Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 65 ]

1 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2025-01-18 15:47:59)

Temat: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych

Jack przypomjial mi zabawę w napełnianiem condomow woda i rzucanie nimi. Rozbawiło mnie to i przypomniałem sobie pare jeszcze innych zabaw z tamtych lat. Jakie Wy pamietacie? Mi się przypominają np:

1. W/w rzucanie balonami z wodą (condomami)
2. Gra w kapsle. Kapsel musiał mieć flagę i najlepiej było wypełnić go woskiem dla stabilizacji toru jazdy. Wazna byla optymalizacja - da duzo wosku tez zle
3. Obieranie korków (potrafily wybuchac)
4. Sikawka robiona ze smoczka od butelki niemowlaka. Zatykało się duzy otwor najlepiej korkiem po igristoje a palcem mała dziurkę, napelnialo wciskając na siłę pod kran i  sikalo. Najlepsze byly smoczki Ania (duza pojemnosc). Ewa byla "ciasna"
5. Bączki. Kapsel po wódce wypełniło się miesznka saletry i cukru. Zamykało się to uszczelka z kapsla, zaginąło, robiło otwor w kapslu pod kątem,  po odpaleniu leciały kręcąc się górę kilkanaście metrów. Petard na rynku brak
6. Zabawa z karbidem i woda na budowie (mozliwosci nieograniczone)
7. Katiusze - na kij zakładało się plastikowa butelkę np po oleju samochodowym, podpalało i leciał ognisty deszcz wytwarzając charakterystyczny dźwięk
8. Miejsca gdzie można było włazić- drzewa, słupy energetyczne, dachy starych budynków
9. Wszelkie wykopy w okolicach budow - czym głębsze tym lepiej
10. Gra w państwa i miasta nożem albo scyzorykiem na ziemi
11. Gra w grzyba - trzeba było daleko i celnie rzucać nożem
12. Chowany, podchody itp
13. Rower (zaden góral tylko Wigry 3 albo Jubilat. Ramy wiecznie pekaly)
14. Ogniska i wariacje z nimi zwiazane
15. Brało się rolkę papieru toaletowego, lekko nasaczalo czymś łatwopalnym, podpalalo na dachu wieżowca i rzucało. Piekna ognista linia się rozwijała
16. Strzelanie z rurki kulkami z plasteliny lub ryżem (jak mial być karabin maszynowy)
17. No i królowa proca. O yeah smile

Jakie zabawy Wy pamietacie?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych

Właściwie to chyba wszystko wymieniłeś big_smile
odmianą strzelania z rurki plasteliną (czasem seriami z ryżu) było strzelanie z grubszej szklanej rurki
takimi białymi owocami (nie pamiętam nazwy tych krzaków)
to była sezonowa zabawa tak jak podpalanie puchu w maju na chodnikach,jezdni,czy przy krawężnikach.

3

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych

Tak tak. I jeszcze dziewczyny grały w gumę.  Choc dzisiaj dziwnie dla mnie brzmi ta zabawa smile

4

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych
Bert44 napisał/a:

Tak tak. I jeszcze dziewczyny grały w gumę.  Choc dzisiaj dziwnie dla mnie brzmi ta zabawa smile

big_smile dla mnie niezrozumiała to gra do dziś
a jeszcze gra w niebo piekło i akrobacje na trzepaku
tu większość dziewczyn przeważała i były "ograniczenia wiekowe" big_smile

5

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych

A jeszcze to ale nie pamiętam jak to nazywalismy - jak skakanka ale 2 osoby kręciły dluga lina a w środku tłum musial rowno skakać:)

Ja pierdziele ale moje dzieci sie nudzą:)

6

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych

Jeszcze pikuty i zabawa w państwa. Czyli nożem się rysowało okrąg i dzieliło na ilość graczy i potem rzucając nożem w ziemię, jak się wbił, to taki kawałek się państwa przeciwnika odcinało.

No i zabawy na trzepaku. Od różnych akrobacji po zwykłą grę w siatkówkę.

Było tego trochę.....

7

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych
Bert44 napisał/a:

Dziewczynskich głupich zabaw tez nigdy nie rozumiałem. Ona wiązały się że zbyt ograniczonym ryzykiem.  A jeszcze to ale nie pamiętam jak to nazywalismy - jak skakanka ale 2 osoby kręciły dluga lina a w środku tłum musial rowno skakać. Nie bylo ryzykowne ale zabawne

Ja pierdziele ale moje dzieci sie nudzą:)

8

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych

1.Gra w klasy, w chłopa ( narysowane na ziemi figury geometryczne, ponumerowane i skakanie na jednej nodze po tych polach po uprzednim rzuceniu tam szkiełka lub kamyka)
2 w hacele( 5 sztuk gwoździ do podkuwania koni)
3 W cymbergaja
4 tiki- tiki ( dwie kulki na sznurkach)
5 w kości ( 5 kostek do gry)
6( raz, dwa, trzy czarna baba patrzy)
7 piłką w 2 ognie lub zbijanego
8 piłką o ścianę i przeskakiwanie gdy piłka odbije się od ziemi
9 badminton
10 ping pong
11 gotowa gra z kolorowymi pionkami Master Mind

9

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych
Jack Sparrow napisał/a:

Jeszcze pikuty i zabawa w państwa. Czyli nożem się rysowało okrąg i dzieliło na ilość graczy i potem rzucając nożem w ziemię, jak się wbił, to taki kawałek się państwa przeciwnika odcinało.

No i zabawy na trzepaku. Od różnych akrobacji po zwykłą grę w siatkówkę.

Było tego trochę.....

Ta gre z odkrajaniem nazywalismy właśnie panstwa i miasta. Ale co to pikuty? Chyba mnie coś ominelo

10

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych

Też się ganialiśmy z pokrzywami i owocami dzikiej róży.


No i podchody też się organizowało różne.


Berek, w chowanego, w dwa ognie. No i wszelkie gry i zabawy 'gałą'. Już większości nie pamiętam, ale pamiętam że opcji było zawsze sporo.


Ogólnie to garażach to się też zawsze różne głupoty odpierdalało.

