Dbanie o zdrowie droga do świętości - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Dbanie o zdrowie droga do świętości

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

1 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-02-22 12:17:07)

Temat: Dbanie o zdrowie droga do świętości

Zrozumiałam to właśnie dzisiaj rano. Również dzięki naukom sw Hildegardy,która uczyła, że człowiek powinien żyć w harmonii z naturą, zachowywać umiar w jedzeniu, dbać o odpoczynek i równowagę psychiczną.
Centralnym pojęciem w jej duchowości była „viriditas” – „zielona siła”, życiodajna energia pochodząca od Boga. Według niej grzech, stres, nadmiar i brak umiaru osłabiają zarówno duszę, jak i ciało. Natomiast odpowiednia dieta, zioła, post umiarkowany, ruch i pogoda ducha wspierają rozwój duchowy.

Troski o zdrowie uczyli również inni święci np sw Franciszek Salezy podkreślał łagodność wobec siebie. Uczył, że przesadne wymagania i brak odpoczynku mogą prowadzić do zniechęcenia duchowego. Zachęcał do równowagi między modlitwą a regeneracją...św Ignacy Loyola w „Ćwiczeniach duchowych” zalecał roztropność w postach i umartwieniach. Sam, po doświadczeniu choroby, zrozumiał jak ważne jest rozsądne podejście do ciała, by móc służyć Kościołowi... św Benedykt z Nursji
w swojej Regule stworzył niezwykle zrównoważony rytm dnia: modlitwa, praca fizyczna, odpoczynek. Mnisi mieli otrzymywać odpowiednią ilość jedzenia i snu. Benedykt wiedział, że przemęczony mnich nie będzie dobrze się modlił... św Teresa z Avila przez całe życie zmagała się z chorobami. W listach pisała, że przełożone powinny dbać o zdrowie sióstr, bo przemęczona zakonnica nie będzie dobrze służyć Bogu... św Filip Neri znany z pogody ducha uważał, że smutek i nadmierny stres nie pochodzą od Boga. Zachęcał do rekreacji, spacerów i wspólnego śpiewu. Wiedział, że zdrowa radość i odpoczynek pomagają w rozwoju duchowym... Święci lekarze: Giuseppe Moscati twierdził, że lekarz dotyka „świątyni Ducha Świętego”, jaką jest ciało pacjenta,a Gianna Beretta Molla lączyła profesjonalizm medyczny z głęboką wiarą. Troska o zdrowie była dla niej konkretną formą miłości.

Chrześcijaństwo nie traktuje ciała jako „opakowania duszy”. Przez ciało:
-pracujemy,
-modlimy się (klękamy, śpiewamy, pościmy),
-służymy innym,
-okazujemy miłość, pomoc i obecność.
Jeśli ciało jest narzędziem miłości, to dbanie o nie jest dbaniem o możliwość kochania. Św. Paweł pisał, że ciało jest świątynią Ducha Świętego. Świątyni się nie niszczy, ale też nie czyni z niej bożka. Otacza się ją szacunkiem.

Każdy człowiek ma konkretne powołanie: małżeństwo, kapłaństwo, życie zakonne, pracę zawodową. Do jego realizacji potrzebne są siły. Sw Benedykt z Nursji
w Regule polecał, by przełożeni dostosowywali wymagania do sił mnichów. Wiedział, że przemęczony brat nie będzie ani dobrze pracował, ani dobrze się modlił. Sw Jan Bosko dbał o zdrowie młodych ludzi, bo rozumiał, że sprawne ciało pomaga w rozwoju moralnym i duchowym. Ruch, sport i zabawa były elementem wychowania do świętości.
Zdrowie jest więc zasobem, który pozwala nam wypełnić misję.

Miłość bliźniego bywa wymagająca. Opieka nad dziećmi, chorymi rodzicami, działalność charytatywna to wszystko wymaga energii fizycznej i psychicznej.

Czasem lekceważenie zdrowia z powodu zaniedbania, braku umiaru czy pychy prowadzi do sytuacji, w której inni muszą ponosić konsekwencje i stajemy się dla nich ciężarem z głupoty własnego zaniedbania zdrowia
Chrześcijańska odpowiedzialność obejmuje także:
-zdrowe odżywianie,
-odpoczynek,
-leczenie się,
-troskę o zdrowie psychiczne.

