Właśnie przeczytałam o żydowskiej bat micwie - to żeński odpowiednik bar micwy, czyli uroczystego wkroczenia chłopca w dorosłość. Jako 13-latek chłopiec żydowski staje się pełnoletni wobec prawa tj. zdolny do przestrzegania przykazań Prawa Mojżeszowego.
Czy sądzicie, że w naszej kulturze coś podobnego mogłoby mieć miejsce? Jest to na pewno związane z całym wychowaniem dziecka, które od małego uczy się odpowiedzialności za swoje decyzje. Uczy się samodzielności, a bar/bat micwa jest społecznym znakiem na "Tak" dla dorosłości.