11

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych

I jeszce takie coś ze sie robilo długie kółko ze sznurka i plątało na dłoniach między palcami w rozne figury i druga osoba to przejmowała płacząc inaczej i ściągając z rąk pierwszej itd. Nazwy nie pamiętam

12 Ostatnio edytowany przez paslawek (2025-01-18 16:30:12)

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych
Bert44 napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Jeszcze pikuty i zabawa w państwa. Czyli nożem się rysowało okrąg i dzieliło na ilość graczy i potem rzucając nożem w ziemię, jak się wbił, to taki kawałek się państwa przeciwnika odcinało.

No i zabawy na trzepaku. Od różnych akrobacji po zwykłą grę w siatkówkę.

Było tego trochę.....

Ta gre z odkrajaniem nazywalismy właśnie panstwa i miasta. Ale co to pikuty? Chyba mnie coś ominelo

finką się rzucało - musiała odpowiednio się wbić w ziemię ale dalej nie pamiętam już o co chodziło big_smile
"ekstremalną" zabawą były też wojny, ulicy z inną ulicą, podwórka z innym podwórkiem
bitwy były na kamienie albo gruz ceglany

13

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych
Bert44 napisał/a:

Ta gre z odkrajaniem nazywalismy właśnie panstwa i miasta. Ale co to pikuty? Chyba mnie coś ominelo

To panstwa miasta to kojarze na papierze. XYZ i ktoś leciał z alfabetem, ktoś inny mówił 'stop' i na daną literę się spisywało własnie państwa, miasta, rzeki, imiona i różne takie i punktowało się odpowiedzi. Brak=0, ta sama co inni - 5ptk. Jak różne - 10ptk i tak dalej.


Pikuty to się różne sztuczki robiło nożem.

>>> https://pl.wikipedia.org/wiki/Pikuty

14

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych

No i oczywiście każdy szanujący się gówniak tamtej epoki musiał mieć własnoręcznie zrobioną procę. I się nakurwiało. Kasztanami, żołędziami czy innymi takimi. Takie ASG tamtych czasów.

15 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2025-01-18 16:32:25)

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych
Jack Sparrow napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Ta gre z odkrajaniem nazywalismy właśnie panstwa i miasta. Ale co to pikuty? Chyba mnie coś ominelo

To panstwa miasta to kojarze na papierze. XYZ i ktoś leciał z alfabetem, ktoś inny mówił 'stop' i na daną literę się spisywało własnie państwa, miasta, rzeki, imiona i różne takie i punktowało się odpowiedzi. Brak=0, ta sama co inni - 5ptk. Jak różne - 10ptk i tak dalej.


Pikuty to się różne sztuczki robiło nożem.

>>> https://pl.wikipedia.org/wiki/Pikuty

Tak masz rację. Ta zabawa z nozem to tylko "w panstwa". Pomieszalem

A w panstwa I miasta (plus rośliny zwierzęta samochody rzeki ird) to czasem z dzieciakami gram

16 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2025-01-18 16:36:18)

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych
Bert44 napisał/a:

Tak masz rację. Ta zabawa z nozem to tylko "w panstwa". Pomieszalem

A w panstwa I miasta (plus rośliny zwierzęta samochody rzeki ird) to czasem z dzieciakami gram


Teraz to się mój ojciec śmieje, że to były skrable dla ubogich. Tak jak w PRLu nie było monopoly, tylko był biznes czy tam biznesmen albo coś w takiego. big_smile


Nawet znalazłem big_smile A się nakurwiało.


http://staregraty.pl/index.php/8-gry-pl … iness-game



No nie zapomnę tych wspólnych nasiadówek z kolegami, jak się na pegazusie w kontre grało.

17

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych

Jeszcze piłką gra w kolory
W pomidora
W głuchy telefon

18

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych
GloriaSoul napisał/a:

1.Gra w klasy, w chłopa ( narysowane na ziemi figury geometryczne, ponumerowane i skakanie na jednej nodze po tych polach po uprzednim rzuceniu tam szkiełka lub kamyka)
2 w hacele( 5 sztuk gwoździ do podkuwania koni)
3 W cymbergaja
4 tiki- tiki ( dwie kulki na sznurkach)
5 w kości ( 5 kostek do gry)
6( raz, dwa, trzy czarna baba patrzy)
7 piłką w 2 ognie lub zbijanego
8 piłką o ścianę i przeskakiwanie gdy piłka odbije się od ziemi
9 badminton
10 ping pong
11 gotowa gra z kolorowymi pionkami Master Mind

Tak to też takie mody się pojawiały i oczywiście prywaciarze zarabiali na rekwizytach gadżetach potrzebnych do tych rożnych gier
na przykład hula hop czy na deskach do skateboardu

19

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych
GloriaSoul napisał/a:

Jeszcze piłką gra w kolory
W pomidora
W głuchy telefon

Fajną grą online jest głuchy telefon obecnie to tak na marginesie https://garticphone.com/pl

20

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych

Nie mam pojęcia jak to się nazywało, ale jeszcze było coś takiego, że się pstrykało w monetę, żeby ona się kręciła. Jak ktoś pstryknął i ona gdzieś wystrzeliła lub upadła to była albo wypłacana luta w ramie temu kto skusił od reszty uczestników albo się tą monetą strzelało spod palców przy podłodze w kłykcie tego, kto skusił. To był dość krwawy sport, bo pamiętam, ze wszyscy chodzili z obdartymi kłykciami i siniakami na ramionach.

21

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych

No i też grywało się w różne rpg, najczęściej d&d.


I jojo.


To tiki-tiki to gdzieś ostatnio wspominałem, w którymś poście gdzieś nawet. Jak przypomniałem o tym matce to tylko popatrzyła z politowaniem, bo żadna inna gra czy zabawa ją tak nie wkurwiała jak to diabelstwo. Jak ktoś miał parę w łapie i rytm, to to napierdalało niemiłosiernie.

22

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych

W karty się grało
w wojnę, w kuku, w pana

23

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych
Jack Sparrow napisał/a:

No i też grywało się w różne rpg, najczęściej d&d.


I jojo.


To tiki-tiki to gdzieś ostatnio wspominałem, w którymś poście gdzieś nawet. Jak przypomniałem o tym matce to tylko popatrzyła z politowaniem, bo żadna inna gra czy zabawa ją tak nie wkurwiała jak to diabelstwo. Jak ktoś miał parę w łapie i rytm, to to napierdalało niemiłosiernie.

