To nie mega erekcja jest potrzebna, a inna kobieta.
Skoro nie ma ochoty z partnerką, tzn, że ona go nie kręci. Proste jak budowa cepa. Po co dorabiać ideologię?
Nie zgodzę się. Problemy z erekcją mają wiele źródeł, a często jednym z nich jest np stres, czyli np partnerka bardzo pociąga, ale facet stresuje się chociażby czy ją zadowoli itp. Męska erekcja to nie jest taka prosta sprawa, różnie z nią bywa i to nie zależy tylko od partnerki czy pociąga.
Zgodzę się za to, że odpoczynek jest ważny. Mój facet ma ochotę chyba zawsze, ale jednak jak jest bardzo zmęczony, to trochę mniej. Też wtedy będzie chciał się ze mną kochać, chyba, że naprawdę mega zmęczony i zaśnie (ale to rzadko się zdarza), ale mimo wszystko nie będzie miał tyle siły na seks, woli wtedy np jak jestem na górze itp
Natomiast, gdy ma wolne dni, czas na odpoczynek, to jest chętny, gotowy od razu i ma się na wszelkie akrobacje
Warto unikać też piwa, mój facet miał czas, że codziennie pił piwo, nic do tego nie mam, bo zazwyczaj z umiarem, ale wtedy i tak sprzęt czasem lekko protestował. Tak że i to nawet w małych dawkach czasem szkodzi. A jak parę dni więcej wypił z kolegami, to już w ogóle
Nie mieszkamy jeszcze razem, ale tak zaobserwowałam jak czasem do mnie przyjechał.