglądać i być tłem dla mężczyzn. (Tu przykładem może być np. kampania reklamowa gry Hitman Blood Money, skądinąd całkiem dobrej. Mamy tu cztery ofiary – dwójkę mężczyzn, dwójkę kobiet. Mężczyźni ubrani są w stroje służbowe, w pełni odziani, ustawieni w kontekstach swoich zawodów, ich pozycje nie są w żaden sposób kojarzone z seksem. Kobiety są roznegliżowane, upozowane w sposób kojarzący się z seksualnością, nie mamy też nawet cienia sugestii tego kim są, jakie były ich zawody, kompetencje, itp.) To warunkuje w taki sam sposób, w jaki warunkowało wspomniane sugerowanie kobietom, że ich zdolności matematyczne są gorsze.
b) Ponieważ główną cechą kobiety jest jej seksualność, musi się ubierać w sposób podkreślający jej seksualność, zamiast zapewniać jej wygodę. Nathan Drake może się ubierać w sposób pasujący do poszukiwania przygód w zapomnianych ruinach. Lara Croft musiała pokazywać nogi. (Nieco zostało to skorygowane w nowej serii gier, aczkolwiek Lara wciąż odsłania dużo więcej ciała niż Nathan.) Mężczyźni-rycerze chodzą w zbroi zasłaniającej całe ciało. Kobiety często dostają wspomniane pancerne bikini, które w magiczny sposób ochrania całą resztę ich ciała. Pozornie to nic, ale w praktyce utrwala i normalizuje pewne skojarzenia i interpretacje. Uczy mężczyzn oczekiwać, że kobiety będą stawiały na demonstrowanie swojej seksualności kosztem swojej wygody, uczy kobiety, że powinny tak robić i jest to od nich oczekiwane. Dobrym przykładem parodii tego nurtu jest tzw. Hawkeye Initiative, akcja rysowania Hawkeye z Avengersów w pozycjach typowo przyjmowanych przez kobiece postacie w komiksach.
c) Bardzo często takie seksualizowanie kobiet uczy też mężczyzn, że seks jest czymś, co im się należy i jest nagrodą za ich starania. Buduje to roszczeniową postawę wobec kobiet i ich zgody na seks. Zaczyna być ona interpretowana nie jako wybór wolnej jednostki, a jako coś, co należy „odblokować” przez odpowiednie działania.
d) Co jest o tyle problematyczne, że seksualizacja kobiet bardzo często jest łączona z przemocą. Widać to choćby na przytoczonych wcześniej reklamach Hitman’a. Jest to też (zapewne niezamierzoną) konsekwencją choćby wspomnianych „pancernych bikini”. O ile mężczyźni są przedstawiani bez podkreślania ich cech płciowych (więc jak są zabijani, w filmach czy grach, to generuje to ogólne skojarzenie pt. przemoc wobec ludzi), o tyle kobiety są często przedstawiane w sposób mocno seksualizowany, z podkreśleniem ich cech płciowych. To tworzy, na poziomie czysto behawioralnego warunkowania, skojarzenie między seksem i przemocą, oraz między kobietami i przemocą."

To właśnie sprawia, że dostaje szału. Że kobiety są w naszej kulturze obiektem seksualnym, dodatkiem, a sprawczymi podmiotami są mężczyźni.

Hmmm... Reklamy posługują się pewnymi łopatologicznymi schematami i nie tylko kobiety są tego ofiarami. Moje "ulubione" reklamy to np. te w których przeziębiony facet jest kompletnym idiotą, który nie jest w stanie nawet sobie sam lekarstwa wziąć. Zresztą reklam, które robią idiotów z obu płci, albo jakiś grup społecznych jest po prostu mnóstwo. Ale niestety to działa. Ja jestem zwolennikiem tezy, że ludzie generalnie w swojej zbiorowości są cholernie głupi. Inteligentne są tylko jednostki. Zresztą ta inteligencja też jest przereklamowana. Fajnie, kiedy służy np. do tworzenia lekarstwa na raka, muzyki, sztuki itd., ale z drugiej strony dyktatorzy, mnóstwo zbrodniarzy to też byli często ludzie inteligentni. Politycy, zwłaszcza ci ze szczytów władzy też są często inteligentni (choć nie zawsze na to wyglądają big_smile ) Dlatego ja nie jestem pewien, czy ta cała inteligencja to nie jest raczej błąd ewolucyjny, a nie jakieś super osiągnięcie. No, ale to inna kwestia. Tak sobie gdybam.

