Związek z Algierczykiem - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 46 ]

1 Ostatnio edytowany przez nic_ponadto (2018-10-07 02:43:03)

Temat: Związek z Algierczykiem

Dobry wieczór. Prosze o porady, najlepiej kobiet które znają temat na przykładzie własnego życia bądź znajomych. Poznałam przez internet Algierczyka. Początkowo nie traktowałam tego powaznie, ot chciałam pogadać z kimś po angielsku. Z czasem zauroczylam się. Mamy ze soba kontakt pół roku. Chciał żebyśmy poznali się w Tunezji gdzie cenowo dla nas obojga jest przystępny wyjazd i pobyt. Nie zgodziłam się zw na fakt że boję się tam pojechać sama. Stanęło na tym że chce przyjechać do Polski , wziąć ze mną ślub i tu zostać. Jestem bardzo ostrożna, nawet podejrzliwa. Staram się  wybadać jego intencje, ale wiem że ci faceci  potrafią być wybornymi kłamcami. Draże różne tematy, było już o to kilka  ostrzejszych kłótni, że mu nie ufam i robię z niego klamce. Rozważam przerwanie tej znajomości a za chwilę chce spróbować i dać temu szanse,  chyba w niebezpieczny sposób pociąga mnie to że nie wiadomo jak to będzie i pociąga mnie ta egzotyka, nie chodzi mi jedynie i jego urodę ale coś fascynuje mnie w tej kulturze pomimo oczywistych kontrowersji i potencjalnych klopotow. Proszę o wskazówki od osób które nieco liznely ten temat, na co powinnam zwrócić uwagę jeśli okaże się że miałabym być dla niego jedynie przepustka do europy., Jak go sprawdzić?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Związek z Algierczykiem

Nie sprawdzisz go w żaden sposób.
Ale sam fakt, że się nie znacie, a on już pisze o ślubie powinien być alarmujący dla Ciebie.

3 Ostatnio edytowany przez Carolina z South Carolina (2018-10-07 07:40:56)

Odp: Związek z Algierczykiem
nic_ponadto napisał/a:

Stanęło na tym że chce przyjechać do Polski , wziąć ze mną ślub i tu zostać. Jestem bardzo ostrożna, nawet podejrzliwa. Staram się  wybadać jego intencje, ale wiem że ci faceci  potrafią być wybornymi kłamcami. Draże różne tematy, było już o to kilka  ostrzejszych kłótni, że mu nie ufam i robię z niego klamce.

I bardzo dobrze, że jesteś ostrożna. Facet nigdy nie widział Cię na oczy, cała znajomość toczy się "przez kabel", ale już proponuje Ci ślub i chce tu zostać. Pamiętaj, to jest człowiek z Algierii, żeby nie okazało się, że on chce dostać się po prostu do Europy. Dwa, "jego honorowe kłótnie" też nie wróżą dobrze.

Powiem tak, zrobisz co uznasz za słuszne, ale pamiętaj, że między wami będzie z początku różnica kulturowa. Jeśli się na to zdecydujesz, to w którymś momencie będzie wybór, albo przyjęcie jego kultury, albo przyjęcie Twojej. Mam znajomą, która kiedyś była w związku z Saudyjczykiem i nic dobrego z tego nie wyszło. Początki piękne, a potem "cieszę się, że to się skończyło".

4

Odp: Związek z Algierczykiem

Rozmawiamy ze sobą bardzo dużo przez czat wideo, więc realnie się nie widzieliśm, ale wiemy jak wyglądamy. Slub oczywiście związany jest z tym że inaczej nie będzie mógł zostać tutaj gdybyśmy zechcieli być razem no i islam nie dopuszcza mieszkania i zycia  bez ślubu.

5

Odp: Związek z Algierczykiem

Mam znajomą, która wzięła ślub z takim egzotycznym kolesiem. Znajomość internetowa, nie widzieli się wczesniej. Byli naprawdę zgodnym i, wydawało by się, że i szczęśliwym małżeństwem. Jej rodzina go pokochała, wszystko robili razem, sama przestałam być wobec tego gościa podejrzliwa. Trzy lata to trwało. Do momentu kiedy egzotyczny koleś dostał obywatelstwo UE i wyprysnał pracować we Francji, czy gdzieś. Kasę żonie (podobno) wysyła, i tyle go widziała.

Oni aż tak potrafią kłamać.

6

Odp: Związek z Algierczykiem

He he. Mam koleżankę, która związała się z Algierczykiem. Nie wyszła na tym dobrze. Jak większość takich kobiet. Życzę powodzenia. Przyda się tobie. wink

7

Odp: Związek z Algierczykiem

Byłam związana z Marokańczykiem, ale we Francji. Przy czym to nie była znajomość wirtualna, mieszkaliśmy razem.
Nie skończyło się to ciekawie.
Może miałam pecha, a może nie.
Tak czy inaczej - nie polecam i zalecam spory dystans i ostrożność.

8

Odp: Związek z Algierczykiem
Cyngli napisał/a:

Byłam związana z Marokańczykiem, ale we Francji. Przy czym to nie była znajomość wirtualna, mieszkaliśmy razem.
Nie skończyło się to ciekawie.
Może miałam pecha, a może nie.
Tak czy inaczej - nie polecam i zalecam spory dystans i ostrożność.

Egzotyka robi swoje. wink  Oczywiście, że nie mogło się skończyć dobrze. Bo to zazwyczaj nie kończy się dobrze. Jest trochę w Polsce mieszanych małżeństw z Syryjczykami i Egipcjanami ale oni tutaj żyją już od kilkudziesięciu lat. Zasymilowali się z naszą kulturą. Zazwyczaj są oni lekarzami czy naukowcami. Ale to są wyjątki.

