Poranne wstawanie. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Poranne wstawanie.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 35 ]

Temat: Poranne wstawanie.

Jak to u was jest? Wstajecie bez problemu?
Ja od przyszłego tygodnie znowu musze zacząć wstawać po 6 rano, a dla mnie to masakra.
Ze mnie jest straszny spioch, i mimo że mam dwa budziki nastawione(daleko od łoża:P) to rano nieświadomie jest wyłańczam i kłade sie spać spowrotem lub rano sobie wmawiam że moge chwile jeszcze pospać i wiadomo jak to się kończy.

Czy ktoś miał podobny kiedyś problem? Jak jeszcze mogę 'nauczyć się' rannego wstawania, że po budziku od razu wstaje i mam czas na wszystko i nie spóżnie się?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Poranne wstawanie.

ja nienawidze wczesnie wstawac!!! ale wiesz co,mam zasade, ze ustawiam budzik najpozniej jak tylko sie da, ale jak jzu dzwoni to od razu wstaje! nie ma lezenia, tylko wylaczam i wstaje

3

Odp: Poranne wstawanie.

ja tez mam problem z porannym wstawaniem... smile ale jesli muszę to nastaiam budzik , wstaję jesli tylko zadzwoni i szybko ide pod prysznic to mnie rozbudza:)

4

Odp: Poranne wstawanie.

Ja nastawiam budzik tak żeby móc go przestawić o kilka minut kiedy zadzwoni. I nie wstaję wtedy na szybko, nie muszę się bardzo śpieszyć, tylko wszystko robię w swoim czasie. Bo kiedy się śpieszę to zawsze czegoś zapomnę, a podobno nie wracanie się do domu po coś, czego się zapomniało przynosi pecha wink

5

Odp: Poranne wstawanie.

Ja rowniez nienawidze porannego wstawania:/ ale zawsze jak uslysze budzik to odrazu wstaje, jakos tak sie juz nauczylam:) ale wiem przez co przechodzisz, bo moja kolezanka ma dokladnie tak samo jak ty i tez nie umie sobie z tym poradzic;/

6

Odp: Poranne wstawanie.

jejUUU ja to nie potrafie wstawac wczesnie,dla mnie to masakra sad jestem nocnym czlowieczkiem big_smile

7

Odp: Poranne wstawanie.

U mnie jest na odwrót i z reguły nie mam problemów ze wstawaniem. Ale zawsze robię tak, ze nastawiam telefon na konkretną godzinę i drugi raz mi dzwoni za 2 minuty. I te 2 minuty daję sobie na obudzenie się, przeciągnięcie i pomyślenie czy ja naprawdę muszę dzisiaj tak wcześnie wstawać wink

8

Odp: Poranne wstawanie.

Ja mam ustawione zawsze 4 budziki - 3 w ciagu 5 minut i jeden na 10 minut wczesniej wlasnie zeby dac sobie czas na wybudzenie się a nie jest to łatwe o 5.30 po 3 godzinach snu:p

9

Odp: Poranne wstawanie.

Nienawidze wstawać rano. Dla mnie to katorga. Nastawiam 3 drzemki i i tak zasypiam. najgorzej jest jak nie wstane od razu. Wtedy jestem pewna , ze zaspie! Bo jeszcze chwila, minutka ...i spozniam sie....to jest moja najwieksza wada smile

10

Odp: Poranne wstawanie.

Ja wstaję zaraz po dzwonku budzika- a nawet budzę się czasem przed nim.Z tym,że ja jestem już w takim wieku,że szybko śpię.Też wstaję około 6.00 - by wyrobić się do pracy.Wiem,że takie .... pięć minut  - na "wpijanie pępuszka" czasem kończy się źle- i zasypia się snem sprawiedliwego......i wszystkie plany biorą w łeb.

11

Odp: Poranne wstawanie.