Dobrze, że jesteś świadoma tego, że możesz mieć osobowość border i że rozmawiałaś ze specjalistami. Taką wewnętrzną sprzeczność w jakimś stopniu odczuwa wiele osób. Ja od zawsze mam problem z poczuciem męskości. Też chodziłem sporo do różnych psychoterapeutów. U mnie problem ma genezę w dzieciństwie. Mówiąc krótko, popieprzone relacje w rodzinie. Zresztą wydaje mi się, że o ile takie problemy nie są wynikiem jakiś zaburzeń w "strukturze mózgu" (sorry, jeśli pierdolę głupoty), to właśnie najczęściej jest tak, że ich źródło jest w dzieciństwie, wczesnej młodości. U Ciebie wszystko było ok ?

Zjawiska o których piszesz w popkulturze faktycznie występują, choć jak również sama zauważyłaś sytuacja się już zmienia. Kiedyś w ogóle w popkulturze kobieta była dodatkiem do historii faceta, a teraz leją tych facetów całymi setkami big_smile Są superbohaterkami, żołnierzami, przywódcami itd. To wszystko ewoluuje. I nie są wcale zawsze w "pancernych bikini". Kiedyś grałem np. w Diablo i tam kobieta, i mężczyzna mieli niemal identyczne zbroje w swojej klasie postaci.
Nie można jednak zapomnieć, że wszyscy jesteśmy seksualni i od tego nie da się całkiem uciec. Walka z tym przyniesie szkodę zarówno kobietom jak i mężczyznom. Potrzebne jest znalezienie jakiegoś złotego środka. Punktu w którym każdy będzie mógł się czuć bezpiecznie.

102 Ostatnio edytowany przez Nie_samica (2019-03-14 15:38:22)

Odp: Hej :)

To co w tym najważńiejsze to właśnie to, że mężczyzna jest przedstawiany przez prymat tego co robi, czego dokonał, a kobieta przez swoją seksualność, przez to jak wygląda. I to mnie osobiście bardzo boli. Makijaże, szpilki, wieczne diety, operacje plastyczne wszystko krzyczy - jesteś tyle warta na ile chcą Cię ruc*ać.

A te reklamy z facetami umierającymi ma katar też mnie wkurzają. Że kobieta musi o wszystkim myśleć i zajmować się jak dziećmi, a jak ona jest chora w reklamach to musi sama sobie poradzić, szybko stanąć na nogi, bo obowiązki wzywają.

Pewnie masz rację. Przemoc domowa, fizyczna i psychiczna, w szkole byłam zawsze nieśmiała stałam się kozłem ofiarnym, łącznie z molestowaniem, mogłoby się wydawać niewinnym, głównie werbalnym, ale doprowadziło do zalamania, wylądowalam w szpitalu. Nie muszę mówić jakiej płci byli prześladowcy xD Ojczym nie tylko się nade mną znęcał, ale i zdradzał mamę.

Jakoś tak wyszło, że na palcach jednej ręki mogę policzyć męczyzn, z reala, od których zaznałam czegoś dobrego i kilka palów by jeszcze zostało xD

Seksualność to mnie prześladuje. Pracowałam w "różowym biznesie" od pewnego czasu choć dużo go już minęło jestem uczulona. Trudno mi sobie wyobrazić relację, w której jest i seks i szacunek. Zwłaszcza, że mężczyźni są wzrokowcami skupiają się na pewnych częściach ciala nie parnerce jako całości. Przez co traktują kobietę instrumentalnie.

Mężczyzna dopiero jak się zestarzeje i demon seksu go opuści, dostrzega w kobiecie człowieka.
Peter Ustinov

103

Odp: Hej :)
Nie_samica napisał/a:

To co w tym najważńiejsze to właśnie to, że mężczyzna jest przedstawiany przez prymat tego co robi, czego dokonał, a kobieta przez swoją seksualność, przez to jak wygląda. I to mnie osobiście bardzo boli. Makijaże, szpilki, wieczne diety, operacje plastyczne wszystko krzyczy - jesteś tyle warta na ile chcą Cię ruc*ać.

