Już nie daje rady. Rodzice - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Już nie daje rady. Rodzice

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Już nie daje rady. Rodzice

Hej dziewczyny ! Jestem tu nowa, zapewne jak większość z Was weszłam tu żeby szukać pomocy, rady, wsparcia. Tak w ogólę to Witam Wszystkich !

Mam 20 lat, jestem w krótkim, lecz szczęśliwy związku. Życie mnie nie rozpieszczało. Byłam zdradzana, nie szanowana i co tylko najgorsze. Po moim ostatnim związku, który doprowadził mnie do załamania nerwowego postanowiłam nie szukać żadnej miłości i jeśli tylko coś się trafi poważniejszego to musi być to człowiek, który będzie miał jakieś pasje, plany i będzie twardo stąpał po ziemi. Sama byłam 1,5 roku do momentu poznania Matiego... zakochałam się bardzo szybko, jak nigdy wcześniej, jak gówniara heh. Był/jest zaprzeczeniem wszystkich moich poprzednich facetów. Miły, uczynny, czarujący, kochany itd. Póki co żyjemy na odległość ale do września bo wtedy idziemy do tego samego miasta. Pokazał, że mu bardzo zależy tym, że z tęsknoty wskoczył w najbliższy pociąg, przejechał 10 godzin żeby się ze mną zobaczyć. To było naprawdę dla mnie bardzo wartościowe. Pobyliśmy razem kilka dni nad morzem i przekonałam się, że to jest na pewno TO.

Niestety całą sielankę psują moi rodzice. Czepiają się mnie, czepiają się go że to nie jest facet dla mnie i na każdym najbliższym kroku wspominają, żebym sobie odpuściła, żebym sobie Matiego wybiła z głowy, żebym zaczęła myśleć, żebym znalazła sobie kogoś na swoim poziomie, żebym znalazła chłopaka na studiach wtedy będziemy się razem uczyć a nie Mateusza...

Problem jest w tym, że oni go w ogólę nie znają. Zaprosili go do nas i myślałam, że wszystko będzie ok bo były teksty od nich że jedzie zięć, że trzeba go przetestować itd. Mati przyjechał, kupił mi, siostrze i mamie kwiaty i nawet pocałował ją w rękę... No i później przywitał się z tatą i tak gadaliśmy na wpół oglądając mecze w tv no i tata zapytał Mateusza o plany. Ten powiedział o nich, że tymczasowo nie pracuje i chce zostać trenerem, robi potrzebne kursy itd ale nie jest pewny czy chce iść na studia ponieważ ma 24 lata i kończąc studia miałby 29 lat i nie wyobraża sobie by w takim wieku być bez pieniędzy. Tata przyznał mu rację i tak gadali o wojsku, życiu itd... mama nie odzywała się ani słowem.

No i od tamtej pory czepiają się wszystkiego. Dosłownie. Że Mati bez ambicji (najgorsze jest to że chłopak nie siedzi na dupie. Całe życie trenował, jeździł po ważnych imprezach sportowych, pracował za grosze ale i za większe pieniądze i nawet teraz trenuje dzieci, nie zarabia wielkich pieniędzy ale mówi że traktuje to jako doświadczenie. Realizuje swoje plany ) no i te ambicje że na studia nie chce iść, że bez pracy, że niski poziom, że znów będę cierpiała. Powiedziałam im, że pójdzie na studia to znów było i co mu po tych studiach . Mateusz się denerwuje mówiąc że chociaż brzydko mówiąc zes....łby się złotem to i tak będzie źle. Mati powiedział, że niedługo powiedzą, że nie dadzą mi kasy na studia jak nie odejdę od niego. Nie wierzyłam aż do dziś...

Przed chwilą z mamą się pokłóciłam i ... jesli tak bardzo chcę to mam z Matim wynająć mieszkanie i żeby on mnie utrzymywał...

Dziewczyny co ja mam robić   sad


kocham swojego chłopaka, nigdy nie miałam kogoś takiego, jest dla mnie taki dobry, motywuje, pociesza a tak naprawdę rodzina ciągnie mnie w dół mówiąc że chcę dla mnie dobrze...

pomóżcie ... sad

P.

Dziękuję!

