Znowu mam kryzys wiary :( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Znowu mam kryzys wiary :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 ]

Temat: Znowu mam kryzys wiary :(

Wierze,że Bóg istnieje. Wierze też, ze jest jedna droga prawdziwa do Boga ,a więc ateizm oraz stwierdzenie "że wszystkie religie są prawdziwe i prowadzą do Boga" u mnie odpadają, zwłaszcza to drugie, bo jest niedorzeczne: jak wszystkie religie mogą być prawdziwe,skoro same sobie nawzajem zaprzeczają

Wychowana w Kościele Katolickim, ekperymentowalam z ateizmem,wiara w coś bez żadnej konkretnej religii, odmianami Protestantyzmu,Islamem,naukami buddy,czytalam hinduskie wedy,bylam przez jakis czas na grupie zydowskiej uczac się o Judaizmie(kolejnosc przypadkowa) -zatoczylam koleczko i powrocilam do wiary katolickiej

Dlugie poszukiwania sprawily, że wiem,ze posrod roznych religii swiata,tylko wiara Chrześcijańska jest prawdziwa. To moje zdanie,wy mozecie mieć inne

Problemem było na poczatku ,że ta wiara Chrześcijańska ma pierdyliard denominacji. Ale większość odrzuciłam, bo nie zgadzały mnie sie z Pismem Świętym

Pismo Święte i Tradycja to podstawa wg Kościoła Katolickiego. Powróciłam,więc do wiary katolickiej, praktykuje,przypominam sobie,klepie koronki itd no i..... ZNOWU MAM KRYZYS WIARY
Dlaczego Kościół Katolicki modli się do Maryi i świętych,skoro w Biblii pisze czarno na białym "„Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus.”. Nie rozumiem,więc dlaczego np Maryja objawiająca się w Fatimie stwierdziła "ze jest Posredniczka". Nie rozumiem dlaczego władzę kosciola robią taka gimnastykę umysłu i tlumacza jedno proste,zrozumiałe dla dziecka zdanie"ze tylko Jezus jest  pośrednikiem " to oni to zaczeli nam Katolikom tłumaczyć tak "ze to,ze Jezus jest jednym posrednikiem nie oznacza, ze jedynym". Zrazilo mnie to bardzo taka nauka, bo w innym miejscu w Biblii pisze ".„Ja jestem drogą, prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.”- to co oni z ludzi robia baranow  sie pytam? . inne ich glupie tlumaczenie to też slynne "my nie oddajemy czci Maryi i swietym, my dajemy czesc tylko Bogu a reszcie szacunek" no jak nie oddaja czci skoro sama jak odmawialam litanie to wyrazalam sie do swietych tak ,ze gdyby mnie ktoś tak nazywal to bym sie czuła jak bogini big_smile co oni wymyslaja albo twierdza, ze nie czcza obrazow? Jak nie jak caluja rozne swiete obrazki, a propo obrazow to sie okazało że wizerunek Jesusa Miłosiernego jeden z nich jest sfałszowany i zupełnie różni się od orginalu (mam na to dowody) no i wkurzona jestem,bo następnie okazało się,że nawet test oryginalnej koronki do Miłosierdzia Bożego został zmieniony-no nieźle jajca w tym Kościele widzę się dzieją. Maryja z Fatimy dyktuje z Nieba tylko tajemnice radosne,bolesne i chwalebne Rozanca Świętego, a nasz św Jan Paweł 2 wprowadza dodatkowo Tajemnice Światła-no i teraz pytanie,czy papież wiedział lepiej od Maryi? No właśnie przecież, gdyby tajemnice światła miały być na Różancu to Maryja by je podyktowała tak samo prawda

Kościół twierdzi, że modlitwa do Maryi nie jest obowiązkowa ani do świętych,ale jednocześnie twierdzi"ze jeżeli ktoś świadomie ja odrzuca to ma grzech,bo sprzeciwia się naukom Kościóła". A ja się zapytuję- czy można cokolwiek odrzucić nieświadomie,czyli wogole tego nie znając? No właśnie! Zauwazylam ze absurd goni absurd w Kościele Katolickim

Kolejna to celibat wsrod ksiezy a w Biblii pisze,że biskup moze mieć żonę" „Biskup więc ma być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, rozsądny, przyzwoity, gościnny, sposobny do nauczania.”
1 List do Tymoteusza 3:2. A i kolejne głupie tłumaczenie"ze oni postanowili nie mieć żony,bo się mogą łatwiej skupic na służbie Bogu ". A to przepraszam bardzo w pierwszych wiekach Chrześcijaństwa i Kościoła to się potrafili skupic, a teraz rzekomo się nie potrafia

Znalazłam wiele takich absurdów, ale już nie będę się rozpisywać, bo mi palce odpadną

Natomiast, gdybym nie znała Protestantyzmu to bym pewnie przeszla do tej wiary. Niestety,a może nawet stety na szczęście i te wiarę poznałam i też się z nią NIE zgadzam

Po główne jakoś nie chce mnie sie wierzyć, żeby Jezus czekał przez setki lat aż do narodzenia Lutra, by Protestantyzm był prawdziwa wiara.  Gdyby to była prawdziwa wiara to Kościół Protestancki był powstał za czasów apostołów a nie ,ze dopiero Luter w średniowieczu sobie go zalozyl

Po kolejne twierdzą ze kierują sie Pismem Swietym a sami odrzucają wiele fragmentow zwlaszcza tych, gdzie wyraźnie pisze "ze sama wiara do zbawienia nie wystarczy" zresztą mylą uczynki rytualne z uczynkami moralnymi co już raz tu wyjaśniałam

Tez sa ze soba wewnętrznie skloceni, bo co chwilą powstaje nowy odlam protestantyzmu i co rusz nowe cuda wymyslaja i juz nie wiedza jak sie nazywac

No i mam kryzys wiary

Wiem tylko że Pismo Swiete jest wspolnym mianownikiem Chrzescijan wszystkich denominacji

I właśnie zastanawiam się, czy aby nie odrzucic wszystkich tych denominacji chrześcijańskich,tak samo jak odrzucilam reszte religii swiata i.... po prostu żyć wg Pisma Swietego. Moze to wlasnie Biblia jest droga do Boga. Pan Jezus jak ustanawial sw Piotra przewodniczacym apostolow to nie powiedział nazwy Kościoła, ze to bedzie katolicki, protestancki,zielonoswiatkowy, swiadkow Jehowy itd tylko powiedział "ze to bedzie Kościół ". To moze Kościół to nie jest żadna konkretna denominacja,tylko Kościół to sa ludzie,ktorzy przestrzegaja Slowa Bozego.

