Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 231 z 231 ]

196

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Zgadzam się z Mortishą. Wg mnie to główny powód niechęci do ŚJ. Wiele osób nawet nie ma pojęcia, na czym polega ich wiara, wszyscy skupiają się na tym, że są natrętni, nachalnie przekonują do swoich racji, nawet jeśli ktoś nie ma ochoty słuchać.

Jestem też ciekawa, jaki mają procent skutecznie nawróconych na swoją religię. Nie znam nikogo, kto pod wpływem przypadkowego nauczania, jeśli już litościwie zgodził się ich wysłuchać, z miejsca przyznał im rację i zmienił wiarę. Przecież to nie jest decyzja, którą podejmuje się w moment. Jasne, jeśli kogoś zainteresują, pewnie zgodzą się przyjść kolejne razy i wyjaśniać tak długo, jak będzie trzeba, ale to też wydaje mi się dość dziwne - przecież jeśli ktoś dopuszcza zmianę wiary, to zdaje sobie sprawę, jakie religie istnieją, może o nich poczytać, poszukać informacji itd., a nie czekać aż ktoś mu spadnie z nieba. Po prostu nie rozumiem zmiany wyznania pod wpływem jakiejś pogadanki.

Zobacz podobne tematy :

197

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Jak dla mnie są bardzo natarczywi i bardzo nachalni. Nie rozumieją, że ktoś nie chce z nimi rozmawiać.

198

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Może ta "namolność" wynika z tego,że za każdą zwerbowaną "duszę"dostają pieniądze?!
No bo jak nie wiadomo o co chodzi,to ...!!!

199

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Mają zaletę, nie kłamią w życiu codziennym. Przynajmniej mają z tym duże problemy:)

200

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Jakie mam zdanie? Generalnie latają mi koło nosa dopóki nie zawracają mi czterech liter. Mnie albo moim drzwiom bo nie lubię otwierać upierdliwym ktosiom maści wszelakiej i się z nimi użerać.

201

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Adam12 napisał/a:

Wiesz co najgorsze jest to, że ŚJ są głęboko przekonani, że to co robią robią dla Pana Boga, to w bardzo często bardzo porządni ludzie - ale niestety bardzo mocno zmanipulowani.

Co nam zostaje - jak ktoś wierzy to modlić się za nich licząc na to, że gdy ich będzie sądzić Boskie Miłosierdzie nie będzie ich sądzić na miarę siebie.

nie uważasz że modlitwa przydałaby sie raczej za kościól katolicki który znany jest przede wszystkim z fanatycznej wiary swych wyznawców , która to wykorzystują najlepsi psychomanipulancii watykańscy przywódcy religijni ?  podam przykład klęsk żywiołowych biedne owieczki daja ze szczerego serca datki dla poszkodowanych mijają lata a  stan poszkodowanych jest taki sam jak na początku wytłumacz mi gdzie ta kasa ?
a jak jest wśród wyznawców Jehowy Boga ? wszyscy poszkodowani sa zabezpieczeni materialnie i duchowo , w tym właśnie objawia sie prawdziwe chrześcijaństwo .
Jezus powiedział że prawdziwych chrześcijan po owocach ich postępowania  poznacie lub w innym miejscu po miłości .
ale dla ciebie takie faklty to psychomanipulacja . nie bierzesz pod uwag tego że to jest oddziaływanie ducha św-ego?
https://www.youtube.com/watch?v=LDqGmYbs4gE
http://www.jw.org/pl/wiadomo%C5%9Bci/w-skr%C3%B3cie/?v=2552828400#mid702014114

202

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Nie mam nic przeciwko Świadkom Jehowy, ale bardzo mnie denerwuje jak ktoś stoi dyskutuje , pomimo ze ja wprost mowie nie dziękuję nie będę rozmawiac . Dzisiaj byla sytuacja dwie kobitki, jeden facet, normalnie na sile chcieli wtargnąć do domu i nie rozumieją slowa - nie dziekuje -

203 Ostatnio edytowany przez peeter (2014-06-01 09:14:35)

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Teraz atakuja stolice a moze i inne miasta, zachowuja sie bardzo roznie zaleznie od sytuacji, pewnie jak sa w "pracy" sa nachalni a w domu w lozku jak normalni ludzie, temat jest po to by ulozyc jakies mity na ten temat i zaczac ich lubic albo nienawidzic?
To tylko przyklad sekty jaka moze narosnac wokol tej samej ksiegi i jak bylo przeszlosci a ze katolicy a nie gnostycy i inni mistycy maja teraz prym (+ megakase) to zasluga ukladow, intryg, morderstw.
Tak samo jak nasz gatunek "wchlonal" przez krzyzowanie sie i zabil tez wiele pokrewnych hominidow jak neandertalczyk...
Kazdy wyznawca jesli w czyms przeszkadza, wprowadza chaos czy zagrozenie (islam) jest na celowniku i prosi sie by w koncu cos z tym zrobic hmm

Generalnie mowiac to zbyt dlugo juz wszelkiej masci religie daja zlo swiatu, wystarcza klopoty ze strony natury by jeszcze dokladali sie do pieca ludzie z dziwnymi przekonaniami ktorzy jakas tam pokretna ksiege nieznanego autorstwa uwazaja za kolejny "cud swiata". Najgorsza jest ucieczka od rzeczywistosci, problemow ktore nie rozwiaze "magia" ani narkotyki, alkohol czy infantylne wierzenia, strasznie wspolczuje ludziom ktorzy wiaza z nia nadzieje bo mocno sie rozczaruja.
Ze swiata w ktorym jest co do zrobienia oraz jest w nim wszystko czego chca zwracaja sie w strone czegos nieistniejacego i innych tez wciagaja w ten obled - to potwornie glupie i karygodne.

