Perełka, ja tam rozumiem Twój dylemat co do wydania 1000zł, dla mnie to też jest bardzo dużo... Dlatego - na ten moment, póki Cię nie stać - radziłabym Ci pójść do dobrego psychologa, ale z góry powiedzieć, że będzie to tylko jedna wizyta i że przyszłaś w celu ustalenia co Ci jest, to znaczy jaki masz problem (oprócz tego poczucia niskiej wartości, bo to jest Twój problem nr1).
Wiesz, mi się wydaje, że jednak możesz mieć jakieś lekkie zaburzenie, coś w deseń Aspergera wlaśnie. Bo z tą szklanką do połowy pustą jest dla mnie bardzo dziwne, że tak prostej metafory nie zrozumiałaś... Widać, że intelektualnie jesteś sprawna, więc tu mi się nasunęły jakieś braki w rozumieniu wyrażen przenośnych, a to jeden z objawów Aspergera. Jak chodzi o sam zespół Aspergera, to wiele ludzi samych nie wie, że to ma. Oni w miarę normalnie żyją i zwykle radzą sobie jakoś w życiu, przynajmniej w sensie zawodowym, jednak na gruncie społecznym mają już pewne problemy - często uważa się takie osoby za "dziwaków". A jak wiesz, ludzie raczej do dziwaków nie ciągną...
Oczywiście jest dużo różnych podobnych zaburzeń, nie tylko sam Asperger na świecie istnieje... Czasem nawet sami psychologowie mają problem z odróżnieniem ich, gdy różnice pomiędzy nimi są niewielkie. Więc możesz mieć niekoniecznie akurat Aspergera, ale może coś zbliżonego...?
Testy w pracy są chyba raczej zwykle wykonywane pod kątem danej pracy. Sprawdzają czy człowiek będzie się do niej nadawał. Być może są w stanie wykryć też jakiś poważny problem psychiczny. Ale na pewno nie takie pomniejsze, jak zespół Aspergera, czy na przykład nerwica, czy tam coś jeszcze innego, z czym da się w miarę normalnie żyć... Zresztą pomyśl. Na każde zaburzenie czy chorobę jest osobny test, a takich zaburzeń/chorób jest ogromna liczba, więc gdyby w pracy chcieli człowieka zdiagnozować na wszystko... to musieliby chyba robić te testy od białego rana do późnego wieczora 
Dlatego uważam, że lepiej odżałować te 100zł, a się dowiedzieć jaki masz konkretnie problem. Podaj psychologowi chociażby ten przykład z forum o tej szklance do połowy pełnej. Opowiedz mu o sobie. Jak wyglądają Twoje relacje z ludźmi, rozmowy itp. Myślę, że po paru minutach psycholog już sam wpadnie na pomysł w kierunku jakich zaburzeń można by Cię przetestować 
Jak już będziesz wiedziała (no chyba, że się okaże, że nie masz innych problemów - ja się tu bynajmniej nie upieram, że koniecznie coś musi wyjść
), to masz wtedy różne sposoby radzenia sobie do wyboru: przeczytać jakieś publikacje na temat swoich problemów (może psycholog by Ci polecił jakieś dobre? zapytaj go) a także morze wiedzy w internecie, tj. różne strony, blogi, czy nawet fora internetowe, gdzie ludzie się dzielą swoim doświadczeniem itp.
A jak uzbierasz kasiorkę, to wtedy sobie możesz wrócić do tego psychologa i zrobić terapię.
Wracając jednak jeszcze do tego poczucia niskiej wartości... Jest to wbrew pozorom częsty problem u ludzi, choć o różnym natężeniu. Dlatego powstało wiele publikacji w tym temacie. Ja się z Tobą zgodzę jednak, ze nie wszystkie są równie wartościowe. Zdarzają się "perełki", ale i bardzo słabe, powierzchownie podchodzące do tematu... Jakbyś chciała, to napiszę Ci na maila, która mi swojego czasu najbardziej pomogła. No a jeśli wolisz sama coś poszukać, to tylko polecę Ci taki serwis z opiniami czytelników o książkach "lubimyczytać" (wpisz w Google, to Ci wyskoczy
). Ten serwis zawsze sprawdzam przed zakupem nowych książek. I na ogół moje oceny się pokrywają z opinią ogółu czytelników tam (choć zdarzają się wyjątki, np. ostatnio kupiłam książkę, gdzie miała 8 gwiazdek na serwisie, a w mojej ocenie to tak 3, no 4 gwiazdki max... ale jak już mówiłam - wyjątek od reguły
) Poza tym możesz sobie tam też przeczytać streszczenia czytelników o danej książce. Moja rada w sprawie wyboru fajnych książek jest więc taka: nie kupuj książki, która ma na "lubimycztac" mniej niż 7 gwiazdek. A najlepiej to jakby miała 8 (więcej to chyba nie widziałam, żeby którakolwiek miała, choć może i są jakieś 9-gwiazdkowe, kto tam wie
).
Możesz też poczytać na necie coś, albo posłuchać z youtube. Są różne stronki, blogi, na temat podniesienia poczucia własnej wartości. Czy inaczej mówiąc: polubienia samej siebie 
A znajomych warto mieć
Więc nie zniechęcaj się
Pamiętaj tylko, że lepszy jeden a dobry, prawdziwy znajomy, niż 100 fałszywych. Dlatego nie patrz na ludzi bezkrytycznie. Ty sama musisz wybierać ludzi, żeby się z nimi dobrze czuć, a nie tylko czekać czy to ktoś Ciebie wybierze.