nieudacznik życiowy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » nieudacznik życiowy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: nieudacznik życiowy

Witam, pierwszy raz mam zamiar coś napisać chociaż śledze to forum już jakiś czas temu i dopiero przed chwilą sie tutaj zarejestrowałam.
Nie wiem może to głupie może i nie ale nie mam z kim porozmawiać. Tak wiem mam rodziców, rodzeństwo, chłopaka..
ale niestety potrzebuje czegoś zupełnie nowego, przejdzmy do sedna.

Ostatnio bardzo dużo myśle o sobie, o swoim życiu, przeszłości i terażniejszości, jakim jestem i jakim byłam człowiekiem, co jest ze mną nie tak, co robie źle.  Moge stwierdzić, TAK JESTEM NIEUDACZNIKIEM, nic mi w życiu nie wyszło.. nie zdana matura, nie zdane prawo jazdy,brak szczęścia chociażby w trafieniu głupim papierkiem do kosza, zero jakich kolwiek osiągnięć co kiedyś byłoby nie dopomyślenia, przecież bylam sportowcem. Nawet z ludzmi mi się nie układa, trace wszystkich po kolei po mimo że jestem na prawde dobrym człowiekiem wszyscy to wykorzystują a potem odchodzą. W miłości to samo, nic mi się nie układa, ja wiem że zaraz zaczniecie mi odisywać " powinnaś się zmienić, skoncz sie użalać nad sobą, weź się za siebie..' itd itp tylko to wszystko zaczęło się dziać zaraz po wejściu do gimnazjum (chyba w każdym bądź razie przed bierzmowaniem) zaczęłam olewać kościol, modlitwy, religie nie chodzilam na lekcje, przy wilgilijnym stole nie łame się opłatkiem przychodze tylko po jedzenie i wracam do pokoju, kiedy jest kolenda po prostu wychodze z domu i wracam kiedy ksiądz pojdzie. Czuje,że to wszystko co dzieje się w moim zyciu, to że nic mi nie wychodzi po mimo tylu starań, możecie nie uwierzyć ale zawsze dawałam z siebie ponad 100% do wszystkiego, nigdy nic nie wychodzilo zawsze musialam coś zawalić, zawsze bylam najgorsza, myśle że to wina tego że oddaliłam się od Boga.. a może raczej porzuciłam go? Brak Jego obecności w moim życiu..
Jejku, nie wiem jestem w takiej rozsypce że nawet nie patrze na zdania ktore i tak się pewnie nie kleją po prostu chce wyrzucić to z siebie i chce żeby ktoś mi coś na ten temat powiedział.
jak myślicie? Czy to może być spowodowane właśnie tym? Mam 22 lata, chciałabym utrzymać swoją prace bo jest na prawde dobra, zdać mature iśc na studia, zdać prawo jazdy, być szczęsliwa, nie zchrzanić czegoś za co sie zabiore,i w koncu.. zobaczyć w oczach moich najbliższych DUMĘ, że mają kogoś takego..

Zobacz podobne tematy :
Odp: nieudacznik życiowy

Witaj. To, że nie zdałaś matury, nie masz prawa jazdy to nic nie przekreśla. ZAWSZE możesz tego dokonać, możesz poprawić to na czym Ci zależy. Nikt nie jest nieudacznikiem i nie mów tak o sobie. Masz strasznie niską samoocenę. I niepokoi mnie najbardziej w Twojej wypowiedzi to, że chcesz pokazać innym, na co Cię stać, chcesz im udowodnić to. A powinnaś udowodnić to przede wszystkim sobie. Złą kolejność obrałaś smile Najpierw TY, potem reszta świata. To, że Ci nie wychodzą różne rzeczy może być spowodowane tym, że za bardzo się tym przejmujesz przed wykonaniem tego. I tak o tym ciągle myślisz, za bardzo się skupiasz na obawach, że potem chcąc, nie chcąc źle to robisz. Musisz próbować skupiać się na tym co robisz w danej chwili, a nie myśleć o tym jak Ci to wyjdzie, że coś popsujesz itd. Te myśli próbuj wyrzucić z głowy.
Da się zmienić to wszystko z czym masz problemy. To jest możliwe ! Proszę tylko, byś w to uwierzyła. Walcz o lepszą siebie dziewczyno ! smile A ja wierzę, że Ci się to uda smile

