Jestem naturalną szatynką, od wielu lat farbuję włosy - najpierw na czarno, potem na ciemny brąz. Od dłuższego czasu marzy mi się jednak coś jaśniejszego, jakaś mleczna czekolada, a najlepiej chciałabym stać się rudzielcem
.
Jeszcze jakiś czas temu fryzjerka odradzała mi ściąganie farby, ale teraz mają podobno jakiś sposób, który nie tylko nie niszczy włosów, ale nawet je odżywia (niestety nie pamiętam nazwy tego środka). Jestem skłonna spróbować, jednak nigdy wcześniej tego nie robiłam, a niespecjalnie uśmiecha mi się co miesiąc biegać do salonu i stąd moje pytanie: czy zdjęcie farby jest równoznaczne z przywróceniem moim włosom ich naturalnego koloru i potem będę mogła powrócić do samodzielnego farbowania? Czy jednak zawsze będzie widoczna różnica pomiędzy zafarbowanym odrostem a tą częścią włosa, która została odbarwiona?
2 2015-11-04 01:29:30 Ostatnio edytowany przez Olinka (2015-11-04 01:54:36)
Olinka, ten sposób to [niedozwolony link]
Stosowałam i polecam ![]()
Dzięki wielkie, Elle
. Link zachowałam, ale niestety z posta musiałam go usunąć. No nie mogłam udać, że nie widzę
.
Skoro jednak masz doświadczenie z tym produktem, to powiedz mi, proszę, jaki kolor miały Twoje włosy po zdjęciu farby? Doszłaś do naturalnego czy był jednak inny? Zabieg wykonałaś sama czy zajęła się tym profesjonalistka? No chyba, że sama nią jesteś
.
Wiesz co, zużyłam w sumie niewiele, bo tylko 2 opakowania, ale byłam na tyle zadowolona, że na pewno to powtórzę za jakiś czas, bo teraz znowu trochę poszalałam
tzn. pofarbowałam sobie na odrobinę jaśniejszy niż mój naturalny.
Ja z natury jestem brunetką, bardzo ciemne włosy, ciemna oprawa oczu, więc nie schodziłam niżej niż do 'szatynki' wtedy. Te 2 opakowania, bo odrazu Ci powiem, że produkt jest bardzo gęsty i jeśli masz długie włosy - co najmniej za ramiona, to jedno na pewno będzie za mało.
Co do koloru, to za pierwszym podejściem mnie z prawie czarnych zeszło do ciemniejszego rudego/miedzi. I kolor po ściągnięciu był w zasadzie równomierny. Chociaż ja nie mam siwych odrostów, tylko odrost od jakiejś farby.
Potem możesz nałożyć odrazu nowy kolor, na włosy po odbarwieniu, albo zostawić taki jaki wyjdzie - a niektórym dziewczynom wychodzą bardzo fajne odcienie.
Albo możesz schodzić z koloru dalej, nie wiem jaki masz docelowy - jeśli blond to musisz dokupić kolejne
Ale wiem, że da radę spokojnie, widziałam recenzje w necie.
Co do odżywienia włosów to powiem tak - na bank nie były zniszczone, a po - wysuszone lekko, ale to naturalne, natomiast wystarczyło na 2 min. położyć zwykła odżywkę i było wszystko super.
Także wg mnie nie ma się czego bać i za tą cenę to jest super deal.
Ja robiłam sama, nie u fryzjera. U fryzjera robiłam kiedyś i tam to dopiero można sobie "załatwić" włosy. Dlatego w przyszłości też znowu zrobię to sama.
Oooo... To wychodzi na to, że można samej! To super, bo jeśli chodzi o włosy, to jestem Zosią-Samosią i co mogę, to wolę zrobić sama
.
Jakie są Twoje naturalne włosy? Chodzi mi tym razem o grubość i gęstość? Moje są zupełnie średnie, stąd te obawy o nadmierne zniszczenie.
Albo możesz schodzić z koloru dalej, nie wiem jaki masz docelowy - jeśli blond to musisz dokupić kolejne
Nie blond, raczej coś w tonacji średnich brązów, a najchętniej zostałabym rudzielcem
. Nigdy w życiu nie chciałam być blondynką i do tej pory to mi się nie zmieniło
.
Elle, bardzo Ci dziękuję za wszystkie wskazówki
.
Edit: Produkt kupowałaś dokładnie w tym sklepie, do którego podałaś link?