Dbanie o zdrowie nie oznacza ucieczki od cierpienia. Wielu świętych było chorych. Ale czym innym jest przyjęcie choroby, której nie można uniknąć, a czym innym lekkomyślne niszczenie własnych sił.

Dbanie o zdrowie jako droga do służby oznacza:
-chcę mieć siłę kochać,
-chcę być obecny dla innych,
-chcę wytrwać w modlitwie,
-chcę dobrze wypełnić swoje powołanie.
Nie chodzi o kult ciała. Chodzi o to, by ciało było gotowe do daru z siebie.

Konieczności dbania o zdrowie nauczalo też wielu innych świętych. W samym Piśmie Świętym jest wielokrotnie podkreślona ważnosc dbalosci o zdrowie. Z kolei wg nauk Kościoła Katolickiego zaniedbanie zdrowia jest grzechem ciężkim, z którego się należy wyspowiadac

Dlaczego dbanie o zdrowie jest ważne? To proste człowiek zdrowy o pełni sił jest w stanie służyć Bogu i bliźniemu... ja sama sie o tym przekonalam, gdy lezac prawie calymi dniami w łóżku nie byłam w stanie nawet się porządnie pomodlić, ani nawet wstać i poczytać Pismo Święte, o chodzeniu do kościoła regularnym nie wspomne. Podobnie z pomocą dla innych; u mnie na wsi jest organizacja zajmująca sie dzieleniem się żywnością i różnymi rzeczami dla rodzin biedniejszych. Tak sobie myślę,że gdybym miała dużo energii to mogła bym roznosić wielu biednym rodzinom to czego ja,ani inni ludzie już nie potrzebują,a innym się to przyda,a tak wyjście na spacer blisko domu to dla mnie wyprawa stulecia,chociaż przyznaje,że dzięki psychoterapii jest stopniowo coraz lepiej... tak więc dbanie o zdrowie jest bardzo ważne, bez zdrowia nie można prawidłowo służyć ani Bogu,ani blizniemu. Można co prawda na lezaco byle jak odmawiac modlitwy,ale co z resztą Przykazan Bożych? Oczywiście ludzie niepełnosprawni i tacy,którzy nie mieli wpływu na swoje zdrowie to zupełnie inne przypadki, ja piszę o celowym zaniedbaniu zdrowia przez osobę wcześniej zdrowa i to zarówno zdrowia fizycznego jak i psychicznego. Ja jestem tego świetnym przykładem-zaniedbalam zdrowie fizyczne(chroniczne zmęczenie-wogole cud,że nie mam żadnej powaznej choroby  bo przy moim trybie życia to już dawno powinnam mieć conajmniej kilka różnych nowotworów,zawał, udar i inne choroby świata) oraz zaniedbalam zdrowie psychiczne(ataki paniki),bo po pomoc do psychiatry i psychoterapeuty powinnam sie zgłosić już dawno ze swoim problemem.

Także teraz rozumiem dlaczego dbanie o zdrowie jest tak bardzo ważne i jak prowadzi do świętości, bo człowiek.zdrowy fizycznie i psychicznie jest w stanie w pełni przestrzegać Bożych Przykazan... to nieprawda, że dbałość o zdrowie jest czymś złym,pustym i egoistycznym-takie nauki pochodzą od złego. To właśnie wtedy,gdy człowiek będzie się niezdrowo odzywiac, zaniedbywal sen oraz zdrowie psychiczne itd to zacznie chorowac i nie będzie w stanie najpierw pomagać innym,a następnie nawet się podnieść z łóżka, by jechać do kościoła, czy się nawet pomodlić... dlatego ja zainspirowana m in naukami św Hildegardy postanowilam zadbać o zdrowie fizyczne i psychiczne i tu będę wam o tym pisać

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Dbanie o zdrowie droga do świętości

Domowik, domownik, domowy, domowoj – znany na Rusi duch opiekuńczy domu. Strzegł domu i obejścia, pomagał w codziennych pracach, troszczył się także o zwierzęta gospodarskie. Utożsamiano go z duchem dawnego gospodarza domu.
Domowik był traktowany przez mieszkańców domu jak członek rodziny, należało pamiętać o zostawieniu dla niego pożywienia. Podczas zmiany mieszkania proszono domowika, by przeniósł się wraz z gospodarzami do nowego domu. Domowik zaniedbany mścił się na gospodarzach (np. tłukąc talerze, strasząc mieszkańców, bijąc dzieci) lub wyprowadzając się z chałupy. Mógł też zesłać złe moce, zmory i strzygi.

