Pierwsze spotkanie nad brzegiem jeziora,
pierwszy uśmiech, oderwana kora
od drzewa. A na niej wyryte
i liśćmi okryte
nasze imiona...
Pierwszy wspólny spacer po lesie pobliskim,
nieznany człowiek stał mi się bliskim
na nowo. Pierwszy pocałunek,
w kawiarni rachunek
za ciasto...
Pierwsze zaręczyny, biwak wśród motyli,
tam, gdzie dotąd jeszcze nie byli
sami. A potem spacer długi
wśród letniej szarugi
wieczorem...
Długie rozmowy w ciszy myśli moich,
długie rozważanie wszystkich twoich
słów. A w każdym tajemnica ciekawa,
niczym wypływająca na wierzch lawa
z serc naszych...
*******************************
?.
Miłość zostawiła klucze
na dnie starej szafki
zamknęła wcześniej każdy
element szczęścia
schowała gdzieś gdzie
żaden z nas nie może
mieć do miejsca tego
dostępu
jej oczy lśnią powabnym
blaskiem jak
księżyc który wschodzi
po upalnym wieczorze
jej usta są jak
czerwone maki na tle
złotożółtego zboża
ktoś kiedyś powiedział
że klucze są ukryte w
ciemnościach
a ja się boję ciemności...
******************
Powiedz mi proszę : dlaczego mnie kochasz?
Czy to dlatego cały czas szlochasz?
Tak, to przez ciebie cały czas płaczę,
boję się że ciebie już nie zobaczę...
nie bój się miła, ja będę z Tobą,
będziemy sobie na zawsze ozdobą,
o ukochany, chcę by tak było,
ciepło serdecznie i zawsze miło,
abyśmy z sobą na zawsze zostali,
i bardzo mocno siebie kochali.
Zapewniam ciebie, że spełnię Twe plany
będziemy zawsze razem, Kochany!
****************************
zamówiłam musujący, ciemny napój miłości.
Czekając na kelnera, spojrzałam na innych
popijających gorzki smak przegranej.
Na napój smutku i przerażającej otchłani
nie trzeba było długo czekać,
w ciągu jednej sekundy pojawił się już
między zmęczonymi życiem ludźmi...
został on wypity, a ludzie
stali się przygnębieni,
jeszcze bardziej...
na mój napój musiałam czekać
czekać, czekać...
pojawił się...
musiałam popić go
gorzkim smakiem przegranej...
************************
proszę o wskazówki.. co mogę zmienić i czy się podoba ![]()