Witajcie, mam pytanie: jak odżywić włosy? Jakich sposobów używacie, żeby poprawić stan waszych włosów? Macie jakieś wypróbowane metody, może domowe sposoby babuni lub sprawdzone odżywki do włosów? A może jakieś witaminy, które rzeczywiście pomagają? Coraz bardziej zaczęły mi wypadać włosy i dlatego szukam porady... Może jakiś specjalista może mi pomóc, nie wiem, może dietę zmienić? Co mi radzicie? Gdzie mam skierować pierwsze kroki? Apteka, drogeria, dietetyk, salon fryzjerski, gabinet lekarski?
Witaj, koniecznie kup sobie w aptece merz special, jedno opakowanie zahamowało u mnie proces wypadania włosów a wcześniej stosowałam pełno rożnych wcierek,ampułek i wszystko na nic.
Kosztują ok.50zł ale naprawdę warto, szczerze polecam
Wypadanie włosów to najgorsze co może spotkać kobietę
ale i nie tylko...
fryzjerska kiedyś poleciła mi ampułki na wypadanie włosów, kupiłam na allegro i rozpoczęłam kurację.
Włosy przestały mi wypadać, stały się bardziej miękkie i zdecydowanie odżyły, stosuję ampułkę raz czy dwa w tygodniu i to mi wystarcza.
Polecam, do kupienia np na allegro - Koxidil Kosswell - http://allegro.pl/kosswell-koxidil-seru … 22792.html
Ja na wypadające włosy stosowałam siemię lniane (jadłam i robiłam maseczki na włosy) i używałam szamponu ze skrzypem. Różnicę widziałam, ale wiesz, póki sama nie wypróbujesz to się nie dowiesz. Musiałabyś może zdiagnozować to dlaczego wypadają Ci włosy - może zbyt uboga dieta, a i czasem przy problemach z tarczycą włosy mogą wypadać; wtedy nie będziesz musiała działać po omacku.
Ja też mam ten problem. Ostatnio strasznie mi włosy wypadają. Czytałam, że czarna rzodkiew, jajka, czosnek, drożdże, skrzyp i sól z Morza Martwego, to naturalne produkty, które odżywią włosy ale nie wiem jak się do tego zabrać. Jakby ktoś podał info co może pomóc, albo gdzie się udać po pomoc to chętnie się dowiem. Nie chcę w ciemno kuypować czegoś co nieskuteczne.
Jak chcesz mieć pewność to najlepiej działać w sposób wielotorowy. Może zmiana diety (więcej żelaza, krzemu), suplementy diety wzmacniające włosy, zakupienie jakiegoś specjalnego szamponu oraz odżywki do włosów. Oprócz tego może warto przejść się do dermatologa, żeby przyjrzał się skórze głowy, gdyż tutaj też może być problem. Takie wielotorowe podejście może przynieść szybką poprawę w Twoim przypadku.
7 2015-08-16 14:38:02 Ostatnio edytowany przez ECaprice91 (2015-08-16 14:39:18)
Witaj, przede wszystkim powinnaś zmienić dietę. Możesz odżywiać się w ten sposób, że nie dostarczasz swojemu organizmowi niezbędnych witamin i minerałów. Dodatkowo polecam poczytanie o rozwiązaniu tutaj jak odżywić włosy Siostra miała bardzo podobny problem i umówiła się na wizytę u trychologa. Wykonał niezbędne badania i teraz naprawdę jest o niebo lepiej. Siostra ma ładne, gęste włosy.
Oj, dzięki za tak szeroki odzew:-) Odpowiadając, jeśli chodzi o dermatologa, to raczej odpada, bo nie mam problemów ze skórą, domowe sposoby też raczej te bardziej znane wypróbowałam i nic... Zaciekawił mnie ten trycholog... Chyba bym się na niego zdecydowała, ale nie wiem, gdzie i jak szukać takiego gabinetu... Dietetyka mam na miejscu, też umówię wizytę, badania już zrobiłam, czekam na wyniki, tylko jeszcze ten trycholog... Polecicie jakiegoś? Okolice Szczecina bybłyby idealne:-)
Po przebytej anoreksji włosy leciały mi garściami, zapychałam nimi wannę, na szczotce zostawało ich mnóstwo i wystarczyło, że lekko przejechałam po nich palcami, a w ręce zostawały mi całe kępki włosów...