Wierzono, że nocą przechadzał się po domu, a mieszkał za piecem, pod progiem, na strychu, w chlewiku lub stodole. Przybierał postać ubranego po chłopsku małego dziadka z długimi siwymi włosami i bujną brodą. Mógł też przybierać postaci kota, psa, węża lub szczura. Czasem przypisywano mu także towarzyszkę, domowichę lub domachę, identyfikowaną najczęściej z kikimorą, która wychodziła nocą spod podłogi i przędła wełnę. Polskim odpowiednikiem domowika było uboże.

3

Odp: Dbanie o zdrowie droga do świętości
Palec Boga napisał/a:

Domowik, domownik, domowy, domowoj – znany na Rusi duch opiekuńczy domu. Strzegł domu i obejścia, pomagał w codziennych pracach, troszczył się także o zwierzęta gospodarskie. Utożsamiano go z duchem dawnego gospodarza domu.
Domowik był traktowany przez mieszkańców domu jak członek rodziny, należało pamiętać o zostawieniu dla niego pożywienia. Podczas zmiany mieszkania proszono domowika, by przeniósł się wraz z gospodarzami do nowego domu. Domowik zaniedbany mścił się na gospodarzach (np. tłukąc talerze, strasząc mieszkańców, bijąc dzieci) lub wyprowadzając się z chałupy. Mógł też zesłać złe moce, zmory i strzygi.

Wierzono, że nocą przechadzał się po domu, a mieszkał za piecem, pod progiem, na strychu, w chlewiku lub stodole. Przybierał postać ubranego po chłopsku małego dziadka z długimi siwymi włosami i bujną brodą. Mógł też przybierać postaci kota, psa, węża lub szczura. Czasem przypisywano mu także towarzyszkę, domowichę lub domachę, identyfikowaną najczęściej z kikimorą, która wychodziła nocą spod podłogi i przędła wełnę. Polskim odpowiednikiem domowika było uboże.


Wygrałam zakład big_smile big_smile big_smile.

4

Odp: Dbanie o zdrowie droga do świętości
KoralinaJones napisał/a:
Palec Boga napisał/a:

Domowik, domownik, domowy, domowoj – znany na Rusi duch opiekuńczy domu. Strzegł domu i obejścia, pomagał w codziennych pracach, troszczył się także o zwierzęta gospodarskie. Utożsamiano go z duchem dawnego gospodarza domu.
Domowik był traktowany przez mieszkańców domu jak członek rodziny, należało pamiętać o zostawieniu dla niego pożywienia. Podczas zmiany mieszkania proszono domowika, by przeniósł się wraz z gospodarzami do nowego domu. Domowik zaniedbany mścił się na gospodarzach (np. tłukąc talerze, strasząc mieszkańców, bijąc dzieci) lub wyprowadzając się z chałupy. Mógł też zesłać złe moce, zmory i strzygi.

Wierzono, że nocą przechadzał się po domu, a mieszkał za piecem, pod progiem, na strychu, w chlewiku lub stodole. Przybierał postać ubranego po chłopsku małego dziadka z długimi siwymi włosami i bujną brodą. Mógł też przybierać postaci kota, psa, węża lub szczura. Czasem przypisywano mu także towarzyszkę, domowichę lub domachę, identyfikowaną najczęściej z kikimorą, która wychodziła nocą spod podłogi i przędła wełnę. Polskim odpowiednikiem domowika było uboże.


Wygrałam zakład big_smile big_smile big_smile.

Nieeee proszę nie daj mi przegrac

5

Odp: Dbanie o zdrowie droga do świętości

Dzisiaj po 22:00 bede tanczyl piruety na rurze... lekcje tanca do czegoś się w koncu przydaly

A wlasnie rura: element konstrukcyjny o przekroju poprzecznym zwykle w kształcie pierścienia i znacznej długości. Rury są stosowane jako przewody do transportu cieczy i gazów lub jako elementy do budowy maszyn i innych urządzeń technicznych oraz konstrukcji budowlanych[1]. Wykonane mogą być ze stali, żeliwa, metali kolorowych, betonu, żelbetu, tworzyw sztucznych (np. polietylenu, polichlorku winylu). Mogą stanowić także osłonę np. dla prowadzonych przewodów elektrycznych. Stosuje się rury do prowadzenia instalacji w osłonach termicznych tzw. rury termoizolowane.