204

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Uważam, że są to tacy sami ludzie jak my. Znam kilku Świadków Jehowy i mam o nich naprawdę bardzo dobre zdanie...:-). Myślę, że to jaką człowiek wyznaje religię, nie ma wpływu na to jaki jest. Każdy jest inny i tym samym wyjątkowy. Ogólnie rzecz biorąc mili, kulturalni, uprzejmi i eleganccy.

205

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Odświeżę temat. Zakoffana19 lat szesnaście, bardzo młoda i niewinna osoba uważa, że świadkowie to tacy sami ludzie jak my. Pod względem fizycznym tak, i tutaj kończy się nasza zgodność.Ludzie ci są mili i przyjacielscy do pewnego momentu. Kiedy osoba, do której wyciągnęli "pomocną dłoń", a najczęściej są to osoby zagubione w życiu i niepewne swej wartości, wpadnie w ich tryby, wszystko co jej pozostaje to bezwzględne posłuszeństwo wobec organizacji. Od tego momentu zaczyna się pranie mózgu jakie odbywa się na ich spotkaniach. Jest mnóstwo wypowiedzi ludzi, którzy dali złapać się na lep ich "braterskiej miłości" ich wypowiedzi są na pewno ciekawsze od moich więc daruję sobie, bo nigdy nie byłam członkiem tej organizacji.Odświeżyłam temat, aby podzielić się z Wami moim doświadczeniem jak pozbyć się nachalności światków. Otóż najlepszy sposób na nich jest taki:Jak przyjdą, zaprosić do domu i poczęstować kawą lub herbatą. Usiąść wygodnie i zacząć dyskutować z nimi na temat treści zawartej w Biblii. Dyskutować długo i spierać się na argumenty. Kiedy skończy się ich czas, który mogli poświęcić na wizytę zaprosić na następne spotkanie. Przyjdą. Po trzech wizytach będą unikać Was jak ognia. Musicie spełnić tylko jeden warunek. Znać lepiej Biblię niż oni.

206

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Ja mam w rodzinie świadków, którzy byli niegdyś katolikami. Mam więc inne zdanie na ten temat. Na spotkaniach rodzinnych nie jest poruszany temat religii, a jak dwa lata temu zalało im dom podczas powodzi to byłem w wielkim szoku jak nagle skrzyknęło się kilkanaście osób ze wspólnoty i wspólnymi siłami przywrócili wszystko do stanu pierwotnego.

207 Ostatnio edytowany przez bozena iskierka (2014-08-26 14:53:25)

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Słyszałam o tym nie raz. Moja siostra należała do nich przez sześć lat, musiałam poświęcić jej mnóstwo czasu, aby doszła do siebie po spustoszeniu jakie dokonało się w jej psychice. Zaczęła bać się Boga i życia. Różnie na różnych ludzi to działa. Dobrze, że Ty nie musisz pomagać członkom swojej rodziny wychodzić z depresji, w którą wpadła moja siostra żyjąc w ciągłym poczuciu winy wobec ludzi i Boga. Nigdy dość doskonała, ani dla ludzi ani dla Boga. Skrzyknąć ludzi i naprawić dach, czy dom można w jeden dzień, krzywdy wyrządzone osobowości naprawia się kilka lat, a zdarza się, ze szkody powstałe w psychice są nie do naprawienia.
Pozdrawiam

208

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
jehoszafat napisał/a:
Hechicera napisał/a:
Carpathia napisał/a:

Mam przyjaciółkę będącą ŚJ.
Złego słowa o niej powiedzieć nie mogę.
Jest pomocna, uczynna i .....no właśnie-sama otwarcie mówi,że nie czuje się członkiem społeczności, do której należy.
Jest mega wyluzowanym człowiekiem, nie ma dla niej tematu tabu, do wszystkiego podchodzi lajtowo, nie było momentu, w którym nie przyszłaby mi z pomocą, rzucając studia-nawet egzamin i przyjeżdżała, by tylko ze mną pobyć.
Mówi otwarcie,że "Dla niej chodzenie po domach i przekazywanie "Mądrości" ŚJ, to totalne głupstwo, a zarazem wstyd, bo sama nigdy nikomu do domu, czy na posesję się z butami nie wepchała".

