Może krótko o mnie mama 2letniej córeczki,żona od 3 lat i tez tyle lat na "swoim". Mąż tylko pracuje ja siedzę jeszcze z dzieckiem w domu,czasami nie wyrabiam,wciąż brak tej kasy-rodzina nam wiecznie pomaga.Ja już nie mam ,brakuje mi chęci do życia.Relacje z mężem już dawno się popsuły kłócimy się o pieniądze,ja mam wieczny żal że nam nie wychodzi.Szara,polska rzeczywistość zniszczy każdą miłość.
Za pół roku może uda mi się wysłać małą do przedszkola to pójdę do pracy-naprawde to najbardziej mi tego brakuje zebym mogła w końcu weprzeć budżet rodziny bo nie dam rady juz dłużej.
Nie poddawaj się .Już masz jakiś plan czyli - za pół roku córka pójdzie do przedszkola, a ty do pracy. trzymaj się tego .Spróbuj porozmawiać o tym z mężem - o swoich obawach , pomysłach.Co byś chciała robić .Nie bierz wszystkiego na siebie i nie wiń siebie za to że jest źle.Rozmowa i wsparcie bliskich daje dużo.Doceń to .Teraz ktoś ci pomaga , a może kiedyś ty komuś podasz dłoń.A teraz możesz się w domu skupić na rozwoju do pracy którą byś chciała wykonywać.Złość nic ci nie da .Pozdrawiam.Głowa do góry.