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Już nie daje rady. Rodzice

Nie widzę innego wyjścia jak usamodzielnić się i pozostać z chłopakiem.Póki rodzice Cię utrzymują to mają władzę.Znam młode osoby co same zarobiły na studia bez pomocy rodziców .Skończyły owszem później jak rówieśnicy, ale się wykształcili i to się liczy.Nie wiem czy moja rada przypadnie Ci do gustu.Ale tłumaczenie rodzicom, że chłopak jest ok itp.   raczej nie odniesie pozytywnego skutku.Zostaje Ci jeszcze zerwanie z Nim ,ale to już w ogóle nie jest właściwe, bo dlaczego masz tracić miłość ?Jeśli łączą Was silne więzły,to dacie radę.

3

Odp: Już nie daje rady. Rodzice

dziękuję za odzew... jesteś kochana...myślałam, że każdy oleje


Ale to będzie bardzo ciężkie. Siostra idzie do tego samego miasta i będziemy razem mieszkać i ja już nie wiem co zrobić

Chłopak mówi, że tu tylko terapia szokowa tzn że mam powiedzieć że tracą córkę i nie potrzebuje ich kasy skoro tak chcą to zrobić

Mati chce do nich zadzwonić i porozmawiac ale myślę, że to nie jest dobry pomysł...

Naprawdę jestem na skraju rozpaczy

4

Odp: Już nie daje rady. Rodzice

Jeśli,to miłość taka na 100% to będzięsz z Nim serce Ci podyktuje co masz robić.A jeśli to zwykłe takie tam bycie razem, to wybierzesz rodziców. Rozumiem Twój ból i całą tą cieżką sytuacje.Niestety złotej rady nie ma, są natomiast decyzje,które pomogą Ci rozwiązać problem.Oczywiście muszą one wyjść z Twoich ust....Takie to mamy te dorosłe życie...

5

Odp: Już nie daje rady. Rodzice

jak sadzisz to dobry pomysl wysłać zdjecie mojej mamie z moim facetem i napisac ze skoro tego chca to ok ale mnie straca i skoro nie chca kasy dac to niech sobie ją wezmą, ja jestem szczesliwa. Co myslisz

6

Odp: Już nie daje rady. Rodzice

Twoi rodzice mają błędne wyobrażenia, studia, dyplomy i tytuły, jeszcze nie świadczą o człowieku, o jego ambicjach i planach. W dzisiejszych czasach, jedną z najliczniejszych grup wśród bezrobotnych są tz. ludzie wykształceni.
Prędzej i lepiej płatną pracę dostanie dobrze wykwalifikowany spawacz, niż magister po popularnym kierunku.
Twój chłopak jeśli potrafi swoje pasję połączyć z pracą i ma ambicję aby na tym oprzeć swoją karierę zawodową, nic tylko pochwalić.
Wielcy biznesmeni, ludzie obracający miliardami, nie rzadko też nie mają ukończonych studiów, aby w życiu się dorobić, potrzebna jest głowa do interesów i chęć do pracy. Dyplomy i tytuły, jeszcze niczego nie gwarantują.
Zapytaj rodziców jakiego zięcia wolą, bezrobotnego z dyplomem, czy potrafiącego zarabiać, bez dyplomu?

7

Odp: Już nie daje rady. Rodzice

dziękuję za odpowiedz. No coś w tym jest.

A co sadzisz o pomyśle wysłania sms. W rozmowie jest za dużo złych emocji...

8

Odp: Już nie daje rady. Rodzice
Jadwa napisał/a:

dziękuję za odpowiedz. No coś w tym jest.

A co sadzisz o pomyśle wysłania sms. W rozmowie jest za dużo złych emocji...

Jesteś dorosła, chcesz aby rodzice Cię tak traktowali, musisz nauczyć się prowadzić z Nimi, nawet trudne rozmowy i panować nad emocjami. Sms niczego nie załatwi, tylko odsunie w czasie, wszelkie dyskusje.

9

Odp: Już nie daje rady. Rodzice

dyskusje nic nie dają. Już rozmawiałam wiele razy ale nic nie trafia do nich a jest gorzej...