Ja też miałam przyjaciółkę... wyluzowaną, serdeczną, wesołą i bardzo otwartą na ludzi. Tak bardzo otwartą, że wpuszczała do domu chodzące po domach "pielgrzymki" ŚJ... Wiele razy ją prosiłam, żeby dała sobie spokój - przekonywała mnie, że ona ma wiele kontrargumentów na ich argumenty i nikt jej nie przegada, a tym bardziej nie przeciągnie na swoją stronę.
Po jakimś czasie jednak dołączyła do nich. Ja byłam już młodą mężatką, ona odwiedziła mnie tylko kilka razy... za każdym razem nawracała natrętnie do tematu wiary, tylko o tym chciała mówić. Kiedy ją zbywałam, prosiłam żebyśmy zmieniły temat - nie była zadowolona. W końcu gdy powiedziałam jasno, żebyśmy więcej do tego tematu nie wracały... to była jej ostatnia wizyta u mnie. Nie rozstawałyśmy się w gniewie, pożegnałyśmy jak zwykle, a ona nigdy więcej nie chciała spotkać się ze mną... nie mogłam tego zrozumieć.
Po paru latach przysłała zawiadomienie o swoim ślubie - było mi przykro, że nie zaproszenie, bo ona była na moim weselu - mimo to pojechaliśmy z mężem złożyć życzenia i wręczyć bukiet po czym wróciliśmy do domu nie zostając na imprezie (pomimo grzecznościowej prośby żebyśmy zostali). Wyszła za mąż za ŚJ.
Jedno co mi pozostało w pamięci to fakt, że młoda, wesoła i otwarta dziewczyna, będąca super człowiekiem, super przyjaciółką w każdej potrzebie - po zetknięciu się z tym typem ludzi stała się zupełnie obojętną na ludzi "z przeszłości" i bez żadnego oporu zerwała tak dobry kontakt... z resztą nie tylko ze mną. Po prostu się odcięła. Czy nie trąci to sektą? Jak dla mnie tym właśnie są Świadkowie Jehowy - sektą, która natrętnie i regularnie przychodzi pod moje drzwi z nadzieją, że tym razem się uda.
Dlaczego ci ludzie nie potrafią zrozumieć, że odrzucamy ich wiarę nie z braku informacji, ale dlatego, że nam nie odpowiada ich punkt widzenia? Ano dlatego, że oni muszą chodzić i nakłaniać, bo tak mają przykazane - zwerbować ludzi. Czyż nie tak działają sekty?

moja droga ja też byłem katolikiem miałem wielu przyjaciół w tej wierze , ale gdy zostałem świadkiem Jehowy kontakty stopniowo sie gdzies zagubiły , mysle że swiat katolicki i świadków Jehowy to dwa inne swiaty i cele, inne ideały i zarazem inne tematy rozmów . świadków Jehowy łączy miłosc do Boga , swiadkowie starają sie życ według zasad chrzescijanskich na codzień , nie od swieta .
starają sie przejawiac takie owoce ducha sw jak miłosc, radosc, madrosc, wiare, panowanie nad soba, pokore .a swiat nie koniecznie. to co jest piekne i wspaniałe w swiecie, w chrzescijanstwie odwrotnie . człowiek gdy zmienia srodowisko zmienia równiez swoje gusta, twoja przyjaciołka jak i ja swiadomie zmienilismy srodowisko , srodowisko swiadkow Jehowy zapewniło nam cos , czego w życiu "normalnym " niema.
dla mnie powodem zmiany , było odnalezienie sensu zycia i odnalazłem w tej religii radosc życia , spokój ducha i umysłu . wśród swieckiego towarzystwa cały czas musiałem miec oczy dookoła głowy , by nie zostac oszukanym , skrzywdzonym , życie moje biegło według zasady" jedzmy , pijmy bo jutro pomrzemy " wsród swiadków jest inaczej czuje że jestem wsród "swoich " sa to dla mnie bracmi i siostrami . a jesli chodzi o to czy my sie odsuwamy od towarzystwa "normalnego" smile   świeckiego , to wydaje mi sie że jest odwrotnie to świat odrzuca nas gdyz nie miesci mu sie w głowie ze mozna zyc inaczej i byc szczesliwym , moi swieccy przyjaciele odsuneli sie ode mnie dlatego że inaczej sie wyrazałem czyli nie przeklinałem , rzuciłem palenie ,  , ze nie upijam sie , nie uprawiam sexu przed małzenskiego , na kazdym kroku wyszydzali mnie  mówiac że robie sie swietym , rodzina katolicka prawie ode mnie sie odsunęła mówiac że wstapiłem do sekty , ciotka gorliwa katoliczka nawet ze mna nie rozmawiała, bo jak później wyjasniła mojej siostrze popełniłaby grzech i musiałaby sie wyspowiadac a mógłbym podac wiele jeszcze gorszych przykładów tej miłosci "normalnego swiata" gdzie osoby które zmieniały religie były bite , wyrzucane z domu itd   wiec sama rozwaz czy ty bedac na moim miejscu chciałabys spotykac sie z takim towarzystwem   które na kazdym kroku daje ci odczuc swoja wyzszosc a z ciebie robi sie debila tylko dlatego że nie zyjesz według zasad postepowania ogólu ? te kwestie porusza równiez biblia  1 piotra 4?:3 Wystarczy bowiem, że w minionym czasie wykonywaliście wolę narodów, gdy się oddawaliście rozpasaniu, pożądliwościom, nadużywaniu wina, hulankom, pijatykom i bezprawnym bałwochwalstwom. 4 Ponieważ już nie biegniecie z nimi do tego samego dołu rozwiązłości, dziwią się i mówią o was obelżywie. 5 Ludzie ci zdadzą jednak sprawę temu, który jest gotów sądzić żywych i umarłych.
   (Jana 15:17-19) ?To wam nakazuję, żebyście się wzajemnie miłowali. 18 Jeżeli świat was nienawidzi, wy wiecie, że mnie znienawidził wcześniej niż was. 19 Gdybyście byli częścią świata, świat kochałby to, co jest jego własnością. A ponieważ nie jesteście częścią świata, ale ja was ze świata wybrałem, dlatego świat was nienawidzi.
mateusza 10:16 ?Oto ja posyłam was jak owce pomiędzy wilki; dlatego okażcie się ostrożni jak węże, a niewinni jak gołębie. 17 Miejcie się na baczności przed ludźmi, będą was bowiem wydawać sądom lokalnym i biczować was w swych synagogach. 18 Co więcej, ze względu na mnie będziecie ciągani przed namiestników i królów, na świadectwo im i narodom. 19 Jednakże gdy was wydadzą, nie zamartwiajcie się, jak lub co macie mówić, gdyż to, co macie mówić, będzie wam dane w owej godzinie; 20 bo to nie wy mówicie, lecz duch waszego Ojca mówi przez was. 21 I brat wyda brata na śmierć, ojciec zaś swoje dziecko, a dzieci powstaną przeciw rodzicom i przyprawią ich o śmierć. 22 I ze względu na moje imię będziecie przedmiotem nienawiści wszystkich ludzi; ale kto wytrwa do końca, ten zostanie wybawiony.