To chyba problem wielu  z nas big_smile
Ja mam sposób taki: nastawiam kilka alarmów w telefonie. Jeden to już godzinę rzed planowanym wstaniem, jestem wtedy świadoma, że za dużo czasu mi nie zostało i czujnie sobie kimam wink Kolejny dzwoni 20 min później, później pół godzinki, no i po ostatnich 10 minutach wstaję.. z wielkim bólem, że już koniec snu, ale wstaję smile:)

12

Odp: Poranne wstawanie.

Ja kiedyś nie mogłam się podnosić mam zawsze mnie dobudzała ale przez całe LO jeździłam do szkoły daleko, całe moje miasto, i musiałam wstawać przed piątą, i się nauczyłam, budzik dzwoni, wstaje, czasem ledwie co się trzymam ale zimny chlust wody i żyje ;D dzięki temu teraz łatwiej mi się wyspać, i przystosować do każdej godziny... jestem dumna ze swojego wstawania big_smile

13

Odp: Poranne wstawanie.

Kami, to rzecywiście powód do dumy...Zazdroszczę Ci, pewnie nie tylko ja... może więc szukajmy szkół daleko od domu smile:):):)

14

Odp: Poranne wstawanie.

Ojjj Hope, tak bym nie mogła, jak Ty robisz, że nastawiasz pierwszy budzik już na godzinę przed pobudką hmm
Ja mam tak, że jak ktoś, albo coś obudzi mnie tak do dwóch godzin przed budzikiem, to jestem zła, że resztka snu, a mnie budzą. A jak zdarzy się tak z godzinkę przed pobudką to jestem po prostu wściekła. Ale jak już budzik zadzwoni to wstaję od razu. Przeważnie. Bo nie raz zdarzało się tak, że jak miałam wstać o 6, na zajęcia na 8 to przestawiałam budzik i spałam dalej. Ale to bardziej spowodowane było tym, że nie chciało mi się siedzieć na wykładzie, niż tym, że nie mogłam wstać.
Z reguły nie siedzę po nocach, w roku akademickim w tygodniu kładę się ok. 22, więc się wysypiam. A jak muszę wstać wcześnie, to większych problemów nie mam.

Aniuska, nie mam pojęcia jak możesz nauczy się wstawania od razu... Chyba po prostu musisz się zmusić od razu jak zadzwoni budzik do dźwignięcia tyłka z łóżka, a po jakimś czasie się przyzwyczaisz.

15

Odp: Poranne wstawanie.

No właśnie... wstawanie poranne to nie dla mnie tongue Nie cierpię wcześnie wstawać- jestem nocnym markiem. I jak mam wstać z rana to najlepiej przez pierwszą godzinę w ogóle się do mnie nie odzywać. Bo gryzę wink Burczę coś pod nosem i przeklinam ten system (że trzeba iść do pracy tak wcześnie- że nie dadzą się ludziom wyspać big_smile) Później mi przechodzi i czasem mi głupio jak jakichś głupot nagadam komuś wcześniej tongue

Staram się chodzić wcześnie spać- ale nawet jak jestem strasznie zmęczona to jak idę do łóżka przed 23 to i tak nie zasnę... czasem nawet dłużej niżby to było gdybym poszła po 23... bo się jeszcze wkurzam, że mam rano wstać a nie mogę zasnąć. Tyle że ja mam ostatnio trochę kłopotów ze snem- no i pracuję jak szalona hmm Ale już niedługo... i wtedy się wyśpię, że hoho wink

16

Odp: Poranne wstawanie.

Mialam taki okres w zyciu ze spalam spalam i spalam dniami i nocami. mowili ze cos jest nie tak ze mna ale myslalam nieprawda, ja po prostu lubie sobie pospac. potem zauwarzylam ze nie cieszylam sie z dnia, bo nawet nie rozroznialam, niemialam sily checi na nic.
Ponoc sen jest zdrowy ale nie zawsze oznacza ze czlowiek jest akurat zdrowy. ja spalam bo chcialam nie myslec przespac zmartwiania troski... a juz najlepiej cale zycie

17

Odp: Poranne wstawanie.

kennedy - o tym nie pomyślałam smile

18

Odp: Poranne wstawanie.

A ja wstaję na chama : ) budzik dzwoni, dryn, dryn. A Iwona podnosi się i mówi "EH FUCK" i wstaję : )

19

Odp: Poranne wstawanie.