U mnie w szkole tiki tiki było rekwirowane i zakaz przynoszenia do szkoły. Nawet na przerwach nie można było używać

24

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych

Na lekcjach jak się komuś nudziło to się grało w kółko i krzyżyk albo w statki

25

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych

O kurczę. Wymieniłeś chyba wszystko. Sikawkę robiliśmy z długich gumek tzw.wentylków. Robiło się z nich tzw.kiełbaski/parówki. Granaty z karbidu i wody w słoiku pamiętam doskonale. Nie było to bezpieczne. W kapsle graliśmy zawsze podczas Kolarskiego Wyścigu Pokoju. Korki też pamiętam. Mój kumpel kiedyś obierał korka i doszło do detonacji. Opaliło mu wtedy rzęsy i brwi. Wyglądał jak dziadek. Tak nas to rozbawiło, że z kumplami tarzaliśmy się po ziemi i płakaliśmy ze śmiechu. I ta poważna , bezcenna mina kumpla, któremu ten korek w palcach eksplodował. Wiele radości sprawiały nam też wtedy prospekty samochodowe. Wysyłaliśmy prośby o przysłanie broszur do firm samochodowych. Gdy listonosz przynosił duże koperty, radość była nieziemska. Te kolorowe, nowiutkie, pachnące prospekty były takim powiewem zachodu w tamtej szarej rzeczywistości.  Ja jako pierwszy otrzymałem prospekty Lotusa , a Lotus to było naprawdę coś. Kumple potem błagali mnie o podanie im adresu. Fajne to były czasy. Bardzo miło je wspominam.

Bert44 napisał/a:

Jack przypomjial mi zabawę w napełnianiem condomow woda i rzucanie nimi. Rozbawiło mnie to i przypomniałem sobie pare jeszcze innych zabaw z tamtych lat. Jakie Wy pamietacie? Mi się przypominają np:

1. W/w rzucanie balonami z wodą (condomami)
2. Gra w kapsle. Kapsel musiał mieć flagę i najlepiej było wypełnić go woskiem dla stabilizacji toru jazdy. Wazna byla optymalizacja - da duzo wosku tez zle
3. Obieranie korków (potrafily wybuchac)
4. Sikawka robiona ze smoczka od butelki niemowlaka. Zatykało się duzy otwor najlepiej korkiem po igristoje a palcem mała dziurkę, napelnialo wciskając na siłę pod kran i  sikalo. Najlepsze byly smoczki Ania (duza pojemnosc). Ewa byla "ciasna"
5. Bączki. Kapsel po wódce wypełniło się miesznka saletry i cukru. Zamykało się to uszczelka z kapsla, zaginąło, robiło otwor w kapslu pod kątem,  po odpaleniu leciały kręcąc się górę kilkanaście metrów. Petard na rynku brak
6. Zabawa z karbidem i woda na budowie (mozliwosci nieograniczone)
7. Katiusze - na kij zakładało się plastikowa butelkę np po oleju samochodowym, podpalało i leciał ognisty deszcz wytwarzając charakterystyczny dźwięk
8. Miejsca gdzie można było włazić- drzewa, słupy energetyczne, dachy starych budynków
9. Wszelkie wykopy w okolicach budow - czym głębsze tym lepiej
10. Gra w państwa i miasta nożem albo scyzorykiem na ziemi
11. Gra w grzyba - trzeba było daleko i celnie rzucać nożem
12. Chowany, podchody itp
13. Rower (zaden góral tylko Wigry 3 albo Jubilat. Ramy wiecznie pekaly)
14. Ogniska i wariacje z nimi zwiazane
15. Brało się rolkę papieru toaletowego, lekko nasaczalo czymś łatwopalnym, podpalalo na dachu wieżowca i rzucało. Piekna ognista linia się rozwijała
16. Strzelanie z rurki kulkami z plasteliny lub ryżem (jak mial być karabin maszynowy)
17. No i królowa proca. O yeah smile

Jakie zabawy Wy pamietacie?

26 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2025-01-18 17:40:06)

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych
GloriaSoul napisał/a:

Na lekcjach jak się komuś nudziło to się grało w kółko i krzyżyk albo w statki


W kółko i krzyżyk ale do pięciu. Nie trzech. I bez ograniczonego pola, na zwykłej kartce w kratke.


I w kropki się też grało.

27 Ostatnio edytowany przez Istotka6 (2025-01-18 17:45:23)

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych

Najfajniejsza zabawa to wkurzanie takiego dziadka, co nas ganiał później maluchem po mieście. Chodziło o to by nie dać się złapać i Go oczywiście zgubić big_smile

No i oczywiście bazy. Każde z Nas miało swoją bazę, organizowanie tajemnych spotkań, narad kogo bierzemy do bandy.

Oczywiście pomidor, gra w ziemniaka, klasy, w chowanego, podchody.

Na śmigus dyngus wojna. My domki jednorodzinne kontra druga banda z bloków. Kto był bardziej mokry, kto dotrzymał do końca. My mieliśmy bardzo silnego sojusznika jakim była straż pożarna (sąsiad). Pilnowaliśmy jak mogliśmy go,bo to oznaczało dostęp do źródła wody ale też do broni (przy kontroli), czyli węża strażackiego. Za to "bloki" rzucali w nas z góry balonami wypełnionymi wodą. To były ciężkie wojny ale jaka radość z wygranej big_smile


Edit. Jak mogłam zapomnieć o turniejach strzelania ze wszystkiego xd z łuków, kuszy, czy też z balonów przyczepionych do butelki (nie pamiętam jak to się nazywało)

28 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2025-01-18 17:55:10)

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych

Ale mi ten watek humor poprawil smile

Ja miałem plakaty Mercedesa na ścianie (puchatek:)) i elektronarzędzia black & decker (nie wiem czy jeszcze istnieja)

Zbierało się też puszki pp napojach bo przeciez to towar deficytowy.

I oranżadki w workach żółte i czerwone.

A wgrywanie gier na Atari czy Commodore? Ładujesz pół godziny a tu błąd. I od nowa. I te joysticki z przyssawkami co się odrywały. Jak były na mikrostykach to jeszcze ok ale takie analogi w kółko się psuły.

I te gry np. Raid over Moscow

29

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych

A Commodore miał 64 kb pamięci. I grało się np 2 godziny z tego. A mój zegarek teraz  ma pewnie z 1000 x wiecej.