Zadbaj o zdrową dietę, to po pierwsze. Po drugie, ja stosowałam wcierkę - Jantar, na przemian z naparem z nasion kozieradki, który też wcierałam w skalp. Pomogło.
Włosy wciąż wypadają, ale już znacznie mniej, poza tym po Jantarze pojawiło się mnóstwo baby hair.
Moje włosy dosyć regularnie, zwłaszcza wiosną i jesienią, zaczynają wypadać. Wtedy ratuję się ampułkami z placentą. Kupuję je na Allegro wraz z szamponem, który uzupełnia kurację. Ampułki nie należą może do najtańszych, ale są skuteczne.
mi włosy zaczęły wypadac w połowie lata, nie szukałam w sumie długo czym je ratować po prostu poszłam do apteki i pani poleciła mi taki lotion vitapil, znacie?
Ja polecam aby w pierwszej kolejności udać się do lekarza, przyczyn wypadania włosów jest wiele, warto zrobić badania na poziom żelaza, poziom hormonów tarczycy, estrogeny, testosteron itp.
Ja aktualnie stosuję lek na receptę alpicort, niestety nie widzę poprawy póki co, a przez to że preparat zawiera spirytus wysuszyło mi skórę głowy co doprowadziło do łupieżu
.
Dlatego też w najbliższym czasie idę wykonać w.w badania które może wyjaśnią przyczynę.
Ja przez stres straciłam chyba połowę włosów...Pani w aptece poleciła mi biotynę. Zaczęłam kurację, czekam na efekty.
Doraźne pomaga też Lotion Seboradin na wypadające i przerzedzające się włosy. Jeśli stosuje się codziennie, regularnie to ok, gorzej jak się go odstawi - wszystko po staremu...
Ja jestem zachwycona wszystkimi rosyjskimi kosmetykami do pielęgnacji włosów. Stosuje je od jakiegoś czasu i jestem zachwycona. Okazuje sie, że w internecie można znaleźć bardzo ciekawe kosmetyki. Jeżeli chodzi o najlepsze ceny to naturabazar.pl oferuje chyba najlepsze na rynku.
Włosy mogą wypadać od problemow z tarczycą.Mi na wypadanie pomogł olej z korzenia łopianu.
Witaj, koniecznie kup sobie w aptece merz special, jedno opakowanie zahamowało u mnie proces wypadania włosów a wcześniej stosowałam pełno rożnych wcierek,ampułek i wszystko na nic.
Kosztują ok.50zł ale naprawdę warto, szczerze polecam
Również z tego korzystałam i byłam bardzo zadowolona z efektów. Jednak ostatnio znowu zaniedbałam włosy i problem wypadania powrócił:/
Hej
Polecam ampulki do włosów Koxidil, są rewelacyjne, ja stracilam dużo włosów po ciąży i bardzo mi pomogły. Oczywiście witaminy też są ważne, stosuję Vitapil, regularnie już od kilku lat, wzmacniająco. :-)
18 2016-02-04 21:19:17 Ostatnio edytowany przez adiafora (2016-02-04 21:43:31)
jeśli wlosy wypadają od problemów hormonalnych to domowe sposoby na nic się zdadzą. Najlepiej byłoby zrobić badania, ale państwowi nie bardzo chcą dawać a prywatnie kosztuje trochę... Można poczekać i wspomóc się suplementacją i jakimiś wcierkami, jeśli po 2-3 miesiącach nie będzie efektu to wtedy badania już koniecznie.