zainteresował mnie szczególnie fragment o ciotce, która musiałaby się wyspowiadać po rozmowie z Tobą. A czy to przypadkiem nie jest tak, że jeśli któryś z braci lub siostra zostanie usunięta to pozostałym "braciom i siostrom" nie wolno z nią rozmawiać ? I kto się od kogo odcina ?

209

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Mam sąsiadów SJ, póki ich dobrze nie po znalazła byłam pod wrażeniem jacy to wspaniali ludzie. Mili, uprzejmi, pomocni. Jednak gdy poznałam ich lepiej mogę z czystym sumieniem napisać, że są bardzo oddani swojej sekcie, wytrwali, podporządkowani.Sa to ludzie bardzo zaborczy, pazerni na kasę ciągle im mało, szanujący własną wygodę i pozoracni. Jak najdalej od takich pseudo pomocnych uprzejmy do bólu ludzi.

210 Ostatnio edytowany przez Chomikowa (2017-05-12 17:19:25)

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Tak ogólnie to niech robią sobie co chcą, byle z dala ode mnie. Ten typ mentalności to niestety nie towarzystwo dla mnie.
Nie podoba mi się, że:
1. Wykuwają na pamięć formułki i interpretacje podyktowane z góry przez kierownictwo, oduczają samodzielnego myślenia poprzez m.in. zniechęcanie do choćby zapoznawania się(!) z materiałami oponentów ideologicznych, jak rozmawiam z aktywnymi świadkami, to ich uniformizacja myślenia jest przerażająca, bardzo mało w nich indywidualności, nawet werbalnej... każdy ma jakiś swój własny styl wypowiedzi, a oni się wypowiadają jednym schematem, po prostu wykutym na blachę z niezliczonych publikacji dla ŚJ.
2. Nastawiają negatywnie swoich członków do ludzi z zewnątrz - owszem, są pozornie mili, ale tylko po to, by próbować przeciągnąć ludzi ze "świata" na swoją stronę, a w rzeczywistości mają bardzo złe mniemanie o nich, dzielą czarno-biało, grubą krechą między sobą, a wspomnianym "światem" czyli ludźmi poza organizacją, którzy wg nich są skazani na zagładę, że poza organizacją absolutnie nie ma szans na zbawienie
3. Jak ktoś spróbuje tylko odejść z organizacji, to całe otoczenie świadków się od nich odwraca jak od trędowatych
4. Bez przerwy nadają na kościół katolicki i zakłamanie jego członków i fałszywie przedstawiają swoich członków jako nieskazitelne wzory co ma być rzekomym dowodem na "słuszność" ich organizacji tymczasem świadkowie jehowy NICZYM nie różnią się od jakiejkolwiek zbiorowości, w każdej zbiorowości znajdzie się ludzi dobrych i złych, na przykład znałam osobiście dziewczynę, która była formalnie świadkiem jehowy, a od najmłodszych lat była nałogowcem, klnęła jak szewc i wylądowała w poprawczaku

Wiem, co mówię, bo mówię z własnych obserwacji mojego świadkowego sąsiedztwa, znajomych, realnych kontaktów ze świadkami i ex-świadkami jak i internetowych relacji ex-świadków.

211

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Ja jestem katoliczką , co do świadków jehowy , to nigdy nie byłam dla nich niemiła  , zresztą miałam bardzo serdecznego kolege , który był własnie świadkiem jehowy . Janie miałam z nim problemu moze dlatego ,ze po prostu niebardzo rozmawialiśmy na tematy religijne . nas bardziej interesowały rzeczy , które były związane z fizyką czy chemią smile

212

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Gdybyście znali PRAWDĘ o Światłach, jak ta sekta działa, od środka,wiele wpisów,
było by o innej treści. Dla przykładu, afera związana z seksualnym wykorzystywaniem dzieci. Sama Australa to 1006 ,przypadków , zatwierdzonego przestępstwa. Tyłu przestępców ta sekta ukryła bo nie było dwòch świadkòw. Inwestują środki w Banki krwi, zakłady zbrojeniowe , czy zakłady produkujące papierosy. Nie zbierają na tacę, z czym się odnoszą, ale w każdej Sali Kròlestwa widzą, dwie skrzynki na Dobrowolne datki do tego co chwila wprowadzają w życie jakieś rezolucję na kolejne datki. Korporacja biznesową nie mająca nic wspólnego z ,Bożą.

