Witam serdecznie moje panie mam parę pytań.Mój facet jest katolikiem a ja protestantką od nie dawna chcemy wżość ślub.A ja przed ślubem chce wzość chrzest.I moje pytanie brzmi czy jeśli wezmę chrzest w kościele protestanskim to będę miała problem ze ślubem w kościele katolickim mogą mi wówczas odmówić ślubu w kościele katolickim ?Miała może już któraś z was podobną sytuacje bardzo proszę o odp czekam ;-)
Inne wyznanie nie jest problemem przy ślubie katolickim.
nie powinno być żadnych problemów, na Śląsku Cieszyńskim, czyli Cieszynie, Wiśle i okolicach jest całkiem sporo takich małżeństw i jakoś nikt z tego powodu włosów z głowy nie rwie...
Wszystko zależy, jakiego jesteś wyznania! Jeśli ewangelickiego, to chyba większych problemów mieć nie będziesz. Gdybyś jednak należała do innego Kościoła np. Zielonoświątkowców, Adwentystów, baptystów, ŚJ to już sprawa przedstawia się nieco inaczej.
A jeśli są jakieś problemy czy wątpliwości- zawsze można wziąć ślub w USC i po kłopocie.
jeśli chodzi jakiego jestem wyznania nadal należę do kościoła katolickiego ale jak wezmę chrzest to niby automatycznie zostaje protestantką czyli zielonoświątkowcem.Także nie wiem bo nie chce by było tak że jak tu się przygotowuje a biskup mówi przykro mi nic z tego.Dla mnie tak naprawdę nie ma znaczenia do jakiej grupy należę mi zależy by być blisko BOGA i BOGU się podobać a nie ludziom
Ja nadal nie rozumiem: jesteś protestantką OD NIEDAWNA- czy tak? A Twój partner Katolikiem. I gdzie w końcu chcecie wziąć ślub?
ja to bym chciała wziąć ślub u protestantów ale wiem ze mój partner się na to nie zgodzi gdyż jego rodzina i on sam jest zagorzałymi katolikami więc eh eh ;-( I dlatego zapytała czy po prostu bez problemowo dostanę ślub w kościele katolicki.Bo z tego co ja rozmawiałam z pastorem to po chrzście zostaję się automatycznie protestantem tak mi mówił,Ale nie miała odwagi się zapytać o ten ślub jak to wygląda jeśli ja była protestantko a on katolikiem i dlatego na forum zapytałam o radę
To ja mam inne pytanie: Czy zgadzacie się we wszystkich kwestiach wspólnego życia? To jest tutaj najważniejsze. Nie sam ślub, a życie małżeńskie.
Ślub to akurat najmniejszy kłopot. A w związkach międzywyznaniowych niestety często dopiero początek prawdziwych kłopotów.
Tak we wszystkim się zgadzamy oprócz poglądów religijnych.Ja ma zdanie takie same jak zieloni bo to co oni mówią mają sens a w kościele katolickim nic nie mam sensu.Ale ja wierze że z czasem mój partner przejrzy na oczy i zobaczy to co ja moje serce dotknął BÓG i pokazał mi prawdę w jaki ja świecie zakłamanym żyłam.Prawdą jest JEZUS CHRYSTUS i wierze oraz ufam BOGU i wiem że mi pomoże oddałam życie JEZUSOWI i jestem mu posłuszna nie zamierzam żyć jak dotychczas w kłamstwie i obłudzie a niestety kościół katolicki tego uczy by żyć w kłamstwie wierzyć że ksiądz może odpuścić grzechy jak proszę mi powiedzieć jak ????? Przecież jeżeli tak by było to poco jest ofiara JEZUSA ? przecież JEZUS idąc na krzyż daje nam zbawienie i bierze wszystkie grzechy na siebie.Wiec nie rozumiem jak można prosić księdza o odpuszczenie grzechów.Według kościoła katolickiego ksiądz jest pośrednikiem między człowiekiem a BOGIEM i niby dlatego ma moc odpuszczania grzechów to jest nie prawda ponieważ wyraznie biblia mówi ze pośrednikiem miedzy człowiekiem a BOGIEM jest JEZUS i to w katolickiej tak jest
bmw dobrze Ci radzę.... zaczekajcie jeszcze ze ślubem, bo to się może z wielką dozą prawdopodobieństwa skończyć jeszcze szybszym rozwodem.