Tak, produkt kupiłam od producenta z tego sklepu bezpośrednio. Nie wiem czy gdzieś indziej sprzedają taniej, może na allegro? Nie mam pojęcia ![]()
Jak chodzi o moje naturalne włosy to też raczej średnie, ni cienkie ni jakoś szczególnie grube, ale dosyć mocne, elastyczne i gęste. Dlatego pytałam, bo 1 opakowanie to oceniam, że starczy na kogoś z włosami do ucha max. To ma konsystencję białka jaja ![]()
To jak chcesz być rudzielcem albo coś w miedzi to bez problemu powinnaś z brunetki zejść właśnie w te stronę. Ja po godzinie czasu, tyle ile na opakowaniu napisali by trzymać, z czerni zeszłam do rudości właśnie ![]()
Ale nie zostawiłam, bo to był taki odcień, który z moja karnacja nie współgrał raczej. Może u Ciebie lepiej to wyjdzie.
Jakby co możesz zrobić zdjęcia
![]()
Nie masz pojęcia jak jestem Ci wdzięczna!
Nigdy w życiu nie wpadłabym na to, żeby robić to samodzielnie, a co dopiero w ciemno szukać produktu - ryzyko byłoby zbyt wielkie
.
Cena jest ok, bardziej chodziło mi o sprawdzony sklep i sprawdzony towar
.
W sumie nigdy rudzielcem nie byłam, więc też nie mam pewności czy będzie mi w takim kolorze dobrze
, ale kto nie ryzykuje, ten się nie dowie, w najgorszym wypadku zafarbuję czuprynę na brąz, a z tym powinno być całkiem nieźle. W każdym razie chciałabym wreszcie coś innego, bo od lat jestem brunetką i trochę mi się to już znudziło
.
Fota mówisz? Ekhem... Taką wirtualną ekshibicjonistką to ja raczej nie jestem
.
Daj znać proszę jak Ci wyszedł 'eksperyment' ![]()
Zrobiłaś już? Czy czekasz na przesyłkę <tuptup>
Jeszcze nie zrobiłam, ale jak będzie po wszystkim, to na pewno dam znać
. Sądzę, że niebawem, bo jestem już na 100% zdecydowana. Jedyne czego jeszcze potrzebuję, to właściwej farby (wciąż waham się co do ostatecznego koloru) i wolnego popołudnia.
Aaaa... Czy używałaś przed zabiegiem jakiegoś specjalnego, oczyszczającego szamponu, jak to zaleca producent? Mam w domu połowę butelki takiego, który stosowałam przed aplikacją ampułek odżywczych, więc zakup szamponu z tej samej serii, co rozjaśniacz uznałam za zbędny. Niemniej nie wiem czy słusznie
.
A propos farby to tak jak Ci mówiłam - zależy od tego czy spodoba Ci się kolor jaki wyjdzie po odbarwieniu. Mój był ciekawy, nie powiem.. Nigdy wcześniej nie byłam ruda
Ale to nie był ten odcień rudego, który warto by było u mnie podtrzymać.
Natomiast bądź bardzo ostrożna przy nakładaniu farby po odbarwiewniu, dlatego, że wystarczy dosłownie 1 min. zbyt długo - a masz teraz włosy szczególnie wrażliwe na chłonięcie pigmentu - i nieopacznie możesz wrócić do odcienia..z przed farbowania i cała robota na nic.
Ja tak zrobiłam ![]()
Przed zabiegiem ja nie używałam żadnego specjalnego szamponu, w ogóle nic specjalnego przed ani po nie robiłam ![]()
Włącznie z tym, że nie szorowałam głowy przez blisko pół h pod bieżąca wodą, tak jak oni w instrukcji zalecają by wypłukać pigment.
Woda dosłownie po kilku chwilach od spłukania tej mazi z głowy była już czysta, więc tylko kilka dodatkowych minut włosy płukałam i tyle. Nie widziałam dalszej potrzeby wylewania wody na darmo.
Ale kto wie, może jakiś cel w tym jednak jest.. Może Ty dojdziesz do tego to tez daj znać ![]()
Elle, śpieszę donieść, że w końcu znalazłam wolne popołudnie i zajęłam się zmywaniem farby z czupryny. Co prawda czarna już nie jestem, ale to jeszcze nie jest to, o co mi chodziło. Tak więc chyba zamówię jeszcze jedno opakowanie produktu i za jakiś czas całość powtórzę. No co tu dużo mówić - nakręciłam się i w miarę jedzenia mój apetyt urósł
.
