Nie wiem co sie ze mną dzieje. Skończyłam studia i wróciłam do rodzinnegi miasto bo miałam tam pracę. Teraz straciłam pracę i nie moge znalezc nowej.
Co gorsza, mam tutaj bardzo mało znajomych, tylko 2 koleżanki z którymi zawsze moge porozmawiać. Zawsze chciałąm mieszkac w dużym mieście, uciec z tej dziury, lecz nie udało mi się. na studiach rozpadł sie mój związek z chłopakiem z Poznania.
Dusze się, nie mam szans tutaj na jakiekolwiek zycie towarzyskie, nie poznaje nowych ludzi, nie mam z kim porozmawiać, iśc do kina
po prostu zaczynam wariować. Poznanie tutaj wartościowego faceta jest niemożliwe. Sporo ludzi, moich znjomych wyjechało, albo za granicę za praca albo do dużego miasta.
Mam 30 lat i jestem na kompletnym "lodzie", bez pracy, bez znajomych, bez szans
((((((((((((
Wyjedż.Jesteś młoda i wykształcona.Poradzisz sobie.Zobaczysz.
A co Cię trzyma w tym mieście?
Zaloguj sie na jakimś portalu randkowym polskim lub nie i zobaczysz znajdziesz kogos w wyjedziesz daleko;)
Również jestem zdania, że powinnaś wyjechać. Przecież nic Cię tu prawie nie trzyma
a w nowym miejscu zaczniesz wszystko od nowa, może inaczej będziesz żyła niż dotychczas.
Zaloguj sie na jakimś portalu randkowym polskim lub nie i zobaczysz znajdziesz kogos w wyjedziesz daleko;)
Przeciw. Portale randkowe ? Odpada- nigdy nie wiemy kto siedzi po drugiej stronie. Jest tyle tam psychicznych ludzi, że poezja. Jeżeli ma poznać swoją miłość to na pewno nie na takich portalach. Na każdego przyjdzie pora w odpowiednim czasie. Nic na silę .
Umówiłam się z paroma z portalu randkowego. To byli normalni faceci, po studiach nawet, jeden nawet bardzo niesmiały, ale na pewno jest tam tez wielu "nienormalnych", trzeba uważąc. Akurat z nimi nie zaiskrzyło.
Mala - i tak nic mądrego w swojej miejscowości nie masz do roboty - więc spakuj walizkę i wyjedź. Zamknij poprzedni, rozpocznij nowy rozdział - w nowym miejscu, z nowymi ludźmi. Poradzisz sobie. Nawet jeśli na początku będzie ciężko to przynajmniej nie wpadniesz w marazm, który dość szybko pewnie Cię dopadnie, jeśli nic ze sobą nie zrobisz.
A portale randkowe są ok ![]()
Dokładnie. Jesteś młoda, po studiach, żadnych zobowiązań - co Ci szkodzi ułożyć sobie życie tak jak chcesz? Wyjedź i zacznij wszystko od początku. Znajdź pracę, mieszkanko, naciesz się tą zmianą a facet sam się znajdzie
nie rób nic, co miałoby Cię unieszczęśliwić bo szkoda życia na to. Jesteś na takim etapie, że łatwo odnajdziesz swoją drogę.
No tak, ale to nie jest takie łatwe. Byłam już na kilku rozmowach o pracę w Poznaniu. Tylko że na tych rozmowach jest mnóstwo innych kandydatów i nie powiodło mi się. Straciłam nadzieję, że to się uda.
Najgorsze co możesz zrobić to stracić wiarę. Nie wolno się poddać. Teraz ogólnie jest ciężko na rynku pracy, bo jest dużo chętnych a mniej pracy. Dużo robi usmiech na twarzy i pozytywne nastawienie - wtedy potencjalny pracodawca widzi osobę wesołą, pewną siebie, wiedzącą czego chce od zycia.
12 2010-04-28 13:37:49 Ostatnio edytowany przez mala7 (2010-04-28 13:50:38)
azile masz rację. Byłam niedawno na rozmowie, a za mna kilka innych osób. Odpadłam, bo mówiłam takim zmeczonym głosem jak 60 letnia babcia, pomimo, że jakieś umiejetności mam
Jak się szuka pracy tak długo to człowiek popada w znerwicowanie i trudno to opanować. Wiem, że wiara w siebie, usmiech i pewność siebie mają duże znaczenie na rozmowie a dałam taka plamę.
Mala pokaż, że jestes przebojową, mądrą dziewczyną, która wie, czego chce a potencjalni pracodawcy napewno przychylniej spojrzą na Twoją kandydaturę. I nie poddawaj się. Jak już dziewczyny pisały, najgorzej jest stracić nadzieję, poddać się. Musisz przekonywać samą siebie, że dasz radę. Umawiaj się na kolejne rozmowy i nie gadaj jak zmęczona życiem babcia, co ostatnio miało miejsce, ale pokaż że jesteś coś warta. Napewno się uda.
Na chwile bądź aktorką
wmów sobie, że zagarsz rolę pewnej siebie i wiedzącej czego chcesz kobiety. Pomyśl, jak wiele możesz wygrać. PRACĘ! A wtedy nie będziesz już musiała udawać, bo Twoje życie wreszcie się zmieni na lepsze i uśmiech na Twojej twarzy będzie codziennie
sama tak miałam. Nawet jak miałam zły humor to przyklejałam sobie delikatny uśmiech, iskierki do oczu i szłam dumnie przed siebie. Tk trzeba na rozmowie. Nie możesz być kolejną, szarą osobą, która wygląda jakby się miała zaraz popłakać, bo takie osoby nie są chętnie przyjmowane. Zmień nastawienie a NAPEWNO Ci się uda ![]()