A przez sms może by chociaż przemyśleli

bo rozmowa kończy się narzuceniem ich zdania i tyle

10

Odp: Już nie daje rady. Rodzice

Daj spoķój z tym sms do rodziców. Zajmij sie sobą i idz na te studia. I nie rycz bo to niczego nie zmieni. Za dużo w tobie jest teraz emocji. Jak bedziesz też temu Matiemu tak brynczała non stop o tych rodzicach to sie chłopak zrazi i ucieknie. Rusz głową. Tylko mądre decyzje i mądrze układane zdania w rozmowie z rodzicami mogą pomóc. Powiedziałaś im raz że i tak z nim będziesz to to wystarczy. Po co mowić jedno i to samo po sto razy. Po co wywoływać kłótnie i nienawiść. Rodzice są starej daty i oni nic nie rozumieją. A jakie szkoły oni pokończyli że dzisiaj mają odwagę segregować ludzi według wykształcenia? Co osiągneli w życiu przez 50 lat?  Spokojnie. Pojedziesz na studia, dorwiesz dorywczą prace do tego Mati dołoży swoją pensję i jakoś to będzie. A do rodziców radze mimo wszystko podchodzić z szacunkiem i nie drzeć na nich mordy bo oni też mają swoje uczucia ale jak do nich nic nie trafia to nie bawić się w ich przekonywanie ani jakieś głupie smsy że stracą córkę. A tak na marginesie to troche śmieszna jesteś żeby im grozić ze tracą córkę. Takich rzeczy sie nigdy nikomu nie robi. Gdzie wrócisz jak sie z Matim nie ułoży? Mama to zawsze mama. Jak emocje opadną to sama przyznasz mi rację. Dawaj znać co postanowiłaś trzymam kciuki

11

Odp: Już nie daje rady. Rodzice

Olx ma rację. SMS to głupi pomysł, a groźby to jeszcze gorszy. Jesteś młoda i rodzice Cię utrzymują. Dlatego uważają, że mają prawo decydować i "doradzać". Może zaproś Matiego jeszcze raz do siebie i porozmawiajcie na spokojnie. Nie opowiadaj też jemu o tych wszystkich rozmowach z rodzicami. Nastawiasz go w ten sposób przeciwko nim, a to nie jest dobre. Oboje powinniście rodziców szanować i starać się rozmawiać lub rozegrać wszystko tak, żeby i wilk był syty i owca cała. Idź na studia, spotykaj się z chłopakiem i zobaczysz jak to się dalej potoczy. Jeśli rodzice będą widzieli, że jesteś szczęśliwa, radzicie sobie finansowo i postępujecie w sposób rozsądny, to na pewno zmienią zdanie i zaczną chłopaka szanować. Powinnaś być kimś w rodzaju rozjemcy i negocjatora. Rodzice na pewno chcą dla Ciebie szczęścia, tylko inaczej je sobie wyobrażali.

Powiedz jeszcze jak długo trwa Wasz związek i jak się poznaliście. Jeśli to związek na odległość i bardziej wirtualny, to rodzice pewnie nie biorą tego na poważnie i chcą Cie uchronić przed zrobieniem jakiegoś głupstwa. Udowodnij im, że jesteś już dojrzała i rozsądna i nie muszą się obawiać.
Chociaż Twój pomysł z SMSem o utracie córki jest ( wybacz ) nieco dziecinny.

Powodzenia smile

12

Odp: Już nie daje rady. Rodzice

Nasze sytuacje mają wiele podobnego.Idziemy z chłopakiem na studia do tego samego miasta,a a rodzice ze jezeli miałbym z nim mieszkac to nie zamierzają mi dać nawet złotówki. Moi bardziej wykorzystuja to iż nie jest bogaty ze powinnam znalezc sobie kogos kto bedzie mnie rozpieszczać z milionami na koncie (pomimo ze on pracuje) Zachowuja sie jakby nie był dla mnie wystarczajaco dobry...Bardzo mnie to rani dlatego jego wizyty w moim domu skonczyły sie dawno temu..Cały czas spotykamy u niego. Ja tez musze walczyc rodzice kontra chłopak.W wielu sytuacjach gdy narobili mi przykrosci chłopak był przy mnie i naprawde to doceniam,bo przy nim czuje sie w pełni szczesliwa.Niestety kiedy rodzice daja na utrzymanie to oni mają władze...Bardzo sie ciesze ze bedziemy razem studiowac,bo zobacze tez inny swiat, a nie tylko zamniecie w domu i słowa rodzicow. Powinnismy walczyc o to co kochamy,nasi rodzice moze widza wszystko z innej perspektywy ale to nie oni beda zyc naszym życiem...Mogą jedynie pomóc i doradzic, ale nie powinni podejmowac decyzji z kim mamy sie spotykac

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Już nie daje rady. Rodzice

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024