Do Daenerys7:
Oprócz samego trądziku, pozostała mi taka czerwona plamka na nosie, która od tamtego roku mi nie znika. Dermatolog potwierdził opinie lekarza rodzinnego, że jest to pęknięte naczynie, chciałby się ze mną umówić na laser, ale to bliżej jesieni, żeby je zamknąć. Nie wspomniał natomiast czy laser jest płatny, czy też nie. Pokazałam mu też badania krwi, które lekarz rodzinny mi zlecił. Stwierdził, że badania krwi nie mają tu nic do rzeczy, najpierw powiedział, że nie są złe, ale potem zauważył, że hematokryt mam za niski (co sama sprawdzałam, a inne wyniki mam tylko "lekko" wyższe ponad najniższą granicę), także pomruczał coś o anemii (nie dowiedziałam się jednak czy ją mam, czy nie), bo zaraz potem zadzwonił telefon.
Później pooglądał mi twarz. Na trądzik przepisał mi Acnatac żel (antybiotyk, w którego skład wchodzi klindamycyna + tretynoina). Nie stosowałam nigdy antybiotyku na trądzik i miałam swoje obawy, bo oczytałam się opinii ludzi z podobnymi problemami. Wczoraj dopiero byłam w aptece i to najtańszej w okolicy. Za sam antybiotyk zapłaciłam około 66 zł
Nie wiem na ile ten żel mi starczy, bo jest go tylko 30 gram.
Chciałam lekarza podpytać, co będzie skuteczne na blizny trądzikowe i powiedziałam o moim kremie na bazie masy perłowej i nasion z dzikiej róży (kobieta w aptece, która mi go poleciła sama mówiła, że go stosowała i była zadowolona, czytając opinie innych dziewczyn na internecie, też dużo osób go zachwala i pisze, że po kilkumiesięcznym stosowaniu widać rezultaty), no i nie pamiętam już, czy o kremie ze śluzu ślimaka wspomniałam. On jednak odpowiedział mi na to, że to raczej pomaga na blizny pooperacyjne (sama mam taką, więc i tak krem mi się przyda). To co mi natomiast przepisał, także działa w jakimś stopniu na blizny. Tworzenie blizn jednak spowodowane jest wygniataniem i powiedział żebym tego nie robiła. Niestety mam skórę ze skłonnością do trądziku, taka skóra. Mam do niego wrócić za miesiąc, zapewne się pokazać jak na mnie podziałał antybiotyk.
Dziękuje Ci w każdym razie za zainteresowanie tematem i odpowiedź 
Do Falbanka:
Też jestem kobietą, która ceni oszczędność i nie wydaje pieniędzy w błoto. Zwłaszcza, że w tym roku pracowałam jedynie dwa miesiące i to dla jakichś oszustów, teraz znowu siedzę w domu. Jednak męcze się z trądzikiem od podstawówki i mam już tego serdecznie dość. Zwłaszcza te blizny zaczęły mi bardzo przeszkadzać. Ostatnio postanowiłam, że jednak zajmę się zdrowiem, przynajmniej niektórymi sprawami, bo na wszystko nie mam szans. Dlatego wyszukuje "bardziej zaawansowanych w skuteczności i działaniu" leków i kosmetyków. Czasami niestety one kosztują więcej, niż inne o mniej skutecznym działaniu.
Zajrzałam jednak na krem, którego sama używasz. Oto jego opis:
"Alaclarin Acne to nowoczesny i wydajny krem przeciwtrądzikowy zawierający kompleks LACTAZEL działający na płytkie i głębokie warstwy naskórka. Specjalnie opracowana formuła łagodzi stany zapalne, zmniejsza nadmierne wydzielanie sebum i reguluje rozwój flory bakteryjnej na powierzchni skóry, co prowadzi do zmniejszenia ilości wykwitów skórnych, łagodzenia przebarwień oraz wpływa korzystnie na ogólny stan i koloryt skóry.
W skład kompleksu LACTAZEL wchodzą kwasy laktobionowy oraz kwas azelainowy. Emolienty zawarte w kremie wzmacniają naturalną barierę ochronną skóry, nie wpływają na tworzenie się zaskórników.
Krem nie zawiera substancji zapachowych i barwników. Jest zalecany do codziennej pielęgnacji skóry szczególnie wrażliwej i delikatnej, z tendencją do stanów zapalnych.
Wskazania:
Wskazany do stosowania w trądziku pospolitym
Skład:
kompleks LACTAZEL w jego skład wchodzą kwas laktobionowy oraz kwas azelainowy, emolienty
Dawkowanie:
Stosować codziennie rano i wieczorem na twarz i dekolt, omijając okolice oczu.
