OSTRZEŻENIE od Boga!!! to nie żarty - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » OSTRZEŻENIE od Boga!!! to nie żarty

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 89 z 89 ]

66

Odp: OSTRZEŻENIE od Boga!!! to nie żarty
Mahtob napisał/a:

Z całym szacunkiem, ale o naukach Jezusa powinni chyba rozmawiać ludzie którzy to biorą na poważnie a nie tacy którzy sobie wstali rano i wymyślili że Boga nie ma i ustanowili sobie cel: "od jutra mam misję walki z całym światem i udowadniania że Boga nie ma".

Nieistnienie boga czlowiek sobie nie wymysla (bo niemozliwie jest wierzenie w cos, co nie istnieje) tylko dochodzi do takiego wniosku na podstawie logicznego myslenia.

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: OSTRZEŻENIE od Boga!!! to nie żarty
Oen_242 napisał/a:
Mahtob napisał/a:

Z całym szacunkiem, ale o naukach Jezusa powinni chyba rozmawiać ludzie którzy to biorą na poważnie a nie tacy którzy sobie wstali rano i wymyślili że Boga nie ma i ustanowili sobie cel: "od jutra mam misję walki z całym światem i udowadniania że Boga nie ma".

Nieistnienie boga czlowiek sobie nie wymysla (bo niemozliwie jest wierzenie w cos, co nie istnieje) tylko dochodzi do takiego wniosku na podstawie logicznego myslenia.

Ok. Jestem to w stanie zrozumieć. Nie mam nic do ludzi niewierzących. W końcu sama jestem w związku z taką osobą. Ale nie mam pretensji o poglądy, tylko o bezmyślne i natarczywe narzucanie je innym. Jest cienka (na prawdę bardzo cienka granica) pomiędzy dyskutowaniem a wmawianiem komuś że się ma rację. A że jestem osobą która ma słabość w temacie tolerancji to moim zdaniem profesor kilka razy tą granice przekroczył. Religia jest bardzo delikatnym tematem i apeluję o zrozumienie dla innych.

A jeśli chodzi o istnienie (lub nieistnienie) Boga... owszem, są dowody że Go nie ma. Z całym szacunkiem dla ludzi kierujących się tylko i wyłącznie myśleniem, ale niestety są rzeczy których nie można zmierzyć ani udowodnić. Przynajmniej mi się tak wydaje. No chyba że są tu ludzie którzy na pytanie: "jak bardzo mnie kochasz?" odpowiadają "tak na 59 cm". A moim zdaniem Boga nie mierzy się w jego działalności czy w istnieniu tego czy tamtego na świecie, ale w Jego uczuciach do człowieka. A to czy istnieje miłość czy nie to raczej nie jest rzecz którą możesz zbadać logicznie.

68

Odp: OSTRZEŻENIE od Boga!!! to nie żarty
Mahtob napisał/a:

Z całym szacunkiem dla ludzi kierujących się tylko i wyłącznie myśleniem, ale niestety są rzeczy których nie można zmierzyć ani udowodnić.

Do czasu. Na tym polega rozwoj nauki. W przeciwienstwie do religii, ktora jest bezkrytyczna.

Mahtob napisał/a:

A moim zdaniem Boga nie mierzy się w jego działalności czy w istnieniu tego czy tamtego na świecie, ale w Jego uczuciach do człowieka.

Nieistniejace postacie nie moga miec zadnych odczuc do kogokolwiek.

Mahtob napisał/a:

A to czy istnieje miłość czy nie to raczej nie jest rzecz którą możesz zbadać logicznie.

Milosc w przeciwienstwie do boga istnieje, bo jest zjawiskiem realnym, namacalnym i badanym takze przez naukowcow. Kwestii boga nikt nie bada, bo nie da sie badac czegos, co jest wymyslone.

69

Odp: OSTRZEŻENIE od Boga!!! to nie żarty
Oen_242 napisał/a:
Mahtob napisał/a:

Z całym szacunkiem dla ludzi kierujących się tylko i wyłącznie myśleniem, ale niestety są rzeczy których nie można zmierzyć ani udowodnić.

Do czasu. Na tym polega rozwoj nauki. W przeciwienstwie do religii, ktora jest bezkrytyczna.

Mahtob napisał/a:

A moim zdaniem Boga nie mierzy się w jego działalności czy w istnieniu tego czy tamtego na świecie, ale w Jego uczuciach do człowieka.

Nieistniejace postacie nie moga miec zadnych odczuc do kogokolwiek.

Mahtob napisał/a:

A to czy istnieje miłość czy nie to raczej nie jest rzecz którą możesz zbadać logicznie.

Milosc w przeciwienstwie do boga istnieje, bo jest zjawiskiem realnym, namacalnym i badanym takze przez naukowcow. Kwestii boga nikt nie bada, bo nie da sie badac czegos, co jest wymyslone.