Nie lubię porannego wstawania. Nie rozgryzłam czy jest to kwestią tego, że tak już mam i jestem typem sowy, czy tego, że jak byłam mała to mnie nauczono późnego chodzenia spac i poznego wstawania, bo rodzice tez lubili pospać. W każdym razie czasem jak mam wstać niewyspana to odczuwam aż ból tego faktu, jestem bardziej wrażliwa jako niewyspana i nieodporna na stres. Przy czym moge sie polozyc o 22 i wstac o 7 i bede padnięta, a jak położe sie o 1 w nocy a wstane o 10 to będę rześka jak skowronek... Ale cóż, życie niestety toczy się inaczej niż mój zegar biologiczny tego chce, więc zazwyczaj po prostu siadam na łóżku kiedy dzwoni budzik i jeszcze dochodzę do siebie mówiąc do siebie, ze muszę wstać i mysląc co się stanie jak się spóźnie tam gdzie mam isc, zazwyczaj na uczelnię i ta wizualizacja jakoś działa. Ale zawsze jest to wielkie "ała".

20

Odp: Poranne wstawanie.

ja nastawiam budzik tak zeby miec czas na wszystko ale nie klade go przy lozku tylko dalej tak zebym musiala wstac zebvy go wylaczyc i najgorsze mam za soba , bo roznie to bywalo czase wylaczalam i spalam dalej i nawet nie pamietalam ze wylazylam budzik.

21

Odp: Poranne wstawanie.

Cóż, a ja chyba jestem jakaś nienormalna. Na którąkolwiek nie nastawię budzika to wstaję, a raczej budzę się 10 minut wczesniej. A tak ogólnie to około 5 rano.

Jest wtedy pieknie, cicho, tylko wiekszosć ludzi śpi.

A ja niestety wczesniej zasypiam wieczorem i mijam sie z wieloma osobami. Jak da się zauwazyć większosć z trudem wstaje rano, a długo siedzi wieczorem i w nocy.

Czy skowronki sa wsrod nas?

22

Odp: Poranne wstawanie.

chyba mało kto lubi  bardzo wcześnie wstawać. ja do tego grona należę. ale z natury wszystkim za bardzo się przejmuje , więc kiedy wiem, że muszę wcześniej wstać, budzę się nawet parę minut przed budzikiem . Czasem nawet zdarza mi się budzić w nocy z myślą , że pewnie zaspałam i zaraz się spóźnię wink No ale jeśli to jest coś mniej ważnego to po prostu muszę stosować bardziej drastyczne metody , zrzucenie się z łóżka i te sprawy tongue po prostu wstanie na chama .

23

Odp: Poranne wstawanie.

No ja też nie lubię wstawania, ale jakoś się tak nauczyłam, że jak słyszę budzik to wyskakuje z łóżka jak poparzona, bo jeśli wyłączę przez przypadek budzik to już kaplica, zaśpię na pewno ;p

24

Odp: Poranne wstawanie.

ja ustawiam sobie mega głośny i rytmiczny budzik, włączam wibracje i kładę telefon na poduszkę, obok siebie. a kiedyś ustawiałam sobie wieczorem miskę z zimmną wodą obok łóżka i jak rano wstawałam, to od razu przemywałam ją ta wodą. Mega pobudzenie!

25

Odp: Poranne wstawanie.

ja śpię do 10, a jak po zabawie to 11 czasem później big_smile a nikt by nie zgonił mnie o 6 rano wstać, masakra ;D kiedyś tak wstawałam do szkoły, a potem chodziłam jak naćpana cały dzień tongue ustaw sobie budzik w telefonie taki co by od razu postawił na nogi big_smile to działa ;P rozbudzi momentalnie tongue

Odp: Poranne wstawanie.

witam;)
ja jak mam wolne to śpię do oporu-to tak jakoś do 12;]
ale jak już mam wstać rano tzn o 6 to juz jest problem.
śpię czujnie całą noc, bo boję sie że zaśpię a to wcale nie jest dobry sen:(
a jak już rano wyłączę budzik i 3 drzemki to murowane jest to że zasypiam i śpie jak zabita i spóźniam się do pracy;P

ostatnio znalazłam chyba w jakiejś gazecie budzik co chowa się sam w ciemny kąt sypialni(codziennie gdzie indziej) i bezlitośnie się wydziera jak nadchodzi pora wstawania. więc siłą rzeczy trzeba wstać i go znaleźć;] środek dość radykalny ale chyba by mi się takie coś przydało;P

pzdr Dżastina;)

27

Odp: Poranne wstawanie.

