Obudzilam sie rankiem widzac Jego twarz
Wpatrzone we mnie szmaragdowe oczy
Usta, ktore chca mnie pocalowac
W milczeniu patrzylismy na siebie, delektujac sie swoim widokiem
On otarl ostatnia moja lze, mowiac, ze zawsze bedzie przy mnie
Dopiero przy Nim poczulam sile milosci, ktora niczym wzburzone fale niesie dusze i serce czlowieka
albo ku zatraceniu albo ku szczesciu
Co nas czeka? Tego nie wie nikt.
Jedno wiedzielismy na pewno, to co nas laczy nie jest miloscia z hollywoodzkiego filmu
to nie jest latwe uczucie.. jednak co, by sie w naszym zyciu nie wydarzylo pozostanie w Nas na zawsze
na wieki... i to ze to uczucie nie minie i ze nie moglibysmy uczuciem obdarzyc nikogo innego
Naiwne? Moze, ale kazdy ma prawo, by tak czuc
Nastepnie wichry namietnosci zapanowaly nad nami
Oddalam Jemu moje serce i dusze
i nigdy tego nie odzyskam, wiem, ze bylo warto
Modle sie, by ta chwila trwala wiecznie