Cześć, mam na imię Klaudia. Od jakiegoś czasu widzę, że moje życie przestało być takie kolorowe jak kiedyś. Codzienność mnie przytłacza, nie mam pracy, nie chodzę do żadnej szkoły, nie mam pojęcia co chce w życiu robić, ponieważ mam wrażenie że do niczego się nie nadaje po za tym największym moim problemem jest to, że boję się ludzi.. Od zawsze byłam nieśmiała.. ale teraz to stało się uciążliwe, zaczełam się bać wychodzić z domu, nie wsiądę sama do tramwaju, autobusu, nie pójdę sama po za kupy.. kiedyś wsyztsko było inaczej.. chętnie wychodziłam sama na spacery z psem, na zakupy, czasem na siłownię i basen. teraz sobie tego nie wyobrażam i widzę jak bardzo się zmieniłam.. przytłacza to mnie i powoduje, że czuje się jak jakiś wyrzutek społeczeństwa.. Bardzo pomogła mi moja przyszła teściowa.. poleciła mi znajomego lekarza psychiatrę i idziemy do niego w poniedziałek.. troszkę się boję tej wizyty, ale zrozumiałam ,że im dłużej będę zwlekać tym gorzej bedzie mi wrócić do normalności.. pozdrawiam was dziewczyny !!
A co spowodowało, że tak nagle zaczęłaś się ludzi obawiać?
Nie wiem co się stało do końca.. w maju zdawałam maturę i to był dla mnie taki potworny stres, że nawet nie pamiętam co dokładnie się działo na tym polskim ustnym. Ogólnie pracowałam w sklepie z odzieżą używaną jakieś 8 miesięcy więc miałam tam cały czas kontakt z ludźmi i nawet to mi się podobało na początku, ale właśnie po tej majowej maturze coś we mnie się zmieniło.. jak już te stresy i nerwy opadły zaczełam przychodzić do pracy ze stresem.. dodam że mam również problemy w domu ( rodzice się kłócą, mama już nie mieszka z nami tylko sama bo się wyprowadziła..ale to dłuższa historia) nie chciało mi się wstawać z łóżka bo jak myślałam, że zaraz będę musiała znowu z tymi ludźmi rozmawiać i namawiać na cokolwiek to już mi się plakać chciało.. wiem, że to brzmi dziwnie ale od tego czasu w ogóle nie chce mi sie z domu wychodzić a jak spotkam kogoś znajomego na ulicy to robię się czerwona, ręce mi się trzęsą i w ogoóle czuję się jak wariatka
( no i dodam, że w lipcu zwolniłam się z pracy bo już spychicznie wysiadłam..
lekarz napewno Ci pomoze.. moze problemy w domu spowodowaly w Tobie jakas blokade.. i stad te klopoty ale dobrze ze cos z tym robisz.. bo przeciez cale zycie przed Toba
powodzenia
Kurcze... skąd ja to znam... a doradzić nie potrafię. ![]()