Jednym słowem nie ma bo nie ma, argument nie podlegający dyskusji. Jeśli naukowcy prowadzą badania na temat istnienia Boga to według Ciebie nie są naukowcami. Jeśli nauka się rozwija nie należy wykluczać tego, że będziemy mogli zobaczyć Boga. Próbujesz podważyć wiarę w Boga i twierdzisz, że to głupota wierzyć w Niego. Co dobrego wynika z twojej ?misji? szerzenia twojej prawdy? Czy warto marnować czas na takie argumentowanie ?nie ma bo nie ma??
Ciekawe czym jest dla Ciebie miłość. Jeśli ktoś się nie zakochał to też może powiedzieć, że miłości nie ma bo nie ma. Dla niektórych miłość to tylko chemia dla niektórych cos więcej. W każdej kulturze przejawia się inaczej, czasem jest pojęciem negatywnym. Według Biblii Bóg jest miłością.

70

Odp: OSTRZEŻENIE od Boga!!! to nie żarty
mtmtc napisał/a:
Ocen_242 napisał/a:

Milosc w przeciwienstwie do boga istnieje, bo jest zjawiskiem realnym, namacalnym i badanym takze przez naukowcow. Kwestii boga nikt nie bada, bo nie da sie badac czegos, co jest wymyslone.

Jednym słowem nie ma bo nie ma, argument nie podlegający dyskusji.

Sama bym tego lepiej nie ujęła.
Drogi Ocen_242, jeśli chcesz nas do czegoś przekonać to podaj jakieś prawdziwsze argumenty niż "coś co jest wymyślone nie może kochać, bo jest wymyślone" to może będziemy mogli prowadzić dyskusję. Skoro wywnioskowałeś to z, jak sam mówiłeś, "logicznego myślenia" to na pewno możesz nam swoje myślenie przedstawić a nie tylko jego efekt. Bo jak na razie wszystkie wasze argumenty (osób, które nas nawracają na brak Boga) jakie widziałam na tym forum to tylko i wyłącznie wpadanie w błędne koło, a przepraszam ale szanujący się rozmówca błędnego koła nie używa.

mtmtc napisał/a:

Według Biblii Bóg jest miłością.

Więc jeśli się oprzeć na Biblii to skoro istnieje miłość, a Bóg jest miłością, to Bóg też istnieje.
A jak nie chcesz się oprzeć na Biblii to sięgnij po Kartezjusza. On potwierdził istnienie Boga tylko i wyłącznie logiką.

71 Ostatnio edytowany przez Ethelyn (2011-08-07 15:08:52)

Odp: OSTRZEŻENIE od Boga!!! to nie żarty

hmm

72 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-08-07 12:52:58)

Odp: OSTRZEŻENIE od Boga!!! to nie żarty

Czy w każdym wątku musi toczyć się dyskusja o istnieniu Boga? Ja akurat w tym się nie udzielałem, bo uznałem, że to wątek dla wierzących. Ale skoro się zaczęło...

Ethelyn
Twoje pytania zdradzają li tylko Twoją ignorancję. Aż chciałby się rzec: do książek. Bo to że nie rozumiesz pewnych procesów nie oznacza, że są one niewytłumaczalne, lecz oznacza, że brak Ci wiedzy.

EDYCJA: Nie mogę zrozumieć wierzących wymyślających pseudonaukowe dowody na istnienie Boga. To Wasza wiara jest już tak słaba, że musicie się podpierać pseudonauką?

73 Ostatnio edytowany przez Oen_242 (2011-08-07 12:53:58)

Odp: OSTRZEŻENIE od Boga!!! to nie żarty
Ethelyn napisał/a:

oen_242- powiedz, co próbujesz osiągnąć przez gadanie że Boga nie ma?

Nie gadam, po prostu dyskutuje na forum. Jesli przynajmniej jedna osoba sie zreflektuje, ze wiara w cos, co nie istnieje jest zwykla strata czasu, to byloby fajnie smile.
Na konkretne pytania chetnie odpowiem, ale cala reszta tego, co napisalas, to jakas religijna nowomowa, przy ktorej nawet mtmtc wysiada wink.

74 Ostatnio edytowany przez martyrs (2011-08-07 14:24:21)

Odp: OSTRZEŻENIE od Boga!!! to nie żarty

Ethelyn, nie moge czytac twoich wypocin, po pierwsze jest roznorodnosc gatunkow i nie moze wszystko ewoluowac do jednej istoty, kazdy gatunek w swoim obrebie, masakra ograniczenie ęte

75

Odp: OSTRZEŻENIE od Boga!!! to nie żarty
GetReal napisał/a:
Mahtob napisał/a:

Z całym szacunkiem, ale o naukach Jezusa powinni chyba rozmawiać ludzie którzy to biorą na poważnie

czyli o naukach Jezusa powinni rozmawiac tylko Chrzescijanie? Nawet jesli ich wiara jest w wersji "folklorystycznej"?

pauuula napisał/a:

Ale ja jakoś w to wierze dla mnie to nie sa łańcuszki tylko ujawnienie kolejnej tajemnicy Fatimskiej...

ile tych tajemnic Fatimskich jeszcze jest?