Ja ufam BOGU i wierze że wszystko będzie dobrze każdego dnia modlę się o to bym właściwą decyzję podjeła CHWAŁA BOGU ;-)))))
No i to chodzi! Tylko.... nie zakładaj proszę, że to ten, a nie inny chłopak ma być Twoim mężem. Raczej proś Boga o prowadzenie w tej sprawie.
Tak we wszystkim się zgadzamy oprócz poglądów religijnych.Ja ma zdanie takie same jak zieloni bo to co oni mówią mają sens a w kościele katolickim nic nie mam sensu.Ale ja wierze że z czasem mój partner przejrzy na oczy i zobaczy to co ja moje serce dotknął BÓG i pokazał mi prawdę w jaki ja świecie zakłamanym żyłam.Prawdą jest JEZUS CHRYSTUS i wierze oraz ufam BOGU i wiem że mi pomoże oddałam życie JEZUSOWI i jestem mu posłuszna nie zamierzam żyć jak dotychczas w kłamstwie i obłudzie a niestety kościół katolicki tego uczy by żyć w kłamstwie wierzyć że ksiądz może odpuścić grzechy jak proszę mi powiedzieć jak ????? Przecież jeżeli tak by było to poco jest ofiara JEZUSA ? przecież JEZUS idąc na krzyż daje nam zbawienie i bierze wszystkie grzechy na siebie.Wiec nie rozumiem jak można prosić księdza o odpuszczenie grzechów.Według kościoła katolickiego ksiądz jest pośrednikiem między człowiekiem a BOGIEM i niby dlatego ma moc odpuszczania grzechów to jest nie prawda ponieważ wyraznie biblia mówi ze pośrednikiem miedzy człowiekiem a BOGIEM jest JEZUS i to w katolickiej tak jest
Ja jako katoliczka się z Tobą nie do końca się zgadzam i raczej nie dogadałabym się z moim chłopakiem, gdyby on tak myślał. Jednak to już zależy na ile Twój mężczyzna przywiązuje się do tego, co głosi Kościół Katolicki.
Tak we wszystkim się zgadzamy oprócz poglądów religijnych.Ja ma zdanie takie same jak zieloni bo to co oni mówią mają sens a w kościele katolickim nic nie mam sensu.Ale ja wierze że z czasem mój partner przejrzy na oczy i zobaczy to co ja moje serce dotknął BÓG i pokazał mi prawdę w jaki ja świecie zakłamanym żyłam.Prawdą jest JEZUS CHRYSTUS i wierze oraz ufam BOGU i wiem że mi pomoże oddałam życie JEZUSOWI i jestem mu posłuszna nie zamierzam żyć jak dotychczas w kłamstwie i obłudzie
To jak sobie wyobrażasz ślub w Kościele katolickim? Czy wiesz, że będziecie musieli w trakcie tego ślubu obiecać wychowanie waszych dzieci na katolików? Nawet jeśli jedna strona nie jest katolikiem, taka przysięga jest wymagana. Weźcie ślub cywilny, a potem ewentualnie w Kościele zielonoświątkowym.
..... ale najpierw Autorko zaczekaj aż ten hurra optymizm minie. Dobrze radzę. Łatwiej zaczekać ze ślubem- a podejrzewam, ze jesteś bardzo młodziutka- niż potem przeżywać gehennę z mężem, jego rodziną i w rezultacie rozwodzić. Małżeństwo to nie zabawa.