Mnie wypadały garściami, przy myciu w wannie pływaly, przy czesaniu cały grzebień kłakow, po przejechaniu ręką po włosach drugie tyle, w ciągu dnia ciągle jakieś na ubraniu, na poduszce rano też ciemno...... Koszmar. Poszłam do dermatologa i trychologa, dali mi skierowanie na badania hormonalne. Koszt ok czterech stówek. Trycholog mnie straszyl tarczycą, androgenami, obumieraniem mieszkow włosowych i co tam mu jeszcze przyszlo do glowy... Tak wrożyl z ręki, bo żadnych badań mi nie robił. Mowię mu, ze w rodzinie nie ma łysych, wszyscy mieli włosy do śmierci, on - kiedyś musi być ktoś pierwszy
Dermatolog okazał się laskawszy, powiedział, że to może być na tle hormonalnym, ale i z niedożywienia. Na niedożywioną nie wyglądam, ale to akurat nie ma nic do rzeczy. Można jeść dużo a być niedożywionym. Przepisał mi cynk w dużej dawce, wit b6 i b5 czyli kwas pantotenowy oraz loxon do wcierania a do picia zalecil pokrzywę. Loxon miał przyspieszyć odrastanie nowych kłaków.
Postanowiłam, że z badaniami się wstrzymam 2-3 miesiące, wytrzymałam już 2 lata i nie ołysialam to wytrzymam i 3 miesiące. Do tego co mi zapisała dermatolog kupiłam swoją drogą Revalid, jako, że to jedyny na rynku lek bogaty w to, co włosom najbardziej potrzeba czyli aminokwasy siarkowe. I własnie lek a nie żaden suplement diety, czyli przebadany preparat. Kupilam tez Magnesol150 czyli magnez w największej dostępnej dawce na rynku czyli 150 mg jonow magnezu w nieorganicznej formie, czyli takiej, która się najlepiej przyswaja (np. cytrynian czy mleczan) bo w fachowej literaturze wyczytałam, że magnez jak najbardziej ma wpływ na włosy, choć wszyscy ten wpływ bagatelizują (eksperymenty na szczurach pokazały, że z braku magnezu potrafiły całkowicie wyłysieć) oraz wit C w dawce 1000 mg bo dotąd myslalam, że tylko podnosi odporność a okazuje się, że dobrze robi na włosy :-)
Reasumując, codziennie łykałam cynk w dawce 50 mg czyli 1 tabletka dziennie, 3 razy revalid (przez 1 miesiąc, potem 2x) witB6 50 mg i b5 300 mg na dzień, 3 razy magnez po 150 mg czyli 450 mg, wit C 1000mg dziennie. Psikalam sobie łeb tym loxonem, ale od przypadku do przypadku, bo to upierdliwe zajęcie, wcierać centymetr po centymetrze. Myłam glowę w ziołowej pomadzie Boniderm, fatalnie się pieni, ale wyczytalam, że czyni cuda i leczy nawet najcieższe zapalenia, łojotoki i rybią łuskę cóż więc tam jakieś wypadanie włosów! ;-)
Żeby było jeszcze bardziej kompleksowo, kupiłam ostropest plamisty i codziennie zażywałam 2 łyżeczki (gryzłam jak pestki słonecznika). Rewelacyjnie odtruwa i regeneruje wątrobę a tym samym poprawia jej wydajność w filtrowaniu organizmu z wszelakiego syfu, bo niedomagająca wątroba to w pierwszej kolejności problemy z włosami i ze skorą. I coś w tym jest, bo choć cerę miałam w miarę ok to teraz mi jakoś pojaśniała, rozświetliła się, poznikaly małe pieprzyki...
Ale wracając do kudlow. I tak. Po miesiącu zero zmian, trochę się podłamałam. Miałam nadzieję, że jakaś minimalna rożnica choć nastąpi a tu nic. Kudły jak leciały, tak leciały. Po 1,5 miesiąca dalej nic. Już miałam w diabły rzucic te tabletki i iść na badania, ale jakoś miałam pod górkę ciągle, i ciągle przekładałam. I tak minęły 2 miesiące a ja któregoś ranka poczułam, że coś jest nie tak. Na grzebieniu dwa wlosy na krzyż, na ręku po przeczesaniu palcami - też dwa. Poszłam obejrzec poduszkę - jeden. Niemożliwe - myślę. Za 2 dni przy następnym myciu kłaków sokoli wzrok na wannę - 3 wlosy spłynęły, na grzebieniu jeden, na ręku dwa...
Co jeszcze zauważyłam - włosy mniej mi się przetłuszczają, są bardziej puszyste, witalne i błyszczące. Nie stosuję żadnych sklepowych balsamów ani odżywek. Co tydzień lub rzadziej odżywka z żołtka jaja i oleju rycynowego na 3 godziny. Jak mi się chce - płukanka z ziół po myciu włosów, kupuję oddzielnie i sama mieszam...