9

Odp: Związek z Algierczykiem

Cyngli czy mogłabyś napisać coś więcej o tym dlaczego nie skończyło się to dobrze? Ja podeszłam do tematu poważnie jak zauważyłam że przestał być mi obojętny i zaczęłam myśleć jakby to bylo, tj czytać fora, książki, oglądać filmy. Nie wygląda to zachecajaco jednak zawsze wyskocza jak Filip z konopii, kobiety które chwala swoich egzotycznych mężów mówią o kulturze i szacunku i dbałości o rodzinę, przez co można się mocno pogubić. Ja próbuję się mocno dystansowac, zbieram za i przeciw, nigdy nie sądziłam że zakocham się przez internet, wręcz było to dla mnie śmieszne, głupie i naiwne. Nie jestem lasa na komplementy, akurat ich nadmiar mnie irytuje Bardziej urzekło mnie zaangażowanie ale może to jest zaplanowane i stanowi manipulacje. Kontakt bardzo dobry pomimo sprzeczek i kłótni. Duży urok osobisty. Pogubiłam się...

10

Odp: Związek z Algierczykiem

Cyngli czy mogłabyś napisać coś więcej o tym dlaczego nie skończyło się to dobrze? Ja podeszłam do tematu poważnie jak zauważyłam że przestał być mi obojętny i zaczęłam myśleć jakby to bylo, tj czytać fora, książki, oglądać filmy. Nie wygląda to zachecajaco jednak zawsze wyskocza jak Filip z konopii, kobiety które chwala swoich egzotycznych mężów mówią o kulturze i szacunku i dbałości o rodzinę, przez co można się mocno pogubić. Ja próbuję się mocno dystansowac, zbieram za i przeciw, nigdy nie sądziłam że zakocham się przez internet, wręcz było to dla mnie śmieszne, głupie i naiwne. Nie jestem lasa na komplementy, akurat ich nadmiar mnie irytuje Bardziej urzekło mnie zaangażowanie ale może to jest zaplanowane i stanowi manipulacje. Kontakt bardzo dobry pomimo sprzeczek i kłótni. Duży urok osobisty. Pogubiłam się...

11

Odp: Związek z Algierczykiem

Mogę Ci napisać, co było problemem w związku.
Ogólnie nasz związek był dla niego wstydem. Rodzina z Maroka tego nie akceptowała, bo byłam nie dość, że Polką, to jeszcze nie podzielałam jego wiary. Rodzina naciskała, żeby znalazł sobie kogoś lepszego.
W domu non stop było włączone TV z arabskimi kanałami. Przychodzili koledzy, rozmawiali tylko w swoim języku. Niczego nie mogłam zrozumieć.

Nie zmuszał mnie do niczego nigdy, to fakt. Nie kazał się zasłaniać, czy coś w tym stylu. Ale nie szanował mnie za bardzo. Ogólnie po tak długim czasie mam wrażenie, że on tego nie traktował na poważnie. Była sytuacja, gdzie wyjechał do rodziny do Maroka, nie informując mnie o tym. Po prostu uznał, że to nie moja sprawa.

Potem zaczął sypać sam, popijać alkohol. Gdy mu mówiłam, że jego wiara tego zabrania, denerwował się. Wyrzucał mnie z domu 2 razy. Za pierwszym razem płakał i przepraszał. Za drugim razem już nie wróciłam, mimo, że tego chciał. W międzyczasie okazało się, że jestem w ciąży, którą straciłam. Dziś się cieszę, że nic z tego nie wyszło. Byłam naiwna i bardzo chciałam, żeby jemu zależało tak, jak mnie. Miałam wtedy trudny okres, potrzebowałam kogoś. Kiepsko wybrałam, ale najważniejsze, że wyciągnęłam wnioski i nigdy więcej nie powtórzyłam tego błędu.

12

Odp: Związek z Algierczykiem
nic_ponadto napisał/a:

Dobry wieczór. Prosze o porady, najlepiej kobiet które znają temat na przykładzie własnego życia bądź znajomych. Poznałam przez internet Algierczyka. Początkowo nie traktowałam tego powaznie, ot chciałam pogadać z kimś po angielsku. Z czasem zauroczylam się. Mamy ze soba kontakt pół roku. Chciał żebyśmy poznali się w Tunezji gdzie cenowo dla nas obojga jest przystępny wyjazd i pobyt. Nie zgodziłam się zw na fakt że boję się tam pojechać sama. Stanęło na tym że chce przyjechać do Polski , wziąć ze mną ślub i tu zostać. Jestem bardzo ostrożna, nawet podejrzliwa. Staram się  wybadać jego intencje, ale wiem że ci faceci  potrafią być wybornymi kłamcami. Draże różne tematy, było już o to kilka  ostrzejszych kłótni, że mu nie ufam i robię z niego klamce. Rozważam przerwanie tej znajomości a za chwilę chce spróbować i dać temu szanse,  chyba w niebezpieczny sposób pociąga mnie to że nie wiadomo jak to będzie i pociąga mnie ta egzotyka, nie chodzi mi jedynie i jego urodę ale coś fascynuje mnie w tej kulturze pomimo oczywistych kontrowersji i potencjalnych klopotow. Proszę o wskazówki od osób które nieco liznely ten temat, na co powinnam zwrócić uwagę jeśli okaże się że miałabym być dla niego jedynie przepustka do europy., Jak go sprawdzić?


Kiedyś, przy okazji wycieczek do krajów arabskich zainteresowałam się tematem seksturystyki i kombinatorstwa ze strony niektórych Arabów. I z tego, co pamiętam, to nie radziłabym ci wchodzić w taki układ. Nie znasz faceta, facet raczej nie zna słowa po polsku, a już gada o ślubie. Weź też pod uwagę, ze może mieć tam na miejscu żonę (i to nawet niejedną), o czym ponoć możesz dowiedzieć się nawet dopiero po ślubie.
Chcesz egzotyki, to proszę, wyszukaj tu u nas na miejscu Araba, który zna polski, studiuje coś lub już będąc po naszych studiach pracuje u nas, jest zasymilowany - i wtedy baw się w egzotykę.

A z innej strony pisząc, to nie warto też stawiać wszystkich Arabów na równi, że wszyscy są źli lub wszyscy są dobrzy. Sama miała parę nieprzyjemności z ich strony u nich tam na miejscu, ale też zaznałam ogromnej pomocy, ratunku wręcz, ze strony kolejnych, więc.... ale tobie bym odradzała takie niepewne kontakty.

