Cześć wam.
Może ktoś będzie umiał mi jakoś pomóc, bo już psychicznie nie daję rady. Moim problemem jest to, że jestem raczej szczupła niż gruba, mam dość płaski brzuch, nienajgorsze uda, ale pracuję nad nimi i... wielki, odstający tyłek. Powiedziałabym nawet dupsko, choć to nie brzmi ładnie, ale tak właśnie to widzę. Chciałabym mieć płaską pupę, uważam że to jest sexy i urocze, zazdroszczę wszystkim paniom które takową posiadają... ![]()
męczy mnie to codziennie, najpierw idę ja a za mną ciągnie się mój wystający zadek... dla mnie jest to odrażające...
Polecicie mi może jakieś ćwiczenia, albo ogólnie rady zeby to w końcu zniknęło? Odchudzam się i schodzi ze mnie z każdej partii po trochę, ale nie z tyłka...
Z góry dziękuję za pomoc ![]()