femte napisał/a:Matematyka jest...
To co napisalas koreluje ze spadkiem liczby wierzacych i praktukujacych w Polsce co jest trafnym spostrzezeniem, gdyz z reguly nihilizm, ateizm, brak wiary koreluje ze wzrostem przestepczosci z tym ze nacisk jest na te gospodarcza. Jesli sie wiec porowna to obecnie z tym co bylo za PRLu i skoreluje ze znacznym spadkiem wierzacych, to ew. mozna podjac wnioski takie jak podjelas ale w zupelnie innym kierunku.
Wogole mylisz wplyw kultury, systemu, sytuacji na poziom przestepczosci i to jeszcze bez wyszczegolnenia przyczyn, jej rodzajow.
Podajesz jakies artykuly, stosujesz tu wolne, niezwiazane ze soba powiazania, negujesz wplyw najpowszechniejszego znanego czynnika czyli alkoholizmu.
Jesli jestes ateistka to az rece opadaja bo poziom wnioskowania, skojarzenia jest wyjatkowo niski. Wlasnie odwrotnie, zamiast poruszac sie w swoich wyobrazeniach, nalezaloby sie pochylic nad prawdziwymi przyczynami roznych zjawisk, zamiast na sile kojarzyc nie zwiazane ze soba rzeczy.
To az ZENUJACE ze nie uzylas zwyklego google i nie przeczytalas pierwszego z brzegu opracowania na temat przestepczosci, ktorego przyczynami sa:
- Bezrobocie
- Bieda, niski poziom zycia
- Zbyt lagodne wyroki
- Zle wychowanie dzieci
- wielokulturowosc (obecnosc cudzoziemcow) - ksenofobia, zawisc, odmiennosc (najmniejszy % tutaj)
- Upadek obyczajow, brak poszanowania dla tradycyjnych wartosci (w tym panstwa - bardz dobry przyklad Holandia vs. Polska)
- brutalne obrazy w TV, kinie
- brutalne gry
- bezboznosc, upadek religijnosci w spoleczenstwie
JEST WIEC DOKLADNIE ODWROTNIE NIZ SUGERUJESZ.
Moim zdaniem, tym bardziej ateizm powinien sklaniac do poszukiwania prawdy nic do prezentowania...po prostu glupoty.
A co do uczonych to wielu wybitnych bylo i jest wierzacych tak samo jak i pracujacych na uczelniach. Z ta tylko roznica ze na zachodzie jest postepujacy laicyzm a w Polsce nadal jest sporo ludzi wierzacych. Ich liczba sie zmniejszyla znacznie, tak samo jak sie zwiekszyl poziom niektorych przestepstw. To oczywista korelacja biorac pod uwage przyczyny przestepstw, ktore podalem wyzej.
femte napisał/a:W Danii spozycie alkoholu jest wieksze, pijanych nie widac. Popularne sa trzylitrowe kartoniki z winen. Teraz w weekend duzo ludzi siedzialo nad morzem przy stolikach, np, pieciu ludzi i dwa kartoniki. Wiele innych butelek. Cale szkrzynki piwa w bagaznikach. Pily babcie po dziewiecdziesiat lat. Nikt nie byl pijany, mimo ze srednia wypita na glowe byla na pewno wieksza niz w podobnej sytauacji w Polsce. Bo pija wszyscy, nie tylko mezczyzni i pija tak zeby byc podpitym przez caly weekend ale nie pijanym w trupa.
Jak wyglada typowa impreza firmowa w obszarze kulturowym Skandynawi. Otoz ma miejsce w lokalu zamknietym. W momencie kiedys gosc jest pijany w trupa, pod tylne dzwi podjezdza samochod i zawozi go do domu tak zeby nikt nie widzial. Publiczne bowiem pokazanie sie w takim stanie jest pietnowanie spolecznie. Jest to woczywiscie hipokryzja i jest tam o wiele gorzej niz w Polsce.
Co wiecej dane statystyczne, to ta matematyka na ktora sie powolujesz mowi ze srednie spozycie alkoholu w Polsce jest ... PONIZEJ SREDNIEJ EUROPEJSKIEJ. A wiec w kraju chrzescijanskim...pije sie mniej. Przed polakami sa np. niemcy, dunczycy, brytyjczycy.
Jest jeszcze cos takiego jak ryzykowne picie w ktorym polska jest na 15 miejscu w UE ze wskaznikiem 19l dla mezczyzny, gdzie np. Fin ma 42l a wspomniany Dunczyk 38l mocnego - dane WHO
Dziewczyno do ksiazek, do encyklopedii, do danych, do opracowan bo to co wypisujesz tutaj to sa KOMPLETNE BZDURY!!!!