13 Ostatnio edytowany przez Jakaja12345 (2018-11-29 20:22:20)

Odp: Związek z Algierczykiem

Co skłoniło cię że napisałaś ten wątek? Dylemat.Pomimo ostrożności wewnętrznej, zdążył ci ten egzotyczny pan na tyle namieszać w głowie że zaczęłaś się wahać. Powiedz szczerze i uczciwie, co byś zrobiła gdyby jakiś polak po tak krótkim czasie znajomości poznany przez internet, którego na żywo nigdy nie widziałaś...zaproponowałby ci ślub? Zapewne pomyślałabyś że to jakiś desperat, głupek, oszust albo inne licho. Jak więc możesz poważnie traktować deklaracje faceta o zupełnie innym światopoglądzie, wychowanym w innej obcej kulturze, wyznawcą innej religii, z kraju w którym faceci przyzwyczajeni są do traktowania kobiet inaczej, na innych zasadach niż u nas w Europie? Facet zdążył ci już solidnie w głowie namieszać skoro masz taki dylemat, a prawda jest taka że on nawet nie udaje, nie gra zakochanego wielce, on niemal wprost mówi chcę "wziąć z tobą ślub" czyli ---" chcę wydostać się do Europy za pomocą ciebie!"
Faceci z tych krajów są tak pewni siebie że już nie potrzebują  udawać, oni wprost proponują ślub. Dlaczego są tak pewni siebie i w tym co robią? Bo masa kobiet dała się na to nabrać, bo to łatwy proceder. Przecież oni tam klepią biedę, nie stać ich na żonę z ich kraju, wyznawczynię ich religii...dlatego europejka to łatwy kąsek, czyż nie?Nie wymaga nic, żadnych pieniędzy..baaa ona sama wszystko opłaci, ściągnięcie go do Polski, zasponsorowanie mu przyjazdu, wszelkich opłat urzędowych w związku ze ślubem, dach nad głową i wyżywienie, drobne prezenty w postaci ubrań, kosmetyków. A potem pan i władca będzie szukał sobie pracy albo i nie. A arabka ma taakie wymagania, złota dużo, mahr i inne kosztowności...gdzie tam skąd on ma na to wziąć pieniądze? Co za okrutny los, prawda? Powie ci że on nie za specjalnie lubi arabki, europejki takie fajne ładne, kochające i ...bezinteresowne smile Bo tyle z siebie dadzą za słodkie zapewnienia , słowa i pocałunki.One chcą tylko być bardzo kochane, nic więcej. Pomyśl dziewczyno zanim zrobisz coś naprawdę bezsensownego. Bo piękne oczy i słodkie słowa i obietnice nijak mają się potem do rzeczywistości.

14

Odp: Związek z Algierczykiem

skoro nawet się nie spotkaliście to jak on może mówic o ślubie?? moim zdaniem to dziwne wypadało by się spotkać porozmawiać dowiedzieć sie o sobie -  niech trochę ochłonie ten Romeo - musisz sobie odpowiedzieć na pytanie czego oczekujesz jakie on ma intencje faktycznie kocha ?? nie można od razu zakładać że Arab to zło czy szatan bo to nieprawda - znam 2 Polki które brały ślub jednocześnie w Maroku i jedna wytrzymała 2 miesiące natomiast drugie małżeństwo jest wzorowe kochają się są wprost modelową parą więc nie ma reguły..

15

Odp: Związek z Algierczykiem
deddoa napisał/a:

skoro nawet się nie spotkaliście to jak on może mówic o ślubie?? moim zdaniem to dziwne wypadało by się spotkać porozmawiać dowiedzieć sie o sobie -  niech trochę ochłonie ten Romeo - musisz sobie odpowiedzieć na pytanie czego oczekujesz jakie on ma intencje faktycznie kocha ?? nie można od razu zakładać że Arab to zło czy szatan bo to nieprawda - znam 2 Polki które brały ślub jednocześnie w Maroku i jedna wytrzymała 2 miesiące natomiast drugie małżeństwo jest wzorowe kochają się są wprost modelową parą więc nie ma reguły..

Dopóki ślub z Polką będzie w perspektywie czasowej dawał obywatelstwo państwa UE, dopóty będą tego typu problemy. A co jeśli ślub działałby w drugą stronę...?

16 Ostatnio edytowany przez jjbp (2018-12-26 23:18:41)

Odp: Związek z Algierczykiem

Ja uważam że żadna miłość nie przeskoczy tak ogromnych różnic kulturowych - język, wyznanie, obyczaje, tradycje, pozycje kobiety i mężczyzny w społeczeństwie / rodzinie itd. Tego jest zwyczajnie za dużo i jest to zwyczajnie zbyt od siebie różne. Nawet gdy miłość jest szczera, wielka i głęboka a facet serio jest porządnym facetem to wypalić może to tylko wtedy, gdy jedna ze stron ulegnie drugiej i wyprze się przynajmniej w większości swojej kultury na rzecz kultury małżonka. Śmiem sądzić, że obyczaje w Algierii raczej nawet nie dopuszczają możliwości, że to on podpasuje się pod Ciebie, nasza kultura za to jak najbardziej co dodatkowo utrudnia  Twoją sytuację.
Nota bene nie znam ani jednego przypadku sytuacji analogicznej do Twojej, gdzie taki związek skończyłby się dobrze.

17

Odp: Związek z Algierczykiem
jjbp napisał/a:

Ja uważam że żadna miłość nie przeskoczy tak ogromnych różnic kulturowych - język, wyznanie, obyczaje, tradycje, pozycje kobiety i mężczyzny w społeczeństwie / rodzinie itd. Tego jest zwyczajnie za dużo i jest to zwyczajnie zbyt od siebie różne. Nawet gdy miłość jest szczera, wielka i głęboka a facet serio jest porządnym facetem to wypalić może to tylko wtedy, gdy jedna ze stron ulegnie drugiej i wyprze się przynajmniej w większości swojej kultury na rzecz kultury małżonka. Śmiem sądzić, że obyczaje w Algierii raczej nawet nie dopuszczają możliwości, że to on podpasuje się pod Ciebie, nasza kultura za to jak najbardziej co dodatkowo utrudnia  Twoją sytuację.
Nota bene nie znam ani jednego przypadku sytuacji analogicznej do Twojej, gdzie taki związek skończyłby się dobrze.

czy Ty nie uprawiasz trochę czarnowidztwa ?? nie znamy ani jej ani jego więc siłą rzeczy musimy od razu negować nie bo nie da rady bo to Arab ona Polka ..hmm z jednej strony trzeba oczywiście wykazać się realizmem ale czy jednak zapominamy że dorośli ludzie mają prawo do wyborów i swoich decyzji ?? ale każdy ma swoje doświadczenia więc na ich postawie pisze..