30 Ostatnio edytowany przez Lotus (2025-01-18 18:24:12)

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych

He,he....przypomniałeś mi sytuację z puszkami po piwie. Druga połowa lat 80 tych. Mój kumpel zbierał takie puszki. Miał ich imponującą kolekcję- stały w rzędzie na segmencie na samej górze. On je zabierał ze śmietników w miejscach, gdzie w naszym mieście stawały autokary z turystami głównie z Niemiec. Podczas wakacji przyjechała do mojej znajomej jej chrześnica z Niemiec. Miała 19 lat. Atrakcyjna dziewczyna z niej była. Moim zadaniem było zapewnienie jej rozrywek w naszym szarym małym mieście. Chodziliśmy więc na imprezy domówki do moich znajomych oraz na dyskoteki. Pewnego dnia poszedłem z nią do kumpla, który zbierał te puszki. On miał wolną chatę /rodzice wyjechali na wczasy/i organizował w domu imprezy. Gdy się przywitali, on zaprowadził nas do pokoju i pochwalił się jej swoją kolekcją puszek po piwie. Miałem wtedy niezły ubaw. Kumpel oczekiwał pochwały i uznania gdy tymczasem moja znajoma zamiast go pochwalić zapytała się go dlaczego on zbiera śmieci gdyż oni w Niemczech takie puszki wyrzucają do śmietnika. Wyszła z tego niezła siara. Mina mojego kumpla bezcenna. Trudno mi było zachować powagę. A co do plakatów to na ścianie miałem plakat Porsche z Francji oraz plakaty z niemieckiego Bravo m.in. Nena, Rambo, Peter Schiling, Judas Priest, Kiss, Duran Duran i jakieś niemieckie piękności z okładek tygodnika Madchen.

Bert44 napisał/a:

Ale mi ten watek humor poprawil smile

Ja miałem plakaty Mercedesa na ścianie (puchatek:)) i elektronarzędzia black & decker (nie wiem czy jeszcze istnieja)

Zbierało się też puszki pp napojach bo przeciez to towar deficytowy.

I oranżadki w workach żółte i czerwone.

A wgrywanie gier na Atari czy Commodore? Ładujesz pół godziny a tu błąd. I od nowa. I te joysticki z przyssawkami co się odrywały. Jak były na mikrostykach to jeszcze ok ale takie analogi w kółko się psuły.

I te gry np. Raid over Moscow

31

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych

Gra w noża. Gdzie wpijała się ten nóż w piasek (my graliśmy w to zawsze w piaskownicy) z różnych pozycji - najpierw z ręki zaczynając od dłoni a kończąc na czubku głowy. Tak teraz patrząc z perspektywy wieku to chyba najniebezpieczniejsze było jak nóż był płasko przytknięty do czoła ostrzem do góry i trzeba go było zsuwając z tego czoła obrócić, żeby wbił się ostrzem w piasek. Nie wiem, czy bym się teraz odważyła to zrobić...
My w kapsle graliśmy też w piaskownicy i wokół niej. Trasę się robiło przesuwając cegłę która fajnie robiła te drogi od razu z ograniczającymi nasypami. Dodatkowo robiło się górki, dołki i tunele.

32

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych
bbasia napisał/a:

Gra w noża. Gdzie wpijała się ten nóż w piasek (my graliśmy w to zawsze w piaskownicy) z różnych pozycji - najpierw z ręki zaczynając od dłoni a kończąc na czubku głowy. Tak teraz patrząc z perspektywy wieku to chyba najniebezpieczniejsze było jak nóż był płasko przytknięty do czoła ostrzem do góry i trzeba go było zsuwając z tego czoła obrócić, żeby wbił się ostrzem w piasek. Nie wiem, czy bym się teraz odważyła to zrobić...
My w kapsle graliśmy też w piaskownicy i wokół niej. Trasę się robiło przesuwając cegłę która fajnie robiła te drogi od razu z ograniczającymi nasypami. Dodatkowo robiło się górki, dołki i tunele.

Taaak. Była też pozycja z języka czy wargi smile

33

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych

Ja w moich latach 90 dziecinstwa to sie z kolezankami bawilam w podchody to byla moja ulubiona zabawa pozniej na calym osiedlu na chodnikach byly namalowane strzalki wszedzie. No i rozne zabawy pilka albo wymienialam sie karteczkami do segregatora o albo zrywalismy z kolezankami liscie z drzew, ze to sa niby pieniadze i bawilismy sie w sklep o jeszcze biedronki do sloika zbieralismy,ze to sa nasze domowe zwierzatka,  raz zapomnialam zamknac sloik i moj brat sie caly w biedronkach obudzil,bo mial zielony t shirt od pizamy i go obsiadly pewnie myslaly, ze sa na lace zielonej he he

34

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych
Bert44 napisał/a:
bbasia napisał/a:

Gra w noża. Gdzie wpijała się ten nóż w piasek (my graliśmy w to zawsze w piaskownicy) z różnych pozycji - najpierw z ręki zaczynając od dłoni a kończąc na czubku głowy. Tak teraz patrząc z perspektywy wieku to chyba najniebezpieczniejsze było jak nóż był płasko przytknięty do czoła ostrzem do góry i trzeba go było zsuwając z tego czoła obrócić, żeby wbił się ostrzem w piasek. Nie wiem, czy bym się teraz odważyła to zrobić...
My w kapsle graliśmy też w piaskownicy i wokół niej. Trasę się robiło przesuwając cegłę która fajnie robiła te drogi od razu z ograniczającymi nasypami. Dodatkowo robiło się górki, dołki i tunele.

Taaak. Była też pozycja z języka czy wargi smile


Mówicie o pikutach właśnie smile

35

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych
Jack Sparrow napisał/a:
Bert44 napisał/a:
bbasia napisał/a:

Gra w noża. Gdzie wpijała się ten nóż w piasek (my graliśmy w to zawsze w piaskownicy) z różnych pozycji - najpierw z ręki zaczynając od dłoni a kończąc na czubku głowy. Tak teraz patrząc z perspektywy wieku to chyba najniebezpieczniejsze było jak nóż był płasko przytknięty do czoła ostrzem do góry i trzeba go było zsuwając z tego czoła obrócić, żeby wbił się ostrzem w piasek. Nie wiem, czy bym się teraz odważyła to zrobić...
My w kapsle graliśmy też w piaskownicy i wokół niej. Trasę się robiło przesuwając cegłę która fajnie robiła te drogi od razu z ograniczającymi nasypami. Dodatkowo robiło się górki, dołki i tunele.