Producent uprzedzał, że po wielokrotnym nawarstwieniu farb, zwłaszcza bardzo ciemnych, może zajść konieczność powtórzenia zabiegu, dlatego zaskoczona zdecydowanie nie jestem. A czy zadowolona? Jak najbardziej! ![]()
Elle, śpieszę donieść, że w końcu znalazłam wolne popołdunie i zajęłam się zmywaniem farby z czupryny. Co prawda czarna już nie jestem, ale to jeszcze nie jest to, o co mi chodziło. Tak więc chyba zamówię jeszcze jedno opakowanie produktu i za jakiś czas całość powtórzę. No co tu dużo mówić - nakręciłam się i w miarę jedzenia mój apetyt urósł
.
Producent uprzedzał, że po wielokrotnym nawarstwieniu farb, zwłaszcza bardzo ciemnych, może zajść konieczność powtórzenia zabiegu, dlatego zaskoczona zdecydowanie nie jestem. A czy zadowolona? Jak najbardziej!
A dasz fotę?![]()
Jak tam wzorek?
Czekamy na efekt.
Czy mogę się dowiedzieć co to za specyfik ?:)
Czy mogę się dowiedzieć co to za specyfik ?:)
Elle, chodzi o Olaplex?
15 2016-09-22 11:43:08 Ostatnio edytowany przez zuzannasemklo (2016-09-22 11:43:44)
Po ściąganiu farby włosy będą bardzo zniszczone i osłabione, dlatego polecam olejek arganowy i maske wella do włosów farbowanych. Ta maska to cudo i uratowała moje biedne, łamliwe włosy ![]()
Takie zabiegi to raczej tylko w profesjonalnych salonach... których niestety jak na lekarstwo...
Takie zabiegi to raczej tylko w profesjonalnych salonach... których niestety jak na lekarstwo...
Kolor zdjęłam już jakiś czas temu - najpierw usiłowałam zrobić to samodzielnie, ale ostatecznie i tak skończyło się na wizycie w salonie. Na szczęście zabieg udało się wykonać bez większej szkody dla włosów, które ani się nie połamały, ani specjalnie nie wysuszyły. Potem oczywiście jeszcze przez jakiś czas traktowałam je z wyjątkową troską. W każdym razie do dziś jestem zachwycona, że nie jestem już brunetką
.
Ja ściągałam farbę w listopadzie, kosztowało mnie to trochę ale nowy kolor wyszedł cudny. Niestety po dekoloryzacji postanowiłam pofarbować je sama innym odcieniem i z blondu wyszłam brązowa, fryzjerka już nie chciała podjąc się kolejne dekoloryzacji, do dziś myję włsoy szamponem przeciwłupieżowym, ale wolno kolor się zmywa ![]()
Niestety po dekoloryzacji postanowiłam pofarbować je sama innym odcieniem i z blondu wyszłam brązowa, fryzjerka już nie chciała podjąc się kolejne dekoloryzacji, do dziś myję włsoy szamponem przeciwłupieżowym, ale wolno kolor się zmywa
Mnie fryzjerka od razu poinstruowała, że jeśli zdecyduję się na samodzielne farbowanie, to mam absolutnie nie sięgać po farby drogeryjne, które zawsze wychodzą ciemniejsze niż pokazuje to producent, a udać się do sklepu zaopatrzenia fryzjerskiego. Tak też zrobiłam. Panie dobrały mi odpowiednią farbę, oksydant i szampon zakwaszający, kolor wyszedł dokładnie taki, jak chciałam i gdyby nie fakt, że po pół roku i tak zdecydowałam się na lekkie przyciemnienie włosów, to nadal miałabym tak jasną czuprynę, jak na początku. Miałam miedziany ciemny brąz, teraz mam brąz w odcieniu czekolady. Niemniej skłaniam się ku temu, żeby na powrót zejść do rudości, po prostu lubię zmiany
.
odkopuję troszkę temat ![]()
ja zdecydowałam się na dekoloryzację w zeszłym miesiącu - z kruczoczarnych włosów zeszłam do ciepłego miedziano-kasztanowego koloru. Ogólnie z efektu jestem zadowolona gdyż włosy nie są w złej kondycji po stylizacji są miękkie i błyszczące jednak w tym kolorze nie czuje się dobrze dlatego też w następny miesiąc planuję kolejną wizytę gdyż moim celem jest uzyskanie ciepłego jasnego brązu.