18

Odp: Związek z Algierczykiem

Jak widzisz, że ktoś chce skoczyć z mostu, to też nie reagujesz, bo ma prawo podejmować decyzje? Tu właśnie ktoś chce skoczyć z mostu. I to mimo tego, że w 100% analogicznych przykładów była już masa.

19

Odp: Związek z Algierczykiem

Pewnie ze dorośli ludzie mają prawo do decyzji. A czy ja komukolwiek tutaj to prawo odbieram?

20

Odp: Związek z Algierczykiem

Dziewczyno, daj sobie z nim spokoj. nie chciałabym żebys podzielila moj los.
Ja znalam meza w realu mieszkalismy ze soba przez kilka miesiecy. po przeprowadzce
do niego i slubie wszystko zmienilo sie o 180 stopni.Wykorzystal mnie pod
kazdym wzgledem rowniez finansowo o braku szacunku i calej reszcie upokorzen nie wspomne.
wyszlam z tego malzenstwa z walizka jako osoba bezdomna bez pracy. z racji wieku nie
majaca juz parasola ochronnego w postaci rodzicow. moze kiedys ta historie opisze ale na to
zdecydowanie za wczesnie. Jesli jednak bedziesz chciala przekonac sie na wlasnej skorze w piewszej
kolejnosci poznaj jego rodzine dodatkowo bezwzglednie zaufaj wlasnej intuicji nie sluchaj serca. Jesli cokolwiek
wyda Ci sie podejrzane - wiej i nie ogladaj sie za siebie

21 Ostatnio edytowany przez Znerx (2018-12-27 19:26:43)

Odp: Związek z Algierczykiem
deddoa napisał/a:

skoro nawet się nie spotkaliście to jak on może mówic o ślubie?? moim zdaniem to dziwne wypadało by się spotkać porozmawiać dowiedzieć sie o sobie -  niech trochę ochłonie ten Romeo .

Ciekawe ilu on tak nawija makaron na uszy? big_smile
Gadanie nic nie kosztuje, a paszport UE jest co warty. Kilkanaście (?) lat temu było popularne "bajerowanie durnych lasek na wczasach w Turcji", żeby ja namówić do "przewożenia paczek" dla "rodziny". No i potem zonk. Celnik znajduje w paczce narkotyki -> i do ichniego pudła. Trochę Polek tak siedzi... z miłości do Turka poznanego na wczasach last minute.

Chciał żebyśmy poznali się w Tunezji gdzie cenowo dla nas obojga jest przystępny wyjazd i pobyt

Jeszcze możesz skończyć w łapach ISIS. Raczej nikt za Ciebie okupu nie zapłaci, więc istnieje ryzyko obcięcia głowy maczetą. Warto ryzykować dla internetowej miłości?

ps.
Parę dni temu obcięli głowy 2 turystkom w Maroku.

ps2.
Algieria, Tunezja -> rekomendacje rządów USA i Kanady - Avoid all travel.
Polskie MSZ -> "W związku z zagrożeniem terrorystycznym oraz niestabilną sytuacją społeczno-ekonomiczną, Ministerstwo Spraw Zagranicznych ostrzega przed podróżami do Tunezji."
wink

22

Odp: Związek z Algierczykiem

Nie chcę nikogo urazić i nie mówię tego by komuś dokopać, ale czasem nie mogę wyjść z podziwu co niektóre kobiety w tym kraju są w stanie poświęcić dla jakichś egzotycznych przybyszy. Tu, na miejscu mają swój światopogląd, swoje wymagania i roszczenia... a pojawia się burek, który nie radzi sobie u siebie w kraju i lecą jak muchy zapominając zupełnie o tym co miały. Żeby on przystojny i bogaty był to ok, ale przeważnie nic z tych rzeczy nie ma miejsca. Naiwność w promocji była czy jak?

23

Odp: Związek z Algierczykiem

Bajka z arabskim księciem nie ma happy endu.

24

Odp: Związek z Algierczykiem
AmiaAmia napisał/a:

Bajka z arabskim księciem nie ma happy endu.

bo moze nie trzeba szukac Arabskiego ksiecia tylko normalnego zwyklego

faceta ktory potrafi byc jak trzeba ksieciem a jak trzeba to partnerem,

mysle ze ten zwrot Arabski ksiaze odnosi sie do pewnego typu zachowan

nie wazne jakie pochodzenie czy wyznanie liczy sie wychowanie i

podejscie do kobiety umiejetnosc sluchania sie nawzajem czy

odgadywania swoich emocji pragnien potrzeb drugiego partnera

haslo Arabski ksiaze jest zbytnim uproszczeniem i opieraniem sie na

z gory zaszufladkowanym typie mezczyzn mysle ze wiele dziewczyn w

zwiazkach z Arabami nie zgodzilo by sie na takie upraszaczanie i moglo

by sie poczuc (w mojej ocenie zasadnie) urazona i zniesmaczona -staw

ianie sprawy w takim kontekscie to zbyt plytka interpretacja.. ...

25

Odp: Związek z Algierczykiem

Dziewczyno uważaj!
Mam już swoje lata i poznałam trochę ludzi ze względu na to, że pracowałam za granicą i poobserwowałam trochę w Warszwia.

