GloriaSoul napisał/a:A życie za te kilkaset funtów, mimo niepłacenia za mieszkanie i inne dodatki to wegetacja.
Na kartofle i kaszę będziesz miała, owszem.
A reszta? Fryzjer, kosmetyczka, fajne ciuchy, wakacje, auto i inne drobne przyjemności?
I tak całe życie.A najgorsze, że lepiej nie będzie, bo czas ucieka, a z każdym mijającym rokiem coraz trudniej będzie Julce zacząć żyć inaczej. Dla potencjalnego pracodawcy też będzie przedstawiać coraz mniejszą wartość.
I taaak, wiem, że praca na etacie za marne grosze to poniżej jej godności, ale czas spojrzeć prawdzie w oczy, że to działa w dwie strony, a jeśli nie etat, nie działalność, to już tylko wegetacja.
Julka nie nadaje się do żadnej normalnej pracy, ja jej w żadnej nie widzę, jedynie w zakładzie zatrudniajacych osoby z niepełnosprawnością, bo tam jest łatwiej i mniej godzin się pracuje,
Ale to też nierealne.