I tak właśnie postanowilam zrobić-żyć  wg Pisma Swietego i napisze o tym jutro(czyli 1 listopada)osobny temat

Dziekuje wszystkim za przeczytanie moich dylematow big_smile

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Legat (2025-10-31 12:55:54)

Odp: Znowu mam kryzys wiary :(

Kiedyś będąc w kościele usłyszałem od księdza bardzo ciekawe stwierdzenie. Za prowadzenie koscioła odpowiedzialny jest papież, biskupi i ksieża. Ludzie nie są od tych spraw. Sam Jezus nie zwracał się do ludzi, lecz wybrał sobie apostołów.
Celibat, Biblia, czy spowiedź w konfesjonale - to wytwory działania kościoła. Tak postanowił kosciół - wierny powinien to przyjąc do wiadomości.
Jesli nie przyjmuje, to nie jest katolikiem, bo nie uznaje kościoła i jego roli w przyjmowaniu, co jest dobre dla religii.

Odp: Znowu mam kryzys wiary :(

No to mamy twardy dowód na chorobę psychiczną

Odp: Znowu mam kryzys wiary :(
Legat napisał/a:

Kiedyś będąc w kościele usłyszałem od księdza bardzo ciekawe stwierdzenie. Za prowadzenie koscioła odpowiedzialny jest papież, biskupi i ksieża. Ludzie nie są od tych spraw. Sam Jezus nie zwracał się do ludzi, lecz wybrał sobie apostołów.
Celibat, Biblia, czy spowiedź w konfesjonale - to wytwory działania kościoła. Tak postanowił kosciół - wierny powinien to przyjąc do wiadomości.
Jesli nie przyjmuje, to nie jest katolikiem, bo nie uznaje kościoła i jego roli w przyjmowaniu, co jest dobre dla religii.

Ze wszystkim sie zgadzam oprocz jednego. BIBLIA  przeciez jest podstawa wszystkich denominacji chrześcijańskich. Po za tym jezeli by tez odrzucic Biblię to skąd wziac kierunkowskaz(droge) jak iść do Boga? Co po swojemu sobie wierzyc w Jezusa i samemu sobie wybierac co bedziemy przestrzegac z zasad moralnych,a co nie? Bez sensu. Ja sie wlasnie bede kierować Pismem Swietym, a denominacje odrzuce

Odp: Znowu mam kryzys wiary :(
Perwersyjny za to szczupł napisał/a:

No to mamy twardy dowód na chorobę psychiczną

Sam masz chorobę psychiczna. Ja przynajmniej zajmuje sie duchowymi,bardzo poważnymi,ponad ziemskimi sprawami i przynajmniej poszukuje Prawdy przez duze P... a nie sie martwie co zezrec na obiad i zyje z dnia na dzień

6

Odp: Znowu mam kryzys wiary :(
Julia life in UK napisał/a:

Ja sie wlasnie bede kierować Pismem Swietym

No to idziesz w kierunku protestanckim. smile
W katolicyzmie Biblia jest wytworem działania koscioła, dokładniej mówiąc Tradycji Apostolskiej. Ktoś sobie kiedyś uznał, że te księgi wchodzą, a inne nie. Ale to zawsze jest coś pośredniego, opisującego.
A przecież jeszcze bez Biblii ludzie się chrzcili, celebrowali msze, czy próbowali oczyszczać się z grzechów. Później dopiero się okazało, że trzeba to i owo opisać, bo świadkowie Objawienia starzeją się i umierają.

Odp: Znowu mam kryzys wiary :(
Legat napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Ja sie wlasnie bede kierować Pismem Swietym

No to idziesz w kierunku protestanckim. smile
W katolicyzmie Biblia jest wytworem działania koscioła, dokładniej mówiąc Tradycji Apostolskiej. Ktoś sobie kiedyś uznał, że te księgi wchodzą, a inne nie. Ale to zawsze jest coś pośredniego, opisującego.
A przecież jeszcze bez Biblii ludzie się chrzcili, celebrowali msze, czy próbowali oczyszczać się z grzechów. Później dopiero się okazało, że trzeba to i owo opisać, bo świadkowie Objawienia starzeją się i umierają.

Niestety, ale Protestanci też odrzucają pewnie niewygodne im fragmenty Pisma Swietego. O np pastor z ambony wręcz wrzeszczał tam gdzie ja chodziłam "ze Jezua jest Bogiem" a jak się mówi, że Maryja urodziła Boga to wielkie oburzenie  big_smile. Albo Jezus sam powiedział "kto nie będzie jadł ciała Mojego nie będzie miał życia" a Protestanci mowia,"ze komunia to tylko symbol" . Albo akceptują tylko te fragmenty, które mówią o zbawieniu z wiary,a odrzucają wszystkie,które mowia"ze uczynki moralne też są ważne i potrzebne "... także akurat Katolicy i Protestanci sobie mogą ręce podać,bo obie te denominacje sobie wybierają co dla nich wygodne ,a resztę odrzucają

Odp: Znowu mam kryzys wiary :(

A co na to sam Kościół Katolicki? I tu mnie pozytywnie zaskoczyl,bo :
Jeśli ktoś odszedł z Kościoła katolickiego, ale:
-żyje zgodnie z Ewangelią,
-miłuje Boga i bliźniego,
-stara się wiernie naśladować Chrystusa,
to Kościół katolicki nie twierdzi, że taka osoba nie może osiągnąć zbawienia.

Sobór Watykański II (w Unitatis redintegratio i Lumen gentium) jasno mówi, że:
„Ci, którzy w dobrej wierze są odłączeni od Kościoła katolickiego, ale wierzą w Chrystusa i zostali ochrzczeni, są w pewien sposób zjednoczeni z Kościołem Chrystusowym.”

Kościół katolicki nie twierdzi, że tylko kanonizowani święci są w niebie.
Kanonizacja to publiczne, pewne potwierdzenie, że ktoś jest w niebie i może być czczony w liturgii.
Ale Bóg może zbawić i uświęcić wielu ludzi, których Kościół nigdy nie kanonizuje- w tym także osoby spoza Kościoła katolickiego.

