Podczas modlitwy poczulam wibracje w srodku.Na zewnątrz wogole się nie trzese,ale w srodku czuje takie jakby drgania/wibracje-trudno to okreslic.
Poczulam takie coś i niewiem czemu, ale chciałam trwać w tym stanie jak najdluzej. To miala byc krotka modlitwa przed snem,a sie rozgadalam jak katarynka, mowilam szybko co mi slina na język przyniesie i o dziwo to nawet miało sens co mowilam
Też macie takie fajne wibracje jak sie modlicie. A tez czulam taki spokój przy tym
Tez mnie sie zdarzylo,że coś krzyczalam w snie, w innym języku, a jak się budzilam to nadal krzyczalam i wiedziałam, że krzycze cos o wojnie swiatowej mimo,ze nie znalam tego języka
Wiecie może od czego to może być? Moze ja powinnam sobie zrobic przerwę od modlenia się? Może juz na starośc tak mam? Psychoerapeucie tego nie powiem,bo mnie wysle do wariatkowa. A właśnie ciekawe jak ja bede uczetniczyc na swoją terapie online w poniedziałki skoro kurs zaczynam no nic bede musiala przelozyc godziny spotkan na inna grupe online