Pisząc krótko osobiście natychmiast zerwałabym tą znajomość. Nie rokuje nic dobrego. Po pierwsze mega podejrzeane, że już mówi o ślubie, a w ogóle się nie znacie. Po drugie różnica kultur. Kobieta jest tam na słabszej pozycji. Po trzecie wizy. Z tym nie jestem pewna jak dokładnie w Algierii, ale zbyt wiele razy się spotkałam, że facetom zależy właśnie na wizie, na tym by zostać w Europie. Do tego potrzebna im naiwna dziewczyna.

Kilka przykładów z życia. Z rozmów z kolegami Algierczykami. Uważają, że ślub jest dla nich nie ważny, jest ważny dla kobiet. Jeden Algierczyk, fajny, przystojny, wykształcony, miałam o nim dobre zdanie, nie pił alkoholu, wydawał się bardzo zakochany w młodszej narzeczonej (z Algierii). W szczerej rozmowie powiedział, że jak już będzie starsza (ok 40 lat) to planuje sobie znaleźć młodą żonę. Zapytałam co na to jego narzeczona. Powiedział, że go to nie obchodzi.
Inny kolega z Tunezji za czasów zaręczyn i ślubu (z Tunezyjką), notorycznie zdradzał dziewczynę(z wieloma). Obchodziło go jedynie to, żeby zaręczyny nie zostały zerwane i żeby za bardzo nie wkurzyć rodziny. Uważał, że on ma tylko pieniądze dać na ślub. Zero emocjonalnego zaangażowania.

W twoim przypadku domyślam się, że facet może nie być zbyt bogaty, albo ma jakieś problemy z wjazdem do Europy, stąd ta Tunezja..??
Zbyt duże ryzyko. Nie brałabym się za nikogo z tych krajów. No chyba, że ktoś chce seksu bez zobowiązań.

Aha dziewczyny z Europy wschodniej łatwiej zbajerować i oni o tym wiedzą.

26

Odp: Związek z Algierczykiem

Cześć potrzebuję pomocy a mianowicie mówiąc krótko poznałam algerczyka na imprezie mamy ze sobą stały kontakt widzieliśmy się 2 razy na oczy on teraz wyjechał do Warszawy bo nie umiał znalezdz pracy u mnie w mieście za niedługo kończy mu się tutaj wiza i mówi do mnie w prost że on chce tutaj zostać, nie chce wracać do swojego kraju mówi żebyśmy wzięli ślub bo tak to będzie musiał wyjechać z Polski wie że mam dzieci powiedział że wynajmnie dla nas wszystkich mieszkanie żebyśmy byli razem że zaakceptuje moje dzieci tak jak by były jego. Tylko ze ja powiedziałam że żadnego ślubu nie wezmę po to aby on mógł tutaj zostać czuje ze ma szczere intencje ale nie wiem jak to wygląda w praktyce potrzebuję rady czy zostaw w tym i kontynuować tą relacje czy uciekać? Nie powiem poczułam coś do niego ale po tym co czytam to trochę jestem przerażona.

27

Odp: Związek z Algierczykiem
Agnieszka 1787 napisał/a:

Cześć potrzebuję pomocy a mianowicie mówiąc krótko poznałam algerczyka na imprezie mamy ze sobą stały kontakt widzieliśmy się 2 razy na oczy on teraz wyjechał do Warszawy bo nie umiał znalezdz pracy u mnie w mieście za niedługo kończy mu się tutaj wiza i mówi do mnie w prost że on chce tutaj zostać, nie chce wracać do swojego kraju mówi żebyśmy wzięli ślub bo tak to będzie musiał wyjechać z Polski wie że mam dzieci powiedział że wynajmnie dla nas wszystkich mieszkanie żebyśmy byli razem że zaakceptuje moje dzieci tak jak by były jego. Tylko ze ja powiedziałam że żadnego ślubu nie wezmę po to aby on mógł tutaj zostać czuje ze ma szczere intencje ale nie wiem jak to wygląda w praktyce potrzebuję rady czy zostaw w tym i kontynuować tą relacje czy uciekać? Nie powiem poczułam coś do niego ale po tym co czytam to trochę jestem przerażona.

mało masz w życiu problemów?

28

Odp: Związek z Algierczykiem

Mam męża Algierczyka jest Berberem nie muzułmaninem ani Arabem, to zupełnie coś innego. To grupa etniczna mająca swoją kulturę, język i nie mają nic wspólnego z Arabami.
Jest kochający i troskliwy mężem i nie zamieniłabym go z nim kim innym na świecie.

Dlatego chcę powiedzieć, Algierczyk nie oznacza że to Arab, tam żyją również inne grupy etniczne, oni też nie przepadają za Arabami, żyją w swoim regionie w górach, ubierają się podobnie go nas, ale mało kto o tym wie. Dlatego , Algierczyk potrafi kochać, ważne tylko skąd pochodzi. I nie mylcie Algierczyka Berbera z Arabem z Algierii, bo to kolosalna różnica.
Pozdrawiam

29

Odp: Związek z Algierczykiem
nic_ponadto napisał/a:

Dobry wieczór. Prosze o porady, najlepiej kobiet które znają temat na przykładzie własnego życia bądź znajomych. Poznałam przez internet Algierczyka. Początkowo nie traktowałam tego powaznie, ot chciałam pogadać z kimś po angielsku. Z czasem zauroczylam się. Mamy ze soba kontakt pół roku. Chciał żebyśmy poznali się w Tunezji gdzie cenowo dla nas obojga jest przystępny wyjazd i pobyt. Nie zgodziłam się zw na fakt że boję się tam pojechać sama. Stanęło na tym że chce przyjechać do Polski , wziąć ze mną ślub i tu zostać. Jestem bardzo ostrożna, nawet podejrzliwa. Staram się  wybadać jego intencje, ale wiem że ci faceci  potrafią być wybornymi kłamcami. Draże różne tematy, było już o to kilka  ostrzejszych kłótni, że mu nie ufam i robię z niego klamce. Rozważam przerwanie tej znajomości a za chwilę chce spróbować i dać temu szanse,  chyba w niebezpieczny sposób pociąga mnie to że nie wiadomo jak to będzie i pociąga mnie ta egzotyka, nie chodzi mi jedynie i jego urodę ale coś fascynuje mnie w tej kulturze pomimo oczywistych kontrowersji i potencjalnych klopotow. Proszę o wskazówki od osób które nieco liznely ten temat, na co powinnam zwrócić uwagę jeśli okaże się że miałabym być dla niego jedynie przepustka do europy., Jak go sprawdzić?