Z punktu widzenia katolickiej teologii:
„Bóg może działać zbawczo także poza widzialnymi granicami Kościoła.”
(Katechizm Kościoła Katolickiego, nr 819)

Czyli, człowiek, który odszedł z Kościoła, ale szczerze żyje wiarą w Chrystusa, może być święty w oczach Boga.
Po prostu Kościół nie wypowiada się oficjalnie co do tych osób

2.
W 2000 roku Jan Paweł II w Rzymie otworzył Kaplicę Nowych Męczenników w Koloseum.
Upamiętniono tam ponad 12 000 świadków wiary XX wieku , nie tylko katolików, ale też:
-prawosławnych (np. męczenników rosyjskich, serbskich, rumuńskich),
-protestantów (np. ofiary nazizmu i komunizmu).

To był historyczny gest: Kościół katolicki uznał, że wszyscy ci ludzie oddali życie za Chrystusa , niezależnie od wyznania.

Kiedy Kościół katolicki mówi o sobie, że jest „prawdziwym” Kościołem Chrystusa, to nie znaczy:
„tylko my mamy rację, a inni są fałszywi”.

Znaczy to raczej:
„W Kościele katolickim pełnia tego, co Chrystus chciał dać ludziom, jest obecna w sposób najpełniejszy.”
To obejmuje:
-pełnię wiary (czyli całość nauczania apostolskiego),
-pełnię sakramentów,
-następstwo apostolskie (czyli biskupów i papieża jako kontynuację misji apostołów),
-widzialną jedność wspólnoty.

Czyli: Kościół katolicki nie uważa, że tylko w nim jest Bóg, ale że w nim najpełniej można spotkać Boga w taki sposób, w jaki zamierzył to Chrystus.

Sobór Watykański II w dokumencie Unitatis redintegratio (1964) naucza:
„Ci, którzy wierzą w Chrystusa i przyjęli chrzest,
znajdują się w pewnej, choć niepełnej, wspólnocie z Kościołem katolickim.”

To znaczy, że:
-protestanci, prawosławni, anglikanie – należą do Kościoła Chrystusowego w sposób rzeczywisty,
-ale nie mają pełni sakramentów i jedności (np. z papieżem).
-Kościół katolicki widzi więc w nich braci i siostry w Chrystusie, a nie „obcych”.

Dwie rzeczy: zbawienie i pełnia zbawienia
Kościół katolicki rozróżnia:
-zbawienie jako fakt ,czyli bycie z Bogiem na zawsze (niebo),
-pełnię zbawienia  czyli całkowite zjednoczenie z Bogiem i Jego Ciałem (Kościołem) już tu, na ziemi i w wieczności.

Więc kiedy mówi się, że ktoś może być zbawiony „nie w pełni”, to nie chodzi o to, że będzie „trochę w niebie” albo „na gorszym poziomie”
Chodzi raczej o drogę i doświadczenie tej relacji z Bogiem , o to, na ile ktoś żyje pełnią darów, które Chrystus dał światu.


2. Co to znaczy pełnia środków zbawienia?

Kościół katolicki wierzy, że Chrystus przekazał swojej wspólnocie:
-pełnię prawdy wiary,
-pełnię sakramentów (zwłaszcza Eucharystię i kapłaństwo),
-pełnię jedności z apostołami (poprzez sukcesję apostolską).

To właśnie nazywa „pełnią środków zbawienia”.

Inne wspólnoty chrześcijańskie mają wiele z tych darów np. wiarę w Chrystusa, chrzest, modlitwę, miłość,
ale nie wszystkie (np. nie uznają sakramentów w pełnym sensie, albo nie mają sukcesji apostolskiej).

Dlatego Kościół mówi, że są złączone z Chrystusem, ale nie w pełni.

3. Jak to wygląda w praktyce?
Katolik:
-ma dostęp do wszystkich sakramentów,
-uczestniczy w pełnej liturgii Kościoła,
-żyje w jedności z całym Ciałem Chrystusa.
To oznacza, że żyje pełnią środków łaski, które  według wiary Kościoła  prowadzą do zbawienia.

Niekatolik:
-wierzy w Chrystusa,
-przyjął chrzest,
-żyje według Ewangelii.
Jest zjednoczony z Chrystusem naprawdę, ale nie korzysta ze wszystkich darów, które Chrystus pozostawił.
To jest właśnie „nie w pełni” — brak niektórych elementów jedności, a nie brak zbawienia.

4. Sobór Watykański II tłumaczy to tak:
W Lumen gentium (nr 14–16) czytamy:
„Wielu ludzi, którzy nie należą w pełni do Kościoła, może osiągnąć zbawienie.
Duch Święty działa w nich i uświęca ich, choć nie w sposób widzialny.”

Czyli:
-Bóg działa wszędzie,
-ale Kościół jest miejscem, gdzie ta łaska działa w pełni widzialnie i sakramentalnie.

9

Odp: Znowu mam kryzys wiary :(

Galaktyka Andromedy to jeden z najpopularniejszych obiektów głębokiego nieba, który znajduje się w odległości ok. 2,5 mln lat świetlnych od Ziemi. Warto więc poświęcić mu nieco naszej uwagi, poznając najważniejsze informacje na temat galaktyki Andromedy:

Galaktyka Andromedy została zauważona już w roku 964 przez perskiego astronoma Abd al-Rahman al-Sufi. W swojej "Księdze gwiazd stałych" opisał ją jako małą chmurkę. Niezależnego odkrycia galaktyki dokonał następnie Niemiec Simon Marius, 15 grudnia 1612 roku.

Nie posiadając wiedzy o pracy Al-Sufiego, Charles Messier wpisał nazwisko niemieckiego astronoma w swoim katalogu, uznając go za odkrywcę galaktyki Andromedy. Została ona wówczas opisana jako dwa stożki lub piramidy światła złączone podstawami, o osi na linii północny zachód – południowy wschód i ze znacznie jaśniejszym centrum. Badacz podkreślił również, że w ciągu 15 lat obserwacji, obiekt ten nie zmienił swojej pozycji i kształtu.

Początkowo uznano, że jest to mgławica gazowa i tak też ją sklasyfikowano, gdyż nie było możliwości dostrzeżenia gwiazd. Pierwszym przełomem w tej kwestii była analiza jej widma wykonana przez Williama Hugginsa w 1864 roku. Na jej podstawie angielski astronom uznał, iż obserwowany obiekt ma gwiezdną naturę.

Mimo to naukowcy wciąż spierali się, co do tej kwestii. Ostatecznie w 1920 roku doszło do Wielkiej Debaty, w której udział wzięli Harlow Shapley (skłaniający się ku teorii mgławic spiralnych) oraz Heber Doust Curtis (opowiadający się za teorią wyspowego Wszechświata i galaktycznego charakteru Andromedy).