Taaak. Była też pozycja z języka czy wargi smile


Mówicie o pikutach właśnie smile

Co ta sa pikuty?

36 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2025-01-20 02:16:43)

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych

Nie będę oryginalna. Podchody, guma, baba jaga patrzy, klasy, dwa ognie, chowany.
Zanim był komputer, to w domu grało się dużo w karty, kości, chińczyka i eurobusiness.
Wymieniałam się też karteczkami przez wiele lat. Uzbierałam bardzo dużą kolekcję.

Do tego założyliśmy jako dzieciaki czteroosobowy klub, który przez jakiś czas traktowaliśmy bardzo poważnie i wymyślaliśmy sobie różne zadania bojowe. Były nawet oficjalne ćwiczenia, żeby każdy pozostał w formie. Kiedyś się nakręciliśmy, że pęknięcia na kościele to jakaś tajemna mapa i pół dnia spędziliśmy na chodzeniu po mieście według jej wskazówek. Innym razem weszliśmy zimą na teren jakiejś wstrzymanej dawno budowy i po odkryciu tam starego ambulansu, a w nim resztek apteczki i paru innych przedmiotów, zaczęliśmy zachowywać się, jakby zaraz miały na nas wyskoczyć zombie. Generalnie fajne czasy, jest co wspominać. Aż mnie dopadła melancholia.

Co prawda u mnie były to już lata dwutysięczne, ale bawiliśmy się podobnie.

37

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych

Nie będę wymieniać, bo było tego duuuużo, a właściwie wszystko gdzieś się tutaj po drodze pojawiło. No może nie doczytałam nic o grze w puszce na środku ulicy pod blokiem big_smile, ale zabijcie mnie, nie pamiętam dziś dokładnych zasad.
Najbardziej to chyba kochałam grać w gumę, ale i trzepak, i scyzoryk, i w ogóle grałam chyba we wszystko, co było możliwe! Ech... Nuta sentymentu mi się właśnie włączyła. Dzięki Bert za ten wątek <3 

Swoją drogą spójrzcie, jakie to były niezwykłe czasy - w TV raczej tego raczej nie pokazywano, internetu nie mieliśmy, a jednak grało się w te same gry i bawiło w te same zabawy, pomimo że pochodzimy z różnych części kraju.

38

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych
Mrs.Happiness napisał/a:

Wymieniałam się też karteczkami przez wiele lat. Uzbierałam bardzo dużą kolekcję.


Pamiętam te karteczki. I jeszcze były też tazosy i podobne.

I obowiązkowe wpisy w złotych myślach przy każdej okazji, żeby wymieniać się też adresami. Jak ktoś miał telefon w domu to był szychą smile ale to się szybko później zmieniło.


Priscilla napisał/a:

Swoją drogą spójrzcie, jakie to były niezwykłe czasy - w TV raczej tego raczej nie pokazywano, internetu nie mieliśmy, a jednak grało się w te same gry i bawiło w te same zabawy, pomimo że pochodzimy z różnych części kraju.

Bo to były jeszcze czasy, kiedy dużo ludzi wciąż miało dofinansowanie z zakładów pracy. Więc dzieciaki z różnych krańców kraju się spotykały gdzieś na mazurach lub innych pojezierzach, nad morzem itp. I była ogromna ilość eventów wszelakich dla dzieci i młodzieży, ale i dla całych rodzin. Na takich wydarzeniach (tu chyba najbardziej kojarzę PTTK) to zjeżdżały się tysiące ludzi. Do tej pory pamiętam, jak chodziliśmy na Palmiry jesienią, gdzie był też apel poległych, bo tam były pierwsze masowe egzekucje mieszkańców Warszawy w czasie 2 wojny światowej.



Wiele rzeczy było też mocno inspirowanych bajkami czy programami dla dzieci jak Pomysłowy Dobromir i Adam Słodowy. Więc się też mocno majsterkowało. Zwłaszcza jak ktoś miał dostęp do np Kalejdoskopu Techniki. Albo jak ktoś ze znajomych miał kaszlaka czy innego poldoszrota i się w weekendy 'pomagało' jego ojcu naprawiać to gówno. Tak samo pomagało się przy remontach. Choć nie wiem czy bardziej nie przeszkadzaliśmy wink




Fakt, łezka się w oku kręci - zwłaszcza jak się to wspomina z perspektywy problemów jakie mają ci młodsi użytkownicy forum, już wychowani w erze internetu i fejsbuczka.

39

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych
Jack Sparrow napisał/a:
Mrs.Happiness napisał/a:

Wymieniałam się też karteczkami przez wiele lat. Uzbierałam bardzo dużą kolekcję.


Pamiętam te karteczki. I jeszcze były też tazosy i podobne.

I obowiązkowe wpisy w złotych myślach przy każdej okazji, żeby wymieniać się też adresami. Jak ktoś miał telefon w domu to był szychą smile ale to się szybko później zmieniło.


Priscilla napisał/a:

Swoją drogą spójrzcie, jakie to były niezwykłe czasy - w TV raczej tego raczej nie pokazywano, internetu nie mieliśmy, a jednak grało się w te same gry i bawiło w te same zabawy, pomimo że pochodzimy z różnych części kraju.

Bo to były jeszcze czasy, kiedy dużo ludzi wciąż miało dofinansowanie z zakładów pracy. Więc dzieciaki z różnych krańców kraju się spotykały gdzieś na mazurach lub innych pojezierzach, nad morzem itp. I była ogromna ilość eventów wszelakich dla dzieci i młodzieży, ale i dla całych rodzin. Na takich wydarzeniach (tu chyba najbardziej kojarzę PTTK) to zjeżdżały się tysiące ludzi. Do tej pory pamiętam, jak chodziliśmy na Palmiry jesienią, gdzie był też apel poległych, bo tam były pierwsze masowe egzekucje mieszkańców Warszawy w czasie 2 wojny światowej.