Ta jest ostatnia.

76

Odp: OSTRZEŻENIE od Boga!!! to nie żarty

a ja zawsze myslalam ze sa III tajemnice fatimskie a tutaj prosze nastepna big_smile big_smile
za kilka lat moze uslysze o IV, V i VI wink

77

Odp: OSTRZEŻENIE od Boga!!! to nie żarty
GetReal napisał/a:

a ja zawsze myslalam ze sa III tajemnice fatimskie a tutaj prosze nastepna big_smile big_smile
za kilka lat moze uslysze o IV, V i VI wink

Pomylilo Ci sie ze "Star Wars"... a nie, czekaj, to ta sama fikcja smile.

78 Ostatnio edytowany przez AquariusAquariorum (2011-08-14 09:28:20)

Odp: OSTRZEŻENIE od Boga!!! to nie żarty

Owszem! Ziemi grozi zagłada i to każdego dnia! Jednak nie głupota mocarstw i broń jądrowa położy kres cywilizacji na niej, a... "Bicz Boży" czyli EKSPLOZJE GAMMA. Obawiam się, że gdyby takowy "bicz Nas smagnął", nie zdążyłabyś Panno/ Pani koleżanko wyjąć tej swojej figurki i zapalić świec na ołtarzyku... Wszystko uległoby napromieniowaniu w przeciągu kilku sekund. Prawdopodobieństwo trafienia Naszej planety taką wiązką jest NIBY bardzo znikome, jednak rozbłyski takowe występują CHOLERNIE losowo w Drodze Mlecznej, przez co ŻADEN ŚWIAT w galaktyce nie jest w stanie przewidzieć, gdzie nastąpi kolejny i ile planet po linii prostej usmaży... To prawda! Żaden mieszkaniec Drogi Mlecznej nie jest bezpieczny! Każdego dnia grozi Nam "dantejska" tragedia bez względu na Nasze "życiowe postawy"...



cyt.
"Według Biblii Bóg jest miłością."


"- A cóż to za Bóg, który swe dzieci w tak okrutny sposób zgładzić pragnie?! Cóż uczyniły mu zwierzęta i kwiaty?! Cóż uczyniły mu małe bezbronne dziatki?! Czy one również są złe?! Cóż to za Bóg, który zamiast językiem miłości, przemawia klingą?! Ogniem?! Cóż to za ojciec, który zamiast szacunku i podziwu, u swych dzieci wzbudza jedynie strach?! Wreszcie cóż to za próżny głupiec, który tak piękny i pracochłonny twór stworzenia pragnie zgładzić tylko dlatego, że ktoś nie oddał mu pokłonu?! Zaprawdę próżny, głupi i podły ten Bóg! Wolę zginąć, aniżeli ukorzyć się przed takim potworem!"




"Bóg jest miłością"

Owy "poseł swego Boga" w renesansie starożytnych czasów głoszący coś takiego, zaś chwilę później obnażający sekrety "fatimskiej egzekucji niewiernych", znikałby z placu targowego pod gęstym gradem zgniłych pomidorów, jaj i fekalii. Pośród przekleństw, szyderstw, gromkiego śmiechu, złorzeczeń, wystawiony na ciosy. Ja sam osobiście kopnąłbym w dupę taką "podłotę".

AMEN.

79 Ostatnio edytowany przez gossip_girl (2011-08-15 11:44:22)

Odp: OSTRZEŻENIE od Boga!!! to nie żarty

Lool2, wyślesz mi całość na maila tongue?


AquariusAquariorum napisał/a:

cyt.
"Według Biblii Bóg jest miłością."


"- A cóż to za Bóg, który swe dzieci w tak okrutny sposób zgładzić pragnie?! Cóż uczyniły mu zwierzęta i kwiaty?! Cóż uczyniły mu małe bezbronne dziatki?! Czy one również są złe?! Cóż to za Bóg, który zamiast językiem miłości, przemawia klingą?! Ogniem?! Cóż to za ojciec, który zamiast szacunku i podziwu, u swych dzieci wzbudza jedynie strach?!

Nigdy nie mogłam tego zrozumieć hmm

80

Odp: OSTRZEŻENIE od Boga!!! to nie żarty
gossip_girl napisał/a:

Lool2, wyślesz mi całość na maila tongue?


AquariusAquariorum napisał/a:

cyt.
"Według Biblii Bóg jest miłością."


"- A cóż to za Bóg, który swe dzieci w tak okrutny sposób zgładzić pragnie?! Cóż uczyniły mu zwierzęta i kwiaty?! Cóż uczyniły mu małe bezbronne dziatki?! Czy one również są złe?! Cóż to za Bóg, który zamiast językiem miłości, przemawia klingą?! Ogniem?! Cóż to za ojciec, który zamiast szacunku i podziwu, u swych dzieci wzbudza jedynie strach?!