Debata mogłaby trwać w nieskończoność, gdyby nie dokładne zdjęcie obiektu wykonane przez Edwina Hubble'a w 1923 roku przy użyciu 2,5-metrowego teleskopu zwierciadlanego. Dzięki zdjęciu, udało mu się zidentyfikować cefeidy i na ich podstawie oszacował odległość do Andromedy. Tym samym runął mit o wyjątkowości naszej Galaktyki. Hubble ogłosił, że Wszechświat składa się z milionów galaktyk oraz innego typu obiektów.

Odp: Znowu mam kryzys wiary :(
Palec Boga napisał/a:

Galaktyka Andromedy to jeden z najpopularniejszych obiektów głębokiego nieba, który znajduje się w odległości ok. 2,5 mln lat świetlnych od Ziemi. Warto więc poświęcić mu nieco naszej uwagi, poznając najważniejsze informacje na temat galaktyki Andromedy:

Galaktyka Andromedy została zauważona już w roku 964 przez perskiego astronoma Abd al-Rahman al-Sufi. W swojej "Księdze gwiazd stałych" opisał ją jako małą chmurkę. Niezależnego odkrycia galaktyki dokonał następnie Niemiec Simon Marius, 15 grudnia 1612 roku.

Nie posiadając wiedzy o pracy Al-Sufiego, Charles Messier wpisał nazwisko niemieckiego astronoma w swoim katalogu, uznając go za odkrywcę galaktyki Andromedy. Została ona wówczas opisana jako dwa stożki lub piramidy światła złączone podstawami, o osi na linii północny zachód – południowy wschód i ze znacznie jaśniejszym centrum. Badacz podkreślił również, że w ciągu 15 lat obserwacji, obiekt ten nie zmienił swojej pozycji i kształtu.

Początkowo uznano, że jest to mgławica gazowa i tak też ją sklasyfikowano, gdyż nie było możliwości dostrzeżenia gwiazd. Pierwszym przełomem w tej kwestii była analiza jej widma wykonana przez Williama Hugginsa w 1864 roku. Na jej podstawie angielski astronom uznał, iż obserwowany obiekt ma gwiezdną naturę.

Mimo to naukowcy wciąż spierali się, co do tej kwestii. Ostatecznie w 1920 roku doszło do Wielkiej Debaty, w której udział wzięli Harlow Shapley (skłaniający się ku teorii mgławic spiralnych) oraz Heber Doust Curtis (opowiadający się za teorią wyspowego Wszechświata i galaktycznego charakteru Andromedy).

Debata mogłaby trwać w nieskończoność, gdyby nie dokładne zdjęcie obiektu wykonane przez Edwina Hubble'a w 1923 roku przy użyciu 2,5-metrowego teleskopu zwierciadlanego. Dzięki zdjęciu, udało mu się zidentyfikować cefeidy i na ich podstawie oszacował odległość do Andromedy. Tym samym runął mit o wyjątkowości naszej Galaktyki. Hubble ogłosił, że Wszechświat składa się z milionów galaktyk oraz innego typu obiektów.

Dlaczego kiedy zakładam tematy nie związane z wiarą to mi NIE spamujesz i można z Tobą nawet normalnie pisac,a kiedy zakladam tematy zwiazane z wiara to spamujesz? Moze wody swieconej potrzeba na Ciebie co ? big_smile

11 Ostatnio edytowany przez Palec Boga (2025-10-31 14:54:38)

Odp: Znowu mam kryzys wiary :(
Julia life in UK napisał/a:
Palec Boga napisał/a:

Galaktyka Andromedy to jeden z najpopularniejszych obiektów głębokiego nieba, który znajduje się w odległości ok. 2,5 mln lat świetlnych od Ziemi. Warto więc poświęcić mu nieco naszej uwagi, poznając najważniejsze informacje na temat galaktyki Andromedy:

Galaktyka Andromedy została zauważona już w roku 964 przez perskiego astronoma Abd al-Rahman al-Sufi. W swojej "Księdze gwiazd stałych" opisał ją jako małą chmurkę. Niezależnego odkrycia galaktyki dokonał następnie Niemiec Simon Marius, 15 grudnia 1612 roku.

Nie posiadając wiedzy o pracy Al-Sufiego, Charles Messier wpisał nazwisko niemieckiego astronoma w swoim katalogu, uznając go za odkrywcę galaktyki Andromedy. Została ona wówczas opisana jako dwa stożki lub piramidy światła złączone podstawami, o osi na linii północny zachód – południowy wschód i ze znacznie jaśniejszym centrum. Badacz podkreślił również, że w ciągu 15 lat obserwacji, obiekt ten nie zmienił swojej pozycji i kształtu.

Początkowo uznano, że jest to mgławica gazowa i tak też ją sklasyfikowano, gdyż nie było możliwości dostrzeżenia gwiazd. Pierwszym przełomem w tej kwestii była analiza jej widma wykonana przez Williama Hugginsa w 1864 roku. Na jej podstawie angielski astronom uznał, iż obserwowany obiekt ma gwiezdną naturę.

Mimo to naukowcy wciąż spierali się, co do tej kwestii. Ostatecznie w 1920 roku doszło do Wielkiej Debaty, w której udział wzięli Harlow Shapley (skłaniający się ku teorii mgławic spiralnych) oraz Heber Doust Curtis (opowiadający się za teorią wyspowego Wszechświata i galaktycznego charakteru Andromedy).

Debata mogłaby trwać w nieskończoność, gdyby nie dokładne zdjęcie obiektu wykonane przez Edwina Hubble'a w 1923 roku przy użyciu 2,5-metrowego teleskopu zwierciadlanego. Dzięki zdjęciu, udało mu się zidentyfikować cefeidy i na ich podstawie oszacował odległość do Andromedy. Tym samym runął mit o wyjątkowości naszej Galaktyki. Hubble ogłosił, że Wszechświat składa się z milionów galaktyk oraz innego typu obiektów.

Dlaczego kiedy zakładam tematy nie związane z wiarą to mi NIE spamujesz i można z Tobą nawet normalnie pisac,a kiedy zakladam tematy zwiazane z wiara to spamujesz? Moze wody swieconej potrzeba na Ciebie co ? big_smile


Ależ Julio, ja nie spamuję.

A ta woda święcona ile ma procent?