Na razie odpukać jest ok.
Adiaphoro, gdyby Ci kiedyś przyszło do głowy ten Loxon zacząć stosować regularnie, a potem odstawić (rzeczywiście jest uciążliwy w stosowaniu), to pamiętaj, aby nie robić tego z dnia na dzień, ale stopniowo. Dzięki temu zapobiegniesz reakcji szokowej, bo organizm przyzwyczajony dotąd do otrzymywania pomocy z zewnątrz, gdy mu się ją nagle odbierze, zaczyna wariować i wypadanie włosów na powrót może się nasilić. Moja dermatolog radziła, aby w początkowym okresie preparat stosować 1 x dziennie, a w stanach nasilenia wypadania nawet dwukrotnie. Kiedy zauważy się poprawę, to stosowanie można ograniczyć, ale nigdy nie robić tego gwałtownie. Najlepiej początkowo wcierać co 2-3 dzień, potem raz w tygodniu, aby w końcu zupełnie odstawić.
Mnie jakiś czas temu pomógł Loxon w połączeniu z przygotowaną zgodnie z receptą wcierką i serią zastrzyków z witaminy B6. Niemniej kurację musiałabym regularnie powtarzać, bo - jak pisałam wyżej - zwykle w okresie zbliżającej się wiosny i jesieni zauważam tendencję do wzmożonej utraty czupryny. Taka już podobno moja uroda. Dziękuję za taką urodę
.
Od siebie polecam wcierkę z kozieradki, aktualnie ratuje mi tyłek. Znaczy się głowę.
Tylko pachnie rosołem...
Wychodzi tanio jak barszcz, a efekty świetne. Wiadomo, że przed kuracją należy zrobić próbę alergiczną, bo wszystko może uczulić.
Daenerys, kupiłaś gotową? Jeśli tak, to gdzie - w sklepie zielarskim, w aptece? Jest taka, którą szczególnie polecasz?
22 2016-02-05 01:11:44 Ostatnio edytowany przez Iris7 (2016-02-05 01:18:05)
Nie, to się robi, ale trwa chwilę. Kupujesz w aptece zmielone nasiona kozieradki i zalewasz wrzątkiem (3/4 szklanki wody) łyżeczkę, czekasz aż się zaparzy i ostygnie. Nasionka opadną na dół i zlewasz płyn znad nich do jakiegoś pojemniczka (ja mam taki z dyfuzorem po innej odżywce). Potem możesz to przechowywać przez tydzień w lodówce, tylko zapach robi się coraz bardziej intensywny. Pachnie rosołkiem, jak już wspomniałam. :3 Jeśli myjesz włosy codziennie, to w sumie nie ma problemu, bo użyjesz jej po przyjściu do domu, wieczorem/rano wymyjesz włosy i do pracy idziesz ze świeżo wymytymi. Chociaż może u Ciebie nie będzie tak czuć, sporo dziewczyn pisze, że u nich zapach się szybko ulatnia. Nie obciąża, nie brudzi włosów. Ten zapach to nie jest żaden smród, ale specyficzny po prostu.
Do przetestowania gorąco zachęcam. Używam tydzień i wypada duuuużo mniej włosów. Jak z każdą wcierką - używa się jej 3 tygodnie. Moje wypadanie spowodowane jest lekiem i 'koza' radzi sobie wyśmienicie.
Już o tym słyszałam i czytałam, ale jak dotąd nikt mnie na tyle nie zainteresował, żeby spróbować.
Jak długo ten płyn wcierasz? Tylko chwilę czy kilka minut?
Chyba jutro pobiegnę do apteki
.