Zaczekaj z tym ślubem. Ślub nie zając. Prawdziwa miłośc też. A zbyt prędkim i nieprzemyślanym ślubem możecie sobie zrobic ogromną krzywdę.
Witam dziewczyny dziś była u pastor wypytać się go co i jak z tym chrztem i i pastor mnie zasmucił ponieważ powiedział żaden ksiądz mi nie da ślub w kościele katolicki jeśli przyjmę chrzest u zielonych czy według was to jest prawda ?miała któraś z was podobny problem proszę o podpowiedzi radę ;-(((((((((((((
bmw nie wiem na ile uważnie czytasz nasze wypowiedzi.
Wydajesz się być osobą rozgorączkowaną na punkcie ślubu.
Czy naprawdę tak chcesz iść w zaparte?
Wg prawa kanonicznego wygląda to tak: "Osoba, która formalnym aktem odstąpiła od Kościoła a chce zawrzeć małżeństwo ze stronę katolicką, winna złożyć zobowiązanie, że nie będzie przeszkadzała współmałżonkowi w wypełnianiu praktyk religijnych, a także, że nie będzie przeszkadzała, by wszystkie dzieci zostały ochrzczone i wychowane w Kościele katolickim." NIe wiem, czy chrzest w innym kościele jest tym aktem formalnym, prawdopodobnie jak mówi twój pastor jest. Czyli wychodzi na to, że ślub w kościele katolickim możesz wziąć, ale wasze dzieci będą musiały być wychowywane w wierze katolickiej, bo w przeciwnym razie ten ślub nie będzie ważny.
Ale, moim zdaniem, nie podejmuj decyzji o ślubie zbyt szybko, pochopnie... Z tego co piszesz, to różnice w poglądach religijnych są zbyt duże i niedojrzałością jest twierdzić, że z czasem się zatrą, bo "Bóg zmieni twojego partnera". Podejrzewam, że nie zmieni, bo zmienić to się może ktoś sam, mając taką a nie inną potrzebę. Sądzę, że możecie w przyszłości przeżywać ciężkie chwile i kryzysy na punkcie wiary, szczególnie gdy pojawią się dzieci. Ja osobiście nigdy nie związałabym się z kimś, kto miałby inne podejście do religii jak ja, czyli ani z praktykującym katolikiem uważającym się za wierzącego, ani z podobnym typem protestanta. Zbyt dużo problemów by to rodziło w przyszłości.
Absolutnie zgadzam się z Emilią i nie jest to podyktowane pustymi obawami, a własnym i nie tylko własnym doświadczeniem.
Dziękuje wam wszystkim za odpowiedz na moje pytanie.Wiecie jakiś czas temu byłam na spotkaniu w zborze i tak akurat przyjechał prorok.I powiedział bardzo modre słowa że nie powiną patrzyć się na to w jakim kto jest kościele.To my sami prowadzimy do tworzenia barier miedzy wyznawcami.Dla BOGA nie ma znaczenia do jakiego kościoła chodzimy BÓG dał nam 2 przykazania których większość ludzi nie rozumie.Nie mieć innych BOGÓW oraz miłować bliżnego jak siebie samego.To są 2 przykazania których nie potrafimy przestrzegać jak można nazywać się chrześcijaninem jeżeli mówimy tak a robimy tak mówimy wierze w BOGA i miłuje go kocham go a jak np zawini i ktoś to mu się odpłacam jak ktoś czyta biblie to już jest nawiedzony.Lepiej zaufać księdzu niż BOGU może jestem trochę nad gorliwa ale BÓG dał mi tego chłopaka sprawił że go poznała więc dlaczego mam sprzeciwiać sie BOGU ?Ponieważ wierze i ufam BOGU to jest złe ?Ja zaufałam BOGU
bmw750ipl jest racja w tym, co piszesz. Tylko widzisz.... ja mam podobne doświadczenia do Twoich i wiem, że czasem w naszym życiu pojawiają się osoby- również "miłości" tylko na jakiś czas. Bo są potrzebne. Ale nie oznacza to, że będzie to nasz współmałżonek
Jednak wierzę, że jako osoba która zwraca się do Boga ze wszystkim, o tą, jakże ważną kwestię będziesz pytać Jego i upewnisz się, nie kierując się swoim "chceniem", że jednak to jest to.