Porównajmy teraz to z opisem mojego kremu, Evolet:
"Zmiany skórne będące wynikiem mechanicznych urazów, a także przemęczenia i procesów starzenia się skóry ? to problemy wymagające radykalnego działania.
Natychmiastową regenerację skórze zapewni EVOLET Scar Cream ? nowoczesny, o unikatowej formule krem z masy perłowej i olejku z nasion dzikiej róży. Oba składniki wykazują silnie regenerujące właściwości. Olejek różany w połączeniu z masą perłową redukuje nawet poważne blizny, np. potrądzikowe czy pooperacyjne, a także rozstępy, blizny po oparzeniach, plamy po radioterapii czy łuszczącą się skórę na łokciach. Przyspiesza odnowę zdrowej skóry, pomaga zredukować nadmierną pigmentację i uniesienie tkanki bliznowej. Stymuluje tworzenie nowych komórek skóry i wzmaga zdolności regeneracyjne tkanki skórnej, przyspieszając proces różnicowania keratynocytów. Polepsza ukrwienie skóry poprzez intensyfikację angiogenezy.
Regularne stosowanie EVOLET Scar Cream pozwala na utrzymanie skóry, nawet z dużymi problemami dermatologicznymi, w doskonałej kondycji.
Co o olejku Rosa Mosqueta sądzi nauka?
Pierwsze badania nad olejkiem różanym rozpoczęła w 1983 r. grupa naukowców z Wydziału Chemii i Farmakologii Uniwersytetu Concepcion w Chile. Miały one na celu ocenę wpływu olejku na proces regeneracji skóry.
Kuracji olejkiem podczas dwóch lat doświadczeń poddano 180 pacjentów mających trwałe uszkodzenie skóry w postaci blizn pooparzeniowych, pooperacyjnych oraz powypadkowych. Wtedy to odkryto, że olejek inicjuje regenerację skóry i korzystnie wpływa na wygładzanie blizn i zmarszczek. Hamuje procesy przedwczesnego starzenia się, a także pozwala skórze odzyskać utracony koloryt i właściwą tonizację.
W grudniu 1988 r. dr Bertha Pareja wraz z dr. Horstem Kehlem opublikowała wyniki swych badań dotyczących działania olejku Rosa Mosqueta. W pracy zatytułowanej ?Identyfikacja oraz zastosowanie aktywnych składników zawartych w Rosa Aff. Rubiginosa? ustaliła, że:
U kobiet pomiędzy 45 a 68 rokiem życia, które przeszły jednostronną lub obustronną mastektomię smarowanie olejkiem pomogło usunąć ślady chirurgicznych cięć. Rosa Mosqueta nakładano 2 razy dziennie przez 3 miesiące rano i wieczorem stosując przy tym delikatny masaż. Blizny stały się mniej widoczne, znikały zgrubienia, skóra nabrała elastyczności.
Ordynator Oddziału Radiologii Chilijskich Sił Zbrojnych oraz onkolog w klinice Indiasa w Santiago, dr Hans Harbst stwierdził: ?Pracuję z wieloma pacjentami mającymi blizny w wyniku przebytych operacji, dodatkowe promieniowanie powoduje zmiany wtórne na skórze takie jak stany zapalne i ciemnienie skóry. Stwarza to dla tych pacjentów problemy natury estetycznej, jednakże stosowanie olejku Rosa Mosqueta przyspiesza leczenie tychże zmian skórnych. U niektórych pacjentów osiągnęliśmy znaczne zmniejszenie napięcia skóry, a u innych rezultaty były wręcz zadziwiające. Stosowaliśmy olejek Rosa Mosqueta na wszystkie rodzaje skóry oraz na blizny, aby zmniejszyć hiperpigmentację, blizny guzowate oraz rozluźnić tkanki włókniste. Wszystkie te zabiegi zaowocowały prawie całkowitym wygładzeniem blizn.
?Podczas badań przeprowadzonych na 90 pacjentach cierpiących w wyniku poparzeń, czteromiesięczne leczenie olejkiem Rosa Mosqueta pozwoliło na osiągnięcie poprawy stanu skóry aż o 97%.?
J. F. Oliwier, Czasopismo Fats & Oils, nr 25, grudzień 1996.
Dr Leonardo Rusowski, chirurg w szpitalu im. Enrique Deformesa w Santiago, Chile, a zarazem prezes Korporacji Pomocy Dzieciom z Poparzeniami, zajmujący się obecnie badaniem własności leczniczych olejku Rosa Mosqueta, stwierdził, że:
poprawia on wygląd i zdrowie skóry przez zwiększenie jej elastyczności,
wygładza blizny oraz przywraca odpowiedni kolor w miejscach po bliznach.
Do dziś olejek Rosa Mosqueta pomógł już powrócić do zdrowia tysiącom ofiar poparzeń i jest obecnie stosowany przez kilka zespołów chirurgów plastycznych w mechaniźmie naprawczym skóry (blizny).