Odp: Znowu mam kryzys wiary :(
Palec Boga napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Palec Boga napisał/a:

Galaktyka Andromedy to jeden z najpopularniejszych obiektów głębokiego nieba, który znajduje się w odległości ok. 2,5 mln lat świetlnych od Ziemi. Warto więc poświęcić mu nieco naszej uwagi, poznając najważniejsze informacje na temat galaktyki Andromedy:

Galaktyka Andromedy została zauważona już w roku 964 przez perskiego astronoma Abd al-Rahman al-Sufi. W swojej "Księdze gwiazd stałych" opisał ją jako małą chmurkę. Niezależnego odkrycia galaktyki dokonał następnie Niemiec Simon Marius, 15 grudnia 1612 roku.

Nie posiadając wiedzy o pracy Al-Sufiego, Charles Messier wpisał nazwisko niemieckiego astronoma w swoim katalogu, uznając go za odkrywcę galaktyki Andromedy. Została ona wówczas opisana jako dwa stożki lub piramidy światła złączone podstawami, o osi na linii północny zachód – południowy wschód i ze znacznie jaśniejszym centrum. Badacz podkreślił również, że w ciągu 15 lat obserwacji, obiekt ten nie zmienił swojej pozycji i kształtu.

Początkowo uznano, że jest to mgławica gazowa i tak też ją sklasyfikowano, gdyż nie było możliwości dostrzeżenia gwiazd. Pierwszym przełomem w tej kwestii była analiza jej widma wykonana przez Williama Hugginsa w 1864 roku. Na jej podstawie angielski astronom uznał, iż obserwowany obiekt ma gwiezdną naturę.

Mimo to naukowcy wciąż spierali się, co do tej kwestii. Ostatecznie w 1920 roku doszło do Wielkiej Debaty, w której udział wzięli Harlow Shapley (skłaniający się ku teorii mgławic spiralnych) oraz Heber Doust Curtis (opowiadający się za teorią wyspowego Wszechświata i galaktycznego charakteru Andromedy).

Debata mogłaby trwać w nieskończoność, gdyby nie dokładne zdjęcie obiektu wykonane przez Edwina Hubble'a w 1923 roku przy użyciu 2,5-metrowego teleskopu zwierciadlanego. Dzięki zdjęciu, udało mu się zidentyfikować cefeidy i na ich podstawie oszacował odległość do Andromedy. Tym samym runął mit o wyjątkowości naszej Galaktyki. Hubble ogłosił, że Wszechświat składa się z milionów galaktyk oraz innego typu obiektów.

Dlaczego kiedy zakładam tematy nie związane z wiarą to mi NIE spamujesz i można z Tobą nawet normalnie pisac,a kiedy zakladam tematy zwiazane z wiara to spamujesz? Moze wody swieconej potrzeba na Ciebie co ? big_smile


Ależ Julio, ja nie spamuję.

A ta woda święcona ile ma procent?

Jak nie jak tak! Wodą święcona ma 0% to po prostu czysta woda, poświęcona przez kapłana

13

Odp: Znowu mam kryzys wiary :(

Poza tym skoro chcesz czytać o gwiazdach pod swoimi innymi tematami to... nie ma sprawy smile. Da się to zrobić.

14

Odp: Znowu mam kryzys wiary :(
Julia life in UK napisał/a:
Palec Boga napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Dlaczego kiedy zakładam tematy nie związane z wiarą to mi NIE spamujesz i można z Tobą nawet normalnie pisac,a kiedy zakladam tematy zwiazane z wiara to spamujesz? Moze wody swieconej potrzeba na Ciebie co ? big_smile


Ależ Julio, ja nie spamuję.

A ta woda święcona ile ma procent?

Jak nie jak tak! Wodą święcona ma 0% to po prostu czysta woda, poświęcona przez kapłana

Nieprawda, nie spamuję. Ty przecież tez tutaj nie spamujesz.

Odp: Znowu mam kryzys wiary :(
Palec Boga napisał/a:

Poza tym skoro chcesz czytać o gwiazdach pod swoimi innymi tematami to... nie ma sprawy smile. Da się to zrobić.

Nie chcem  o gwiazdach sad

16

Odp: Znowu mam kryzys wiary :(
Julia life in UK napisał/a:
Palec Boga napisał/a:

Poza tym skoro chcesz czytać o gwiazdach pod swoimi innymi tematami to... nie ma sprawy smile. Da się to zrobić.

Nie chcem  o gwiazdach sad

Oj tam, oj tam, bardzo ciekawy temat. Przekonasz się wink

wracając do galaktyk więc

Struktura galaktyki Andromedy

Galaktyka Andromedy została sklasyfikowana jako galaktyka spiralna bez poprzeczki, o średniej wielkości jądrze i dobrze rozwiniętych ramionach spiralnych. Ostatnie obserwacje nasiliły jednak przypuszczenia, iż być może posiada ona niewielką poprzeczkę. Andromeda została też przyporządkowana do najbardziej powszechnej klasy galaktyk o aktywnych jądrach - LINER.

Galaktyka ma gęste podwójne jądro i minimum dwa spiralne ramiona z pierścieniem kosmicznego pyłu. Wyniki badań ogłoszone w 2005 roku mogą wskazywać na to, że spiralny dysk Andromedy może mieć średnicę 220 tysięcy lat świetlnych, czyli trzy razy więcej niż wcześniej szacowano.

Płaszczyzna obrotu galaktyki jest nachylona pod kątem 77° do kierunku w stronę Ziemi. Prędkość jej rotacji zmienia się w zależności od odległości od jądra. Masa skoncentrowana w jądrze jest natomiast szacowana na ok. 6*109 mas Słońca.

W galaktyce Andromedy udało się dostrzec dość specyficzny podział na ramiona wewnętrzne i zewnętrzne, które dzieli od siebie co najmniej 13 tysięcy lat świetlnych. Obserwacje wskazują natomiast na fakt, iż kształt jej dysku może się stopniowo zmieniać w pierścień. Z kolei halo Andromedy wydaje się być podobne do halo Drogi Mlecznej. Liczba gwiazd maleje więc wraz z odległością od jądra i są one ubogie w metale.

Odp: Znowu mam kryzys wiary :(
Palec Boga napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Palec Boga napisał/a:

Poza tym skoro chcesz czytać o gwiazdach pod swoimi innymi tematami to... nie ma sprawy smile. Da się to zrobić.