Odp: Dbanie o zdrowie droga do świętości
Palec.Boga napisał/a:

Dzisiaj po 22:00 bede tanczyl piruety na rurze... lekcje tanca do czegoś się w koncu przydaly

A wlasnie rura: element konstrukcyjny o przekroju poprzecznym zwykle w kształcie pierścienia i znacznej długości. Rury są stosowane jako przewody do transportu cieczy i gazów lub jako elementy do budowy maszyn i innych urządzeń technicznych oraz konstrukcji budowlanych[1]. Wykonane mogą być ze stali, żeliwa, metali kolorowych, betonu, żelbetu, tworzyw sztucznych (np. polietylenu, polichlorku winylu). Mogą stanowić także osłonę np. dla prowadzonych przewodów elektrycznych. Stosuje się rury do prowadzenia instalacji w osłonach termicznych tzw. rury termoizolowane.

Palec mozesz takie bezwstydne deklaracje, gdzie indziej zamieszczac i choć jeden temat mi nie spamować

7

Odp: Dbanie o zdrowie droga do świętości
Julia life in UK napisał/a:
Palec.Boga napisał/a:

Dzisiaj po 22:00 bede tanczyl piruety na rurze... lekcje tanca do czegoś się w koncu przydaly

A wlasnie rura: element konstrukcyjny o przekroju poprzecznym zwykle w kształcie pierścienia i znacznej długości. Rury są stosowane jako przewody do transportu cieczy i gazów lub jako elementy do budowy maszyn i innych urządzeń technicznych oraz konstrukcji budowlanych[1]. Wykonane mogą być ze stali, żeliwa, metali kolorowych, betonu, żelbetu, tworzyw sztucznych (np. polietylenu, polichlorku winylu). Mogą stanowić także osłonę np. dla prowadzonych przewodów elektrycznych. Stosuje się rury do prowadzenia instalacji w osłonach termicznych tzw. rury termoizolowane.

Palec mozesz takie bezwstydne deklaracje, gdzie indziej zamieszczac i choć jeden temat mi nie spamować

Ja nie spamuje

8

Odp: Dbanie o zdrowie droga do świętości
Palec.Boga napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Palec Boga napisał/a:

Domowik, domownik, domowy, domowoj – znany na Rusi duch opiekuńczy domu. Strzegł domu i obejścia, pomagał w codziennych pracach, troszczył się także o zwierzęta gospodarskie. Utożsamiano go z duchem dawnego gospodarza domu.
Domowik był traktowany przez mieszkańców domu jak członek rodziny, należało pamiętać o zostawieniu dla niego pożywienia. Podczas zmiany mieszkania proszono domowika, by przeniósł się wraz z gospodarzami do nowego domu. Domowik zaniedbany mścił się na gospodarzach (np. tłukąc talerze, strasząc mieszkańców, bijąc dzieci) lub wyprowadzając się z chałupy. Mógł też zesłać złe moce, zmory i strzygi.

Wierzono, że nocą przechadzał się po domu, a mieszkał za piecem, pod progiem, na strychu, w chlewiku lub stodole. Przybierał postać ubranego po chłopsku małego dziadka z długimi siwymi włosami i bujną brodą. Mógł też przybierać postaci kota, psa, węża lub szczura. Czasem przypisywano mu także towarzyszkę, domowichę lub domachę, identyfikowaną najczęściej z kikimorą, która wychodziła nocą spod podłogi i przędła wełnę. Polskim odpowiednikiem domowika było uboże.


Wygrałam zakład big_smile big_smile big_smile.

Nieeee proszę nie daj mi przegrac

Przykro mi, lecz me serce już zajęte.

9

Odp: Dbanie o zdrowie droga do świętości
KoralinaJones napisał/a:
Palec.Boga napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Wygrałam zakład big_smile big_smile big_smile.

Nieeee proszę nie daj mi przegrac

Przykro mi, lecz me serce już zajęte.

