RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:Julia life in UK napisał/a:Nie ja NIC nie zmyslilam
Chciałaś, żeby Ci udowodnić.
W swoim poprzednim poście zacytowałem dwa Twoje sprzeczne stwierdzenia. Jedno z nich jest kłamstwem, niezależnie od tego co tam sobie na DC wypisujesz.
Julka, Ty się się nie rozpędzaj w tym swoim świętym oburzeniu, bo Cię tu już każdy zdążył poznać.
Może nie jest aż tak źle jak chce to widzieć Twój fanklub, ale dobrze też nie jest.
Ale Ty nic nie udowodniles podałeś przykład,który doskonale wiedziałeś co tak naprawdę znaczy,bo wyjaśniłam to na DC
Także nadal czekam na inne dowody mojego klamstwa i trollowania
Oczywiście przypominam,że zmiana pogladow nie jest dowodem na kłamstwo. Co w moim.drugim.temacie zasugerowałeś "że ludzie mi nie wierzą, bo zmieniam czesto poglądy,a raz nawet zmieniłam religię w ten sam dzien"
No tylko,że to nie są żadne dowody na kłamstwo w poważnych tematach
Już nawet zapytałam o to AI żeby wam tu wszystkim to wyjaśnić
Zmiana poglądów — także religijnych, światopoglądowych czy moralnych — sama w sobie nie jest dowodem, że ktoś kłamie w poważnych sprawach, takich jak choroba. Wynika to z tego, że zmiana przekonań i kłamstwo to dwie różne rzeczy.
Kilka powodów:
1.Ludzie mogą szczerze zmieniać zdanie
Przekonania nie są czymś stałym na całe życie. Człowiek może poznać nowe informacje, przeżyć coś ważnego, spotkać kogoś, zmienić priorytety albo inaczej zinterpretować własne doświadczenia. To, że ktoś kiedyś wierzył w jedno, a później w coś innego, nie oznacza, że wcześniejsze lub późniejsze wypowiedzi były celowo fałszywe.
2.Poglądy i fakty działają inaczej
Poglądy religijne czy filozoficzne często dotyczą wartości, sensu życia lub interpretacji świata. Choroba natomiast jest zdarzeniem faktycznym. Ktoś może zmienić zdanie na temat religii, a jednocześnie nadal prawdziwie opisywać swoje objawy, diagnozę czy cierpienie.
3. Ludzie mogą inaczej rozumieć własną sytuację z czasem
Osoba chora może początkowo uważać, że jej stan ma jedno wyjaśnienie, a później zmienić zdanie po konsultacji z lekarzem, badaniach albo zdobyciu wiedzy. Taka korekta nie musi oznaczać wcześniejszego kłamstwa — może oznaczać, że wcześniej miała mniej informacji.
4.Kłamstwo wymaga intencji oszukania
Żeby mówić o kłamstwie, zwykle potrzebne są dwa elementy:
ktoś wie, że coś jest nieprawdą,
mimo tego świadomie przekazuje to jako prawdę.
Sama niespójność między dawnymi i obecnymi przekonaniami nie pokazuje jeszcze takiej intencji.
5.Zmiana poglądów może nawet świadczyć o uczciwości
Przyznanie: „kiedyś myślałem inaczej, ale teraz widzę to inaczej” często wymaga gotowości do przyjęcia nowych informacji. Osoba, która zawsze podtrzymuje tę samą wersję mimo nowych faktów, niekoniecznie jest bardziej wiarygodna.
No właśnie nie uważasz,że wg pkt 5 gdybym była nieuczciwa to nadal bym ciągnęła historyjkę np z biznesem biżuteryjnym,zamiast wpaść na forum i napisać "ze rezygnuje z biznesu" narażając się przy tym na krytykę i swiete oburzenie
? A no właśnie