24 2016-02-05 10:58:11 Ostatnio edytowany przez adiafora (2016-02-05 11:00:57)
Adiaphoro, gdyby Ci kiedyś przyszło do głowy ten Loxon zacząć stosować regularnie, a potem odstawić (rzeczywiście jest uciążliwy w stosowaniu), to pamiętaj, aby nie robić tego z dnia na dzień, a stopniowo. Dzięki temu zapobiegniesz reakcji szokowej, bo organizm przyzwyczajony dotąd do otrzymywania pomocy z zewnątrz, gdy mu się ją nagle odbierze, zaczyna wariować i wypadanie włosów na powrót może się nasilić. Moja dermatolog radziła, aby w początkowym okresie preparat stosować 1 x dziennie, a w stanach nasilenia wypadania nawet dwukrotnie. Kiedy zauważy się poprawę, to stosowanie można ograniczyć, ale nigdy nie robić tego gwałtownie. Najlepiej początkowo wcierać co 2-3 dzień, potem raz w tygodniu, aby w końcu zupełnie odstawić.
Mnie jakiś czas temu pomógł Loxon w połączeniu z przygotowaną zgodnie z receptą wcierką i serią zastrzyków z witaminy B6. Niemniej kurację musiałabym regularnie powtarzać, bo - jak pisałam wyżej - zwykle w okresie zbliżającej się wiosny i jesieni zauważam tendencję do wzmożonej utraty czupryny. Taka już podobno moja uroda. Dziękuję za taką urodę
.
tak, czytalam o tym loxonie straszne historie. Niektorzy pisali, ze w czasie stosowania wlosy lecialy im jeszcze bardziej, i przestraszeni, odstawili. Inni, ze zaczeli w czasie kuracji porastac wlosiem w roznych dziwnych miejscach. Juz oczami wyobrazni zobaczylam siebie z brodą, gdybym jeszcze umiala spiewac, moglabym byc konkurencją dla Conchity ![]()
Jeszcze inni wspominali, ze po odstawieniu wlosy znowu im lecialy i straszyli, ze juz trzeba tego loxonu uzywac cale zycie.
Po tej lekturze stwierdzilam, ze co ma byc to bedzie, ale raczej jestem takim typem, ktory jest oporny na rozne skutki uboczne, wiec specjalnie sie nie przejelam. Ale obserwowalam, czy mi nic nie wyrasta ponad norme tam, gdzie nie powinno ![]()
Loxonu nie stosuje juz, odpukac, z wlosami ok.
Kupilam sobie jakis czas temu kozieradke o ktorej pisze daenerys. Tez wyczytalam w necie, ze swietnie robi na kudly. Nie zdazylam jeszcze przetestowac, 5 opakowan lezy i nabiera mocy urzedowej
Ale w ten weekend zaczne profilaktyczna kuracje. Troche mnie ten zapach rosolu na glowie przeraza o ktorym wszyscy pisza. Lubie rosol, ale na talerzu. Mam m.in taki fajny olejek tamanu, ktory uzywam do twarzy, zamiast kremow i jest on swietny, i wszechstronny, ale ma jedna wade, capi jak kostki rosołowe, jak przyprawa do zup i jest podobnie ciemno zółty. Czuje sie, jakbym miala na twarzy przyprawe maggi czy cos w tym guscie. Meczy mnie ten zapach okrutnie, wiec tylko raz w tygodniu w weekend aplikuje sobie to cudo na twarz. Wygladam przy tym jak w ciezkiej fazie zółtaczki, ale to pestka przy tym zapaszku, wiec jak sobie pomysle, ze jeszcze mi dojdzie od kozieradki aromacik rosolu na glowie to chyba sobie nos klamrą zepne, bo nie wyrobie ![]()
w moj pierwszy wywod o suplementacji a dokladnie magnezie wkradl sie blad. Nie wiem jakim cudem wyszla mi nieorganiczna forma. Oczywiscie jak najbardziej organiczna ![]()
tak, czytalam o tym loxonie straszne historie. Niektorzy pisali, ze w czasie stosowania wlosy lecialy im jeszcze bardziej, i przestraszeni, odstawili. Inni, ze zaczeli w czasie kuracji porastac wlosiem w roznych dziwnych miejscach. Juz oczami wyobrazni zobaczylam siebie z brodą, gdybym jeszcze umiala spiewac, moglabym byc konkurencją dla Conchity
Nadmierne owłosienie w miejscach u kobiet niepożądanych podobno pojawia się po Loxonie o stężeniu 5%, ale ten dostępny jest tylko na receptę.
