Mity - naszym drogowskazem, wykładnią, tożsamością? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Mity - naszym drogowskazem, wykładnią, tożsamością?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Mity - naszym drogowskazem, wykładnią, tożsamością?

Kultura?

Kultura i wiedza jest fajnym aspektem, który reprezentuje nas w dyskusjach.

Nie oszukujmy się, ale wszyscy chcemy być obeznani?.

Jest wiele środków wyrazu, z którymi się zgadzamy bądź nie. Bywamy na sztukach, wystawach, ekranizacjach, koncertach...

Pomimo walorów artystycznych i pobudzenia naszej wrażliwości nie zawsze podzielają one nasz pogląd.

Kultura to element naszego wychowania, który wywiera na nas wpływ. Często świadomy, częściej nie.

W szkole uczono nas mitów greckich, rzymskich? Karmiono nas filozofią Platona.

Jaki wpływ i co nam zostało z mało świadomej drogi edukacyjno-wychowawczej?

Staramy się rozwijać swój światopogląd o aspekty, o których nie mówiono na lekcjach historii i religii, czy biernie trwamy przez lata w utartych szlakach?

Dążymy ku nowoczesności, czy bezkompromisowo utrwalamy kanony, w których nas wychowano?

Jaki wpływ na naszą rzeczywistość mają wychowawcze trendy wyznaniowe, duchowe, filozoficzne?

Jak wyryło się w naszej psychice wychowanie?

I wreszcie nasza duchowość, jest adekwatna do wychowania? Czy każdy ją posiada? Taką wrażliwość bez względu na okoliczności edukacyjne?

Zachęcam do dyskusji na temat tego, co nas pobudza, a co wywołuje w nas odruch wymiotny.
Zachęcam do rozmów na temat wpojonej kultury, z którą trudno się zgodzić.
Opowiedzcie nam o tym, z czym się trudno zgodzić, co wykracza poza rzeczywistość i odczucia normalnego człowieka. I o tym, co wywołuje w Was niechęć, żeby nie powiedzieć wrogość.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mity - naszym drogowskazem, wykładnią, tożsamością?

Jeśli chodzi o szkołę i wzorce, to mówiąc szczerze myślę, że ważniejsze od Platona (o którym przynajmniej ja miałam pół lekcji) i mitów greko-rzymskich (których było więcej ale nikt sie nimi bardziej nie przejął), istotniejsze dla nas są kulturowe wzorce, archetypy. Żeby nie szukać daleko pierwszy z brzegu, motyw matki - czego o matkach nauczyła nas szkoła? Że dobre matki to te cierpiące i poświęcające się. Albo motyw państwa - Polska Chrystusem narodów etc etc.

3

Odp: Mity - naszym drogowskazem, wykładnią, tożsamością?

Wrogosc wywoluje we mnie religijnosc duza i seksizm. Kiedy poszlam do szkoly mialam juz tak silnie wpojone rzeczy wlasne w glowe, ze szkola nie miala zadnego wplywu.

4 Ostatnio edytowany przez Summerka (2015-04-20 07:34:36)

Odp: Mity - naszym drogowskazem, wykładnią, tożsamością?

Wzorce kulturowe  w szkole  to chyba mało pamiętam. Wzorce historyczne pozwoliły czuć się dumnym, że jest się Polakiem. To podkreślanie  polskości i tożsamości narodowej utkwiło mi w pamięci. Wzorce literackie pokazywały, jak Polacy bronili swojej ojczyzny. Teraz nikt tego nie chce pamiętać, a jeśli tak - to w innym kontekście i w innej bardziej spektakularnej formie.

5

Odp: Mity - naszym drogowskazem, wykładnią, tożsamością?
Vian napisał/a:

Jeśli chodzi o szkołę i wzorce, to mówiąc szczerze myślę, że ważniejsze od Platona (o którym przynajmniej ja miałam pół lekcji) i mitów greko-rzymskich (których było więcej ale nikt sie nimi bardziej nie przejął), istotniejsze dla nas są kulturowe wzorce, archetypy. Żeby nie szukać daleko pierwszy z brzegu, motyw matki - czego o matkach nauczyła nas szkoła? Że dobre matki to te cierpiące i poświęcające się. Albo motyw państwa - Polska Chrystusem narodów etc etc.