Nie chcem  o gwiazdach sad

Oj tam, oj tam, bardzo ciekawy temat. Przekonasz się wink

wracając do galaktyk więc

Struktura galaktyki Andromedy

Galaktyka Andromedy została sklasyfikowana jako galaktyka spiralna bez poprzeczki, o średniej wielkości jądrze i dobrze rozwiniętych ramionach spiralnych. Ostatnie obserwacje nasiliły jednak przypuszczenia, iż być może posiada ona niewielką poprzeczkę. Andromeda została też przyporządkowana do najbardziej powszechnej klasy galaktyk o aktywnych jądrach - LINER.

Galaktyka ma gęste podwójne jądro i minimum dwa spiralne ramiona z pierścieniem kosmicznego pyłu. Wyniki badań ogłoszone w 2005 roku mogą wskazywać na to, że spiralny dysk Andromedy może mieć średnicę 220 tysięcy lat świetlnych, czyli trzy razy więcej niż wcześniej szacowano.

Płaszczyzna obrotu galaktyki jest nachylona pod kątem 77° do kierunku w stronę Ziemi. Prędkość jej rotacji zmienia się w zależności od odległości od jądra. Masa skoncentrowana w jądrze jest natomiast szacowana na ok. 6*109 mas Słońca.

W galaktyce Andromedy udało się dostrzec dość specyficzny podział na ramiona wewnętrzne i zewnętrzne, które dzieli od siebie co najmniej 13 tysięcy lat świetlnych. Obserwacje wskazują natomiast na fakt, iż kształt jej dysku może się stopniowo zmieniać w pierścień. Z kolei halo Andromedy wydaje się być podobne do halo Drogi Mlecznej. Liczba gwiazd maleje więc wraz z odległością od jądra i są one ubogie w metale.

To już lepiej o bogach greckich pisz

18

Odp: Znowu mam kryzys wiary :(

Czy ktoś tu dręczy Julkę ?

Odp: Znowu mam kryzys wiary :(
paslawek napisał/a:

Czy ktoś tu dręczy Julkę ?

Tak . Palec sad

20 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2025-10-31 16:04:42)

Odp: Znowu mam kryzys wiary :(

"Kościół nie mówi, że katolik ma gwarancję zbawienia, a inni nie.
Wręcz przeciwnie, kto ma więcej darów, ma też większą odpowiedzialność, żeby żyć według nich.

Dlatego katolik, który nie żyje Ewangelią, może być dalej od Boga niż niekatolik, który żyje miłością i prawdą(Słowem Bożym)"

No to po co ja się martwię jakąś apostazja, skoro nie musiałam formalnie wracać do Kościoła Katolickiego, a tylko żyć wg Pisma Swietego i nadal mogę iść do Nieba.... że ja tez wcześniej nie trafiłam na to wszystko

21

Odp: Znowu mam kryzys wiary :(
Julia life in UK napisał/a:
paslawek napisał/a:

Czy ktoś tu dręczy Julkę ?

Tak . Palec sad

Palec nie dręcz Julki nicponiu i nygusie

Odp: Znowu mam kryzys wiary :(

Tak sobie myślę: uwolniłam się z niewoli pracy ,a to z niewoli religii też się uwolnie.  Koniec nie będę należeć do zadnej chrześcijańskiej denominacji. Jak coś z Pisma Swietego będzie się zgadzać z Kościołem Katolickim to będę to praktykować, a jak coś z Pisma Swietego będzie się zgadzać z Kościołem Protestanckim to też będę to praktykować,  tak samo z reszta denominacji- coś się zgadza z Pismem Świętym to akceptuje i praktykuje bez względu na denominacje... a jeżeli ktorakokwiek denominacja będzie sobie odrzucać niewygodne fragmenty Pisma Swietego albo sobie będzie wymyślać jakieś swoje glupoty to NIE będę tego praktykować

Odp: Znowu mam kryzys wiary :(
paslawek napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
paslawek napisał/a:

Czy ktoś tu dręczy Julkę ?

Tak . Palec sad

Palec nie dręcz Julki nicponiu i nygusie

No właśnie Palec się nie słucha mnie  sad

24

Odp: Znowu mam kryzys wiary :(
Palec Boga napisał/a:

Galaktyka Andromedy to jeden z najpopularniejszych obiektów głębokiego nieba, który znajduje się w odległości ok. 2,5 mln lat świetlnych od Ziemi. Warto więc poświęcić mu nieco naszej uwagi, poznając najważniejsze informacje na temat galaktyki Andromedy:

Galaktyka Andromedy została zauważona już w roku 964 przez perskiego astronoma Abd al-Rahman al-Sufi. W swojej "Księdze gwiazd stałych" opisał ją jako małą chmurkę. Niezależnego odkrycia galaktyki dokonał następnie Niemiec Simon Marius, 15 grudnia 1612 roku.

Nie posiadając wiedzy o pracy Al-Sufiego, Charles Messier wpisał nazwisko niemieckiego astronoma w swoim katalogu, uznając go za odkrywcę galaktyki Andromedy. Została ona wówczas opisana jako dwa stożki lub piramidy światła złączone podstawami, o osi na linii północny zachód – południowy wschód i ze znacznie jaśniejszym centrum. Badacz podkreślił również, że w ciągu 15 lat obserwacji, obiekt ten nie zmienił swojej pozycji i kształtu.

Początkowo uznano, że jest to mgławica gazowa i tak też ją sklasyfikowano, gdyż nie było możliwości dostrzeżenia gwiazd. Pierwszym przełomem w tej kwestii była analiza jej widma wykonana przez Williama Hugginsa w 1864 roku. Na jej podstawie angielski astronom uznał, iż obserwowany obiekt ma gwiezdną naturę.

Mimo to naukowcy wciąż spierali się, co do tej kwestii. Ostatecznie w 1920 roku doszło do Wielkiej Debaty, w której udział wzięli Harlow Shapley (skłaniający się ku teorii mgławic spiralnych) oraz Heber Doust Curtis (opowiadający się za teorią wyspowego Wszechświata i galaktycznego charakteru Andromedy).

Debata mogłaby trwać w nieskończoność, gdyby nie dokładne zdjęcie obiektu wykonane przez Edwina Hubble'a w 1923 roku przy użyciu 2,5-metrowego teleskopu zwierciadlanego. Dzięki zdjęciu, udało mu się zidentyfikować cefeidy i na ich podstawie oszacował odległość do Andromedy. Tym samym runął mit o wyjątkowości naszej Galaktyki. Hubble ogłosił, że Wszechświat składa się z milionów galaktyk oraz innego typu obiektów.