Nigdy nie mogłam tego zrozumieć hmm

Tekst napisany w ten sposób, faktycznie nie sposób zrozumieć, dlatego nawet się nad tym nie zastanawiaj. To jest spostrzeżenie subiektywne osoby, która to napisała-co oznacza, że rozumie to według swoich aktualnych myśli. Czy masz pewność, że Bóg chce zgładzić wszelkie istnienie? Czy uważasz, że Bóg przemawia ogniem? Czy uważasz, że szuka podziwu, a u ludzi wzbudza jedynie strach? Ja uważam inaczej.

Odp: OSTRZEŻENIE od Boga!!! to nie żarty
Mahtob napisał/a:
prof. Homo Universalis napisał/a:
Mahtob napisał/a:

O ile mi wiadomo, to trzecia rzecz jaką przekazała Matka Boska Łucji to była tajemnica zamachu na Jana Pawła II, a nie zapowiedź końca świata. To chyba zostało oficjalnie ogłoszone przez Watykan. A poza tym w Piśmie Świętym (nie pamiętam gdzie, ale na pewno jest, sama znalazłam) napisane jest że nie będziemy wiedzieli jakiego dnia się to stanie i że nie należy wierzyć nikomu kto to zapowiada. A myślę że Bóg by własnych postanowień nie łamał.

KRK i te całe objawienia to maja tyle wspolnego z naukami Jezusa co ja ze sw.Mksymilianem kolbe.

Twoja odpowiedź ma tyle wspólnego z tematem co ja z Krzysztofem Ibiszem. Rozmawiamy o końcu świata nie o naukach Jezusa.

w431r - Sobór w Efezie przemianował Maryję z Christotokos, a więc "matka Chrystusa", na Theotokos - "Matka Boska. brak potwierdzenia w Biblii i od tego zacza sie kult matki boskiej

W Polsce kult maryjny był silnie rozwinięty już w średniowieczu, co  wiązane jest z pierwotnym u Słowian kultem Mokoszy-wielkiej matki, znacznie ułatwiającym adaptację kultu Maryi.Ta adaptacja była chrzescijan prubujacych nawracac słowian na chrzescijanstwo prirytetem za wszelka cene.A mokosza to bogini panteonu słowiańskiego, według badaczy bogini deszczu, mokrej pogody i burzy  lub hipostaza Matki Ziemi .kult Marii rozwijał się wolniej, w cieniu kultu męczenników,wokresie pierwszych czterech wieków nie ma wiarygodnego świadectwa na temat kierowanych do niej modlitw. Ówcześni ojcowie i teologowie ograniczali się właściwie do podkreślania Jej służebnej roli w odkupieniu przygotowanym przez Boga w Jezusie, który narodził się z Marii dziewicy

Epifaniusz z Salaminy żyjący w IV wieku potępił przejawy nadmiernego kultu maryjnego jako herezję w swoim dziele Panarion. Opisał on w nim sektę, którą sam nazwał Kollriydianami:

    Pewne kobiety w Arabii wprowadziły to absurdalne nauczanie z Tracji: składają one ofiarę z okrągłych chlebów w imieniu wiecznej dziewicy Marii i wszystkie spożywają z tego chleba.
    (Panarion 78:13)

Tracja sąsiadowała z Frygią, krainą w której znajdował się Efez. Tak więc dzieło Epifaniusza również wskazuje na rejony Morza Egejskiego i miast starożytnej Grecji jako kolebkę kultu maryjnego. W IV wieku teologowie katoliccy potępili oddawanie czci boskiej Marii, chociaż uznawali ją za wieczną dziewicę. Epifaniusz pisał dalej:

    Niektórzy myślą i mówią o Marii pogardliwie; inni jednak, skłaniając się ku przeciwnej stronie, wychwalają ją ponad to, co przystoi. [...] Pod pretekstem, iż jest to słuszne, diabeł skrycie wchodzi do umysłów ludzi i ubóstwia śmiertelną naturę; on kształtuje posągi, które mają ludzkie podobieństwo po to, aby ludzie mogli czcić [=adorować, uwielbiać, wychwalać] zmarłych i wprowadzać obrazy dla uwielbienia [=adoracji], popełniając cudzołóstwo z umysłem przeciwko jednemu i jedynemu Bogu. Tak, z pewnością, ciało Marii było święte, lecz ona nie była Bogiem. Tak, istotnie, Dziewica była dziewicą, i czcigodną [=szanowną, poważaną], ale nie została nam dana po to, by ją uwielbiać [=czcić, wychwalać, adorować]. Ona uwielbiała tego, którego urodziła ze swego ciała; tego, który jest z nieba i z łona Ojca. I dla tej przyczyny Ewangelia zapewnia nas w tym, sam Pan oświadcza, że: "O kobieto, co ty masz do mnie? Moja godzina jeszcze nie nadeszła" [Jana 2:4]. I tak, aby nikt nie wywnioskował ze słów, "O kobieto, co ty masz do mnie", że święta Dziewica jest ważniejsza, nazywa ją "kobietą". [...] Słowo, którym jest Bóg, przybrało ciało z Marii, jednak nie po to, aby Dziewica mogła być adorowana [=czczona, uwielbiana, wychwalana], ani też, by on mógł uczynić ją Bogiem. Niechaj Maria będzie poważana [=czczona, szanowana], lecz niech Ojciec i Syn i Duch Święty będą czczeni [=wychwalani, uwielbiani, adorowani]; niech nikt nie czci [=uwielbia, wychwala, adoruje] Marii. [...] Niech te rzeczy zostaną wymazane, które zostały błędnie zapisane w sercach tych, którzy zostali zwiedzeni. Niech pożądanie posążków będzie wytępione z ich oczu. Niech stworzenie znów powróci do Mistrza. Niech Ewa i Adam powrócą do oddawania czci samemu Bogu. Niech nikt nie będzie prowadzony głosem węża. [...] Chociaż Maria jest święta i ma być poważana [=szanowana, czczona], jednakże nie jest przeznaczona by ją czcić [=adorować, wielbić, wychwalać].
    (fragmenty z Panarion 79 - 3.2:4 oraz 3.2:7)[4]

oraz

    Kult musi ustać. Albowiem Maria nie jest boginią ani też nie otrzymała swojego ciała z nieba.
    (Panarion 78:24)[5]

Epifaniusz uważał charakter takich praktyk za demoniczny i wskazywał, że w istocie niczym nie różnił się on od kultu Królowej Niebios opisanego przez proroka Jeremiasza (roz. 7 i 44).

O jednej z sekt czcicieli Marii wspominał także Leontius Byzantinus - nazywając ich Filomarianitami (Wielbicielami Marii) - oraz Jan z Damaszku, którzy, podobnie jak Epifaniusz, potępili taką formę kultu maryjnego[6].
Ziemie słowiańskie[edytuj]

Przyczyn przychylnego przyjęcia i rosnącej popularności kultu maryjnego w średniowieczu na ziemiach słowiańskich niektórzy upatrują w pierwotnym, zastałym na owych terenach, kulcie Mokoszy.


Maria była prawą kobietą, i ubłogoslawioną przez Boga (Ew. Łukasza 1:27-28). Była jednak też grzeszną istotą ludzką, tak samo jak każdy z nas ? która potrzebowała Jezusa Chrystusa jako swojego Zbawiciela, tak samo jak wszyscy inni (Ks. Koheleta 7:20; List do Rzymian 3:23; 6:3; 1 List Jana 1:8).


Pewnego razu, kiedy Jezus przemawiał, kobieta w tłumie powiedziała ?Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś.? (Ew. Łukasza 11:27) Nigdy nie było lepszej okazji dla Jezusa, aby zadeklarował, że Maria rzeczywiście była godna chwały i adorowania. Jaka była odpowiedź Jezusa? ?On zaś rzekł: Błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą go.? (Ew. Łukasz 11:28) Dla Jezusa, posłuszeństwo względem Bożego Słowa było WAŻNIEJSZE niż bycie kobietą, z która go zrodziła. Nigdzie w Piśmie Świętym Jezus, czy ktokolwiek inny, nie kieruje uwielbienia czy adoracji w kierunku Marii. Elżbieta, krewna Marii, chwali Marię w Ew. Łukasza 1:42-44, ale bazuje to na fakcie, że Maria narodzi Jezusa. Nie było to spowodowane żadną nieodłączną chwałą, która byłaby zawarta w Marii.


maryja obiawiała sie tylko tym ,ktorzy byli bardzo religijni i rozmodleni ....ciekawe czy wie Pani dlaczego akurat im sie objawiła a nie jakiemus protestantowi albo muzułmanowi.




Mahtob napisał/a:

Z całym szacunkiem, ale o naukach Jezusa powinni chyba rozmawiać ludzie którzy to biorą na poważnie a nie tacy którzy sobie wstali rano i wymyślili że Boga nie ma i ustanowili sobie cel: "od jutra mam misję walki z całym światem i udowadniania że Boga nie ma".

ja tam ateisto nie jestem ale wiem ,ze nauki Jezusa i wogule biblie badaja religioznawcy i biblisci ,ktorzy sa areligijni i jakos nikt im nie zabrania tego co robia.



Mahtob napisał/a:

Im dłużej czytam Twoje wypowiedzi tym bardziej chciałabym zwrócić uwagę że poglądy są po to aby o nich dyskutować a nie narzucać innym. Trochę tolerancji.

jak mozna tolerowac wiare w koniec swiata?



Mahtob napisał/a:
Oen_242 napisał/a:
Mahtob napisał/a:

Z całym szacunkiem, ale o naukach Jezusa powinni chyba rozmawiać ludzie którzy to biorą na poważnie a nie tacy którzy sobie wstali rano i wymyślili że Boga nie ma i ustanowili sobie cel: "od jutra mam misję walki z całym światem i udowadniania że Boga nie ma".