Pamiętaj: nie można sobie w tak ważnej sprawie przyjąć założenia pt."JAKOŚ SIĘ UŁOŻY".
Hm... nie zawsze jest tak, że osoba którą spotykamy na swej życiowej drodze jest "dana" od Boga. Raczej to kwestia tylko i wyłącznie przypadku. Spróbuj zrzucić te różowe okulary zauroczenia i popatrzeć jednak bardziej realnie na życie. Dziś jest wszystko super, pięknie i miłość kwitnie, ale pojawią się dzieci, które trzeba będzie wychować w wierze... I tu pytanie - w jakiej? Bo wcale nie jest tak, że jak powiedziała osoba, którą nazywasz "prorokiem" wszystko jedno do jakiego kościoła się chodzi. To nie jest wszystko jedno. Różnice pomiędzy wyznaniami protestanckimi a katolicyzmem są dość spore. I wcześniej czy później one wyjdą i nie pozostaną bez wpływu na twoje małżeństwo i na dzieci. Jak wytłumaczysz dziecku, że musi iść z tatusiem do kościoła a mamusia w tym czasie idzie do innego? I nie myśl, że tak nie będzie, bo jak napisałam powyżej, to ślub w kościele katolickim jest możliwy i ważny! tylko i wyłącznie wtedy, kiedy dzieci zostaną wychowane w wierze katolickiej. Jeśli będzie inaczej, to tak, jakby ślubu w ogóle nie było! Pomyśl o tym, bo widzę, że wiara i zakochanie przysłaniają ci prawdziwe życie, bez urazy oczywiście. Poza tym zaufanie Bogu nie oznacza, że masz wyłączyć myślenie i przewidywanie konsekwencji swoich czynów. Zaufać to nie znaczy nie myśleć.
Zastanawiam się czy oboje bylibyście w stanie wychować dziecko bez wciskania jakiejkolwiek religii. Może dać dziecku spokój w tym temacie; dorośnie to samo wybierze.
Ale wtedy ślub w KRK byłby nie ważny, vide jeden z moich wcześniejszych postów. Ja osobiście nie rozumiem, skąd w autorce takie parcie na kościelny koniecznie w KK i skąd to przekonanie, że jej faceta "zesłał jej Bóg"...
Jak wytłumaczysz dziecku, że musi iść z tatusiem do kościoła a mamusia w tym czasie idzie do innego?
To jest akurat najmniejszy problem, i potwierdzą to tysiące rodzin katolicko-prawosławnych z Podlasia (wyobraźcie sobie jak wygląda sytuacja gdy w innych terminach mają Boże Narodzenie i Wielkanoc) oraz katolicko - ewangelickich ze Śląska Cieszyńskiego. Sama znam kilka takich rodzin. Wygląda to zazwyczaj tak, że to matka wychowuje w wierze dzieci, chodzi z nimi do kościoła oraz przygotowuje do sakramentów i uczy obrządków. Dlatego uważam, że problemu nie ma, gdy dzieci są tego samego wyznania co matka. Tymczasem kobieta biorąc ślub w Kościele katolickim nawet jesli jest innego wyznania, musi zagwarantować katolickie wychowanie dzieci, i tu jest problem. Jeśli innego wyznania jest ojciec, to problemu nie ma. W związku z powyższym uważam, że ślub powinno się brać w tym wyznaniu, w którym jest kobieta (o ile jedną ze stron jest katolik).