Maska do włosów słabych i skłonnych do wypadania firmy Biovax, dzięki swoim naturalnym składnikom przyczynia się do tego, że włosy są mocne, naturalnie pięknę i mniej skłonne do wypadania:)
Włosy mogą wypadać, łamać się jak ma się niedobory witamin i związków mineralnych, np. magnezu. Mi zawsze dużo wypada na zimę. Ostatnio używam odżywki/maski z hiszpańskim ryżem i bardzo mi się podoba. Pięknie pachnie.
Ja na wypadanie używam ampułek z placentą
Stosuję je od roku i jest wyraźna poprawa. Nawet w okresie zimowym nie widzę problemu wypadających włosów.
Dziewczyny, któraś z Was ma szampon Biotebal, właśnie przeciw wypadaniu włosów? Mają takie kapsułki z biotyną, ale o szamponie nie słyszałam, a opakowanie rzuciło mi się w oczy w aptece. Chętnie poczytam opinie, zanim się zdecyduję ![]()
Dziewczyny, któraś z Was ma szampon Biotebal, właśnie przeciw wypadaniu włosów? Mają takie kapsułki z biotyną, ale o szamponie nie słyszałam, a opakowanie rzuciło mi się w oczy w aptece. Chętnie poczytam opinie, zanim się zdecyduję
ja wolę zestaw merz spezial , no tez zawiera biotynę i cynk
ja wolę zestaw merz spezial , no tez zawiera biotynę i cynk
tez polecam
miko80 napisał/a:Dziewczyny, któraś z Was ma szampon Biotebal, właśnie przeciw wypadaniu włosów? Mają takie kapsułki z biotyną, ale o szamponie nie słyszałam, a opakowanie rzuciło mi się w oczy w aptece. Chętnie poczytam opinie, zanim się zdecyduję
ja wolę zestaw merz spezial , no tez zawiera biotynę i cynk
Drażetki są super
te draze merz faktycznie mają dobry skład
te draze merz faktycznie mają dobry skład
No w większości przypadków skład w suplementach potrafi przeważyć o jego skuteczności. Merz Spezial na szczęści się odpowiednio spisuje
Zachęcam wypróbować jakiś dobry suplement, na w aptekach i w sklepach jest ich mnóstwo. Osobiście korzystam z Merz Spezial i bardzo sobie chwalę. Polecam sprawdzić.
Długo szukałam najodpowiedniejszego suplementu do swoich włosów. Próbowałam czystej biotyny ale niewiele mi ona pomagała. Znalazłam jednak tu na forum, jak któraś z was wspomina o suplemencie Merz Spezial i od tamtej pory stosuję regularnie i moje włosy praktycznie zyskały drugą młodość. Serdecznie polecam sprawdzić, bo to prawdopodobnie najlepsze tabletki na rynku
Zawsze myślałam, że do wypadających włosów to raczej odżywki i odpowiednie szampony. Nie wiem ja się w sumie nie znam. Ale jeśli tak chętnie polecacie te drażetki Merz Spezial to może spróbuję. Dzięki
Zawsze myślałam, że do wypadających włosów to raczej odżywki i odpowiednie szampony. Nie wiem ja się w sumie nie znam. Ale jeśli tak chętnie polecacie te drażetki Merz Spezial to może spróbuję. Dzięki
Sprawdź koniecznie! Działają fantastycznie i nie jestem w stanie polecić ich wystarczająco.
Dajcie już spokój z tym spamem Merz Spezial. Dobre produkty bronią się same, a dla większości z nas nachalny spam, to antyreklama.
Jaki nachalny spam? Ja produkt również niedawno odkryłam i się w nim totalnie zakochałam, im więcej osób o nim wie tym lepiej. Może ludzie w końcu przestaną wydawać pieniądze w błoto na jakieś pseudo odżywki i szampony z drogerii za krocie, które nic nie dają
Jaki nachalny spam? Ja produkt również niedawno odkryłam i się w nim totalnie zakochałam, im więcej osób o nim wie tym lepiej. Może ludzie w końcu przestaną wydawać pieniądze w błoto na jakieś pseudo odżywki i szampony z drogerii za krocie, które nic nie dają
Wyobraź sobie, że jak ktoś rejestruje się na forum i pisze 3 posty przy czym tylko w tematach o włosach, w każdym podaje konkretną markę i za miesiąc wbija z nowego ko ta robiąc to samo, to jest to właśnie nachalny spam.
