Tak jak w temacie. Po prostu, nie wiem. Od zawsze miałam dziwne przeczucia. Bo tak to zawsze nazywałam. Zresztą do tej pory tak to nazywam. Zaczęło się od tego, że momentami wiedziałam kto napisał mi smsa albo kto właśnie do mnie dzwoni. Później wiedziałam, że za chwilę będzie jechała karetka, że zdarzy się coś złego. "Czułam", że niedługo umrze mój tata, "czułam", że niedługo umrze moja babcia. Mimo tego, że ojca nie widziałam od kilkunastu lat. Mimo tego, że babcia czuła się świetnie. Ostatnio przez kilka dni jak oszalałe "waliło" mi serce. Okazało się, że podobam się koledze mojej najlepszej przyjaciółki. A przed katastrofą Tupolewa...myślałam co by było, gdyby zginął nasz prezydent... Ja sobie tego nie wymyślam. Jestem tego pewna. Po prostu czasami..."czuję" różne zdarzenia... To zaczyna się robić dziwne...
Mhm , podobno są ludzie którzy mają bardziej wyostrzone zmysly i w naturze to nie dziwi ( pies np. zawsze wyczuje swojego pana z odległości nawet kilometrów ) więc jakiś procent z nas moze mieć nietypowe lub bardziej wyostrzone zmysły takie czy inne. To że cos silniej odczuwasz o tym by świadczyło. Z drugiej strony są teorie, że nasz mózg ma tak wiele nieodkrytych funkcji i jest tak niezbadany, że o wielu jego możliwościach ( np. takim odczuwaniu ) po prstu nic nie wiemy. Także póki umiesz z tym życ i ci to nie przeszkadza to chyba jest dobrze ?
Marlasworld... to może nie być przypadek... Proszę napisz od kiedy tak masz i czy miałaś jakiś kontakt z wróżbiarstwem... Nie twierdzę ze tak jest, ale może to być dla Ciebie niebezpieczne.
Wojtek
A mój przyjaciel i brat w Bogu... Mietek powiedział: " a wiesz dlaczego zwierzęta tak dobrze czują demony?..... Bo nie studiowały teologii!!!! "...
Ja czasem też mam przeczucia, nie zawsze, ale jednak. Różnego typu i rodzaju, raczej jest to intuicja (w rodzaju "on jest mi przeznaczony", albo "tam nie pójdę, bo mnie okradną"). Na studiach się dowiedziałam, że intuicja to wypadkowa wiedzy i doświadczenia
. W moim wypadku to jest jak najbardziej to. Może z nielicznymi wyjątkami, kiedy miałam silne przeczucie, że papież umrze w konkretnym roku i tak było, albo że mój promotor ciężko zachoruje - i się sprawdziło.
Żadnym okutyzmem się nigdy nie parałam, w rodzinie też nikt tak nie robił (z wyjątkiem babci mej, która podczas okupacji była na seansie mającym na celu wywołanie ducha Piłsudskiego, ale tylko raz). Jakkolwiek jestem skłonna przychylić się ku wersji o niezbadanych możliwościach ludzkiego mózgu (nowoczesna neurobiologia i fizyka coś tam mówią na ten temat).
Też mam czasem takie różne przeczucia. Może nie takie katastroficzne, ale faktycznie czasem czuję, że coś się stanie i tak się dzieje.
Moi znajomi się czasem śmieją, że mam zdolności telepatyczne, np. myślę sobie, że zadzwonię do koleżanki, z którą się dawno nie widziałam i ona w tym czasie dzwoni itp. Ja sama podchodzę do tego bardzo sceptycznie. Często rożne sytuacje tłumaczę sobie zbiegiem okoliczności, czy przypadkiem. Chociaż parę razy zdarzyło mi się coś, co ciężko wytłumaczyć tylko i wyłącznie przypadkiem. Nigdy jednak się głębiej nad tym nie zastanawiałam. Może dlatego, że te przeczucia dotyczą raczej błahych sytuacji.
Ja tam nie przypisuję swojej intuicji zbyt wielu mocy - ale już dłuższy czas słucham jej bezwarunkowo. Jeszcze nigdy mnie nie oszukała. A i walczyć z nią ciężko bo kiedy się opieram mam reakcje fizyczne w stylu napięcia w klatce piersiowej, które z czasem doprowadza do nerwobóli...
Ja tak miałam kiedy byłam młodsza, od jakiegoś czasu zauważyłam, że przestałam wyczuwać takie rzeczy. Nie wiem od czego to zależy, ale podpisuję się pod wypowiedzią wordi - też o tym słyszałam i wydaje mi się to być bardzo możliwym.
czasami ludzie mają takie przeczucia dla mnie to jest straszne jak ty sobie z tym radzisz???