Błagam cóż ja pocznę?! Moge jedynie zaśpiewać  "Jestem taki sam jak palec albo coś tam sad " ciekawe co na to waćpanna Solaris

10

Odp: Dbanie o zdrowie droga do świętości

Proszę proszę big_smile
I ja doczekałem się sobowtóra na tym forum smile
Moja popularność mnie przeraża wink

Odp: Dbanie o zdrowie droga do świętości
Palec Boga napisał/a:

Proszę proszę big_smile
I ja doczekałem się sobowtóra na tym forum smile
Moja popularność mnie przeraża wink

Palec co Ty piłeś, nie poznajesz sam siebie? Przecież to Ty niedawno uczyłeś się tańca u Solaris

12

Odp: Dbanie o zdrowie droga do świętości
KoralinaJones napisał/a:
Palec Boga napisał/a:

Domowik, domownik, domowy, domowoj – znany na Rusi duch opiekuńczy domu. Strzegł domu i obejścia, pomagał w codziennych pracach, troszczył się także o zwierzęta gospodarskie. Utożsamiano go z duchem dawnego gospodarza domu.
Domowik był traktowany przez mieszkańców domu jak członek rodziny, należało pamiętać o zostawieniu dla niego pożywienia. Podczas zmiany mieszkania proszono domowika, by przeniósł się wraz z gospodarzami do nowego domu. Domowik zaniedbany mścił się na gospodarzach (np. tłukąc talerze, strasząc mieszkańców, bijąc dzieci) lub wyprowadzając się z chałupy. Mógł też zesłać złe moce, zmory i strzygi.

Wierzono, że nocą przechadzał się po domu, a mieszkał za piecem, pod progiem, na strychu, w chlewiku lub stodole. Przybierał postać ubranego po chłopsku małego dziadka z długimi siwymi włosami i bujną brodą. Mógł też przybierać postaci kota, psa, węża lub szczura. Czasem przypisywano mu także towarzyszkę, domowichę lub domachę, identyfikowaną najczęściej z kikimorą, która wychodziła nocą spod podłogi i przędła wełnę. Polskim odpowiednikiem domowika było uboże.


Wygrałam zakład big_smile big_smile big_smile.

A o co się założyłaś? wink

13

Odp: Dbanie o zdrowie droga do świętości
Julia life in UK napisał/a:
Palec Boga napisał/a:

Proszę proszę big_smile
I ja doczekałem się sobowtóra na tym forum smile
Moja popularność mnie przeraża wink

Palec co Ty piłeś, nie poznajesz sam siebie? Przecież to Ty niedawno uczyłeś się tańca u Solaris

Przyjrzyj się dokładnie obu nickom droga Julio smile
Tudzież ilościom postów big_smile

Ach...czuję się wyróżniony wink

Odp: Dbanie o zdrowie droga do świętości
Palec Boga napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Palec Boga napisał/a:

Proszę proszę big_smile
I ja doczekałem się sobowtóra na tym forum smile
Moja popularność mnie przeraża wink

Palec co Ty piłeś, nie poznajesz sam siebie? Przecież to Ty niedawno uczyłeś się tańca u Solaris

Przyjrzyj się dokładnie obu nickom droga Julio smile
Tudzież ilościom postów big_smile

Ach...czuję się wyróżniony wink

Przecież to Ty jesteś i sam ze sobą piszesz? big_smile

15

Odp: Dbanie o zdrowie droga do świętości
Palec Boga napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Palec Boga napisał/a:

Proszę proszę big_smile
I ja doczekałem się sobowtóra na tym forum smile
Moja popularność mnie przeraża wink

Palec co Ty piłeś, nie poznajesz sam siebie? Przecież to Ty niedawno uczyłeś się tańca u Solaris

Przyjrzyj się dokładnie obu nickom droga Julio smile
Tudzież ilościom postów big_smile

Ach...czuję się wyróżniony wink

Polemizowałabym big_smile.

Odp: Dbanie o zdrowie droga do świętości
KoralinaJones napisał/a:
Palec Boga napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Palec co Ty piłeś, nie poznajesz sam siebie? Przecież to Ty niedawno uczyłeś się tańca u Solaris

Przyjrzyj się dokładnie obu nickom droga Julio smile
Tudzież ilościom postów big_smile

Ach...czuję się wyróżniony wink

Polemizowałabym big_smile.