To, co piszesz, o wpajaniu dziewczynkom wzorca matki, warto poszerzyć o uczenie dziewczynek, że niewiele im wypada. Dla mnie jest to pozbawianie przyszłych kobiet odruchów obronnych. Jak ma wyrazić coś z czym się nie zgadza skoro musi być zawsze grzeczna, bo kobiecość = grzeczność?

NinaLafairy napisał/a:

Wrogosc wywoluje we mnie religijnosc duza i seksizm. Kiedy poszlam do szkoly mialam juz tak silnie wpojone rzeczy wlasne w glowe, ze szkola nie miala zadnego wplywu.

A dlaczego religijność?

Summerka napisał/a:

Wzorce kulturowe  w szkole  to chyba mało pamiętam. Wzorce historyczne pozwoliły czuć się dumnym, że jest się Polakiem. To podkreślanie  polskości i tożsamości narodowej utkwiło mi w pamięci. Wzorce literackie pokazywały, jak Polacy bronili swojej ojczyzny. Teraz nikt tego nie chce pamiętać, a jeśli tak - to w innym kontekście i w innej bardziej spektakularnej formie.

Na mnie duży wpływ wywarł swoją twórczościom Broniewski, z jego wierszy dowiedziałam się więcej o wojnie, niż z lekcji historii.

Mnie szkoła raczej "nie zepsuła". Pochodzę z dość nietypowej rodziny, w której dzieciom wolno było mieć własne zdanie. Często głupie, bo głupie, ale zawsze mieliśmy możliwość jego wypowiedzenia i rodzice słuchali.
Bardzo duży wpływ na mój światopogląd miał nauczyciel PO. Na swoich lekcjach przybliżał nam prawdziwą historię i od niego dowiedzieliśmy się o 18 września, Katyniu, Smoleńsku. Podziwiałam jego postawę, za którą w końcu został odsunięty od nauczania i zesłany do świetlicy szkolnej jako opiekun.
Jeżeli chodzi o lekcje religii, to moi rodzice sami korygowali spojrzenie na Kościół i wiarę. Pytali, co było na lekcji i przedstawiali własną wersję. Dzięki temu nie jesteśmy ślepo wpatrzeni w Kościół i nie traktujemy jego doktryny, jako jedyną słuszną.

Ostatnio zauważyłam, że większość wiedzy szkolnej pozostała w nieznanych zakamarkach mojego umysłu. Gdy narodzi się dyskusja, przypominam sobie wiadomości, jakby ktoś uruchomił guzik.

6

Odp: Mity - naszym drogowskazem, wykładnią, tożsamością?

Fajnie i Miło jest wiedzieć że Kobieta jest Boginią a nie tylko Matką Boga
Starożytność to bogate i dobrze wyposażone targowisko
Etruskowie stawiali związek i rodzinę. Etruskie kobiety były partnerkami dla swoich mężów.
To co teraz nazywamy rzymskimi w rzeczywistości było etruskie np.cyfry
Egipskie kobiety miały więcej praw od rzymianek choćby w kwestii finansów i dysponowania nimi
Niestety bezpośrednim spadkobiercą Cesarstwa Rzymskiego jest...Chrześcijaństwo
W drapieżnym świecie nadstawianie drugiego policzka nie jest dobrym rozwiązaniem
Sokrates co prawda mówił że lepiej być ofiarą niźli katem i dla osób wrażliwych być może jest to dobre rozwiązanie
Aczkolwiek chcąc się rozwijać i godnie żyć trzeba walczyć czasem jak Sufrażystki bite i rozpędzane konnicą bo śmiały upomnieć się o prawa kobiet.Nieograniczony dostęp do wiedzy-własny majątek-prawa wyborcze szwajcarki otrzymały je dopiero w 1971
plus sprawy całkiem współczesne równe traktowanie w miejscu pracy itp. Mity co one nam dają a no prawo wyboru i nie jest ważne czy Atena istniała naprawdę bardziej o typ charakterologiczny.Dziewczynka ma wybór może zostać żoną i matką albo tylko matką może też być jak Artemida i nie chcieć mężczyzny. W chrześcijaństwie islamie hinduizmie ... kobieta niezamężna to gorsza kobieta. Wiedza daje wybór możesz być Amazonką i uczyć się władać mieczem a nie koniecznie siedzieć przy kądzieli.
Dlaczego nie mogą nie mogły stać obok siebie Kościół Katolicki i Świątynia Svantevita czy Izydy lub Hery ?
Mity mówią jak było i jak powinno być. Ok.nie bierzmy wszystkiego dosłownie ale można pogodzić komercyjny szał zakupów w Galerii handlowej z kojącym szumem lasu wyciszeniem... Każda z nas chce mieć ładne ubrania i dużo par butów i jak to się ma do sloganu bądźcie ubodzy ...bo czeka na was królestwo... NIE -Nasze Królestwo jest tu i teraz nie należy się umartwiać tylko być szczęśliwym nie ubogim ani duchowo ani materialnie i nie deptać innych a żyć w zgodzie ze sobą. Dziękuję