3

Odp: nieudacznik życiowy

Ja jestem człowiekiem, który w swoim życiu również oddalił się od Boga. Nie chodziłem do koscioła, życie stało się monotonią, a najgorsze było to, ze na wszystko brakowało mi czasu. Stałem się strasznym leniem. Z biegiem czasu podobnie jak Ty zacząłem zadawać sobie pytania. Dlaczego tak jest? Dlaczego zaczynam żyć dla siebie? Dlaczego nie potrafię zorganizować sobie życia? I odpowiedź pojawiła się. smile Ja nie potrafię żyć bez Boga. Bóg chce, aby mu zaufać. Swoje sprawy troski dzielić z nim. Poczułem radosc z pójscia do koscioła. Nie przeszkadza mi nawet gdy czasem jest kiepski ksiądz. smile Lubie w kosciele ten uroczysty nastrój i samo wejście do koscioła. Zwłaszcza starsze koscioły mają swój nastrój. Zauwazyłem, ze potrafię poczuć radosc z najmniejszych rzeczy, których dawniej nawet nie zauważałem. A najwazniejsze jest poczucie, że ta droga jest dobra, daje satysfakcję, leczy z chorób duszy. Przyjemne jest uczucie, że ja jestem ważny dla Boga, On jest o mnie zazdrosny, chce żebym razem z Nim był szczęśliwy. O mocy Boga może zaświadczyć ten fragment, który chyba jest najlepszy z całej Bibli.
"Bo Ja jestem Pan, Bóg twój, Bóg zazdrosny, karzący nieprawość ojców na synach w trzecim i w czwartym pokoleniu - tych, którzy Mnie nienawidzą, a który okazuje łaskę w tysiącznym pokoleniu tym, którzy Mnie miłują i strzegą moich przykazań. "

Czym jest 4 pokolenie do tysięcznego pokolenia łaski Boga. smile

4

Odp: nieudacznik życiowy
zaklopotana123451 napisał/a:

Witaj. To, że nie zdałaś matury, nie masz prawa jazdy to nic nie przekreśla. ZAWSZE możesz tego dokonać, możesz poprawić to na czym Ci zależy. Nikt nie jest nieudacznikiem i nie mów tak o sobie. Masz strasznie niską samoocenę. I niepokoi mnie najbardziej w Twojej wypowiedzi to, że chcesz pokazać innym, na co Cię stać, chcesz im udowodnić to. A powinnaś udowodnić to przede wszystkim sobie. Złą kolejność obrałaś smile Najpierw TY, potem reszta świata. To, że Ci nie wychodzą różne rzeczy może być spowodowane tym, że za bardzo się tym przejmujesz przed wykonaniem tego. I tak o tym ciągle myślisz, za bardzo się skupiasz na obawach, że potem chcąc, nie chcąc źle to robisz. Musisz próbować skupiać się na tym co robisz w danej chwili, a nie myśleć o tym jak Ci to wyjdzie, że coś popsujesz itd. Te myśli próbuj wyrzucić z głowy.
Da się zmienić to wszystko z czym masz problemy. To jest możliwe ! Proszę tylko, byś w to uwierzyła. Walcz o lepszą siebie dziewczyno ! smile A ja wierzę, że Ci się to uda smile

Dziękuje Ci bardzo za tą odpowiedź, szczerze mówiąć myślałam że nikt już nie odpowie.
Jesteś bardzo dobrym człowiekiem.. ludzie otaczający się wokól Ciebie mają ogromne szczęscie!!;)
i własnie postawiłaś mnie na nogi, dałaś mi przysłowiowego 'kopniaka w tyłek'
jestem Ci bardzo wdzięczna i mam nadzieje że uda mi się zmienić swoje nastawienie do siebie i świata,
zajmę się swoimi wadami i samooceną, zaczne sie skupiać na tym co robie TERAZ a nie co bedzie później.
w końcu to ja buduje swoją przyszłość, nie moge jej za każdym razem przekreślać..