A ja jeszcze radzę Autorce: niech Ci do tego seksu tak spieszno nie będzie. Jajniki nie zwiędną ![]()
Może to i dziwić was że ja ufam tak BOGU ale nie zawsze tak było.Odkąd się nawróciłam całe moje życie się zmieniło.Każdej z was proponuje przyjąć JEZUSA do serca a same zobaczycie czym jest miłość BOŻA tego nie da się opisać słowami bardzo często nie doceniamy tego co mamy.Poznajemy kogoś na swojej drodze i zamiast się z tego cieszyć to wymagamy od BOGA coraz więcej.JEZUS oddał za moje wasze grzechy życie.Jeżeli cały swym sercem zaufasz BOGU będzie ci BŁOGOSŁAWIŁ każdego dnia nie mówię że będzie łatwo i przyjemnie ale tu właśnie się przekonujemy jak kogoś kochamy.Ja nie myślę już światem nie interesuje mnie świat lecz BÓG i słowo BOŻE zachęcam do czytania słowa tego.Wiesz Catwoman
Redaktor Działu Kultura i Religia to nie było na miejscu z tym seksem i jajnikami dlaczego zaraz przez ten pryzmat się patrz ?Czy tylko seks jest najważniejszy ?nie ma już takich rzeczy jak wierność miłość czułość wsparcie ciepło cierpliwość miłosierdzie to jest przykre że teraz to liczy się seks narkotyki alkohol zabawa itp.Może i jestem dziwna ale ja wieże i ufam BOGU zawsze mi pomoże zawsze zemną jest JEZUS chwała BOGU
bmw Wiesz dlaczego napisałam o seksie?
Bo napatrzyłam się już na młode dziewczyny 18-20 latki, które oczywiście pod sztandarem Bożych błogosławieństw, zakochane, patrzące na wszystko przez różowe okulary brały ślub, bo jajniki cisnęły; wszak w zborze seks przed i poza małżeński jest piętnowany - małżeński i małżeństwo wynoszone pod niebiosa. Zatem co tu zrobić, jak chce się być blisko z facetem i przy okazji bawić się w dom? No wziąć ślub.
bmw zgadzam się z tym, że osobie wierzącej współmałżonka powinien postawić na drodze Bóg..... a wiesz ilu tych 'współmałżonków' mnie Bóg na drodze postawił? I święcie wierzyłam, że to ten jedyny, że to znak od samego Boga, ba, nawet pojawiał się w czasie gdy się o niego modliłam!
I wiesz co się okazało po czasie? ...
Czemu akurat Zielonoświątkowcy? Nie jestem również Katolikiem. Nie mam pojęcia jakie są problemy przy ślubie jeśli byś byla Protestantka. Chyba nie ma. A Twój chłopak wymaga tego ślubu? Jakby moja przyszła żona miałabyc katoliczka nie brałbym z nią ślubu w Kościele Katolickim. Musiałaby to akceptować. Nie miałbym problemu z akceptacją jej wyznania ale na ślub w Katolickim Kościele nie zgodziłbym się. Na szczęście nie myślę narazie o żadnym ślubie.