A te reklamy z facetami umierającymi ma katar też mnie wkurzają. Że kobieta musi o wszystkim myśleć i zajmować się jak dziećmi, a jak ona jest chora w reklamach to musi sama sobie poradzić, szybko stanąć na nogi, bo obowiązki wzywają.

Pewnie masz rację. Przemoc domowa, fizyczna i psychiczna, w szkole byłam zawsze nieśmiała stałam się kozłem ofiarnym, łącznie z molestowaniem, mogłoby się wydawać niewinnym, głównie werbalnym, ale doprowadziło do zalamania, wylądowalam w szpitalu. Nie muszę mówić jakiej płci byli prześladowcy xD Ojczym nie tylko się nade mną znęcał, ale i zdradzał mamę.

Jakoś tak wyszło, że na palcach jednej ręki mogę policzyć męczyzn, z reala, od których zaznałam czegoś dobrego i kilka palów by jeszcze zostało xD

Współczuję i nie dziwię się, że stworzyłaś sobie taki obraz mężczyzn. Tylko, że wiesz, że on jest bardzo subiektywny ? Myślę, że ta postawa wobec facetów to ogromna potrzeba obrony tej dziewczynki, a potem kobiety w Tobie, która kiedyś doznała tych wszystkich krzywd. Tylko, że poniekąd tocząc tą walkę w jakimś stopniu ranisz dalej także siebie i przez to masz też taki dysonans wewnętrzny. Powiedziałbym, że przydałaby Ci się na pewno terapia. Żeby znaleźć w sobie ten wewnętrzny spokój. Może też wyzwolić się z poczucia winy, które podejrzewam, że teraz po latach Ci czasami doskwiera ? Że pozwoliłaś się tak skrzywdzić, że powinnaś być silniejsza itd ?

104

Odp: Hej :)

Masz spaczony obraz seksu i kobiecej seksualności właśnie przez ten epizod prostytucji. Przemoc jakiej doznałaś i twoja matka tylko ciebie nakierowały. Nieprzepracowane lęki, traumy i kompleksy tylko się nawarstwiły. Dlaczego nic z tym nie zrobiłaś ? Uciekanie w utopijny feminizm tylko pogorszy sprawę. Jesteś tak uprzedzona, że będzie Ci ciężko wejść w jakąkolwiek relację. Nawet z inną kobietą.

Bierzesz jakieś leki ? Nie masz przypadkiem problemów z tarczycą czy neuroprzekaźnikami ?

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

105 Ostatnio edytowany przez Nie_samica (2019-03-14 16:00:16)

Odp: Hej :)
Misinx napisał/a:

Współczuję i nie dziwię się, że stworzyłaś sobie taki obraz mężczyzn. Tylko, że wiesz, że on jest bardzo subiektywny ? Myślę, że ta postawa wobec facetów to ogromna potrzeba obrony tej dziewczynki, a potem kobiety w Tobie, która kiedyś doznała tych wszystkich krzywd. Tylko, że poniekąd tocząc tą walkę w jakimś stopniu ranisz dalej także siebie i przez to masz też taki dysonans wewnętrzny. Powiedziałbym, że przydałaby Ci się na pewno terapia. Żeby znaleźć w sobie ten wewnętrzny spokój. Może też wyzwolić się z poczucia winy, które podejrzewam, że teraz po latach Ci czasami doskwiera ? Że pozwoliłaś się tak skrzywdzić, że powinnaś być silniejsza itd ?

Jasne, że tak. Jako dziewica dalam się wykorzystać, potem weszłam w to bagno jeszcze bardziej.

Nie wiem czy ten spokój jest możliwy. Ja najbrdziej nie radzę sobie z naturą. Gdyby chodziło o charakter facetow, to zawsze można powiedzieć, że to nie wina bycia facetem a zje*anego charakteru, ale tu się rozchodzi właśnie o to, że dla każdego z Was się liczy jedno, a tylko różnią Was techniku reprodukcyjne. Jeden może być milym uczynnym misiem, drugi bad boyem, ale oboje dążą do tego samego. Tylko poprzez zróżnicowane cechy charakteru inaczej do tego dążą. Cały świat się kręci wokół seksu, jest siłą napędową mężczyzn... A ja nie umiem tego zaakceptować. Najgorsze, że nie mam planu co zrobić innego ze swoim życiem, by mieć gdzieś  to wszystko. Bo coś we mnie chciałoby być głebszej relacji z bliską osobą, ale nie na warunkach ja Ci uczucie Ty mi seks xD

Leków nie, z tarczycą coś tam wyszło, ale jeszcze nie byłam u lekarza.

