męczę innych i samą siebie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » męczę innych i samą siebie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

Temat: męczę innych i samą siebie

oj problem jest złożony i tak naprawde sama nie wiem co za mną nie tak, ale obecnie jestem nie do zniesienia dla innych i samej siebie. powidzcie czy to jakies zaburzenia, czy da sie z tego wyjsc czy po prostu taki okropny charakter.

w znacznej mierze to jaka teraz jestem warunkuje chyba sytuacja w jakiej obecnie jestem, a mianowicie od 3 lat zajmuej sie wychowaniem dwojki małych dzieci. dzieci urodzilam w niewielkim odstepie czasu, zajmuje sie nimi głównie sama, bo maz ma firme i pracuje do poźna. nie mam nikogo do pomocy, bo 1-moja rodzina cala sie ode mnie odwrocila, z przyczyn mysle i od nich zaleznych i po czesci przeze mnie, a tesciowie, mimo, iz blisko mieszkają nie pala sie do pomocy. juz jak opisuje tą sytuacje to mozecie zoabzcyc, ze przemaia przez mnie jakies poczucie krzywdy i niesprawiedliwosci. to wlasnie jest dom inujace ostatnio u mnie uczucie. czuje sie w te sytuacji pozostawiona sama sobie, ale przeciez jestem dorosla i nie powinnam z tego robic problemu. a jednak...zameczam meza o jego pozne powroty, robie mu okropne sceny, telefonuje i wrzeszcze na niego, ze przez niego jestem uziemiona, ze starcilam dobra prace przez ciąze...rodzina moja, to dluga historia, ale ogolenie tez kazdemu cos powiedzialam, w moim odczucia po prostu nie godzilam sie na fałsz panujacey w relacjach w mojeje rodzinie, ale...gdybym była cicho to pewnie dotad bym miala z nimi kontakt.

kurcze, widze, ze tylko motam, a nadal nie umiem wyasnic tego wszytskiego.

jestem złośliwa, ale jednoczesnie czuje sie zerem. wlasnie szukam pracy ale kompletnie sie nie widze w tym wyscigu o etat. mimo studiów i doswiadczenia czuje, ze nic nie umiem. nawet rozmowa z kims obcym mnie stresuje. nie umiem na zaden tema porozmawiac, wymienic opinii...

ogólnie mówiac roszczeniowosc na maxa, poczucie krzywdy i brak poczucia wlasnej wartosci. meczy mnie to okropnie i coraz bardziej rozwalam sobie życie. doradźc ie cos.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: męczę innych i samą siebie

Jedyne, co Ci mogę doradzić to kontakt z psychologiem. Dlaczego? Dlatego, że nasze reakcje na stres są indywidualne i zazwyczaj niemożliwe do natychmiastowej zmiany. Kilka spotkań ze specjalistą lub terapia mogłyby odkryć przed Tobą, co jest tak naprawdę przyczyną tej agresji i postawy, jaką przyjmujesz, a poza tym byłyby szansą nauczenia się innych sposobów odreagowywania.

3

Odp: męczę innych i samą siebie

na prawde warto skorzystać z pomocy psychologa. Nie ma nic złego w podjeciu terapii. Na prade obcej osobie łatweij sie wygadac.

Odp: męczę innych i samą siebie

Martolina wiesz, ze tez sie borykalam z takimi 'stanami jak Ty" i w sumie Cie rozumiem, tez bywam zlosliwa i źle mi z tym (i to nawet czesto ostatnio). Ogolnie to i tak Cie podziwiam, bo masz juz dwojke dzieci i, cokolwiek nie powiesz, ale dajesz sobie rade! Ja nie mam dzieci i takie problemy, a co dopiero z dziećmi - pewnie bede miec podobnie jak Ty heheh.
Ogólnie uwaza, ze jesli az tak bardzo dokucza Ci to jaka jestes i źle Ci z samą sobą, to warto pojsc do tego psychologa. Zmiana faktycznie nie nastapi od razu, a czasem nawet efekty psychoterapii sa widoczne dopiero po kilku latach, ale warto, bo samemu czasem ciezko okielznac taki chaos, zwlaszcza,j ak sie w nim zaplątało.
ogólnie to od siebie moge Ci poradzic, bys sprobowala poszukac sobie jakichs sposobow na rozladowanie napiecia, ktore w Tobie jest - moze jakis sport? moze znajdziesz jakies miejsce, gdzie mozesz pojsc z dziecmi i na czas twojej aktywnosci, one beda mialy opieke? jakas silownia, basen czy cos. Albo po prostu ruszac sie jak najwiecej z dziecmi. Na odnalezienie harmonii pomaga kontakt z naturą...jakikolwiek by nie byl, nawet pielegnowanie kwiatow doniczkowych. Jak na razie widze, ze Twoim sposobem rozladowywania napiecia jest wyładowywanie go na mezu - to w sumie moze Ci na krotka mete pomaga, no ale skutkiem ubocznym moze byc pogorszenie waszych relacji. A moze sprobuj zalozyc dziennik, w ktorym bedziesz mogla sie wyzalic i przelac wszystkie troski, zle (a moze tez dobre) emocje na papier. To pomaga - wiem, co pisze, bo sama taki mam, juz od lat i czasem jak mi jest zle, to wrecz nie moge sie doczekac, az otowrze ten zeszyt i wyleje swoj ból. jest wiele sposobow na opanowanie chaosu, co o tym sądzisz, a moze wpadł Ci do głowy jakis inny smile ?

5

Odp: męczę innych i samą siebie

Jestem podobnym "nerwusem" jak Ty. W moim przypadku jednak chodzenie do psychologa nic nie dało. Na seansach oczywiście-wszystko sobie tłumaczyłam, wiedziałam co źle robię i co zmienić ale po powrocie do domu te wszystkie teorie nie działały, po prostu nerwy dawały górę. Ostatnio zaczęłam myśleć o jakiś tabletkach wyciszających na receptę bo te wszystkie ziołowe bez recepty nie działają. Nie chcę żeby moje dziecko przeze mnie stało się takim samym nerwusem.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » męczę innych i samą siebie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024