Ale nie wszystkie kobiety czy faceci po 20 są tacy sami wkładanie ich do tego samego worka jest nie potrzebne ponieważ są rożni ludzie. A to że takich trafiałaś to żaden argument co do mojej sprawy. Wiesz bo każdy myśli tak po modlę się jeden dzień i BÓG mi ześlę jakiegoś faceta to nie tak czasem trzeba przejść sporo by trafić na to jedyną osobę. Droga za BOGIEM nie jest prosta i łatwa należy wytrwale prości i z wiarą a nie chwila moment a potem zwalanie na BOGA wszystko tak robimy niestety ile osób zastanowiło się nad tym by BOGU podziękować za coś co nas spotkało ?ciągle wymagamy BOŻE daj to tamto a ktoś podziękował za to że dał nam życie ?albo takie wartość jak miłość dobroć miłosierdzie współczucie? albo jak wygramy w lotto czy coś nas spotka dobrego to czy ktoś pomodli się powie BOŻE dziękuje ci za to co mnie spotkało. Bardzo mało osób o tym pomyśli ale jak już coś się stanie ktoś kogoś porzuci lub strać prace albo pobiją czy też ktoś umrze to wówczas wiemy kogo obwinić czy nie ma racji ?I to jest przykre dużo osób doradza nie będąc w danej sytuacji ja myślę że jeśli ktoś szuka BOGA to znajdzie i tak samo jest z facetem czy kobietą jeśli szukamy to znajdziemy. Ja zaufałam BOGU i wiem że mnie poprowadzi właściwie nie mam nawet cienia wątpliwości ufam BOGU
To świetnie ![]()
Powiem humorystycznie; kiedy on bedzie katowac ty mozesz protestowac, ewentualnie, gdy ktos za duzo protestuje, to w odwecie zaczyna sie katowanie.....tak czasami wygladaja zwiazki po slubie, gdy zaczna wynikac konflikty.....
Witam was wszystkich bardzo dziękuje za zainteresowanie moją sprawą i dawanie mi rad.Czasem warto zapytać kogoś kto spojrzy na całą sprawę z drugiej strony.BÓG daje mi siłę do życia radość i szczęście ja wszystko zawdzieczam BOGU i każda z was powinna zaufać BOGU.Trzeba sobie jedno uświadomić moje drogie panie że pójście za JEZUSEM wymaga zaparcia się samego siebie uwierzcie mi że jeśli nie zaufacie i nie oddacie JEZUSOWI życia to pójdzie się do piekła tak biblia mówi.Ja powierzyłam życie BOGU i każdego dnia mam spokój w sercu bo JEZUS jest zemną
No i OK! A jak tam Twoje sprawy miłosne?
Odpowiem ci na głupie docinki jeżeli jest BÓG w śród zakochanych ludzi w sobie to nigdy nie dojdzie do czegoś takiego jak bicie poniżanie czy cokolwiek należy sobie jedną uświadomić.I niech każdy zapamięta że droga do BOGA I JEZUSA nie jest prosta nie polega tylko na tym że BÓG każdego dnia sprawi że będzie super wszystko się będzie udawać itp.BÓG JEZUS nas kocha tak wielką miłością że nawet nie jesteśmy w stanie sobie tego wyobrazić.To my sami powodujemy wojny zabójstwa cierpienia niesprawiedliwości niegodziwości kłamstwa cudzo łożenie pijaństwo i wile wiele złych rzeczy.A dlaczego ? ponieważ nie mamy BOGA I JEZUSA w sercu nie oddaliśmy mu swego życia i nie zaufaliśmy mu.Czy nie jest tak że jak coś nas spotka dobrego to co dostaliśmy od BOGA to tego nie doceniamy ? np ilu z was podziękuje BOGU za to że ma prace życie piękną przyrodę rodzinę zwierzęta rośliny?Jak się otrzyma coś od BOGA o co się długo modliliśmy to potem BÓG nie jest nam potrzebny i wszystko sobie będziemy zawdzięczać czyż nie mam racji ?Ale jak nas spotka coś złego to wiemy kogo obwinać cały gniew kierujemy wówczas do BOGA.Uświadomcie sobie jedną że BÓG jest sprawiedliwy miłosierny i kocha nas po mimo że wiele razy JEZUSA obraziliśmy co nie którzy nie mają pojęcia co tak naprawdę zrobił dla nas JEZUS o jego poświęceniu że oddając życie za nasze grzechy to świadczy o niesamowitej miłość czy ktokolwiek jest wstanie oddać życie za drugiego człowieka który mu coś zrobił ? A JEZUS tak zrobił za wszystkich grzeszników oddał życie.A jeśli chodzi o mnie to jestem szczęśliwa że BÓG mi otworzył oczy podarował piękną miłość choć wiele mnie złego spotkało.Ale ufam JEZUSOWI i słowu Bożemu
bmw750ipl a jak tam Twoje sprawy miłosne?
