Opowiem Wam dziwna historię, która ciągnie się od kilku lat. Gdy byłam dzieckiem często czułam czyjąś obecność blisko mnie. Tuż przed rocznica śmierci mojej babci byłam sama w domu i w pewnym momencie spadła z krzesła szczoteczka, jaką czyściłam sobie buty i położyłam ją tam na chwilę. Jestem przekonana, że leżała na środku, jednak spadła. Nikogo nie było w domu i gdy odwróciłam się żeby zobaczyć co się stało, bo usłyszałam tylko dźwięk spadającej szczoteczki, zobaczyłam cień na ścianie sunący jakby ktoś szedł. Nie bałam się o dziwo a ja nawet jak myślę teraz o tym to ciarki mam na plecach i strasznie się boję. Dzisiaj siedzę na przeciwko okna i przed chwilą widziałam jasna postać, która szła jakby tutaj do domu. To trwało kilka sekund a nie jej ułamek i naprawdę musiał tam ktoś być. Niedlugo po tym psy zaczęły szczekać na podwórku a nikogo nie ma. Teraz chodzą i obwąchują ziemię jakby czyjeś ślady. Często jeżdżę do mojego brata, by pilnować jego syna ponieważ brat i jego żona pracują. Niestety od około 2 lat bardzo boję się tam być sama, bo czuje czyjąś obecność i jakiś rok temu torebka z czymś w środku, nie pamiętam czym, leżała w przedpokoju cały dzień i w momencie gdy zostałam sama w domu z bratankiem on obok mnie w pokoju, ta torebka zaszeleściła i jakby się obsuneła. Nikt jej nie dotykał. Bardzo się wtedy denerwowałam i też wydawało mi się, że ktoś jest jeszcze w domu. Myslalam że to wszystko ze stresu i to moje wymysły, jednak teraz tak nie uważam. Kilka miesięcy było spokoju, nie bałam się tam przyjeżdżać i naprawdę myslalam, że to wszystko to wytwór mojej wyobraźni. Jednak jakiś tydzien temu znów poczułam, że ktoś jest w pokoju. Byłam tam tylko ja i bratanek. On przy komputerze, ja w łóżku czytałam. Nagle bratanek wstał i szybko zapalił światło w pokoju. On ma 6 lat. Myslalam, że to mi się wydaje, że ktoś jest i zapytałam czemu tak nagle to światło zapala, a ten powiedział, że ktoś wychodził z pokoju. Powiedziałam mu, że to mu się wydawało, jednak dziecko stwierdziło że to za długo trwało. Wg niego ta osoba wyglądała podobnie jak ja tylko miała ciemniejsze okulary i ubranie. Dwie osoby jednocześnie czują czyjąś obecność w pokoju z czego jedna widzi kogoś i to jest mój wymysł? Okropnie się boję bo chce czuć się bezpiecznie szczególnie że w piątek tam jade do soboty wieczorem i boję się co mnie spotka. To jest taki paniczny strach który mnie paraliżuje. Chcialabym wierzyć że to mój wymysł jednak ciągle jest coś co mnie utwierdza w tym, że jednak coś jest w tym domu. Kiedyś bratowa mówiła mi, że wywoływała duchy z koleżankami ale w akademiku i działy się tam dziwne rzeczy nawet egzorcysta był. Czy może ten duch jest tylko w jej mieszkaniu? Te bloki są nowe i daleko od miejsca gdzie ona to robiła. Nie wiem co mam robić już nie wytrzymuje ![]()
2 2014-05-19 10:10:41 Ostatnio edytowany przez TakaOtoJa (2014-05-19 10:11:50)
1.Troll ?
2.Oglądasz za dużo horrorów?
3. Przerażające to trochę z tego wniosku że moja babcia również miewa takie sytuacje .. (jest osobą strasznie wierzącą) i nawet dwa dni przed śmiercią mojego dziadka (jej męża) ona wiedziała że coś się wydarzy bo słyszała czyjeś kroki na schodach a noc wcześniej przyśniły jej się dwie mamy : jej i mojego dziadka - tak jak by po niego przyszły.. (i powiedziała nam o swoim przeczuciu jeszcze przed jego śmiercią- przypadek? ). Może masz taki "dar" ?
Gdy byłam mała często wydawało mi się, że widzę coś, słyszę. TakaOtoJa- nazywasz to darem ale nie wiem czy to dobre skoro często umieram ze strachu przez to
takich opowieści są tysiące, część to ludzka wyobraźnia, część to zjawiska, których nie możemy wyjaśnić.
takich opowieści są tysiące, część to ludzka wyobraźnia, część to zjawiska, których nie możemy wyjaśnić.
w moim przypadku to nie wyobraźnia skoro ten chłopczyk też coś widział. Dosłownie to ja czułam obecność w tamtym momencie a on zobaczył. Co mam robić? Nie chce się bać tam przebywać ciągle
Ja kiedys czulam jakas obecnosc w swym pokoju,ale nie byla ona zlosliwa. Poprostu wiedzialam ze tam ktos byl - duch.:-) W koncu to pokoj mego zmarlego dziadka..
Nie wiem czym jest, na czym polega fenomen, który opisujesz. Nie wiem, czy rzeczywiście jest to jedynie wytwór Twojej psychiki, czy jednak jakaś manifestacja świata duchowego... Ja na Twoim miejscu poszłabym ze wszystkim do katolickiego księdza i poprosiła o pomoc w rozeznaniu tego, oraz choćby o poświęcenie mieszkania siostry ![]()
8 2019-07-27 05:48:07 Ostatnio edytowany przez anita28 (2019-07-27 05:50:13)
Witam opowiem wam moja historie.od 4 lat mieszkam z mezem i 2 dzieci w malym mieszkanku.wszystko bylo w porzadku dopuki nie dowiedzialam sie od wloscicielki ze w pokoju moich dzieci zaczadzil sie jakis mezczyzna a w mieszkaniu obok znalezli trupa w szfie.bylam przerazona.nic sie ogolnie nie dzialo.od jakiegos czasu mam wrazenie jakby ktos mnie obserwowal i moje dzieci.maz mi nie wierzyl dopoki sam nie poczul czyjes obecnosci. Mamy psa on wiecej widzi i czuje od nas od pewnedo czasu wpatruje sie w jedno niejsce i warczy.pol roku temu zmarl moj dziadek byl u mnie raz.ale jest jeszcze ktos inny i nie boje sie o siebie ale o dzieci niechce by to cos lub ktos cos im zrobilo.pomuzcie.co mam robic.pozdrawiam