Od zawsze miałam "przeczucia", dziwne uczucie niepokoju, bicie serca ... zawsze w ciągu kilka następnych dni wydarzało się coś złego, przykrego ... tyczyło się zawsze moich bliskich z rodziny, klasy, pracy ... w czasach podstawówki, liceum były bardzo nasilone - teraz miewam je bardzo rzadko - co mnie niezmiernie cieszy, bo zawsze kiedy odczuwam ten niepokój, wiem, że będzie się coś złego dziać ...
Jak dla mnie to żadne wróżbiarstwo, czarna magia czy coś w tym stylu, bardziej wzmocnione uczucie EMPATII.
Heh, ja też tak mam. Czasem przez parę dni czuję się jakoś nieswojo, wiem że coś się stanie, coś złego i się dzieje...
Albo sny... normalnie masakra. Często coś mi się śni, budzę się i później się to dzieje, niezależnie ode mnie, nic z tym nie robię. Z reguły, jak wstaję zapominam sny i przypominam sobie dopiero jak coś już sie wydarzy.
Ale i tak nikt mi nie wierzy i ma mnie za wariatkę.
Tylko mama mówi, że jestem jej medium ![]()
Witam Wszystkich.
Jestem nowa mam nadzieje ze ten temat jest jeszcze aktywny.
Mam 17lat i od jakiegos czasu tez doznaje dziwnych uczuc niewiem czy to naprawde sie dzieje czy sobie to wyobrazam.
Jednego razu ogladalam wiadomosci i pisalo "94 osób utopilo sie w ciagu tego miesiaca" (czy tygodnia mysle ze to niema znaczenia)
i cos we mnie drgnelo dziwne uczucie no i po dwoch dniach dostaje wiadomosc ze moj tato sie utopil.
Wczesniej zabili w moim miescie murzyna (w lutym) i nosilam smutek przez jakis czas, dluzszy czas i mialam wrazenie jak by sie to nasilalo chociaz wcale go nieznalam nawet niewidzialam. No i w kwietniu zgina nasz prezydent. Tak jak bym miala przeczucie.
Czasami tez mam takie ogrome de ja vu, to bedzie troche trudno opisac.
Wytlumacze to na obojetnie jakim przykladzie: Powiedzmy jestem w pokoju z mama, bratem i ktos do nas przychodzi i robi cos, mowi i ja tez wykonuje jakis czyn i nagle sobie uswiadamiam jak bym to juz robila albo bym o tym snila, tak jak bym snila o tym co sie stanie.
Tylko ze niepamietam kiedy o tym snilam i dopiero jak juz "to cos sie wydarzy" to dopiero wtedy przypomina mi sie ze o tym snilam wczesniej niemoge przewidziec ze cos podobnego sie stanie badz zaraz po obudzeniu niemoge powiedziec "to i to sie stanie wtedy i wtedy"
I jeszcze sny czasami snie i gdy sie obudze to pamietam sen ale po chwili zapominam, ale kiedys ktos mi tlumaczyl ze jak sie spojrzysz w okno czy tam w jasne swiatlo/sciane czy jakis jasny obiekt to zapominasz, nieiwem czy to prawda. A wiec z dnia na dzien staram sobie utrwalac te sny i o nich pamietac. Moze jesli przedstawie moje 2 ostatnie sny to mi ktos powie o co chodzi jeden wlasnie byl taki wlasnie dziwny.
Wiec wczoraj snilam o czerwonym pajaku chodzacym mi po szyi po chwili wbil sie we mnie pozniej gdzies uciekl byl ktos jeszcze zemna tylko niepmiatem ile osob czy jedna czy wiecej i kazdy bal sie go zrzucic ze mnie. I gdy sie we mnie wbil to zlozyl jaja i pozniej sie obudzilam.
Zas drugi sen byl kilka dni temu, bylam gdzies niewiem gdzie i okno zaczelo parowac (znam framuge tego okna, moja kolezanka taka ma) i bylo zaparowane, pozniej ktos albo samo sie okno otworzylo i para zaczela znikac do polowy a pozniej sie obudzilam.
I zastanawiala mnie jedna rzecz pierwsza to ze to okno otwieralo sie z prawej strony do lewej, a u mojej kolezanki otwiera sie tylko na dole na zewnatrz.
Mam jeszcze jakies dziwne odczucia albo pragnienia ale opisze je pozniej pierw zobacze czy ktos odpisze mi na moj pierwszy post i bedzie chetny poczytac jeszcze wiecej.
Budzisz się dziewczyno i lepiej, zebyś nie zostawilą tego samopas, bo mozna sie niezle wkopac.
Napisz do mnie na pw jak chcesz to pogadamy
Odpisalam Ci na e-mail'a. Mam nadzieje ze nadal masz go aktywny.