Witam wszystkich. Jestem 21 letnim chłopakiem cierpiącym na fobię społeczną. Wiem, że to forum dla kobiet, ale właśnie będę potrzebował Waszej opinii.
Podjąłem moim zdaniem najbardziej rozsądną decyzję i zamierzam wyjść z tego. Chcę to osiągnąć poprzez uczenie się podrywania. I tu jest jeden mały problem...
Otóż za bardzo przejmuję się opinią innych, w tym przypadku boję się, co pomyśli o mnie podrywana kobieta. Jak Wy, drogie Panie, reagujecie na kogoś, kto Was zagaduje (w kulturalny sposób, nie jakieś "siemasz lala", tylko "Cześć, mam na imię x, spodobałaś mi się więc do Ciebie podszedłem")? Bardzo proszę o szczere odpowiedzi.
Jeśli dosłownie tak masz zamiar zagadać to odradzam bo co dalej ? Na taką zaczepkę ciężko cokolwiek odpowiedzieć.
wiesz ja mam ciag dalszy:):) sam sie tego w ten sposób uczyłem.. i powiem Ci ze dało to spore rezultaty... zalezy jak do tego podejdziesz... jak potraktujesz jako dobrą zabawe czeka Cie kupa smiechu i duzo zabawy. Jesli potraktujesz to njakos sposób na zaliczenie jak najwiekszej ilości lasek i koniecznosc udowodnienia sobie ze jestes sporo wart mozesz przepaść:/
Tak czy owak utwórz sobie plan w głowie na poczatek... co po zagadaniu co dalej itp... i zabawa zabawa..
A opinia innych?? a jakbys miał pomysł na biznes?? kapitalny... znalazł rynek zbytu i miał mozliwości jego organizacji... i nagle ktoś by ci zaczał mówić ze to sie moze nie udac...... rezygnujesz z tego?
Nie będę lała miodu, mimo wszystko sporo zależy od atrakcyjności delikwenta.