Sam jesteś Galaktyka Andromeda big_smile Zamiast się cieszyć, że się duszyczka nawróciła, to ten gościu tylko kopiuj-wklej. Marnuje palucha! tongue

25

Odp: Znowu mam kryzys wiary :(
Julia life in UK napisał/a:
paslawek napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Tak . Palec sad

Palec nie dręcz Julki nicponiu i nygusie

No właśnie Palec się nie słucha mnie  sad

z wiki cytaty wkleja jak jakaś fleja
nikogo nie słucha marnuje na wklejanie palucha
to nie podpucha ani nie poducha
palucha ci Palec wydmucha

26

Odp: Znowu mam kryzys wiary :(

To idź do tego zakonu i tyle.

Odp: Znowu mam kryzys wiary :(
Julia life in UK napisał/a:

Tak sobie myślę: uwolniłam się z niewoli pracy ,a to z niewoli religii też się uwolnie.  Koniec nie będę należeć do zadnej chrześcijańskiej denominacji. Jak coś z Pisma Swietego będzie się zgadzać z Kościołem Katolickim to będę to praktykować, a jak coś z Pisma Swietego będzie się zgadzać z Kościołem Protestanckim to też będę to praktykować,  tak samo z reszta denominacji- coś się zgadza z Pismem Świętym to akceptuje i praktykuje bez względu na denominacje... a jeżeli ktorakokwiek denominacja będzie sobie odrzucać niewygodne fragmenty Pisma Swietego albo sobie będzie wymyślać jakieś swoje glupoty to NIE będę tego praktykować

Czyli właśnie tworzysz własną denominację;)

Julka, do kościoła, wyciszyć się!
Znowu trzepiesz godziny na telefonie, kolejne podmuchy wiatru nam tu prezentując, które miotają Tobą jak chcą.
Ile tematów temu miał to być ten ostatni?

Twoim Bogiem jest tel i to forum, gdybyś połowę tego czasu i energii poświęciła na rozwój duchowy, byłabyś już świętą;)

Tak to jest gdy się bierze rozwód przed ślubem!

Odp: Znowu mam kryzys wiary :(
Julia life in UK napisał/a:

Tak sobie myślę: uwolniłam się z niewoli pracy ,a to z niewoli religii też się uwolnie.

Gdyby istniało coś takiego jak niewola pracy, musiałabyś pracować. Nie robisz tego już kilkanaście lat.
Gdyby istniało cos takiego jak niewola religii, musiałabyś jakąś wyznawać i żyć wg jej zasad. Coś takiego nie ustnieje w zachodnim świecie.

Jedyne ograniczenia z którymi tak dzielnie walczysz, to te które sama sobie wymyślasz.

Odp: Znowu mam kryzys wiary :(
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Tak sobie myślę: uwolniłam się z niewoli pracy ,a to z niewoli religii też się uwolnie.

Gdyby istniało coś takiego jak niewola pracy, musiałabyś pracować. Nie robisz tego już kilkanaście lat.
Gdyby istniało cos takiego jak niewola religii, musiałabyś jakąś wyznawać i żyć wg jej zasad. Coś takiego nie ustnieje w zachodnim świecie.

Jedyne ograniczenia z którymi tak dzielnie walczysz, to te które sama sobie wymyślasz.

1. Niewola pracy istnieje. Niestety ludzie tego nie widzą,ale to jest na osobny temat dyskusja i tak tego nigdy nie zrozumiecie
2. Ja staram się żyć wg zasad swojej wiary np praktykowałam Islam to zakładałam hijab, jak praktykowałam protestancka wiarę to tylko do Boga sie modliłam, jak jestem w katolickiej wierze to odmawiam koronki se itd, także ja dużo rzeczy praktykuje (chociaz nie wszystkie)

Ale teraz to ja już porzucam wszystkie religie świata i będę żyć wg Pisma Swietego

A czemu na zachodzie to jest niemożliwe? Przecież Jezus powiedział "wielu przyjdzie ze wschodu i zachodu i zasiada w Krolestwie Bożym ". Tak w Biblii pisze.  Na zachodzie wiele ludzi przestrzega zasad swojej wiary

30 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2025-10-31 20:42:51)

Odp: Znowu mam kryzys wiary :(
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Tak sobie myślę: uwolniłam się z niewoli pracy ,a to z niewoli religii też się uwolnie.  Koniec nie będę należeć do zadnej chrześcijańskiej denominacji. Jak coś z Pisma Swietego będzie się zgadzać z Kościołem Katolickim to będę to praktykować, a jak coś z Pisma Swietego będzie się zgadzać z Kościołem Protestanckim to też będę to praktykować,  tak samo z reszta denominacji- coś się zgadza z Pismem Świętym to akceptuje i praktykuje bez względu na denominacje... a jeżeli ktorakokwiek denominacja będzie sobie odrzucać niewygodne fragmenty Pisma Swietego albo sobie będzie wymyślać jakieś swoje glupoty to NIE będę tego praktykować

Czyli właśnie tworzysz własną denominację;)

Julka, do kościoła, wyciszyć się!
Znowu trzepiesz godziny na telefonie, kolejne podmuchy wiatru nam tu prezentując, które miotają Tobą jak chcą.
Ile tematów temu miał to być ten ostatni?

Twoim Bogiem jest tel i to forum, gdybyś połowę tego czasu i energii poświęciła na rozwój duchowy, byłabyś już świętą;)

Tak to jest gdy się bierze rozwód przed ślubem!

"Jeśli ktoś mówi: „Chcę żyć według Pisma Świętego” i po prostu stara się stosować nauki Biblii w swoim życiu, bez organizowania nowego kościoła, ruchu ani doktryny, to nie tworzy żadnej denominacji.
To raczej osobista decyzja duchowa ,wielu wierzących w różnych wyznaniach tak mówi, chcąc podkreślić, że Biblia jest ich najwyższym autorytetem.

Jeśli ktoś nie chce należeć do żadnej denominacji, nie tworzy swojej własnej, ale po prostu chce żyć według Biblii, to:
nie tworzy denominacji,
tylko wybiera osobistą, indywidualną drogę wiary.

Co to oznacza w praktyce
Taka osoba:
-uznaje Biblię za najwyższy autorytet (bez pośrednictwa instytucji),
-modli się, czyta Pismo, stara się stosować zasady Chrystusa,
-nie przywiązuje się do nazw, struktur, hierarchii czy rytuałów,
- nie uważa się za członka żadnej grupy wyznaniowej.