Dokładnie. To on jest naćpał się grzybków halucynkow  i nie pamięta biedak co robił  big_smile

17

Odp: Dbanie o zdrowie droga do świętości

7

Julia life in UK napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Palec Boga napisał/a:

Przyjrzyj się dokładnie obu nickom droga Julio smile
Tudzież ilościom postów big_smile

Ach...czuję się wyróżniony wink

Polemizowałabym big_smile.

Dokładnie. To on jest naćpał się grzybków halucynkow  i nie pamięta biedak co robił  big_smile

Faktycznie, to juz wiadomo, skąd święta Hildegarda miała wizje:

Grzyby psylocybinowe lub grzyby halucynogenne („grzybki halucynki” lub „magiczne grzybki”]) – grzyby o działaniu psychoaktywnym zawierające związki psychodeliczne, które po spożyciu w małych dawkach wywołują u człowieka głównie zaburzenia percepcji, zmienność myśli lub nastroju, przy zachowanej świadomości i minimalnym wpływie na pamięć czy orientację, natomiast rzadko wywołują prawdziwe halucynacje.
Wywierając wpływ na świadomość sprawiają, że czas, przestrzeń, kolory i dźwięk są inaczej odbierane po ich spożyciu). Mogą pojawić się halucynacje wzrokowe, tzn. osoba po ich spożyciu może widzieć rzeczy w rzeczywistości nieistniejące], lub doświadczać rzeczy, których nie ma. Grzyby halucynogenne nasilają też odczucia i zmieniają sposób postrzegania własnej osoby i otoczenia.

18

Odp: Dbanie o zdrowie droga do świętości

Julka! Nie idź tą drogą!

Odp: Dbanie o zdrowie droga do świętości
Palec Boga napisał/a:

Julka! Nie idź tą drogą!

Jaka droga ?

20

Odp: Dbanie o zdrowie droga do świętości
Julia life in UK napisał/a:
Palec Boga napisał/a:

Julka! Nie idź tą drogą!

Jaka droga ?

Grzybków halucynogennych jak twoja święta.

Odp: Dbanie o zdrowie droga do świętości
Palec Boga napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Palec Boga napisał/a:

Julka! Nie idź tą drogą!

Jaka droga ?

Grzybków halucynogennych jak twoja święta.

To nie ja idę te droga tylko Ty niestety i mamy tego efekty, że piszesz sam.ze sobą,a potem.sie tego wypierasz

22

Odp: Dbanie o zdrowie droga do świętości
Julia life in UK napisał/a:
Palec Boga napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Jaka droga ?

Grzybków halucynogennych jak twoja święta.

To nie ja idę te droga tylko Ty niestety i mamy tego efekty, że piszesz sam.ze sobą,a potem.sie tego wypierasz

Bozeeeee Nieeee co ze mną zrobiły te halucynki nie poznaje sam.siebie

23

Odp: Dbanie o zdrowie droga do świętości
Julia life in UK napisał/a:
Palec Boga napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Jaka droga ?

Grzybków halucynogennych jak twoja święta.

To nie ja idę te droga tylko Ty niestety i mamy tego efekty, że piszesz sam.ze sobą,a potem.sie tego wypierasz

A gdzie rozmawiam sam ze sobą? smile

24

Odp: Dbanie o zdrowie droga do świętości
Palec Boga napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Palec Boga napisał/a:

Grzybków halucynogennych jak twoja święta.

To nie ja idę te droga tylko Ty niestety i mamy tego efekty, że piszesz sam.ze sobą,a potem.sie tego wypierasz

A gdzie rozmawiam sam ze sobą? smile

Co ja plete ptfu za glupoty....
No jak nie rozmawiam jak rozmawiam  big_smile

Odp: Dbanie o zdrowie droga do świętości

co to takiego halucynki?

26

Odp: Dbanie o zdrowie droga do świętości
Julia life in UK napisał/a:

Zrozumiałam to właśnie dzisiaj rano. Również dzięki naukom sw Hildegardy,która uczyła, że człowiek powinien żyć w harmonii z naturą, zachowywać umiar w jedzeniu, dbać o odpoczynek i równowagę psychiczną.

Jak dbasz o równowagę w jedzeniu? Żresz bez opamiętania, ważysz ponad sto kilo i śmierdzisz. Co na to twoja Hildegarda?

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Dbanie o zdrowie droga do świętości

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024