Wiele rzeczy było też mocno inspirowanych bajkami czy programami dla dzieci jak Pomysłowy Dobromir i Adam Słodowy. Więc się też mocno majsterkowało. Zwłaszcza jak ktoś miał dostęp do np Kalejdoskopu Techniki. Albo jak ktoś ze znajomych miał kaszlaka czy innego poldoszrota i się w weekendy 'pomagało' jego ojcu naprawiać to gówno. Tak samo pomagało się przy remontach. Choć nie wiem czy bardziej nie przeszkadzaliśmy wink




Fakt, łezka się w oku kręci - zwłaszcza jak się to wspomina z perspektywy problemów jakie mają ci młodsi użytkownicy forum, już wychowani w erze internetu i fejsbuczka.

Zlote mysli tez pamietam teraz sobie mysle,ze w ten sposob to ludzie mogli wszystkie info od nas wyciagnac
Gdyby tak zrobili zlote mysli dla doroslych to by pewnie wszyscy na wszystkich kredyty pobrali w banku

40

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych

U mnie napełniało się te plastikowe pojemniki z jajek niespodzianek proszkiem do pieczenia i wodą, potrząsało się i rzucało - fajnie wybuchały smile
Oczywiście gra w gumę, sznureczek (taki na dłoniach się przekładało), zbieranie karteczek, naklejek z gum turbo, plakatów z bravo i popcornu. Gra w mastermind, magię i miecz, monopol, karty. W tv pan tik tak, 5-10-15, a potem kreskówki na polonii1 (yataman, czarodziejka sally, gigi). Gra w mario, a później w skoki narciarskie na dyskietce.

41 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2025-02-03 17:19:40)

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych

I historyjki z gum Donald

I oranżadki w woreczku ze słomka

I lody calipso co jak dzisiejsze masło byly pakowane i dostawało się drewniany patyczek do jedzenia

I saturatory na pochodach I Maja. Przepłukanie szkalnki na łańcuszku i jazda. Następny. Pewnie z 1000 osob dziennie z jednej szklanki smile. I covida nie bylo

42

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych
athariel napisał/a:

U mnie napełniało się te plastikowe pojemniki z jajek niespodzianek proszkiem do pieczenia i wodą, potrząsało się i rzucało - fajnie wybuchały smile
Oczywiście gra w gumę, sznureczek (taki na dłoniach się przekładało), zbieranie karteczek, naklejek z gum turbo, plakatów z bravo i popcornu. Gra w mastermind, magię i miecz, monopol, karty. W tv pan tik tak, 5-10-15, a potem kreskówki na polonii1 (yataman, czarodziejka sally, gigi). Gra w mario, a później w skoki narciarskie na dyskietce.

Też oglądałem Polonię 1 drużyna A, macgaver, gigi, cubasa, i Sabina na g... W radiu flesh to były piękne czasy

43

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych
Bert44 napisał/a:

I historyjki z gum Donald

I oranżadki w woreczku ze słomka

I lody calipso co jak dzisiejsze masło byly pakowane i dostawało się drewniany patyczek do jedzenia

I saturatory na pochodach I Maja. Przepłukanie szkalnki na łańcuszku i jazda. Następny. Pewnie z 1000 osob dziennie z jednej szklanki smile. I covida nie bylo

Co nie ? big_smile
Saturatory - pamiętam te mobilne i automaty na monety przy sklepach np przy Feniksie na Żelaznej 
Z sokiem czy czystą ?
Oranżada w proszku to też była "atrakcja"

44

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych
Michałek napisał/a:
athariel napisał/a:

U mnie napełniało się te plastikowe pojemniki z jajek niespodzianek proszkiem do pieczenia i wodą, potrząsało się i rzucało - fajnie wybuchały smile
Oczywiście gra w gumę, sznureczek (taki na dłoniach się przekładało), zbieranie karteczek, naklejek z gum turbo, plakatów z bravo i popcornu. Gra w mastermind, magię i miecz, monopol, karty. W tv pan tik tak, 5-10-15, a potem kreskówki na polonii1 (yataman, czarodziejka sally, gigi). Gra w mario, a później w skoki narciarskie na dyskietce.

Też oglądałem Polonię 1 drużyna A, macgaver, gigi, cubasa, i Sabina na g... W radiu flesh to były piękne czasy

I pierwszy w Polsce superbohater Szkieletor "na potęgę posępnego czerepu" czy coś w tym stylu smile

45 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2025-02-03 19:04:30)

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych
Bert44 napisał/a:
Michałek napisał/a:
athariel napisał/a:

U mnie napełniało się te plastikowe pojemniki z jajek niespodzianek proszkiem do pieczenia i wodą, potrząsało się i rzucało - fajnie wybuchały smile
Oczywiście gra w gumę, sznureczek (taki na dłoniach się przekładało), zbieranie karteczek, naklejek z gum turbo, plakatów z bravo i popcornu. Gra w mastermind, magię i miecz, monopol, karty. W tv pan tik tak, 5-10-15, a potem kreskówki na polonii1 (yataman, czarodziejka sally, gigi). Gra w mario, a później w skoki narciarskie na dyskietce.

Też oglądałem Polonię 1 drużyna A, macgaver, gigi, cubasa, i Sabina na g... W radiu flesh to były piękne czasy

I pierwszy w Polsce superbohater Szkieletor "na potęgę posępnego czerepu" czy coś w tym stylu smile

No i w kinach poszukiwacze zaginionej arki, imperium kontratakuje albo gremliny tudzież crittersi. I rambo na vhs

46

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych
Bert44 napisał/a:

I pierwszy w Polsce superbohater Szkieletor "na potęgę posępnego czerepu" czy coś w tym stylu smile


Chyba miałeś na myśli Himana smile


Mam coś lepszego, trzymaj gacie wink



47

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych
Jack Sparrow napisał/a:
Bert44 napisał/a:

I pierwszy w Polsce superbohater Szkieletor "na potęgę posępnego czerepu" czy coś w tym stylu smile


Chyba miałeś na myśli Himana smile


Mam coś lepszego, trzymaj gacie wink




A taaaak smile Himan i władcy wszechświata. Pamięć szwankuje - wiesz to już  ten wiek smile

48 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2025-02-03 19:45:47)

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych
Jack Sparrow napisał/a:
Bert44 napisał/a:

I pierwszy w Polsce superbohater Szkieletor "na potęgę posępnego czerepu" czy coś w tym stylu smile


Chyba miałeś na myśli Himana smile


Mam coś lepszego, trzymaj gacie wink



Zacna wstawka

Jeszcze przypomniała mi się  "sonda" i "bliżej świata " z kawałkiem z erotyka. Ehhh

