Toksyczny trójkąt. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Toksyczny trójkąt.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

Temat: Toksyczny trójkąt.

Jestem tutaj, bo pragnę zdania przypadkowego człowieka. Obiektywnej opinii.
Urodziłam się w domu, gdzie panuje matriarchat. Począwszy od prababci, która zaraz po urodzeniu pierwszego dziecka (mojej babci), straciła męża i postanowiła sama ją wychowywać, a skończywszy na mnie, bo przejawiam skłonności do dominacji.
Babcia dorastała w przekonaniu,że kobieta nie potrzebuje mężczyzny. Patrzyła na matkę,która świetnie radziła sobie w każdej dziedzinie życia i nabrała przekonania,że każdy jest pod nią. Wyszła za mąż młodo (zmusiła ją jej matka, sprawy finansowe), urodziła dwie córki i na tym rola jej męża jako męża się skończyła. No,może oprócz rozporządzania wspólnym majątkiem. Dziadka nigdy nie kochała, przed ludźmi zawsze robiła z niego potwora, choć to przecudowny człowiek. Do tej pory mówi wszem i wobec,że go nienawidzi, nie pomaga mu, nie posprząta,nie upierze, nie ugotuje. Gdyby nie moja mama,dziadek byłby zapuszczony. Nie miała nigdy romansu. Po prostu brzydzi się mężczyznami, nie są jej potrzebni. Swoje córki wychowała w tym samym przekonaniu.
Starsza mieszka zagranicą, jest po kilku nieudanych małżeństwach, mieszka z chmarą kotów. Żaden facet długo z nią nie wytrzymał, ciekawym faktem jest to,iż każdy po trwającym małżeństwie popadał w uzależnienie. Jaka jest? Aż do przesady apodyktyczna. Uważa,że wszystko wie najlepiej i nikt nie może mieć innego zdania. Ona tego nie przyjmuje do wiadomości. Kiedy czasami przyjeżdża w odwiedziny, to oszaleć można! Nie ma za grosz dystansu, poczucia humoru, chciałaby być damą, a jest przerysowanym skąpcem. Dodatkowo, dzidzia-piernik, z zamiłowaniem do za małych rzeczy. Dzwoni kilka razy dziennie do swej matki i pyta,co robić: w pracy, gdzie iść na kolację, co ugotować i w co się ubrać. Ach,no i co powiedzieć temu czy tamtemu. Każdy, choćby najintymniejszy element jej związku, dzieliła z matką!
Druga córka,a moja mama,też wypada dość osobliwie. Ma dwójkę dzieci,ale nigdy za nami nie była. Niestety,mieszkamy z dziadkami i babcia jako herszt wiecznie wtrąca się do każdej sprawy. Jest zakochana w swej matce! Kiedy zaczęliśmy się buntować dominacji babci, nie poparła nas, ile wyzwisk, ile okropnych słów padło w naszym kierunku. Tata jest potrzebny tylko do przynoszenia wypłaty i "szoferowania". Mama nawet nie udaje,że go kocha. Siedzi z matką i obgadują wszystkich naokoło, nikt nie jest dla nich dobry, oprócz ich samych. Podobnie jak siostra,jest apodyktyczna, uważa że wie wszystko i wszystko robi najlepiej. Po wszystkim wszystko poprawia,tylko jej dzieło jest tak naprawdę doskonałe (wg jej mniemania). Od kilkunastu lat cierpię na nerwicę. Mam dość życia z kobietami,które rujnują moje życie emocjonalne! Każdy zakątek mojego pokoju jest przeszukiwany, nie mam swojej prywatności, wszystko muszą wiedzieć i widzieć (mama sprawdza mi nawet bieliznę,czy przypadkiem nie mam nowej). Kiedy zaczęłam spotykać się z chłopakiem, mama robiła wszystko,żeby nas skłócić. Na szczęście, nieskutecznie. Kiedy mnie nie ma w domu,a wie,gdzie jestem, dzwoni milion razy i wymyśla jakieś nieistotne powody,a kiedy nie odbieram,zamęcza chłopaka. Rodzice taty zawsze starają się nas wspierać,co mamie i babci absolutnie nie odpowiada. Nie wiem,może chciały,żebym była taka jak one?
Uwierzcie mi,że życie w tym domu jest koszmarem. Dzięki pomocy taty i jego rodziców,niedługo wyprowadzę się na swoje. Nie chcę wracać do tego już nigdy, nie chcę tak naprawdę utrzymywać kontaktu z mamą i babcią, chociaż wiem,że to niemożliwe. Niedługo do kraju sprowadzi się siostra mamy, wtedy to już zupełnie będzie katastrofa.
Boję się,że ja też taka będę. Nie potrafię o tym zapomnieć, chcę być inna,ale czy zdołam pokonać te demony przeszłości? Czy zdołam wyleczyć się z nerwicy, cieszyć się życiem, osobistym szczęściem? Przejawiam skłonności do dominacji, ale pracuję nad sobą. Jest mi przykro,że zamiast cieszyć się życiem,  mama i babcia sprawiły,że myślałam o samobójstwie, że tak mi uprzykrzyły każdy dzień życia...Czy jest szansa,abym nie stała się taka,jak one?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Toksyczny trójkąt.

Każdy człowiek jest panem swojego losu a otoczenie owszem ma pewien wpływ na naszą osobowość i poglądy ale to my sami podejmujemy decyzje co jest dla nas najlepsze. Sama podkreślasz że taki model rodziny , krótko mówiąc  ci nie odpowiada a skoro tak jest to czego się obawiasz ? Może twój strach wynika z faktu iż rodzina się wtrąca do twojego życia ale skoro się wyprowadzasz  to nie widzę powodów do obaw.

3

Odp: Toksyczny trójkąt.
MademoiselleMarie napisał/a:

Czy jest szansa,abym nie stała się taka,jak one?

przecież ty już jesteś inna... pracujesz nad sobą, zauważasz wiele rzeczy, którym chcesz się przeciwstawić.... jesteś otwarta...

wszystko przed tobą...dasz radę...

4

Odp: Toksyczny trójkąt.

oczywiście że będziesz inna , powiem więcej ty stanowczo będziesz inna smile
dzieki tym bolesnym doświadczeniom wiesz jakie błędy popełniały kobiety w twojej rodzinie...ile krzywdy tak naprawdę wyrządziły.
Ty mając to doświadczenie będziesz zupełnie inna osobą...
ŻYCZĘ ci powodzenia smile

5

Odp: Toksyczny trójkąt.

MademoiselleMarie - myślę, że MASZ SZANSĘ, by nie być podobna do kobiet o których napisałaś.
Czasem sami nie zauważamy, jak bliscy stajemy się modelowi, przed którym tak bardzo chcieliśmy ucieć.
Najprostszą i najbezpieczniejszą metodą byłoby moim zdaniem - wybranie się do poradni psychologicznej - sądząc po sprawie - nie będzie to wymagało wielkich i ługotrwałych spotkań - ważne jednak jest, byś upewniła się, że terapeuta to naprawde mądry człowiek, a nie studenciak, który zakuł, zdał i otworzył gabinet czy po drodze jeszcze ściągał na egzaminach.
Myślę, że taka wizyta może zadziałać bardzo profilaktycznie:)
trzymam kciuki

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Toksyczny trójkąt.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024