Nieistnienie boga czlowiek sobie nie wymysla (bo niemozliwie jest wierzenie w cos, co nie istnieje) tylko dochodzi do takiego wniosku na podstawie logicznego myslenia.

Ok. Jestem to w stanie zrozumieć. Nie mam nic do ludzi niewierzących. W końcu sama jestem w związku z taką osobą. Ale nie mam pretensji o poglądy, tylko o bezmyślne i natarczywe narzucanie je innym. Jest cienka (na prawdę bardzo cienka granica) pomiędzy dyskutowaniem a wmawianiem komuś że się ma rację. A że jestem osobą która ma słabość w temacie tolerancji to moim zdaniem profesor kilka razy tą granice przekroczył. Religia jest bardzo delikatnym tematem i apeluję o zrozumienie dla innych.

A jeśli chodzi o istnienie (lub nieistnienie) Boga... owszem, są dowody że Go nie ma.

dowody na nie istnienie Boga?? chyba tego z religiii... a ta granice o ktorej Pani pisała jest bardzio łatwo przekraczac nawet mimowolnie bo jest płynna.


Mahtob napisał/a:

Z całym szacunkiem dla ludzi kierujących się tylko i wyłącznie myśleniem, ale niestety są rzeczy których nie można zmierzyć ani udowodnić. Przynajmniej mi się tak wydaje. No chyba że są tu ludzie którzy na pytanie: "jak bardzo mnie kochasz?" odpowiadają "tak na 59 cm". A moim zdaniem Boga nie mierzy się w jego działalności czy w istnieniu tego czy tamtego na świecie, ale w Jego uczuciach do człowieka. A to czy istnieje miłość czy nie to raczej nie jest rzecz którą możesz zbadać logicznie.

Ale jesli Bog jest miłoscia ,to jak to sie ma do Trojcy Swietej?

ja osobiscie mam swojego stworzyciela i nie podpisuje sie pod rzadna religia ani nurtem religijnym.Uwarzam,ze to wszechswiat jest naszym Panem-troche dziwny to bog bo nauko udowodniony-nie trzeba w niego wierzyc









Oen_242 napisał/a:
Mahtob napisał/a:

A to czy istnieje miłość czy nie to raczej nie jest rzecz którą możesz zbadać logicznie.

Milosc w przeciwienstwie do boga istnieje, bo jest zjawiskiem realnym, namacalnym i badanym takze przez naukowcow. Kwestii boga nikt nie bada, bo nie da sie badac czegos, co jest wymyslone.

jesli pan zamieni słowo Bog na słowo stworzyciel ,to odrazu nawet potwierdzenia naukowe sie znajda.Wiekszosc naukowcow skłania sei do opini ,ze człowiek jest dzieckiem wszechswiata





mtmtc napisał/a:

Jednym słowem nie ma bo nie ma, argument nie podlegający dyskusji. Jeśli naukowcy prowadzą badania na temat istnienia Boga to według Ciebie nie są naukowcami.

naukowcy nazywaja go stworco a nie bogiem.wiekszosc naukowcow uwrza ,że jestesmy dziecmi wszechswiata i jeszcze nikt tego nie obalił.

mtmtc napisał/a:

Jeśli nauka się rozwija nie należy wykluczać tego, że będziemy mogli zobaczyć Boga. Próbujesz podważyć wiarę w Boga i twierdzisz, że to głupota wierzyć w Niego. Co dobrego wynika z twojej ?misji? szerzenia twojej prawdy? Czy warto marnować czas na takie argumentowanie ?nie ma bo nie ma??

bog ingerujacy w losy swiata i wymagajacy wiary w siebie to wynik ludzkiej skłonnosci dom personifikacji.nic poo za tym


mtmtc napisał/a:

Ciekawe czym jest dla Ciebie miłość. Jeśli ktoś się nie zakochał to też może powiedzieć, że miłości nie ma bo nie ma.

miłosc nie ma definicji

mtmtc napisał/a:

Dla niektórych miłość to tylko chemia dla niektórych cos więcej. W każdej kulturze przejawia się inaczej, czasem jest pojęciem negatywnym. Według Biblii Bóg jest miłością.

nie dla niektorych miłosc to chemia ,tylko dla tych ,ktorzy wiedza ,ze misłoscia nazywa sie rozne rzeczy i sama miłosc ma rozne oblicza.
-rodzicielska
-duchowa
-erotyczna

chemia zwiazna jest tylko z miłoscia erotyczna, czesciowo z rodzicielska a z duchowa nie ma nic wspolnego.A to jaki Bog jest w Biblii to Panska fantazja w tej wypowiedzi.kazdy wie ,ze jahwe wyewoluował w trojce swieta.


mtmtc napisał/a:

Więc jeśli się oprzeć na Biblii to skoro istnieje miłość, a Bóg jest miłością, to Bóg też istnieje.
A jak nie chcesz się oprzeć na Biblii to sięgnij po Kartezjusza. On potwierdził istnienie Boga tylko i wyłącznie logiką.

to dlaczego mowi sie o wierze w boga nie o wiedzy o Bogu??