Ja pierd...e az wlosy mi staja deba:). Gdzie ty masz rozum kobieto? Troszeczje arabskich krajow poznalem . W Algierii z 4 razy bylem i zero wyjscia ze statku bo to dosc specyficzny kraj. Przez 4 razy jedna kobiete widzialem a wlasciwie to jej oczy:) reszta dobrze zabudowana. Opcje sa dwie albo sie ogarniesz teraz i dasz mu kopa w dupe, albo za jakis czas bedziemy czytac ďziwne artykuly w gazetach o tobie, jesli bedziesz miec na tyle szczescia:). Moze go zapytaj co jest wazniejsze wielblad czy zona:)

30

Odp: Związek z Algierczykiem
Marynarz napisał/a:

W Algierii z 4 razy bylem i zero wyjscia ze statku bo to dosc specyficzny kraj. Przez 4 razy jedna kobiete widzialem a wlasciwie to jej oczy:) reszta dobrze zabudowana. Opcje sa dwie albo sie ogarniesz teraz i dasz mu kopa w dupe, albo za jakis czas bedziemy czytac ďziwne artykuly w gazetach o tobie, jesli bedziesz miec na tyle szczescia:). Moze go zapytaj co jest wazniejsze wielblad czy zona:)

Może właśnie w tym jest problem, że nie wychodziłeś z tego statku i masz trochę blade pojęcie o tym jak wygląda Algeria. Północ kraju jest bardziej liberalna, więc w takim Oranie widziałam całkiem sporo kobiet bez nakrycia głowy. Większość w chustach, nikaby zdarzają się, choć raczej rzadko. Południe Algerii to już Tuaregowie - to raczej mężczyźni zasłaniają twarze, a nie kobiety.

31

Odp: Związek z Algierczykiem
titty napisał/a:
Marynarz napisał/a:

W Algierii z 4 razy bylem i zero wyjscia ze statku bo to dosc specyficzny kraj. Przez 4 razy jedna kobiete widzialem a wlasciwie to jej oczy:) reszta dobrze zabudowana. Opcje sa dwie albo sie ogarniesz teraz i dasz mu kopa w dupe, albo za jakis czas bedziemy czytac ďziwne artykuly w gazetach o tobie, jesli bedziesz miec na tyle szczescia:). Moze go zapytaj co jest wazniejsze wielblad czy zona:)

Może właśnie w tym jest problem, że nie wychodziłeś z tego statku i masz trochę blade pojęcie o tym jak wygląda Algeria. Północ kraju jest bardziej liberalna, więc w takim Oranie widziałam całkiem sporo kobiet bez nakrycia głowy. Większość w chustach, nikaby zdarzają się, choć raczej rzadko. Południe Algerii to już Tuaregowie - to raczej mężczyźni zasłaniają twarze, a nie kobiety.

A to dobre:). Liberalna:). Nie wychodzilem bo byl kilkumetrowy mur z drutem kolczastym i straznicy, dla naszego bezpieczenstwa:). Ci co byli na pokladzie od wyladunku pokazywali nam gest ucietej glowy:). Moze to takie ich liberalne pozdrowienie:). Kilkanascie lat temu na redzie zabili cala zaloge. Ale ty wiesz lepiej!!!

32 Ostatnio edytowany przez JuliaUK33 (2024-08-12 11:06:01)

Odp: Związek z Algierczykiem
titty napisał/a:
Marynarz napisał/a:

W Algierii z 4 razy bylem i zero wyjscia ze statku bo to dosc specyficzny kraj. Przez 4 razy jedna kobiete widzialem a wlasciwie to jej oczy:) reszta dobrze zabudowana. Opcje sa dwie albo sie ogarniesz teraz i dasz mu kopa w dupe, albo za jakis czas bedziemy czytac ďziwne artykuly w gazetach o tobie, jesli bedziesz miec na tyle szczescia:). Moze go zapytaj co jest wazniejsze wielblad czy zona:)

Może właśnie w tym jest problem, że nie wychodziłeś z tego statku i masz trochę blade pojęcie o tym jak wygląda Algeria. Północ kraju jest bardziej liberalna, więc w takim Oranie widziałam całkiem sporo kobiet bez nakrycia głowy. Większość w chustach, nikaby zdarzają się, choć raczej rzadko. Południe Algerii to już Tuaregowie - to raczej mężczyźni zasłaniają twarze, a nie kobiety.

Dokladnie tak jest. Sama slyszalam z opowiesci Muzulmanek, ktore sa z Arabii . A nawet przeciez taki Hamas zakrywa twarze i nikt jakos nie twierdzi "ze oni sa dyskriminowani przez palestynskie kobiety, ktore maja twarze odsloniete " big_smile

33

Odp: Związek z Algierczykiem
Marynarz napisał/a:
titty napisał/a:
Marynarz napisał/a:

W Algierii z 4 razy bylem i zero wyjscia ze statku bo to dosc specyficzny kraj. Przez 4 razy jedna kobiete widzialem a wlasciwie to jej oczy:) reszta dobrze zabudowana. Opcje sa dwie albo sie ogarniesz teraz i dasz mu kopa w dupe, albo za jakis czas bedziemy czytac ďziwne artykuly w gazetach o tobie, jesli bedziesz miec na tyle szczescia:). Moze go zapytaj co jest wazniejsze wielblad czy zona:)

Może właśnie w tym jest problem, że nie wychodziłeś z tego statku i masz trochę blade pojęcie o tym jak wygląda Algeria. Północ kraju jest bardziej liberalna, więc w takim Oranie widziałam całkiem sporo kobiet bez nakrycia głowy. Większość w chustach, nikaby zdarzają się, choć raczej rzadko. Południe Algerii to już Tuaregowie - to raczej mężczyźni zasłaniają twarze, a nie kobiety.

