Beniaban, odniosę się do Twojego wczorajszego posta.
Tego wątku chyba już na forum nie ma, bo nie umiem go znaleźć, ale może to faktycznie nie było z Tobą, a z kimś o bardzo zbieżnych poglądach
.
Ogólnie odnoszę wrażenie, że ja patrzę bardziej całościowo, Ty starasz się wyłuskać te przykłady, które przemawiają na korzyść PiS nawet jeśli giną w gąszczu wielu potknięć, błędów i złych decyzji - tak jakby jedna dobra niwelowała dziesięć złych. To tak nie działa, choć może szkoda, być może czułabym się lepiej. No i ta pogarda, chamstwo, język, jakim operują, kiedy coś im nie pasuje - wstyd! Potem co prawda zdarza się komuś przeprosić, ale wrażenie pozostaje.
Najbardziej obiektywny wydaje mi się Polsat - TVN ciągnie w lewą stronę, TVP, Republika, Trwam wybitnie w prawą, a oni chyba są najbardziej pośrodku. Wystarczy, że porównam tę samą informację (zdarzało mi się celowo to prześledzić) przedstawioną przez "Wiadomości", "Fakty" i "Wydarzenia", a wyraźnie widać różnicę - rażącą wręcz manipulację słowem i przekaz, który na pewno nie jest obiektywny, za to ma w konkretny sposób oddziaływać, czasem aż mi oczy wychodzą z orbit. Na tym tle Polsat wypada naprawdę dobrze. To jeśli chodzi o TV. Co do serwisów w sieci, to ciężko powiedzieć, ale Pikio wydaje się, zresztą zgodnie z tym, co o sobie piszą, pluralistyczny. Onet, Interia, Gazeta.pl też wydają się dosyć bezstronne. Osobiście często czytuję na:Temat (żeby nie było - nie uważam go za obiektywny), za to łukiem szerokim omijam Frondę - aż mi ciśnienie podnosi. Polecam jednak po prostu czytać, porównywać i postawić na zdrowy rozsądek.
beniaban napisał/a:Dlaczego dopiero teraz zaczęłaś bać się wojny?
Bo rządzi Polską rząd nieprzychylny Niemcom, Rosji?
Gdybyśmy dziś byli realnie zagrożeni przez jakiekolwiek państwo, na przykład Rosję, co wcale nie jest tak nieprawdopodobne, jak się niektórym wydaje, to jak myślisz - kto nas wesprze? Nawet kontakty z USA znacząco się oziębiły, choć do tej pory postrzegano nas jako najważniejszego sojusznika w tej części Europy. Jeśli zdarzy się, że ich prezydentem zostanie Trump, co jest jak najbardziej możliwe, to obawiam się, że nasz amerykański sojusz może być mocno zagrożony. Co prawda Trump zapowiedział, że militarnie będzie wspierał te państwa, które nie zalegają z wpłatami - my na szczęście jako jedni z nielicznych swoją daninę płacimy, ale kto go tam wie, jeśli nie będzie tu miał z kim rozmawiać. W Europie na wszystkich się wypięliśmy, więc musieliby być naiwni, aby się dla nas narażać.
Państwo bez sojuszników i bez potężnej armii postrzegane jest jako słabe, siłą rzeczy jest też łatwym celem potencjalnego ataku. Wystarczy jeden oszołom, a scena polityczna pełna jest takich rządnych władzy, a przy tym niespecjalnie trzymajacych się ogólnie przyjętych zasad. To wbrew pozorom wcale nie jest nierealne, tym bardziej, że historia, także ta najnowsza, pokazuje, że sytuacja lubi się nagle zmieniać. Pomyślałabyś na przykład, że wybuchnie wojna z Ukrainą? Putin jest nieprzewidywalny i niestety groźny, a my nie mamy z nim dobrych stosunków. Już nie mamy.
Zgadzam się, że sprawę katastrofy smoleńskiej należało wyjaśnić, pamięć o ofiarach zachować, ale PiS zrobiło sobie z tego jedną, wielką szopkę, a kolejne ich "genialne" pomysły są coraz bardziej absurdalne. Mało tego, swoim narzucaniem tematu wywołują już niechęć coraz większej części społeczeństwa i odnoszą skutek odwrotny do zamierzonego. Ja sama na hasło "Smoleńsk" dziś dostaję już gęsiej skórki, choć nie powiem, żeby mnie ta tragedia nie poruszyła. Sam fakt, że ktoś zginął w katastrofie nie czyni go ani poległym, ani wyjątkowym, ani z samego tego faktu bardziej zasłużonym, a kto wie czy Lech Kaczyński niebawem nie zostanie świętym? To oczywiście ironia.
P.S. W kontekście kretynizmów - Jacek Żalek z PiS: "Kobietom powinno być wszystko jedno czy urodzą dziecko zdrowe, czy umierające, bo w końcu wszyscy kiedyś umrzemy". I niestety codziennie nas takimi "mądrościami" raczą.