GetReal napisał/a:

a ja zawsze myslalam ze sa III tajemnice fatimskie a tutaj prosze nastepna big_smile big_smile
za kilka lat moze uslysze o IV, V i VI wink

to manipulacja anie tajemnica. A jasnowidzenie (np o zamachu na papierza) nie ma nic wspolnego z maryja.






AquariusAquariorum napisał/a:

Owszem! Ziemi grozi zagłada i to każdego dnia! Jednak nie głupota mocarstw i broń jądrowa położy kres cywilizacji na niej, a... "Bicz Boży" czyli EKSPLOZJE GAMMA.

a skad pan wie ,ze Bog je wysłał??















pauuula napisał/a:

Pismo Świete mówi ze nie znamy dnia ani godziny..Ale ja jakoś w to wierze dla mnie to nie sa łańcuszki tylko ujawnienie kolejnej tajemnicy Fatimskiej...

dnia ani godziny to nikt nie zna ale fakty naukwe potwierdzaja ,ze wszechswiat jesli zacznie sie kurczyc ,to za kilka miliardow lat -ew. koniec swiata.
jesli Pani "jakos" w to wierzy to ja nie wnikam:-). A zna Pani proces powstania Pisma sw.?

82

Odp: OSTRZEŻENIE od Boga!!! to nie żarty
prof. Homo Universalis napisał/a:
pauuula napisał/a:

Pismo Świete mówi ze nie znamy dnia ani godziny..Ale ja jakoś w to wierze dla mnie to nie sa łańcuszki tylko ujawnienie kolejnej tajemnicy Fatimskiej...

dnia ani godziny to nikt nie zna ale fakty naukwe potwierdzaja ,ze wszechswiat jesli zacznie sie kurczyc ,to za kilka miliardow lat -ew. koniec swiata.
jesli Pani "jakos" w to wierzy to ja nie wnikam:-). A zna Pani proces powstania Pisma sw.?

A pytasz o fakty, czy też o model, który wymyślili naukowcy ZAŁOŻYWSZY UPRZEDNIO, że Pisma Duch Święty nie dyktował? smile

Jest taki przefantastyczny błąd, który sam nazywam "dowodem przez założenie tezy". Jeśli się coś (często niejawnie) zakłada, nie powinno się ogłaszać tego jako wyniku późniejszych badań. Zostało założone więc siłą rzeczy wynika z założeń. wink

(Mniej więcej na tym błędzie oparta jest każda ocena jednej ideologii z perspektywy innej. Jeśli przyjmiemy pewien system wartości jako kryteria oceny, a oceniać będziemy inne systemy wartości, będą one ocenione jako gorsze. To banał.)

Jeszcze zatem raz: pytasz o to, jak było, czy też o to, co ustalono JUŻ PO ZAŁOŻENIACH, które mówiły między innymi o tym, jak było? smile

(I znów dygresja: jeśli nauką nazywasz to, co pozareligijne, to siłą rzeczy naukowe badania religii będą mówić o ludzkich złudzeniach, o wierze w nieistniejące. Nie jest to wynik naukowy - jest to ZAŁOŻENIE. Dopiero po założeniu, że nie było boskich wpływów, dojść można do wniosku, że ich nie było. Ambitne? smile Moim zdaniem niezbyt. Powinno się chyba poszerzyć kurs logiki na większości kierunków studiów.)

83

Odp: OSTRZEŻENIE od Boga!!! to nie żarty

A ja jestem wierzący.. Ale nie wierzę w boga . Ciężko to pojąć ale tak jest.

84

Odp: OSTRZEŻENIE od Boga!!! to nie żarty

Juan:

Moim zdaniem wszyscy są wierzący, choć wierzą w różne rzeczy. Niestety część wierzy, że wcale nie są wierzący. I gdy im się tłumaczy, to reagują strasznie religijnie i chcą mnie spalić.

W co wierzysz? smile

85

Odp: OSTRZEŻENIE od Boga!!! to nie żarty

Kto broi ten się boi wink Kataklizmy były zawsze i raczej będą. Ludzie mordowali się i nadal będą to robić. Tak się zastanawiam tylko co na to wszystko dinozaury ;P

Odp: OSTRZEŻENIE od Boga!!! to nie żarty
heathcliff napisał/a:
prof. Homo Universalis napisał/a:
pauuula napisał/a:

Pismo Świete mówi ze nie znamy dnia ani godziny..Ale ja jakoś w to wierze dla mnie to nie sa łańcuszki tylko ujawnienie kolejnej tajemnicy Fatimskiej...

dnia ani godziny to nikt nie zna ale fakty naukwe potwierdzaja ,ze wszechswiat jesli zacznie sie kurczyc ,to za kilka miliardow lat -ew. koniec swiata.
jesli Pani "jakos" w to wierzy to ja nie wnikam:-). A zna Pani proces powstania Pisma sw.?