49

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych

Jeszcze był Pieprz i Wanilia, Teleranek, filmy przyrodnicze z Krystyną Czubówną na lektorce i Camel Trophy (gdzie przecież w ekipie organizatorskiej byli też przez jakiś czas Polacy) big_smile

50

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych

Przypomnialo mi sie. Kradliśmy rurki z zajezdni autobusowej. Były idealne do strzelania (plucia???) pociskami z jarzębiny. Alternatywnie można bylo do otworu gebowego napchac pół paczki suchego ryżu i walic z automatu na bliskie odleglosci

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych
Bert44 napisał/a:

Przypomnialo mi sie. Kradliśmy rurki z zajezdni autobusowej. Były idealne do strzelania (plucia???) pociskami z jarzębiny. Alternatywnie można bylo do otworu gebowego napchac pół paczki suchego ryżu i walic z automatu na bliskie odleglosci

Ja pamietam jak byly te pistolety na kulki i chlopaki we mnie i koleżanki tym strzelali, a pozniej razem.z kolezankami lazilam po całym osiedlu i zbieralismy te zolte kulki,w innych kolorach tez byly  big_smile

52

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych
Julia life in UK napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Przypomnialo mi sie. Kradliśmy rurki z zajezdni autobusowej. Były idealne do strzelania (plucia???) pociskami z jarzębiny. Alternatywnie można bylo do otworu gebowego napchac pół paczki suchego ryżu i walic z automatu na bliskie odleglosci

Ja pamietam jak byly te pistolety na kulki i chlopaki we mnie i koleżanki tym strzelali, a pozniej razem.z kolezankami lazilam po całym osiedlu i zbieralismy te zolte kulki,w innych kolorach tez byly  big_smile

Ja jestem dinozaurem. Za moich czasów nie bylo pistoletów na kulki. Były rurki z zajezdni.

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych
Bert44 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Przypomnialo mi sie. Kradliśmy rurki z zajezdni autobusowej. Były idealne do strzelania (plucia???) pociskami z jarzębiny. Alternatywnie można bylo do otworu gebowego napchac pół paczki suchego ryżu i walic z automatu na bliskie odleglosci

Ja pamietam jak byly te pistolety na kulki i chlopaki we mnie i koleżanki tym strzelali, a pozniej razem.z kolezankami lazilam po całym osiedlu i zbieralismy te zolte kulki,w innych kolorach tez byly  big_smile

Ja jestem dinozaurem. Za moich czasów nie bylo pistoletów na kulki. Były rurki z zajezdni.

big_smile ja tego nie znam tych rurek

54 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2025-10-11 23:01:42)

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych
Julia life in UK napisał/a:
Bert44 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Ja pamietam jak byly te pistolety na kulki i chlopaki we mnie i koleżanki tym strzelali, a pozniej razem.z kolezankami lazilam po całym osiedlu i zbieralismy te zolte kulki,w innych kolorach tez byly  big_smile

Ja jestem dinozaurem. Za moich czasów nie bylo pistoletów na kulki. Były rurki z zajezdni.

big_smile ja tego nie znam tych rurek

No co ty? Nie widziałaś filmów z Indianami polującymi na małpy? Tylko oni kurare maja

PS nie mam pojęcia czy to Indianie byli

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych
Bert44 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Ja jestem dinozaurem. Za moich czasów nie bylo pistoletów na kulki. Były rurki z zajezdni.

big_smile ja tego nie znam tych rurek

No co ty? Nie widziałaś filmów z Indianami polującymi na małpy? Tylko oni kurare maja

PS nie mam pojęcia czy to Indianie byli

Nie widzialam takich filmow z malpami i Indianami

56

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych
Bert44 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Przypomnialo mi sie. Kradliśmy rurki z zajezdni autobusowej. Były idealne do strzelania (plucia???) pociskami z jarzębiny. Alternatywnie można bylo do otworu gebowego napchac pół paczki suchego ryżu i walic z automatu na bliskie odleglosci

Ja pamietam jak byly te pistolety na kulki i chlopaki we mnie i koleżanki tym strzelali, a pozniej razem.z kolezankami lazilam po całym osiedlu i zbieralismy te zolte kulki,w innych kolorach tez byly  big_smile

Ja jestem dinozaurem. Za moich czasów nie bylo pistoletów na kulki. Były rurki z zajezdni.

Były pistolety na groch - serio
niezbyt udane bo sprężyna wylatywała za którymś razem , nazywały sie te pistolety "Start" i były czarno zielone , kupowało sie je w sklepie z korkowcami i kapiszonowcami ,ale krótko były na rynku
niedopracowany protoplasta airsoftu
z rurek (szklanych również ) oczywiście też się strzelało , najbardziej niebezpieczna amunicja to takie białe owoce nie pamiętam nazwy tych krzaków.

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych
paslawek napisał/a:
Bert44 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Ja pamietam jak byly te pistolety na kulki i chlopaki we mnie i koleżanki tym strzelali, a pozniej razem.z kolezankami lazilam po całym osiedlu i zbieralismy te zolte kulki,w innych kolorach tez byly  big_smile

Ja jestem dinozaurem. Za moich czasów nie bylo pistoletów na kulki. Były rurki z zajezdni.

Były pistolety na groch - serio
niezbyt udane bo sprężyna wylatywała za którymś razem , nazywały sie te pistolety "Start" i były czarno zielone , kupowało sie je w sklepie z korkowcami i kapiszonowcami ,ale krótko były na rynku
niedopracowany protoplasta airsoftu
z rurek (szklanych również ) oczywiście też się strzelało , najbardziej niebezpieczna amunicja to takie białe owoce nie pamiętam nazwy tych krzaków.

Wy to mieliscie "wynalazki" z tymi zabawkami  big_smile

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych
paslawek napisał/a:
Bert44 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Ja pamietam jak byly te pistolety na kulki i chlopaki we mnie i koleżanki tym strzelali, a pozniej razem.z kolezankami lazilam po całym osiedlu i zbieralismy te zolte kulki,w innych kolorach tez byly  big_smile

Ja jestem dinozaurem. Za moich czasów nie bylo pistoletów na kulki. Były rurki z zajezdni.