Właściwie to nie mam problemu z wczesnym wstawaniem. Nie lubie moze zrywać sie o szóstej rano, ale jesli jest taka potrzeba wstaje równo z budzikiem. Są tacy co jeszcze sobie poleżą po dzwonku, ale wydaje mi sie, że później jest jeszcze gorzej.

28

Odp: Poranne wstawanie.

Tak sobie czytam i czytam Wasze wypowiedzi i widzę, że dziewczyny chyba generalnie lubią sobie pospać wink Wiem, że mogę wydawać się nienormalny, ale ja wstaję o 6:00 każdego dnia. Świątek, piątek czy niedziela wstaję rano i zawsze o tej samej porze, bo tylko wtedy czuję, że mam cały dzień przed sobą i szansę, by wiele spośród założeń na dany dzień zrealizować i nie mieć tego paskudnego pczucia, że tracę czas, którego zawsze mi brakuje. Poza tym poranki są niesamowite, kiedy wszyscy jeszcze śpią, jest cicho, a czas tak wolno płynie (do południa mniej więcej, bo później radykalnie przyspiesza). Pobudka, rozgrzewka, golenie, śniadanko i do pracy - oto recepta na udany dzień z uśmiechem na twarzy smile

Przynajmniej dla mnie to działa.... wink

Odp: Poranne wstawanie.

Collier jak ja bym tak chciała wstawać z uśmiechem na twarzy...się nie da...z resztą widać która jest godzina;)
ja o 12 wstaję z usmiechem na twarzy;)
wcześniej się nie da....ale za to mogę siedzieć nawet do 4 rano i nie chce mi się spać;)
pzdr

30

Odp: Poranne wstawanie.

ja sobie nastawiam budzik na 5.30 a wstaje o 7.30 i przez te 2 godz. męczę drzemki, nie kogę sie od tego odzwyczaić. a to , że jak wstaje się wcześniej można więcej zdziałać to prawda, jak wstaje o 10 to jestem zamulona i potem na nic nie mam czasu i z niczym nie zdążam:)

31

Odp: Poranne wstawanie.

Ja niestety tez mam problemy ze wstawaniem. Wszyscy mi mówią, że to kwestia przyzwyczajenia organizmu do konkretnej godziny. Ciekawe ile sie organizm musi przyzwyczajac, bo mojemu zajelo to juz kilka lat i cos sie dalej przyzwyczaic nie moze big_smile

Moja metoda nie jest oryginalna. Nastawiam budzik 15 min wczesniej niz powinnam wstac i wlaczam trzy drzemki po 5 min,

32

Odp: Poranne wstawanie.

oj poranne wstawanie to ból nie z tej ziemi....

33

Odp: Poranne wstawanie.

Dla mnie poranne wstawanie jest koszmarem.Nie umiem za chama wstać  wink

34

Odp: Poranne wstawanie.

dla mnie poranne wstawanie to dosc traumatyczne przezycie...nie umiem wstac rano, zawsze przedluzam drzemke, jestem podirytowana, spiaca, rozdrazniona. najlepiej sie rozbudzalam idac w siarczysty mroz do szkoly lub pracy...teraz jak nie pracuje to budze sie po 9, leze w lozku, jem sniadanie i po 10 wstaje. wtedy jestem w miare spokojna i nie warcze na wszystkich.
jak w weekendy musze wstac na 8 do szkoly, to sa cyrki bo dobudzic mnie nie mozna...

Posty [ 35 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Poranne wstawanie.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024