A to dobre:). Liberalna:). Nie wychodzilem bo byl kilkumetrowy mur z drutem kolczastym i straznicy, dla naszego bezpieczenstwa:). Ci co byli na pokladzie od wyladunku pokazywali nam gest ucietej glowy:). Moze to takie ich liberalne pozdrowienie:). Kilkanascie lat temu na redzie zabili cala zaloge. Ale ty wiesz lepiej!!!

Gest ucietej glowy to   pokazywal ostatnio jeden ze skrajnej prawicy w Anglii,  bylo nagranie

34

Odp: Związek z Algierczykiem
Agnieszka 1787 napisał/a:

Cześć potrzebuję pomocy a mianowicie mówiąc krótko poznałam algerczyka na imprezie mamy ze sobą stały kontakt widzieliśmy się 2 razy na oczy on teraz wyjechał do Warszawy bo nie umiał znalezdz pracy u mnie w mieście za niedługo kończy mu się tutaj wiza i mówi do mnie w prost że on chce tutaj zostać, nie chce wracać do swojego kraju mówi żebyśmy wzięli ślub bo tak to będzie musiał wyjechać z Polski wie że mam dzieci powiedział że wynajmnie dla nas wszystkich mieszkanie żebyśmy byli razem że zaakceptuje moje dzieci tak jak by były jego. Tylko ze ja powiedziałam że żadnego ślubu nie wezmę po to aby on mógł tutaj zostać czuje ze ma szczere intencje ale nie wiem jak to wygląda w praktyce potrzebuję rady czy zostaw w tym i kontynuować tą relacje czy uciekać? Nie powiem poczułam coś do niego ale po tym co czytam to trochę jestem przerażona.

On to robi tylko dla  wizy.  Nie zgadzaj sie na ZADEN slub

35

Odp: Związek z Algierczykiem
Marynarz napisał/a:

Ale ty wiesz lepiej!!!

Bywam w Algerii regularnie ze względu na biznes, także tego... :-)

36

Odp: Związek z Algierczykiem

Milosc powinno sie znajdowac blisko. Tak, zeby ktos mogl podjechac do mnie w ciagu godziny i powiedziec: Pakuj sie, za godzine u Ciebie bede, jedziemy na wycieczke. Milosc powinna do mnie spontanicznie byc w stanie podjechac na kawe w srodku tygodnia po pracy. Wszystko powyzej godziny dojazdu to koszty niepotrzebne- paliwo, transport, czas.

Po co sobie zycie utrudniac, skoro mozna je upraszczac? Zapisz sie na kurs tanca, silownie, cokolwiek lokalnie i poznaj ludzi lokalnie. Albo wejdz na jakis polski portal typu Sympatia.

Powtorze: Po co sobie zycie utrudniac, skoro mozna je upraszczac?

37

Odp: Związek z Algierczykiem
Mama Emigrantka napisał/a:

Milosc powinno sie znajdowac blisko. Tak, zeby ktos mogl podjechac do mnie w ciagu godziny i powiedziec: Pakuj sie, za godzine u Ciebie bede, jedziemy na wycieczke. Milosc powinna do mnie spontanicznie byc w stanie podjechac na kawe w srodku tygodnia po pracy. Wszystko powyzej godziny dojazdu to koszty niepotrzebne- paliwo, transport, czas.

Po co sobie zycie utrudniac, skoro mozna je upraszczac? Zapisz sie na kurs tanca, silownie, cokolwiek lokalnie i poznaj ludzi lokalnie. Albo wejdz na jakis polski portal typu Sympatia.

Powtorze: Po co sobie zycie utrudniac, skoro mozna je upraszczac?

Tez uwazam  ze zwiazek na odleglosc to jest meczace. Kazdy sam sobie wybiera

38

Odp: Związek z Algierczykiem
JuliaUK33 napisał/a:

Tez uwazam  ze zwiazek na odleglosc to jest meczace. Kazdy sam sobie wybiera

Zależy kto czego potrzebuje. Jestem w związku na odległość od 2 lat i mi to pasuje. Mam swoje życie i niekoniecznie potrzebuję w nim mężczyzny 24/7. Cenię swoją wolność. Partner przyjeżdża do mnie na kilka dni co miesiąc, 2 razy w roku wyjeżdżamy na tydzień razem i taki układ jest dla mnie jak najbardziej satysfakcjonujący.

39

Odp: Związek z Algierczykiem

Pociąga Cię "egzotyka"... Wiesz, jak różnice kulturowe mogą zrujnować wspólne życie? Jego wyobrażenie żony, małżeństwa, kobiety, rodziny są niereformowalne, zaakceptuj to i nie łudź, że u Ciebie będzie inaczej. Nie będzie. Kroczek po kroczku będzie Ci narzucał swoje oczekiwania i swoje wizje aż po kilku latach zauważysz, że nic Ci nie wolno. To jest za duża przepaść, uwierz mi. Weź pod uwagę, że ludzie stamtąd zrobią wszystko, żeby się wydostać, wyrwać, bo dla nich nawet taka Polska to eldorado i przepustka dalej. Daj sobie spokój. Radzę z własnego doświadczenia, po latach ślubu z takim "egzotycznym".

40

Odp: Związek z Algierczykiem

Moja znajoma z osiedla związała się z Algierczykiem. Zrobił jej 3 dzieci. Gdy wychodzili na spacer z dziećmi on prawie zawsze darł na nią ryja. Później zdradzał ją na lewo i prawo. Nie wiem dlaczego ale ona nadal z nim jest. Mieszkają teraz gdzieś w Skandynawii.

41 Ostatnio edytowany przez gtx102 (2025-01-01 00:03:20)

Odp: Związek z Algierczykiem
titty napisał/a:

Zależy kto czego potrzebuje. Jestem w związku na odległość od 2 lat i mi to pasuje. Mam swoje życie i niekoniecznie potrzebuję w nim mężczyzny 24/7. Cenię swoją wolność. Partner przyjeżdża do mnie na kilka dni co miesiąc, 2 razy w roku wyjeżdżamy na tydzień razem i taki układ jest dla mnie jak najbardziej satysfakcjonujący.