Wydaje mi sie zebys mogla wziasc slub w kosciele katolickim musisz byc katoliczka. Aczkolwiek mozecie wziasc slub w koscie katolickim tylko ze twoj narzyczony sam bedzie skladal przysiege, a ciebie to dotyczyc nie bedzie ze wzgledu ze jestes innej wiary. Jesten pewna, ze tak to wyglada dla muzlumanow i hindusow ale nie jestem pewna co do twojej.
Wydaje mi sie zebys mogla wziasc slub w kosciele katolickim musisz byc katoliczka. Aczkolwiek mozecie wziasc slub w koscie katolickim tylko ze twoj narzyczony sam bedzie skladal przysiege, a ciebie to dotyczyc nie bedzie ze wzgledu ze jestes innej wiary. Jesten pewna, ze tak to wyglada dla muzlumanow i hindusow ale nie jestem pewna co do twojej.
Jakbyś zadała sobie odrobinę trudu i przeczytała cały wątek, to byś zobaczyła, że jego autorka otrzymała już merytoryczną odpowiedź. Twoja do takich nie należy, bo się po prostu mylisz. Źle ci się wydaje. Poza tym pisze się "narzeczony" a nie "narzyczony". "Wziąć" a nie "wziasc". Ortografia się kłania.
Parę pytań to znaczy jakich pytań ? cud że rodzice się z godzili ? druga sprawa dziewczyno zycie sobie skomplikujesz jak zostaniesz z katolikiem ?
druga sprawa jak już się z nim związesz to onmoże może cię zucić ? wpadniesz w bagno ? kazdy mezczyzna katolicki tak postęuję twoja sprawa dziewczyno ? rozwal sobie zycie wiazac się z katolikiem ? przyokazji on rozwali twoje zycie ? a trzecia sprawa bedziesz musiała się spowiadać ksiedzom katolickim na ucho to nie wszystko ,jak sie juz zwiazesz z katolikiem trafi ci zrezygnować z twojego wyznania protestanckiego ? a kolejna sprawa katolik facet na twoje wyznanie niestety wybacz ale nie przejdzie ? ofiarą zostaniesz ty dziewczyną trafi ci przejsc na wyznanie katolickie rezygnujac z protestanciego ? a to znaczy ze nie myslisz i głupia jesteś bo katolicki facet cie zaslepił to tyle
Parę pytań to znaczy jakich pytań ? cud że rodzice się z godzili ? druga sprawa dziewczyno zycie sobie skomplikujesz jak zostaniesz z katolikiem ?
druga sprawa jak już się z nim związesz to onmoże może cię zucić ? wpadniesz w bagno ? kazdy mezczyzna katolicki tak postęuję twoja sprawa dziewczyno ? rozwal sobie zycie wiazac się z katolikiem ? przyokazji on rozwali twoje zycie ? a trzecia sprawa bedziesz musiała się spowiadać ksiedzom katolickim na ucho to nie wszystko ,jak sie juz zwiazesz z katolikiem trafi ci zrezygnować z twojego wyznania protestanckiego ? a kolejna sprawa katolik facet na twoje wyznanie niestety wybacz ale nie przejdzie ? ofiarą zostaniesz ty dziewczyną trafi ci przejsc na wyznanie katolickie rezygnujac z protestanciego ? a to znaczy ze nie myslisz i głupia jesteś bo katolicki facet cie zaslepił to tyle
dziewczyno nie dosc ze popelnisz błąd to jeszcze grzech ze sie zwizałaś z katolikiem i Władca mocno cię ukarzę ?
twoja sprawa rozwal sobie zycie ? wladca z kolegami pozwoli ci się spotykać ale na kawę i naukę kazdej protestancce ? tp już byś mogła się spoykac z kolegą nie calując się na kawę i na naukę to przynajmiej Władca mocnego grzechu nie zeslal by na ciebie ?