A ja właśnie będę sobie święta,bo bede zyc wg Pisma Swietego i pójdę do Nieba.
A czasu na forum i tak już mniej spędzam se big_smile

31 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2025-10-31 20:58:25)

Odp: Znowu mam kryzys wiary :(

Całą sprawę załatwił Edykt mediolański dzięki któremu chrześcijaństwo ewoluowało w różnych kierunkach.

Odp: Znowu mam kryzys wiary :(
Alessandro napisał/a:

Całą sprawę załatwił Edykt mediolański dzięki któremu chrześcijaństwo ewoluowało w różnych kierunkach.

A co to takiego? Napisz coś więcej o tym

33

Odp: Znowu mam kryzys wiary :(

Wystarczy poczytać o tym. To żaden fake news. Od tamtego momentu chrześcijaństwo zaczęło legalnie funkcjonować, a z czasem ewoluować.

Odp: Znowu mam kryzys wiary :(

Spowiedź (wyznawanie grzechów kapłanowi)

Nauczanie biblijne:
W Nowym Testamencie nie ma nakazu, by chrześcijanie spowiadali się kapłanowi w celu otrzymania przebaczenia grzechów.
Biblia mówi natomiast o bezpośrednim wyznawaniu grzechów Bogu, który sam przebacza:
1 Jana 1:9
„Jeśli wyznajemy nasze grzechy, [Bóg] jest wierny i sprawiedliwy, odpuści nam grzechy i oczyści nas z wszelkiej nieprawości.”

oraz o wzajemnym wyznawaniu grzechów między wiernymi, a nie wobec kapłana:
Jakuba 5:16
„Wyznawajcie więc sobie nawzajem grzechy i módlcie się jeden za drugiego, abyście byli uzdrowieni.”

W czasach apostolskich chrześcijanie modlili się bezpośrednio do Boga o przebaczenie (por. Dz 8:22). Nie istniała jeszcze instytucja osobistej spowiedzi u księdza.

Zmiana w Kościele katolickim:
Kościół katolicki wprowadził spowiedź sakramentalną do kapłana (zwaną także „spowiedzią uszną”) kilka wieków po czasach apostolskich.
W tej praktyce wierny musi wyznać grzechy księdzu, który w imieniu Chrystusa udziela rozgrzeszenia.

Podstawą tej zmiany Kościół wskazuje m.in. słowa Jezusa do apostołów:
Jan 20:22–23
„Weźmijcie Ducha Świętego. Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane.”

Jednak w pierwszych wiekach chrześcijaństwa te słowa interpretowano raczej w sensie ogólnego głoszenia przebaczenia, a nie jako obowiązek prywatnej spowiedzi u duchownego.
Dopiero około VI–VII wieku (najpierw w Irlandii, potem w całym Kościele zachodnim) zaczęto praktykować indywidualną spowiedź u kapłana jako obowiązkowy sakrament.

O NIE MIARKA się przegla! . Ja się natychmiast albo jeszcze szybciej wypisuje z Kościoła katolickiego i wogole ze wszystkich denominacji chrześcijańskich i zaczynam żyć wg Pisma Swietego.

35

Odp: Znowu mam kryzys wiary :(

Chcesz dokonać apostazji?

36 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2025-10-31 21:45:25)

Odp: Znowu mam kryzys wiary :(
Alessandro napisał/a:

Chcesz dokonać apostazji?

A po co mam robić coś oficjalnie,  bawić się w podpisywanie papierków? Tak po prostu mogę odejść i zacząć żyć wg Pisma Swietego. Tak samo zrobilam z Islamem też po prostu odeszłam bez informowania o tym Imama... jak coś mnie sie nie podoba,zauwazam ,ze cos nie tak to odchodze bez bawienia sie w papierkowa robote

Tak wogole formalna apostazja jest bez sensu, po pierwsze Kościół Katolicki naucza,ze
-Chrzest Swiety jest ważny na zawsze nawet po dokonaniu apostazji
-nawet jezeli ktos formalnie tego nie zrobi to i Tak z automatu zaciaga eskomunike i nie moze przystepowac do np komunii swietej w kosciele katolickim... a za chwile Kościół dodaje"ze eskomunika w zadnym wypadku nie oznacza potępienia, i ze taka osoba moze jak najbardziej byc zbawiona"

Wiec bez sensu latać i papiery podpisywac

Odp: Znowu mam kryzys wiary :(

Coraz ciekawsze rzeczy się dowiaduje
Kościół chrześcijański (jeszcze niezróżnicowany na katolicki i protestancki) stopniowo ustalił kanon Nowego Testamentu.

Sobory w Hiponie (393) i Kartaginie (397, 419) w Afryce Północnej potwierdziły 27 ksiąg Nowego Testamentu, włączając również deuterokanoniczne księgi Starego Testamentu (uznawane wcześniej przez Kościół zachodni).

Biblia, jaką znamy dziś w Kościele katolickim, jest więc wynikiem decyzji wczesnego Kościoła chrześcijańskiego, zanim nastąpił podział na katolików i protestantów.


Reforma protestancka (XVI w.)
Reformatorzy, jak Marcin Luter, odrzucili księgi deuterokanoniczne Starego Testamentu (np. Mądrość Syracha, 2 Machabejska), bo nie były w kanonie hebrajskim.

Nowy Testament pozostał w całości bez zmian.

Protestanci w efekcie mają Biblię krótszą o 7 ksiąg Starego Testamentu w porównaniu do katolickiej.

Ważne doprecyzowania
1. Kościół katolicki nie „wymyślił Biblii” – on kanonizował księgi, które już istniały i były używane w liturgii i nauczaniu.

2. Protestanci nie zmienili samego tekstu w Nowym Testamencie  odrzucili tylko niektóre księgi Starego Testamentu.

Tak,wiec Pismo Święte jest jak najbardziej prawdziwe  smile

38

Odp: Znowu mam kryzys wiary :(
paslawek napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
paslawek napisał/a:

Czy ktoś tu dręczy Julkę ?

Tak . Palec sad

Palec nie dręcz Julki nicponiu i nygusie

smile
Czyli jednak poszła się poskarżyć starszemu bratu wink.
Takiemu Big Brotherowi wink

Odp: Znowu mam kryzys wiary :(
Palec Boga napisał/a:
paslawek napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Tak . Palec sad

Palec nie dręcz Julki nicponiu i nygusie

smile
Czyli jednak poszła się poskarżyć starszemu bratu wink.
Takiemu Big Brotherowi wink

big_smile ja nie poszlam sie skarzyc tylko kazdy tutaj widzi co wyprawiasz i nie trzeba latać na skarge

Posty [ 39 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Znowu mam kryzys wiary :(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024