5

Odp: nieudacznik życiowy
adamajkis napisał/a:

Ja jestem człowiekiem, który w swoim życiu również oddalił się od Boga. Nie chodziłem do koscioła, życie stało się monotonią, a najgorsze było to, ze na wszystko brakowało mi czasu. Stałem się strasznym leniem. Z biegiem czasu podobnie jak Ty zacząłem zadawać sobie pytania. Dlaczego tak jest? Dlaczego zaczynam żyć dla siebie? Dlaczego nie potrafię zorganizować sobie życia? I odpowiedź pojawiła się. smile Ja nie potrafię żyć bez Boga. Bóg chce, aby mu zaufać. Swoje sprawy troski dzielić z nim. Poczułem radosc z pójscia do koscioła. Nie przeszkadza mi nawet gdy czasem jest kiepski ksiądz. smile Lubie w kosciele ten uroczysty nastrój i samo wejście do koscioła. Zwłaszcza starsze koscioły mają swój nastrój. Zauwazyłem, ze potrafię poczuć radosc z najmniejszych rzeczy, których dawniej nawet nie zauważałem. A najwazniejsze jest poczucie, że ta droga jest dobra, daje satysfakcję, leczy z chorób duszy. Przyjemne jest uczucie, że ja jestem ważny dla Boga, On jest o mnie zazdrosny, chce żebym razem z Nim był szczęśliwy. O mocy Boga może zaświadczyć ten fragment, który chyba jest najlepszy z całej Bibli.
"Bo Ja jestem Pan, Bóg twój, Bóg zazdrosny, karzący nieprawość ojców na synach w trzecim i w czwartym pokoleniu - tych, którzy Mnie nienawidzą, a który okazuje łaskę w tysiącznym pokoleniu tym, którzy Mnie miłują i strzegą moich przykazań. "

Czym jest 4 pokolenie do tysięcznego pokolenia łaski Boga. smile

bardzo mądre słowa, aż nie wiem co na nie odpowiedzieć.
Jednak człowiek potrafi się zmienić, a raczej Bóg potrafi Go nawrócić.
Może w moim przypadku właśnie zaczyna się to dziać? może zrozumiałam że teraz ja nie moge żyć bez Boga?
Nie wiem ale to silniejsze ode mnie, mam ochote wszystko Mu powiedzieć, wypłakać się jak nigdy i przeprosić za to,że wolałam zamiast do Niego iśc na spacer,na sklepy, byle by tylko nie zawitać w kościele.. Poprosić i wybaczenie i o wsparcie w mojej dalszej marnej egzystencji

Odp: nieudacznik życiowy

Ojj nie, masz się zająć swoimi ZALETAMI ! Na wady nie patrz, każdy jakieś ma. Ale skupiaj się na zaletach, obserwuj to co robisz i jeśli coś Ci wyjdzie, nawet jakiś drobiazg, to bądź z tego zadowolona, wracaj do tych chwil ciągle, chwal samą siebie i możesz nawet zapisywać sobie codziennie, co Ci fajnie wyszło. Mówiąc drobiazgi mam na myśli nawet takie sprawy jak np.: pościelenie ładnie łóżka, zrobione sobie pięknych kanapek, nauczenie się czegoś dobrze, zrobienie sobie pysznej kawy, czekolady, ładne dopasowanie sobie ubrań na jakieś wyjście.
No po prostu we wszystkim można znajdować jakieś swoje zalety, trzeba tylko umieć to dostrzegać, ale praktyka czyni mistrza, więc jestem pewna, że Ci się to uda smile Tylko noo.. próbuj smile

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » nieudacznik życiowy

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024