213 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2018-10-14 17:41:51)

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
GedeonII napisał/a:

Gdybyście znali PRAWDĘ o Światłach, jak ta sekta działa, od środka,wiele wpisów,
było by o innej treści. Dla przykładu, afera związana z seksualnym wykorzystywaniem dzieci. Sama Australa to 1006 ,przypadków , zatwierdzonego przestępstwa. Tyłu przestępców ta sekta ukryła bo nie było dwòch świadkòw. Inwestują środki w Banki krwi, zakłady zbrojeniowe , czy zakłady produkujące papierosy. Nie zbierają na tacę, z czym się odnoszą, ale w każdej Sali Kròlestwa widzą, dwie skrzynki na Dobrowolne datki do tego co chwila wprowadzają w życie jakieś rezolucję na kolejne datki. Korporacja biznesową nie mająca nic wspólnego z ,Bożą.

Moja ciotka-SJ mówi,że na spotkaniach wpłacają po 10 zł na nowe auta dla ciała kierowniczego.Bo te co mają są już stare smile
Wiem jak działa ta sekta i wiem,że moja ciotka jako osoba samotna nie miałaby życia gdyby ze ŚJ wystąpiła.Dktryna ŚJ opiera się na tym,ze w 1914 Jezus zasiadł na tronie.A wiecie skąd ta data? Na podstawie obliczeń korytarzy z jakiejś piramidy big_smile
Warto sobie to obejrzeć,zresztą filmików osób,które odeszły jest całe mnóstwo

214

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Boże, a mnie to zawsze zastanawia, że oni tak potrafią stać ze swoimi parawanami cały dzień na świeżym powietrzu big_smile Ja bym umarła z zimna.

215 Ostatnio edytowany przez Alex400 (2018-11-08 17:19:49)

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Witam

Co do Św Jehowy - osobiście poznałem kilka Św Jehowy kulturalni ludzie, niemniej jak dla mnie religijnie zdogmatyzowani i o wąskich horyzontach światopoglądowych, jeżeli chodzi o sam ruch Św Jehowy - to niestety ''sekta'' quasi - post-protestancka, kilka razy przepowiadali Przyjście Jezusa na ziemię które się nie spełniło, klika razy wyznaczali daty Przyjścia Jezusa na Ziemię ...no niestety nie Przyszedł .

Oczywiście ich podejście do Biblii - to Biblicyzm, obyczajowość - Konserwatywna trochę jak u tradycyjnych Islamistów, i w innych grupach Fundamentalizmu Protestanckiego .

Szczerzy dobrzy ludzie nie wątpie, ale jak dla mnie zaciasne klimaty umysłowe i obyczajowe i zdogmatyzowani prawie jak w Katolicyzmie, i w Ewangelicznym Protestantyzmie .

216

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Swiadkowie Jehowy to dla mnie dosc sekciarska spolecznosc, ktora narzuca wiele absurdalnych restrykcji wobec swoich wyznawcow. Przeciez historie w ktorych rodzice odrzucali swoje dziecko i mieli zakaz rozmawiania z nim tylko dlatego, ze dziecko wystapilo z kosciola to norma.

217

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Opowiem wam wszystkim krótką historię pewnej części mojego życia 6 lat temu pobrałem się z kobietą którą bardzo kochałem mamy cudowną córeczkę mieszkaliśmy w Polsce nie układało nam się bo wiecznie brakowało na wszystko pieniędzy moja żona do pracy się nie spieszyła pracowałem ile Mogłem jednak sytuacja zmusiła nas do tego abym wyjechał za granicę za tak zwanym chlebem i wyjechałem po pewnym czasie ściągnąłem je tutaj do siebie zaczęliśmy tutaj życie było wszystko ładnie pięknie ale rodzina mojej żony są Świadkami Jehowy konkretnie matka siostry i brat moja żona fakt faktem chrztu świadka Jehowy Nie miała i nie ma Jednak była wychowywana w taki sposób że była na zebraniach regularnie ich na kongresach święto raz w roku które mają Świadkowie Jehowy obchodziła ja to tolerował m ale nie pochlebiaj temu jednak po pewnym czasie zaczęło się i tutaj kwasic rodzina zaczęła się wtrącać każdy miał swoje 5 grosze do włożenia w ten małżeństwo między mną a żoną zaczęły się kłótnie i Pewnego dnia moja żona po prostu spakowała rzeczy i wyprowadziła się z córką na tą chwilę moja żona mieszka w Niemczech też jednak nie jest świadoma tego g Tar kocia wiara to tak naprawdę sekta starałem się jej to uświadomić Przez całe małżeństwo jednak słowa matki i sióstr były dla niej ważniejsze niż to co jej mąż mówił na dzień dzisiejszy kontakt z moją żoną praktycznie jest zerowy dzwonię do niej tylko po to aby z córką porozmawiać jednak zauważyłem od pewnego czasu że mojej córce zaczynają wpajać już to kocioł wiarę w głowę i moja córka zaczyna odwracać się powoli ode mnie to jest cholernie przykro także jeżeli ktokolwiek chce wiedzieć cokolwiek na temat Jehowa to radziłbym się tym nie interesować bo samo interesowanie się tym jest już karygodne i tragiczne a co dopiero mówić o tym że wstępując w tą kocią wiarę tak naprawdę wyrzekamy się człowieczeństwa bo Jehowi nie są ludźmi to są odpady ludzkie które tak naprawdę robią każdemu sieczkę w głowie

