Złośliwa wykładowczyni - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » Złośliwa wykładowczyni

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1 Ostatnio edytowany przez Sylwia_93 (2017-06-09 13:26:40)

Temat: Złośliwa wykładowczyni

Piszę, ponieważ mnie i moich kolegów i koleżanki z uczelnie spotkało coś upokarzającego na uczelni.

Mamy pewną "Panią" doktor. Przedmiot z nią zaczął się w semestrze letnim i wtedy też na samym początku określiła swoje wymagania dotyczące zaliczenia przedmiotu. Wymienię, bo to też będzie tutaj istotne: obecność, aktywność i prezentacja (robiona w grupkach 3-4 osobowych). Wydawała się dość miłą osobą, na luzie, jedyne co było u niej dość charakterystyczne to, że bardzo często się uśmiechała do nas. W trakcie wykładu bardzo często między słowami wtrącała swój przyjemny uśmiech i wszyscy od razu czuli się lepiej.

Niedawno zaczął się okres zaliczania, tak więc i na nią przyszła pora.

Co się okazało?

Na dwóch z ostatnich spotkań nie pojawiła się na uczelni. Czekaliśmy na nią grupą, studenckie 15 minut, po czym szliśmy do portierni, żeby sprawdzić czy nie wzięła żadnego kluczyka do sali - żadnych śladów. Nic nie było. 

Na ostatnich zajęciach, jeszcze przed zaliczaniem, powiedziała nam, że była, że przyszła. (co nie mogło być prawdą, bo szukaliśmy jej)

Dalej.   W ostatniej chwili dosłownie 2 tygodnie przed generalnym zaliczeniem, stwierdziła, że zmienia formę zaliczenia. Prezentację każdy robi z osobna, ale te osoby, które mają zbyt dużą liczbę nieobecności piszą kolokwium. Po czym wysyła nam zagadnienia przedmiotowe plus zaliczenia z innego przedmiotu, którego mieliśmy z innym wykładowcą.

Dzień zaliczenia okazał się jeszcze gorszy niż to wszystko. Ci co przygotowali tylko samą prezentację występowali kolejno. Jeśli prezentacja była w porządku, ale brakowało bibliografii, odsyłała z kwitkiem mówiąc, że dziś nie da wpisu. Prezentację trzeba poprawić i stawić się u niej osobiście gdzieś w innym instytucie niż naszym. Skarżyła się na tematy prezentacji, że są niepoprawne, chociaż sama podawała dokładnie takie same tytuły na początku semestru. Jeśli ktoś zrobił prezentacje z zagadnień, które przez własną pomyłkę nam wysłała, też odsyłała bez niczego.

Ci co mieli pisać kolokwium dowiedzieli się od niej, że jednak nie będą go pisać, bo ona nie ma na to czasu.

To fakty. Dodając jeszcze jej postawę wobec nas. Gdy ktoś próbował się odzywać, ona jednym zdaniem kończyła rozmowę dodając, że chyba nie chcemy się z nią dogadać.
Zadając pytania osobie zadawała je w taki sposób aby ośmieszyć ją i sprawić żeby na forum wydawała się głupia. Co więcej... powiedziała, że czeka nas długi męczący i nieprzyjemny proces z nią. Przy tym zachowywała swój spokojny uśmiech z zajęć.

Co w takiej sytuacji można zrobić? Czy może już jesteśmy skazani na błąkanie się przy niej przez całą resztę sesji a może i dłużej. 

Można zgłosić sprawę do Rzecznika Praw Studenta czy Obywatelskich, chociażby prosząc o poradę? Czy ktoś miał podobną sytuację i udało bądź nie udało się mu/jej "wygrać"?

2

Odp: Złośliwa wykładowczyni

Ja bym radziła dyskretnie (!) nagrywać, co ona mówi. Może się to potem bardzo przydać.

3

Odp: Złośliwa wykładowczyni

Spróbuj do Rzecznika Praw Studenta się udać, ale niestety nie wróżę Wam zbyt wielkich sukcesów w tej walce.

4

Odp: Złośliwa wykładowczyni

Właśnie też wydawało mi się, że Rzecznik może nie pomóc tylko jeszcze większe problemy sobie zrobimy. O nagrywaniu myślałam, ale gdzie to potem wykorzystać. Potem jeszcze powiedzą, że nie miałam do tego prawa ...

5

Odp: Złośliwa wykładowczyni

Z tego, co mi się kojarzy (choć sprawdź jeszcze na Google) to nagrywać można bez problemu, tylko nie wolno tego udostępniać publicznie. Publicznie, to np. na internecie. Natomiast w gabinecie dziekana, to już nie jest "publicznie".

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » Złośliwa wykładowczyni

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021