Jako, że jestem osobą ciągle próbującą nowych rozwiązań w dziedzinie pielęgnacji urody zainspirowana przeczytaną gdzieś w internecie informacją, że olejku do ciasta można użyć zamiast perfum postanowiłam spróbować
Zmieszałam rano po kilka kropel olejku migdałowego i waniliowego a następnie wtarłam w miejsca, gdzie zwykle się perfumuję i troszkę we włosy. Kilkoma kroplami posmarowałam zimną żarówkę (w miarę rozgrzewania się łazienka zaczęła pięknie pachnieć
).
Ogólnie olejek do ciasta sprawdził się na moje skórze dobrze
Zapach, chodź słodki nie był nachalny- wyczuwalny tuż przy skórze. Nic mnie nie uczuliło, a efekt utrzymuje się nawet teraz, pod wieczór. Można porównać do użycia dobrego, perfumowanego balsamu.
Chętni na nowe doznania mogą wypróbować ![]()