218

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Mam o nich nie najlepsze zdanie.
Szczególnie sprawa transfuzji mnie...

219

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Nikczemnik napisał/a:

Mam o nich nie najlepsze zdanie.
Szczególnie sprawa transfuzji mnie...

Chodzi bardziej o relację ludzi, którzy wyszli z tej sekty bo to oni sami najlepiej mogą pokazać jej prawdziwe oblicznie. Mnie np. zawsze dziwiło, że traktują oni swoje wydawnictwo jako organizację non-profit, mimo, że ma ona miliardowe zyski, z czego utrzymuje sie tzw. ciało kierowniczne. Jak dla mnie typowa piramida finansowa oparta na indoktrynacji.

220 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2018-12-05 20:30:58)

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Odświeżam temat.

Od niedawna pracuję ze ŚJ. Tak się o nich mówi, że uczciwi, ze najlepsi pracownicy. Musze zdementować ten mit. Tak samo wykorzystują jak nie jehowi, tak samo ściemniają w pracy, tak samo oszukują państwo w podatkach i zus-ach. Niczym się nie różnią od innego wyznawcy. 
Zgadzam się też z tym, ze brak im szacunku do ludzi, którzy mają inne wyznanie lub są bezwyznaniowi. Niby uczynni i serdeczni, ale czasem mam wrażenie, że robią to wbrew sobie. Boją się chyba wiecznego potępienia. W ogóle odnoszę wrażenie, że to smutni ludzie, nieco mroczni, niezbyt pozytywni. Rzadko sie śmieją, są śmiertelnie poważni, nie potrafią żartować.
Nadmieniam, ze to moja osobista opinia, wynikająca z obserwacji i współpracy ze ŚJ.
Dodam jeszcze, że czasami czuję się przez nich dyskryminowana. Najchętniej zabroniliby choćby nosić medalik. Nie obchodzą nawet urodzin, więc jakakolwiek celebra dnia urodzin jest krytykowana, a o innych świętach nie wspomnę. Jest zakaz składania życzeń, akcentów świątecznych itp.
Ja rozumiem, ze to może być obraza ich uczuć religijnych, a co z moimi uczuciami? Urodziłam się w rodzinie katolickiej, wierzę w Boga i z szacunku do rodziców (czcij ojca swego i matkę swoja) nie zamierzam od tej wiary odchodzić. Mam kryzysy i powroty, ale to moja wiara. Szybciej zostałabym ateistą niż przeszła na inne wyznanie.

221

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Niedaleko mojego domu Jehowi budują swój zbór. Budują go systemem gospodarczym (czyli własnymi rękoma). W ciągu półtora miesiąca mają stan surowy zamknięty (czyli ściany z zamontowanymi oknami i drzwiami, pokryty dach) z dociepleniem ścian. Jestem pełna podziwu dla tempa i zorganizowania prac. Tam nikt nie stoi i się nie gapi, wszyscy pracują jakby płacili im "na akord" za pracę. smile

222 Ostatnio edytowany przez DoswiadczonyDaro (2018-12-06 13:08:17)

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
bbasia napisał/a:

Niedaleko mojego domu Jehowi budują swój zbór. Budują go systemem gospodarczym (czyli własnymi rękoma). W ciągu półtora miesiąca mają stan surowy zamknięty (czyli ściany z zamontowanymi oknami i drzwiami, pokryty dach) z dociepleniem ścian. Jestem pełna podziwu dla tempa i zorganizowania prac. Tam nikt nie stoi i się nie gapi, wszyscy pracują jakby płacili im "na akord" za pracę. smile

Nie trudno się domyslic powodu tego. W razie odmowy "propozycji nie do odrzucenia" następuje ostracyzm a w cięzszych przypadkach wykluczenie spoleczne. Są to bardzo dotkliwe metody socjotechniki.

223

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Właśnie oglądam sobie na YT filmy z ósemką podstarzałych, obwieszonych złotem facetów, siedzących w pilnie strzeżonej siedzibie gdzieś tam pod Nowym Yorkiem,  nazywających siebie "Ciałem Kierowniczym".
Cóż, wszystko w ich działalności sprowadza się do wyciągania pieniędzy od wiernych i wymagania bezwzględnego posłuszeństwa.
Smutne to wszystko, ciągle przekonujemy się o tym, że od wieków nic nigdzie się nie zmienia: przywódcy religijni różnych wyznań to cwaniacy robiący biznes na strzyżeniu owieczek.