nie dość ze grech na nie go zesle to i na ciebie Bog grzech zesle ? to tyle w tym temacie .rozwalisz sobie zycie .Ooboje bedziecie cierpieć .Zapamietaj sobie tepa dziewczyno bez mózgowa protestance nie wolno brać ślubu z facetem katolickim bo Wladcy to się mocno nie spodoba ?
tak samo jak protestantce na randki nie wolno chodzić ? bo Władcy to się nie podoba ? musisz zyć w celibacie i siedzieć w domu ? tak jak Władca kaze ? mozesz jezdzic po roznych sklepach tyko nie po barach bo to zle o protestantce swiadczy ? i nie wolno ci sie spotykac z facetami katolickimi tak jak kazdej protestantce ? wolno ci czytac Pisma Świete rysowac malować ksiazki o kosciolach tez mozesz zdjecia ogladac mozesz obowiazki mozesz wykonwac bo ci wolno na szkolenia jezdzic mozesz zeby zostac bizneswoman pania interesow ,mozesz uprawiac sporty pichcic ,kapac sie oplac się tylko jak Władca pozwoli ale nie nago,mozesz sie stroic ale nie chodzic na randki bez zgody rodziny ? rodzina o tobie decyduję i wybiera oficjalnego partnera ? ojciec matka ty do głosu prawa dziewczyno nie masz,prać możesz , pielic mozesz ,grabic mozesz ,czyscic mozesz ,gotowac mozesz ? sprzątać mozesz ,układać mozesz ?sluchac muzyki mozesz odpowiedniej ,telewizje ogladac mozesz ,zmywac naczynia mozesz, malować się mozesz nawet drogimi produktami i polskimi i zagrnicznymi tego Bog ci nie zabroni ? ciuchy na sobie polskie tez mozesz nosic? a czego ci nie wolno wiazac sie katolikiem ,robierac na go ,przestrzegac przepisów musisz i drogowych i sadowych ,z kolezankami morzesz się spotykać ? ale nie z katolickimi adoratorami czy to polskimi czy niemeickimi ? bo bdziesz ukarana mocno ?
Tak, małżeństwo jest możliwe, pamietaj jednak, że Twój przyszły mąż złoży przyrzeczenie o wychowaniu dzieci w wierze katolickiej i musisz to wziąć pod uwgę.
Cytuję fragmenty Rozdziału VI Kodeksu Prawa Kanonicznego "Małżeństwa mieszane":
Kan. 1124 - Małżeństwo między dwiema osobami ochrzczonymi, z których jedna została ochrzczona w Kościele katolickim lub po chrzcie została do niego przyjęta i formalnym aktem od niego się nie odłączyła, druga zaś należy do Kościoła lub wspólnoty kościelnej nie mającej pełnej łączności z Kościołem katolickim, jest zabronione bez wyraźnego zezwolenia kompetentnej władzy.
Kan. 1125 - Tego rodzaju zezwolenia może udzielić ordynariusz miejsca, jeśli istnieje słuszna i rozumna przyczyna, nie może go jednak udzielić bez spełnienia następujących warunków:
1 strona katolicka winna oświadczyć, że jest gotowa odsunąć od siebie niebezpieczeństwo utraty wiary, jak również złożyć szczere przyrzeczenie, że uczyni wszystko, co w jej mocy, aby wszystkie dzieci zostały ochrzczone i wychowane w Kościele katolickim;
2 druga strona winna być powiadomiona w odpowiednim czasie o składanych przyrzeczeniach strony katolickiej, tak aby rzeczywiście była świadoma treści przyrzeczenia i obowiązku strony katolickiej;
3 obydwie strony powinny być pouczone o celach oraz istotnych przymiotach małżeństwa, których nie może wykluczać żadna ze stron.
Pozdrawiam ![]()