7

Odp: Mity - naszym drogowskazem, wykładnią, tożsamością?

Mitologia grecka (rzymska) to dla mnie zbiory baśni z dobrym lub złym zakończeniem.
Zasze lubiłem czytać o wiarołomnym Zeusie, mszczącej się na na jego kochankach Herze, ogarniętym paranoją Kronosie kanibalu, czy wojnie Tytanów z Olimpem.
Z tych opowieści wynikało, że o ile ludzie nie próbowali porywać się na ich przywileje, bogowie mieli ich w głębokim poważaniu.
Niczego głębszego nie rozpatrywałem.
Natomiast z Bblią było inaczej.
Znając konteksty historyczne, z bezkrytycznego przyjęcia za niepodlegający dyskusji dogmat o stworzeniu świata itp. w dzieciństwie, wraz ze wchłanianiem wiedzy w szkole i poza nią pogląd zmienił się nie do poznania.
O ile wciąż nie neguję istnienia Najwyższego, o tyle Biblia stała się zbiorem metafor, które, w zależności od kąta spojrzenia, mogą podlegać więcej niż jednej, interpretacji tego co było, jest i będzie.

8

Odp: Mity - naszym drogowskazem, wykładnią, tożsamością?

Poza wiarą nie widzę innego powodu, żeby Biblię traktować inaczej niż jakąkolwiek inną mitologię...

9

Odp: Mity - naszym drogowskazem, wykładnią, tożsamością?
Vian napisał/a:

Poza wiarą nie widzę innego powodu, żeby Biblię traktować inaczej niż jakąkolwiek inną mitologię...

Zgadzam się z tym z jednym zastrzeżeniem.
(odnosi się to zresztą do świętych ksiąg judaizmu i islamu, jako wyrosłych z jednego pnia).
Kolejne teorie naukowe, przeczące kreacjonizmowi odnoszą się do zapisów Biblii,  nie zaś do "wymarłych" wierzeń, czy mitologii hinduistycznych, buddyzmu, czy shintoizmu.
Myślę, że z tego powodu Biblia jest jednak w innym miejscu, niż pozostałe mitologie.

10

Odp: Mity - naszym drogowskazem, wykładnią, tożsamością?

Nie rozumiem?
Jaka teoria naukowa przeczy mitologii judeochrześcijańskiej, ale nie przeczy np. mitologii greckiej?

11

Odp: Mity - naszym drogowskazem, wykładnią, tożsamością?
Vian napisał/a:

Nie rozumiem?
Jaka teoria naukowa przeczy mitologii judeochrześcijańskiej, ale nie przeczy np. mitologii greckiej?

Doskonale rozumiesz o co mi chodzi Vian, tylko przekora przeważyła.:)
Powtórzę, że Biblia jest tą księgą, której zapisy są negowane przez naukę.
Nikt sobie nie zawraca głowy, by odnosić teorię Big Bangu do innych mitologii, lecz właśnie do Biblii. Czyż nie?
I tylko o to mi chodzi, że jest inaczej traktowana.
Że to mitologia, jak każda inna, wiadomo, że tak.

12

Odp: Mity - naszym drogowskazem, wykładnią, tożsamością?

Nie, serio nie rozumiem.

Nikt sobie nie zawraca negowania tego, że to Zeus ciska pioruny z chmury, bo i mało kto w to wierzy, a w to, że Ziemia powstała w ciągu 6 dni 6000 lat temu z hakiem wierzy cała masa ludzi.