Ale jedno mi się nie zgadza:
w powszechnej, antyjehowickiej narracji, zwykli wyznawcy są określani jako ludzie stroniący od świeckiej edukacji i kultury, a tymczasem ci, których znam pokończyli dobre studia i potrafią się nawet wybrać na koncert Justina Bibera XD.

224

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Mirko_81 napisał/a:

Właśnie oglądam sobie na YT filmy z ósemką podstarzałych, obwieszonych złotem facetów, siedzących w pilnie strzeżonej siedzibie gdzieś tam pod Nowym Yorkiem,  nazywających siebie "Ciałem Kierowniczym".
Cóż, wszystko w ich działalności sprowadza się do wyciągania pieniędzy od wiernych i wymagania bezwzględnego posłuszeństwa.
Smutne to wszystko, ciągle przekonujemy się o tym, że od wieków nic nigdzie się nie zmienia: przywódcy religijni różnych wyznań to cwaniacy robiący biznes na strzyżeniu owieczek.

Ale jedno mi się nie zgadza:
w powszechnej, antyjehowickiej narracji, zwykli wyznawcy są określani jako ludzie stroniący od świeckiej edukacji i kultury, a tymczasem ci, których znam pokończyli dobre studia i potrafią się nawet wybrać na koncert Justina Bibera XD.

Pewnie wszystko zalezy od czlowieka. Nie wszyscy tez przestrzegaja doktryny lamiac ja w taki sposob. Np. nie wolno im pisac na forum a jednak od czasu do czasu to robia. Najgorsze jest jednak to ze ich dzieci nie moga uczestniczyc w zajeciach dodatkowych w szkole bo musze ten czas spozytkowac inaczej.

225

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Sekta, więc?
Mam bliskich znajomych, którzy wyznają tę postać chrześcijaństwa.
Spory między nami są ostre. Niekiedy.
Jako agnostyk, luk w ich logice szukam.
Bez żadnej złośliwości, czy innych, ukrytych zamiarów.
Mam swoje zdanie. Tak, po prostu.
I tym zakończę swój komentarz.
Dodam jednak, że ci ludzie, w niczym mi nie przeszkadzają.
Starszy pan mówił, bym się obudził. Proponował mi "Strażnicę".
Wziąłem ją. Raz, drugi, itd.. I się uśmiecham się za każdym razem do tej pory, po lekturze.
Bo ja, wiem swoje, a on lub ona, odchodzą po serdecznym pożegnaniu.
Szacunek dla innych, również w kwestii swobody wyznania, to podstawa.
Konstytucja, to ostatnie, gwarantuje nawet.

226 Ostatnio edytowany przez balin (2018-12-10 12:30:07)

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Excop napisał/a:

Mam bliskich znajomych, którzy wyznają tę postać chrześcijaństwa.

Czy wypaczanie chrześcijaństwa, może być nazywane jakąś jego postacią? Przypomnę, że nieznani są autorzy pozmienianej wersji Biblii, a polskie tłumaczenie jest z angielskiego.

Excop napisał/a:

Szacunek dla innych, również w kwestii swobody wyznania, to podstawa.
Konstytucja, to ostatnie, gwarantuje nawet.

Oczywiście poza katolami. smile

227

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
balin napisał/a:
Excop napisał/a:

Mam bliskich znajomych, którzy wyznają tę postać chrześcijaństwa.

Czy wypaczanie chrześcijaństwa, może być nazywane jakąś jego postacią? Przypomnę, że nieznani są autorzy pozmienianej wersji Biblii, a polskie tłumaczenie jest z angielskiego.

Excop napisał/a:

Szacunek dla innych, również w kwestii swobody wyznania, to podstawa.
Konstytucja, to ostatnie, gwarantuje nawet.

Oczywiście poza katolami.

Jak już wspomniałem, szanuję odmienność religijną. Nie używam przy tym słów, które mogą obrazić kogoś.

"Katolem" jesteś zatem, że przyjmę Twoją formę wyrażania się?
Jeśli tak, nic mi do tego. Twoją to sprawą jest.
Konstytucja to gwarantuje. Na bis, powtórzę. smile

228

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Excop napisał/a:
balin napisał/a:
Excop napisał/a:

Mam bliskich znajomych, którzy wyznają tę postać chrześcijaństwa.

Czy wypaczanie chrześcijaństwa, może być nazywane jakąś jego postacią? Przypomnę, że nieznani są autorzy pozmienianej wersji Biblii, a polskie tłumaczenie jest z angielskiego.

Excop napisał/a:

Szacunek dla innych, również w kwestii swobody wyznania, to podstawa.
Konstytucja, to ostatnie, gwarantuje nawet.

Oczywiście poza katolami.

Jak już wspomniałem, szanuję odmienność religijną. Nie używam przy tym słów, które mogą obrazić kogoś.

"Katolem" jesteś zatem, że przyjmę Twoją formę wyrażania się?
Jeśli tak, nic mi do tego. Twoją to sprawą jest.
Konstytucja to gwarantuje. Na bis, powtórzę. smile

Tu się pojawia pytanie w kwestii tolerancji "odmienności religijnej" bo przecież mogą być różne. Czy samo określenie "odmienność religijna" pozwala na tolerancję każdej formy działalności czy może jakieś zasady lub brak przekraczania jakiś zasad powinny definiować kwestię tolerancji takich aktywności?