Opłacony przez producenta. Bardzo łatwo jest to zobaczyć.
Warto używać rozumu zgodnie z jego przeznaczeniem.
Jaki nachalny spam? Ja produkt również niedawno odkryłam i się w nim totalnie zakochałam, im więcej osób o nim wie tym lepiej. Może ludzie w końcu przestaną wydawać pieniądze w błoto na jakieś pseudo odżywki i szampony z drogerii za krocie, które nic nie dają
W pięć (!) minut po zachwytach nad produktem, napisałaś:
podpinam się, jak ze składem? ludzie je niby zachwalają ale nie wiem czy to po prostu nie są kolejne przehajpowane tabletki
Chwilę później pojawiła się kolejna perełka:
Jejku ja też mam taki problem z tymi włosami, tym bardziej że moje to blond. Ciągle mi się kruszą plus są mega cienkie. Może faktycznie też zacznę stosować te drażetki
Istotnie coś mocno zgrzyta
.
Teraz czekamy na koleżanki, które niewątpliwie za jakiś czas do nas zawitają.
45 2022-11-08 13:34:21 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2022-11-08 13:34:50)
Powiem Wam, że ja się czasami zastanawiam czy to faktycznie spamerzy, czy boty, czy rzeczywiste osoby, którym za to płacą.
Bo niby boty by tu nie odpisały z takim bulwersem, ale ile razy zapytałam ile firma płaci, to nie dostałam odpowiedzi.
I czy te firmy nie zdają sobie sprawy z tego, że to po prostu wygląda głupio? Tak jak ta laska z Itaki, która w każdym poście leci w inne miejsce ![]()
Nie lepiej wydać kasę na porządną kampanię reklamową, a nie byle bota albo spamera?
Nie lepiej wydać kasę na porządną kampanię reklamową, a nie byle bota albo spamera?
Prawda? Moim zdaniem tak nieudolnie wrzucany spam jedynie podkopuje wizerunek marki, a porządnie zaplanowana kampania reklamowa mogłaby zadziałać dokładnie odwrotnie - podnieść go.
Leć do dermatologa albo trychologa. Ja tez przechodziłam infekcje w grudniu i mam kosmos z wypadaniem włosów. Okazało się ze mam łysienie telogenowe stwierdzone i mam przepisane leki dopiero zaczynam, efektów jeszcze nie widzę ale mam wewnętrzny spokój ze wiem co to i jak z tym działać.
Daję namiar również na przychodnię w Skawinie https://rcmskawina.pl/ Można tam wykonać badania i zapisać się do lekarza.
Polecam kosmetyki apteczne Wax Pilomax. 100% zadowolenia z poprawy kondycji włosów.
Spróbuj prosze kosmetyków , które mocno nawilżą i uelastycznią włosy. Polecam apteczne Pilomaxy - u nas się naprawdę fajnie sprawdzają.
Temat trochę ucichł, ale może się komuś przyda na przyszłość - Jest taki szampon, dostępny w aptece - Pharmaceris na porost włosów. Naprawda działa cuda. Troszkę kosztuje, ale warto. Henna i zioła też dobrze odżywiają i włosy i skórę głowy. No i klasyka - wcierki np. z Anwen, które hamują wypadanie włosów. Z Khadi jest też olejek na porost włosów. Też droższy, ale skuteczny, a z tańszych opcji, to od Babuszki Agafii - szampon i serum. Czasem też można dostać je w aptece.
Temat trochę ucichł, ale może się komuś przyda na przyszłość - Jest taki szampon, dostępny w aptece - Pharmaceris na porost włosów. Naprawda działa cuda. Troszkę kosztuje, ale warto. Henna i zioła też dobrze odżywiają i włosy i skórę głowy. No i klasyka - wcierki np. z Anwen, które hamują wypadanie włosów. Z Khadi jest też olejek na porost włosów. Też droższy, ale skuteczny, a z tańszych opcji, to od Babuszki Agafii - szampon i serum. Czasem też można dostać je w aptece.
Szampon z pokrzywy jest tez skuteczny