Jezeli żadnemu z Was nie przeszkadza to, co potencjalnie robi partner, co jest bardzo prawdopodobne w takim jednak układzie, to ok. Np. Monica Belluci żyła tak latami ze swoi mężem i spytana po rozstaniu z nim, czy nie przejmowała się, że on może ją zdradzał w trakcie małżeństwa, odpowiedziała, że to była jego sprawa, a nie jej.

To na takiej samej zasadzie, jak ktoś mówi, że parner/partnerka nie chce seksu, to zapomina dodać, że z nim. Życie nie znosi próżni.

42

Odp: Związek z Algierczykiem

Nie potrafię tego pojąć. Może zbyt głupi jestem. Do małżeństwa trzeba cokolwiek wnosić poza ciemną dupą. Jakiś majątek, wiedzę, cokolwiek. Ja też lubię oglądać zdjęcia azjatek co nie znaczy, że im będę oferty ślubu wysyłał przez internet.

43

Odp: Związek z Algierczykiem

Hej.  Pojawiam się tutaj 7 lat później od momentu założenia tego wątku. Nie wliczając ok 1.5 rocznej przerwy, cały ten czas byliśmy razem. Wróciłam tu żeby cofnąć się w przeszłość i zobaczyć różnice w swoim myśleniu. Prawie 5 lat znajomości internetowej, pierwszy raz zobaczyliśmy się na żywo rok temu w Hiszpanii. Dzisiaj też piszę z Hiszpani ostatniego dnia urlopu,jutro wracam do Polski. Serce mam złamane, zawiedzione nadzieję,wyczerpane siły. Ktoś wspominał tutaj o głupocie- to nie głupota, to pragnienie miłości i posiadania rodziny za wszelką cenę.  Można wmówić sobie wszystko, jeśli tego bardzo pragniesz,jeśli masz braki z dzieciństwa i coś Ci się odkleiło bo nie wiesz co już co jest dobre a co złe, co rzeczywistością a twoim wymysłem.  Jakby ktoś chciał pogadać bo ma obecnie podobny dylemat, jak ja 7 lat temu,zapraszam.

Odp: Związek z Algierczykiem
nic_ponadto napisał/a:

to nie głupota, to pragnienie miłości i posiadania rodziny za wszelką cenę.  Można wmówić sobie wszystko, jeśli tego bardzo pragniesz,jeśli masz braki z dzieciństwa i coś Ci się odkleiło bo nie wiesz co już co jest dobre a co złe, co rzeczywistością a twoim wymysłem.


Wydaje mi się, że jest to bardziej chęć posmakowania zakazanego owocu jakim jest egzotyczny Pan.
Bo zauważ proszę, że w Polsce mamy od cholery naprawdę ogarniętych mężczyzn, którzy również bardzo by chcieli założyć rodzinę i doświadczyć miłości ale olałaś wszystkich tych naszych rodaków, aby próbować miłości z Algierczykiem.

45 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2025-08-25 20:31:03)

Odp: Związek z Algierczykiem

Wystarczy wejsc na Facebooka i poczytac komentarze polskich facetow ha ha. Ja to tam czasami wchodze dla komentarzy  big_smile big_smile. Ze podam przyklady pod artykulem o rownouprawnieniu  oto cytuje jakze kulturalne i pelne mądrości zyciowych komentarze polskich facetow

1 Idiotki
2. Nie wierzę.  Kaftan i szpital
3. Do lekarza
4. W dupach Wam się poprzewracało 
5. Może ktoś odłączyć wam internet?
6. Skąd się takie durne baby biorą. Pewnie było by więcej dzieci jakby je mężczyźni rodzili bo dla feministek wszystko za ciężko.
7. Kto was  tak skrzywdził ?
8. Z daleka od takich "pań"
9. Jestem pewien że jestescie same i będziecie dawały rady mężatkom i kobietom w długich związkach obudzicie się z 10 kotkami w wieku 50 lat i będziecie ze łzami w oczach patrzec na szczęśliwa rodzinę sąsiadów.
big_smile big_smile big_smile
A zaznacze,ze artykul dotyczyl tego,by  mężczyźni powinni tak samo gotować obiady i udzielać sie po pracy w domowe obowiazki, tak samo jak kobiety pracujace, ktore po pracy leca do domowych obowiązków... oczywiscie tych wysrywow jest cala lista, mnie sie nie chce wszystkich wypowiedzi kopiowac, ale to tylko pokazuje jak wiele polskich facetow jest jeszcze w mentalnym średniowieczu 

Oczywiscie,ze na wschodzie wiele Muzulmanow jeszcze gorzej traktuje kobiety, w Afryce tak samo tam sa tylko od uslugiwania mezom i rodzenia dzieci rok po roku,ale to nie znaczy ,ze u nas jest idealnie, bo nie jest

A jak czytam takie wypociny to dziękuję Panu Bogu,ze zakonczylam zwiazkowe życie

46

Odp: Związek z Algierczykiem
nic_ponadto napisał/a:

Hej.  Pojawiam się tutaj 7 lat później od momentu założenia tego wątku. Nie wliczając ok 1.5 rocznej przerwy, cały ten czas byliśmy razem. Wróciłam tu żeby cofnąć się w przeszłość i zobaczyć różnice w swoim myśleniu. Prawie 5 lat znajomości internetowej, pierwszy raz zobaczyliśmy się na żywo rok temu w Hiszpanii. Dzisiaj też piszę z Hiszpani ostatniego dnia urlopu,jutro wracam do Polski. Serce mam złamane, zawiedzione nadzieję,wyczerpane siły. Ktoś wspominał tutaj o głupocie- to nie głupota, to pragnienie miłości i posiadania rodziny za wszelką cenę.  Można wmówić sobie wszystko, jeśli tego bardzo pragniesz,jeśli masz braki z dzieciństwa i coś Ci się odkleiło bo nie wiesz co już co jest dobre a co złe, co rzeczywistością a twoim wymysłem.  Jakby ktoś chciał pogadać bo ma obecnie podobny dylemat, jak ja 7 lat temu,zapraszam.

Chciałabym się skontaktować z Tobą i porozmawiać, nie wiem jak się tu poruszać po forum. Mam nadzieję że się odezwiesz

Posty [ 46 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024