A pytasz o fakty, czy też o model, który wymyślili naukowcy ZAŁOŻYWSZY UPRZEDNIO, że Pisma Duch Święty nie dyktował? smile

ja bym prosił o nie robienie sobie jaj. to niech Pani wymieni fakty i opisze model





heathcliff napisał/a:

Jest taki przefantastyczny błąd, który sam nazywam "dowodem przez założenie tezy". Jeśli się coś (często niejawnie) zakłada, nie powinno się ogłaszać tego jako wyniku późniejszych badań. Zostało założone więc siłą rzeczy wynika z założeń. wink

a Pani jest naukowcem jakiej dziedziny? widze,ze pani wytyka bedy nauki nie piszac gdzie co i jak.....ja mimo dwoch fakultetow nie czuje sie do tego kompetentny dlatego jestem zaciekawiony Pani osoba

heathcliff napisał/a:

Jeszcze zatem raz: pytasz o to, jak było, czy też o to, co ustalono JUŻ PO ZAŁOŻENIACH, które mówiły między innymi o tym, jak było? smile

nie ma rzadnego ducha Swietego,jesli Pani uwarza inaczej ,to prosze poczytac skad wogule wzieła sie nazwa JHWH
Opisac Pani historie powstania pisma sw.?




heathcliff napisał/a:

(I znów dygresja: jeśli nauką nazywasz to, co pozareligijne, to siłą rzeczy naukowe badania religii będą mówić o ludzkich złudzeniach, o wierze w nieistniejące. Nie jest to wynik naukowy - jest to ZAŁOŻENIE. Dopiero po założeniu, że nie było boskich wpływów, dojść można do wniosku, że ich nie było. Ambitne? smile Moim zdaniem niezbyt. Powinno się chyba poszerzyć kurs logiki na większości kierunków studiów.)

a dlaczego zakładac ,ze boskie wpływy były? i ktora religia jest boska?







Juan napisał/a:

A ja jestem wierzący.. Ale nie wierzę w boga . Ciężko to pojąć ale tak jest.

a jakie sa Panskie wierzenia?

87

Odp: OSTRZEŻENIE od Boga!!! to nie żarty

Homo Universalis:
Czeka takie oto pytanie:
"A pytasz o fakty, czy też o model, który wymyślili naukowcy ZAŁOŻYWSZY UPRZEDNIO, że Pisma Duch Święty nie dyktował?"
Fakty nieznane, model czasem niepotrzebnie przytaczasz, by forsować swoje zdanie.
I może poszukaj jakichś informacji o mojej płci.

Na następne pytanie odpowiedzią jest "logiki i metodologii". Przy tym poważni naukowcy rozpoznają się po poważnych poglądach, nie liczbie fakultetów. Broniąc czegoś ich liczbą przynosisz wstyd uczelniom. Ortografią przynosisz wstyd sobie. Nie czytasz książek?

Twój post składa się z mijania odpowiedzi, propozycji przedstawiania własnej wiary, przedstawiania własnej wiary, fatalnych błędów ortograficznych i imputowania mi dziwnych poglądów. Powiesz mi, na której uczelni i jakim kierunku uczono Cię argumentowania w takim stylu?

Odp: OSTRZEŻENIE od Boga!!! to nie żarty
honia napisał/a:

Kto broi ten się boi wink Kataklizmy były zawsze i raczej będą. Ludzie mordowali się i nadal będą to robić. Tak się zastanawiam tylko co na to wszystko dinozaury ;P

Ma Pani racje. ja sie bardziej zastanawiam skad sie bierze ludzka głupota i wiara w takie głupoty,ze Bog kataklizmy zsyła bo ludzie sie go nie chca słuchac.




heathcliff napisał/a:

Homo Universalis:
Czeka takie oto pytanie:
"A pytasz o fakty, czy też o model, który wymyślili naukowcy ZAŁOŻYWSZY UPRZEDNIO, że Pisma Duch Święty nie dyktował?"

Pan jest biblisto? archeologiem czy antropologiem a może kulturoznawco? i co to jest duch sw?




heathcliff napisał/a:

Fakty nieznane, model czasem niepotrzebnie przytaczasz, by forsować swoje zdanie.
I może poszukaj jakichś informacji o mojej płci.

Na następne pytanie odpowiedzią jest "logiki i metodologii". Przy tym poważni naukowcy rozpoznają się po poważnych poglądach, nie liczbie fakultetów. Broniąc czegoś ich liczbą przynosisz wstyd uczelniom. Ortografią przynosisz wstyd sobie. Nie czytasz książek?

naucz sie czytac prof. nie chwalił sie fakultetami

Posty [ 66 do 89 z 89 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » OSTRZEŻENIE od Boga!!! to nie żarty

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024