Były pistolety na groch - serio
niezbyt udane bo sprężyna wylatywała za którymś razem , nazywały sie te pistolety "Start" i były czarno zielone , kupowało sie je w sklepie z korkowcami i kapiszonowcami ,ale krótko były na rynku
niedopracowany protoplasta airsoftu
z rurek (szklanych również ) oczywiście też się strzelało , najbardziej niebezpieczna amunicja to takie białe owoce nie pamiętam nazwy tych krzaków.

Wy to mieliscie "wynalazki" z tymi zabawkami  big_smile

59

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych
paslawek napisał/a:


z rurek (szklanych również ) oczywiście też się strzelało , najbardziej niebezpieczna amunicja to takie białe owoce nie pamiętam nazwy tych krzaków.

Chyba śnieguliczka.

60

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych

Miałam super dzieciństwo i pamiętam oprócz niektórych przez Ciebie wymienionych zabaw także:
1. Rzucanie klucza do kałuży z błotem i jego poszukiwania. W ciepłym letnim deszczu bez butów to była dopiero frajda.
2. Zabawa w ziemię czy jakoś tak. Rzucało się patykiem i odliczało kroki a potem zajmowało państwa chyba...
3. Kuligi i zjeżdżanie z górki sankami workami i czym tylko pozwoliła wyobraźnia.
4. Skakanie na stogi siana w stodole.
5. Robienie śmierdzących mikstur w stodole u babci.
6. Topienie kreta w kretowinie.
7. Zjeżdżalnie z górek zawiniętym w koc a raczej turlanie.
8. Ogniska w gronie najbliższych przyjaciół prawie do okresu studiów. Nikt nie musiał nikogo szukać, byliśmy dla siebie zawsze. Staliśmy za sobą murem.
9. Wyrzutnia z rury do odkurzacza - coś jak hotwheelsy z lat 90.
10. Wspinanie na drzewa i wyjadanie czereśni aż brzuchy bolały.
11. Wiszenie na trzepaku.
12. Taplanie się  w rowie i kałużach po deszczu.


Żałuję bardzo że nasze dzieci nie mają takiego dzieciństwa.

61 Ostatnio edytowany przez Socjallibertarianin (2026-01-25 04:12:17)

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych

Automaty telefoniczne  gdzie można było za free dzwonić na 1 minutę a w telefonie gdy się wpisało guziki (wtedy to była mega nowość zielony telefon z guzikami nie tarczą) aby wyszedł numer 6 to odzywał się facet co mówił głosem diabła wtedy się mega wystraszyłem. Byłem wtedy jeszcze łebkiem. To był telefon 321478965 oraz trollowanie na krótkofalówce plastykowej z targowiska wtedy to kosztowało że ho ho.

62

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych
Bert44 napisał/a:

7. Katiusze - na kij zakładało się plastikowa butelkę np po oleju samochodowym, podpalało i leciał ognisty deszcz wytwarzając charakterystyczny dźwięk


To mnie ominęło smile Albo nie pamiętam.

Nazwy nie znam, ale było cos takiego,  że urywało się taki metrowy odcinek gałązki wierzby, albo czegoś o miękkiej ale twardej łodydze, palcami sciągało w dół listki, które odpadały i zostawał taki jakby bacik. I tym bacikiem wywijało się, a on wydawał taki świszczący odgłos albo okładało się tym po nogach - trzeba było uciekać by nie dostać. Jak dostałeś, to na skórze zostawała czerwona pręga.

63 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2026-01-26 04:27:35)

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych
Jack Sparrow napisał/a:

Fakt, łezka się w oku kręci - zwłaszcza jak się to wspomina z perspektywy problemów jakie mają ci młodsi użytkownicy forum, już wychowani w erze internetu i fejsbuczka.

Krążą po internetach teksty, a w nich przesłanie, że z naszym pokoleniem się nie zadziera, bo my jesteśmy niezniszczalni big_smile, ale trudno się dziwić, bo wyobraźmy sobie rzeczone pokolenie "internetu i fejsbuczka", które bawi się w TAKI sposób:

Lipis napisał/a:

Miałam super dzieciństwo i pamiętam oprócz niektórych przez Ciebie wymienionych zabaw także:
1. Rzucanie klucza do kałuży z błotem i jego poszukiwania. W ciepłym letnim deszczu bez butów to była dopiero frajda.
2. Zabawa w ziemię czy jakoś tak. Rzucało się patykiem i odliczało kroki a potem zajmowało państwa chyba...
3. Kuligi i zjeżdżanie z górki sankami workami i czym tylko pozwoliła wyobraźnia.
4. Skakanie na stogi siana w stodole.
5. Robienie śmierdzących mikstur w stodole u babci.
6. Topienie kreta w kretowinie.
7. Zjeżdżalnie z górek zawiniętym w koc a raczej turlanie.
8. Ogniska w gronie najbliższych przyjaciół prawie do okresu studiów. Nikt nie musiał nikogo szukać, byliśmy dla siebie zawsze. Staliśmy za sobą murem.
9. Wyrzutnia z rury do odkurzacza - coś jak hotwheelsy z lat 90.
10. Wspinanie na drzewa i wyjadanie czereśni aż brzuchy bolały.
11. Wiszenie na trzepaku.
12. Taplanie się  w rowie i kałużach po deszczu.

A to przecież tylko niewielka pigułka naszych możliwości i - jak to mówiliśmy - "normalka".
Od wody pitej prosto z podwórkowego kranu, kanapek jedzonych brudnymi rękami, chodzenia na wysokościach, jeżdżenia bez kasków, przemoczonych zimą butów i rękawiczek też jakoś nie powymieraliśmy tongue

64

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych

Kiedyś podwórko to było istne nasze królestwo. Dziś zostały fantastyczne wspomnienia. Kiedyś największą karą był zakaz wyjścia z domu na podwórko, a dziś jest odwrotnie.

65

Odp: Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych
Alessandro napisał/a:

Kiedyś podwórko to było istne nasze królestwo. Dziś zostały fantastyczne wspomnienia. Kiedyś największą karą był zakaz wyjścia z domu na podwórko, a dziś jest odwrotnie.

To prawda - wspomnienia mamy piękne. To właśnie na podwórku działy się najważniejsze dla nas rzeczy, tam rodziły się przyjaźnie i uczyliśmy się życia. Zakaz wyjścia z domu był wtedy największą karą, bo to przecież właśnie tam było całe "centrum świata” wink

Posty [ 65 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Zabawy dziecięce lat 80 i 90-tych

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024