Wskazania:
blizny (również potrądzikowe)
rozstępy
oparzenia, plamy po radioterapii
zmarszczki
regeneracja skóry
fotostarzenie (plamy na twarzy i szyi)
zmęczona i wiotka skóra
problemy ze skórą na łokciach
łuszczenie się i przesuszenie skóry
Rosa Mosqueta
to dziki krzew pochodzący z orientu, który właśnie między Andami a Pacyfikiem, na ogromnych połaciach wilgotnej i krystalicznie czystej Patagonii znalazł sobie idealne warunki do wzrostu. Występuje od poziomu oceanicznych plaż aż po wysokość 2200 m n.p.m. w niebosiężnych i surowych Andach. Tutejsze warunki wzrostu są niepowtarzalne w skali całego świata i dlatego właśnie olejek pochodzący z Chile jest po prostu najlepszy.
Przez wiele wieków nie doceniano ani kwiatów, ani owoców Rosa Mosqueta traktowano jako chwast. Dzięki swoim kolcom była stosowana, jako doskonały materiał na żywopłot. Dopiero w latach pięćdziesiątych XX wieku odkryto w jej owocach dużą zawartość witaminy C, a wiele lat później również i witamin A, E, B1 i B2 z wyjątkowymi właściwościami regeneracyjnymi i gojącymi. Odkryto też, że tłoczony na zimno olej z nasion znajdujących się w owocach jest bardzo bogaty w wielonienasycone kwasy tłuszczowe Omega 6 i Omega 3.
CONCHA DE NACAR ? MOTHER OF PEARL POWDER ? MASA PERŁOWA
Perłowce należą do gatunku mięczaków, ich muszle na zewnątrz są gładkie o kolorze ciemnobrunatnym, mierzą około 10 ? 15cm. W środku muszli znajduje się prawdziwa masa perłowa, która jest piękniejsza i błyszczy się bardziej od samej perły. Ten gatunek morski żyje w wodach oceanu od Kalifornii aż do Peru.
W kosmetologii masa perłowa mieszana jest z olejkiem z nasion dzikiej róży, witaminą C lub kwasem askorbinowym, ma działanie delikatnie złuszczające, wybielające plamy skórne, blizny i rozstępy.
Masa perłowa wyjątkowo skutecznie zapobiega procesom starzenia, przyspiesza odnowę komórek skóry, dodając jej wyjątkowego blasku (efekt rozświetlający). Zawarte w macicy perłowej mikroelementy oraz aminokwasy działają wzmacniająco na skórę, regulują metabolizm komórek, tonizują i przyczyniają się do odnowienia i odmłodzenia skóry.
Olejek różany (Rosa Mosqueta Oil) zawiera wysokie stężenie wielonienasyconych kwasów tłuszczowych NNKT (39% kwasu linolowego i 41% linolenowego), które są odpowiedzialne za mechanizmy naprawcze skóry (rozstępy, blizny, oparzenia, owrzodzenia).
Olejek różany utrzymuje prawidłowy poziom nawilżenia skóry.
Poprawia wygląd i opóźnia proces starzenia się (zmniejsza zmarszczki, rozjaśnia, ujędrnia).
Zawiera naturalną tretinoinę - pochodną wit. A, która opóźnia efekty starzenia się skóry.
Przyspiesza odnowę komórkową, zwiększa poziom kolagenu i elastyny, ujędrniając i wygładzając skórę.
Formuła tego preparatu daje natychmiastowy efekt upiększający, eliminując oznaki zmęczenia, napina, rozświetla, sprawia, że skóra wygląda zdrowo i świeżo.
Pomaga zredukować nadmierną pigmentację i uniesienie tkanki bliznowej, przyspieszając odnowę zdrowej skóry i oddziałując wygładzająco na stare blizny.
Stymuluje tworzenie nowych komórek skóry i wzmaga zdolności regeneracyjne tkanki skórnej poprzez przyspieszenie różnicowania keratynocytów.
Z drugiej strony polepsza ukrwienie skóry poprzez intensyfikację angiogenezy."
Porównując również pojemność, stwierdzam, że lepiej wydać 32zł za 150 ml kremu, który wpływa na blizny, niż 25 zł za jedynie 30 ml, kremu o "przeciętnych" właściwościach. Ten droższy natomiast specyfik, w cenie 135zł, jeśli jego skuteczność byłaby widoczna, może również wart byłby swojej ceny. Nie próbowałam jednak i nie wypowiadam się, bo jest również i tak, że żałuje się wydanych pieniędzy, ale ma się tym samym tą świadomość, że się próbowało sobie pomóc.
Dziękuje jednak Falbance, że podzieliła się swoją opinią.