Wiem, że będzie mi trudno, nie wiem czy w ogóle chce. Kiedyś myślałam, że płcie są naprawdę równe.
Teraz nie wiem czy bardziej brzydzę się mężczyznami czy sobą. Pewne cechy w sobie mam, tylko nie daje im dojść do głosu, ale one są i to sprawia, że czuje się totalnie beznadziejna.

Mężczyzna dopiero jak się zestarzeje i demon seksu go opuści, dostrzega w kobiecie człowieka.
Peter Ustinov

106

Odp: Hej :)

A teraz jak jest z twoim libido i koncentracją ? Wysypiasz się ?

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

107

Odp: Hej :)
Nie_samica napisał/a:
Burzowy napisał/a:

To znaczy, ze od mężczyzny wymaga się więcej, co jest jego dyskryminacją. Inaczej kobieta by zależna nie była.

Kpisz czy o drogę pytasz? xD Kobieta w domu wykonuje pracę nawet większą, ale że nikt jej za to nie płaci to ona jest zależna. Na tym polega ta niesprawiedliwość.

Musiala zatem strasznie ten dom zaniedbać. Jak coś jest trudne, ciezkie i wymaga umiejętności, to się za to płaci kasę. Najwidoczniej dom każdy jest w stanie ogarnąć, skoro nie ma z tego korzyści wielkich.

-

108

Odp: Hej :)
Burzowy napisał/a:
Nie_samica napisał/a:
Burzowy napisał/a:

To znaczy, ze od mężczyzny wymaga się więcej, co jest jego dyskryminacją. Inaczej kobieta by zależna nie była.

Kpisz czy o drogę pytasz? xD Kobieta w domu wykonuje pracę nawet większą, ale że nikt jej za to nie płaci to ona jest zależna. Na tym polega ta niesprawiedliwość.

Musiala zatem strasznie ten dom zaniedbać. Jak coś jest trudne, ciezkie i wymaga umiejętności, to się za to płaci kasę. Najwidoczniej dom każdy jest w stanie ogarnąć, skoro nie ma z tego korzyści wielkich.

Po co mają płacić? Skoro są darmowa służące, które są przekonane, że to ich obowiązek?

Libido wysokie, ale sobie radzę xD
Dziś właśnie próbuje się przestawić, wczoraj się obudziłam o 21.

Mężczyzna dopiero jak się zestarzeje i demon seksu go opuści, dostrzega w kobiecie człowieka.
Peter Ustinov

109

Odp: Hej :)

Możesz mieć zjechane receptory dopaminowe i nie tylko. Brak równowagi w produkcji serotoniny i acetylocholiny może powodować depresyjne i nerwicowe epizody z brakiem koncetracji w tle. Nie ma żartów ponieważ przez ten stres, depresję można sobie nie tylko wypalić nadnercza ale również zniszczyć hipokamp i korę przedczołową. Wtedy robi się poważnie.

Powinnaś udać się do specjalisty po leki. Nie ma żartów. Po co się tak męczyć ? No i pozostaje psychoterapia. Trochę więcej dystansu.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

110

Odp: Hej :)
Mordimer napisał/a:

Możesz mieć zjechane receptory dopaminowe i nie tylko. Brak równowagi w produkcji serotoniny i acetylocholiny może powodować depresyjne i nerwicowe epizody z brakiem koncetracji w tle. Nie ma żartów ponieważ przez ten stres, depresję można sobie nie tylko wypalić nadnercza ale również zniszczyć hipokamp i korę przedczołową. Wtedy robi się poważnie.

Powinnaś udać się do specjalisty po leki. Nie ma żartów. Po co się tak męczyć ? No i pozostaje psychoterapia. Trochę więcej dystansu.

No muszę iśc do endokrynologa.

Ja mam dużo dystansu w wyjątkiem kwestii dotyczących seksizmu czy uprzedmiotowienia czy wszelkich definicji "kobiecości". To mój punkt zapalny.

Mężczyzna dopiero jak się zestarzeje i demon seksu go opuści, dostrzega w kobiecie człowieka.
Peter Ustinov

Posty [ 56 do 110 z 219 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018