Cześć.
Jest taka dziewczyna z którą kiedyś bardzo często się spotykaliśmy, poza przytulaniem, winem i filmem nic więcej nie było. Tak domyślam się wylądowałem w Friendzone.
Nasz kontakt był w miarę ciekawy, do momentu kiedy ją pocałowałem. Ona stwierdziła że nie chce związku, bo nie jest gotowa, no ok.
Parę dni później, gdzieś na imprezie u swoich starych znajomych, dziewczyna ta poznała jakiegoś chłopaka, i ja poszedłem w odstawkę. Jak kiedyś dużo rozmawialiśmy, tak później z jej strony było zdawkowe odpowiedzi, rozmowa się już nie kleiła.
Proponowałem spotkanie na kawę(5razy), za każdym razem była jakaś wymówka, to brak czasu, to chora to coś. A wiem że spotykała się wtedy z tym chłopakiem którego poznała.
Przed końcem roku, była po coś u mnie i zaproponowałem jej kawę, powiedziała że się spieszy, że nie ma czasu, a ja na to okej, więcej propozycji już nie będzie.
Wczoraj, napisała do mnie co słychać w nowym roku itd, że trzeba by się na jakąś kawkę umowić, ja mówię że kawki nie będzie, ona dlaczego ja mówię że proponowałem tyle razy i nie było chęci z Twojej strony, to już więcej opcji nie będzie.
Dzisiaj zadzwoniła, dlaczego, ja mówię że możemy się spotkać i pomówić w cztery oczy.
Spotkaliśmy się, przedstawiłem swoją wersję, że było tyle kawek, że mnie olewała przez miesiąc, że się nie oddzywała itd, a ona że przeprasza że jest jest przykro z tego powodu, ale nie sądziła że tak to odbiorę.
Ja mówię że to koniec naszej znajomości, a ona że jeżeli to teraz zakończę, to wiele stracę w jej oczach, że miała mnie za poważnego gościa, i nie sądziła że odmowy kawek tak mnie dotkną, że zachowuje się jakbym był w gimnazjum(30 letni gośc...)
No i w sumie nasza rozmowa stanęła na tym, że ja jej podziękowałem, ona powiedziała żebym to przemyślał, i w sumie łamie mnie. Z jednej strony, nie mam ochoty dalszego kontaktu, poukładałem sobie to już w głowie przez ostatnie dni, a z drugiej strony emocjonalnie mnie trochę zdołowała że stracę w jej oczach.
Nie ukrywam, że chciałbym z nią być, i wyjść z tego chyba Friendzone(zresztą po pocałunku, kiedy ona zaproponowała przyjaźń, ja powiedziałem że to mnie nie interesuje).
Co byście zrobili na moim miejscu, jakieś rady?