Zresztą hinduskie (czy jakieś tam inne) mity też są negowane, ale nie słyszymy o tym tyle, bo jesteśmy w innym kręgu kulturowym. Sama poznałam hinduskiego działacza ateistycznego i racjonalistę, który działa w Indiach i tam raczej neguje tamte mity - siłą rzeczy.

13

Odp: Mity - naszym drogowskazem, wykładnią, tożsamością?

Piszac tutaj troche jednak brakuje wam "spojrzenia". Co widac.

1. Po pierwsze w pismach "starozytnych" znajduje odbicie wspolna historia ludzkosci, ktora znajduje sie poza zakresem badan historycznych a wiec przed cywilizacja sumerysjka. Dowodem na to jest obecnosc tych samych "bogow", historii i znaczen w roznych kulturach na roznych kontynentach.

2. PS sklada sie z NT i ST. NT zostal napisany przez swiadkow o czym swiadcza dowody w postaci datowanych na 1w. n.e fragmentow NT. ST zostal napiany przez wielu autorow, czesciowo tez na podstawie tekstow wczesniejszych (np. Noe - Untapisztin) a zrodla "objawien" sa rozne na tyle ze mozna okreslic co najmniej 4 takie (objawienia duchowe, bezposrednia dzialalnosc nephilim - o tak wystepuja nawet na plaskorzezbach z rejonu mezopotamii, obserwacje paleoastronautyczne oraz filozofie wlasne - przemyslenai zyciowe). Poza tym niektorzy badacze uwazaja ze w konkretne historii wplecione sa wydarzenia z dwoch roznych okresow historycznych, w miare "wspolczesnego" dla piszacego oraz dawniejszego, pochadzacego z nawet nieznanego nam okresu i miejsca. Zobaczcie nawet ruiny Troi, 22 czy 23 warstw i zadna nie odpowiada znanemu nam w miare wspolczesnie (starozytnie) miastu co oznacza ze jego historia siega tysiecy lat wstecz. Czy informacje o pismie i miastach z przed potopu a wiec ponad 10 tys. lat temu (biorac pod uwage umiejscowienie zmian klimatycznych).

A wszystko wrzucacie do jednego worka, tak jakby rower, samochod, lodz i samolot byly pojazdami tego samego rodzaju.

14

Odp: Mity - naszym drogowskazem, wykładnią, tożsamością?
kamil084 napisał/a:

Fajnie i Miło jest wiedzieć że Kobieta jest Boginią a nie tylko Matką Boga
Starożytność to bogate i dobrze wyposażone targowisko
[...]
Mity co one nam dają a no prawo wyboru i nie jest ważne czy Atena istniała naprawdę bardziej o typ charakterologiczny.Dziewczynka ma wybór może zostać żoną i matką albo tylko matką może też być jak Artemida i nie chcieć mężczyzny. W chrześcijaństwie islamie hinduizmie ... kobieta niezamężna to gorsza kobieta. Wiedza daje wybór możesz być Amazonką i uczyć się władać mieczem a nie koniecznie siedzieć przy kądzieli.
Dlaczego nie mogą nie mogły stać obok siebie Kościół Katolicki i Świątynia Svantevita czy Izydy lub Hery ?
Mity mówią jak było i jak powinno być.[...]

Odniosę się tylko do części Twojej wypowiedzi.
Bardzo ciekawa uwaga. Starożytni bogowie mieli wady. Podobnie do ludzi byli chciwi, samolubni, zazdrośni, lubieżni, pragnęli sławy i chwały, między nimi rodziły się spory. Od ludzi różniła ich nieśmiertelność i władza.

Człowiekowi łatwiej jest utożsamić się z bóstwem, które jest do niego podobne.
Chrześcijański Bóg (przykładowo) jest nieomylny, nieskazitelny... Nie można mu dorównać.

Człowiek zawsze pragnął posiąść cechy boskie.
Starożytni bogowie byli ludziom bliżsi, bo posiadali ludzkie wady.
A jak dorównać komuś idealnemu?
Chrześcijańska droga do świętości w tym życiu jest niemożliwa, dlatego obiecano ją po uwolnieniu duszy z grzesznego ciała.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Mity - naszym drogowskazem, wykładnią, tożsamością?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024