229

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
DoswiadczonyDaro napisał/a:
Excop napisał/a:
balin napisał/a:

Czy wypaczanie chrześcijaństwa, może być nazywane jakąś jego postacią? Przypomnę, że nieznani są autorzy pozmienianej wersji Biblii, a polskie tłumaczenie jest z angielskiego.


Oczywiście poza katolami.

Jak już wspomniałem, szanuję odmienność religijną. Nie używam przy tym słów, które mogą obrazić kogoś.

"Katolem" jesteś zatem, że przyjmę Twoją formę wyrażania się?
Jeśli tak, nic mi do tego. Twoją to sprawą jest.
Konstytucja to gwarantuje. Na bis, powtórzę. smile

Tu się pojawia pytanie w kwestii tolerancji "odmienności religijnej" bo przecież mogą być różne. Czy samo określenie "odmienność religijna" pozwala na tolerancję każdej formy działalności czy może jakieś zasady lub brak przekraczania jakiś zasad powinny definiować kwestię tolerancji takich aktywności?

Nie łap za słowa, Daro. Mówimy o naszym grajdole chyba?
Kościoły, Meczet lub Synagoga, to legalne instytucje
Świadkowie Jehowy, to związek wyznaniowy. Również legalnie działający. Bo o nich chodzi w tytule?
Drugiego dna, wszędzie można się dopatrzeć.
Gdy się tego chce.
Ja na to, chęci nie mam. Ani czasu. smile

230

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Excop napisał/a:
DoswiadczonyDaro napisał/a:
Excop napisał/a:

Jak już wspomniałem, szanuję odmienność religijną. Nie używam przy tym słów, które mogą obrazić kogoś.

"Katolem" jesteś zatem, że przyjmę Twoją formę wyrażania się?
Jeśli tak, nic mi do tego. Twoją to sprawą jest.
Konstytucja to gwarantuje. Na bis, powtórzę. smile

Tu się pojawia pytanie w kwestii tolerancji "odmienności religijnej" bo przecież mogą być różne. Czy samo określenie "odmienność religijna" pozwala na tolerancję każdej formy działalności czy może jakieś zasady lub brak przekraczania jakiś zasad powinny definiować kwestię tolerancji takich aktywności?

Nie łap za słowa, Daro. Mówimy o naszym grajdole chyba?
Kościoły, Meczet lub Synagoga, to legalne instytucje
Świadkowie Jehowy, to związek wyznaniowy. Również legalnie działający. Bo o nich chodzi w tytule?
Drugiego dna, wszędzie można się dopatrzeć.
Gdy się tego chce.
Ja na to, chęci nie mam. Ani czasu. smile

Pewnie, najlepiej pochylić się jak trawa na wietrze. Nie ma co ku temu wątpliwości. To pozwala "przetrwać".

A co do jehowców to dzielenie ludzi na dwie wyraźne grupy o różnych prawach można już uznać za rasism w sensie rasizmu religijnego. A nazywanie chrześcijaństwa Nierządnicą, za propagowanie mowy nienawiści. To też obraz tego "związku wyznaniowego", który w istocie jest związkiem wydawniczym i na to wydawnictwo pracuje.

231 Ostatnio edytowany przez Excop (2018-12-16 05:45:35)

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
DoswiadczonyDaro napisał/a:
Excop napisał/a:
DoswiadczonyDaro napisał/a:

Tu się pojawia pytanie w kwestii tolerancji "odmienności religijnej" bo przecież mogą być różne. Czy samo określenie "odmienność religijna" pozwala na tolerancję każdej formy działalności czy może jakieś zasady lub brak przekraczania jakiś zasad powinny definiować kwestię tolerancji takich aktywności?

Nie łap za słowa, Daro. Mówimy o naszym grajdole chyba?
Kościoły, Meczet lub Synagoga, to legalne instytucje
Świadkowie Jehowy, to związek wyznaniowy. Również legalnie działający. Bo o nich chodzi w tytule?
Drugiego dna, wszędzie można się dopatrzeć.
Gdy się tego chce.
Ja na to, chęci nie mam. Ani czasu. smile

Pewnie, najlepiej pochylić się jak trawa na wietrze. Nie ma co ku temu wątpliwości. To pozwala "przetrwać".

A co do jehowców to dzielenie ludzi na dwie wyraźne grupy o różnych prawach można już uznać za rasism w sensie rasizmu religijnego. A nazywanie chrześcijaństwa Nierządnicą, za propagowanie mowy nienawiści. To też obraz tego "związku wyznaniowego", który w istocie jest związkiem wydawniczym i na to wydawnictwo pracuje.

Człowieku, zawsze możesz skorzystać z prawa przysługującego wszystkim obywatelom naszego kraju (dzieci są nimi także) zawiadomienia o przestępstwie.
Teraz mówi się "...o możliwości popełnienia przestępstwa (durne to, z tzw. ostrożności procesowej, ale, co tam).
Zawiadom więc pisemnie prokuraturę (ta zaś, prześle doniesienie do odpowiedniej jednostki policji, by zbadała, co autor miał na myśli) o obrazie Twoich uczuć religijnych.
Nikt nie zarzuci Ci fałszywego oskarżenia. Zapewniam.
Za skutek, który by Cię zadowolił, nie ręczę jednak. smile

Posty [ 196 do 231 z 231 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024